Dziś jest:
Wtorek, 17 styczeń 2017

Kiedy w Ziemię uderzy asteroida i zakończy ten bajzel? Prawdę mówiąc codziennie pijąc poranną kawę myślę, czy to przypadkiem nie jest ten dzień.
/Peter Diamandis, znawca makrokosmosu/

Komentarze: 14
Wyświetleń: 29081x | Ocen: 4

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5




Śr, 13 cze 2012 11:52   
Autor: FN, źródło: FN   

Wszystkie religie mówią o życzliwych ludziom istotach, które nie należą do

Aniele Boże, stróżu mój… - tymi słowami codziennie miliony osób na całym świecie kończą swoją modlitwę prosząc o opiekę niezwykłą istotę, której istnienie nigdy nie zostało udowodnione przez oficjalną naukę, a o której mówią prawie wszystkie religie świata. Ma to być niewidzialna istota, która tylko czasami ukazuje się w pełnej krasie ludziom, ale której działanie można odczuwać w chwilach niezwykłego zagrożenia życia. „Czuwał nade mną jakiś dobry anioł” – ile razy możemy usłyszeć takie zdanie od osoby, która uniknęła wielkiego niebezpieczeństwa. Tu jednak zawsze pojawia się pytanie i wątpliwość, czy w grę nie wchodzi zwykłe szczęście, którego taka osoba doświadczyła bez szczególnej pomocy „anielskiej straży”. Są jednak historie, które jeżeli są prawdziwe, powinny dać do myślenia.

Nie wsiadaj do tego samochodu!

O tym wydarzeniu opowiedział mi kilka lat temu pan Marek, mieszkaniec Warszawy, dziś ojciec dwóch dorosłych córek, który – co wielokrotnie podkreślał – zawsze bardzo twardo stąpał po ziemi. A jednak tamten dzień na trwale zmienił jego wizję świata. Co się stało? Twierdzi, że spotkał się z aniołem! Był 1985 rok, kiedy jako osiemnastoletni chłopak wybrał się razem z dwójką kolegów z podwórka autostopem na wakacje. Była to jego pierwsza, „dorosła” podróż bez rodziców i bardzo długo na nią czekał. Jako cel swojej wycieczki wybrali Mazury, gdzie chcieli dotrzeć korzystając z uprzejmości zatrzymywanych na drodze kierowców. Byli już niedaleko celu podróży, kiedy nagle utknęli na drodze za miastem nie mogąc przez dłuższy czas złapać „okazji”. Pan Marek postanowił się zdrzemnąć przytuliwszy się do plecaka i w czasie snu przyśniła mu się niezwykła istota. Jak potem opowiadał, emanowała od niej jakaś nieziemska jasność i dobroć, trudna wręcz do opisania. Istota przekazała mu bardzo precyzyjną informację, aby za żadne skarby nie wsiadał do zielonej ciężarówki. Sen skończył się równie gwałtownie jak się zaczął. Sen ten różnił się także od wszystkich innych tym, że po przebudzeniu pan Marek nie był pewien, czy aby na pewno był to sen, czy może jednak jawa. Natychmiast opowiedział go swoim kolegom. Jakież było ich zdziwienie, kiedy po kilkunastu minutach zatrzymała się… zielona ciężarówka oferując im podwiezienie na miejsce podróży! Kierowca był wyraźnie pod wpływem alkoholu i był spragniony towarzystwa. Chłopcy stanowczo odmówili tylko dlatego, że byli pod wrażeniem niezwykłego zbiegu okoliczności związanego z ostrzeżeniem, które we śnie dostał ich kolega. Kiedy wreszcie udało im się autostopem wyruszyć w dalszą podróż, kilkanaście kilometrów dalej zobaczyli tę samą ciężarówkę całkowicie rozbitą na drzewie. „To był mój anioł stróż, uratował mi życie!” – z pełną powagą do dziś opowiada pan Marek.

Anioł przemienia kanibala w… pastora?

O jednym z najciekawszych spotkań z aniołami krążą prawdziwe legendy w całej Afryce. Historia bowiem dotyczy prawdziwego kanibala, człowieka bezwzględnego i wyjątkowo okrutnego, który miał zwyczaj zjadać ludzi żywcem (opisywał dokładnie, jak to robił, ale jego opis pomińmy milczeniem), z czego zresztą był znany w całej Liberii.

Joshua Milton Blahyi dostał przydomek „Nagi Generał”, gdyż miał zwyczaj dokonywać masowych rzezi poruszając się całkowicie nago razem ze swoimi kamratami. Wierzył bowiem, że nagość daje niezwykłą moc i chroni ciało człowieka przed kulami wroga. Jego życie było jednym wielkim pasmem masowych mordów i bluźnierczych orgii, ale wszystko to miało się zmienić. Tego dnia jak zwykle poszedł po wodę nad miejscową rzekę. Tam zobaczył jasną, długowłosą postać, „ni to kobietę ni to mężczyznę”, z której emanowała ogromna jasność. Postać do niego przemówiła w jego plemiennym dialekcie, co zrobiło na nim wstrząsające wrażenie. Nakazała mu, aby przestał zabijać, a stworzył kościół, który będzie budował pokój w Liberii. Od czasu tamtego spotkania Joshua Milton Blahyi został pastorem, a sam uważa się za człowieka, który dostąpił zaszczytu spotkania „autentycznego anioła”.

Anioł na chwilę przed śmiercią

Ludzie wierzący w istnienie aniołów twierdzą, że te niezwykłe i niewidzialne gołym okiem istoty towarzyszą człowiekowi zwłaszcza w czasie, kiedy przekracza on barierę życia i śmierci. Co więcej, bardzo często zdarza się, że ludzie zbliżający się kresu swojej ziemskiej wędrówki zaczynają dostrzegać niezwykłe, świetliste byty. Nigdy bym w to nie uwierzył gdyby nie to, że jedna z takich historii wydarzyła się w mojej najbliższej rodzinie. Jako małe dziecko spędzałem kilka tygodni wakacji na wsi, a towarzyszem moich zabaw był chłopak z sąsiedztwa, mój rówieśnik. Zawsze imponował mi niesłychaną odwagą i całkowitym brakiem lęku. Już jako nastolatek z ogromnym smutkiem dowiedziałem się, że utopił się ratując przed zatonięciem swojego młodszego brata. A jednak najbardziej niezwykłe było to, co opowiadał swojej rodzinie na kilka dni przed swoją śmiercią. Według ich relacji zaczął dostrzegać „niezwykłe, świetliste postacie”, które pojawiały się obok drogi, którą wracał ze szkoły do domu. Zapytany wtedy, czym jego zdaniem były owe istoty odpowiedział, że chyba aniołami… Przedwojenny jasnowidz Stefan Ossowiecki tłumaczył kiedyś podczas jednego z udzielonych przez siebie wywiadów, że człowiek w chwili śmierci może liczyć na pomoc opiekuńczych duchów, które nawet może zacząć dostrzegać gołym okiem. Co więcej, nad człowiekiem zbliżającym się do kresu swoich dni pojawia się biała aura, którą mogą widzieć tylko ludzie obdarzeni talentem do jasnowidzenia. Wielokrotnie zdarzało mu się zobaczyć człowieka, nad którym unosił się ów biały obłok, o czym mówił wielu swoim znajomym zapowiadając w ten sposób rychłą śmierć takiego człowieka. Podobno nie mylił się nigdy.

Czy na pewno anioł ma… skrzydła?

Wyraz „anioł” pochodzi od greckiego słowa „angelos” czyli posłaniec, gdyż jest uważany za posłańca Boga na ziemi. Ludzie od zawsze opowiadali o niezwykłych istotach, z których promieniowało światło i które „unosiły się” nad ziemią. Stąd pewnie zaczęto sobie wyobrażać, że anioły podobnie jak ptaki muszą mieć skrzydła i w ten sposób właśnie przedstawiali je malarze i rzeźbiarze. Pierwsze uskrzydlone, ludzkie postacie pojawiły się już w sztuce starożytnego Egiptu i Babilonii . Prawdziwą karierę anioły zrobiły jednak wraz z nastaniem Chrześcijaństwa, gdzie stały się ważnym elementem codziennego życia wiernych, a ich wizerunki zapełniły ściany kościołów.

Ostatnio jednak coraz częściej ludzie zajmujący się ezoteryką na świecie mówią o tym, że istoty złożone z niewidzialnej energii prawdopodobnie muszą przyjmować kształt… kuli! Kula bowiem jest najbardziej doskonałą ze wszystkich brył znanych człowiekowi, a anioł – jako istota doskonała – powinien właśnie przyjmować taki doskonały kształt.

Komentarze: 14
Wyświetleń: 29081x | Ocen: 4

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5




Śr, 13 cze 2012 11:52   
Autor: FN, źródło: FN   

Komentarze (14)
1 2

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco


Pt, 22 cze 2012 15:54 | brak oceny

Ja | Gość

Sama myśl o tym, że istnieją anioły i że mamy swojego Anioła Stróża, jest kojąca sama w sobie:-)

"Anioł zaw­sze nas ochra­nia, jest da­rem bos­kim - nie trze­ba go wzy­wać. Ob­licze two­jego anioła uka­zuje się zaw­sze, gdy ze szlachet­nością od­no­sisz się do świata. Jest stru­mieniem, po­lem, błęki­tem nieba." /P.Cohelo/

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 26 kwi 2013 15:15 | brak oceny

eagle | Gość

Anioly towarzysza Nam od czasu porodu, sa bardzo pomocni ostrzegaja Nas przed nieszczesliwymi przypadkami. sam doswiadczam na codzien ich opieki, sa bardzo przychylni.Namacalny dowod dziewczyna 16 letnia wyjechala do Itali z kuzynka . mieszkaliw pencinacie pewnego dnia wlasciciel osrodka zaproponowal ze moze zabnrac je do Wenecji , jedzie w sprawach biznesowych. w noc przed wyjazdem do dziewczynki przyszly postacie nie wie czy to pol sen byl czy jawa i powiedzieli kategorycznie nie wolno Wam jechac jutro. dziewczynka wziela sobie to do serca bo to nie byl przypadek odosobiony czesto miala takie spotkania, zaczela kuzynke namawiac zeby nie jechac usilnie blagala , wkoncu kuzynka ustapila i wspolnie zaczeli odradzac wyjazdu wlascicielowi pensionatu. jednak sprawy sluzbowe byly niecierpiace zwloki wyjechal po przejechaniu 25km mial straszny wypadek uszkodzony kregoslup powazne obrazenia wewnetrzne do dzis leczy sie niewiadomo czy bedzie chodzil. przypadek ten jest z ubieglego lata, Aniola Stroza prawie ma kazdy czlowiek to fakt.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 23 cze 2012 10:20 | brak oceny

Kepos | Gość

Czasem w obliczu człowieka można zobaczyć bezpośrednio , częściowe jego oblicze. To jest doskonałość z kolejnej wyższej półki, w porównaniu z nami ludźmi. ( No, czasem można pomylić z "przypisanym" )

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 19 cze 2012 12:25 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

Chyba..., Anioły są potrzebne... Nadają wyobraźni pozytywny efekt... Często pięknie są malowane... A same skrzydła...jako symbol (archetyp) wolności pozwalają poszerzyć spektrum myślenia... Zresztą Anioły mają skrzydła, które umożliwiają wzlatywanie oraz wejście w stan dystansu, ujrzenie rzeczywistości z perspektywy... Zatem w ten sposób można ujrzeć szerszą gamę tej naszej rzeczywistości... Czyli z perspektywy, oddalenia oraz dystansu... wzlotu wyżej jak z lotu ptaka czy samolotu..., a czasami z punktu wzlotu sposobu myślenia jako poeta... i nie tylko... A sam łopot skrzydeł Anielskich działa niezwykle kojąco...i przyjemnie..., chociaż czasami to tylko... i aż, łopot bywa ptasich skrzydeł... Ale to nic, pomarzyć o spotkaniu z prawdziwym Aniołem zawsze można... Czasami ludzie z krwi i kości zachowują się niezwykle anielsko i ciepło, emanują miłością i kojąco na innych... Wygląda to zatem dla osoby pełnej nienawiści i uprzedzeń, agresji, ...niezwykle i magnetycznie..., a czasami podejrzanie..., hm. Nie wiadomo czy to Oni nie są jednak Aniołami..., tak emanując ciepłem i miłością...? Magnetyzując pozytywnymi emanacjami nastrój... , wprowadzając piękno i ciszę... pomiędzy wierszami...Choć może nawet nie wiedzą o tym... Bywa i tak, że ten co Aniołem jest... sam nie wie kim jest...(że jest Aniołem). Bo na tym polega cały paradoks tego świata... kosmicznej wibracji strun..., membrany ducha kosmosu. Bo gdyby wiedział sam Anioł kim jest... nie byłoby to już takie niezwykłe..., piękne...i tajemnicze... Anioł tylko czasami na moment może sobie coś uzmysławia... w ciele ziemskim. Gdyby wiedział... zaczęłaby się cywilizacja kast i różnic... ech... A to chyba nikomu nie potrzebne...? Natura kosmosu wie co robi, chroni na swój sposób Anioły i nie tylko... Czasami tajemniczość i tajemnica ma sens zwłaszcza gdy prowadzi do rozwoju i mądrości..., uszlachetnia. Chociaż rożnie to jest... Zatem nawet nie wiesz... kiedy spotykasz prawdziwego Anioła... Zatem czujność i uważność ważne jest w tym wszystkim by nie zdeptać czegoś ulotnego, wartościowego, nie zniweczyć brakiem wyczucia, brakiem subtelności... czegoś... Bo Anioły ulotne są..., łatwo im przychodzi zmiana..., ich zadanie polega na tym by być w wielu wymiarach...Trudne to jest..., nie tylko do zrozumienia, ale warto tak iść przez życie by nie zdeptać czegoś pięknego...., choć niewiarygodnego, by wykorzystać... coś niepowtarzalnego... Szanujmy się...

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 19 cze 2012 19:34 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

Nie pisałam w kontekście ,że wszystko wiem, to tylko taka moja metafora..., inspiracja i natchnienie w pisaniu. Naprawdę to mało wiem o Aniołach. Ale mam swoje odczucia..., wizje może i futurystyczne czy też innego rodzaju. A to zwykła sprawa w pisaniu. Przytrafiająca się wielu istotom ludzkim, które piszą pod wpływem natchnienia, muzyki, piękna, czy miłości, oraz sytuacji pełnych inspiracji. Mnie bardzo inspiruje do pisania sam Nautilus. Jakoś wyzwala we mnie pewne energie ku temu. Ciekawe...Podobają mi się Anioły. Poza tym czuję często pozytywną energię... A gdy wyczuwam negatywną energię, to staram się zrozumieć przesłanki, by rozładować nastrój... Nie ma przypadków..., choć i są. Czasami warto dać każdemu sposobność bycia dobrym... i ujrzeć Anioła w czyjejś twarzy... Lecz zdaję sobie sprawę, że nie zawsze to jest takie proste...

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 18 cze 2012 12:51 | brak oceny

pozdrawiam | Gość

MYsle że to co napisze moż ebyć ciekawe..

KIEDY umierał mój dziadek na raka , w ostnich chwilach jego twarz się rozjasniła i powiedział ,ze już przyszła po Niego Maryja i czeka na niego za oknem . Po chwili zmarł..Po wilelu latach wpisaując hasło ANGEL na you tube znalazłem filmik nagrany przypadkowo w kosciele..obok siedzacej staruszki stała świetlista biała postać przypominająca kształetem ..Maryjęwłasnie , widać było jak w pewnej chwili pochyla się nad nią .Myslęze zyłapo tym już bardzo krótko ,bo wyglada na to ze taką postać przybiera...W Meksyku jest czcona jakobogini smierci..No własnie

Rozwiń odpowiedzi (3) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 19 cze 2012 21:12 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

Pozdrawiam podoba mi się Twa ksywka, he,he,he :) normalnie spontan...

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 19 cze 2012 20:52 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

pozdrawiam..., ciekawe to ;) Czasami gdy widzę tęczę to myślę o Aniołach...

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 19 cze 2012 14:52 | brak oceny

Adrian | Gość

Pozdrawiam @ w meksyku jest czczona jako bogini śmierci , ale kościół się od tego odciął ja przeczytałem na blogu u dragona że to kult Santa Muerte i to całą Amerykę łacińską obejmuje.http://radioaktywnemysli.wordpress.com/2012/05/15/kult-santa-merte-kolejne-ofiary-z-dzieci/

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 17 cze 2012 15:03 | brak oceny

Area 51 | Załogant

W związku z prześladującym mnie pechem, można śmiało stwierdzić, że "Anioł Stróż" - czy jak go tam można nazwać - już dawno mnie opuścił!!!.......

Rozwiń odpowiedzi (5) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 26 kwi 2013 15:22 | brak oceny

eagle | Gość

Mam prosbe prosze tak nie myslec Aniol jest od narodzin az do smierci , niezawsze moze wplywac na nasze zycie sami sobie go ukladamy pomaga Nam zeby zdarzenia czy przyopadki mialy jak najlagodniesze skutki. Aniol to energia , bardzo opiekuncza ktora stara sie abysmy przezyli swoj z gory okreslony czas i ratuje nas przed przedwczesnym zejsciem z tego swiata, sa tez przypadki kontaktu ze swym Aniolem Strozem przez rozne formy komunikatorow to tez fakt.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 20 lip 2012 14:42 | brak oceny

Piotr | Gość

To masz jakiegoś leniwego anioła :-) . Albo tak go wkurzyłeś że sobie poszedł .

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 19 cze 2012 16:49 | brak oceny

Ulana | Gość

Nie znasz powiedzenia "Pomóż sobie sam, a i Niebo pomoże..." Tak mówi moja mama i za żywych się nie modli, tylko za umarłych...

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 18 cze 2012 02:57 | brak oceny

klamocki | Gość

no area 51 rozbawiłes mnie do rozpuchu śmałem sie przez jeszcz dobre 5 min,ja mojego anioła chyba zabardzo rozpuściłem

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 17 cze 2012 22:15 | brak oceny

Villa Angelo | Gość

Co jest znowu ?idź na sesje hipno i wyrwij to ! pozakładaj orgonity ,kryształy itd

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 16 cze 2012 11:27 | brak oceny

Ja | Gość

http://adonai.pl/anioly/?id=31

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 15 cze 2012 17:52 | brak oceny

Geo | Gość

Czytając ten artykuł, zwłaszcza końcówkę, przypominają mi się zdjęcia, jakich mam dużo ze swoich imprez w mieszkaniu. Na większości z nich widać przezroczyste kule. Czyżby kilka aniołów chciało z nami się pobawić czy też nas pilnowali żebyśmy nic głupiego nie zrobili. :D

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 26 kwi 2013 15:27 | brak oceny

eagle | Gość

Dobrze kojarzysz enrgia wyglada jak swietlista chmurka sam czesto widze to bo Aniol Stroz nieodstepuje nas nawet na chwilke moze byc tez w roznych miejscach naraz potrafi sie rozdzielac. sa to bardzo ciekawe zjawiska czytajac ten moj tekst ktos moze mnie wziasc za nawiedzonego . ale jestem zdrowyna umysle chce sie podzielic bez wtajemniczania ze Anioly to Fakt .czesto wcielaja sie czlonkowie rodziny Reikarnacja jest zjawiskiem powszechnym sam wlasnie mam taka osobe i dobrze mozemy wspolistniec ku obopolnemu zadowoleniu

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 14 cze 2012 15:55 | brak oceny

szafranowa | Załogant

Odwołam się do Dalekich podróży Roberta Monroe.Życie po śmierci jest bardzo urozmaicone jak na ziemi. Wybiera się czym tam będziemy się zajmować. Większość wybiera wspomaganie swoich bliskich. Będąc już stałym bywalcem krainy "tam" mamy możliwość wyboru dowolnej iluzji(zmiany wyglądu na dowolną) i pozwoleniu byśmy to zobaczyli. Celem jest nasz własny, jednostkowy rozwój. Kto wierzy w anioły to i takiego może zobaczyć. I nie chodzi o to co deklarujemy że w to wierzymy ale o to co tam głęboko gdzieś skrywamy.Sen także bywa nośnikiem informacji.Villa Angel zapytał gdzie był anioł kierowcy samochodu. Jeżeli tu był koniec jego życia to i anioł nic nie mógł pomóc, śmierć jest częścią naszego życia, nie ma co jej nie akceptować. W Hayd Parku, bodaj w dziale Sens życia lub Życie po śmierci jest ciekawa wypowiedz georgii. Może niedowiarków do czegoś przekona.

Rozwiń odpowiedzi (8) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 26 kwi 2013 15:35 | brak oceny

eagle | Gość

Bardzo trafnie opisane jest wlasnie rola Aniola Stroza ze on moze tylko lagodzic skutki zlych wydarzen ostrzegac wlasnie w snach tak byloz ta dziewczynka , zabronil jej wyjazdu do Wenecji i skutki byly bardzo tragiczne, opisywalkem ten przypadek juz tu wczesniej, Anioly tez moga sie materializowac czesto to robia .Zdarzaja sie przypadki ze nagla smierc i dusza nie wie zenie zyje chodzi po domu rozmawia nikt nanmia niezwraca uwagi denerwuje sie zaczyna dawac znaki o sobie ze jest obecna aja sie ignoruje puka wiec przenosi przedmioty drzwiami trzaska chce na siebie zwrocic uwage trawc to moze dlugo zanim nie przejdzie na tamta strone jasnosci lub ciemniejszej oczekiwania inaczej mowiac czyscca

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 21 cze 2012 17:52 | brak oceny

Villa Angelo | Gość

Czlo-wiek u mnie niemal to samo , nie wiedzą co to jest tolerancja ! w Polsce jest zarejestrowanych 160 wyznań i gro małych stowarzyszeń i osób czysto prywatnych, nie istniejących w rejestrach oficjalnie ,ma to jakiś wymiar ,monopol na "boga" się niestety kurczy ,i głównym polem walki jest na wszelkie sposoby dyskryminacja i presja tych środowisk ,Wywołuje się psychozę hermetyzmu wewnętrznego aby zapobiec przenikaniu rzeczywistości, prawdy , jest to tak skonstruowane że jedynie preferuje się atak nie wnikając w meritum, Mam nadzieje że obecne partie prawicowe znikną z sceny politycznej , a nowe postępowe wdrożą nowe wartości na fundamencie pełnej tolerancji , Nie jestem zwolennikiem partii politycznych ,interesują mnie jedynie demokratyczne programy w kierunku tolerancji i równouprawnienia . Konstytucja zapewnia te prawa ale szereg nowych ustaw pogwałciło to ,zaś z ustaw na podłożu wyznaniowym skorzystał tylko monopolista , sprawami religii państwo nie powinno się zajmować , ,a takie podmioty powinny być traktowane czysto prywatnie jak każdy podatnik , miejsca publiczne powinny być wyswobodzone z symboli i innych propagandowych aktów ,odnosnie wszystkich wyznań ! ale co zrobić nie wszystkie narody dorosły do "Boskiej" sprawiedliwosci i tolerancji .

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 20 cze 2012 20:22 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

Villa Angelo ..., najtrudniejsze jest dla mnie do zrozumienia to,że ja według tu pewnej osoby...hm(szacunek i do tej osoby), atakuję chrześcijan. Nie mam tego typu potrzeby, mi jest obojętne czy modlą się, czy chodzą gorliwie do kościoła. A nadal przypisuje się mi jakieś chyba insynuacje o kierunku albo złej woli, czy coś, dla mnie zresztą zadziwiające jest to w tym wszystkim. Ja nie jestem przeciwko żadnej religii, ani kościołom, czy nawet świętym bazylikom. Sama pochodzę z rodziny katolickiej, zatem nie mogę walczyć ze swoimi, bo to bez sensu... I jeszcze to wypatrywanie śmiesznego antychrysta, w różnych zjawiskach, nie koniecznie religijnych, ech... Nie należę do żadnej organizacji..., ani sekty. Mam swoje przekonania wynikające z mojej obserwacji życia. I gdy samemu się dochodzi do własnych spostrzeżeń, wypowiada się, to coś takiego wygląda dla wymienionej osoby jak atak..., prześladowanie...? No cóż. Przykro mi ,że gdy się mówi o wartościach to zwykle najczęściej nacisk kładzie się na wartości tylko z punktu jednej religii. Świat jest jednak złożony z różnych kultur...

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 20 cze 2012 17:54 | brak oceny

Villa Angelo | Gość

Czlo-wiek każdy reżim który ma zawsze coś do ukrycia, zazwyczaj prawdę, wzbudza stan zagrożenia , taka psychoza pozwala w nieodmiennym stanie trwać, budując szańce i wypatrując wroga .

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 19 cze 2012 20:41 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

Jak zwykle Szafranowa przytulam Cię do serca... Nieznana mi istoto lecz dziwnie bliska memu sercu. Kocham kwiaty i subtelność istot ludzkich... Nic nie oczekuję...

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 19 cze 2012 19:17 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

Villa Angelo...Fakt coś w tym jest..., moherki działają oj działają..., coś boją się Nautiulusa..., zauważyłam. Najlepiej według ich potrzeb czyli wierzyć w to samo co Oni, pisać jak Oni sobie chcą, i wtedy też jest źle bo będą czuć się, że już nie są prześladowani. A to przeczy zbiorowej potrzebie bycia prześladowanym i męczennikiem ich własnej iluzji i sposobu życia. A tak to chociaż czują się choć trochę hm, prześladowani gdy ktoś pisze o własnej wolności..., czy przedstawia własne stanowisko, nawet na tematy nie związane z religią, ech. Chyba najtrudniejsza to sprawa gdy ktoś na siłę wypatruje swoich przeciwników i wrogów oraz wywiadów...,itd.,Takiemu nawet gdy podasz rękę to ją albo odtrąci bo pachnie siarką, albo ugryzie ze strachu...Trudna sprawa i bardzo przykre zjawisko.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 14 cze 2012 21:42 | ocena: + 1

Villa Angelo | Gość

Szafranowa, przyznam się że to była mala prowokacja z mojej strony , ale nie chodziło mi o sianie zamętu , i nieco oczekiwałem kontrowersji ?! Osobiście pojmuje aspekt asekuracji ,dochowania doznań i zobowiązań z góry obranego scenariusza , oraz współtworzenia doznań w materialnych powłokach itd .Właśnie dlatego aby jak u Ciebie zaistniał Robert Monroe , nadaje to sens trwania w życiu i umożliwia rekonstrukcje zadanej lekcji .Wyeksponowałem to i tamto jedynie dla sensu zrozumienia ,bo w dialektach religijnych praktycznie spełnia to formę upierzonego faceta prowadzącego niewinne dzieci przez kładkę , z której gajowy Marucha ukradł podpory bo diabeł podkosił ,koniec bajki .Uważasz mnie za niedowiarka ? a za Monroe to mohery wysyłają na stos !

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 14 cze 2012 21:12 | brak oceny

Kepos | Gość

Nie poprę treści tego komentarza w całości, nawet gdyby autorem był sam anioł. Czy więźniowie we więzieniu wybierają czym mają się zajmować ?

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 14 cze 2012 11:31 | brak oceny

luniooo | Gość

Ja zawsze uważałem że anioły to tak naprawdę kosmici a biblia tylko mi to udowadnia

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 14 cze 2012 07:16 | brak oceny

A | Gość

kiedy mialam 14 lat, moja babcia poszla do szpitala ,miala zapalenie pluc. Kazdego dnia odwiedzalismy ja, ale ktoregos dnia kiedy wychodzilismy juz na autobus (godz. 17:05) powiedziala do mojego taty zeby ja zabral ze szpitala bo tu ja bija, no i ze zostalo jej tylko 5 dni zycia. Poniewaz babcia byla tak przejeta tym co mowi zostalismy dluzej,tata rozmawial z lekarzem i okazalo sie ze babcie musieli reanimowac i chyba to bylo to bicie o ktorym mowila. Ale mimo wszystko nastepnego dnia babcia byla juz z nami w domu tak jak tego chciala. Byla bardzo chora i lezala w lozka ,zaczela patrzec tylko w rogi przy suficie jakby kogos tam widziala. W pewnym momencie kogos zobaczyla i powiedziala"a oni mi nic nie powiedzieli" Tydzien wczesniej zmarl jej szwagier ale nie chcielismy jej tej wiadomosci przekazac. Piatego dnia jak patrzyla w sufit powiedziala z usmiechem na twarzy "juz ide do ciebie"i probowala wychodzic z lozka . ja wtedy powiedzialam ze pewnie zobaczyla swojego meza ,ktory nigdy nie wrocil z wojny i slad po nim zaginal. Wtedy bardzo dziwnie sie na mnie spojrzala ,po raz pierwszy od kilku dni spojrzala na zywa osobe a nie w sufit. Tegoz tez dnia o godzinie 17:05 zmarla z usmiechem na ustach. Znala date swojej smierci co do minuty. Kiedy umierala dala rowniez znac swojej siostrzenicy , cos peklo w lazience i ciocia wyslala swojego syna zeby zobaczyl czy z babcia wszystko dobrze ,byl u nas 2 minut przed smiercia babci. Wierze w duchy,anioly itp.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 20 cze 2012 18:48 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

:)

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 13 cze 2012 23:55 | brak oceny

Ja | Gość

Anioł - Posłaniec.

Jak oglądam bramkę Błaszczykowskiego, to mam wrażenie jakby piłkę niosła jakaś niematerialna istota, może Anioł? Serio mam takie odczucie.

Myślę, że tewieści jakie "otrzymujemy" czasem na granicy snu, a czasem jako przebłysk świadomości to też robota Aniołów:-)

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 26 kwi 2013 15:39 | brak oceny

eagle | Gość

Zgadzam sie z Twoja opinia jezeli Blaszczykowski dedykowal gole zmarlemu tragicznie Ojcu to zapewne moce nadprzyrodzone mialy jakis wplyw, sa to zlozone bardzo sprawy faktem jest ze mamy swoich opiekunow

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 22 cze 2012 14:38 | brak oceny

Piotr | Gość

A w meczu z Czechami Anioł się wkurzył i nie mogliśmy trafić w tylu sytuacjach . :):) .

Dziękujemy za ocenę.

1 2

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

+ Dodaj nowy komentarz

dsdsdsdsdsd

ZREZYGNUJ Z ODPOWIEDZI NA KOMENTARZ

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

Brak jeszcze postów w tym temacie.


wejdź na forum, aby dołączyć do dyskusji...
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

29 stycznia 2017 w niedzielę o 21.00 zapraszamy na multimedialny (obraz i dźwięk!) czat o reinkarnacji, czyli o wędrówce dusz. Na pokładzie okrętu Nautilus ten temat uważany jest za najważniejszy do tego, aby zrozumieć świat i odkryć sens - cel wszystkiego wokół nas. Do zobaczenia na pokładzie!

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

W 2017 roku ludzie opracują nową metodę zapisywania danych lub "coś w tym stylu"... to zmieni świat! - zapowiada Krzysztof Jackowski, choć do końca sam nie wie, co się kryje za swoją wizją tego wydarzenia.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 14 styczeń 2017 | Bardzo długo rozmawiałem z Krzysztofem Jackowskim. O życiu, o Bogu, o przeznaczeniu. Czasami żałuję, że te nasze rozmowy nie są nagrywane, gdyż wiele osób zrozumiałoby, dlaczego nasza zachodnia cywilizacja tkwi w wielkim błędzie negując istnienie niewidzialnego świata duszy.

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę


Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.