Dziś jest:
Wtorek, 17 styczeń 2017

Kiedy w Ziemię uderzy asteroida i zakończy ten bajzel? Prawdę mówiąc codziennie pijąc poranną kawę myślę, czy to przypadkiem nie jest ten dzień.
/Peter Diamandis, znawca makrokosmosu/

Komentarze: 19
Wyświetleń: 11621x | Ocen: 4

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5




Czw, 15 sty 2015 00:57   
Autor: FN, Margo11, źródło: FN   

OD GENIUSZA DO MORDERCY - CZY NASZE ŻYCIE JEST ZAPLANOWANE?

Badania sfery duchowej, w której trwamy jako nieśmiertelne Dusze między wcieleniami dowodzą, że przychodząc na Ziemię realizujemy scenariusz, który wcześniej nie tylko znaliśmy, ale i się na niego godziliśmy. W ciekawy sposób wyjaśniają to choćby książki badacza okresu „między wcieleniami”, dr Michaela Newtona.    

Zacznę jednak od faktu „niepamiętania” przez większość ludzi poprzednich żywotów. Paradoksalnie, jest on korzystny. Znane są problemy, jakie stwarzał swym rodzicom mały Francuz, który pamiętał i „odtwarzał” swe poprzednie życie na Sri Lance! Nie trawił europejskich potraw, wspinał się po drzewach, ubierał w prześcieradła, chciał grać w karty i palić, mówił w lokalnym narzeczu… Byłoby naprawdę źle, gdyby przeszłe życia mieszały się z obecnym: mielibyśmy poważne problemy z tożsamością. Bo jak tu żyć ze świadomością, że jesteśmy kolejnym wcieleniem zbrodniarza wojennego, prostytutki czy złodzieja, a nawet władcy, który w obecnym wcieleniu jest tylko zwykłym urzędnikiem? 

Dlatego indyjski filozof i mistrz duchowy Sri Aurobindo (1872-1950) wyjaśniał:

„Prawo, które pozbawia nas wspomnień z minionych wcieleń, jest prawem kosmicznej mądrości: nie przeszkadza człowiekowi, lecz służy celom rozwojowym”[1].

Pamięć ta uaktywnia się dopiero w trakcie duchowej pracy nad sobą: zaczynamy dojrzewać do przyjęcia wiedzy o samych sobie i prawach Wszechświata: wcześniej moglibyśmy tego nie zrozumieć, lub po prostu nie znieść. Często bowiem przyczyną niepamiętania o przeszłych wcieleniach jest chęć ukrycia strasznych czynów, powodowana wstydem, poczuciem winy oraz lękiem przed karą. Dlatego ważna jest tu świadomość czystości swej Duszy oraz gotowość do przebaczenia, zarówno sobie, jaki i innym.     

Zanim przejdę do karmy, a więc duchowego wymiaru sprawiedliwości, przytoczę ilustrującą go anegdotę. W Kabale – mistycznej doktrynie judaizmu, karma zwana jest  tikkun. Uczeń podzielił się ze swym nauczycielem smutną refleksją, że na świecie nie istnieje sprawiedliwość, tylko system zemsty: oko za oko, ząb za ząb. Nauczyciel kazał mu pójść na miejski rynek i zaobserwować, czy jego wątpliwości są słuszne.

Na pobliskiej ławce przysiadł jakiś mężczyzna z walizką: wsunął ją pod siedzenie i zaczął czytać gazetę. Gdy dostrzegł znajomego, podszedł i wdał się z nim w pogawędkę. Po chwili na ławce przysiadł inny mężczyzna: ujrzawszy walizkę, otworzył ją i ujrzał mnóstwo banknotów. Szybko przełożył je do plecaka i czmychnął. Gdy na ławce przysiadł kolejny człowiek, wrócił właściciel walizki: ujrzawszy otwarte zamki, zarzucił mu kradzież pieniędzy. Wywiązała się bójka, w której trzeci mężczyzna został poturbowany.

Uczeń wrócił do nauczyciela i powiedział, że jego obawy potwierdziły się: nie ma sprawiedliwości. Wówczas nauczyciel powiedział:

„Masz oczy, a nie widzisz! W poprzednim życiu pierwszy i drugi mężczyzna byli wspólnikami. Pierwszy z nich ukradł drugiemu fortunę; dopiero teraz drugi mężczyzna odzyskuje to, co zostało mu zabrane”.

„Rozumiem. – odpowiada uczeń – Ale co z trzecim mężczyzną? Dlaczego został pobity?”.

„Kiedy ci dwaj partnerzy biznesowi udali się do sądu, aby rozstrzygnąć sprawę, ten trzeci mężczyzna był ich sędzią, który niesprawiedliwie stanął po stronie pierwszego z mężczyzn”[2].

Anegdota ta dowodzi jednego: oceniając czyjeś czyny, widzimy tylko wycinek jego egzystencji, obejmujący obecne wcielenie. Tymczasem kosmiczna sprawiedliwość rozciąga się także na nasze poprzednie żywoty, i w tym szerokim kontekście jest rozpatrywana. Prawo karmy, zwane też prawem zachowania energii etycznej, zapewnia harmonię w świecie duchowym, wyjaśnia kwestie dobra i zła oraz nierównomiernego rozdzielenia wrodzonych talentów. Jego podstawowe założenie głosi, że żaden akt wolnej woli nie znika, ani nie zostaje zaprzepaszczony. Ma on określone następstwa, doświadczane przez nas w tym lub przyszłych żywotach. Niedostrzegalne w danej chwili skutki, zwane samskarami, zapisują się w podświadomości jako długi karmiczne, przenoszone z wcielenia na wcielenie. Większość samskar pozostaje w uśpieniu, czekając na przyszłe inkarnacje. Jednak części długów człowiek musi doświadczyć w aktualnym życiu. Na dodatek każdy człowiek w wyniku nowych działań dodaje kolejne długi karmiczne.

Karma dzieli się na 3 rodzaje:            

1. zgromadzone długi karmiczne (Sanchit Karmy)

2. owocujące długi karmiczne (Prarabda Karmy)

3. świadome akty wolnej woli (Krijamana Karmy)

Te pierwsze, czyli zgromadzone niejako na debecie długi z poprzednich wcieleń, objawią się dopiero w przyszłości.

Drugie z kolei, czyli owocujące długi, manifestują się w naszym obecnym życiu. Możemy je nieco złagodzić szczególnym wysiłkiem woli: aktem odwagi, bohaterstwa, poprzez modlitwę czy medytację, a także pomoc Mistrza duchowego. „Nie można uciec przed efektami własnej karmy z przeszłości. Jednak jeśli ktoś prowadzi życie pełne modlitwy, uchodzi on zaledwie z ukłuciem kolca tam, gdzie miał cierpieć z powodu głębokiej rany” – pisze mistrz Sri Sarada Devi. Hinduski mistrz i nauczyciel Paramahansa Yogananda relacjonuje historię o mistrzu Babaji, która opisuje, jak karmę może złagodzić łaska mistrza duchowego.

Pewnej nocy uczniowie Babaji siedzieli przy ognisku, przygotowanym na świętą ceremonię. Nagle mistrz chwycił płonącą żagiew i lekko uderzył odsłonięte ramię jednego z uczniów.

„Jakież to okrutne!” – wykrzyknął inny. Na to Babaji odparł: „Czy wolałbyś widzieć go, jak na twoich oczach płonie i obraca się w popiół, zgodnie z wyrokiem jego przeszłej karmy?”.

Potem mistrz położył dłoń na oparzonym ramieniu ucznia i uleczył go, mówiąc: „Uwolniłem cię dziś od bolesnej śmierci. Karmiczne prawo zostało wypełnione poprzez twoje niewielkie cierpienie od ognia”[3].

Owocujących długów karmicznych  nie można uniknąć, gdyż mają znamiona przeznaczenia: takie wydarzenia Grecy zwali  ananke a muzułmanie kismet (dola, los, przeznaczenie). Nie ucieknie przed nimi ani łotr, ani święty, a wszelkie uniki – na przykład w rodzaju ignorancji z wyboru czy samobójstwa – pomnożą jedynie kolejne inkarnacje. Los nam ich całkowicie nie umorzy, ale możemy wypracować pewne „rabaty”.

Owocujące długi można rozpoznać: pewne rzeczy przydarzają się nam, mimo wysiłków, by ich uniknąć. Należy przyjąć je z godnością, jak biblijny Hiob. Dzięki temu zrozumiemy, że tzw. „niesprawiedliwość losu” nie istnieje, bowiem spotyka nas tylko to, co sami sobie przygotowaliśmy. Herbert Fritsche mawiał:

 „Uciekanie od cierpienia, wszystko jedno jak i gdzie się objawi, zawsze dowodzi, że ten, kto po nie sięga, jest z gruntu niewtajemniczony”. Sztuką jest więc dostrzec, czego żąda od nas los [4].    

Trzeci rodzaj Karmy, czyli świadome akty wolnej woli, przedsięwzięte w teraźniejszości, wpływają zarówno na obecne, jak i na przyszłe życia. Niektóre są natychmiast nagradzane, inne przechodzą do puli zgromadzonych długów. Przykładem złagodzenia karmy przez wysiłek woli jest historia młodego mężczyzny Steve`a, którą przytacza jeden z badaczy życia między wcieleniami, profesor psychiatrii i autor książki Life Between Life (1986), dr Joel Whitton.

Steve wprost nie znosił własnego ojca: był on wyjątkowo okrutny, i – jak później się okazało – dręczył go także w poprzednich wcieleniach. Teraz jednak leżał w domu spokojnej starości, gdzie Steve z rzadka go odwiedzał. Któregoś dnia odczuł jednak silny impuls, by się tam zjawić: zauważył wówczas, że rurka respiratora przemieściła się a jego ojciec ledwie oddychał i lada chwila mógł umrzeć. Steve miał wybór: pozwolić mu umrzeć lub pobiec po pielęgniarkę. Opanowując chęć pozbycia się okrutnego ojca, wezwał pielęgniarkę.

Niedługo później, w wieku 29 lat Steve miał wypadek: jadąc na rowerze zderzył się z ciężarówką. Siła zderzenia była tak wielka, że wypadek powinien zakończyć się śmiercią, ale mężczyzna miał jedynie pękniętą kość udową.

W wieku czterdziestu paru lat Steve poddał się hipnozie regresyjnej i ze zdumieniem dowiedział się, że istniał ścisły związek między tymi dwoma zdarzeniami, zaplanowany w sferze duchowej, tuż przed jego obecnym wcieleniem. „Mój karmiczny skrypt jasno stwierdzał, że incydent w którym zdecydowałem o życiu lub śmierci mojego ojca, był z pewnością bardzo ważnym testem, jaki sobie wyznaczyłem” – powiedział. – Jeśli mógłbym wybaczyć mu jego występki wobec mnie – które, jak się okazało, zdarzały się w kilku wcieleniach – nie zginąłbym w wypadku rowerowym”.

Steve szczerze wyznał, że pragnął śmierci ojca, jednak odrzucił mściwe myśli. W tym momencie jego pierwotny plan karmiczny, zakładający śmierć w wyniku zderzenia z ciężarówką wypalił się, a „szkice planów na przyszłe życia zostały wprowadzone, by zacząć obowiązywać w teraźniejszym życiu. Okazało się, że to wybory Steva zadecydowały o jego losie, a nie na odwrót”[5].  

Pozytywne owocujące długi karmiczne przyniosą nam szczęście, sukcesy i rozwój duchowy w obecnym życiu. Wspomogą go nasze związki z innymi i przyjaźnie. Świadome wykorzystanie tych możliwości może wpłynąć na pozostałe długi karmiczne i uzyskać dla naszej Duszy mokszę – wyzwolenie. W ten sposób Dusze na zawsze opuszczają Ziemię, pomagając z zaświatów tym, którzy jeszcze się tu rozwijają. Często jednak urzeczywistniona Dusza świadomie wybiera ponowne wcielenie na Ziemi, by tu bezpośrednio pomagać innym [6].

Amerykańska terapeutka aury Lea Sanders pisze, że tacy ludzie są zazwyczaj uzdrowicielami, terapeutami, nauczycielami czy mistrzami duchowymi: linie na ich dłoniach tworzą wyraźny trójkąt.

Annie Bessant i C. Jinarajadsa w klasycznej już książce Prawo przyczyny i skutku (Karma), twierdzą, że każdy z nas, wcielając się setki razy, dotąd dokonuje niewielkiego postępu w rozwoju, dopóki nie zacznie pracować dla innych i ogólnego dobra. Wówczas ewolucja duszy wchodzi w nową fazę, a jej rozwój gwałtownie przyspiesza, „jakby w postępie geometrycznym”.

Myśli i uczucia człowieka w danym wcieleniu tworzą w kolejnym jego charakter i system etyczny, natomiast jego czyny przygotowują środowisko i warunki przyszłego życia. Na przykład życie poświęcone służbie społecznej przyniesie kolejne, podobne działania, a ich autorowi zapewni dobre warunki materialne. Z kolei bezinteresowność działań i szlachetne intencje wyrażą się w jego charakterze: empatii i życzliwości.

Natomiast zmarnowane talenty i uzdolnienia, nie wykorzystane w minionych egzystencjach z powodu lenistwa, ignorancji czy strachu, przeniesione do kolejnego życia zaowocują znacznymi utrudnieniami w ich realizacji. Uzdolniony pisarz będzie latami szukał wydawcy dla swych dzieł, malarz będzie klepał biedę, nie mogąc sprzedać swych obrazów, a muzyk rozpacz utopi w alkoholu. Ich życie naznaczy gorzkie rozczarowanie i świadomość niedostrzeżenia twórczego geniuszu. Takie dzieła bywają doceniane dopiero po śmierci ich autorów.

Podobny skutek wywiera lekceważenie czy zaniedbywanie obowiązków wobec ludzi, związanych z nami karmą: dzieci, współmałżonków, rodziców, krewnych i przyjaciół w potrzebie. Odrzucona partnerka w ciąży czy stara ciotka umierająca w hospicjum może w kolejnym wcieleniu pojawić się jako nasze ukochane dziecko. A gdy zainwestujemy weń wszystkie uczucia i pieniądze, nagle umrze, grzebiąc nasze nadzieje i oczekiwania.

No i kontrowersyjna sprawa kalectw oraz chorób psychicznych. Przytaczani tu autorzy kategorycznie stwierdzają: „Kalectwa, zwłaszcza od urodzenia lub od wczesnego dzieciństwa, są zawsze skutkiem poważnych uchybień lub upartego łamania praw przyrody, albo też okrucieństwa i znacznych krzywd wobec innych […]. Podobnie rzecz się ma ze wszelkimi zniekształceniami i anormalnościami fizycznego ciała; tzw. choroby umysłowe […] są również karmicznym skutkiem bardzo poważnych błędów psychicznych: okrucieństw, przewrotności i wielkich krzywd zadanych innym […] zbrodniarze systemów totalitarnych, odpowiedzialni za osobiste okrucieństwa i bestialstwa, będą w następnym życiu na Ziemi kalekami o najokropniejszych zwyrodnieniach ciała fizycznego, które staną się dla nich całożyciową męką; zaś grupy, które brały udział w masakrach i znęcaniach się nad bezbronnymi, poniosą również odpowiednie, a dostatecznie ciężkie karmiczne skutki swych popędów i czynów”[7].

Z kolei pozytywnym skutkiem wartościowej twórczości pisarskiej, działalności naukowej lub artystycznej ma być pomoc moralna i umysłowa, jakiej doznają ich autorzy: warunki życia i pracy tak się wówczas ułożą, by mogli oni swobodnie czerpać ze skarbnicy wiedzy, kultury i piękna[8].

Scenariusz, jaki realizujemy w obecnym wcieleniu tu, na Ziemi, jest skomplikowanym zjawiskiem. Zanim jednak zaczniemy oceniać czyny i dokonania własne oraz innych, pomyślmy o nich w kontekście poprzednich żywotów i szerszej perspektywy duchowej.     

 Tekst: Margo11

BIBLIOGRAFIA

1. B. Meier, W kręgu narodzin. Doświadczenia reinkarnacyjne, Kraków 1997, s. 138.

2. K. Berg, …ciąg dalszy nastąpi…, Fundacja Kabbalah Centre, 2013, s. 4-5.

3. E. C. Prophet, P. R. Spadaro, Karma i reinkarnacja, 2013, s. 173-174; zob. też P. Yogananda, Autobiografia jogina, Warszawa 2005.

4. L. Podżorski (red.), Reinkarnacja i jej prawa, Wrocław 1998, s. 54-46.

5. E. C. Prophet, P. R. Spadaro, Karma i reinkarnacja, 2013, s. 116-117.

6. I. C. Sharma, Cayce. Karma i reinkarnacja, Bydgoszcz 1997, s. 130-131, 137-138.

7. L. Podżorski (red.), Reinkarnacja i jej prawa, Wrocław 1998, s. 87-89.

8. L. Podżorski (red.), Reinkarnacja i jej prawa, Wrocław 1998, s. 89.

 

 Na koniec publikacji autorstwa naszej koleżanki z pokładu Nautilusa jeszcze jedna historia z tych nadesłanych do Fundacji Nautilus "w ostatnich godzinach". Jedna z setek tego typu historii, które pokazują te magiczne momenty, kiedy ludzie orientują się, że "wędrówka dusz" to coś nie tylko prawdziwego, ale także wręcz "namacalnego".

Mamy w kolejce do publikacji tekst o "powtórnym wcieleniu", który dosłownie ścina z nóg!  Przez dość intensywne ostatnie tygodnie znowu powstały małe zaległości na pokładzie Nautilusa, ale mozolnie je nadrabiamy. Wszyscy Państwo, którzy wysłali do nas e-maile i wiadomości w ostatnich czterech tygodniach - obiecamy odpowiedź w ciągu 3-4 dni. Za opóźnienia w odpowiedzi bardzo przepraszamy. FN


 

 

 

From: gryzonek [e-mail do wiad. FN]
Sent: Wednesday, January 14, 2015 11:23 AM
To: FN
Subject: Reinkarnacja?

Witam serdecznie cała Fundację NAUTILUS !!!

Chciałbym opisać państwu historię którą wydarzyła się mojej siostrze Monice .
 Pochodzę z  pod krakowskiej miejscowości Świątniki Górne w której dorastałem wraz z  rodzeństwem, i w której mieszka obecnie moja siostra wraz z mężem i dwójką dzieci.

Mianowicie jej starsza córka obecnie lat 10 , parę lat temu powiedziała spontaniczne ciekawą rzecz . Przechodząc w centrum naszej małej mieściny pokazała palcem na ówczesny bardzo stary budynek mówiąc

" pamiętam jak tutaj była szkoła ! "


Moja siostra strasznie się zdziwiła , lecz pewnego razu opowiedziała wszystko naszej mamie na pogaduchach przy kawie. Wszystko traktowała jako ciekawostkę sugerując tym samym co też za głupoty jej córeczka nawymyślała.
Lecz dziwniejsza była odpowiedz mamy w odpowiedzi rzekła do siostry :

" TY ! ja tego nie pamiętam ale mój tata kiedyś opowiadał że tam była szkoła w tym budynku !"

Siostra opowiedziała mi kiedyś tą sytuację której niestety nie byłem świadkiem . Monika wiedziała że interesują mnie takie rzeczy więc się pochwaliła zasugerowałem jej iż być może jest w tym ziarnko pamięci z poprzedniego życia.
Szczerze jestem przekonany iż reinkarnacja jest faktem ! po śmierci mojego ojca 8 lat temu zacząłem na poważnie interesować się tymi zagadnieniami , owszem zawsze uwielbiałem opowieści o duchach  , coś niewyjaśnionego itd
To tłumaczy bardzo wiele naszych problemów " krzyż jaki nosimy na co dzień "  Największy wpływ na mnie miała książka Michaela Newtona "Wędrówka Dusz" i jej kontynuację .

Pozdrawiam serdecznie raz jeszcze i oczywiście mam nadzieję , iż ta historia znajdzie się w kolejnym artykule na stronie Nautilusa.
Nazwisko możecie państwo także podać , jestem otwartym człowiekiem Ci co mnie znają lubią i szanują za poglądy mimo iż nie zawsze się zgadzają :)

 Paweł Szczurek Świątniki Górne /Leicester UK

Komentarze: 19
Wyświetleń: 11621x | Ocen: 4

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5




Czw, 15 sty 2015 00:57   
Autor: FN, Margo11, źródło: FN   

Komentarze (19)
1 2

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco


Wt, 20 sty 2015 21:12 | brak oceny

Bebe | Gość

Każda Istota Czująca posiada od zarania podstawowe Prawa Boskie: Prawo do Miłości Własnej, Prawo do Zycia w Miłości, Prawo do Wolnej Woli... Spekulowanie, że czlowiek wybiera doświadczanie bycia zabójcą jest FAŁSZEM!!! To FAŁSZ, który nie znajduje miejsca w BOSKIM PLANIE. Komu nie odpowiada ten wpis, a potrafi medytować, niech to przemedytuje, kto rozmawia z Bogiem - niech Go zapyta o Prawdę...
Nalezy ubolewać, że ludzie chodzą do różnych "szmanów", uzdrowicieli, wróżek itd, itp, ktorzy prawią im o zagrożeniach , chorobach, złym losie, ale żadne z nich nie robi nic, zeby tzw. zły los zmienić, odwrócic. Pytam się - dlaczego za niewykonaną usługe pobierają zapłatę? To tez proponuję "przemedytować". Pozdrawiam

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 sty 2015 16:20 | brak oceny

Tomasz | Gość

Jak by cały nasz świat był gdzieś zapisany to by Bóg nie stworzył świata bo by wiedział ile zła jest na tym świecie, w Biblii jest zapisane że Bóg jak by wiedział że na świecie będzie tyle zła to by go w ogóle nie stwarzał.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 sty 2015 19:25 | brak oceny

Bebe | Gość

Fajnie o ująłeś, Tomaszu. Nie bez kozery nosisz takie imię.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 sty 2015 22:13 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Nie rozśmieszaj mnie bogiem który nie potrafi przewidzieć skutków swych działań.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 18 sty 2015 15:17 | brak oceny

a Jedi Knight | Gość

To,że człowiek jest zły z natury,grzeszny i winny od czasów EDENU...widać ewidentnie i dobitnie z obserwacji jego natury i zachowań,jego struktur społecznych od zarania stworzenia zwanego człowiekiem!Zaświadcza o tym,,prawda obiektywna''rozumiana jako zgodność prawdy z rzeczywistością...Nawet to rzekomo,,niewinne''(,,innocent'')dziecko,jego zachowania są zachowaniami EGOISTYCZNEGO(!)i,np.przekupnego,PYSZAŁKOWATEGO stworzenia...Człowiek od narodzin jest naturą egoistyczną,od narodzin nakierowany jest na siebie,zaspokaja swoje pragnienia,dostarcza sobie przyjemności nie myśląc o innych,przeważnie realizując swoje bez liczenia się z opinią innych.Im więcej posiada,im większymi wpływami dysponuje,tym chce więcej,tym mniej liczy się z innymi.W tym miejscu możnaby przytoczyć wiele cytatów biblijnych zwłaszcza przez tych,którzy znają Biblię i którzy ją czytają.Ludzie wmawiają sobie(zwłaszcza mając taką a nie inna naturę) i nawet smoubóstwiająco wierzą w to,że nawet pomimo pewnych wad są w guncie rzeczy dobrzy.Biblia nie podziela tej wiary...Pismo Święte ukazuje egoizm człowieka jako wynik odłączenia człowieka od Boga,jako jądro jego grzesznej natury i charakterystyczną cechę upadłej ludzkości:,,Jesteśmy jako nieczysty MY WSZYSCY;i jako szata splugawiona są wszystkie sprawiedliwości nasze,przetoż wszyscy opadamy jako liś,a nieprawości nasze jako wiatr unoszą nas''./Izajasza 64,6/;,,Czy murzyn może odmienić swoja skórę,a pantera swoje pręgi?Czy wy PRZYWYKLI DO ZŁEGO,możecie dobrze czynić?''./Jeremiasza 13,23/.Nasz,zwłaszcza świat XXI wieku składa się rzekomo z istot wyłącznie niewinnych,winni są zawsze inni.Nawet zatwardziali zbrodniarze uważają,że są bez wad...Popatrzmy na wydarzenia z ogrodu EDEN z tej perspektywy.Kobieta zerwała owoc z drzewa poznania dobra i zła,chociaż umowa między Bogiem a człowiekiem była bardzo prosta.Samo drzewo nie miało w sobie żadnej magicznej mocy,Bóg nie zmusza człowieka do czegokolwiek,dał mu nawet możliwość odstąpienia od umowy i życia własnym życiem bez Boga jeśli tylko taka będzie jego wola.W oczach człowieka w tej historii,,winny''jest Stwórca ponieważ stworzył węża...,,Pożądliwość oczu,pożądliwośc ciała i PYCHA TAKIEGO ŻYCIA''...nie są od biblijnego Boga Ojca,ale od,,ojca kłamstwa''...i,,mężobójcy''...,który od początku KŁAMIE(,,będziecie JAKO BOGOWIE''...) i którego cechami są KŁAMSTWO i NIENAWIŚĆ...ZAWIŚĆ o człowieka,którym od początku pogardza,a którego CELOWO...wywyższa,UBÓSTWIA...Cały NEW AGE...okultyzm...spirytyzm...jest satanizmem,lucyferianizmem pochodzącym od tego szatańskiego DUCHA BUNTU...Pogańskie religie wschodnie z ich mistycyzmem,wiarą w reinkarnację i politeizm i PANTEIZM...Łączenie ateizmu z komunizmem(liberalizmem).Ma miejsce otwarty bunt przeciw biblijnemu Bogu,odrzucenie idei stworzenia.GRZECHU i ZBAWIENIA przez zadośćuczynne,odkupieńcze dzieło Jezusa Chrystusa na Golgocie a głównym punktem ludzkiej filozofii jest samowystarczalność wysiłków człowieka i jego niezależność od Stwór

Rozwiń odpowiedzi (3) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 18 sty 2015 21:45 | brak oceny

Bebe | Gość

Jedy, kiedy opuścisz wreszcie teksty Bibli i zaczniesz oczuwać i odkrywać PRAWDĘ??? Nie szkoda ci czasu i energii?

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 18 sty 2015 19:15 | brak oceny

Kontrapunkt | Gość

Jeduniu - a słyszał Ty kiedyś z nowego testamentu o wybaczaniu, miłości i zaufaniu - he? Jak Ty chcesz zostać zbawiony jak nie słuchasz swoje biblijnego autorytetu? Ciągle tylko tym gniewem na lewo i na prawo walisz po wszystkich ludach tego świata - do czego te Twe komentarze mają służyć - do poróżnienia?Ale oprócz tego, to patrząc okiem na ideologie chrześcijańską, to jest bezsensowna - nawet nie mówi jaki jest sens ludzkiego życia tu na ziemi. Mówi tylko, że Bóg stworzył wszystko ,ale nie przewidział buntu szatana i upadku człowieka, ale przewidział apokalipsę - śmieszne. Malo tego, to według chrześcijan, człowiek żyje tylko raz - ok, ale przed poczęciem go też nie było nawet jako duszy - to jakim cudem z grzeszył i jest czegokolwiek winny? Tylko dlatego, że się narodził? To po jakiego grzyba powołał go do życia - żeby był grzesznikiem i nieczystym? Kolejny nonsens. Więc z tego wszystkiego wychodzi, że Bóg to brutalna bestia, niezdara, osamotniony nieudacznik, który spaprał świat, gdyż nie umiał przewidzieć buntu aniołów i upadku człowieka, oraz stworzył człowieka po to, by ten go chyba tylko wychwalał, żeby on sam czuł się dowartościowany w tej nicości - no bo co miałby go tworzyć? Chyba tylko po to, że biedaczyna była samotna w tym bezkresnym oceanie...A z Twego komentarza, to wywnioskować można, że szatan jest sprytniejszy od samego Boga...

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 18 sty 2015 17:16 | brak oceny

mandarin | Załogant

Jedi znowu w swoim żywiole :) Na jediego nie ma bata! Jedi na prezydenta!

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 18 sty 2015 07:20 | brak oceny

Osiris | Gość

Niechce mi sie wierzyc ze ktos kto jest dobrym czlowiekiem obecnie majac jakas wrodzona chorobe na przykalad cukrzyce typu 1 jest to wynikiem jakiegos poprzedniego wyrzadzonego zla, raczej jest to odziedziczne w genach.

Rozwiń odpowiedzi (10) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 sty 2015 19:32 | brak oceny

Bebe | Gość

Panowie, fajnie piszecie, ale nie dostarczę Wam dowodów na poparcie moich wpisów.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 sty 2015 19:31 | brak oceny

Bebe | Gość

George, postaraj się usunąć te klątwy i oczyść sobie karmę z Dziadem. Pozdro

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 sty 2015 09:50 | brak oceny

George | Gość

Dziadu, rozmawiając w ten sposób totalnie rozwalasz sobie karmę. Jeśli się odrodzisz (życzę abyś się jednak opamiętał) w jakiejś patologicznej rodzinie, bez środków do życia, w beznadziejnej dzielnicy z czerwonej cegły I do tego z niefunkcjonującą kanalizacją to rób tak dalej. Akurat Bebe komentarze są super ciekawe I jeśli nie dorosłeś do jej poziomu to tylko twoja zasługa. Ażeby coś pisać należy najpierw poczytać. Sugeruję ulop i literature. Tak na marginesie - musisz wiedzieć że po pierwsze awersja którą częstujemy otoczenie wraca do nas ze zdwojoną siłą a po drugie skoro Bóg jest w nas to swoją obelgą Jego właśnie uraczyłeś. Niezależnie od ideologii którą prezentujesz albo karma ci przywali za to zdrowo (niekoniecznie w dalekiej przyszłości) lub Bóg zastosuje swój wymiar sprawiedliwości. Jeśli cie okradną lub zwolnia z pracy - przypomnij sobie moje słowa. Nawet ja pisząc tą reprymendę bedę musiał się zmierzyć z konswkwencjami.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 sty 2015 22:30 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Bebe.. Jeśli to prawda z tym dołem i górą (wysmażony w Aleksandrii w II czy III wieku dogmat metafizyczno alchemiczny) to bardzo mi przykro że Twoja buźka przypomina d..ę. He,he. Nie powtarzaj bezmyślnie szmaragdowych tablic. Piszesz ciekawie ale czasem walniesz jak pijany Wojtek o płot.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 sty 2015 22:22 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Lex..Nie łącz chrześcijaństwa z reinkarnacją bo zaplączesz się w błędne koło typu trójcy świętej. Są tylko dwa wyjścia:
1. Jest bóg który za grzechy karze i za dobro nagradza niebo, piekło itp rekwizyty
2. Jest karma i nie ma żadnego boga, a nawet jesli jest to też podlega karmie.
Przykro mi ale łączenie tych spraw to bełkot made in USA.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 sty 2015 18:50 | brak oceny

Bebe | Gość

Osiris, a teraz trochę przybliże ci zasade jak na dole tak u góry. Dajmy na ten przykład ciało fizyczne. Kazdy, nawet mało uczony cżłowiek wie, a jak nie wie to z doswiadczenia powinien wyciagnac stosowne wnioski, ze o ciało fizyczne nalezy dbac. To nasz wehikuł do objezdzania życia. Jak dasz paliwo , odpowiedniej jakości, to jedzie i jedzie daleko. Jak dasz mu śmieci, to się zapcha i zgaśnie silnik. Uzywam metafor i porównań, bo nie miejsce tu na lekcje anatomii, fizjologii czy patologii. Polecam w zamian wykłady n YT Pana Zięby. madre i proste przekazy tłumaczą wszystko. Wracamy jednak do meritum sprawy. Zdrowie, bo o nim chce napisac, jest stanem naturalnym ciała czlowieka, i nie tylko. Obecnie jest tak, że ten cenny produkt prawie nie wystepuje, bo kazdy na coś choruje, albo mu coś dolega. Na stan zdrowia, jego utrzymanie na odpowiednim poziomie ma wpływ wiele czynników (odpuszczę sobie sferę materii): twoje zycia poprzednie (karma materialna i duchowa), zycie twoich rodziców, ich rodziców, ich ich rodziców, az do któregos tam pokolenia (nie piszę o genach, ale o ich moralności i duchowości), warunki uczuciowo - moralne przed poczęciem człowieka, w trakcie ciązy , porodu oraz do około 6-9 roku zycia. Cały czas piszę wylącznie o sferze niematerialnej czynników decyzdujących o naszym zdrowiu przez całe zycie. A jakie to są czynniki w szczegółach? Odsyłam do lektury, wykładów, warsztatów, medytacji, rozmów z rodzicami, dziadkami o ich zyciu, tajemnicach rodzinnych, traumach i chorobach, klątwach i złożeczeniach... Pozdroawiam. Zyczę miłego poszukiwania odpowiedzi na wyzej postawione pytanie.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 sty 2015 18:35 | brak oceny

Lex | Gość

Dla Boga lub istot, które nadzorują proces reinkarnacji, to żaden problem spowodować narodziny takiego człowieka w rodzinie, w której genach będzie np. cukrzyca i w ten sposób realizować wymagania karmiczne.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 sty 2015 13:55 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

I słusznie! Tego rodzaju teorie mają na celu poprawienie humoru. Całkiem jakbym słyszał moją babcię: Kogo Pan Bóg kocha, temu krzyżyki zsyła. Inaczej mówiąc; jak masz w życiu bryndzę to PB jeszcze ci po krzyżach przyłoży. Wszystkomw ramach miłości oczywiście.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 18 sty 2015 21:46 | brak oceny

Bebe | Gość

Jak na górze, tak na dole. Jak na dole , tak u góry. To PRAWO jest niezmienne.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 18 sty 2015 21:46 | brak oceny

Bebe | Gość

Jak na górze, tak na dole. Jak na dole , tak u góry. To PRAWO jest niezmienne.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 17 sty 2015 22:18 | brak oceny

trt | Gość

Nie wydaje mi sie, że jest coś takiego jak "mściwa karma" za dużo w tym wszystkim takiego myślenia typowo ludzkiego o zemście i karze itd. Kogos tu ponosi znów taka bardzo przyziemna wrecz "radio maryjna" fantazja

Rozwiń odpowiedzi (3) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 23 sty 2015 09:53 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Jak ktośm rozerwie portki o płot, to będzie to mściwy płot? czy raczej głupi człowiek?

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 sty 2015 18:51 | brak oceny

Lex | Gość

Czy określenie "mściwa karma" to Twój pomysł?
Karma działa zgodnie z "zasadą akcji i reakcji" znaną również w w fizyce, jako III zasada dynamiki Newtona. Ta zasada jest prosta: co od Ciebie wychodzi, to do Ciebie wraca. To nie jest nic mściwego, to jest zwykła sprawiedliwość - np. jeśli kogoś skrzywdzisz, to musisz mu to zrefundować. Jeśli robisz coś dobrego, to dobro do Ciebie wraca. To nie jest proces natychmiastowy i stąd wzięło się m.in. przysłowie "Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy".

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 sty 2015 13:59 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Jeśli już istnieje jakaś karma to jest prawem wszechświata. A prawa nie mają rozumu ani uczuć. Ale ludzie chcą ze wszystkiego zrobić bożyszcza. I przypisują temu bożyszczu swoje własne paskudne ego.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 17 sty 2015 11:31 | brak oceny

mandarin | Załogant

Oferta na 2015 rok: Kolonie ze zmiennokształtnymi.
Okolice jednej z polskich wiosek! Propozycja na tygodniowy pobyt pod namiotem wewnątrz niezwykłego lasu w którym poczujesz się inaczej.
Odskok od szarego i wyjałowionego obrazu rzeczywistości, w sam raz dla Palikota, Senyszyn i Urbana.
Oczywiście mowa o koloniach jednoosobowych i turnusach wymiennych. Wycieczkowicze mogą zabrać ze sobą namiot i jedzenie:
http://zmiennoksztaltne.blogspot.com/2015/01/o-zmiennoksztatnych-w-komentarzach.html
Biuro nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne niedogodności i zaistniałe ryzyka.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 sty 2015 14:04 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Ryzykowna zabawa. Jak wodnik kogoś przytopi, to skąd weźmiesz na słone odszkodowanie?! Hę? Już Ci radziłem, żebyś zrobił przewodnik typu "Wakacje z duchami". Czysty zysk i zero odpowiedzialności.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 18 sty 2015 19:30 | brak oceny

Kontrapunkt | Gość

Eeeee nudaaaa. Lepiej otwórz cyrk, albo zoo ze zmiennokształtnymi - więcej zarobisz. Złap skrzaty, smerfy, pingwiny z Madagaskaru, trolla, baba jagę i inne bestie - będziesz mieć ruch większy niż Tatralandia...

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 16 sty 2015 20:19 | ocena: + 1

George | Gość

Uważam że z tą dobrowolnością I świadomym wyborem inkarnacji to jest przegięcie. Ktoś pierwszy z anglosaskiego kręgu wysunął taka myśl a nastepni myśliciele to powtarzają. Obawiam się, że nie jeden z nas bedzie niemile zaskoczony niemocą aktywnego używania świadomości w stanie przejściowym. Co prawda istnieje w nim percepcja ale mało kto jest zdolny świadomie jej uzywać, nie mówiąc już o lokalizacja miejsca i warunków nowych narodzin. Do tego zdolni są tzw. tulkowie - poszukajcie w google. Znakomita większość z nas nie ma w stanie przejściowym nic do gadania, karma nas rzuci tam gdzie sobie zasłużyliśmy a bajdurzenie o konsultacjach z aniołami i opiekunami dobrze się czyta na dobranoc. Aby mieć aktywny wpływ na świadome odrodzenie należy ostro zasuwać a nie jedynie marzyć o tym. Dociekliwym sugeruję dosyć trudny materiał pt. Tybetańska joga snu i śnienia (ISBN83-7120-721-2). Między innymi oczywiście.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 sty 2015 14:13 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Czasem piszesz bzdury ale tym razem podpisuję się obiema rękami pod twoim postem. Masz rację jak licho! Chcecie coś wiedzieć na ten temat to czytajcie Księgę Bardo, a nie dyrdymały made in USA.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 16 sty 2015 12:52 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Uważajcie z takimi teoriami! Tylko patrzeć jak w sądzie bandzior z parszywą mordą będzie dowodził, że morderstwo to nie jego wina tylko przeznaczenia.

Rozwiń odpowiedzi (3) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 sty 2015 19:24 | brak oceny

George | Gość

Dla jasnoci - los nie jest ustalony na stałe. Jest modyfikowany w zależności od naszej aktywności. Zawsze możemy naszą karmę czyścić ale i pogrążyć. Inna nazwa karmy to związki przyczynowo-skutkowe, a to oznacza że każde działanie ma swój skutek i jednocześnie nie ma wydarzenia bez wcześniejszej przyczyny. Nawet jak dłubiemy w nosie to będą skutki (skutek) nawet jeśli tego bezpośrednio nie postrzegamy (np. infekcja, śmierdzacy palec którym mieszamy kawę, czyjeś spojrzenie dezaprobaty itp). Dlatego proponuję geboką refleksję przez zadłubaniem w nosie.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 sty 2015 14:17 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Pewnie że tak! Ale widzisz, głoszenie że twój los jest ustalony raz na zawsze, a Nautilus ma takie ciągoty, prowadzi do bezkarności. Bo jak skazać człowieka, kiedy winny jest los?!

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 17 sty 2015 10:26 | brak oceny

George | Gość

Bandzior jest odpowiedzialny sa swoje przeznaczenie, sam sobie je kreuje. A że sądy często nie rozróżniają świadka od oskarżonego to już całkiem inna sprawa.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 16 sty 2015 10:27 | brak oceny

Zbigniew | Gość

Problem poczucia winy i "wina" jako zjawisko ciągle wmawiane ludziom - jest podstawowym narzędziem manipulowania ludźmi. Zwróćcie uwagę, że w każdym zdarzeniu ukryta jest "wina" maja, czyjaś, kogoś... jest tak zawsze. Robią to nawet religie np wmawiając, ze niemowle jest winne .... grzechu pierworodnego! I zaczyna sie bal: wieczna pokuta, nastepne winy, znowu pokuta i ciagłe poczucie, że coś mamy do odrobienia. Pomyslcie jednak tak oto: mielismy kiedyś PIERWSZE WCIELENIE NO I CO? Czy wtedy narobilismy już tyle zła i win, które narastają w kolejnych wcieleniach tak, że końca tej złej karmy nie widac? Ciągle mamy pogrążać się w pokucie robiąc nastepne 'zaległości" karmiczne? A może to wszystko jest tylko "złym snem' u podłoża którego leży fakt, ze daliśmy sobie kiedyś wmówić poczucie winy i dokąd w to wierzymy spirala się nakręca i nie mozemy obudzić się z tego koszmaru po to, zeby zobaczyć, że Boga nigdy nie opuscilismy i od zawsze jestesmy z Nim i w Nim i nie istnieją żadne winy do odrobienia, a wszystko to jest matriox przez nas samych wytworzony?

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 16 sty 2015 18:01 | brak oceny

Bebe | Gość

Zbigniew , poruszyłes bardzo ważną kwestie. Wina, poczucie winy i kody winy to narzędzia, ktorymi niektorzy operują by stale utrzymywac nas w procesie karmy. Ale jest wyjscie - wybaczajcie, wybaczajcie i wybaczajcie. kazdemu, komu się da, ale nie zapominajcie wybaczac tez Sobie. Niektorym potrzebne jest tez wybaczenie Bogu, choc brzmi to smiesznie, bo zanim "zgrzeszyłes" Bóg już ci wybaczył, to takie wybaczenie jest tez potrzebne. PRAWO WYBACZANIA to kolejne z podstawowych praw naszego Wszechświata. Jak jest gdzie indziej? Nie wiem. Pewniejest tak - jak na górze, tak na dole i ... odwrotnie też.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 16 sty 2015 14:42 | brak oceny

grengon | Gość

Zbigniew masz rację. Jesteśmy w Nim i Nim samym, bo Bóg jest Duchem-Świadomością, która jest ta sama obecna we wszystkim, od człowieka po mrówkę, itp, to jest Sat-Chit-Ananda, Istnienie, Świadomość-Błogość, "Jam Jest, który Jest". Czy inaczej mówimy o sobie? Zaczynamy: ja jestem taki czy owaki.
Jezus mówił: "poznajcie prawdę i prawda was wyzwoli,.....Syn na zawsze pozostaje w domu..."
Studiujcie święte teksty a poznacie prawdę i doświadczycie jej i to będzie wasze ostatnie wcielenie, potem wieczna
chwała !

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 16 sty 2015 08:32 | brak oceny

mandarin | Załogant

Ciekawy rejon na rozstawienie kamer: http://zmiennoksztaltne.blogspot.com/2015/01/o-zmiennoksztatnych-w-komentarzach.html

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 16 sty 2015 20:00 | brak oceny

George | Gość

Jak zawsze nie na temat.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 17 sty 2015 11:32 | brak oceny

mandarin | Załogant

na temat na temat, bo wszystko po drugiej stronie jest ze sobą powiązane i jeśli szukasz prawdy to niezależnie od którego końca zaczniesz, napotkasz wiele dróg które po drodze będą się łączyć z twoją

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 16 sty 2015 12:53 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

A szybko je ukradną?

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 16 sty 2015 15:55 | brak oceny

mandarin | Załogant

Jam nie jasnowidz :)

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 16 sty 2015 15:55 | brak oceny

mandarin | Załogant

Jam nie jasnowidz :)

Dziękujemy za ocenę.

1 2

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

+ Dodaj nowy komentarz

dsdsdsdsdsd

ZREZYGNUJ Z ODPOWIEDZI NA KOMENTARZ

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

Brak jeszcze postów w tym temacie.


wejdź na forum, aby dołączyć do dyskusji...
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

29 stycznia 2017 w niedzielę o 21.00 zapraszamy na multimedialny (obraz i dźwięk!) czat o reinkarnacji, czyli o wędrówce dusz. Na pokładzie okrętu Nautilus ten temat uważany jest za najważniejszy do tego, aby zrozumieć świat i odkryć sens - cel wszystkiego wokół nas. Do zobaczenia na pokładzie!

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

O północy szła "procesja duchów"... Polecamy wizytę w naszym dziale XXI PIĘTRO.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 14 styczeń 2017 | Bardzo długo rozmawiałem z Krzysztofem Jackowskim. O życiu, o Bogu, o przeznaczeniu. Czasami żałuję, że te nasze rozmowy nie są nagrywane, gdyż wiele osób zrozumiałoby, dlaczego nasza zachodnia cywilizacja tkwi w wielkim błędzie negując istnienie niewidzialnego świata duszy.

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę


Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.