Dziś jest:
Niedziela, 22 styczeń 2017

We Will Eradicate Radical Islamic Terrorism (tłum. wytępimy islamski radykalny terroryzm)
/Donald Trump podczas inauguracji 20 stycznia 2017/

Komentarze: 18
Wyświetleń: 36879x | Ocen: 6

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5




Nie, 10 sty 2010 16:02   
Autor: FN, źródło: FN   

Regularne otwory na polnych kamieniach

Wiele razy pisaliśmy na tych łamach o tzw. diabelskich kamieniach. Są to przeważnie głazy narzutowe, na których znajduje się wgłębienie przypominające odcisk ludzkiej ręki. Bardzo często przy tego typu kamieniach dochodzi do niezwykłych manifestacji religijnych lub związanych z obiektami UFO. Przykładem sztandarowym jest historia z Emilcina. Tam „obcy” wylądowali dokładnie w pobliżu takiego kamienia. Pojawiły się nawet hipotezy, że są to nadajniki pozostawione miliony lat temu przez obce cywilizacje. Jak wygląda taki klasyczny diabelski kamień? Oto przykład zdjęcia takiego kamienia.

 

Dostajemy bardzo wiele relacji od naszych załogantów, którzy opisują nam różne legendy związane z kamieniami diabelskimi. Oto przykład takiego e-maila:


-----Original Message-----
From: xxxxxxxxx
Sent:

To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: diabelski głaz

czytając nowy artykuł. chciałem przywołać legende z książki"Dolina Baryczy Legendy Zabytki Kultura"oto ona:
Diabelski głaz
"Rozeźlił się diabeł okrutnie, gdy doszła go wieść, że mieszkańcy Trzebicka zaczęli budowę kościoła. Postanowił przeszkodzić im w pracy i zniszczyć rozpoczętą budowlę.
Z dalekiej okolicy przytargał olbrzymi kamień. Na swój niecny czyn wybrał bezksiężycową noc, wzbił się w powietrze dzierżąc głaz i poleciał nad Trzebicko. Jednym celnym rzutem miał zamiar zdruzgotać ładną drewnianą świątynię. Ale Opatrzność boska musiała czuwać, bo czarcie plany popsuł silny podmuch zachodniego wiatru. W tej samej chwili, gdy diabeł już celował, pierwsze promienie słońca rozświetliły niebo i zapiał pierwszy kogut. Czart stracił swoją moc i musiał zrzucić głaz. Wściekły, że nie może dokończyć dzieła, kopnął mocno kamień, który spadł tuż przy drodze prowadzącej do Cieszkowa."

przypis:
W dawnych wierzeniach ludowych terenem działania diabłów były lasy, błota i mokradła. Wiele legend powstało, aby wyjaśnić pochodzenie różnych skał i głazów, często o niezwykłych kształtach. W Polsce dość powszechne były podania o głazach upuszczonych przez diabła. W ten sposób tłumaczono obecność dużych głazów polodowcowych na równinach. Duża część tych kamieni była przedmiotem kultu w obrzędach słowiańskich. Kiedy wprowadzono chrześcijaństwo, uznano dawne wierzenia za wymysł diabelski, a ich istnienie przypisywano nieczystym mocom.
co do świątyni w Trzebicku, to między XVI a XVIII wiekiem wybudowano takich drewnianych kościołów na Dolnym Śląsku aż 300. Do dziś zachowało się tylko 15. Kościół w Trzebicku ma unikalną zrębową konstrukcję. Pierwsze zachowane wzmianki o nim pochodzą z 1571 r. Wewnątrz, przez opuszczone drzwi można było się dostać do krypty, w której znajdował się rzą trumien ze zmumifikowanymi zwłokami dorosłych i dzieci. Wypisy z ksiąg kościoła(1695,1701, 1704) wskazują, że były to zwłoki właścicieli Trzebicka - rodziny Nikisch von Roseneck. Niewątpliwym zabytkiem jest spiżowy dzwon na dzwonnicy, najstarszy w Dolinie Baryczy, datowany na 1600rok.
pozdrowienia dla całej Fundacji.
Gdybyście byli zainteresowani to mam jeszcze kilka legend o głazach narzutowych w Miliczu i Wierzchowiacach, jeden z nich jest kamieniem św. Jadwigi która odcisnęła tam śłady jej obcasów, drugi głaz jest świętej Anny gdzie docisnęły sie jej kolana, w zagłębieniu nawet w najgorętsze dni wypływa woda, która miała moc uzdrawiania przede wszytkim oczu.

Przy okazji już teraz zapowiadamy w rocznicę wydarzeń w Emilcinie tekst o historii diabelskiego kamienia z łąki, na której wylądowali obcy w Emilcinie. Jego historia przypomina horror science-fiction. Był moment, kiedy ludzie zaczęli się tego kamienia autentycznie bać, gdyż w jego pobliżu ludzie umierali w tajemniczych okolicznościach. Dyrektor PGR-u pod Warszawą, do którego ten kamień trafił, po śmierci swojego pracownika postanowił się jego pozbyć. Zdesperowany załadował kamień na łyżkę do traktora/koparki i ruszył w kierunku jeziora... o tym, co było dalej, opowiemy w maju. Naprawdę warto czekać na poznanie szczegółów tej historii!

 

Ale tym razem nie będzie o „diabelskich kamieniach”. Na pocztę FN dostaliśmy kilka zgłoszeń od czytelników, którzy natrafili na „kamień” z czymś dziwnym, co wzbudziło ich zdumienie. Czy może być to efekt pracy ludzi współczenych? Owszem. Czy może być naturalny efekt pracy sił natury? Trudno w to uwierzyć, ale wszystko jest możliwe. Chcemy przedstawić dwie takie sprawy z tych ostatnich, które trafiły „na pokład”.

 

 

-----Original Message-----

From: xxxxxxxx

Sent: Saturday, January 09, 2010 3:14 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: ciekawostka

 

 

Witam ciepło w 2010 roku cały zespół

NAUTILUSA!!!!!!.

             Ciekawość świata ,a więc wszystkiego co mnie wokół otacza

jest dla mnie wielką księgą wiedzy. Ponieważ chciałam księga się

otworzyła i pozostawia na drogach moich spacerów rożne zagadki do

rozwiązania.Oto jedna z wielu. Kamień granitowy polny {20-12-8- cm}na

nim kwadracik ,jakby odciśnięty wielkości 2-2cm.Czy ktoś to zrobil

ręcznie , ale po co ,kiedy i czym? Pozdrawiam

 

 

oto zdjęcia:

 

 

I kolejna sprawa, ale tym razem kamień ma „otwory”.

 

 

-----Original Message-----

From: xxxxxxxxxxxxx

Sent:

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: dziury w kamieniu

 

Witam!

 

Przy okazji najnowszego artykułu "Dziura w okolicach Trzemeszna" przypomniał mi się pewien głaz, który znajduje się nieopodal miejscowości Laskówka (woj. dolnośląskie). Głaz znajduje się przy polnej drodze około kilometra od najbliższych zabudowań. Znajduje się na szczycie wzniesiania jakich nieopodal jest mnóstwo. Wokół leży pełno innych głazów, mniejszych lub większych rozmiarów (są to pozostałości prawdopodobnie po ostatnim zlodowaceniu - morena czołowa). Wspomniany głaz wystaje ponad powierzchnię ziemi, nie jestem jednak niestety w stanie określić jaka jego część jest wkopana. Najbardziej jednak interesujące są otwory jakie się na nim znajdują. Jedna grupa otworów jest na szczycie głazu, natomiast druga po jego lewej stronie przy ziemi. O ile górne otwory są płytkie, zapchane ziemią i pozostałościami korzeni roślin o tyle te boczne już nie. Po zbadaniu głębokości jednego z nich patykiem, okazało się, że ma ponad 30 cm głębokości! Patyk zatrzymał się na czymś miękkim więc przypuszczam, że otwór może być jeszcze głębszy, a jest po prostu zapchany. Wnętrza dziur są idealnie gładkie. Dziury mają średnicę około 3 cm. Bardzo ciężko wytłumaczyć mi ich pochodzenie samemu. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić aby ktoś fatygował się z wiertarką i wiertłami o grubości 3 cm i ponad 30 cm długości aby powiercić sobie kamień przy drodze w polu. Ani tym bardziej, że ktoś go tutaj pozostawił po nawierceniu licznych dziur. Spacerując wielokrotnie po tej okolicy nigdy nie natknąłem się na podobne otwory. Głaz wygląda na całkiem spory i z pewnością swoje waży. Typ skały to chyba granitoid. W załączeniu przesyłam zdjęcia. W razie jakichkolwiek pytań chętnie odpowiem. Mam tylko jedno pytanie do Państwa: czy w archiwum Fundacji Nautilus znajdują się inne, podobne do tego przypadki otworów nie tylko w ziemi, ale rownież w skałach?

 

pozdrawiam

Tomasz xxxxxxxx

 

I zdjęcia.

 

 

W naszej Bazie FN znajduje się naprawdę imponująca ilość różnych dziwnych kamieni, które trafiały do nas przez ostatnie lata. Jest to efekt nie tylko naszych podróży po Polsce, ale także przysyłania nam przeróżnych znalezisk przez czytelników. Sprawa „kamienia z dziurami” – nie można wykluczyć, że jest to efekt pracy człowieka. Czy mamy podobne przypadki opisane w archiwum? Prawdę mówiąc nie.

 

Jest jedna, zaległa sprawa, którą przedstawimy w oddzielnym długim artykule. Chodzi o niezwykłe znalezisko, które zgłosił do nas mieszkaniec Warszawy. Mamy nagraną na wideo jego relację (przyniósł kamień do Bazy FN), więc przygotujcie się na wielkie zaskoczenie. Nie wygląda to ani na „odcisk muszli”, ani na przypadkowy układ „wgłębień”, choć na pierwszy rzut oka tak się może wydawać. To wyraźnie zrobił „ktoś”, ale „kto i kiedy”  - to jest dopiero pytanie. Oto zdjęcie, które niech będzie jedynie zapowiedzią dużego materiału.

 

Oto zdjęcie z tego "przyszłego tekstu", który już jest pisany przez jednego z naszych "oficerów FN"!

 

W naszej Bazie FN od pewnego czasu trwają intensywne zmiany, które są zapowiedzią prawdziwej rewolucji. Na naszym terenie chcemy stworzyć prawdziwe centrum badania zjawisk niewyjaśnionych. Z sekcją badawczą, sprzętem z prawdziwego zdarzenia, możliwościami miejsc noclegowych dla osób przyjeżdżających do nas z całej Polski. To znaczy już teraz jest możliwość spania w Bazie dowolnej liczby osób, ale w planach mamy stworzenie ośrodka, jakiego jeszcze Polska nie widziała. To pozwoli stworzyć nam nie tylko miejsce pracy dla ludzi FN, ale także np. pomieszczenia, w których będziemy robili wystawy czy zapraszali na prelekcje także czytelników stron FN. Ostatni pobyt w Zdanach był w dużej mierze poświęcony planom budowy nowego budynku Bazy Fundacji. Ustaliliśmy, co musi zawierać projekt budowy, aby spełniła ona oczekiwania naszych ludzi.

 Ta przyszła Baza FN nie tylko powinna wyróżniać się niezwykłą bryłą architektoniczną, ale także unikalnym i niezwykle „klimatycznym” wnętrzem. Jeżeli ktoś ma jakieś pomysły, co powinno znajdować się w przyszłej Bazie FN, prosimy o e-maile. Zależy nam także na ciekawych budynkach, które znajdziecie "buszując w sieci". W tej chwili budowa nowej Bazy jest na etapie projektów, więc wszelkie pomysły są mile widziane. Sprawę projektu musimy zamknąć do końca marca tego roku.

 nautilus@nautilus.org.pl

 

Naszym celem jest stworzenie ośrodka badającego zjawiska niewyjaśnione, który będzie inspiracją dla wszystkich, którzy zechcą nas odwiedzić. O ile nam wiadomo na świecie nie ma podobnego ośrodka, więc... Polska ma szansę być pierwsza!

/wizji i pomysłów nam nie brakuje.../

 

 

 

Komentarze: 18
Wyświetleń: 36879x | Ocen: 6

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5




Nie, 10 sty 2010 16:02   
Autor: FN, źródło: FN   

Komentarze (18)
1 2

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco


Nie, 6 sty 2013 14:53 | brak oceny

kielbasa | Gość

-_-
nie wierze! tego mejla wysłałem do redakcji około4-5 lat temu, dawno nie zaglądałem na stronke, wchodze a tu moja wiadomośc do nich-legenda z książki doliny baryczy:)
cudowne uczucie:)
...impossible ...

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 13 mar 2012 20:43 | brak oceny

Mabruk | Załogant

po obejzeniu tych zdjec przypomnialo mi sie ze np w Niemczech w czsach srednoiwiecza kiedy to ludzie sie bali morowego powietrza wiele wiosek i malych osiedli ludzkich uchronilo sie przed zaraza przy pomocy takich kamieni..a wiec byly robione otwory w kamieniach takie na palec nastepnie wlewano do nich alkohol pozostawiane tam byly monety przeznaczone dla kupcow wymiana towaru odbywala sie na odleglosc ..mysle ze to moze byc wytlumaczeniem tego

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 13 sty 2015 16:10 | brak oceny

archeoturysta | Gość

Zainteresowała mnie ta informacja. W jednej z łobeskich miejscowości, woj.zachodniopomorskie, na rozstajach dróg znajduje się skupisko ułożonych na płask kamieni. Każdy z nich posiada po jednym zagłębieniu, szerokim na 20-30mm długim na 50-60mm i głębokim około 40mm. Być może ich przeznaczenie było zgodne z tym co podaje Mabbruk.
Proszę o kontakt:
archeoturystyka@gmail.com

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 13 sty 2010 02:18 | brak oceny

| Gość

I dodam jeszcze - po to sa wlasnie archeolodzy, geolodzy i paleontolodzy, żeby mogli stwierdzić pochodzenie tych kamieni. Wiekszosc tych kamieni da sie okreslic "na oko", a pozostale po wykonaniu odpowiednich badan np. traseologicznych. Spec

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 13 sty 2010 02:09 | brak oceny

| Gość

Takich kamieni jak w Krynicy jest sporo w Polsce... podobne spotkalem np. w Górach Świetokrzyskich lub Sudetach. Powstanie ich wytlumaczy kazdy geolog.
Pytasz sie co z pozostałymi 20% kamieni - a jest jakies pozostale 20%?. Wszystkie ich ksztalty powstaly albo w wyniku erozji lub skamieliny (czyli stworzyla natura) albo kształt został zmieniony przez obrobke reka ludzka. Jesli chodzi o Slowian to prosze sie douczyc historii - Slowianie pojawili sie w Polsce na przelomie V i VI wieku. Wczesniej zyli tu Germanie, Celtowie i inne ludy w epoce zelaza, a jeszcze wczesniej inne plemiona (zwiazku z brakiem zrodel pisanych nie mozna okreslic ich przynaleznosci.) A wiec - Slowianie, owszem, na ziemiach polskich dominowaly posagi bostw z drewna, ale nie wylacznie. Wg przekazu zakonnicy znalezli kamieny posag poganski na Łysej Górze w G. Swietokrzyskich i zamurowali go w murze otaczajacym kosciol. W jednym z wczesnoromanskich kosciolow wmurowane sa poganskie glowy - nie pamietam juz w ktorym. Nie wspomne juz o slynnym kamiennym swiatowidzie wylowionym ze Zbrucza (Muzeum Archeologiczne w Krakowie).
Slowianie obrabiali kamien, m.in. kamienie zarnowe. Gro z kamieni uwazanych za np. diabelskie sa to tzw. kamienie milowe lub pokutne - popularne w sredniowieczu.
Nie zapominaj, ze Slowianie sa na ziemiach polskich od 1500 lat, wczesniej wystepowalo tu wiele kultur. Najstarsze znaleziska moga wskazywac na ok. 0,5 miliona lat (zwiazane z homo erectusem). Potem zyli tu neandertalczycy, a od 40 tysiecy lat czlowiek wspolczesny. Ok. 7.5 tysieca lat temu zaczyna sie w Polsce neolit - ktorego jedna z podstawowych cech bylo rozpowszechnienie gladzenia kamieni np. toporkow granitowych, gladzonych siekier krzemiennych, czy tez gladzone zarna. W polnocno wschodniej Polsce rzezbiono kamienne glowy. Germanie w epoce zelaza uzywali pisma runicznego - znanego m.in. z grotow zelaznych. Ludzie uzywali w roznych okresach roznych znakow - np. juz z neolicie zamieszczano znak swastyki (jest to znak uzywany w wielu miejscach na swiecie od czasow neolitu, nie laczyc z Niemcami -bo nie ma z nimi nic wspolnego). W Polsce wystepuja pojedyncze megality. Na Górze Ślęzy znajduje sie kilka figur kamiennych - laczy sie je zazwyczaj z Celtami lub Slowianami.
Nie ma wiec nic dziwnego, ze takie kamienie w Polsce sa znajdowane. Powiedzialbym nawet, ze jest ich niewiele w stosunku do niektorych czesci Europy. Nie zmienia to jednak faktu, ze sa fascynujace i sa pozostaloscia po naszych przodkach, ich kulturach ,wierzeniach, symbolach, zwyczajach. Prosze, wiec nie doszukiwac sie czegos "niewiarygodnego" spoza tego swiata w reliktach przeszlosci wykonanych na naszej ziemi. Dojdzie niedlugo do tego, że ze zwyklego glinianego przeslika zrobi sie model UFO (jakis rok czy 2 lata temu probowano tak interpretowac takie znalezisko pochodzace z Rosji).
Spec, mckrol@o2.pl

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 12 sty 2010 10:56 | brak oceny

| Gość

Nie mogę czytać komentarzy na nowej stronie Nautilusa. "Wyskakuje" tylko informacja "Błšd zapytaniaSELECT * FROM ns_forumpost WHERE id_object= AND upid_forumpost=0 AND accept=1 ORDER BY dateofadding DESC".

Pozdrawiam
Mariusz
mariokey@go2.pl

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 12 sty 2010 09:33 | brak oceny

| Gość

Czy ktoś słyszał o Diabelskim Kamieniu z Krynicy Zdrój?? (Jaworzynka Krynica)
Przytocze tu legędę o tym właśnie kamieniu:
"Pomnik przyrody nieożywionej, skała pochodzenia osadowego - piaskowiec. Wyróżnia się oryginalnym kształtem przypominając dużego pięciometrowej wysokości grzyba. Swoją niezwykłą formę zawdzięcza występowaniu piaskowca o różnej wytrzymałości, żywo reagującego na warunki atmosferyczne. Głównymi czynnikami, które nadawały kształt skale były zmiany temperatury, zamarzanie wody, działanie wiatru. W wyniku tych działań skała uległa erozji co sprawiło, że odpadały od głównego bloku odłamy nadając obecny wygląd kamiennej figurze, do której przylgnęła kolejna legenda.

Wracamy do muszyńskiego rycerza zakochanego w krynickiej pasterce. Kiedy król wzywa na wyprawę wojenną, ojciec posyła syna aby ten zapomniał o ubogiej dziewczynie. Szczęśliwie nie odniósłszy ran rycerz wraca w rodzinne strony. Na stokach Góry Parkowej zostaje poraniony przez dzikiego zwierza /albo przez zbójców, jak kto woli/. Widząc ukochanego, dziewczyna klęka na kolana, zaczyna modlić się do Matki Boskiej prosząc o uzdrowienie... Wielkie było jej zdziwienie, gdy obmyła rany cudowną wodą bijącą z głębi ziemi. Rycerz ozdrowiał. Ojciec dowiedziawszy się o cudownym zdarzeniu godzi się na małżeństwo. Żyją długo i szczęśliwie. Kiedy moce diabelskie dowiadują się o istnieniu w Krynicy cudownego źródła z życiodajną wodą, postanawiają je zniszczyć. Podnosi diabeł ogromny głaz z tatrzańskiej turni, niesie go by zrzucić na cudowne źródło. Krocząc ciężko zbliżał się do Krynicy, był już pod szczytem Krynickiej Jaworzyny, a tu nagle pieje kur... raz, drugi i trzeci. Diabeł upuszcza kamień i od tej pory leży on tam po dzień dzisiejszy. Kto nie wierzy, proszę sprawdzić."

Ten kamień wydaję mi się wart uwagi ponieważ jest inny niż wszytskie do tej pory przedstawione na stronach nautilusa. Może tak włąśnie powinie wyglądać zwykły normlany kamień?? Podaje linka do strony gdzie można go zobaczyć:
http://www.polskiekrajobrazy.pl/Galerie/62:Beskid_Sadecki/42:Diabelski_Kamien_na_stokach_Jaworzyny_Krynickiej._Beskid_Sadecki.html
Kamień jest atracją turystyczną. Znajduję się za raz przy zjedzie dla narciaży. Ja sama byłam ostni raz tam około 3 lata temu i nie zauwarzyłam nic szczególnego. Jednka może w nim coś jest. Kto wie??

Mam jeszcze kila pytań do Panów geologów. Mianowicie czy wszystkie zniekształcenia na kamieniach da się wyjaśnić w ten spoosób. Przez:
1wietrzenie
2prace rąk ludzkich
3odcisk flory/fauny

Jeśli 80%procent przypadków da się wyajśnić w ten sposób co to z tymimi 20%?? Nie zapomniajmy, że każdy kamień znajduję się w różnych warunkach. Na ogół zbliżonych, ale należy pamietać, że czasem w przyrodzie jeden nie wielki szczegół zmienia tak wiele. O ile wietrzenie jest procesem powszechnym i nie odłącznym o tyle praca rąk ludzkich i odcisk flory/fauny zdarza się niezykle żadko.

Powróćmy do pracy rąk ludzkich. Uważma, że to temat bardzo głęboki. Czy pierwotni słowanie byli wstanie wykuć/wyryć takei kształty?? Czy ludzie żyjący w bliżych nam czas byli wstanie tego dokonać?? I skąd wogóle pomysł na takie kształty?? Skąd mogło być to zaczerpnięte?? Musiano gdzieś to widzieć, aby można było to powtóżyć. Nie zapominajmy, że na tereanch na których żyjemy dominował kultura drewna. Wielu z was choćby z telewizji zna wygląd posągów słowian. Najczęściej jest to drewniany bal z wyrzezbionymi twarzami. Dlatego uważam, że owszem kamienie mogły być miejscem kultu, ale przeciętny słowianin nie był w stanie nic zrobić z ów kamieniem. Nie znał pisma. Głównym przekazem był przekaz ustny. Więc po co by miał wyryć coś czego i tak nikt nie był by w stanie się odczytać?? Rozómiem w czasach nam bliższych mogły być to drogowskazy, ale wtedy symbole na nich zawraty choć wczęści mimo upływu lat powinny być dla nas choć częściowo zrozumiane, a nie są. Bardziej przypominaja symbole. Jednka w naszej kulturze ich nie ma i nigdy nie było. Nie możemy zapomnieć, że te kamienie są wpisane w naszą kulture i historie. Znajdują się ciągle w tym samym miejscu od ostniego zlodowacenia. Więc tylko my słowianie i ludy wędrowne mogły zostawić na nim ślad. Jednka ten ślad nie mógł być wymyślny i skąplikowany ponieważ chciał, żeby "inni" go rozumieli. Były by to najprostrze znaki/symbole/obrazki. Jednka wróćmy do czasów spółczesnych. Czy ktoś dla żartów jest w stanie coś takiego zrobić?? Oczywiście tylko wiekoszść nosi już na tych (diurkach,kształatch i wgłębioniach ślady wietrzenia i erozji) czyli musiało być to dawno wykonane. Wracjać jescze do histori w czasach bliżyszch nam ludzie bali się tych kamieni unikają ich. Uważając, że to fatum. Więc oni nie mogli tego dokonać. Chociaż napewno mogli się zdarzyć tacy "poszczeleńcy", którzy faktycznie mogli wyryć coś w skale kilkaset lat temu. Tylko ilu miało by być tych poszczeleńców, żeby wyjaśnić na wet te nasze20%??

Jeśeli chodzi o odciski floryy/fauny to czy zawsze najbardziej nietypowy odcisk da się odnaleść wśród żyjacych w tym okresie gatunków. Nawet liczmy, że nigdy wszkich nie poznamy. To i tak skąd mamy mieć pewność, że to właśnie to jest to??

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 11 sty 2010 17:01 | brak oceny

| Gość

Hm, jako osoba znająca się na geologii powiem tylko, że to, co zostało przedstawione na zdjęciach jest:
1. wynikiem wietrzenia skał
lub
2. wynikiem pracy rąk ludzkich [oznaczenia kamieni literami, cyframi, znakami]
lub
3. odciskami fauny/flory juz obumarłej
Dowodzenie, że jakaś 'stopa' lub inne 'kopyto' zostawił diabeł jest nie na miejscu...

serdecznie pozdrawiam
geolog

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 11 sty 2010 15:26 | brak oceny

| Gość

1. Różne widoczne na kamieniach kształty to znaki podróżne i innego typu wyryte przez ludzi dawno temu. Dzisiaj uległy one erozji i mają zaokrąglone krawędzie.
2. Otwory także są zrobione przez ludzi a znajdowały się w nich wetknięte chorągwie lub inne przedmioty na tyczkach - także rodzaj znaków.
3. Do dzisiaj w Hong Kongu w budownictwie używa się rusztowania zrobionego z tyczek bambusowych i sięgają one 120 metrów wysokości.

Dawne cywilizacje wcale nie były takie prymitywne. Poza tym za pomocą prostych i dostępnych środków można było zrobić rzeczy wielkie i trudne.

W jakim celu miałoby to być robione przez UFO ??? Dla kogo ??? Z czymkolwiek miało to związek zrobili to wyłącznie ludzie, bo tylko oni mieli w tym jakiś cel. I jest to proste do zrobienia.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 11 sty 2010 11:14 | brak oceny

| Gość

Pochodzi ktos z Kielc, badz z Chęcin?? Jesli jest z Checin, to napewno slyszal o diebelskim kamieniu znajdujacym sie po drugiej stronie zbocza, na ktorym znajduje sie checinski zamek. Legenda glosi, ze tu niegdys przesiadywala Krolowa Bona i ogladala okolice. Niegdys teren wokol zamku byl trawiasty, w tej chwili trudno znalesc kamien, bo otacza go bujny las. Bylem tam, zrobilem fotki. Jest tam wykluty w skale tj, rondel o rownych bokach, i cos na styl oltarza na calej dlugosci kamienia. Bedac tam ma sie dziwne odczucie obserwowanym, ale to takie moje spostrzezenie.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 11 sty 2010 09:54 | brak oceny

| Gość

Na zamku w Lublinie znajduje się stary sądowy stół pochodzący sprzed 1578 roku. Na stole wypalona jest dłoń. Legenda głosi że jest to ręka diabła. polecam obejrzec zdjęcia.

Dziękujemy za ocenę.

1 2

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

+ Dodaj nowy komentarz

dsdsdsdsdsd

ZREZYGNUJ Z ODPOWIEDZI NA KOMENTARZ

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

Brak jeszcze postów w tym temacie.


wejdź na forum, aby dołączyć do dyskusji...
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

29 stycznia 2017 w niedzielę o 21.00 zapraszamy na multimedialny (obraz i dźwięk!) czat o reinkarnacji, czyli o wędrówce dusz. Na pokładzie okrętu Nautilus ten temat uważany jest za najważniejszy do tego, aby zrozumieć świat i odkryć sens - cel wszystkiego wokół nas. Do zobaczenia na pokładzie!

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

Uwaga wszyscy śledzący "Projekt Messing"! Mamy dobre wiadomości - nareszcie ruszył i już wkrótce poznacie pierwsze efekty pracy zespołu. Polecamy śledzić naszą witrynę związaną z projektem, czyli .... www.messing.org.pl  ... szykują się tam duże zmiany.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 14 styczeń 2017 | Bardzo długo rozmawiałem z Krzysztofem Jackowskim. O życiu, o Bogu, o przeznaczeniu. Czasami żałuję, że te nasze rozmowy nie są nagrywane, gdyż wiele osób zrozumiałoby, dlaczego nasza zachodnia cywilizacja tkwi w wielkim błędzie negując istnienie niewidzialnego świata duszy.

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę


Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.