Dziś jest:
Środa, 18 styczeń 2017

Kiedy w Ziemię uderzy asteroida i zakończy ten bajzel? Prawdę mówiąc codziennie pijąc poranną kawę myślę, czy to przypadkiem nie jest ten dzień.
/Peter Diamandis, znawca makrokosmosu/

Komentarze: 35
Wyświetleń: 7618x | Ocen: 16

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5




Nie, 18 gru 2016 23:04   
Autor: FN, źródło: FN   

BÓG KAZAŁ MU WRÓCIĆ NA ZIEMIĘ JAKO DZIECKO

Powiedzieć, że historie dzieci pamiętających swoje poprzednie wcielenie są fascynujące to jak nic nie powiedzieć. Opowieści tych dzieci są niczym ślady w najbardziej ważnym śledztwie wszechczasów dotyczących tego, kim naprawdę jesteśmy i jaki jest cel naszego pobytu na Ziemi. Zbieramy takie historie z całego świata i uważamy je za jedno z najważniejszych źródeł wiedzy o „zasadach gry”. Bardzo szczególnym katalogiem w tym zbiorze są relacje zawierające ciekawy moment: dzieci twierdzą, że rozmawiały z Bogiem. I to są naprawdę rzeczy „stawiające do pionu”. Przykład? Pierwszy z brzegu.

Byłem kobietą. Skoczyłem z okna płonącego hotelu. Zginąłem.

 5-letni Luke Ruehlman z Cincinnati od kiedy tylko zaczął mówić twierdził, że już kiedyś żył na Ziemi, choć wtedy wyglądał inaczej i miał ciemną skórę. Już jako dwulatek mówił, że kiedyś był czarnoskórą kobietą o imieniu Pam i mieszkał w Chicago. Pamiętał dokładnie, jak dojeżdżał do pracy do hotelu w centrum miasta.


Foto: Luke Ruehlman

Dość szczegółowo opisywał swoją śmierć. W swoim poprzednim wcieleniu był pokojówką w hotelu i wszystko było dobrze do dnia, kiedy w hotelu wybuchł pożar. Początkowo próbował się wydostać normalnym wyjściem, ale na jego drodze stanęły płomienie. Wtedy zdecydował się na jedyną drogę ucieczki – skok przez okno z płonącego budynku. Po uderzeniu w ziemię zmarł i udał się do krainy pełnej światła, gdzie rozmawiał z Bogiem, do czego jeszcze wrócimy.

 Rodzina zachowywała się typowo. Jako rodzina protestancka początkowo odrzucała opowieści syna jako „wymysły i brednie”. Kiedy jednak syn powiedział, jak wybrał ich na swoich rodziców i bardzo szczegółowo opisał szczegóły ich spotkania, wtedy uznali, że sprawa jest warta szczegółowego zbadania. I dopiero wtedy stało się ciekawie.

Bez najmniejszego problemu ustalili poprzednie wcielenie ich obecnego dziecka. W pożarze hotelu Paxton w Chicago w 1993 roku zginęło 19 osób. Wśród ofiar była czarnoskóra Pamela Robinson, która próbowała ratować swoje życie skacząc z czwartego piętra. Upadek na beton zakończył się tragicznie – zginęła na miejscu. Miała 30 lat.


Foto: Pamela Robinson

 Takich historii są setki i każda z nich może być oddzielnym dowodem na reinkarnację, choć w naszym archiwum są wielokrotnie „mocniejsze historie”. Przypadek małego Luke`a Ruehlman`a zasługuje jednak na uwagę ze względu na jego „rozmowy z Bogiem”. Co mówi ten dzieciak? Bardzo ciekawe rzeczy.

 Bóg kazał mi wracać

 Chłopiec opowiadał, że w „krainie światła” rozmawiał z Bogiem. Mówił o tym zawsze tak, jakby była to najbanalniejsza rzecz we wszechświecie. Bóg w pewnym momencie powiedział mu, że powinien wrócić na Ziemię, aby zrozumieć i czegoś się nauczyć. Czego? Tego dziecko nie pamiętało, ale – to także bardzo ciekawy moment – mógł sobie wybrać rodziców. I wybrał! Mógł zresztą dość wyraźnie sobie ich obejrzeć jeszcze zanim się urodził. Powiedział Bogu, że „rodzice bardzo mu się podobają i jest gotowy pójść do brzuszka swojej przyszłej mamusi”.  I tak się właśnie stało.

A potem daliście mi na imię Luke” – powiedział mocno przerażonym rodzicom. Z czasem uznali oni, że ich syn mówi prawdę, gdyż zgadzały się wszystkie szczegóły, które chłopiec podawał.

 Bóg daje wybór.

Historia trafiła do znakomitej serii dokumentalnej „Ghost inside my child”, ale szkoda, że rozmowom z Bogiem chłopca poświęcono tam niewiele miejsca. Na łamach serwisów amerykańskich organizacji zajmujących się wędrówką dusz (z którymi współpracujemy) można się dowiedzieć m.in., że Bóg dał mu możliwość wyboru. O tym, że dusze mają wybór wiemy znakomicie z dokumentacji polskich dzieci pamiętających „poprzednie życie”. To nie jest tak, że jest nakaz… jest wybór, a każdy sam podejmuje decyzję. Na pytanie: dlaczego Bóg powiedział, żebyś znowu wszedł w ludzkie ciało? – dzieci odpowiadają z rozbrajającą szczerością: aby nauczyć się czegoś.

Taką deklaracją praktycznie perfekcyjnie podsumowują nasze ustalenia w sprawie tego, jaki jest cel ludzkiego życia. A jest nim rozwój, nauka i doskonalenie w drodze do Boga.


Komentarze: 35
Wyświetleń: 7618x | Ocen: 16

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5




Nie, 18 gru 2016 23:04   
Autor: FN, źródło: FN   

Komentarze (35)
1 2

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco


Śr, 28 gru 2016 14:16 | ocena: + 1

Sławek P. | Gość

Pamiętam jak byłem mały często zdarzało mi się mówić w różnych sytuacjach "Pamiętam jak byłem duży", rodzice i bracia śmiali się ze mnie, przecież to niemożliwe, ja w głębi wiedziałem co innego, i na dodatek po dziś dzień czuje, może to dziwnie zabrzmi, czuje że kiedyś w poprzednim wcieleniu byłem lekarzem, może to niewiarygodne ale ten świat i inne światy nie są zbadane i niczego nie możemy być pewni. Pozdrawiam załogę FN i wszystkich miłośników

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 25 gru 2016 22:44 | ocena: -6

dziad_Jag | Gość

Komentarz poniżej poziomu, lub oznaczony jako SPAM. Kliknij, aby rozwinąć.

Pt, 23 gru 2016 22:31 | ocena: + 1

George | Gość

Chciałbym zauważyć, że inkarnowanie w ludzkim ciele wcale nie jest takie oczywiste. Ponieważ na przyszłe odrodzenie ma wpływ nie tylko nasze postępowanie w obecnym życiu, ale i wielu poprzednich, nigdy nie wiadomo jaka karma się zamanifestuje w stanie przejściowym (bardo), w którym nie mamy jeszcze ciała subtelnego. Wszyscy mamy coś za uszami a także każdy z nas, w różnych wcieleniach postępował zarówno szlachetnie jak i okrutnie. Więc to troche taka ruska ruletka. I absolutnie się ie zgadzam z twierdzeniem, że sami sobie wybieramy rodziców. Tak się dzieje jedynie w wyjątkowych przypadkach, gdy wybitne umysły kontrolują procesy zachodzące w fazie umierania i w stanie bardo. Ponieważ odrodzenie w ludzkiim ciele jest niesłychanie rzadkie, dobrze byłoby się zastanowić, jak je najlepiej wykorzystać w kontekście przyszłego odrodzenia. Dobre wykorzystanie ludzkiego ciała to głównie rozwijanie etyki, empatii i cierpliwości. W świecie duchów, demonów czy zwierząt nie będziemy mieli takiej okazji. Ktoś może powiedzieć, że w przyszłym życiu się postara być lepszym człowiekiem a w tym sobie jeszcze odpuści. Tyle że nie mamy gwarancji w jakiej formie się odrodzimy - więc warto już w tym życiu, w tym ciele inwestować w swoje odrodzenia. Bo następna okazja może długo się nie pojawić.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 22 gru 2016 18:11 | ocena: + 5

Annie | Gość

...przenika wszystko, jest wszedzie i we wszystkim...nigdy sie nie zmienia i nie poddaje zmianom swiata fizycznego... nie podlega wplywom czasu...jest ponadwymiarowe...i jest czasteczka BOGA (Energii, Sily o cechach jak wyzej)...W momencie smierci odklada ono cialo czlowiecze, jak zuzyte ubranie i odziewa sie w nowe cialo....Wszystkie Istoty egzystuja tylko chwilowo (przelotnie)...Postepowanie czlowieka (to co czyni albo nie czyni) w zyciu ma wplyw na jego obecne ale i na wszystkie jego przyszle zycia....Konsekwencje naszych dzialan czyli Karma sprawiaja, ze zostajemy uwiklani w kolejne wcielenia naszego Niesmiertelnego JA (Ducha, Duszy)...?
?...Jesli ludzie ulegaja demonom Pozadania, Chciwosci i Wscieklosci (trzy tzw. ?Bramy do Piekla? (Wieczne Potepienie) wraz z Samolubstwem (Egoizm) i Arogancja) musza wciaz i wciaz od nowa umierac i inkarnowac (przywdziewac wciaz nowe i nowe ciala) i doswiadczac nieustannie nowych inkarnacji pelnych bolu albo strasznych, w zaleznosci od tego, jak bardzo dali sie omamic demonom Zla. Tak dlugo, dopoki nie zrozumieja, ze sa odpowiedzialni za wszelkie swoje dzialania i ponosza za nie konsekwencje (na Ziemi i poza nia) w postaci wciaz nowego (i jesli swego dzialania nie skoryguja i pozostana slepi na Duchowosc) i coraz straszniejszego wcielenia (inkarnacji) nowych cial), az do wiecznego potepienia (pozostawania w tym strasznym stanie bolu, strachu i cierpienia na zawsze) wlacznie...? (wg: ?The Bhagavad Gita. A Walktrought for Westerners? - Jack Hawley
Dlatego warto zastanowic sie nad nia i wcielic w zycie nastepujaca sentencje: ?Uważaj na swoje myśli, one stają się słowami. Uważaj na swoje słowa, one stają się czynami. Uważaj na swoje czyny, one stają się nawykami. Uważaj na swoje nawyki, one stają się charakterem. Uważaj na swój charakter, on staje się Twoim losem (przeznaczeniem).? (Frank Outlaw)

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 23 gru 2016 21:31 | brak oceny

George | Gość

Bardzo dobry komentarz. dodam jeszcze że problem polega na tym, że ludzie nie biorą odpowiedzialności za swoje czyny a także myśli (które choć niematerialne zostawiają swój ślad karmiczny). Klepiemy w podstawówce III Prawo Newtona mówiące że "Każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i kierunku, lecz przeciwnie zwrócona." lecz nie możemy jakoś skojarzyć, że to jest to samo co prawo karmy. Ponieważ wygodniej jest zwalać winę za nasze osobiste niepowodzenia na polityków, system (jaki by nie był), tesciową, Żydów, cyklisów, Gender itd. niż pochylić się nad III Prawem Newtona w naszym życiu. A póżniej lamentujemy że nam się nie układa.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 22 gru 2016 18:10 | ocena: + 5

Annie | Gość

To smutne, jak wielu ludzi wciaz jeszcze (i bez zastanowienia) wierzy w to, co glosi religia chrzescijanska, a mianowicie, ze możliwość życia na Ziemi dana jest nam przez Boga tylko raz (albo, jak kto woli: inkarnacja nie istnieje).
Czy Ci, ktorzy w te bajke (a raczej calkiem swiadomie od setek lat przez kosciol katolicki rozpowszechniane klamstwo!!!) bez zastanowienia uwierzyli nie zadali sobie nigdy najmniejszego nawet trudu, by samemu szukac odpowiedzi i w koncu dla samego siebie (to wystarczy w zupelnosci) zweryfikowac te wciaz i wciaz rozpowszechniane z ambony bzdury. Prosze sie zastanowic: czyz mozna byloby zyc tylko jeden jedyny raz, np. jako glodujacy w Afryce albo jako miliarder w Arabii Saudyjskiej, a potem po prostu umrzec. I co? Jaki sens mialobyby miec, wg. teorii kosciola zycie tegoz umierajacego z glodu, a jaki powyzszego bogacza? Zadnego! Tak, takie jedno zycie (w ktorym jednemu pieczone golabki, a innemu wzdety z glodu brzuch) nie mialoby bowiem ZADNEGO SENSU dla ludzi, ktorzy braliby udzial w tej pelnej perwersji zabawie takiego ?boga? (ta pisownia jest zamierzona). Prosze sie nad tym samemu zastanowic bez obawy bluznienia! (Pytac i zastanawiac sie nie jest bluznierstwem. Bluznierstwem jest beszczeszczenie Prawdy przez organizacje religijne). Czlowiek MA PRAWO szukac SAMEMU ODPOWIEDZI na pytania dotyczace jego wlasnego zycia. Swiadomy czlowiek nie powinnien w zadnym wypadku w tak waznym temacie zdawac sie na tzw. ?(nie)prawdy? gloszone z podniesienia (ambony). Jestem czasami bardzo smutna, czytajac wypowiedzi tak doglebnie zbalamuconych przez kosciol ludzi. Nie potrafie zrozumiec, dlaczego ludzie nawet nie probuja szukac odpowiedzi na pytania dotyczace ich samych. Nawet w tzw. Biblii stoi czarno na bialym napisana wskazowka: ?kto szuka, ten znajdzie, kto puka.... Blagam o Ludzie; Bracia i Siostry, zacznijcie szukac odpowiedzi i zacznijcie sie (wreszcie) budzic w tym zyciu do nowego Zycia! Zacznijcie sie budzic i otwierac na prawdziwe Zycie i Prawde!
A tak na marginesie: zacznijcie szukac i zacznijcie czytac, np Bhagavad Gite, przeslanie o wiele tysiecy lat starsze niz Talmud, Biblia, czy Koran razem wziete. Bhagavad Gita mowi wyraznie: ?...Ciala zbudowane z materii pojawiaja sie i znikaja. Ale nie Atman (Duch, Dusza, Sila Zyciowa), ktora zyje wewnatrz nich (tzn. zamieszkuje przez czas zycia na ziemi w ciele). Ta sila zyciowa przychodzi i zyje (mieszka) przez jakis czas w ciele. W tym czasie przezywa ona stadium niemowlecia, dziecinstwo, czas mlodzienczy i starosc, zeby w koncu, w momencie smierci ciala wejsc w nowe cialo. Transformacje, jaka jest np. smierc dotycza ciala, ale nie sily zyciowej (Duszy, Ducha). Czlowiek madry nie da sie zwiesc zaslepieniu, ze jest jedynie cialem. To urojenie jest wlasciwym okresleniem dla Ego (falszywego pojecia Ja).... Tylko cialo jest smiertelne. Tylko ono umrze. Atman, to prawdziwe wewnetrzne JA (Duch, Dusza) jest niesmiertlne i nigdy nie umiera...Ono jest wieczne, niezniszczalne...

Rozwiń odpowiedzi (4) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 30 gru 2016 16:21 | brak oceny

Libetka | Gość

Pamiętam 4 swoje kolejne wcielenia. Wiem dlaczego i co odpracowuję, co mam przeżyć i czego się nauczyć. Wolę takie świadome życie niż błądzenie na oślep. I nie interesuje mnie, czy ktoś w to wierzy. Wystarczy, że ja wiem, bo pamiętam co przeżyłam.
Pozdrawiam

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 28 gru 2016 20:06 | brak oceny

hybryda61 | Gość

Witaj. Nie wiem w czym widzisz smutek. Reinkarnacja to tylko maly watek.
Widze ze masz wiedze na temat innych religii, tylko chrzescijanstwo jest dla Ciebie bardzo smutne.
Religia chrzescijanska daje bardzo duzo, tylko trzeba w niej byc. Czy po smierci bede znow zyla czy nie, nie jest to dla mnie istotne. Istotne jest aby Bog byl na pierwszym miejscu a blizni na drugim. Abym w tym zyciu byla po prostu czlowiekiem i nie krzywdzila nikogo a pomagala kazdemu komu moge pomoc.
Przy tym musze czuc reke Chrystusa na swoim ramieniu. I potrzebuje tych wszystkich chrzescijanskich "srodkow" aby to moje zadanie wykonywac.
Kto wie? Moze nie bede musiala dalej sie meczyc w nastepnym zyciu?
W czym moje chzescijanstwo jest gorsze od Twoich pogladow?
Mysle ze kazda religia jest dobra, prowadzi nas, przewodzi.Mozna poszukiwac, ale w koncu gdzies te poszukiwania musza sie skonczyc i trzeba cos wybrac i wedlug tego zyc.
A jak zyc? Mam 10 przykazan i przykazanie Chrystusa. Ja niczego wiecej nie potrzebuje.
Pozdrawiam. Mnie nie smuci moje chrzescijaanstwo tylko wszelkie niechrzescijanskie zachowania, szczegolnie w moje wlasnej wierze.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 25 gru 2016 22:57 | brak oceny

adi | Gość

Religia chrześcijańska tez mowila o reinkarnacji, szczegolnie z rejonow grecji jugoslaw. Ponadto biblia nie zawiera wszystkich pism gnostycznych z ktorych sie sklada jest jakby niekapletna a poprostu kto to wbil w sztywna oprawe sam wybral co pasuje a co nie. Kto sie interesuje to zglebi zagadnienie. sam fakt ze jezus przebywal w indiach sa na to dowody historyczne wiele mowi

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 23 gru 2016 21:44 | brak oceny

George | Gość

Annie - od 20 lat śledzę tu komentarze i stwierdzam, że szkoda wysiłku na Twoje tłumaczenia. Na ludzi to nie działa, ono i tak wiedzą swoje. Piszesz super komentarze ale pod nimi nie ma żadnych podkomentarzy. Zrozumienie tego co opisujesz większości niestety przerasta. Wygodniejsza jest teza, że Bóg tak chciał albo że to przeznaczenie. Ergonomiczna, pasywna postawa mści się na utracie kontroli swojego życia (Insz Allach lub jak Bog da).

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 gru 2016 12:00 | ocena: -2

Ana Konda | Gość

Piszecie o reinkarnacji, o kolejnych wcieleniach jak o czymś oczywistym, wręcz podkreślacie sens jakoby głęboki tkwiący w reinkarnacji.
Owym sensem miałby być rozwój, uczenie się, poprawianie się w kolejnych wcieleniach i doskonalenie.
Nasuwa się tu elementarne pytanie, jak można się poprawiać i doskonalić, jeżeli NIE MAMY PAMIĘCI POPRZEDNICH WCIELEŃ ???
Jeżeli nie wiem, co złego zrobiłem w poprzednim wcieleniu, bo zwyczajnie nie mam żadnej pamięci tego domniemanego wcielenia, to skąd mam wiedzieć, co i jak mam poprawiać i doskonalić.
Bezsensowna teoria!
Czy gdyby rzeczywiście reinkarnacja była faktem, to nie powinniśmy mieć pamięci poprzednich wcieleń, aby wiedzieć, co mamy poprawiać i doskonalić ?
Wnioski nasuwają się same.
Powiecie, że przecież w hipnozie regresyjnej można uzyskać dane na temat "poprzedniego życia".
A czy przypadkiem nie jest tak, że podczas hipnozy regresyjnej podświadomość tworzy to, co właśnie chce usłyszeć hipnotyzer ???
Przecież hipnotyzer wydaje konkretne polecenie, SUGESTIĘ, że dany człowiek ma opisać to, na co oczekuje hipnotyzer. Na podstawie całego mnóstwa danych na temat minionych czasów, gromadzonych w czasie całego życia, podświadomość w czasie hipnozy może tworzyć dowolne obrazy na "zamówienie" hipnotyzera.
A że mówi obcymi językami, których nie powinien znać ?
To można bardzo prosto wyjaśnić.
Podczas całego życia podświadomość nasiąka obcymi zwrotami. Np. siedząc na filmie, gdzie lektor czyta tłumaczenie, w tle cały czas trafia do podświadomości oryginalny język. Efekt: w czasie hipnozy człowiek "mówi w obcym języku".

Powołujecie się wiele razy na Biblię, na Chrystusa.
Czy Biblia gdziekolwiek wspomina o reinkarnacji ?
Czy Chrystus gdziekolwiek wspominał o kolejnych wcieleniach ?
Wręcz przeciwnie! Mówił o tym, aby życie przeżyć zgodnie z Jego nauką, bo "potem będzie płacz i zgrzytanie zębów".
Dlaczego nie mówił: - spokojnie, jak nie uda wam się przeżyć dobrze życia, to się nie martwcie, bo będziecie mieli kolejne szanse na poprawę.
Nic takiego Chrystus nie mówił.
To tak gwoli przypomnienia, bo dość często powołujecie się na naukę Jezusa.

Rozwiń odpowiedzi (4) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 23 gru 2016 21:57 | ocena: + 1

George | Gość

Osobiście uważam, że wbrew temu co mówią "autorytety", nie ma czegoś takiego jak nauka, jako cel życia. Ktoś to raz wymyślił i od stu lat reszta to papuguje. Życie nie ma celu - jest skutkiem wcześniejszej aktywności umysłu. Odradzamy się w różnych formach (ludzkie są bardzo rzadkie) bo nasze myśli są takie a nie inne, niekontrolowane pobudzają emocje, i gotowi jesteśmy do rękoczynów. No i odradzamy się w takiej Polsce, wśród warcholstwa, awersji i głupoty. Udowanianie istnienia lub nie istnienia reinkarnacji jest bez sensu. Ważne jest zrozumienie, że to co posiejemy to musimy zebrać a nie to czy karma nam się odpłaci w tym życiu czy przyszłym. Warto postępować etycznie bez względu na wiedzę.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 27 gru 2016 10:40 | brak oceny

Ana Konda | Gość

Oczywiście, że sama nauka nie jest celem życia.
Celem życia jest ROZWÓJ.
Ale rozwój nie noże się dokonywać bez nauki. Nauka jest podstawą rozwoju.
Nie jest tak jak piszesz, że życie nie ma celu.
Ma cel, bo sam człowiek jest stworzony (ukształtowany) celowo.
Zdolność myślenia, kojarzenia, zapamiętywania oraz co najważniejsze - istnienie w człowieku czynnika inspirującego służy ściśle określonemu celowi.
Tym celem jest możliwość rozwoju.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 22 gru 2016 09:36 | brak oceny

Kerene | Gość

Jezus w wielu miejscach mówi o reinkarnacji... z tym, żeby się o tym przekonać trzeba starannie pisma przeczytać, chociaż w wielu momentach słowa mogą być zmienione po tylu latach manipulacji przez religie. Natomiast dlaczego nie pamiętamy... ależ pamiętamy... może to nam się objawić w każdym momencie jeśli tego chcemy.. moim ulubionym fragmentem ewangelii są słowa: 25 Dlatego radzę wam: Nie martwcie się o swoje życie ? o to, co będziecie jeść i pić, ani o ciało ? w co się ubierzecie. Czy życie ogranicza się tylko do jedzenia, a ciało ? tylko do ubrania? 26 Spójrzcie na ptaki: Nie sieją ziarna, nie magazynują zapasów, a wasz Ojciec w niebie żywi je! Czy wy nie jesteście ważniejsi od ptaków? 27 Czy ktokolwiek, poprzez zamartwianie się, potrafi przedłużyć swoje życie choćby o jedną chwilę? 28 Dlaczego martwicie się o ubranie? Uczcie się od polnych kwiatów: Nie pracują i nie troszczą się o swój ubiór. 29 A zapewniam was, że nawet król Salomon, w całym swym przepychu, nie był tak pięknie ubrany jak one. 30 Jeśli więc Bóg tak wspaniale ubiera polne kwiaty, które dzisiaj kwitną, a jutro więdną i idą na spalenie, to czy tym bardziej nie zatroszczy się o was, nieufni?! 31 Nie martwcie się więc i nie powtarzajcie: Co będziemy jeść i pić? W co się ubierzemy? 32 O te sprawy zabiegają poganie. Wasz Ojciec w niebie dobrze wie, że tego potrzebujecie. 33 W pierwszej kolejności zabiegajcie o Jego królestwo i prawość, a wtedy Bóg zatroszczy się o pozostałe rzeczy. 34 Nie martwcie się więc o to, co będzie jutro, bo dzień jutrzejszy zatroszczy się o siebie. Dziś macie już wystarczająco wiele zmartwień. - oczywiście nie należy tego odczytywać dosłownie. Chodzi o to , by w pierwszej kolejności myśleć o rozwoju duchowym a reszta sama przyjdzie, ze zrozumienia świata. Tak naprawdę wszystko jest tylko kwestią znalezienia "owego złotego środka", o czym już nie jednokrotnie pisałam....sęk w tym, że większość ludzi nawet nie chce pokusi się w życiu o chwilę refleksji.. a dla Ciebie chwała, że pytasz... Pytania już są drogą. Pozdrawiam Namaste

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 gru 2016 20:56 | ocena: + 6

Miły_pan | Gość

Nie, bo to nie ciało ma się uczyć. To Dusza uczy się w ciele. Ciałem się tylko steruje jak pojazdem. To Dusza się uczy. Ciało po śmierci idzie do ziemi i można mieć następne ciała. Po to właśnie jest życie, bo ono umożliwia ciągłe wcielanie się, ciągle produkuje nowe ciała. Prymitywne dusze walczą ze sobą, bo myślą, że są ciałami, hahaha. Stąd rasizm, wojny i inne urojenia. No czegoś masz się tutaj nauczyć i może się tego nauczysz teraz, a może za 5, 25 czy 125 wcieleń.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 gru 2016 17:39 | ocena: + 1

xnbxbgx | Gość

Ewangelia wg św. Jana J9,1
Przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. 2 Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: ?Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym - on czy jego rodzice?? 3 Jezus odpowiedział: ?Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale [stało się tak], aby się na nim objawiły sprawy Boże
Jak dla mnie to oczywista wzmianka o reinkarnacji - bo jak mógł zgrzeszyć przed swoim urodzeniem? Jezus nie powiedział - ale bzdury gadasz, tylko zaprzeczył że zgrzeszył przed swoim urodzeniem.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 gru 2016 02:04 | ocena: + 6

Matylda | Gość

Zastanawiam się czy takie historie z dziećmi zdarzają się w rodzinach katolickich, bo jak na razie, gdziekolwiek o tym mowa, zawsze spotyka się to w rodzinach protestanckich.
Inna sprawa, to kwestia zachowania swojego oblicza po śmierci. Z przykładu wynika, że zmarła Pam już nie istnieje, bo zamieniła się w chłopca. Gdyby chłopiec kiedyś zginął jak ta kobieta, to wówczas mógłby otrzymać kolejne ciało, np. Chinki. Skoro tak, to znaczy, że możliwe iż żadne dusze nie istnieją po śmierci, a są cały czas w nowych ciałach na ziemi. Zatem nie ma sensu oddawać szacunku zmarłym...

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 30 gru 2016 16:32 | ocena: + 1

Libetka | Gość

Jestem Polką, rodzina katolicka. Mój syn w wieku 2 lat opowiedział mi jak tragicznie zginął w poprzednim wcieleniu. Już to kiedyś opisywałam na forum.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 gru 2016 12:06 | ocena: + 2

inka | Gość

No nie zawsze w protestanckich. Znam podobny katolicki przypadek.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 gru 2016 14:38 | ocena: + 8

maniek | Gość

uwielbiam te opowieści o dzieciach pamiętających swoje poprzednie wcielenia... więcej takich poproszę...

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 gru 2016 11:19 | ocena: -19

wojtek 3 000 | Gość

Komentarz poniżej poziomu, lub oznaczony jako SPAM. Kliknij, aby rozwinąć.

Pon, 19 gru 2016 09:13 | ocena: -20

Wojtek | Gość

Komentarz poniżej poziomu, lub oznaczony jako SPAM. Kliknij, aby rozwinąć.

1 2

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

+ Dodaj nowy komentarz

dsdsdsdsdsd

ZREZYGNUJ Z ODPOWIEDZI NA KOMENTARZ

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

najnowsze posty w tym temacie:
Jasper | Środa, 21 grudzień 2016 09:38:28 :: Kłania się tutaj teoria chaosu, której człowiek nigdy nie ogarnie, bo jest zbyt wiele zmiennych. Podejrzewam, że nigdy też nie powstanie super komputer, który będzie w stanie to wyliczyć. A jeśli jeszcze okaże się, że na nasze losy mają wpływ także inne wymiary i równoległe Wszechświaty, to już całkowicie pozamiatane....czytaj dalej >>
sirAzgar | Środa, 21 grudzień 2016 09:32:53 :: Heh! Skoro ktoś nie potrafi przewidzieć konsekwencji swojego zaczątku poczynania w złej sprawie i nie potrafi przewidzieć tego następstw, to znaczy tylko (i aż) tyle, że jest człowiekiem nieodpowiedzialnym.

Twój problem to dzielenie wszystkiego co robimy na dobre i złe, bo takie nie jest. I nie ma na świecie człowieka który by potrafił przewidzieć co będzie po jego decyzji, te zmienne to nie efekt twoich decyzji ale całej masy innych ludzi nakładających się na siebie też je podejmuj......czytaj dalej >>
szczyglis | Wtorek, 20 grudzień 2016 22:19:59 :: Heh! Skoro ktoś nie potrafi przewidzieć konsekwencji swojego zaczątku poczynania w złej sprawie i nie potrafi przewidzieć tego następstw, to znaczy tylko (i aż) tyle, że jest człowiekiem nieodpowiedzialnym.

Nie zrozumiałeś mojego wpisu, ani trochę.
Chodzi o to, że nawet najmniejsze działanie ma wpływ na cały inny bieg wydarzeń. Jeśli w sklepie będziesz płacić bilonem zamiast kartą i w związku z tym pani Bożenka siedząca na kasie wyjdzie z pracy o 20 sekund później, następnie w......czytaj dalej >>

wejdź na forum, aby dołączyć do dyskusji...
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

29 stycznia 2017 w niedzielę o 21.00 zapraszamy na multimedialny (obraz i dźwięk!) czat o reinkarnacji, czyli o wędrówce dusz. Na pokładzie okrętu Nautilus ten temat uważany jest za najważniejszy do tego, aby zrozumieć świat i odkryć sens - cel wszystkiego wokół nas. Do zobaczenia na pokładzie!

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

Ogłoszono koniec poszukiwań malezyjskiego boeinga MH370. Lot MH370 to jedna z największych zagadek w dziejach lotnictwa. 8 marca 2014 roku malezyjski Boeing 777, lecący z Kuala Lumpur do Pekinu, zniknął z radarów nad Morzem Południowochińskim. Na jego pokładzie było w sumie 239 osób. Wiadomo, że samolot skręcił później w kierunku Oceanu Indyjskiego. Dalszy los lotu MH370 pozostaje jednak nieznany. Po blisko trzech latach zakończono bezowocne poszukiwania wraku.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 14 styczeń 2017 | Bardzo długo rozmawiałem z Krzysztofem Jackowskim. O życiu, o Bogu, o przeznaczeniu. Czasami żałuję, że te nasze rozmowy nie są nagrywane, gdyż wiele osób zrozumiałoby, dlaczego nasza zachodnia cywilizacja tkwi w wielkim błędzie negując istnienie niewidzialnego świata duszy.

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę


Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.