Dziś jest:
Środa, 18 styczeń 2017

Kiedy w Ziemię uderzy asteroida i zakończy ten bajzel? Prawdę mówiąc codziennie pijąc poranną kawę myślę, czy to przypadkiem nie jest ten dzień.
/Peter Diamandis, znawca makrokosmosu/

Komentarze: 36
Wyświetleń: 27748x | Ocen: 5

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5




Śr, 18 sty 2012 01:23   
Autor: FN, źródło: FN   

Ta historia zaczyna nabierać zupełnie nowego wymiaru – Zdany w roku 2012!

Wraz z rocznicą wydarzenia w Zdanach na łamach serwisu FN ukazało się kilka tekstów. W jednym z nich zamieściliśmy zdjęcie, które praktycznie nie zostało opatrzone żadnym komentarzem.

Byliśmy ciekawi, czy ktokolwiek z czytelników dostrzeże wagę „owej fotografii”, czy kogoś ona skłoni do refleksji nad tym, co wydarzyło się w tej małej wiosce obok Siedlec. Ta fotografia była jednym z nowych wątków tej sprawy. Ciekawym i ważnym, ale - jak się okazuje wobec ostatnich ustaleń - wcale nie najważniejszym.

Obecnie przygotowujemy wielkie spotkanie w Bazie FN połączone z prezentacją multimedialną  najnowszych ustaleń w tej sprawie (to są dosłownie ostatnie tygodnie). Będzie tam także przedstawiona koncepcja książki o tym przypadku, którą planujemy wydać po polsku i po angielsku. Ten tekst kończy serię tekstów „rocznicowych”, gdyż kolejne będą dotyczyły już zupełnie nowych i całkowicie nieznanych wątków tej historii. Aby przybliżyć kilka spraw związanych z historią ze Zdanów, jeden z kolegów zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Formuła wywiadu będzie bowiem najbardziej czytelna i przejrzysta, a także najprostsza.

 

FN: Namówić Ciebie na rozmowę graniczy z cudem… I nie tylko ja tak uważam.

Nie przesadzaj. Mam sporo pracy, muszę prowadzić wiele projektów, zarabiać pieniądze… Stąd często muszę odmawiać.

FN: Ale sprawa Zdanów jest… mówię w tym sensie, że chyba uważasz ją za jedną z najważniejszych?

Owszem, to jedna z największych przygód, jakie kiedykolwiek udało mi się przeżyć. To naprawdę materiał na książkę i taka książka powstanie.

FN: Który etap badania tej historii uważasz za najciekawszy?

Najciekawszy? Naprawdę nie wiem, ale… najtrudniejszy – tu odpowiedź nie przysporzy mi żadnego trudu.

FN: Czyli?

Ustalanie miejsca pracy i zamieszkania byłych dziennikarzy tabloidu Fakt, którzy w jakikolwiek sposób otarli się o te zdjęcia. Musiałem ich łapać po całej Polsce. Opiszę do dokładnie w książce, bo rzeczywiście zdarzały się tam rzeczy zabawne… wcale nie związane z UFO. Ale teraz nie mówmy o tym.

FN: Zgodziłeś się na wywiad, aby kogoś przekonać do Zdanów?

Nie żartuj! Ustalmy raz na zawsze – nie chcę i nawet nie próbuję nikogo przekonywać do tego, że ta historia się zdarzyła. Jeżeli ktoś nie znosi mojej osoby lub Fundacji, to dla takiej osoby zdjęcia ze Zdanów będą zawsze fałszywe niezależnie od tego, jakie dowody, nagrania materiały czy zdjęcia zostały w tej sprawie przedstawione.  Dyskusja z takimi ludźmi była by nie tylko stratą czasu, ale także głupotą. Jeśli ktoś przez wiele lat na lewo i prawo trąbił, że słonie nie istnieją, to gdybyś nawet przyprowadził mu całe stado afrykańskich słoni przed dom, to on i tak powie, że w tej sprawie zdania nie zmieni, gdyż intuicyjnie wyczuwa, że inaczej pokazałby wszem i wobec, że jest skończonym durniem, który z zawiści i głupoty jest gotowy brnąć w kłamstwie, a w tym przypadku w opluciu najciekawszego przypadku historii związanej z UFO w ostatnich latach…  Wybacz, ale nie chcę kontynuować tego tematu.

FN: Śmiejesz się?

No… owszem.

FN: Dobrze, zostawmy to. Więc nie chcemy nikogo przekonywać do Zdanów? Do prawdziwości tej historii?

Tak, dokładnie tak. Każdy, kto uważa Zdany za fałszerstwo ma do tego prawo, ale niech nam głowy nie zawraca swoimi przemyśleniami czy zdjęciami „rzucanych misek”, bo nie mamy na to czasu. Po sześciu latach tak intensywnego śledztwa, po sześciu latach badania wątków związanych z tabloidem Fakt, po sześciu latach tych wszystkich rozmów ze świadkami, jeżdżenia po Polsce i ustalania, gdzie są byli dziennikarze tej gazety… Zresztą przyznam szczerze, że w tej sprawie byłem trochę zawiedziony.

FN: Czym?

Czym? Lenistwem ludzi, którzy chcieli za wszelką cenę wyśmiać tę historię. Jeśli bowiem ktoś po tylu naszych wyjaśnieniach, jak to było z Faktem, dlaczego te zdjęcia najpierw trafiły do tabloidu, co z nimi zrobili edytorzy, jaki jest zwyczaj w tej gazecie, po tylu tekstach o kulisach tej historii związanej z tym tytułem tabloidu i nadal uważa, że to była „robota dziennikarska”, to liczyłem na to, że tacy ludzie dotrą do dziennikarzy tej gazety! To było logiczne, proste. Przecież te nazwiska są dostępne, można ich znaleźć… Oni już dawno tam co prawda nie pracują, ale nadal można ich znaleźć. Zapytać, jak to było z tymi Zdanami, skąd się wzięły te idiotyczne publikacje, skąd się wzięły zdjęcia, dlaczego zostały użyte w tekstach, które się mają nijak do prawdziwych wydarzeń… Bardzo liczyłem, że kilka przynajmniej osób najgłośniej wydzierających się o „prymitywnym fałszerstwie” pójdzie tą drogą, dotrze do dziennikarzy czy edytorów tak, jak ja to zrobiłem… Ale nikt nawet nie ruszył palcem w bucie. Szkoda, że tak się stało.

FN: Ostatnie tygodnie przyniosły kilka ważnych informacji, które… w każdym razie zmieniają trochę sytuację. Prawda?

Tak. Dokładnie tak jest, jak mówisz.

FN: Nie o wszystkim chcesz powiedzieć?

Owszem, ale nie wynika to z robienia jakieś tam tajemnicy czy czegoś tam… Nie o to chodzi. Rzecz wymaga sprawdzenia, spędzenia kilku dni w Zdanach, pojechania tam z naszym sprzętem.  Musimy zaczekać na wiosnę. W każdym razie czytelnicy serwisu mogą się spodziewać naprawdę… jakby to ująć precyzyjnie… kilku niespodzianek! Ja to zresztą dokładnie opiszę w książce o Zdanach.

FN: Obiecałeś, że ją skończysz?

Obiecałem. I dotrzymam obietnicy.

FN: Ten ostatni eksperyment w Zdanach, kiedy byliśmy w rocznicę tego wydarzenia... Szkoda, że dopiero teraz został zrobiony.

Jak najbardziej!  Po publikacji tego wideo kilka osób napisało do nas, że dopiero teraz zorientowali się, co to znaczy perspektywa, co to znaczy tam na polu w Zdanach.

FN: Może przypomnimy ten materiał, bo warto?

Jak najbardziej! Może ktoś go nie widział, więc warto przypomnieć.

 

 

FN: W sprawie tego wideo… acha, bo miałeś jeszcze wspomnieć o tym zdjęciu.

Tak. Chodzi o to, że ten obiekt na zdjęciu numer osiem jest o wiele bardziej wyraźny, niż myśleliśmy na początku. Kiedy wysłałem te moje fotografie do kolegów w USA ci zauważyli, że od jego powierzchni odbijają się druty wysokiego napięcia. Teraz jest to dla mnie wręcz oczywiste, ale kiedy analizowałem to zdjęcie, to… w każdym razie w książce przedstawię naprawdę szczegółową analizę tej fotografii, której co prawda nie jestem autorem, ale która robi ogromne wrażenie. Nigdy nie przypuszczałem, że na podstawie jednego zdjęcia można było wyciągnąć tak wiele wniosków, dowiedzieć się tylu rzeczy... Już samo to jest niezwykle ciekawe. Na razie proponuję pokazać kilka zdjęć pokazujących zbliżenie tego obiektu.

FN: W tym wywiadzie?

Tak, jako ilustracje.

 

 

 

 

FN: Jest jedno zdjęcie, które pokazaliśmy w serwisie i które praktycznie nie zostało zauważone, a przynajmniej ja nie zauważyłem jakieś reakcji. Mówię oczywiście o zdjęciu Małgosi Żółtowskiej, które wykonała 26 listopada 2006 roku. Chciałeś koniecznie o tym zdjęciu coś opowiedzieć?

Tak, ale najpierw przypomnijmy to zdjęcie, bo może ktoś jego nie widział.

FN: Jasne.

 

 

 

 

 

FN: Dlaczego to zdjęcie jest wyjątkowe?

Ze stu powodów. Po pierwsze na zdjęciu jest wyraźnie obiekt tak dobrze nam znany z serii zdjęć z 8-go stycznia 2006. Tu nie ma co się oszukiwać, że to tylko „przypadkowe ułożenie smugi”. Rzucaliśmy w tamtym miejscu tysiące razy modelami i nigdy, ale to nigdy proporcje obiektu, jego wielkość pozorna i rzeczywista, miejsce na ekspozycji  i tak dalej, no więc to wszystko nigdy nie udało nam się osiągnąć, a nawet zbliżyć się do oryginałów. Tymczasem tutaj widać wyraźnie, że wszystko jest dokładnie tak, jak być powinno. Ale na tym zdjęciu jest coś więcej…

FN: Co masz na myśli?

To zdjęcie jest niczym znak wodny na banknocie. Niby prosta sprawa, a kiedy go chcesz uzyskać, to nijak nie możesz… Potrzeba specjalistycznych maszyn. I tu jest tak samo. Ten obiekt jest półprzezroczysty, czyli wyszedł tak, jak bardzo często wychodzą obiekty UFO. Możesz rzucać modelem złożonym z dwóch misek nawet rok po kilkanaście godzin dziennie, a i tak tego efektu nie uzyskasz.

FN: No tak, ale powiedzmy od razu, że to zdjęcie nie zostało w żaden sposób przetworzone na programie graficznym…

Oczywiście! W ogóle nawet nie ma o czym mówić. Zresztą, oryginalny plik jest do dyspozycji. Każdy, kto choć ma minimalne doświadczenie z analizą pikseli zobaczy, że plik jest czysty jak łza. Nikt tam nic nie robił, nikt tego nie dotykał.

FN: Czyli możemy zamieścić ten plik?

Jak najbardziej.

/poniżej link do oryginalnego pliku zdjęcia/
http://img714.imageshack.us/img714/3281/dscn2052b.jpg

http://imageshack.us/photo/my-images/714/dscn2052b.jpg/

FN: Co oznacza, że zostało wykonane takie zdjęcie?

Nie istnieje coś takiego, jak przypadek. Nie istnieje! Wystarczy chwilę pomyśleć logicznie. Na strony FN w miarę regularnie wchodzi około stu tysięcy osób. Może mniej, może więcej. Dla połowy z nich sprawa Zdanów jest bardzo dobrze znana. Mają oni aparaty fotograficzne, cyfrowe i zwykłe. Robią setki, tysiące zdjęć. W górach i nad morzem, w lesie i nad jeziorem, teściowi, żonie i synowi, w deszczu i w czasie wiatru, przy zamglonym niebie i przy pełnym słońcu. Powstają miliony zdjęć, które potem te osoby uważnie oglądają w poszukiwaniu „rzeczy ulotnych i dziwnych”. Nikomu z tych ludzi nigdy nie udało się sfotografować czegoś, co by się choćby zbliżyło do tego, co sfotografowała Gosia… Prawdopodobieństwo, że akurat tam, w Zdanach, w tym samym miejscu, przy taki m samym ustawieniu ekspozycji, przy pomocy zupełnie innego aparatu zostanie sfotografowany obiekt przypominający ten ze Zdanów kształtem i wymiarami, prawdopodobieństwo jest mniej więcej takie, jak to, że w Chinach ktoś wystrzeli kulę, którą porwie wiatr, uniesie w górne partie atmosfery, przeniesie do Polski i kula ta wpadnie w lufę identycznego karabinu, który będziemy trzymali w ręku… mówiąc krótko – prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest praktycznie równe zeru! Nie ma sensu się oszukiwać i mówić o „przypadku”, bo dobrze wiemy, że tego typu rzeczy nie są przypadkowe. Przypadki tutaj nie istnieją.

FN: Jeżeli zdjęcie jest prawdziwe i pokazuje prawdziwy obiekt ze Zdanów, jeżeli tak założymy, to…

Jeżeli tak założymy, to sprawa całego incydentu zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Po pierwsze mamy pierwsze zdjęcie, które zostało wykonane przez kogoś innego niż pamiętna seria zdjęć z 8-go stycznia. Nikt nam tych zdjęć „nie podrzucił”, nikt „nie zrobił numeru”. Zdjęcie zrobiła Gosia Żółtowska na oczach naszej ekipy. Pamiętaj, że nie chcemy nikomu niczego udowadniać, a jedynie sami siebie przekonać, że to jest prawda. I w tym przypadku nie istnieje ten problem, nie trzeba jeździć na drugi koniec Polski, bo tam w małej gazetce lokalnej pracuje były dziennikarz tabloidu, przez którego przeszły te zdjęcia na jakimś tam drobnym etapie postprodukcji… Tutaj wszystko jest prostsze milion razy.

FN: To prawda. Co jeszcze to oznacza?

I teraz jest naprawdę ciekawie. Pomyślmy chwilę. Oto mija dziesięć miesięcy od wykonania tej serii zdjęć, a na miejsce przyjeżdża ekipa, aby przeprowadzać eksperyment z modelami obiektu i balonami. Tymczasem ten obiekt tam jest! A więc to miejsce jest…

FN: Monitorowane?

Dokładnie! Przez cały rok. Ale to i tak jeszcze nie wszystko. Można pójść jeszcze krok dalej w takim rozumowaniu.

FN: Na przykład?

Obiekt jest ustawiony dokładnie tak, jak na jednym ze zdjęć. To jest to samo ustawienie, to jest taki sam kąt, to jest… to samo. Myślisz, że to jest przypadek? Jeżeli założymy, że ktoś dokładnie chciał, żeby zostało zrobione to zdjęcie. W tym samym miejscu, z tą samą ekspozycją. Czy nie sądzisz, że wnioski mogą być naprawdę fascynujące? Pokazują ten incydent z zupełnie nowej strony, jako eksperyment daleko wykraczający poza zatrzymanie samochodu z dwójką policjantów z Siedlec… Zresztą, jeżeli to zdjęcie jest prawdziwe, to można doszukać się w tym wszystkim nawet pewnego… poczucia humoru czegoś, co stoi za tym obiektem. Cokolwiek to jest! Ale to i tak nic wobec tego, z czym przyjdzie nam się zmierzyć wkrótce wobec nowych wątków tej sprawy. Myślałem, że ta fenomenalna historia zakończyła się w 2006 roku. Ale ona się dopiero zaczęła.

FN: Dziękuje za rozmowę.

 

 /poniżej prezentujemy kartkę z oficjalnego kalendarza na rok 2012... Jesteśmy nią zachwyceni! Także owym tekstem o miskach! / ;)

/dziekujemy wszystkim "oficerom FN" za pomoc w przygotowaniu prezentacji w Bazie FN/

Komentarze: 36
Wyświetleń: 27748x | Ocen: 5

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5




Śr, 18 sty 2012 01:23   
Autor: FN, źródło: FN   

Komentarze (36)
1 2 3 4

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco


Wt, 24 sty 2012 07:57 | brak oceny

MZ | Gość

Widziałam. Przy powiększeniu zdjęcia wychodzi jeszcze kilka takich linii na zdjęciu w różnych miejscach. Jedne krótsze, inne dłuższe. Wystarczy dokładniej i obiektywnie obejrzeć zdjęcie. Są świadkowie, wystarczy włożyć trochę wysiłku i dotrzeć do nich. Powodzenia. A jeśli to zbyt duże wyzwanie dla Ciebie, to zmień hobby.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 29 sty 2012 10:45 | brak oceny

a | Gość

Tak ale te inne linie są odzwierciedlają różne odbicie światła wśród drzew. Drzewa są rozmyte, ale te jaśniejsze linie mogą być prześwitem między drzewami albo odbiciem światła od pni, gałęzi albo od całych koron drzew. Tamte inne linie mają układ od góry do dołu. Natomiast ta linia idąca skośnie w kierunku od Dominika do obiektu jest bardziej pozioma i nie odzwierciedla układu koron drzew ani gałęzi, jest jakąś dodatkową skośną linią , biegnie na tle całego lasu i co więcej jest prosta.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 24 sty 2012 07:13 | brak oceny

ark | Gość

MZ skoro Dominik trzyma w reku telefon ,na dodatek czerwony ,to coś mu się do niego przylkeiło moze lampion na sznurku ?
popatrz tu a potem .... http://www.forum.nautilus.org.pl/viewtopic.php?f=11&t=2092&start=195

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 23 sty 2012 16:56 | brak oceny

DomoSklep.pl | Gość

Miska nierdzewna głęboka, 18 cm. Wykonana z wysokiej jakości stali nierdzewnej. Niezbędna w każdej kuchni!

http://domosklep.pl/opis/2200549/miska-nierdzewna-gleboka-18-cm.html

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 23 sty 2012 16:45 | brak oceny

Prawda bywa bolesna | Gość

Osobiscie widzialem ufo kilka razy. Wiem, ze sa rozne rodzaje ufo. Ale to sa dwie zlepione miski. Sam mam dokladnie taka sama miske w domu!
A to ostatnie zdjecie, to miska w plastikowej reklamowce. Niestety.
Tak mi przykro ...
Ja tez bym chcial, aby kosmici juz wyladowali na Ziemi!

http://www.youtube.com/watch?v=sftuxbvGwiU

.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 23 sty 2012 21:35 | brak oceny

miskofan | Gość

Miska w reklamówce? A może reklamówka w misce? Pomysłowość ludzka zadziwia mnie. Poniekąd.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 22 sty 2012 21:58 | brak oceny

stefan [duch] | Gość

polerowane,aluminiowe miski,w marketach tego pełno.-nawet tanie.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 25 sty 2012 00:19 | brak oceny

diesel69 | Załogant

Miski takowe są w marketach i nawet tanie i cóż z tego wynika?

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 22 sty 2012 15:17 | brak oceny

ark | Gość

Niewątpliwie że genialne ,tylko ,że na powiększeniu widać linkę łączącą ten "obiekt" z osobą stojącą na drugim planie ,:(

Rozwiń odpowiedzi (4) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 25 sty 2012 00:43 | brak oceny

diesel69 | Załogant

Linką jest tylko Twoje domniemanie o tej linii na zdjęciu, a gdyby to był promień który pada w stronę Dominika od obiektu to co wtedy? Poza tym wystarczy przyłożyć linijkę, linia wypada poniżej dłoni Pana Dominika.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 23 sty 2012 08:08 | brak oceny

MZ | Gość

Dominik trzyma w ręku telefon. Zawsze się można go o to spytać zamiast budować kolejne teorie spiskowe. Nie było tam żadnej żyłki.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 22 sty 2012 20:53 | brak oceny

a | Gość

chociaż przy przyjrzeniu się temu zdjeciu, uwzględniając różne artefakty i układające się jaśniejsze piksele na ciemnym tle mogę powiedzieć że ta żyłka może i rzeczywiście była: https://picasaweb.google.com/103820594317396280191/Desktop?authkey=Gv1sRgCPiVi5So5L-N4gE#5700544212106336658 drugi link: https://picasaweb.google.com/103820594317396280191/Desktop?authkey=Gv1sRgCPiVi5So5L-N4gE#5700544483168925154

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 22 sty 2012 20:25 | brak oceny

a | Gość

Nie ma żadnej linki. Gdzie Ty ją widzisz ???? https://picasaweb.google.com/103820594317396280191/Desktop?authkey=Gv1sRgCPiVi5So5L-N4gE#5700538484096423410

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 22 sty 2012 02:18 | brak oceny

diesel69 | Załogant

Genialnie że Pani Małgorzata odnalazła to zdjęcie. To czyni sprawę bardzo rozwojową. Jeżeli ten skubaniec był tam po 10-ciu miesiącach od pierwszych zdjęć to znając złą sławę tego miejsca(ostrzeżenie o wypadkach) można przypuszczać że wisi tam od lat. Idąc dalej tym tropem, prawdopodobnie jest tam i w tej chwili. Jak widać Obcy czują się pewnie, ciekawe czy kiedy kolega Talagi robił zdjęcia sonda miała awarię maskowania czy też świadomie tego maskowania nie używano. Tak czy siak zdjęcia obiektu udaje się wykonać jak widać nawet przy pełnym kamuflażu. Zakładając że sonda jest bezzałogowa i jest obiektem materialnym sytuacja taka daje nam możliwość jej przechwycenia albo(poprzez nagrania video) przynajmniej udowodnienia fenomenu i uznania go w końcu za fakt. Znamy przecież w przybliżeniu teren po którym obiekt się porusza. Przychodzą mi do głowy różne dziwne pomysły ale cóż powiedziałem a to powiem i b. Na pewno trzeba by to zrobić z zaskoczenia tak żeby nie zdążyli jej nagle wycofać. Pole otoczyliby ludzie rejestrujący zdarzenie na kamerach. Motolotnie powinny dokonać oprysku nad polem co uwidoczniło bym nam dokładnie punkt w którym się znajduje. Nie wiem tylko jak to cholerstwo ściągnąć na dół nie uszkadzając. Może macie jakieś pomysły? A swoją drogą ciekawe co fundacja szykuje na wiosnę? Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 21 sty 2012 16:11 | brak oceny

KONEKTOR | Gość

Fantastyczny okaz misek w reklamówce z prześwietlonym zdjęciem lub raczej robionym pod światło i to przy użyciu flesza bo ten chłopaczek to przecież nie jest Obi Łan Kenobi żeby mu się ręka świeciła. Kurteczka ma odblask. Pozdrawiam i dziękuję za naprawdę fantastyczny żart. Ubawiłem się jak nigdy. Przy okazji okazało się też że michy nie mogły być zbyt duże bo by się do reklamówy nie zmieściły. Ma to jednak plus taki że łatwiej się rzuca. Doskonały żart życzę jeszcze wielu mu podobnych. Jak tak dalej pójdzie to niedługo będą kolejne zdjęcia i kolejni świadkowie pojawiający się niczym zaginiona rodzina w ,, Modzie na sukces '' . Fantastyczna historia. Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 22 sty 2012 21:00 | brak oceny

a | Gość

ale przecież w szczegółach zdjęcia jest napisane że nie użyto lampy błyskowej. Nie sądzę żeby ludzie z Nautilusa aż tak ordynarnie kłamali. Odbicie światła na rękawie może być odbiciem światła słonecznego i niczym więcej.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 20 sty 2012 23:41 | brak oceny

Scptk | Załogant

Jak wytłumaczyć To na zdjęciu ?

http://www.forum.nautilus.org.pl/viewtopic.php?f=53&t=2132&p=32134#p32134

Czyźby widać tam żyłkę nawijaną na jakąś szpulkę ?

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 23 sty 2012 10:13 | brak oceny

MZ | Gość

Pierwsza część naszych eksperymentów polegała na rzucaniu modelem, który jest widoczny na zdjęciu. Balony wypełnione helem leżały w tym czasie w samochodzie. Próby z nimi zaczęły się kilkanaście/kilkadziesiąt minut później. Żaden z posiadanych przez nas balonów nawet w najmniejszym stopniu nie przypominał tego, co udało mi się sfotografować.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 21 sty 2012 23:52 | brak oceny

am | Gość

Widać wyraźnie, nawet nie trzeba manipulować przy zdjęciu. Wszyscy powinni cię przyjrzeć temu fragmentowi. Brawo za spostrzegawczość! Ja tego nie zauważyłem. W innym komentarzu wyraziłem przypuszczenie, że obiekt może mieć związek z tym dużym niebieskim blikiem i słońcem, które jest poza kadrem. Teraz jednak zmieniam zdanie i przychylam się do teorii o balonie na lince. BARDZO mnie ciekawi, co mają do powiedzenia o tym zdjęciu panowie na nim uwiecznieni. Powinni coś pamiętać. Czym jest ta cienka kreska? Ja sądzę, że linką od balonu. Jednak chcąc mieć pewność, należy zobaczyć inne zdjęcia z eksperymentów z balonami z tego dnia. To na pewno wiele by pomogło. W każdym razie chciałbym, by mój głos został zrozumiany jako dążenie do wyjaśnienia zagadki, a nie do tego, aby za wszelką cenę "wygwizdać i wytupać" kolejne świetne zdjęcie.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 20 sty 2012 20:19 | brak oceny

scigany | Załogant

Z całym szacunkiem do FN ale jak można drążyć temat bez końca? Furory Zdany nie zrobiły i już nie zrobią.
Bardziej na topie jest temat dziur powstających na całym świecie jak np ta ostatnio.
http://www.youtube.com/watch?v=RU02dsQjSW8&feature=player_embedded
W pobliżu miejscowości Gurbuki doszło do nadzwyczajnego zjawiska. Powstał ogromny otwór w ziemi. Naukowcy próbują ustalić, jakie są przyczyny pojawienia się.




Podjęto próbę zejścia na dół i dokonano pewnych badań otworu. Według pomiarów ekipy jego głębokość tylko pozornie wydawała się ogromna. Gdy ją zmierzono okazało się, że wynosi 30 metrów.odobne otwory nazywane tez z angielskiego "sinkholes" pojawiają się na całym świecie. W Dagestanie jest to jednak zjawisko niezwykle rzadkie, dlatego wzbudziło powszechne zainteresowanie.

Dziękujemy za ocenę.

1 2 3 4

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

+ Dodaj nowy komentarz

dsdsdsdsdsd

ZREZYGNUJ Z ODPOWIEDZI NA KOMENTARZ

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

Brak jeszcze postów w tym temacie.


wejdź na forum, aby dołączyć do dyskusji...
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

29 stycznia 2017 w niedzielę o 21.00 zapraszamy na multimedialny (obraz i dźwięk!) czat o reinkarnacji, czyli o wędrówce dusz. Na pokładzie okrętu Nautilus ten temat uważany jest za najważniejszy do tego, aby zrozumieć świat i odkryć sens - cel wszystkiego wokół nas. Do zobaczenia na pokładzie!

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

Ogłoszono koniec poszukiwań malezyjskiego boeinga MH370. Lot MH370 to jedna z największych zagadek w dziejach lotnictwa. 8 marca 2014 roku malezyjski Boeing 777, lecący z Kuala Lumpur do Pekinu, zniknął z radarów nad Morzem Południowochińskim. Na jego pokładzie było w sumie 239 osób. Wiadomo, że samolot skręcił później w kierunku Oceanu Indyjskiego. Dalszy los lotu MH370 pozostaje jednak nieznany. Po blisko trzech latach zakończono bezowocne poszukiwania wraku.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 14 styczeń 2017 | Bardzo długo rozmawiałem z Krzysztofem Jackowskim. O życiu, o Bogu, o przeznaczeniu. Czasami żałuję, że te nasze rozmowy nie są nagrywane, gdyż wiele osób zrozumiałoby, dlaczego nasza zachodnia cywilizacja tkwi w wielkim błędzie negując istnienie niewidzialnego świata duszy.

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę


Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.