Dziś jest:
Piątek, 20 styczeń 2017

We Will Eradicate Radical Islamic Terrorism (tłum. wytępimy islamski radykalny terroryzm)
/Donald Trump podczas inauguracji 20 stycznia 2017/

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW

Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim


(wymagane)

Twój email lub telefon


(wymagane)

Treść wiadomości:


(wpisz tutaj wiadomość, którą chcesz wysłać do FN)

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




Jak dusza człowieka osiąga wyższe poziomy?
Pt, 10 czerwiec 2016

[PYTANIA DO FN] Kiedy dusza wchodzi na następne poziomy duchowości? Czy dzieje się to pomiędzy inkarnacjami, czy w trakcie "ziemskiego życia"? Czy można się cofnąć w rozwoju duchowym? Jeśli tak, to kiedy się to dzieje, znacie jakieś przypadki?  ODPOWIEDŹ FN: Dusza wzbogaca się o doświadczenie (miłości, bólu, współczucia itp.) z każdym przeżytym wydarzeniem. To oznacza, że nawet prosta rzecz.......

czytaj dalej

[PYTANIA DO FN] Kiedy dusza wchodzi na następne poziomy duchowości? Czy dzieje się to pomiędzy inkarnacjami, czy w trakcie "ziemskiego życia"? Czy można się cofnąć w rozwoju duchowym? Jeśli tak, to kiedy się to dzieje, znacie jakieś przypadki?

 ODPOWIEDŹ FN:

Dusza wzbogaca się o doświadczenie (miłości, bólu, współczucia itp.) z każdym przeżytym wydarzeniem. To oznacza, że nawet prosta rzecz nas wzbogaca i jesteśmy „wyżej”. Pytanie jednak dotyczy zdaje się poziomów duchowych, czyli kolejnych etapów dojścia do „pełnej mocy”. Poziomów możliwych do osiągnięcia przez ludzi jest 72. Z każdym poziomem moc podwaja się (!), więc istoty ludzkie na poziomie 72 praktycznie są w powszechnym rozumieniu Bogami…

99,9999% ludzi jest na poziomie zero! Poziom pierwszy wiąże się z umiejętnością jasnowidzenia, drugi widzenia duchów, trzeci swobodnego przesuwania przedmiotów za pomocą siły umysłu itp.  Odpowiadając na pytanie o to, kiedy można osiągnąć wyższy poziom odpowiedź jest prosta: jest to możliwe zarówno podczas naszego zwykłego życia, jak i „po drugiej stronie bramy światła”. Kluczem dla ludzi takich jak my jest medytacja. Jak medytować, aby osiągnąć wyższy poziom? Ta wiedza jest skwapliwie skrywana przez wielkie klasztory buddyjskich mistrzów, choć co nie co wiemy na ten temat…

Czy może się cofnąć? Oczywiście. Ludzie wyjątkowo okrutnie dla zwierząt byli „cofani” do świata zwierzęcego i mamy na to dowody w naszym archiwum. Co to oznacza? Warto być dobrym dla świata, ludzi i wszystkiego wokół, gdyż to jedyna droga do oświecenia, czyli wyjścia z zaklętego kręgu kolejnych wcieleń. Absolutnie zgadzamy się w tym punkcie z Buddyzmem! Mamy jednak także własne obserwacje. Naszym zdaniem od 30 poziomu kolejne wcielenia są pod pełną kontrolą takiej osoby. Zachowuje ona także pełną świadomość i pamięć poprzednich wcieleń. Czy na Ziemi żyją tacy ludzie? Jak najbardziej. Ale o nich nie ma materiałów na facebooku czy na youtube… ;)

O trzech mniej więcej wiemy, gdzie są. O reszcie - możemy się tylko domyślać... Jest ich ok. dziesięciu na całej Ziemi.



zwiń tekst

Czy możecie zrobić... spotkanie z czytelnikami serwisu?!
Pt, 10 czerwiec 2016

Witam kapitana oraz załogę Nautilusa. Piszę do Was z ciekawym innym zapytaniem. Mianowicie ciekaw jestem jak byscie zapatrywali się na spotkanie z Waszymi Fanami w tym ze mną - również fanem na kiełbasce, grillu, zupce grochowej, czy po prostu pogadance przy kawie na terenie łąki bądź w jakimś fajnym miejscu. tak mnie naleciało, że skoro czytam Wasze publikacje, piszę do was i wysyłam listy, i pewnie.......

czytaj dalej

Witam kapitana oraz załogę Nautilusa. Piszę do Was z ciekawym innym zapytaniem. Mianowicie ciekaw jestem jak byscie zapatrywali się na spotkanie z Waszymi Fanami w tym ze mną - również fanem na kiełbasce, grillu, zupce grochowej, czy po prostu pogadance przy kawie na terenie łąki bądź w jakimś fajnym miejscu. tak mnie naleciało, że skoro czytam Wasze publikacje, piszę do was i wysyłam listy, i pewnie nie tylko Ja to może dało by się zorganizować spotkanie fanów NAUTILUSA.

Co Wy na to? Pogoda piękna więc pomaga na razie :) Pozdrawiam
Rafał

ODPOWIEDŹ FN:

Dziękujemy serdecznie za zaproszenie. Od czasu do czasu pojawiają się pomysły, aby odwiedzić to czy inne miejsce, spotkać się z ludźmi, opowiedzieć o naszych badaniach i materiałach. Czy zgadzamy się na takie spotkania? Tak, ale... musimy to robić rzadko. Ogrom pracy związanej z FN i całą resztą (mamy firmy, rodziny, obowiązki prywatne) jest tak znaczący, że niestety nie jesteśmy w stanie wszystkiego porzucić i jeździć po Polsce. Choć bardzo byśmy chcieli!

Czasami to się udaje, jak ostatnio w Koluszkach podczas spotkania z serii "Kosmiczny Podwieczorek". Organizatorzy umieścili zresztą na youtube mały materiał po tym spotkaniu, na którym można zobaczyć kilka zdjęć z naszej prezentacji...


 

 


zwiń tekst

Czy zwierzęta też mają swoje niebo?
Śr, 8 czerwiec 2016

[PYTANIA DO FN] Witam. Jeśli wszystkie istoty mają duszę , także zwierzęta, to czy po śmierci zwierząt, ich dusze idą do tego samego nieba co ludzie? Czy znane są przypadki ludzi podczas śmierci klinicznej przechodzących "chwilowo" w zaświaty którzy widzieli lub spotkali tam swoje nieżyjące już pupile?  ODPOWIEDŹ FN Zwierzęta mają oczywiście takie same dusze jak ludzie, choć są one „o szczebel.......

czytaj dalej

[PYTANIA DO FN] Witam. Jeśli wszystkie istoty mają duszę , także zwierzęta, to czy po śmierci zwierząt, ich dusze idą do tego samego nieba co ludzie? Czy znane są przypadki ludzi podczas śmierci klinicznej przechodzących "chwilowo" w zaświaty którzy widzieli lub spotkali tam swoje nieżyjące już pupile?

 ODPOWIEDŹ FN

Zwierzęta mają oczywiście takie same dusze jak ludzie, choć są one „o szczebel niżej” w rozwoju duchowym. Nie można się więc z nimi kontaktować tak, jak z duszami ludzi. Kontakt jest jedynie poprzez emocje, ale także potrafi być bardzo silny.

Istnieją przypadki niezwykłego przywiązania zwierząt do swoich właścicieli, których duchy witają ludzi po przekroczeniu „bramy świata życia i śmierci fizycznej”. Czy są one w tym samym niebie? Tu odpowiedź jest jasna: świat duchowy zwierząt jest innym światem. Po tamtej stronie jest wiele światów i słynne „niebo” do którego tak bardzo chcą się dostać ludzie z naszego kręgu kulturowego jest jedynie „jednym z nich”.

Oczywiście zwierzęta także się inkarnują i jest moment, kiedy dusza zwierzęcia może wkroczyć do świata ludzi. Na jakiej postawie tak twierdzimy? Nie jest to efekt żadnej „lektury z kimś tam wywiadu”, nie jest to efekt naszych „przemyśleń i filozoficznych rozważań”, ale wielu konkretnych przypadków z naszego Archiwum FN. Tak, mamy wręcz dowody na to, że dusza zwierząt jest w stanie wcielić się w człowieka i… być człowiekiem. Kiedyś napiszemy o tym więcej.

Jak wygląda spotkanie „duchów zwierząt”? Można to doskonale zobaczyć na filmie z naszego Archiwum Wideo FN, w którym występuje amerykańska medium Kim Russo. W pewnym momencie obok aktorki Joanny Cassidy pojawiają się duchy jej ukochanych nieżyjących fizycznie psów.


Duch matki Cassidy wypowiada także kilka zdań na temat świata, w którym obecnie znajduje się duchy tych zwierząt.

 



zwiń tekst

Skoro jest ta cała reinkarnacja, to dlaczego są duchy i nawiedzone domy?
Wt, 7 czerwiec 2016

Witam bardzo serdecznie! Od lat jestem Waszym czytelnikiem, ale dopiero od niedawna nurtuje mnie jedno pozornie głupie pytanie. Mianowicie: Skoro dusze zmarłych osób często nas odwiedzają, to znaczy że przestały się inkarnować? Nie moge tego zrozumieć, że niektóre dusze normalnie po ludzku się od nowa inkarnują, a niektóre nie. =) Z góry dziękuję za odpowiedź! Pozdrawiam, Andrzej. ODPOWIEDŹ .......

czytaj dalej

Witam bardzo serdecznie! Od lat jestem Waszym czytelnikiem, ale dopiero od niedawna nurtuje mnie jedno pozornie głupie pytanie. Mianowicie: Skoro dusze zmarłych osób często nas odwiedzają, to znaczy że przestały się inkarnować? Nie moge tego zrozumieć, że niektóre dusze normalnie po ludzku się od nowa inkarnują, a niektóre nie. =) Z góry dziękuję za odpowiedź! Pozdrawiam, Andrzej.

 
ODPOWIEDŹ FN

Oczywiście, że nie ma jasnej odpowiedzi na Pana pytanie. Wszyscy trochę „błądzimy we mgle” składając elementy układanki na podstawie przeróżnych relacji, dowodów, historii itp.

Sprawa wydaje się jeszcze bardziej skomplikowana, jeśli spojrzy Pan na film „Mały Budda”. Pokazuje on sytuację, kiedy jedna dusza (jednego mistrza) inkarnowała się w trzy ciała dzieci… jednocześnie! A więc przeżywa trzy równoległe, ale różne życia. Takie rzeczy także są możliwe, co już - trzeba przyznać - naruszą naszą intuicyjną "mądrość życiową", gdyż nasze umysły patrzą na świat tylko poprzez nasze zmysły i nie jesteśmy w stanie pojąć świata wielowymiarowego.

Proszę zauważyć, że tak zwanych „nawiedzonych domów przez zmarłe babcie, dziadków czy wujków” nie ma aż tak wiele… Mówimy o duszach, które zostały na Ziemi i nie poszły w stronę światła.

Pozostałe dusze jednak ulegają inkarnacji. Proszę pamiętać, że Ziemia jest jednym z miliardów miliardów miliardów (jest ich praktycznie nieskończenie wiele) światów, do których inkarnują się dusze. A więc nie jest jedynym! Kiedy człowiek spojrzy na ten nieprawdopodobny ocean światów z duszami, gdzie Ziemia jest jedynie jedną jego kropelką, wtedy dopiero pojmuje bezmiar czegoś, co się nazywa ścieżką inkarnacji.

A na koniec powiemy Panu ciekawostkę. Nasza nieżyjąca już znajoma egzorcystka opowiadała, że bardzo często ludzie wywołując duchy popełniali dramatyczny błąd. Wywoływali na przykład ducha zmarłej mamy, a ona już się zdążyła inkarnować w ciele dziecka. Duch „otrzymywał sygnał”, opuszczał ciało dziecka, a ono nagle umierało… Jej zdaniem tego typu sytuacje mają miejsce bardzo często i są przyczyną wielu tzw. nagłych zgonów ludzi.

Pozdrawiamy

FN

 

 



zwiń tekst

Co myślicie o tzw. uzdrawiaczach?
Nie, 5 czerwiec 2016

[PYTANIA DO FN] Na świecie jest dużo ludzi, którzy zajmują się niekonwencjonalnymi metodami uzdrawiania. Co myślicie o takich osobach? Bioterapia, operacje fantomowe, oczyszczanie karmy, itd.-metod jest bardzo dużo. Czy jest możliwe uzdrowić kogoś na odległość, mając tylko jego zdjęcie? Czy znacie kogoś w Polsce kto ma wyjątkowy dar uzdrawiania? ODPOWIEDŹ FN: Nie ma wątpliwości, że jest taka możliwość.......

czytaj dalej

[PYTANIA DO FN] Na świecie jest dużo ludzi, którzy zajmują się niekonwencjonalnymi metodami uzdrawiania. Co myślicie o takich osobach? Bioterapia, operacje fantomowe, oczyszczanie karmy, itd.-metod jest bardzo dużo. Czy jest możliwe uzdrowić kogoś na odległość, mając tylko jego zdjęcie? Czy znacie kogoś w Polsce kto ma wyjątkowy dar uzdrawiania?

ODPOWIEDŹ FN:

Nie ma wątpliwości, że jest taka możliwość. Jeden z naszych kolegów miał w rodzinie taką osobę, która tylko na postawie "imienia i nazwiska" przez telefon... bezbłędnie mówiła na temat chorób nękających taką osobę. W tym wypadku nawet zdjęcie było niepotrzebne!

Ten człowiek od wielu lat nie żyje. Potrafił używając metod znanych z radiestezji przekazywać chorym osobom energię i - co niezwykłe najbardziej - wydaje się, że był w tym skuteczny. Co to wszystko oznacza? Absolutnie zjawisko bioenergii jest prawdą. W sieci www ogłasza się tak ze 100 tysięcy takich osób, ale nikogo z czystym sumieniem nie możemy polecić.

Był kiedyś jeszcze inny człowiek, który mieszkał na Śląsku, zajmował się takim właśnie uzdrawianiem i miał fenomenalne osiągnięcia (radził sobie nawet z nowotworami). Znaliśmy go osobiście i mieliśmy wiarygodne relacje o jego osiągnięciach. Ale od czasów jego śmierci (zmarł na serce kilka lat temu) nie znamy nikogo takiego, co nie znaczy, że takich ludzi nie ma.



zwiń tekst

Kilka pytań o obcych przybywających na Ziemię i... nie tylko.
Nie, 5 czerwiec 2016

[PYTANIA DO FN] Witam. Na wstępie chce podziękować za robotę którą odwalacie. Ostatnie materiały ,,zwalają z nóg" BRAWO.  Mam kilka pytań na które już mam pewien pogląd ale myślę ,że dla wielu odwiedzających stronę Wasze odpowiedzi będą bardzo ciekawe. 1. Wolna wola a przeznaczenie - czy wszystko z góry jest ustalone czy jednak mamy jakiś wybór? 2.Czy macie w archiwum przykłady inkarnacji .......

czytaj dalej

[PYTANIA DO FN] Witam. Na wstępie chce podziękować za robotę którą odwalacie. Ostatnie materiały ,,zwalają z nóg" BRAWO.  Mam kilka pytań na które już mam pewien pogląd ale myślę ,że dla wielu odwiedzających stronę Wasze odpowiedzi będą bardzo ciekawe.

1. Wolna wola a przeznaczenie - czy wszystko z góry jest ustalone czy jednak mamy jakiś wybór?
2.Czy macie w archiwum przykłady inkarnacji z przyszłości w przeszłość?
3.Wpływ medytacji na rozwój duchowy i jaką metodę polecacie?
4.Ile obecnie jest Wam znanych obcych cywilizacji które odwiedzają Ziemie?
5.Czy wiadomo Wam coś o innych cywilizacjach lub bazach obcych w ,,naszym" układzie słonecznym?
6. Co sadzicie o tajnych projektach militarnych opartych na rozbitych pojazdach obcych? Czy ludzie są w posiadaniu technologi typu napęd grawitacyjny ? Igor Witkowski dość sporo o tym ostatnio opowiada.

Pozdrawiam
Adam

ODPOWIEDZI FN

Proszę wybaczyć "lapidarność odpowiedzi", ale jest to związane z tym, że nasz czas przeznaczony na moderację jest po prostu ograniczony... ale po kolei:

Wolna wola a przeznaczenie - czy wszystko z góry jest ustalone czy jednak mamy jakiś wybór?

Absolutnie mamy wolny wybór, choć jest tak, że nasza "życiowa ścieżka" jest z góry określona. Czy jest to paradoks i sprzeczność? Niezupełnie. Możemy być dobrym lub złym człowiekiem, ale mamy taką a nie inną urodę, takie a nie inne predyspozycje itp. Stąd nasze życie przypomina drogę szeroką ścieżką po krawędzi, co jest widoczne na zdjęciu poniżej.


Możemy robić różne rzeczy, choć w ramach pewnej ścieżki związanej z naszą karmą, z którą pojawiamy się na Ziemi rodząc się jako dzieci.

Czy macie w archiwum przykłady inkarnacji z przyszłości w przeszłość?

Nie mamy. Pisaliśmy o tym tutaj:

http://www.nautilus.org.pl/pytania,39,5-czerwiec-2016--czy-mozemy-inkarnowac-sie-w-przeszlosc.html

Wpływ medytacji na rozwój duchowy i jaką metodę polecacie?

Medytacja jest kluczem do rozwoju duchowego. Regularne i prawidłowe medytowanie oznacza otwarcie drzwi do wszechświata. Jest niczym wejście do "prywatnego pojazdu kosmicznego" do podróży po całym wszechświecie. Aby medytować w sposób właściwy, trzeba przejść prawdziwą "drogę przez mękę" i nikt z załogi Nautilusa nawet nie zbliży się do tego, co "medytacją" nazywają wschodni mistrzowie.

Sposobów medytacji "na prostym poziomie" jest wiele, ale... my polecimy jedną z nich, której może spróbować każdy. Uzyskaliśmy ją od "wielkiego mistrza", który kiedyś chodził po Ziemi.

Siadaj w spokojnym miejscu, najlepiej dwa razy dziennie, na mniej więcej 20 do 30 minut.
Ważne jest, żebyś robił to zawsze o tej samej porze, aby medytowanie stało się przyzwyczajeniem. Przyzwyczajenie jest ważne, gdyż chroni cię przed nieregularnością.
Zapal świecę i usiądź przed nią. Przyglądaj się przez pewien czas płomieniowi i uzmysłów sobie, że może on przekazać swoje światło wielu innym świecom nie zmniejszając się.
Jeśli obserwowałeś światło wystarczająco długo, zamknij oczy i wyobraź sobie w duchu, że płomień promieniuje światłem na twoim czole między oczami.
Przeprowadź to światło do serca, gdzie otworzy ono kwiat lotosu czakry sercowej.
Niech światło płynie przez całą klatkę piersiową. Odczuj, że jest ono oczyszczeniem i miłością.
Skieruj się teraz na szyję i głowę oraz pozwól, by światło uspokoiło i oczyściło twoje myśli. Poprowadź je następnie od głowy ku sercu, ramionom, rękom aż do dłoni i końców palców.
Od serca niech płynie ono dalej do brzucha i niech go całkowicie wypełni. Wydychaj wszystkie troski i napięcia, a wdychaj czyste, jasne światło. Poprowadź światło dalej ku nogom i stopom, a stąd, poprzez plecy, o których nie powinieneś nigdy zapominać, aż do czubka czaszki, gdzie znajduje się czakra koronna. Uświadom sobie, że całe twoje ciało jest wypełnione światłem, tzn. składa się ze światła, które sięga aż do najdalszej krawędzi aury. Poślij teraz światło z czakry koronnej twoim krewnym i przyjaciołom. Otul ich nim całkowicie. Otul światłem również wrogów. Następnie rozciągnij twoje światło nad miastem, nad całym krajem, nad kontynentem i nad całym światem. Twoje światło kieruje się w końcu ku minerałom, roślinom zwierzętom i ludziom. Rozciągnij je na wszystkie niewidoczne istoty znajdujące się wokół świata i w świecie. Daj mu promienieć w całym wszechświecie i rozkoszuj się tą rozległością. Po pewnym czasie zbierz z powrotem swoje światło i pozwól mu przez czakrę koronną wpłynąć do kwiatu lotosu twojego serca. Utrzymuj ten płomień jako stałą siłę, do której możesz zawsze sięgnąć i którą możesz się wzmacniać. Poproś Boga, by zechciał cię pobłogosławić i poprowadzić. Następnie otwórz oczy i miej radosny dzień.

Ile obecnie jest Wam znanych obcych cywilizacji które odwiedzają Ziemie?

Oceniamy, że regularnie robi to ok. trzech tysięcy innych cywilizacji. Ta liczba nie jest "wzięta z sufitu", ale od osób, którzy są tzw. łącznikami i zadali to pytanie. Ile cywilizacji odwiedza naszą planetę sporadycznie? Jeden Bóg raczy wiedzieć, ale musi to być liczba ogromna...

Czy wiadomo Wam coś o innych cywilizacjach lub bazach obcych w ,,naszym" układzie słonecznym?

W przeróżnych materiałach i blogach aż "huczy i bulgocze" od informacji o takich bazach na przeróżnych planetach i księżycach Układu Słonecznego, ale my mamy tylko jedną w miarę wiarygodną informację o takiej bazie na księżycu, po tzw. "ciemnej stronie Księżyca". Jest to baza istot podobnych bardzo do nas.

Co sadzicie o tajnych projektach militarnych opartych na rozbitych pojazdach obcych? Czy ludzie są w posiadaniu technologi typu napęd grawitacyjny ? Igor Witkowski dość sporo o tym ostatnio opowiada.

Igor Witkowski to nasz przyjaciel, szanujemy jego wiedzę i książki, ale... zawsze powtarzamy, że nie wierzymy w przechwycone "spodki obcych". Mamy do tego prawo, byliśmy w Roswell, rozmawialiśmy ze świadkami tamtych wydarzeń. To wszystko brzmi świetnie, fajnie się o tym słucha, ale nie natrafiliśmy na żaden wiarygodny naszym zdaniem ślad tego, że jakaś armia świata ma "pojazd obcych".



zwiń tekst

Czy możemy inkarnować się w przeszłość?
Nie, 5 czerwiec 2016

[PYTANIA DO FN] W związku z reinkarnacją nurtuje mnie pewne pytanie: jeśli prawdą jest to, że w kolejnych wcieleniach wcale nie musimy inkarnować w przyszłości, tylko możemy cofnąć się do przeszłości i inkarnować np. w roku 1916, to czy istnieją jakieś relacje osób pamiętających swoje poprzednie wcielenia w przyszłości, np. posiadają wspomnienia z życia w roku 2200? ODPOWIEDŹ FN: Nie mamy takich.......

czytaj dalej

[PYTANIA DO FN] W związku z reinkarnacją nurtuje mnie pewne pytanie: jeśli prawdą jest to, że w kolejnych wcieleniach wcale nie musimy inkarnować w przyszłości, tylko możemy cofnąć się do przeszłości i inkarnować np. w roku 1916, to czy istnieją jakieś relacje osób pamiętających swoje poprzednie wcielenia w przyszłości, np. posiadają wspomnienia z życia w roku 2200?


ODPOWIEDŹ FN:

Nie mamy takich relacji w naszym archiwum. Z innych źródeł wiemy, że takie wcielenia "w przyszłość" są możliwe, ale nigdy się nie zetknęliśmy z relacją osoby, która pamiętała by swoje życie z roku np. 2200. Nic nie wiemy o podobnych przypadkach na świecie, choć nie można wykluczyć, że takowe istnieją.

Nie mamy natomiast wątpliwości, że z kilkoma osobami na Ziemi kontaktują się... ludzie z roku 8100! Nie jest to słynne "Wingmakers" (o tym nie mamy zdania), ale to zupełnie inna historia. Ludzkość za pięć tysięcy lat nauczy się zakrzywiać czasoprzestrzeń i podróżować w czasie. Ta wiedza jest najtrudniej dostępna ze wszystkich annałów wiedzy o zjawiskach niewyjaśnionych. I na pewno nie jest to przypadek.



zwiń tekst

Czy są ludzie stwarzający 'coś z niczego'?
Nie, 5 czerwiec 2016

[PYTANIA DO FN] Czy FN ma jakieś stanowisko co do legend dotyczących tzw. czarodziejów, magów itp. Czy tacy ludzie, którzy niejako panowali nad materią np. stwarzali coś z niczego, mogli kiedyś istnieć? I dlaczego już ich nie ma? ODPOWIEDŹ FN: Nazywanie ich "magami" jest uproszczeniem. To są ludzie, którzy osiągnęli poziom duchowy pozwalający na zmianę siłą umysłu materii, a także tworzenie jej.......

czytaj dalej

[PYTANIA DO FN] Czy FN ma jakieś stanowisko co do legend dotyczących tzw. czarodziejów, magów itp. Czy tacy ludzie, którzy niejako panowali nad materią np. stwarzali coś z niczego, mogli kiedyś istnieć? I dlaczego już ich nie ma?

ODPOWIEDŹ FN:

Nazywanie ich "magami" jest uproszczeniem. To są ludzie, którzy osiągnęli poziom duchowy pozwalający na zmianę siłą umysłu materii, a także tworzenie jej. Nie ma tam żadnego udziału "złych demonów", jak to trochę rozpaczliwie tłumaczą religijni doktrynerzy.

Z pomocą idzie nam tutaj wiedza Nekungu, chińska szkoła rozwoju duchowego, która pozwala ludziom pokonywać kolejne poziomy. Z każdym kolejnym wyższym poziomem moc ulega podwojeniu. Poziomów jest 72. Od poziomu 30 tworzenie siłą myśli przedmiotów nie jest żadnym problemem. Powyżej 50-go chodzenie po wodzie to banał... Czy są teraz tacy ludzie na Ziemi? Jak najbardziej. Ilu ich jest? Według naszej wiedzy ok. 10-ciu. Wszyscy oni są świadomi swojej obecności na tej planecie. Nie wiemy, czy się znają nawzajem, ale na takim poziomie jest to możliwe.

Czy czasami na Ziemię schodzi poziom 72? Tak. Wszyscy bez problemu wymienią imiona tych ludzi, którzy schodzili na Ziemię jako wielcy nauczyciele w ostatnich tysiącleciach jako Awatarzy. Nigdy do końca nie zdradzili swoich możliwości panowania nad materią, a jedynie odsłonili "rąbek tajemnicy". Czy teraz jest taka postać na Ziemi? Według naszej wiedzy nie, ale urodzi się za siedem lat.



zwiń tekst

Czy znacie Sadguru Vasudev`a?
Nie, 5 czerwiec 2016

[PYTANIA DO FN] Witam ! Fundację!! Natrafiłem na youtubie i nie tylko , na ciekawą o której usłyszałem od znajomych z pracy a konkretnie jednego hindusa.Tą osobą jest Sadguru Vasudev! Słuchając go ,czuć w nim niesamowita wiedzę , poczucie humoru oraz mądrość ! Także jego doświadczenie " duchowe" podczas medytacji w wieku 25 wiąże sie z ciekawym zjawiskiem , ponoć dosłownie wszystko wokół niego .......

czytaj dalej

[PYTANIA DO FN] Witam ! Fundację!! Natrafiłem na youtubie i nie tylko , na ciekawą o której usłyszałem od znajomych z pracy a konkretnie jednego hindusa.Tą osobą jest Sadguru Vasudev! Słuchając go ,czuć w nim niesamowita wiedzę , poczucie humoru oraz mądrość ! Także jego doświadczenie " duchowe" podczas medytacji w wieku 25 wiąże sie z ciekawym zjawiskiem , ponoć dosłownie wszystko wokół niego znikneło , drzewa oraz góra na której medytował !!
Moje pytanie brzmi , czy fundacja ma jakiekolwiek informacje na temat tego człowieka ? Myślę iż warte byłoby zaprezentowanie tej postaci na łamach Nautilusa . Pozdrawiam. Paweł [dane do wiad. FN]

ODPOWIEDŹ FN:

Oto przykładowy materiał z udziałem Sadguru Vasudev`a. W bardzo zabawny sposób tłumaczy, jak Hindusi rozumieją istotę Boga.

ODPOWIEDŹ FN:

Wiemy o tej postaci od dawna, jego materiały na youtube biją rekordy popularności. Nie mamy zastrzeżeń do jego przekazu - widać wyraźnie, że potrafi używając medytacji zajrzeć "za kotarę tajemnicy śmierci i życia". To zniknięcie "wszystkiego wokół" zdarza się tylko wtedy, kiedy medytują ludzie na bardzo wysokim poziomie rozwoju duchowego. Pamiętamy wszyscy tę scenę z filmu "Matrix", kiedy główni bohaterowie są nagle w pustce... jest ona wzięta z opisów incydentów z życia wielkich mistrzów.

Będziemy obserwować tę postać.



zwiń tekst

Jak wygląda niebo?
Nie, 5 czerwiec 2016

Czy FN mogłaby coś napisać o miejscu, w którym przebywamy pomiędzy wcieleniami, czyli o naszym PRAWDZIWYM DOMU? Jak tam jest, gdzie tam mieszkamy i z kim przebywamy? Jak rzekł Jezus, "w domu mego Ojca jest mieszkań wiele". Zapewne chodziło mu właśnie o nasz prawdziwy dom duchowy, do którego pewnie wiele osób tęskni, tak jak ja i chce wrócić tam jak najszybciej z tego łez padołu. ODPOWIEDŹ FN.......

czytaj dalej

Czy FN mogłaby coś napisać o miejscu, w którym przebywamy pomiędzy wcieleniami, czyli o naszym PRAWDZIWYM DOMU? Jak tam jest, gdzie tam mieszkamy i z kim przebywamy? Jak rzekł Jezus, "w domu mego Ojca jest mieszkań wiele". Zapewne chodziło mu właśnie o nasz prawdziwy dom duchowy, do którego pewnie wiele osób tęskni, tak jak ja i chce wrócić tam jak najszybciej z tego łez padołu.


ODPOWIEDŹ FN:

O tzw. niebie, czyli miejscu pełnego światła, do którego przechodzi dusza człowieka po śmierci fizycznej, pisaliśmy tysiące razy, ale będziemy pisać kolejne tysiące razy, gdyż temat jest tego wart. Skąd czerpiemy wiedzę na ten temat? Przede wszystkim od ludzi, którzy przeżyli tzw. śmierć kliniczną. Przykładem mogą być wypowiedzi bohaterów filmu "Life after Life", który jest w naszym archiwum i którego obejrzenie polecamy każdemu.


Fantastycznie ciekawe są także opisy "nieba", które przynoszą do nas dzieci pamiętające swoje poprzednie wcielenie i okres, w którym przebywali w świecie "pomiędzy". Nazywają niebo zabawnie, jako "kraina aniołków". Mówią o Bogu, z którym rozmawiają i momencie smutku, kiedy znowu przychodzi czas lekcji i zejścia na ziemię, aby odegrać rolę "kolejnego wcielenia". Niebo z opisów tych dzieci jest bardzo zbliżone do tego, co zawierają opisy świętych pism. Jest tam dobro, jasność, szczęście. Można zobaczyć tam także czasami zaskakujące rzeczy, ale... o tym napiszemy innym razem w oddzielnym tekście.



zwiń tekst

Czy 'dobre uczynki' są w stanie wymazać 'te złe'?
Nie, 5 czerwiec 2016

Kolejne ciekawe pytanie z naszej poczty:  [...] Przy okazji muszę zadać to pytanie trochę z innej beczki, czy dobre uczynki niweczą te złe? Czy przynajmniej je trochę łagodzą? Nad tym pytaniem zastanawiam się dość długo, I nie ukrywam ze zależy mi na odpowiedzi dodam tylko ze reinkarnacje traktuje jako pewnik.  Jeszcze raz pozdrawiam Was. ODPOWIEDŹ FN Oczywiście, że odpowiedź brzmi: tak.......

czytaj dalej

Kolejne ciekawe pytanie z naszej poczty:  [...] Przy okazji muszę zadać to pytanie trochę z innej beczki, czy dobre uczynki niweczą te złe? Czy przynajmniej je trochę łagodzą? Nad tym pytaniem zastanawiam się dość długo, I nie ukrywam ze zależy mi na odpowiedzi dodam tylko ze reinkarnacje traktuje jako pewnik.  Jeszcze raz pozdrawiam Was.

ODPOWIEDŹ FN

Oczywiście, że odpowiedź brzmi: tak, jak najbardziej. Tu jednak mała uwaga: co rozumiemy za "dobry uczynek"? Oczywiście każdy z nas intuicyjnie wyczuwa, czy coś jest "dobre" czy nie jest "dobre", ale radzimy zawsze kierować się jednym kryterium: bezinteresowności. Jeśli robimy coś dobrego nie oczekując w zamian niczego, wtedy nie ma wątpliwości, że tzw. zła karma (konsekwencje wcześniejszych złych rzeczy) ulega zmianie.

Proszę pamiętać, że konsekwencje złych rzeczy potrafią ciągnąć się przez wiele wcieleń, podczas których dusza musi zrozumieć wcześniejszy błąd. Ten mechanizm jest absolutnie doskonały i sprawiedliwy - tylko "boska energia" mogła zrobić tak precyzyjny układ. Wszystkie religie zachęcają do "dobrych uczynków" i mają absolutną rację, choć nie wszystkie precyzują dokładnie, dlaczego one mają tak ważne znaczenie dla każdego z nas. Warto spojrzeć na straszne choroby nękające ludzkość, które są związane z ogromnym cierpieniem. W innych, lepszych światach takich chorób nie ma, a śmierć fizyczna przychodzi "łagodnie i w sposób kontrolowany". Dlaczego tak jest? Bo stopień poszanowania praw kreacji w tamtych światach jest tak wysoki, że takie choroby przestały mieć sens dla rozwoju duszy i znikły. Obecna fala nowotworów na Ziemi to jest efekt w dużej mierze traktowania zwierząt jako "materiału do zjedzenia, a także do wykonania toreb". Dopóki będą rzeźnie, dopóki problem nowotworów nie zniknie na naszej planecie. To tylko przykład tego mechanizmu zależności. Jeden z wielu.



zwiń tekst

Dlaczego nie powinno się popełniać samobójstwa?
Pt, 3 czerwiec 2016

Temat samobójstwa wraca często w korespondencji do Fundacji Nautilus. Wiele osób nie bardzo rozumie, dlaczego ten desperacki akt ma dramatyczne konsekwencje, które nie dotyczą tylko jego najbliższych (ich życie do końca zamienia się często w koszmar), ale także ma konsekwencje związane z tzw. karmą. W naszej skrzynce e-mailowej pojawiło się pytanie. From: [dane do wiad. FN]Sent: Thursday, June 2.......

czytaj dalej

Temat samobójstwa wraca często w korespondencji do Fundacji Nautilus. Wiele osób nie bardzo rozumie, dlaczego ten desperacki akt ma dramatyczne konsekwencje, które nie dotyczą tylko jego najbliższych (ich życie do końca zamienia się często w koszmar), ale także ma konsekwencje związane z tzw. karmą. W naszej skrzynce e-mailowej pojawiło się pytanie.


From: [dane do wiad. FN]
Sent: Thursday, June 2, 2016 1:54 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Pytanie

Dzień dobry,
Czy mogłabym spytać o więcej szczegółów skutków samobójstwa? Coś poza tym, że to tragiczny błąd, jak pisaliście już wcześniej.
Pozdrawiam

ODPOWIEDŹ FN:


Na samym początku warto napisać jasno i wyraźnie: SAMOBÓJSTWO ZAKŁÓCA JAKIEŚ KOSMICZNE PRAWO ZWIĄZANE Z ŻYCIEM I ŚMIERCIĄ!
Warto przypomnieć historię z naszego Archiwum FN. Duch samobójcy pojawiał się w pobliżu domu, był widywany przez sąsiadów i mieszkańców domu. Wreszcie pojawił się we śnie swojej matki i poprosił o pomoc.

Dramat rozegrał się w marcu 2012, kiedy w domu rodziny W. powiesił się 19-letni chłopak. Nic nie zapowiadało tej tragedii, gdyż była to zwykła rodzina, której w żaden sposób nie można nazwać patologiczną. Jednorodzinny dom na przedmieściach wielkiego miasta, dość wysoki poziom życia, wydawać by się mogło, że tam taki dramat nie może mieć miejsca. A jednak stało się to właśnie tam.

Dlaczego to zrobił? Policja ustaliła, że od dwóch lat miał duży problem z narkotykami, czego nie byli świadomi jego rodzice. Sekcja zwłok wykazała, że w momencie śmierci był pod wpływem silnego narkotyku. Wydawało by się, że na tym historia się skończyła, ale to był dopiero początek. O sprawie dowiedzieliśmy się od naszego czytelnika, który przyjaźni się z córką rodziców, których syn popełnił samobójstwo. Oto fragment jego relacji:

[…] Pierwszy raz R. był widziany dwa tygodnie po pogrzebie. Jeden z jego kolegów zobaczył go, jak stał w miejscu, gdzie miejscowa młodzież spotykała się wieczorami. Były to dwie ławki tuż przy wejściu do placu zabaw dzieci. Kiedy ten chłopak zaczął iść w kierunku stojącego R., ten po prostu zniknął. Najbardziej dziwne rzeczy działy się w domu tej rodziny. W nocy na korytarzu było słychać kroki, także pojawiały się odgłosy przesuwanych sprzętów. Któregoś dnia córka tych państwa weszła rano do kuchni, a na lodówce były przelepione magnesy z literami, które stworzyły imię „R”. W jego pokoju wszystko było zastawione w stopniu nienaruszonym od momentu śmierci. Rodzina jednak zauważyła, że jakaś niewidzialna siła potrafiła w nocy na przykład zrzucać różne drobne przedmioty stojące na półce szafki. Stało się dla nich jasne, że duch ich syna pozostał na ziemi. Mniej więcej dwa miesiące po pogrzebie matka tego chłopaka miała sen. Przyśnił się jej syn, który stał w jakimś jasnym świetle. Powiedział, że żałuje tego kroku i będzie musiał zapłacić za ten błąd. Prosił o modlitwę i mszę w jego intencji. Po przebudzeniu matka była zszokowana, gdyż sen był inny niż wszystkie inne, które miała do tej pory, bardzo realny i wyraźny. Nie miała wątpliwości, że nie był kolejnym, przypadkowym snem.

Chłopak był za życia prawie wojującym ateistą, więc jego prośba była dość niezwykła. Rodzina poprosiła o pomoc księdza, mieszkanie zostało wyświęcone, a w kościele odprawiono mszę. Od tego czasu w tym domu nie słychać było już żadnych dziwnych odgłosów, a także przestały przesuwać się samoczynnie meble w pokoju tego chłopca. O prawdziwości tej historii może zaświadczyć kilka osób, w tym także najlepszy kolega nieżyjące R., który widział ducha tego chłopaka. […]

ROZMOWA "NA MOSTKU KAPITAŃSKIM OKRĘTU NAUTILUS"

Jak oceniasz tę historię? Czy duchy samobójców zostają na ziemi?

Różnie. Czasami zostają, czasami odchodzą do światła, ale pewne jest jedno – samobójstwo jest zakłócenie jakiegoś boskiego porządku. I celowo używam tutaj słowo „boskiego”, bo są jakieś prawa ustalone przez tego, który stworzył ten świat. Bo to, że ktoś to wszystko stworzył i ustalił te prawidła, nie ma dla mnie żadnej wątpliwości.

O jakim prawie mówisz?

Każdy człowiek, nawet najmniejsze niemowlę, ma w momencie urodzin już gdzieś zapisaną datę swojej śmierci. Wiem, że są tacy ludzie, którzy są w stanie bezbłędnie taką datę odczytać, ale zostawmy to w tej chwili. W każdym razie samobójstwo jest zakłóceniem tego porządku, jest
zrobieniem czegoś wbrew jakiemuś prawu, które mówi wyraźnie: nie może człowiek nikogo pozbawiać życia. To także dotyczy siebie samego, bo zabicie siebie jest także szczególnym rodzajem morderstwa. Zwracam uwagę na to, że wszystkie religie na świecie w tym punkcie są zgodne:
samobójstwo jest złem! To, że islamscy szaleńcy wysadzają się w zamachach samobójczych prawie każdego dnia we wszystkich krajach religii Proroka w nadziei zyskania u Boga kilku punktów jest tylko wyjątkiem od tej reguły. Moim zdaniem Koran został błędnie zrozumiany w tych fragmentach, które mówią o „raju z lubieżnymi hurysami’, które czekają wszystkich, którzy zabiją się w imię wiary. Jest dokładnie odwrotnie, co wykazał ostatnio jeden z niemieckich tłumaczy pierwszej wersji Koranu, który od tego czasu musi się ukrywać, gdyż dostał pogróżki, że zostanie zabity. Ale zostawmy ten problem w tej chwili. Powtarzam – wszystkie religie ostrzegają i alarmują: samobójstwo nie jest żadną żadnym rozwiązaniem problemu, a ucieczką. Problem pozostaje i trzeba się będzie z nim się zmierzyć.

Dlaczego w takim razie zostają na Ziemi, straszą swoje rodziny, tak jak w tym opisanym przez nas przypadku?

Materiał zebrany przez te wszystkie lata przez Fundację pozwala wysnuć pewne wnioski. I tak samobójstwo może być zakłóceniem owej daty śmierci. Powiedzmy, że ktoś urodził się i jego przeznaczeniem jest przeżycie 50 lat, lecz decyduje się na samobójstwo w wieku 20 lat. Do momentu wyznaczonej śmierci przez wszechświat lub Boga jeśli ktoś chce tak to nazwać, pozostaje 30 lat. Są silne przesłanki mówiące o tym, że przez te 30 lat taki duch może pozostawać na ziemi, ale znamy przecież miejsca, gdzie jakieś duchy samobójców pojawiają się od nawet kilkuset lat.

Kilkuset?

Tak. Tu trzeba jednak wyjaśnić, że po śmierci dusze zwykłych ludzi nie mają takiej świadomości, jak my teraz. Mówię „zwykłych”, bo rozwinięte dusze stojące wyżej w rozwoju duchowym zachowują świadomość, ale nasza planeta jest prymitywna i przytłaczająca większość ludzi jest na poziomie zerowym, jeżeli chodzi o rozwój duchowy. Oni po śmierci są w stanie czegoś, co nazwał bym półletargiem, półsnem. Kontakt z takimi duchami zmarłych jest utrudniony, odpowiedzi czasami są nieprecyzyjne, wręcz dziwne. Mamy w Archiwum FN dowody na to, że wiele dusz ludzi po śmierci nie było świadomych tego, że nie żyją. Dalej krzątali się po domu, bronili swojej własności, atakowali tych, którzy próbowali zamieszkać w ich ukochanym pokoju. Dopiero dobre medium potrafiące nawiązywać kontakt z duchami potrafiło im spokojnie wytłumaczyć, że muszą iść w stronę światła.

I to pomaga?

W większości przypadków pomaga, ale dla rodzin takich ludzi to jest po prostu dramat. Przeżywają horror, gdyż tacy ludzie wcześniej w ogóle nawet nie dopuszczali do siebie myśli, że istnieją duchy. Jakie duchy? W dobie Iphonów i „Iron Mana III”? A tu proszę – w ich własnym domu nagle niewidzialna siła przesuwa sprzęty, słychać kroki w pustym pokoju i tak dalej.

Wracając do samobójców… dlaczego mówisz o nich, że uciekli od problemu?

Bo to jest ucieczka. Oni będą musieli wrócić do tego, od czego uciekli i dokończyć lekcję, którą zadał im Bóg. Niestety, bardzo często ich błąd pociąga za sobą także zmiany w karmie najbliższej rodziny, często kogoś bliskiego. Mamy także w Archiwum FN dowody, że w następnych wcieleniach odtwarzana jest sytuacja, w której ktoś zdecydował się na samobójstwo. To jest tak, jakby ci samo aktorzy znowu weszli na deski sceny, ale teatr znajduje się w innym mieści, a także sztuka jest pozornie o czymś innym. Ale aktorzy są ci sami.

Wiesz, że są ludzie nie wierzący w reinkarnację.

Można nie wierzyć w reinkarnację? Równie dobrze można powiedzieć, że nie wierzy się w prawo ciążenia. Ale jak ktoś stanie na krześle, zamknie oczy i zrobi krok do przodu, to boleśnie się przekonana, że prawo ciążenia istnieje. Z reinkarnacją jest tak samo, jej istnienie powinno pozostawiać poza sporem. Należy je uznać jako fakt.

W naszym katolickim kraju?

Tak, w naszym katolickim kraju. Chrześcijaństwo wcześniej czy później będzie musiało przyznać się do błędu i uznać reinkarnację za doktrynę wiary. Ona nie tylko nie przekreśla całego przesłania Jezusa do ludzi, ale wręcz je wzbogaca. Poza tym wiele słów Jezusa stanie się jasnych, wreszcie zrozumiałych i jasnych.

Czyli Jezus mówił o reinkarnacji?

Wielokrotnie.

Kończąc temat samobójców. Jakim wezwaniem powinien się zakończyć ten wywiad?

Niech nikt nawet przez chwilę nie myśli o samobójstwie! To ucieczka, to zakłócenie porządku ustalonego przez tego, który stworzył wszechświat. To wreszcie błąd, za który przyjdzie każdemu zapłacić. Trzeba o tym mówić, trąbić na lewo i prawo, pisać na transparentach i krzyczeć przy byle okazji. Może to dotrze do tych biednych młodych ludzi? Ich problemy z punktu widzenia człowieka już wiekowego jak ja są wręcz śmieszne, a dla nich wydają się monstrualne, a potem decydują się na ten tragiczny w skutkach krok. To naprawdę przygnębiające. Musimy ludzi uświadamiać, że jest to błąd. W tym względzie stoimy w jednym rządzie z katolickimi kapłanami czy buddyjskimi mnichami. To jest porozumienie ponad podziałami, jakkolwiek by to brzmiało…

Wiesz dobrze, że wielu ludzi cierpi, nie jest w stanie dalej żyć. Co byś powiedział tym ludziom?

Wiem, że cierpią, wiem… ale powiem szczerze: ich cierpienie ich bardzo wzbogaca, to jest akurat im potrzebne do tego, aby zrozumieli, czym jest cierpienie. Poza tym powinni nauczyć się mieć trochę dystansu do życia, patrzeć na siebie samego trochę z boku. Zawsze powtarzam, że my nie mamy żadnych problemów, a tylko przygody. Nauczył mnie tego kiedyś nieżyjący Henryk Słodkowski, znakomity polski bioenergoterapeura ze Śląska. On zawsze mówił „jest może i ciężko, ale taka jest moja przygoda!”. To właściwe spojrzenie, tak też radzi cała wiedza duchowa, aby wiedzieć, że jesteśmy jedynie aktorami, którzy są poproszeni do odegrania jakiegoś aktu sztuki na scenie. Mają być i łzy, i śmiech, ale nie wolno nam zejść ze sceny i pozostawić pozostałych aktorów w sytuacji, w której nagle cała historia się kończy. Bo ona się nie kończy, a my ten akt sztuki będziemy musieli i tak odegrać. Od tego nie ma ucieczki.

Dziękuję za rozmowę.



zwiń tekst

Kiedy „dusza” wychodzi z kamienia?
Nie, 29 maj 2016

Dzień dobry! Z wielkim zaciekawieniem czytałam Wasz artykuł dot. reinkarnacji. Mam pytanie: kiedy dusza "wychodzi" z kamienia? Pozdrawiam.  ODPOWIEDŹ FN Na początku przypomnijmy, że napisaliśmy w tym tekście o tym, że w każdym najmniejszym przedmiocie jest „dusza”, choć nieskończenie bardziej prosta niż ta, która jest w człowieku. Ale jest! Absolutną rację miał Platon mówiąc o tym, że jest.......

czytaj dalej

Dzień dobry! Z wielkim zaciekawieniem czytałam Wasz artykuł dot. reinkarnacji. Mam pytanie: kiedy dusza "wychodzi" z kamienia? Pozdrawiam.

 ODPOWIEDŹ FN

Na początku przypomnijmy, że napisaliśmy w tym tekście o tym, że w każdym najmniejszym przedmiocie jest „dusza”, choć nieskończenie bardziej prosta niż ta, która jest w człowieku. Ale jest! Absolutną rację miał Platon mówiąc o tym, że jest świat „ducha” przepełniający materię, każdą jej cząstkę.

Najważniejszą cechą filozofii Platona był idealizm, to znaczy przekonanie, że świat składa się z przedmiotów realnych i ich idei. Idee są rzeczywiste, wieczne i zawsze zachowują wyższość nad tym, co realne - to była fantastyczna intuicja wielkiego filozofa, który przeczuwał istnienie duszy także zwierząt czy roślin, a także przedmiotów. Innymi słowy, Platon uważał, że to świat idei ma charakter pierwotny, a byt widzialny jest tylko jego niedoskonałym odbiciem. Filozof był przekonany o dualnym charakterze bytu (jego dwoistości). Świat dzieli się zatem na materię i ducha. Został stworzony przez Demiurga i ma określoną celowość. Człowiek według Platona składa się natomiast z ciała i nieśmiertelnej duszy. Duch pełni funkcję nadrzędną wobec fizyczności i w przeciwieństwie do niej jest wieczny (zagadnieniom duszy poświęcił Platon przede wszystkim „Fedona”).

 

Mówić krótko: podniesiony przez nas na polu kamień ma „swoją duszę”. Co zrobić, aby ją z tego kamienia uwolnić? Zniszczenie kamienia jest takim dość dramatycznym „uwolnieniem”, ale… mamy ciekawostkę. Otóż sam fakt, że takim kamień jest podniesiony przez istotę tak potężną duchowo jak człowiek sprawia, że jego „dusza” robi ogromny krok do przodu. Dlatego także przedmioty wokół nas trzeba traktować z odpowiednim szacunkiem. Oczywiście nie chodzi o popadanie w wariactwo i przesadę, ale czym jest dbanie o środowisko naturalne? To nic innego, jak obdarzanie roślin i ziemi należnym im szacunkiem. Z zwierzętach nawet nie piszemy, bo to jest oczywiste, ale zwierzęta są prawie na tym samym regale co my, choć „półkę niżej”.

Czy pamięta pani bajki i baśnie o tym, że ktoś tam „zaklął kogoś w kamieniu”? Myśli pani, że były to takie bajki dla dzieci?! Nic z tego – mając wiedzę i moc można uwięzić dowolną duszę w przedmiocie materialnym, jak kamień czy cokolwiek mającego formę fizyczną. Znamy takie historie, kiedy egzorcysta zrobił tak z niebezpiecznym demonem… fascynujące i jednocześnie nieprawdopodobne, ale są takie historie.

I na koniec: są ludzie, którzy przytulają się do drzewa i coś mu mówią. Jesteśmy pewni, że to drzewo w jakiś sposób odbiera takie słowa. Podobnie inne rośliny. A także – choć na mniejszym poziomie – dotyczy to tego kamienia, który podnosimy na polu do ręki. Otaczają nas miliardy istot, ruchomych i nieruchomych, a my jesteśmy „koroną stworzenia” która może zmieniać ich los nawet jednym słowem. Mamy wielką moc, a z nią wiąże się wielka odpowiedzialność. Taką istotą jest także nasza planeta. Ona też ma „duszę”! O wiele potężniejszą niż polny kamień. Skomplikowany jest ten świat, ale im więcej o nim wiemy, tym zalecamy większy szacunek do wszystkiego wokół. Zwierzęta, ludzie, rośliny – to jasne, ale dotyczy to także tzw. materii nieożywionej, jak kamienie… Taka filozofia jest zgodna z tzw. „zasadami kreacji”, o których mówią obce cywilizacje przybywające na Ziemię. Kiedyś trudno nam było to zrozumieć, ale dziś im więcej wiemy o świecie, tym bardziej dostrzegamy "jedność wszystkiego ze wszystkim".






zwiń tekst

Homoseksualizm, zjednoczenie wszystkich religii i Mesjasz – kilka pytań i nasze odpowiedzi.
Nie, 29 maj 2016

Tym razem pytań jest kilka i niektóre wymagałyby dłuższej odpowiedzi, ale niestety nie mamy aż tyle na to czasu. W każdym razie przynajmniej odpowiedzi pokażą kierunek myślenia, jaki jest na pokładzie okrętu Nautilus. From: [dane do wiad. FN] Sent: Saturday, May 28, 2016 1:58 PM To: nautilus@nautilus.org.pl Subject:  Mam pytania do Fundacji Nautilus.  Co o homoseksualizmie mówią obce.......

czytaj dalej

Tym razem pytań jest kilka i niektóre wymagałyby dłuższej odpowiedzi, ale niestety nie mamy aż tyle na to czasu. W każdym razie przynajmniej odpowiedzi pokażą kierunek myślenia, jaki jest na pokładzie okrętu Nautilus.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Saturday, May 28, 2016 1:58 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject:

 Mam pytania do Fundacji Nautilus.

 Co o homoseksualizmie mówią obce cywilizacje ewentualnie inna wiedza duchowa?

Nie przypominamy sobie jakiegoś fragmentu „wiarygodnego przekazu od obcych”, który zawierałby taki wątek, choć… wielokrotnie była tam mowa m.in. o poszanowaniu odmienności innych ludzi, którzy są na innej „ścieżce” niż nasza. Od czasu do czasu dostajemy listy od ludzi z tego środowiska, którzy czytają nasz serwis i poszukują odpowiedzi na pokładzie okrętu Nautilus także dotyczących ich odmienności. Są to czasami ludzie mocno pogubieni, wręcz wystraszeni tym, co słyszą ze środowisk religijnych (im bardzo bliskich) na temat homoseksualizmu. Jest bardzo ważny materiał wideo, który został „przegapiony” przez nasz system monitoringu stacji TV, który fenomenalnie dobrze pokazuje klucz do zrozumienia tego zjawiska, które bardzo często ma podłoże w poprzednich wcieleniach. Rozpoczęliśmy starania o pozyskanie tego filmu i pokażemy go w serwisie wraz z komentarzem. To będzie pierwszy raz, kiedy taki wątek pojawi się w naszych publikacjach. I – gwarantujemy – wyjaśni bardzo dużo. Warto na niego chwilę poczekać.

Czy świadek Jehowy może iść do nieba? Bardzo bym prosił o odpowiedź na te drugie pytanie, bo to bardzo ważne dla mnie.

Oczywiście, że tak! Nie ma znaczenia, czy jest się buddystą, chrześcijaninem, mahometaninem czy żydem – na każdej z tych ścieżek można być przecież „dobrym człowiekiem”. Każda z tych ścieżek prowadzi do tego samego centrum, tego samego światła. Nie ma sensu „zmieniać ścieżek”, ale idąc swoją własną starać się być coraz lepszym człowiekiem. To jest przesłanie, które od dawna przekazujemy ludziom z pokładu okrętu Nautilus. Poza tym: czym jest niebo? Światem, do którego wszyscy idziemy po śmierci? A może „niebo” to także dobre wcielenie bez nadmiaru bólu i cierpienia, które spotyka nas po tym, co robiliśmy w poprzednich życiach? Naszym zdaniem „niebo i piekło” to przenośnie, rodzaj alegorii dla tego, co wiąże się ze złą i dobrą karmą. I to „niebo” jest także jak najbardziej dla Świadków Jehowa. To bardzo często dobrzy, kierujący się moralnością w życiu ludzie. Nie wierzą w reinkarnację czy UFO? Potępiają w czambuł wszystko, czym się zajmujemy?! To nie ma znaczenia. Starają się być coraz lepsi w swojej drodze do Boga, a to najważniejsze.

Czy pojawi się internetowy kurs jasnowidzenia od Pana Jackowskiego? Kiedyś była o tym mowa.

Z Krzysztofem Jackowskim zawsze był ten sam problem z namówieniem go na cokolwiek „cyklicznego”, gdyż zawsze tłumaczył się brakiem czasu. Pomysł oczywiście jest dobry. Teraz jednak najsłynniejszy polski jasnowidz czeka na operację serca (wstawienie sztucznej zastawki). I nie chcemy mu niczym innym zawracać głowy.

Kiedy przyjdzie Mesjasz?

Docierają do nas różne informacje, ale jedna z ciekawszych mówi, że narodzi się w 2023 roku. Jego rodzice już żyją jako dzieci, ale jeszcze się nie znają. Urodzi się w Indiach i będzie wyglądał dosłownie identycznie jak Jezus Chrystus (długie włosy, twarz znana z Całunu Turyńskiego). Jego misja ma rozpocząć się w Europie, do której przybędzie. Więcej na ten temat będzie wkrótce w serwisie FN – wiele osób prosi nas o tekst na ten temat.

Jaka przyszłość czeka Polskę, zważywszy na III wojnę światową która niejako się zaczęła/zaczyna?

 Może pana zaskoczymy, ale… jesteśmy optymistami co do Polski. To będzie całkiem niezłe miejsce na przeżycie niespokojnych czasów, które czekają Ziemię w najbliższych latach. Tu w pełni zgadzamy się z o. Czesławem Klimuszko, który powiedział:

"Widziałem tragiczne losy trzech narodów. Jeśli chodzi o nasz, to mogę nadmienić, że gdybym miał żyć jeszcze 50 lat i miał do wyboru pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę" - mówił pod koniec życia.

Czy nastąpi pojednanie wielkich światowych systemów religijnych?

Pojednanie nie nastąpi nigdy, ale będzie… stopniowe zanikanie, aż religie znikną całkowicie. Zajmie to wiele tysięcy lat! Wiara zostanie zastąpiona przez wiedzę. Nie ma bowiem wiary w to, czy jest dusza, życie po śmierci czy Bóg – to jest wiedza! Kiedy ludzkość zacznie traktować duchowość jako najważniejszą z ludzkich nauk, wtedy nastąpi wielki skok cywilizacyjny we wszystkich dziedzinach włącznie z długością ludzkiego życia, które znowu będzie wynosiło ok. tysiąca lat, jak to już kiedyś miało miejsce na Ziemi.

Czy my jako ludzkość przestaniemy traktować naszych braci mniejszych jako rzeczy materialne, kiedy nastąpi wielka zmiana w tej kwestii? Jak my możemy ją zacząć?

Ten temat spędza nam sen z powiek… Dramat i płacz tych milionów niewinnych istot zarzynanych bestialsko w rzeźniach słyszymy w każdym momencie. Ziemia jest wielką planetą „bólu i łez” dla naszych „mniejszych braci”, jak raczył się pan wyrazić… Co robić? Pierwszym krokiem aby to zmienić będzie nasz projekt „Polowaneczko”, który przygotowujemy i o którym wkrótce podamy więcej szczegółów w serwisie FN. Nie ma wątpliwości – musimy zacząć działać, bo inaczej jako cywilizacja czeka nas zagłada. Bestialstwo wobec tych bezbronnych istot nie uchodzi nam „na sucho”. Cena jest ogromna, choć ludzie nie są tego świadomi, gdyż nie wiedzą o energetycznym wymiarze takiego traktowania zwierząt dla całej planety.

Jaki jest najlepszy sposób na poznanie swojego przeszłego wcielenia?

Oczywiście regresja hipnotyczna, ale stanowczo ją odradzamy. Wiedza o tym, że ludzie otaczający nas wokół już kiedyś wcześniej byli z nami w różnych zależnościach tylko by rodziła uprzedzenia i uniemożliwiała właściwe „przeżycie lekcji”, którą mamy w obecnym życiu. Ta „czysta karta naszej pamięci” jest wielkim prezentem od stwórcy wszechświata, aby ułatwić nam doskonalenie się w obecnym życiu. Aby być „lepszym człowiekiem” obecnie nie potrzebna jest wiedza o tym, kim było się w poprzednim życiu. Co więcej – ona by tylko mogła niepotrzebnie przeszkadzać… także o tym napiszemy wkrótce w serwisie więcej.



zwiń tekst

Czy to prawda, że ludzie którzy przeżyli śmierć kliniczną uzyskują jakieś nadzwyczajne zdolności i czy FN ma jakieś dowody na to?
Czw, 26 maj 2016

[PYTANIA DO FN] Czy to prawda, że ludzie którzy przeżyli śmierć kliniczną uzyskują jakieś nadzwyczajne zdolności i czy FN ma jakieś dowody na to? DATA OTRZYMANIA PYTANIA: 2016-05-24 22:32:52 ODPOWIEDŹ FN: Jak najbardziej, choć nie jest to regułą. Podobny mechanizm zachodzi czasami po Bliskich Spotkaniach Trzeciego Stopnia z UFO. W naszym archiwum mamy historię człowieka, który przeżył śmierć .......

czytaj dalej



[PYTANIA DO FN] Czy to prawda, że ludzie którzy przeżyli śmierć kliniczną uzyskują jakieś nadzwyczajne zdolności i czy FN ma jakieś dowody na to?

DATA OTRZYMANIA PYTANIA: 2016-05-24 22:32:52

ODPOWIEDŹ FN:

Jak najbardziej, choć nie jest to regułą. Podobny mechanizm zachodzi czasami po Bliskich Spotkaniach Trzeciego Stopnia z UFO. W naszym archiwum mamy historię człowieka, który przeżył śmierć kliniczną i od tego czasu ma dar widzenia ludzkiej aury. Inna osoba od czasu śmierci klinicznej ma jasnowidcze sny. Z czego to wynika? Być może obcowanie z potężną duchową energią "odtyka" jakieś ukryte w człowieku kanały. Gdzieś mamy także film dokumentalny o tym, że ludzie, którzy przeżyli "własną śmierć" zaczęli widzieć duchy i normalnie niewidzialne energie, ale - proszę wybaczyć - poszukamy go i pokażemy innym razem.



zwiń tekst

1 2 3

Nowsze Nowsze
Strona 1 / 3

szukaj:  

Najbliższy czat z FN

29 stycznia 2017 w niedzielę o 21.00 zapraszamy na multimedialny (obraz i dźwięk!) czat o reinkarnacji, czyli o wędrówce dusz. Na pokładzie okrętu Nautilus ten temat uważany jest za najważniejszy do tego, aby zrozumieć świat i odkryć sens - cel wszystkiego wokół nas. Do zobaczenia na pokładzie!

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

Ogłoszono koniec poszukiwań malezyjskiego boeinga MH370. Lot MH370 to jedna z największych zagadek w dziejach lotnictwa. 8 marca 2014 roku malezyjski Boeing 777, lecący z Kuala Lumpur do Pekinu, zniknął z radarów nad Morzem Południowochińskim. Na jego pokładzie było w sumie 239 osób. Wiadomo, że samolot skręcił później w kierunku Oceanu Indyjskiego. Dalszy los lotu MH370 pozostaje jednak nieznany. Po blisko trzech latach zakończono bezowocne poszukiwania wraku.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziennik Pokładowy

Sobota, 14 styczeń 2017 | Bardzo długo rozmawiałem z Krzysztofem Jackowskim. O życiu, o Bogu, o przeznaczeniu. Czasami żałuję, że te nasze rozmowy nie są nagrywane, gdyż wiele osób zrozumiałoby, dlaczego nasza zachodnia cywilizacja tkwi w wielkim błędzie negując istnienie niewidzialnego świata duszy.

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę


Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.