Dziś jest:
Piątek, 30 wrzesień 2016

Negowanie obecności obcych cywilizacji w naszej rzeczywistości?! Kiedyś mnie to dziwiło. Dziś mnie to śmieszy.
/Jacques Vallée, znany badacz zjawiska UFO/

Komentarze: 129
Wyświetleń: 57211x | Ocen: 80

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5




Sob, 10 wrz 2011 10:08   
Autor: FN, źródło: FN   

Z Polski wyjdzie sygnał na cały świat! – tak twierdził stygmatyk spod Lublina

Stefan Gwiazda mieszkał w miejscowości Wykrot nieopodal Lublina. Twierdził, że przeżył objawienie, które odmieniło jego życie. Od tej pory miał także podobno stygmaty, czyli krwawiące rany w miejscach, w które identyczne rany miał Chrystus.  

Był wizjonerem i stygmatykiem. W latach 1990 - 2002 miał rzekomo wielokrotne objawienia Matki Bożej. Otrzymał 39 Orędzi dla ludzkości odnośnie stanu ducha świata, ogromnej bezbożności ludzi, odstępstw od Boga i grzechów szczególnie raniących Boga t.j. zabójstw, nieczystości i złorzeczeń Bogu. Objawione zostały mu również sposoby zadośćuczynienia Bogu za grzechy świata w czasach ostatecznych.

Wizjonerowi miało zostać zlecone przez Matkę Boską wybudowanie klasztoru z kaplicą Królowej Polski w Wykrocie, w której w głównym ołtarzu ma być umieszczony obraz Matki Bożej Królowej Polski. Niezwykłe jest to, że wizjoner zdołał wykonać zlecone mu dzieło, w czym pomógł mu w dużej mierze Ks.Hopfe z Kanady, a także pielgrzymi i wiele innych przychylnych mu osób. Stefan Gwiazda zmarł w wieku 72 lat, 3 lutego 2002 r.

Był 1996 rok, kiedy „ekipa Nautilusa” odwiedziła swoim patrolem miejscowość Wykrot. Okoliczności tego pobytu były - trzeba przyznać – dość osobliwe. Nie bardzo było wiadomo, gdzie mieszka ten człowiek, gdzie jest jego dom. Jadąc samochodem po polnej drodze zauważyliśmy, że przed jedną z samotnych chałup pod lasem na małej ławeczce siedzi... starszy człowiek. Kiedy wysiedliśmy z samochodu i podeszliśmy do niego, on się uśmiechnął  i pokazał ręką, aby usiąść obok niego. Milczał kilkanaście minut, razem w całkowitej ciszy obserwowaliśmy zachód słońca. Wreszcie powiedział:

- Wiem, kim jesteście... jedziecie z Warszawy. Czekałem na Was, nazywam się Gwiazda. To mnie szukacie.

Nad jego domem często widziano jasne światła, o czym wspominają osoby pamiętające stygmatyka. Zupełnie oddzielną częścią jego historii są przepowiednie, których autorem był Gwiazda. Mówił na przykład, że nasz kraj odegra najważniejszą rolę w zbliżających się przemianach na Ziemi. W Polsce bowiem znajdą się ludzie, którzy odważą się przekazać wiedzę duchową dla reszty ludzkości. Wspominał, że w naszym kraju powstanie centrum, coś w rodzaju ośrodka, który obejmie zasięgiem cały świat. Widział wodę, która zaleje brzegi i potężne, kilkukilometrowe fale. Cala Ziemia zatrzęsie się, a oceany wystąpią ze swoich koryt. Wszystko to potrwa bardzo krótko, po czym z powrotem Ziemia wróci na swoje miejsce. Opis ten idealnie pasuje do tego, co jest związane z przebiegunowaniem Ziemi.

O Stefanie Gwieździe dostaliśmy e-mail przysłany na pokład Nautilusa:

 

Witam

 Sonda na waszej stronie internetowej (dot. Objawień Maryjnych) sprowokowała mnie do napisania tego listu. Obecnie mam 30 lat. Pochodzę z małego miasteczka Myszyniec (woj. mazowieckie). W latach 1990-2002 koło tej miejscowości we wsi Wykrot  (a dokładnie Gadomskie) pan Stefan Gwiazda wizjoner i stygmatyk miał objawienia Matki Bożej. Piszę o tej sprawie ponieważ mój daleki kuzyn czasami pomagał w parafii św Trójcy w Myszyńcu. Gdy do naszego proboszcza zaczęły docierać informacje o tych wydarzeniach wysłał mojego kuzyna do pana Gwiazdy aby wypytał się dokładnie czego dotyczy to zamieszanie. Nie wiem dlaczego ale ten zabrał mnie ze sobą na to spotkanie (miałem wówczas ok. 10lat). Dla ówczesnego proboszcza Zdzisława Mikołajczyka była to niezręczna sytuacja i nie chciał pokazywać się w tym miejscu ze względu na pogłoski. Pamiętam jak pan Stefan opowiadał o pierwszych objawieniach.

Był to wieczór, musiała być to jesień ponieważ na dworze było już ciemno ale jednocześnie nie była to zbyt późno na odwiedziny. Kuzyn zawsze kończył pracę koło godziny 18:00 wiec musiała być to godzina 19:00 - 20:00. Pan Stefan szykował się już do snu, pamiętam że jego żona leżała już w łóżku pod pierzyną (mieszkali oni w drewnianej chacie w której kuchnia była połączona z pokojem). Usiedliśmy przy kuchennym stole i pan Stefan zaczął opowiadać o pierwszych wizjach. Zaczął od tego, że podczas pracy w polu dostrzegł siedzącą pod lipą staruszkę. Wydawała się bardzo zmęczona zapytał więc czy czegoś nie potrzebuje. Odpowiedział mu, że czek ją jeszcze daleka droga a jest już głodna. Zaproponował jej więc żeby poszła z nim do domu to uszykuje jej coś do jedzenia. Odpowiedział mu jednak, że jest za bardzo zmęczona i wystarczy jej jedynie kawałek chleba. Pan Stefan postanowił jej pomóc i poszedł po chleb. Gdy przechodził przez bramę, którą codziennie wypuszczał krowy na pastwisko spojrzał jeszcze w jej stronę. Przebiegł przez podwórze wszedł do domu wziął chleb i wrócił z powrotem na łąkę jednak ku jego zaskoczeniu staruszki już nie było w zasięgu wzroku. Opowiadał również o kolejnych objawieniach, które nie były już pod postacią staruszki. Historię o staruszce pamiętam jednak dość dobrze ponieważ jakiś czas później byłem tam z moją matką i sąsiadką.

Pan Stefan opowiadał również tą historię i dodatkowo zaprowadził nas na miejsce objawień. Pamiętam, że również było już ciemno i musieliśmy używać latarek. Pokazał nam drzewo lipowe pod którym siedziała staruszka oraz pokazał odciśnięty ślad krzyża w trawie. Podczas jednych z objawień Matka Boża wskazała mu to miejsce na którym leżał biały krzyż. Miał go podnieść i postawić. Podobno był bardzo ciężki, miał metr lub 1,5m. Z tego co nam powiedział biały krzyż miał być widoczny tylko dla nielicznych osób jednak na świadectwo jego istnienia na ziemi pozostał jego odcisk w trawie, który każdy mógł dostrzec. Wskazał on również pole po lewej stronie od lipy i powiedział, że w tym miejscu ma powstać kościół i klasztor. Oficjalnie władze kościelne odcinały się od jakichkolwiek opinii na ten temat, a proboszcz wielokrotnie zniechęcał p. Gwiazdę do mówienia na ten temat. Dodatkowo utrudniał stawianie kościoła ponieważ uważał, że w tak małej miejscowości nie będzie mógł on się utrzymać. Pan Stefan jednak za własne pieniądze rozpoczął budowę tego kościoła, w papierach początkowo było napisane, że jest to budynek prywatny. Mój znajomy posłany po raz kolejny przez proboszcza był na miejscu budowy by sprawdzić co tak naprawdę jest tam budowane. Pamiętam jak przyjechał i powiedział, że z pewnością nie przypomina to budynku mieszkalnego lub gospodarczego.

W budowie pomagał później ksiądz Roman Hoppe, który jak usłyszał o objawieniach w Wykrocie przeprowadził się z Kanady do Wykrotu. Gdy został już pobudowany oddano go na rzecz kościoła. Dziś obok kościoła jest również klasztor. To co widziałem oraz słyszałem od świadków różnych wydarzeń świadczy o tym, że pan Gwiazda nie mógł udawać tych objawień. Wszystko wskazywało na to, że faktycznie coś widzi, zmieniała mu się świadomość podczas objawień, nie czuł bólu. Niektórzy ludzie mieli na tym miejscu różne wizje, podobno miały też miejsce uzdrowienia. Z tego co pamiętam było to wszystko spisywane w księdze pamiątkowej. Różnych historii na ten temat słyszałem więcej ale nie wiem na ile są one wiarygodne więc chciałem tylko przedstawić to co z czym zetkąłem się osobiście. Rozumiem że wiele osób może podchodzić do tego tematu sceptycznie ale jak widziało się to na własne oczy inaczej podchodzi się do tego tematu. Niektórzy mogą się zastanawiać nad źródłem tych nadprzyrodzonych wydarzeń jednak nie mam wątpliwości co to tego, że miały one miejsce. Jak np. wytłumaczyć ślady stóp jakie pozostały po objawieniu pod oknem pana Gwiazdy które nie zamarzały zimą. Jeśli temat was zainteresuje proszę o kontakt.

P.S Proszę o zachowanie mojej anonimowości.

 

Komentarze: 129
Wyświetleń: 57211x | Ocen: 80

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5




Sob, 10 wrz 2011 10:08   
Autor: FN, źródło: FN   

Komentarze (129)
1 2 3 4 13

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco


Czw, 16 cze 2016 18:04 | brak oceny

miezuk | Gość

Ten stygmatyk nie ma nic wspólnego z Lublinem i nigdy nawet w pobliżu nie był.
Cytuję:
Z Polski wyjdzie sygnał na cały świat! ? tak twierdził stygmatyk spod Lublina

Stefan Gwiazda mieszkał w miejscowości Wykrot nieopodal Lublina. "

Gruby błąd w artykule. Wykrot leży w gminie Myszyniec powiat Ostrołęcki, woj. Mazowieckie, a do Lublina jest ponad 270 km. To są całkiem różne regiony.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 22 cze 2015 13:45 | ocena: + 1

siostra | Gość

Ja w to wierze ,bo takich objawien nie mozna sobie ot tak wymyslec.Ja od siebie tez moge dodac ze przez cale moje zycie mialam duzo spotkan z Maryja albo z Jezusem.W 1996 r bylam w Medzugorje byla to 15 rocznica objawien i tam na miejscu nic takiego warznego nie przezylam .Natomiast w grudniu snila mi sie Maryja z Medzugorji,byla przepiekna i przmowila do mnie -czemu nic nie mowisz ja patrzac na nia mysle co mam mowic i komu mam mowic a Ona do mnie ludziomGdy mowila nie poruszla ustami a ja slyszalam co do mnie mowi a ja myslalam a ona mi odpowiadala.Najwarzniejsze slowa jakie wypowiedziala -Tak puzno tak malo czasu.Zrozumialam ze czas nadejscia Jezusa jest bliski niech kazdy wezmie to sobie do serca zaluje za grzechy ,zyje zgodnie z przykazaniami i bedzie zbawiony.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 8 mar 2015 21:44 | brak oceny

hanna | Gość

Wykrot

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 6 kwi 2014 02:56 | brak oceny

rozmary | Gość

Pragne poprawic osobe opisujaca zmarlege Stefana Gwwiazde z ktorym mialam okazje sie widziec osobiscie otoz Wykrot jest blisko Myszynca I Lomzy prosze nie wprowadzac czytajacych w blad

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 8 sty 2015 21:08 | brak oceny

Jan | Gość

Stefan gwiazda nie zmyśla ,zmyślają niewierzący w prawdę która się w tym miejscu obiawiła Stygmaty to dowód na potwierdzenie sily nadprzyrodzonej Zobaczą i tak nie uwierzą i bedą pisać baje choć widzą że człowiek mial dar nadprzyrodzony .

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 5 paź 2011 02:14 | brak oceny

Sonia33 | Załogant

Człowiek styka się z autorytetami od pierwszych momentów życia fizycznego. Pierwszym autorytetem jest rodzic, który opisując dziecku rzeczywistość, przekazuje mu swoje wyobrażenia, a wraz z nimi lęki na temat świata. Młody człowiek tworzy jego obraz na wzór i podobieństwo wyobrażeń rodziców, a następnie kolejnych osób mających wpływ na kształtowanie jego świadomości. W ciągu całego życia, po wielu doświadczeniach, umysł przyswaja sobie sposób funkcjonowania oparty na czyichś doświadczeniach i wiedzy. Z czasem jednostka ludzka tak ulega autorytetowi, że nie sprawdza już podawanych zaleceń. Zaczyna postępować według narzuconych schematów. Idee, teorie, dogmaty stają się gotowymi formułami postępowania, schematami do stosowania w życiu. Przez stulecia ludziom kodowano lęk i posłuszeństwo wobec określonego autorytetu, idei, dogmatu. W ten sposób zablokowano człowieka na to, co nowe i nieznane, a co mogłoby poszerzyć jego rozumienie i pogłębić wiedzę. Otwarcie się na program autorytetu to np. zachwyt nad teorią czy osobą, entuzjazm, czy lęk przed kimś

Rozwiń odpowiedzi (5) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 13 paź 2011 19:06 | brak oceny

Nieistotne | Gość

Ludzi kształtuje energia jaka ich otacza (z religii znanej jako diabły itd). Im mniejszy i bardziej podatny to tym bardziej ulega takiemu "wzorcowemu ukształtowaniu". To ono jest sprawca wielu dziwnych zachowań - tego okrucieństwa młodego wieku kiedy ochronna powłoka z urodzenia zaniknie w całości. Potem człowiekowi włącza się światopogląd - kolejny trenażer wzorców zachowań. To jemu zawdzięczamy okrucieństwo dorosłości - to "zagryź konkurenta" jakim cechuje się współczesna demokracja. A religie wyrosłe na judeosatanistycznym gruncie maja za zadanie tylko utwierdzanie człowieka w konieczności trwania w tym błędnym kręgu. I tłamszenie jego woli by nie odnalazł nigdy BOGA którego o zgroza ma na wyciągniecie reki.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 5 paź 2011 22:00 | brak oceny

Sonia33 | Załogant

C.d. Człowiek myślący zawsze był zagrożeniem dla wszelkich ideologii, systemów wiar. Kościół katolicki, jak i inne kościoły, od początku swego istnienia zastrzegł dla siebie przestrzenie pozamaterialne

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 5 paź 2011 21:57 | brak oceny

Sonia33 | Załogant

Wiara w boga uniemożliwia człowiekowi poznanie rzeczywistości w pełnym wymiarze, bowiem każdego wyznawcę, niezależnie z jaką związany jest religią, cechuje automatyzm myślenia i reagowania. Poprzez narzucone normy moralne, przykazania, doktryny został zaprogramowany jak komputer. Wszelkie treści niezgodne z zakodowanym programem natychmiast zostają odrzucane, choćby ich rzeczywistość potwierdzały fakty. Wierzący skupiając się na wycinku zafałszowanego obrazu świata, odrzucają całość. Każda religia działa podobnie jak narkotyk, wykorzystując łatwość przyzwyczajania się psychiki i ciała do długotrwałego wprowadzania podobnych bodźców. Gdy bodźca zabraknie, pojawia się pustka,

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 6 paź 2011 11:48 | brak oceny

yaro | Załogant

wiesz jak ja chodzilem do liceum dawno temu to mielismy okreslenie na to co tu napisalas ---- sprzedawanie suchych bul

mam nadzieje, ze sienie obrazisz za to ale to co tu piszesz to zwykly galimatias

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 6 paź 2011 15:23 | brak oceny

Sonia33 | Załogant

Yaro nie obrażam się i masz rację, że wyszedł z tego galimatias, ale nie dlatego, że tak napisalam, lecz dlatego, że moderator złośliwie (?) ucina to co tu piszę. Stąd też trudno się w tym doszukać sensu, bo jeżeli napisalam komentarz nieprzekraczający wielkością komentarze np. Jediego, to moderator przepuścił tylko półtora zdania. Jeśli chcesz to przeczytaj całość wpisując w wyszukiwarkę "Nauka i religia - jedność". To nie mój artykuł i o tym też napisałam (ucięto), ale że z tym artykułem całkowicie się zgadzam, więc chciałam aby i inni przeczytali bez wyszukiwania w internecie.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 5 paź 2011 21:43 | brak oceny

Sonia33 | Załogant

No cóż, widocznie ten art. był za długi, więc znów ucięło. C.d. Otwarcie się na program autorytetu to np. zachwyt nad teorią czy osobą, entuzjazm, czy lęk przed kimś

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 5 paź 2011 11:24 | brak oceny

yaro | Załogant

a na jaki autorytet Ty jesteś otworzona ??

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 5 paź 2011 22:02 | brak oceny

Sonia33 | Załogant

Yaro, mój post znacznie ucięło, więc dowiesz się więcej jeśli moderatorzy przepuszczą w całości.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 2 paź 2011 12:05 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

Z cierpienia też można zrobić ideę dla której wykorzystuje się kompleksy i zagubienie, dezorientację do manipulacji. Jest to samonakręcająca się machina. W sumie, z każdej sytuacji dla osoby manipulującej może ona zrobić ideę. Tak jak płynnie zło przechodzi w dobro, tak dobro przechodzi w zło. Nie każdy ma tę umiejętność wyłapania w porę ,że coś tu nie gra. Nie każdy posiada inteligencję emocjonalną w tym duchową... na tyle rozwiniętą. Nie każdy ma umiejętność wyłapywania granicy... Bowiem granice narzuca społeczeństwo będące w danym czasie... historycznym. Choć zwykle większość może się mylić..., to i tak większość wywiera nacisk mentalny na jednostki. Idea kościoła katolickiego zawiera się w większości, odwołuje się do większości. Gdy ktoś cierpi to potrzebne mu czasami(nie zawsze...) skupienie się na wartościach zawartych w sytuacji beznadziei, by poczuł się mniej ograniczony i przywalony w obecnej chwili tym cierpieniem, by umiał wyciągnąć z tego pozytywy, oraz inną perspektywę widzenia, czy głębsze zrozumienie samego siebie, zrozumienie innych. Jednak samo gloryfikowanie cierpienia, obsesyjne zatapianie się w nim jest wielkim nieporozumieniem. Pogrąża ono jednostkę w negatywnym postrzeganiu świata. Prowadzi ono innych zagubionych... do naśladowania w cierpieniu, skupia nadmiernie uwagę na cierpieniu, zatem uczy też cierpienia otoczenie. Powstaje w ten sposób cywilizacja cierpienia, cywilizacja umartwiania, zagłuszona cierpieniem, stępiona na wrażliwe energie, umęczona. Negatywne skutki cierpienia wszyscy znamy. Istota zatopiona w energii cierpienia inaczej odczytuje wszelkie sygnały z otoczenia, inaczej interpretuje znaczenie słów, inaczej przerabia codzienną rzeczywistość, wprowadzając sugestywnie innych w stan gloryfikowania cierpienia. Ciągnie w dół, bowiem dla niej cierpienie jest wielką wartością. Skupia uwagę, nadaje efekt wielkości i wyjątkowości uświęcenia poprzez cierpienie. A przecież istota ludzka nadal żyje, nie idzie do nieba za życia... Każdy nawet cierpiący posiada potrzeby bycia zwyczajnym . Potrzebuje być kochanym, potrzebuje w otoczeniu piękna, miłości, miłych sytuacji, uśmiechu. Nie potrzebne mu zatapianie się w cierpieniu dla samego cierpienia. Niektórzy jednak... mają stygmaty... wynika to z potrzeby cierpienia... Warto się zastanowić... jaka to tak naprawdę droga... i dokąd... Zadać też pytanie czy osoba zatopiona w cierpieniu potrafi współodczuwać... ? Bo cierpienie może też prowadzić do stępienia wewnętrznej wrażliwości...

Rozwiń odpowiedzi (3) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 25 lis 2011 00:41 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

Kochane Kobietki :) dziękuję :)

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 4 paź 2011 22:58 | brak oceny

Sonia33 | Gość

Czło-wiek i ja też uważam, że znakomicie to ujęłaś i absolutnie się z Tobą zgadzam. Cierpienie może mieć dobroczynny wpływ gdy służy rozwinięciu takich cech jak współczucie, zrozumienie, ale na dłuższą metę jest destrukcyjne. A cierpienie dla cierpienia to paranoja. No coż religie uczą, że kto cierpi za życia, ten otrzyma nagrodę w niebie. A w gruncie rzeczy chodzi im o to, aby ludzie w pokorze przyjmowali cierpienie, bo to pozwala utrzymać ich w niewolniczych kajdanach.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 3 paź 2011 12:37 | brak oceny

Rybka | Gość

Znakomity komentarz Czlo-wiek! Tak sie ciesze,ze od czasu do czasu tu wpadasz.Nie da sie ukryc,ze Twoje wypowiedzi sa tak trafne,ze z wielkim zainteresowaniem je czytam.Mam nadzieje,ze powyzszy komentarz pomoze co niektorym wyzwolic sie z potrzasku cierpienia i odnalesc samemu wlasciwa droge do samoleczenia nie tylko ciala,ale i duszy.Ech...co ja bede wiecej pisac?Ty juz wszystko powiedzialas.Pozdrawiam Cie serdecznie.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 1 paź 2011 22:11 | brak oceny

Sonia33 | Załogant

http://krystal28.wordpress.com/ Zachęcam wszystkich do przeczytania tych artykułów. Chowanie głowy w piasek metodą strusia niczego nie ułatwi.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 2 paź 2011 22:59 | brak oceny

yaro | Załogant

Na początek:
Wszechmoc Boga

Iz 44, 25
Jam jest ten, który niweczy znaki wróżów
i wykazuje głupotę wieszczków,
wstecz odrzuca mędrców
i wiedzę ich czyni głupstwem.

Czyli powoływanie się na Jezusa, ze w 2012 coś będzie to zwykłe bałwochwalstwo, nic nie będzie.
Zaprzęganie tu archaniołów to tak samo przeczenie istnienia Bożego Planu i tego, że Bóg chce naeszego zbawienia.
Jesli ma być taka odmiana w 2012 roku to co nam Bó kiedy my ludzie lepiej wiemy co się stanie.

Co za bezsensy, Soniu nie masz sobie czym głowy zabijać ??
Zaprzęgasz religię chrześcijańska do zwykłego New Adge ..

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 30 wrz 2011 18:59 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

Kontrapunkt witam Cię cieplutko, dobrze ,że jesteś :) Jak tak obserwuję to różni działacze... tu wchodzą, ech. Trochę Cię wesprę faktami z którymi miałam sama do czynienia. Zetknęłam się z opowieściami od dwóch osób starszych (żyjącymi jeszcze świadkami), że koło Ostrołęki na terenie od kościoła w Myszyńcu stały dyby (dyby to - starodawne urządzenie do zakuwania i unieruchomienia istoty ludzkiej za ręce i głowę lub nogi,ewentualnie za pomocą dyb unieruchamiano ręce i nogi) dla ludzi dla przykładu... I tak..., jeśli kobieta zaszła w ciążę bez ślubu(czyli była w ciąży jako panna) zakuwano ją w dyby i przechodnie mieli prawo na nią pluć itp. Takie wartości jeszcze niedawno... preferował kościół. Tak wychowywał społeczeństwo nie działo się to w średniowieczu, ale jeszcze niedawno. Komuna to zniosła. Ja nie jestem, ani za komuną, ani za kościołem. Bo przejrzałam na oczy. U nas w Polsce za dużo jest nastawienia na czarno - białe... na to,że jak widzisz jak naprawdę jest z kk to pewnikiem jesteś komunistą, albo żydem, gdy natomiast dostrzegasz błędy komuny to na pewno jesteś nawiedzony lub niedouczony, itd. Jest to pomylenie pojęć. A przecież może być jeszcze tak, że dostrzega się owo zakłamanie... Dostrzega się też pisanie na nowo historii. Dostrzega się wyczyny... kościoła katolickiego zacierającego obecnie ślady niechlubnej historii. A tak się dzieje. Potrzebni są młodzi historycy, którzy to dostrzegą i zechcą ocalić resztki prawdy historycznej dla potomnych...
Bowiem bez prawdziwej historii istoty ludzkie są jak bez świadomości swych korzeni, zagubieni...

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 30 wrz 2011 20:55 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

U nas w Polsce obserwuję tzw. myślenie życzeniowe... wielu by chciało by Pan Jezus urodził się w Polsce i ,że matka Boska to też Polka...,hm dlatego efektem jest to co obserwujemy... Jednak Pan Jezus urodził się w innym kraju niż Polska, a matka Boska też nie ma korzeni Polskich... Na dodatek sami Polacy mają korzenie pogańskie:) pochodzące od pradawnych Słowian, gdzie wojownicy byli tak silni i zwinni o potężnym charcie ducha,że jak piszą prastare podania... na jednego wojownika Słowiańskiego Polan by go pokonać, przypadało paru rzymskich żołnierzy. Jednak...i tak przyszło nam przyjąć wiarę pochodzącą od Watykanu w Rzymie.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 30 wrz 2011 16:49 | brak oceny

takaprawda | Gość

Czlowiek sie budzi. Kraje oslabione zydowskimi ideologiami, oczekujace na kiwniecie panow-zydow - musza sie wzmocnic porzucajac dotychczasowe wiary i nie przyjmujac islamu jako kolejnego wynalzku sluzacego jako przyklad terroru, aby tym bardziej oddac sie w rece wspomnianych panow. Czas sie zbliza kiedy bedziesz musial wybrac miedzy daniem dupy i ulegloscia (chrzescijanstwo itd.) a walka z ta bezkrytyczna ulegloscia. Czas aby wybrac czy jestes wilkiem czy owieczka.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 29 wrz 2011 10:51 | brak oceny

green_rose | Gość

Wygląda na to,że wiara chrześcijańska, to już przeżytek/oczywiście wg przeciwników/ A ja wklejam linki, ktore mówią o czymś zupełnie innym. Jeżeli to swiadczy o działalności szatatana,to biedna ta młodzież. http://www.youtube.com/watch?v=6m35XjKh0Xs

Dziękujemy za ocenę.

1 2 3 4 13

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.


* Dodawanie nowych komentarzy jest chwilowo niedostępne.

Brak jeszcze postów w tym temacie.


wejdź na forum, aby dołączyć do dyskusji...
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Zapis kolejnego czata z tematem 'Bóg według wiedzy FN' jest już dostępny! Zapraszamy do lektury. Znajdziecie go po kliknięciu w ikonkę ARCHIWUM ROZMÓW po wejściu w panel CZAT FN. Miłej lektury!

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

Człowiek rujnuje Ziemię w zastraszającym tempie. W ciągu 25 lat bezpowrotnie zniszczył 10% terenów dzikich. Dzika natura bezpowrotnie znika z powierzchni Ziemi. Z każdym rokiem sytuacja wygląda coraz gorzej, a wszystkiemu winny jest człowiek. Jeśli ta tendencja się nie zmieni, za 100 lat znikną z globu wszystkie dziewicze zakątki.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 12 maj 2016 | O tym, że jest jakaś książka „demaskująca Emilcin” dowiedziałem się od mojego kolegi pilota z Łodzi. Zaintrygowany ogłoszeniem poszedł na spotkanie z autorem, który ku jego bezgranicznemu zdumieniu przez pierwszą godzinę najpierw opluwał ile mógł „Fundację Nautilus  (!?) i moją skromną osobę”, a potem coś mętnie mówił, że w Emilcinie „nic mu się nie zgadza, a w ogóle, to był tam jakiś hipnotyzer...

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



31 maj :: Samobójstwo. Dlaczego nie warto i dlaczego NIGDY nie wolno podejmować takich kroków!!! Dyskusja na ten kontrowersyjny i tragiczny temat od dawna trwa w Hydeparku FN. Trochę filozofii, trochę realnych doświadczeń, trochę przemyśleń i dużo życiowych mądrości uzasadniających, dlaczego zawsze jest to najgorszy z możliwych wyborów: viewtopic.php?f=24&t=310
25 maj :: Jak walczyć ze złem i z demonami? Kontrowersyjny i mocny temat w Hydeparku FN. Trochę osobistych doświadczeń, trochę pomysłów i trochę prób wytłumaczenia sobie istoty sprawy. Sprawy, która dotyczy nas wszystkich, a z której istnienia być może nie zdajemy sobie sprawy. Albo nie chcemy zdawać. Całość dyskusji dostępna pod linkiem: viewtopic.php?p=50067#p50067
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę


Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.