Dziś jest:
Poniedziałek, 20 luty 2017

[...] codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy.
/Éric-Emmanuel Schmitt — Oskar i pani Róża/

Komentarze: 12
Wyświetleń: 13213x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 21 kwi 2015 00:16   
Autor: FN, źródło: FN   

ZJAWA PSA POKAZAŁA SIĘ ROZPACZAJĄCEJ RODZINIE

Na pokładzie Nautilusa jeden z naszych kolegów przeżył bolesne doświadczenie, które na chwilę sprawia, że „świat staje w miejscu i życie traci smak” – odejście ukochanego pieska. Pustka, która powstaje po takiej istocie często jest nie do zasypania latami. Wiedzą o tym wszyscy, którzy to przeżyli…

W korespondencji przysyłanej do FN 19 kwietnia b.r. otrzymaliśmy list od naszej czytelniczki ze Szczecina, która opisała bardzo niezwykłe wydarzenie dosłownie sprzed kilku dni. Przez wiele lat jednym z najważniejszych domowników była suczka kundelek o imieniu „Sarenka”. Była ona tak zżyta z domownikami, że nie starczyłoby „książki na tysiąc stron grubej”, aby wszystko opisać – jak wyraziła się autorka listu. Przez ostatnie trzy miesiące suczka chorowała na nowotwór i bardzo cierpiała, więc rodzina w całkowitej rozpaczy i bezsilności musiała ją uśpić, aby ulżyć jej cierpieniu. Suczka z bólu płakała, z oczu leciały jej łzy „tak jak człowiekowi”. To była jedna z najtrudniejszych decyzji w życiu tej rodziny. W pełni to rozumiemy.

Oczywiście w domu przez dwa tygodnie – jak opisuje nasza czytelniczka – „był jeden wielki płacz”. Wreszcie którejś nocy mama autorki listu – która była niesłychanie związana emocjonalnie z tą suczką, obudziła się w nocy i zobaczyła, że w rogu pokoju świeci się jakieś światło. Początkowo myślała, że to jest po prostu odblask od telefonu komórkowego, który rozświetla się, gdyż przyszedł jakichś spóźniony SMS. Ale kiedy wstała z łóżka zobaczyła, że w rogu pokoju jest… jej uśpiona wcześniej suczka Sarenka, która patrzyła się na nią i przyjacielsko jak zawsze machała ogonem! Trwało to 2-3 sekundy, po czym piesek zniknął. Natychmiast obudziła męża i dzieci, aby powiedzieć im o tej niezwykłej nocnej „manifestacji”. Od tej nocy wszystko się zmieniło i rodzina przestała tak bardzo rozpaczać po stracie suczki.

Historia oczywiście natychmiast trafiła do Archiwum FN.

 

 

 

Jeśli mówimy o niezwykłych historiach ze zwierzętami, musimy opowiedzieć także tę sprzed lat, która cały czas powraca i nie daje nam spokoju. Nazwaliśmy ją „Zebranie przed Apokalipsą”.

[ z Archiwum FN - 1996] Jedna z bardziej poruszających i absolutnie niewyjaśnionych scen z udziałem zwierząt miała miejsce wiele lat temu w latach 90-tych w Polsce. Jeden z pracowników nadleśnictwa w małej miejscowości w Bieszczadach jechał do domu leśną na wpół dziką drogą, kiedy nagle (z samochodu) dostrzegł poruszający serce widok.

 Na dużej polanie stały obok siebie zwierzęta, która normalnie toczą ze sobą mordercze boje. Były wilki, sarny, jelenie, stały także zające i mniejsze stworzenia w tym jakiejś ptaki, których gatunków nie był w stanie rozpoznać. Na chwilę zatrzymał samochód i patrzył na ten zdumiewający fenomen, po czym ruszył ponownie w kierunku domu.

 Zwierzęta obserwowały go uważnie, ale nie reagowały. Widok tych różnych zwierząt stojących obok siebie był tak poruszający, że ten człowiek nie mógł tej nocy zasnąć. Nad ranem na terenach lasu rozpętała się apokaliptyczna burza, a część lasu została praktycznie zrównana z ziemią przez gigantyczną wichurę lub trąbę powietrzną, o czym pisały media w całej Polsce.

 Świadek tego wydarzenia opowiadał potem lokalnej gazecie, że jest przekonany, że miał okazję jako jeden z nielicznych ludzi na świecie zobaczyć coś wykraczającego poza ludzką wyobraźnię.

- Wyglądało to tak, jakby wszystkie zwierzęta zebrały się na naradę wobec zbliżającej się apokalipsy - powiedział dziennikarzom. Ta historia jest w Archiwum FN i mimo upływu lat - cały czas nie możemy o niej zapomnieć...

Komentarze: 12
Wyświetleń: 13213x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 21 kwi 2015 00:16   
Autor: FN, źródło: FN   

Komentarze (12)

1 2

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

Śr, 29 kwi 2015 14:10 | brak oceny

ppisarek | Załogant

Również przeżyłam podobną historię jakieś 15 lat temu z moją niespełna roczną Sunią o imieniu Saba, która również chorowała na nowotwór. Zdecydowaliśmy się ją uśpić ponieważ już nic nie pomagało. W noc po zabiegu obudziłam się i usiadłam na łóżku. W przedpokoju leżała Saba, z wyrazem szczęścia. Zaznaczę że przez okno docierało światło latarni z parkingu a Saba była cała czarna i widziałam ją jakby była żywą istotą.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 9 maj 2015 22:38 | brak oceny

Christi | Gość

Wzruszające.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 29 kwi 2015 22:30 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

W takich warunkach widziała byś tylko niewyraźny cień. Tęsknota zrobiła swoje.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 11 maj 2015 16:53 | brak oceny

ppisarek | Załogant

I tu się mylisz. Od wielu lat doświadczam zjawisk paranormalnych i tych dobrych i tych złych. "Duch" to nie zawsze byt nie posiadający konkretnego kształtu, sylwetki itp. Radzę zasięgnąć więcej informacji i wiedzy na ten temat. Chyba że sugerowałeś się zdjęciem przypisanym do artykułu. Pozdrawiam

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 23 kwi 2015 22:55 | brak oceny

Christi | Gość

Krowy,konie ,świnie,gęsi,kury też mają dusze.Od paru lat hodujemy gęsi na mięso,na sprzedarz.Po pamiętnym roku 2010 gdy pole wygniło zdecydowaliśmy że gęsi będą dodatkowym dochodem,tak potrzebnym jak się ma dzieci.Miałam to szczęście że sama nie musiałam zabijać,lecz to jest wyjątkowo obrzydliwe doświadczenie.Mam tu na myśli nie tylko samo zabicie lecz również czynnośći z ciałem po.Gęsi są pięknym zwierzętami,mieliśmy takie które nauczyły się podfruwywać.Pięknie to wyglądało a jedna z nich przychodziła by ją głaskać,sama też nas pieszczotliwie podskubywała.Za jakiś czas miałą dzieci-gąski ,zajmowała się nimi.Myślałam że zapomniała o nas i co mogła czuć w trakcie tych pieszczot.Jesienią przyszli złodzieje i skradli nam ją i kilka innychgęsi.Parę dni po kradzieży przyśniła mi się ta gęś.Ostatni raz ją głaskałam a ona mnie.Niesamowita błogość-to czułam.Prawdopodobnie tego dnia została zarżnięta.Zwierzęta te nie są jakoś szczególnie dobrze traktowane przez ludzi ,nikt nie poświęca im uwagi,ot chodzące mięso,dlatego i one nie są oswojone.Zdarzają się wyjątki jak ta gęś-lgnie do ludzi,pragnie uwagi i sama też ją okazuje.Widać to nie jest tylko chdzące mięso na grila,które wymaga tylko przypraw .Cierpi podczas zabijania,czuje,boi się.Mam nadzieję że ten okrutny świat się wkrótce skończy,nie można budować swego szczęścia na krzywdzie.Ludzie gdy spotka ich nieszczęście pytają -jak Bóg mógł ich tak doświadczyć.Dlaczego nie,skoro sami też zadają cierpienie.Wystarczy tylko podać za przykład eksperymenty na zwierzętach,nie zawsze potrzebne bestaialskie znęcanie się.Testowanie kosmetyków itp a tymczasem rośnie lista wymarłych gatunków i zagrożonych.Zaspokojenie potrzeb podniebienia jest najważniejsze.

Rozwiń odpowiedzi (9) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 10 maj 2015 10:04 | brak oceny

Christi | Gość

Dziadku Jagu,niewierny Tomku,Jezus mówi -włóż palca w moją ranę i uwierz,nie bądż niewierny.A ja ci mówię gdyby nawet stanął przed oczami nie uwierzysz.Pełono na świecie ludzi takich jak Ty dlatego że religia skarlała do rozmiarów chodzenia do kościoła.ńie ma w niej prawdy dlatego ludzie tacy jakty odchodzą i są neopoganami.Tobie się wydzje że jesteś supermądry,ależ nikt nie będzie Cię wyprowadzał z tej ułudy.Bajka o ufo-dlatego tak napisałam bo nie ma ludzi o otwartych umysłach którzy mogliby się tematem zająć naukowo.Sprawa ta wymaga włąściwego podejścia a nie Twojej negacji.opatrz na mnichów buddyjskich to są naukowcy z prawdziwego zdarzenia.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 29 kwi 2015 22:48 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Bardzo lubię bajki! :-). Jest taka seria niemieckich ekranizacji baśni braci Grimm, i kiedy dopadnie mnie chandra unyńska, to sobie włączam którąś. Ale stanowczo odmawiam traktowania ich na serio. W życiu, niestety, wygrywa paskudna macocha, wredny i chciwy król, obrzydliwa czarownica. Już napisałem Mandarinowi, że prędzej uwierzę w duchy niż UFO, orbsy, itp banialuki.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 28 kwi 2015 20:13 | brak oceny

Christi | Gość

Dziadku Jagu nie dołączę do dżinistów ,wolę noszenie dżinsów.Poza tym co za myśli masz w głowie,Gdybym była laską o długich nogach a tu ciało rozwalone przez ciąże Słońce by się schowało za horyzontem i byłby koniec świata.Opowiedzieć Ci "bajkę" o UFO.Nie myślę o poszerzaniu Twych horyzontów,broń Boże lecz o dobrej zabawie.Z pewnością odmuwisz.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 28 kwi 2015 20:04 | brak oceny

Christi | Gość

Nie będę spierać się o słuszność mojej tezy.Nie wywyższam się ponad innych gdyż żyję ze sprzedaży mięsa,byłoby obłudą i oszustwem gdybym udawała że jest inaczej.Wielu mądrzejszym ode mnie się to nie udawało.O co właściwie chodzi na tym forum ,komentarzy do atrykułów Nautilusa.Moim zdaniem większości chodzi o wyrażenie swoich poglądów i wykazanie ich wyższości nad poglądami innych i nie jest ważna ich słuszność lub nie lecz to kto ma rację i większą "gębę" do gadania-pisania.Jeśli chodzi o słuszność mojej tezy o mięsożerstwie to są dane liczbowe-czysta matematyka statystyczna która ją potwierdza nie emocje czy uczucia lecz matematyka.Moja obecność na tym forum wiąże się z zainteresowaniem tematyką poruszaną tutaj i takie też staram sie pisać komentarze.Ttraktuję jednak te sprawy z pewnym dystansem,no bo to tylko taka zabawa.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 26 kwi 2015 17:23 | brak oceny

Kontrapunkt | Gość

Christi - proponuje pojechać do Amazonki, to gwarantuje Ci, że te ukochane pupilki nie pogardzą Twoim mięsem - nie ważne czy jesteś dobra, czy zła - mięsko to mięsko. :))) Druga sprawa Christi, to jesteś brutalnym drapieżnikiem, który zabija codziennie bezbronne życie którymi są roślinki. Gotujesz na co dzień na żywca biedne ziemniaki - wiesz jaka jesteś wredna gotując kogoś żywcem? Już nie mówiąc o marchewce, czosnku, cebuli, selerze, fasoli...itd. Tragedia!!! ;))) A tak na poważnie Christi, to życie jest aktem konsumpcji - jeden drugiego zjada, aby uzyskać energie i surowce do budowy, lub odbudowy ciała ( regeneracji ) - zawsze tak było, jest i będzie, czy się Tobie to podoba, czy też nie...Co do ludzkości się zgodzę, że człowiek to największy pasożyt niszczący wszystko co mu stanie na drodze bez umiaru! Gdyż rządzi nim władza, pieniądz i chciwość. Na dodatek, to jeszcze człowiek jest bezczelnym stworzeniem narzekającym i zganiającym winne za całe zło na istoty wyimaginowane ( demony, szatany, kosmity, smerfy...itd. ) - co za bezgraniczna i nieskończona głupota. ;)

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 26 kwi 2015 12:52 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Czy Jezus głosił wegetarianizm? Nie zauważyłem. Na pewno nie odmawiał baraniny jak go poczęstowano.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 26 kwi 2015 00:58 | brak oceny

Christi | Gość

Dziadek Jag- doświadczyłam zmory nocnej,to był taki eksperyment.Istnieje.Teraz planuję nowy eksperyment:chcę zobaczyć anioła.Mam nadzieję że mi się uda.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 26 kwi 2015 00:44 | brak oceny

Christi | Gość

DZiadek Jag jak miło ,wiesz że istnieje taka roślina jak salvia divina czyli szałwia boska.Posiałąm tylko tą formę lekarską,Przypadkiem znalazłąm w necie że taka boska odmiana istnieje,w domu nawet nie wspominam ,mam dzieci i raczej nie chcę by cokolwiek brały.Nie będę z Tobą polemizować na temat pasożytnictwa,protokooepracji,symbiozy,drapieżnictwa itp bo widzisz moje poglądy na pewien określony temat są jedynie słuszne.Zwykle słuchając nauczyciela(w pewnym wieku)uważamy że Jego poglądy są jedynie słuszne.Nauki Jezusa są jak jabłko które raczej trzeba zjeść samodzielnie niż wcześniej dawać je innym do wstępnego pogryzienia.Czas pokaże kto miał rację na temat życia z innych.Pokrzywa jest wyjątkowo wartościową rosliną leczniczą,nie tylko dla ludzi.Właśnie nastawiłąm gnojówkę ibędę podlewać warzywa.Planuję zrobić z jej soku syrop na miodzie i katar mnie nie spotka.Chyba że spotkam kogoś z katarem.Ubranie w naszym kraju trzeba nosić ,to jest norma obyczajowa są jednak ludzie którzy nie noszą butów i ponoć też nie znają kataru

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 24 kwi 2015 21:17 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Sama więc widzisz, że na tym świecie jedno żyje z drugiego, i inaczej się nie da. No, chyba że dołączysz do dżinistów. Będziesz chodziła nago, jadła pokrzywę, i zamiatała ścieżkę przed sobą, żeby nie uszkodzić niechcący robaczka. Acha! I umrzesz na katar, żeby przypadkiem krzywdy wirusowi nie wyrządzić.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 23 kwi 2015 07:23 | brak oceny

szczyglis | Gość

Poruszające. Psy to najwspanialsze stworzenia na tej planecie, sam niestety też musiałem kilka uśpić...
Odnośnie lasu i tego zgromadzenia zwierząt - pewnie bym w to nie uwierzył, ale kiedyś widziałem coś podobnego. Niedaleko miejsca gdzie mieszkali moi dziadkowie. Las obok potem spłonął, to był duży pożar. Zwierzęta wiedzą i czują coś więcej od nas...

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 26 kwi 2015 22:22 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Nie generalizuj. Wśród psów też trafiają się idioci, histerycy,itp.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 23 kwi 2015 00:00 | brak oceny

mandarin | Załogant

Czerwona kula na tle słowackiego polityka Roberta Fica. Coś naturalnego czy niezwykłego?: http://zapodaj.net/f63987ea23a0c.jpg.html

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 22 kwi 2015 17:36 | brak oceny

Zdzichu | Gość

a co mają powiedzieć krowy, konie i trzoda chlewna masowo idące na rzeź ? czy w masarni widział ktoś ducha prosiaka ?

Rozwiń odpowiedzi (3) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 26 kwi 2015 13:00 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Tylko tak dziwnie się składało, że mięsożercy napadali na jaroszy i zamieniali ich w niewolników.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 25 kwi 2015 21:07 | brak oceny

Intek | Gość

Dobre pytanie... Cała okolica przesiąknięta jest masowym mordem pomimo systemów wentylacji, klimatyzacji i oczyszczania. Wystarczy poobserwować zwierzaczki jadące na rzeź, które zbliżają się do tej strefy. Czy wiecie, że obowiązuje zasada dot. zwierzęcia prowadzonego na rzeź, że jeśli się uwolni się i ucieknie takie w jakiś sposób z rąk "oprawców" to z automatu otrzymuje wolność i gwarancję śmierci naturalnej??? Czy wiecie jak smakuje mięsko ze sfrustrowanego śmiertelnie osobnika zwierzęcego czy ptasiego? Czy wiecie, że część osobowości z tkanek zjadanego stworzenia miesza się z naszą osobowością?.... Czy wiecie że?..... Dużo tych "czy wiecie..." a dzisiaj znów był schabowy a jutro pewnie udka kurczaka pieczone, z sosem barbecu....

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 23 kwi 2015 21:59 | brak oceny

de press | Gość

nie,ale w parlamencie polskim ,to już szybciej widać ,ale też tylko dorosłe osobniki,czy to nie zagadkowe i zdumiewające?

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 22 kwi 2015 02:53 | brak oceny

Smektała | Gość

Potwierdzam! Kiedyś ukradli mi ulubiony aparat i też mi się potem śniło, że go wciąż mam.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 kwi 2015 23:20 | brak oceny

awilel | Gość

Mój ostatni pies był z nami przez kilkanaście lat. Lubił siadywać przy balkonie oparty o szafkę, w której nie domykały się drzwi. Dopychał je grzbietem z charakterystycznym dźwiękiem. Po jego śmierci, wielokrotnie w dzień i w nocy słyszeliśmy ten dźwięk dopychanych drzwi od szafki. Wiedzieliśmy, że ciągle z nami jest. Nie było to złudzenie, wynikające z nawyku słyszenia tego dźwięku. Nie rozmawialiśmy o tym w rodzinie. Po wielu miesiącach mój syn rzucił od niechcenia "dawno nie słyszałem Miśka" . Wtedy dopiero okazało się, że nie tylko ja słyszę te zatrzaskujące się drzwiczki.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 22 kwi 2015 18:42 | brak oceny

Czcibor | Gość

Dziękuję za piękne świadectwo o miłości i przyjaźni, która przekracza ramy czasu i przestrzeni

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 kwi 2015 22:54 | brak oceny

Christi | Gość

Dawno temu mieliśmy psa Miśka.Ten pies zginął nagłą śmiercia.Potrącił go samochód pamiętam jego szklane oczy i krew.Po jego śmierci działo się coś dziwnego.Lubił bawić się łańcuchem u bramy prowadzącej do gospodarstwa.Kiedy jego matka,suczka Elza szła ze mną wieczorem do gospodarstwa nagle stanęła jak wryta.Wyrażnie przestraszona patrzyła na łańcuch u bramy.Jakby go widziała bawiącego się łąńcuchem i nie poszła dalej.Wówczas nie zwróciłam na jej zachowanie uwagi,mama zauważyła związek jej zachowania ze śmiercią Miśka.To nie był zwykły pies.On był kochany.Przed jego narodzinami śniłam sen o nim,że będziemy mieli takiego psa gdy odejdzie Bary, jego poprzednik.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 kwi 2015 21:52 | brak oceny

mandarin | Załogant

Bardzo ciekawe opisy o zjawiskach nie z tego świata

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 22 kwi 2015 18:20 | brak oceny

mandarin | Załogant

z lewej wideło relacje: http://teatrnn.pl/leksykon/node/1052/etnografia_lubelszczyzny_demonologia_ludowa_na_lubelszczyźnie

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 kwi 2015 19:48 | brak oceny

Ola | Gość

Różne osoby mi zmarły łącznie z ojcem, ale najbardziej okrutne było dla mnie patrzenie, jak mój pies męczył się w czasie choroby. Dlaczego tak niewinne stworzenie musi się tak męczyć? Tamten obraz mnie prześladuje cały czas i teraz wiem, że to nieprawda że "Bóg zsyła nam to jesteśmy w stanie znieść". Przeżyłam tamtą noc ale nie jestem już tą samą osobą. Wtedy poczułam, jak siły wyższe głęboko mają mnie, mojego psa i moje modlitwy w poważaniu. Wtedy wszystkie moje iluzje dotyczące opieki jakichś tam istot się skończyły. Dalej wierzę w to, że życie ma jakiś tam sens, inaczej nie czytałabym tego artykułu, ale wiem, jak kompletnie nieznaczące jest życie i zdrowie na tym świecie. Może i na innym kogoś tam obchodzimy, ale tutaj jesteśmy zdani tylko i wyłącznie na siebie. Listy takie jak te podnoszą na duchu, chciałoby się wierzyć, że cierpienie ma jakiś sens, że to tylko chwilowe doświadczenie dla duszy.

Rozwiń odpowiedzi (4) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 24 kwi 2015 21:25 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

me,myself & I ....Rozdaj biednym i wyprowadź się do slamsów jak ci tak bogactwo zawadza!

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 23 kwi 2015 18:16 | brak oceny

me,myself & I | Gość

Olu, doskonale rozumiem o czym piszesz. Ja niestety musiałam obserwować niezawinione niczym cierpienia zwierząt wielokrotnie. Kilka z naszych domowych zwierzaków zostało otrute trutką na szczury, do niektórych strzelano, jeden z naszych kotów został utopiony, kilka razy zostały poważnie pobite. Widziałam śmierć dwóch z nich, tych potraktowanych trutką na szczury, w tym kilkumiesięcznego kota i nie zapomnę tego nigdy. Odchorowałam to i raz na zawsze przestałam wierzyć w bzdury o opiece sił wyższych, karmicznych długach i tym podobnych bredniach. Niestety, mam wątpliwą przyjemność mieszkać na osiedlu bogatych kretynów dla których najważniejszą rzeczą jest wypucowany samochód przed domem i idealnie zadbany trawnik, dlatego takich przyjemności mam coraz więcej, bo to i wiewiórka jest problemem i jeż, i każde żywe stworzenie. Po rozpoczęciu się wakacji mamy jeszcze dodatkową atrakcję - notorycznie wyrzucane z samochodów stare psy i ciężarne kotki. Moja sąsiadka emerytka nazbierała już niezłą gromadkę siedmiu kotów i dwóch psów, wszystkie wyrzucone.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 22 kwi 2015 09:20 | brak oceny

Intek | Gość

I niczego Cię to nie nauczyło... Czy może wolałabyś patrzeć na cierpienie ojca? Widocznie miałaś tylko za zadanie poznać na czym polega cierpienie, jego istotę.... Na Twoim miejscu podziękowałbym Bozi, za to że oszczędził Twoim bliskim tego, co przeżył ukochany psiak. Może jego bardziej kochałaś niż ojca? Bo i tak bywa....

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 kwi 2015 21:59 | brak oceny

Czcibor | Gość

Droga Olu. Nasze życie jest jak błysk zapałki w ciemnym lesie. Żyjmy tak, by nie krzywdzić innych i kochać wszystkie istoty. Ja też straciłem moich czworonożnych przyjaciół. Wieżę, że czekają na mnie z tęczowym mostem i kiedyś tam się spotkamy.

Dziękujemy za ocenę.

1 2

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Zebrany przez FN materiał z Polski i ze świata mówi wyraźnie - zbliża się moment oficjalnego "Kontaktu". Wiadomo, że obce cywilizacje nas dyskretnie obserwują, prowadzą badania, monitorują. Będzie jednak moment, kiedy ich obecność stanie się informacją równie oczywistą jak to, że... istnieje Antarktyda. Jak będzie wyglądał ten kontakt? Co wie na ten temat FN? O tym podczas multimedialnego czatu - jego data zostanie podana wkrótce!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

ZNALEZIONE W KOMENTARZACH POD TEKSTAMI W SERWISIE ... Czworo dzieci podeszło do krzesła na którym siedział dorosły mężczyzna. Dzieci -3 dziewczynki 1 chłopczyk w wieku ok. 5 - 7 lat. Położyły dłonie na jego głowie (jakieś 5 sekund). Po czym złożyły je (dłonie) jak do pacierz i podstawiły pod krzesło na którym siedział ten facet tak, że wskazujące ich palce dotykały krawędzi krzesła. I nagle krzesło wraz nim uniosło się na wysokość ponad metr od ziemi. Byłem tego świadkiem (to ja siedziałem na tym krześle ...) Po tej "zabawie", do której namówiły mnie dzieci (gdzieś podpatrzyły na podwórku) byłem przerażony przez resztę dnia. Nie mogłem sobie tego ułożyć w głowie. Zabroniłem im (dwoje z tych dzieci było moje) robić tego więcej. Podobno nauczyły się tego od jednej małej cyganeczki, córki sąsiadki. Pozdrawiam. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 12 luty 2017 | Panie Robercie, a jaki ma pan dowód na to, że to całe UFO istnieje?! – to zabawne pytanie zadawane jest mi z regularnością pojawiania się trębacza na wieży mariackiej kościoła Najświętszej Marii Panny w Krakowie. Już dawno zamiast odpowiadać po prostu się uśmiecham, macham ręką i ucinam temat.

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621


2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.