Dziś jest:
Wtorek, 17 styczeń 2017

Kiedy w Ziemię uderzy asteroida i zakończy ten bajzel? Prawdę mówiąc codziennie pijąc poranną kawę myślę, czy to przypadkiem nie jest ten dzień.
/Peter Diamandis, znawca makrokosmosu/

Komentarze: 18
Wyświetleń: 12248x | Ocen: 2

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5




Nie, 8 luty 2015 11:05   
Autor: FN, źródło: Siberian Times, BBC   

MNICH MOŻE BYĆ W STANIE GŁĘBOKIEJ MEDYTACJI

Zmumifikowany mnich został znaleziony na Syberii i natychmiast wzbudził sensację, gdyż jego ciało nie miało żadnych oznak rozkładu. Policja znalazła wysuszoną mumię w mieszkaniu mężczyzny, który chciał ją sprzedać na czarnym rynku. Tożsamość zakonnika nie jest jasna. Uważa się, że są to zwłoki lamy Dashi-Dorzho Itigilowa. W 1927 roku, Itigilow – mnich żyjący w sąsiedniej Buriacji (ówczesny Związek Radziecki), miał powiedzieć swoim uczniom, że kiedy umrze to powinni oni ekshumować jego ciało w ciągu 30 lat.  Według przekazów, mnich usiadł w pozycji lotosu i umarł. Po latach uczniowie spełnili jego ostatnią wolę.Legenda głosi, że ciało po wykopaniu było w świetnie zachowanym stanie. Duchowni z powrotem zakopali ciało obawiając się represji ze strony radzieckich władz. Po raz drugi ciało miało być ekshumowane w 2002 r.

Obecnie ciało mnicha przewieziono do Ułan Bator, gdzie jest obecnie poddawane szczegółowym badaniom.

Mnich żyje, ale jest w stanie bardzo głębokiej medytacji – kiedy mongolscy policjanci usłyszeli opinię biegłego na temat zmumifikowanych zwłok buddyjskiego duchownego, przecierali oczy ze zdumienia. Informacja była trudna do przyswojenia. Według eksperta ciało lamy nie jest martwe... tylko w stanie „tukdam”.

 Zdaniem ekspertów, mumia jest świetnie zachowana. Przekonują, że wpłynął na to rześki, mongolski klimat. To mogło wprowadzić w błąd.

 Jedna opinia znacznie różniła się w interpretacji. Jeden z biegłych powiedział m.in, że mnich nadal żyje... tylko przebywa w stanie „tukdam”, czyli „blisko Buddy”.

Jeśli stan „tukdam” trwa więcej niż trzy tygodnie to ciało stopniowo się kurczy, a nad mnichem przez kilka dni świeci tęcza – powiedział dr Barry Kerzin, którego cytuje „Siberian Times”. Zdaniem eksperta świadczy o tym pozycja kwiatu lotosu, w jakiej znaleziono ciało.  

 
żródło: Siberian Times, BBC

 

Potęga medytacji jest niczym moc elektrowni atomowej - jest w stanie praktycznie przenosić góry. Mamy dostatecznie dużo dowodów na prawdziwość tej tezy i jest ona poza dyskusją. W czasie silnej medytacji można bez problemu powstrzymać wszystkie funkcje życiowe organizmu, a także przeprowadzić kilka innych rzeczy, które są znane tylko z filmów S-F.

W relacji jest wspomniane, że nad ciałem mnicha była tęcza. W naszym Archiwum FN jest zdjęcie, kiedy nad tybetańskim mnichem pojawia się właśnie owa słynna tęcza, o której mówią relacje świadków obserwujących to dziwne zjawisko tylko na terenie klasztorów w wysokich Himalajach.

Komentarze: 18
Wyświetleń: 12248x | Ocen: 2

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5




Nie, 8 luty 2015 11:05   
Autor: FN, źródło: Siberian Times, BBC   

Komentarze (18)
1 2

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco


Śr, 13 sty 2016 12:41 | ocena: + 1

gentleman | Gość

nierzetelny artykuł. Autor pomieszał fakty: ten mnich na zdjęciu pochodzi z Mongolii i nie jest znana jego tożsamość a rosyjski Hambo Lama Itigelov jest na terytorium Rosjii i dostępny publicznie, można go odwiedzić jak kto ma ochotę. W każdym bądź razie takie mieszanie faktów świadczy o poziomie dziennikarza.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 13 luty 2015 18:43 | brak oceny

szafrsanowa | Gość

Na fot.2 podpis mówi o Mongolii, może to inny przypadek. Sprawa zaczęła się parę ładnych lat temu w syberyjskim malutkim klasztorku. Gadki o mumii Itiglowa w mieszkaniu itp przeczą znanej mi wersji. Rok 1917 a nie 1927. Ktoś może leje wodę bez sprawdzenia faktów. Jeżeli Mongolia to jest to inny przypadek

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 13 luty 2015 18:30 | brak oceny

szafranowa | Gość

Autor sporo fantazjuje, znam inną wersję. Gość zmarł w buddyjskim klasztorze w okolicy 1917r. Zażyczył sobie by po iluś tam latach go wynieść z krypty bo podejmie próbę powrotu. I mnisi kilka lat temu tak zrobili. Naukowcy poioć obstawili go sprzętem i obserwują. Jak znam Polske to gdyby mu się udało, sporo osób spanikuje. Infantylizm katolicki. No, gdyby faktycznie się obudził to powstaną nowe światopoglądy a ten mały klasztorek będzie pilnować policja przed intruzami. Sprawdzcie w necie, że to klasztorek na Syberii na terytorium Rosji

Rozwiń odpowiedzi (4) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 16 luty 2015 10:23 | brak oceny

George | Gość

dziadu-jagu - wypraszam sobie osobiste wycieczki pod moim (i nie tylko). Forum pozwala na wymianę różnych opinii na ciekawe tematy ale styl jaki reprezentujesz jest przejawem niedojrzałości mentalnej. Mógłbyś GRZECZNIEJ please???. Ci, którzy mogli by coś ciekawego wnieść do dyskusji unikają konwersacji ze względu na obrzydzenia przebywania w chamskim wrecz towarzystwie. Zamiast np. cyt. Jesteś naiwny, że łeb boli - sugeruję zwrot "Osobiście uważam że....Tak jak to robią dorośli, kulturalni, odpowiedzialni ludzie.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 16 luty 2015 00:04 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

George...Jesteś naiwny, że łeb boli. Zapewniam,że żaden szanujący się uczony nie zajmował by się taką głupotą! Dobrze pamiętam artykuł w Nieznanym Swiecie na ten temat. Najwyraźniej pomieszano dwóch truposzy. Tamten wyglądał inaczej.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 15 luty 2015 10:09 | brak oceny

George | Gość

Warto. Sprawa mnicha z Syberii była bardzo głośna nie tylko w rosyjskiej prasie. O ile dobrze pamiętam był o tym tekst również w Nautilusie. Skoro znaleziskiem zajęli się poważni, rosyjscy akademicy to oznacza sprawa jest poważniejsza niż sądzą o tym forumowi detektywi, wydający wyrok po kilku minutach lektury z monitora. Moim zdaniem, te dwa przypadki są rożne choc z natury podobne. Dociekliwi detektywi moga dotrzeć do zdjęć mnicha syberyjskiego I porównać z tym powyżej.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 14 luty 2015 21:24 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Zwyczajny przypadek zmumifikowanego truposza zaczyna otaczać aura niezwykłości, sprawa się rozgałęzia, dziennikarze wymyślają coraz to nowe "fakty", na koniec sprawę dostają w swoje łapki ezoterycy, i powstaje opowieść science fiction. Nie warto marnować czasu na takie "fakty"!

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 luty 2015 23:01 | ocena: + 2

Christi | Gość

Różaniec modlitwa której się uczę jest swoistym tunelem .Na początku ciemnym,stopniowo coraz bardziej jaśnieje i spodziewam się znależć potężne światło,pełne kolorów i cudne.Różaniec dla ludzi myślących stereotypami to marna klepanina.Tymczasem to modlitwa wielopoziomowa,sięgająca aż po dno podświadomości.Następnie uderza w górę w stronę superego.Potęga miłości jedyne światło które nie zna zmierzchu.

Rozwiń odpowiedzi (4) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 7 lis 2015 19:20 | brak oceny

Anuradha | Gość

Zaciekawił mnie Twój różaniec. Jeśli to nie tajemnica to proszę napisz o tym coś więcej.Jak chodzi o artykuł. to sprawa nie jest mi obca, ponieważ wysoce uduchowione osoby odchodzą w ten sposób nie tylko w Buddyźmie. W Hinduiźmie takie odejście nazywa sie samadi. Ciało takiego Mistrza jest zawsze wiotkie, tzn. nie sztywnieje tak jak w przypadku śmierci jaką znamy.. Zostaje on pochowany w głębokim dole. Sadza sie go w pozycji kwiatu lotosu i posypuje solą, , a nastepnie ziemią. Na powierzchni, nad "grobem" stawia się aśram.W Chrześcijaństwie sa również osoby, które odeszły w ten sposób. Św. Bernadeta, św. Teresa. To są prawdziwi święci i to niezależnie od wyznawanej religii.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 15 luty 2015 18:06 | brak oceny

Bebe | Gość

Nie bój się mnie, bo nie ma ku temu żadnego powodu. Ot, zażartowałem z twojego wpisu. Pozwól sobie też zartować z moich wpisów i nie bądź taka sztywna. Ludzie, życie to radość, wolność, a nie kraty, sztywniactwo. Fakt czasami się usztywniam, ale tylko wtedy gdy chće coś przekazać co ma głęboki sens, albo kogoś zestrofuję, gdy wypisuje pierdoły. Więcje luzu, Christi... Paaa

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 13 luty 2015 18:38 | brak oceny

Christi | Gość

Bebe nie oceniaj mnie po sobie.Ja szukam a nie tylko osądzam innych tak jak ty.Ktoś mądry powiedział "kto wątpi a nie szuka jest nie tylko nieszczęśliwy ale i niegodziwy.Myślę żę nie zrozumiesz.Wiedz że lubię ludzi którzy nie boją się takich jak Ty i piszą swoje niezwykłe historie.Dotarło.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 12 luty 2015 17:23 | brak oceny

Bebe | Gość

Podobno potrzebujący nawet brzytwy się chytają? Aż tak źle z tobą?

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 luty 2015 21:56 | brak oceny

Christi | Gość

Gdy patrzę na fotografię,ostatnią w tym artykule.Widzę na niej mnicha buddyjskiego ale tęcza jest może niezwykła jednak jest tylko efektem ubocznym.Najbardziej niezwykłe i wzruszające jest to czego nie widać.Ta niezwykła ,widoczna więż między nim a jeleniami.Mi przypomina ona zpowiedż lepszej ziemi.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 luty 2015 15:57 | brak oceny

woj | Gość

Są granice rozsądku panowieon żyje? Oj co oni wąchali że tak gadają ?

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 10 luty 2015 23:13 | brak oceny

gamma | Załogant

"Potęga medytacji jest niczym moc elektrowni atomowej"- i nic więcej nie trzeba dodawać.Nie jestem buddystką ale lubię udawać się w podróż do własnego wnętrza, a tęcza towarzyszy mi w ważnych dla mnie momentach. Interpretuję ją jako akceptację wszechświata do moich poczynań.

Rozwiń odpowiedzi (3) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 16 luty 2015 00:16 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Czyżbyś uważał mnie za fundamentalistycznego kretyna? A ja uważam ciebie za maniaka, który łyka kazdą głupotę jak gęś kluski. Otwarty umysł nie oznacza wyłączenia krytycyzmu. U ciebie ten krytycyzm się wyraźnie wyłączył. Gdybyś napisał, że duch mnicha straszy w jakimś klasztorze na Syberii, to bym się podrapał w głowę. Ale nie mógł bym napisać że to bzdura. Ale jeśli ktoś mi wciska ciemnotę, że stuletni, wyschnięty na wiór truposz zmartwychstanie...Prędzej zmartwychpowstał by towarzysz Lenin. Jest w dużo lepszym stanie.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 luty 2015 21:42 | brak oceny

Christi | Gość

Gamma chciałabym Cię o coś zapytać?Z Twojej wypowiedzi wynika że medytujesz.Ja nie medytuję ale kiedyś mi się udało i doznałam niezwykłego wrażenia.Wróciłam do domu a tam czekała na mnie Matka.Otoczyła mnie swoją Miłością.Ta Matka z nieba.Chciałam Cię zapytać co według Ciebie znaczy-stapiaj MiLość ze słowami,stapiaj Miłość z czynami.O ile nie obawiasz się "obrzucających błotem".

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 14 luty 2015 18:43 | brak oceny

gamma | Załogant

Moja droga Christi. Nie medytujesisz ale z pewnością modlisz się, a to jest pewnego rodzaju forma medytacji, Zawsze to o co prosimy ,o czym marzymy i co pragniemy do Nas przychidzi czy wczeeśniej czy póżniej.Potrzebowałaś i pragnęłaś miłośći Matki i ona do Ciebie przyszła pod postaccią jaka dla Ciebie jest najwłaściwsza. Co oznaczają słowa: Stapiaj Miłość ze słowami , stapiaj Miłość z czynami ....Bądż MIłośćią , a wszystko co wygenerujesz będzie Miłośćią ale taką miłośćią jaką otrzymałaś od Matki .. czyli światłem. To są moje skromne słowa

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 luty 2015 10:48 | brak oceny

George | Gość

Potwierdzam, ale mam wątpliwości czy to miejsce tutaj (w przypadku tego tematu) nie ma czegoś wspólnego z powiedzeniem czegoś o perłach I świniach. Czasem myślę, że celem kilku fundamentalistycznych kretynów ma za cel zachęcenie poważniejszej części czytelników do opuszczenia Nautilusa. Czyli rozwalenia idei Nautilusa. Panowie, jeżeli pozjadaliście wszystkie rozumy, wiecie swoje, że to wszystko jest takie proste do wytłumaczenia - po kiego grzyba tu wchodzicie? Polecam pudelka lub jakieś saity Terlikowskiego.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 10 luty 2015 22:14 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

No i jasna sprawa. Pochowali go w wiecznej zmarzlinie, więc nic dziwnego, że wysechł i wygląda mało naruszony. Zawsze szukacie niezwykłości tam gdzie ich nie ma. W tradycji tybetańskiej jest układanie nieboszczyka w pozycji medytacyjnej. Chodzi o mnichów rzecz jasna.

Rozwiń odpowiedzi (3) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 luty 2015 19:40 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

O! Waści "cholera" wzięła? Czyżbym przetrącił nóżki słodkim rojeniom??

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 luty 2015 19:38 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Poczytaj trochę wspomnienia ludzi, którzy penetrowali Tybet w XIX wieku. Wybitni opaci byli GOTOWANI W MAŚLE po śmierci, i usadawiani w pozycji medytacyjnej. Zostawianie ptakom na żer dotyczyło zwykłej chołoty. W tym wypadku nie trzeba było gotowania ponieważ mieli pod ręką wieczną zmarzlinę. Przestań traktować Google jako wzorzec mądrości. Zapewniam cię że w Tybecie nigdy nie palono nieboszczyków. Żeby ugotować miskę zupy, trzeba było importować drewno z Chin i Indii. Twoje wizje buddyzmu i wierzeń z nim zwązanych pochodzą od rozmaitych kanciarzy i paranoików typu Bławatskiej, i tego piepszniętego na rozumie Duńczyka "lamę" (bodaj Nills się nazywa?). Zapewniam cię, że trzeba czytać autorów, którzy wiedzą co to buddyzm, a nie tych co udają że wiedzą. Medytacja PO ŚMIERCI itp. bzdety to ludowe wierzenia. Tyle samo warte co bajka o śpiącej królewnie. W ogóle jest dla mnie niezrozumiałe dlaczego traktujecie medytację jako przepustkę do nieba.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 luty 2015 10:40 | brak oceny

George | Gość

Chrzanisz jak potłuczony - jak zawsze zresztą. W tradycji tybetanskiej zwloki sa kremowane lub ofiarowane (Niebianski Pogrzeb). Naucz się wreszcie poslugiwać Google. W okienku na białym tle wpisujesz pytanie lub hasło.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 10 luty 2015 16:52 | brak oceny

mandarin | Załogant

JEBOMA zaprasza na letni obóz: cena 5000 zł od osoby. Wieczorne wykłady z Jedim, porady psychologiczne Mandarina, a na dyskotekach będzie wam przygrywał Bonzo: https://www.youtube.com/watch?v=cyw29oQKVHs Pożywienie: co w lesie znajdziesz to zjesz. Zapraszamy! Poczujesz się jak między swoimi :P

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 luty 2015 10:53 | brak oceny

George | Gość

Nie po chrześcijansku jest nadużywanie do celów prywatnych tego miejsca. Witryny ogłoszeniowe są odpowiedniejszym miejscem. Można twój wpis potraktować jak kradzież przestrzeni za którą płaci Nautilus. Jest jakieś przykazanie mówiące NIE KRADNIJ. Wymieńcie sie chłopaki gg i nie każcie innym czytać tekstów dotycząch waszej działalności gospodarczej.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 12 luty 2015 00:30 | brak oceny

mandarin | Załogant

Już sie nie masz czego przyczepić. Moja wina że akceptujący komentarze dostrzegł wartość sztuki? Dlaczego bez sumienia odmawiasz nautilianom miłych wakacji w interesującym gronie, na łonie przyrody? :P

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 10 luty 2015 16:01 | ocena: + 1

grengon | Gość

Powiedział swoim uczniom, "że kiedy umrze", więc umarł. Oświeceni mogą opuszczać ciała kiedy chcą lub raczej wiedzą kiedy kończy się życie i w pozycji doskonałej wchodzą w stan Buddy,
nirwany.

Rozwiń odpowiedzi (4) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 12 luty 2015 23:35 | brak oceny

George | Gość

Pani Jadzia spod siódemki tak mówi. Ona bya w wielkim świecie kultury to i wie. Bileterką w kinie była.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 12 luty 2015 19:46 | brak oceny

Bebe | Gość

Będąć w medytacji jest się w bardzo wysokich wibracjach. Śmierć zaś to bardzo niska wibracja. Jak mozna byc jednoczesnie w dwoch różnych stanach o tak różnych poziomach energii? Czyzby to juz było oświecenie? A może to jest tylko schizofrenia? Jeszcze do niedawna moja wiara o oświeceniu trącała o śmierc. Podobno smierc miała być bramą do tzw. oświecenia. Dobrze, że spotkałem na swoje drodze mądrych ludzi i wyjasnili mi tę bzdurkę.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 luty 2015 19:43 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Można wiedzieć George, gdzie wyczytałeś takie brednie?

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 luty 2015 11:02 | brak oceny

George | Gość

Potwierdzam. Świadome umieranie w podczas medytacji stwarza możliwość opuszczenia świadomości poprzez czakram koronny, a tym samym wyrwanie się z koła samsary.

Dziękujemy za ocenę.

1 2

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

+ Dodaj nowy komentarz

dsdsdsdsdsd

ZREZYGNUJ Z ODPOWIEDZI NA KOMENTARZ

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

Brak jeszcze postów w tym temacie.


wejdź na forum, aby dołączyć do dyskusji...
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

29 stycznia 2017 w niedzielę o 21.00 zapraszamy na multimedialny (obraz i dźwięk!) czat o reinkarnacji, czyli o wędrówce dusz. Na pokładzie okrętu Nautilus ten temat uważany jest za najważniejszy do tego, aby zrozumieć świat i odkryć sens - cel wszystkiego wokół nas. Do zobaczenia na pokładzie!

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

W 2017 roku ludzie opracują nową metodę zapisywania danych lub "coś w tym stylu"... to zmieni świat! - zapowiada Krzysztof Jackowski, choć do końca sam nie wie, co się kryje za swoją wizją tego wydarzenia.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 14 styczeń 2017 | Bardzo długo rozmawiałem z Krzysztofem Jackowskim. O życiu, o Bogu, o przeznaczeniu. Czasami żałuję, że te nasze rozmowy nie są nagrywane, gdyż wiele osób zrozumiałoby, dlaczego nasza zachodnia cywilizacja tkwi w wielkim błędzie negując istnienie niewidzialnego świata duszy.

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę


Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.