Dziś jest:
Środa, 22 luty 2017

Prawdziwa duchowość powinna owocować łagodnym usposobieniem, poczuciem szczęścia i spokoju.
Dalajlama XIV

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




Wt, 26 luty 2013
Billy Meier o przyszłości Kościoła Katolickiego


Oto wizja, którą przedstawił słynny kontaktowiec z UFO ze Szwajcarii, Billy Meier. Wizja dotyczy przyszłości Kościoła Katolickiego.   Sent: Tuesday, February 26, 2013 10:28 PMTo: nautilus@nautilus.org.plSubject: Zapiski Billa Meiera - przyszłość chrześcijaństwa Witam! Znalazłem ciekawy fragment dotyczący min. losów kościoła rzymsko-katolickiego . To ten fragment:"Jeśli.......

czytaj dalej

Oto wizja, którą przedstawił słynny kontaktowiec z UFO ze Szwajcarii, Billy Meier. Wizja dotyczy przyszłości Kościoła Katolickiego.

 

Sent: Tuesday, February 26, 2013 10:28 PM
To:
nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Zapiski Billa Meiera - przyszłość chrześcijaństwa

Witam! Znalazłem ciekawy fragment dotyczący min. losów kościoła rzymsko-katolickiego . To ten fragment:
"Jeśli rodzaj ludzki na Ziemi będzie żył tak jak żyje i dziś - formował swe myśli i uczucia w ten sam sposób, dogadzał sobie jak dotąd - to słów proroctw Henocha nie zrozumie i nie będą one jasne. A czas, w którym zaczną się one wypełniać dopełni się, gdy Papież nie będzie już rezydować w Rzymie. Cała Europa potem padnie ofiarą kary ze strony złych sił. Chrześcijaństwo upadnie a kościoły i klasztory legną w gruzach i popiołach. Potworne siły będą stworzone przez naukę i uwolnione przez siły wojskowe, armie i terrorystów powodując wielkie zniszczenie. Miliony a nawet miliardy ludzi zostaną zabite wskutek aktów terroryzmu, przez wojny oraz wojny domowe, w niektórych częściach świata co trzecia istota ludzka a w innych częściach co czwarta, straci swe życie. Narody Wschodu powstaną przeciw narodom Zachodu, Zachód przeciw Wschodowi. Wiele śmierci spowodują wśród ludzi myśliwce i bombowce, a bomby i rakiety zniszczą oraz pochłoną większe i mniejsze wsie i miasta. Ludzie przeciw temu będą bezsilni i przez 888 dni żyć będą w Piekle na Ziemi, cierpiąc głód i plagi, które pochłoną więcej ofiar niż sama wojna. Ciężkich czasów doświadczy Ziemia. Wreszcie nic nie będzie mogło już być kupione ani sprzedanie. Wszystko będzie racjonowane; a jeśli człowiek ukradnie choćby kromkę chleba, zapłaci swoim życiem. Wiele wód pomiesza się z ludzką krwią i zaczerwieni się, jak kiedyś wody Nilu w Egipcie były czerwone od krwi.

I nastanie czas, że fanatycy islamscy powstaną przeciw krajom Europy i wszystko zatrzęsie się i zadrży. Wszystko zniszczeje na Zachodzie; Anglia zostanie podbita i strącona ku wielkim nieszczęściom. A fanatycy i wojownicy islamu przez długi czas dzierżyć będą władzę. Nie sama Europa będzie dotknięta ale wszystkie kraje i wszyscy ludzie na Ziemi, gdy wielki koszmar się przerodzi w wojnę, która opanuje cały świat. Papiestwo po zmianie milenium, istnieć będzie przez krótki czas. Ojciec Święty Jan Paweł II jest trzecim od końca. Po nim tylko dwaj inni nastąpią. Potem nastąpi Pontifex Maximus a znany będzie jako Petrus Romanus. Za jego rządów na kościół katolicki przyjdzie koniec, nastąpi jego totalny upadek. To będzie początek największego upadku człowieka na Ziemi. Wielu katolickich duchownych, księży, biskupów, kardynałów i jeszcze wielu innych będzie zabitych a ich krew będzie płynąć strumieniami. Jednakże i wyznania reformowane staną się niewielkie, jak Katolicyzm." Link z całością tekstu: http://www.eraintegracji.pl.tl/Proroctwa-Henocha.htm .

Warto przytoczyć ten fragment zapisu z rozmów Meiera z jedną z istot pozaziemskich . Pozdrawiam serdecznie - Darek.

 



zwiń tekst



Wt, 26 luty 2013
Mamusiu, ja już kiedyś miałam męża... i zginęłam


Był 1996 roku, kiedy do redakcji audycji Nautilus Radia Zet zgłosił się ojciec siedmioletniej dziewczynki. Opowiedział on bardzo osobliwą historię związaną z córką. Kiedy tylko mała zaczęła mówić, co chwilę wprowadzała rodziców i dziadków w... obezwładniające zdumienie. Mówiła bowiem, że kiedyś miała inne imię i nazwisko (podawała je), miała męża i małe dziecko, .......

czytaj dalej

Był 1996 roku, kiedy do redakcji audycji Nautilus Radia Zet zgłosił się ojciec siedmioletniej dziewczynki. Opowiedział on bardzo osobliwą historię związaną z córką. Kiedy tylko mała zaczęła mówić, co chwilę wprowadzała rodziców i dziadków w... obezwładniające zdumienie. Mówiła bowiem, że kiedyś miała inne imię i nazwisko (podawała je), miała męża i małe dziecko, mieszkała w domu "z dwoma kotkami" przy takiej ulicy, gdzie jest szkoła. Opisywała dziesiątki, jeśli nie setki szczegółów.
Dziewczynka powiedziała, że razem z mężem pojechali "maluchem" i na przejeździe kolejowym uderzył w nich pociąg. Potem już znalazła się "w niebie, a potem przyszła do brzuszka obecnej mamusi". Kiedy ojciec dziewczynki opowiadał tę historię, ze zdenerwowania odpalał papierosa za papierosem.
Już po pierwszych trzech minutach widać było, że mówi prawdę. Bez trudu ustaliliśmy, o jaki przejazd kolejowy chodzi. W dokumentach policyjnych okazało się, że trzy lata przed urodzeniem się dziewczynki doszło tam do wypadku. Podróżujące małym Fiatem 126p małżeństwo miało tragiczny w skutkach wypadek. Po wjechaniu na przejazd zgasł im silnik, a w samochód uderzył pociąg towarowy. Kobieta, która była pasażerką, zginęła na miejscu.
 
 


zwiń tekst



Pon, 25 luty 2013
Sen o zmarłym dziadku i starej kamienicy. I słowa "jeszcze się spotkamy"!


Kolejny sen opisany przez czytelnika serwisu. Dość niezwykły był przebieg tego snu. Droga Fundacjo,Pragnę Wam opowiedzieć o pewnym dziwnym śnie, którego doświadczyłem w ostatnim czasie, a który to zaniepokoił i zainteresował mnie na tyle by do Was napisać. Otóż akcja się działa w latach 40 ub. wieku, w jakieś letnie popołudnie w kamienicy w Radomiu przy ul. Żeromskiego 5 czy.......

czytaj dalej

Kolejny sen opisany przez czytelnika serwisu. Dość niezwykły był przebieg tego snu.

Droga Fundacjo,
Pragnę Wam opowiedzieć o pewnym dziwnym śnie, którego doświadczyłem w ostatnim czasie, a który to zaniepokoił i zainteresował mnie na tyle by do Was napisać.

Otóż akcja się działa w latach 40 ub. wieku, w jakieś letnie popołudnie w kamienicy w Radomiu przy ul. Żeromskiego 5 czy 7.
Pamiętam od momentu, gdy wszedłem do tej kamienicy idąc z „duszą na ramieniu”, powoli wchodząc po schodach. Wyraźnie czuję, że tu nie pasuję, dobrze ubrany, zadbany w kamienicy biedy. Dziadek (ze strony ojca) był schorowany, nie dowidział, nie dosłyszał, miał problemy z chodzeniem. Miał z 80 parę lat.

To była biedna, żydowska kamienica przy głównej ulicy miasta. W fatalnym stanie technicznym. Idę przed siebie. Patrzę na obdrapane ściany, zniszczone schody. Skręcam w lewo, zaczynam wchodzić po schodach. Słyszę jak skrzypią. Znajduję się już na pierwszym piętrze; po lewej stronie widzę drewniane drzwi. To te. Pukam. Drzwi się same otwierają. Wchodzę i widzę, że drzwi wejściowe do mieszkania znajdowały się w samym rogu wielkiej izby, zaraz obok drzwi (po mojej lewej) była drewniana szafa, zaraz za nią stało krzesło – oparcie skierowane w stronę ściany – stół drewniany, przy którym siedział dziadek, jakby na rogu. Na stole była jakaś dziergana serweta, gazety, szklanka, ogólny nieład, żeby nie powiedzieć bałagan. Dalej było krzesło i reszta umeblowania. Na oknie stały kwiaty, jakby dziko porośnięte w donicy. W oknie wisiała firanka, jakby dawno nieprana. Cały lokal sprawiał wrażenie niezamieszkanego od dłuższego czasu. Po mojej prawej zaś stała łóżko, jakby rozłożona wersalka zaraz za nią wolna przestrzeń i okna. Ta część pokoju jest jakby słabiej oświetlona.

Gdy wszedłem do pomieszczenia, dziadek siedział na krześle, tyłem do mnie. Był zgarbiony lekko. Strugał ołówek, palił papierosy. W izbie unosił się dym papierosowy, który również przeszywał promień popołudniowego słońca. Na środku izby stała jakaś kobieta - żydówka, miała ok. 60 lat. Nie znam jej. W dalszej – jakby ciemniejszej – stronie tego pokoju, również przy oknie stał młody Żyd w kaszkietówce i kamizelce. Również go nie znam.

Działek ewidentnie był zdenerwowany. Krzyknął. Wszyscy wyszli. Zostałem ja i on. Stałem jak wryty, zestresowany jak przed egzaminem. Nie wiedziałem jak mam się zachować. Dziadek nic, tylko strugał ten ołówek. Nie spojrzał nawet na mnie. Zaczął opowiadać historię mojej rodziny. Skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy, nasze rzekomo żydowskie korzenie. I tak od słowa do słowa, zaczął zarzucać mi, że nie zrobiłem nic dobrego ludziom, żeby się, ze światem żegnać. Krzyczał, że strasznie się z tym guzdram, że już dawno powinienem „to” załatwić. Że na mnie czekają i że mam się zbierać z tym szybciej, bo mam mało czasu. Jednak, dalej nie chciał się spotkać z moim ojcem. Stwierdził, że to jeszcze nie ten czas. Wstał. Ja ze wstydu zacząłem uciekać. On zaczął za mną biec.
Zbiegając ze schodów, widziałem na nich kobiety i mężczyzn stojących obok siebie przy ścianie. Wszyscy się na mnie patrzyli. Gdy znalazłem się na parterze, na którym nie było już nikogo, zacząłem biec w kierunku dobrze oświetlonych drzwi. Przeszedłem przez nie i wybiegłem na ulice, która już wyglądała tak jak dzisiaj. Zbiegając wyraźnie czułem, że dziadek chciał mnie zatrzymać. Był strasznie wzburzony. Kuśtykał. Gdy już wybiegłem, odwróciłem się, widok kamienicy był znowu jak z lat ’40. Dziadek stał w drzwiach, jakby nie mógł lub nie chciał biec dalej i patrzył na mnie lekko się uśmiechając, a ja czułem jak do mnie mówi: „Jeszcze się spotkamy!”. Stałem zatopiony we współczesności i patrzyłem się na niego, czułem się bezpieczny.

Nie byłoby w tym nic dziwnego dla mnie, gdyby nie fakt, że dziadek mój zostawił mojego ojca zaraz po jego narodzinach. Przez całe swoje życie nie ma z nim kontaktu. Ja osobiście spotkałem go raz w swoim życiu jako dziecko. Domniemam, że dalej żyje, ale pewności nie mam. Urodzony był w 1930 r.
                                                                                                                              
Pozdrawiam,
[imię i nazwisko do wiad. redakcji]



zwiń tekst



Nie, 24 luty 2013
Czy ten sen zapowiadał abdykację papieża?


Sny prorocze są stare jak świat. Czy akurat ten zapowiadał abdykację papieża?

  From: xxxxxxxxxSent: Thursday, February 14, 2013 9:50 AMTo: nautilus@nautilus.org.plSubject: taki sen mi się przyśnił  Sny spisuję od 2004 roku, wszystkie, czy je rozumiem czy nie. Niekoniecznie układam poprawnie.......

czytaj dalej

Sny prorocze są stare jak świat. Czy akurat ten zapowiadał abdykację papieża?

 

From: xxxxxxxxx
Sent: Thursday, February 14, 2013 9:50 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: taki sen mi się przyśnił
 

Sny spisuję od 2004 roku, wszystkie, czy je rozumiem czy nie. Niekoniecznie układam poprawnie zdania, raczej tak jak czuję po przebudzeniu lub czułam we śnie. Tak jak odbieram
czy ten sen mógł być zapowiedzią odejścia Benedykta XVI ? miał on chyba jakąś misję karmy narodu, niemieckiego narodu i coś się nie udało ?
2.02.2013Śni mi się, że jestem w kościele? w ławce siedzę i śpiewam jakąś pieśń, na głosy jest ta pieśń. To jest tak, że obok widzę budynek, ale widzę to co jest tam wewnątrz, jakby szklane ściany, bo wszystko widzę, albo w ogóle nie ma tam ścian? To wygląda tak jak wzgórze w Łagiewnikach, gdzie buduje się dom Jana Pawła II. I tam jest jakieś spotkanie, jakichś osób, znajomych, ja też tam miałam być? ale jestem tu, w tej ławce siedzę lub klęczę? To wszystko co jest, te budynki, to jakby jeden kompleks kościelny. Widzę taką salkę, siedzą tam za stołem kobiety, jednakowo ubrane, na niebiesko? jak zakonnice? ale to chyba nie są zakonnice. I one śpiewają, patrzą wszystkie do innej sali, i to one śpiewają na głosy, a ja tu obok, w drugim budynku? w tej ławce, też śpiewam.



zwiń tekst



Nie, 24 luty 2013
Mieszkać w nawiedzonym domu? A może samemu generować dziwne zjawiska? .


Opis dotyczy sytuacji, kiedy w domu mieszkańcy muszą zmierzyć się z niewidzialną siłą. Taka właśnie sytuacja zdarza się o wiele częściej, niż można nawet przypuszczać. 

 

Droga Redakcjo,  Jestem Waszą stałą czytelniczką. Wiele zjawisk.......

czytaj dalej

Opis dotyczy sytuacji, kiedy w domu mieszkańcy muszą zmierzyć się z niewidzialną siłą. Taka właśnie sytuacja zdarza się o wiele częściej, niż można nawet przypuszczać. 

 

Droga Redakcjo, 
 
Jestem Waszą stałą czytelniczką. Wiele zjawisk jakie opisujecie towarzyszy mi od dzieciństwa. Dziś chciałabym opisać jedno z nich. Ostatnio oglądałam film "Paranormal Activity" i uświadomiłam sobie że te doświadczenia dotyczą również mnie. Moja siostra oglądając to płakała jak dziecko, nie ze strachu ale dlatego że film ten przypomniał jej co sama przeszła. Obecnie mam 25 lat, moja siostra 23. Obie nie mieszkamy już w domu rodzinnym.

Jednocześnie chciałam zauważyć pewien istotny szczegół. Nie chodzi tu o nawiedzony dom w którym mieszkałam ale o czas w którym to coś nas straszyło. Obie z siostrą byłyśmy nawiedzane w różnym czasie, ale dla każdej był to okres dojrzewania, między 14 a 17 rokiem życia. Potem zjawiska te dotykały nas już z duża mniejszym natężeniem. Mam wrażenie że w tym szczególnym okresie kiedy się zmieniałyśmy duchy miały do nas jakiegoś rodzaju dostęp, dojście.

To co spotykało mnie uświadomiłam sobie dopiero po fakcie. To znaczy kiedy zaczęło dotykać moją siostrę i ona w końcu nie wytrzymała i opowiedziała mnie i mamie co się dzieje wtedy skojarzyłam że miałam tak samo. Wtedy trochę to bagatelizowałam, myślałam że mi się przyśniło, przywidziało, przesłyszało.
Normą było budzenie w nocy trzęsieniem łóżka, szeptanie prosto do ucha mojego imienia, dziwne ruchy  białej poświaty trwające kilka sekund, okropne koszmary senne. Niby nic ale powtarzanie się tych zjawiska kilka razy w tygodniu może naprawdę uprzykrzyć życie. Pamiętam jak potrafiłam być przerażona.

Ale najgorsze rzeczy spotkały moją siostrę. Zawsze była bardzo wrażliwa i zamknięta w sobie. Jej najgorszym koszmarem było budzenie w nocy, do tej pory nie zasypia przy zapalonym świetle.
Trzęsienie łóżkiem i szepty spotykały ją co noc, ale najgorsze było budzenie się ze świadomością że ktoś stoi przy jej łóżku i patrzy. Czasami czuła jak ktoś kładzie na nią ręce przez kołdrę, kiedyś to widziała. Kołdra w jednym miejscu dosłownie zapadła się pod naporem jakiś niewidzialnych dłoni. Często kiedy się kąpała ktoś pukał do niej przez ścianę od kuchni mimo że nikogo tam nie było.

Kroki za nią i oddech za plecami były normą. Dwa razy widziała postacie. Raz widziała mężczyznę z pociętą twarzą patrzącego na nią z nienawiścią, stał 3 metry od niej w półświetle. Drugi raz ukazała jej się kobieta z długimi jasnymi w białej szacie, zobaczyła jej odbicie w monitorze komputera kiedy go wyłączyła. Stała zaraz za jej plecami ale kiedy z paniką się odwróciła nie było nikogo.

Siostra dopiero po tych wydarzeniach zdecydowała się opowiedzieć nam co się dzieje. Okazało się że moja mama także słyszy kroki kiedy jest sama w domu i zauważyła dziwne reakcje zwierząt jakby kogoś widziały.
Od tych wydarzeń minęło już prawie 10 lat, obie wyprowadziłyśmy się już z domu rodzinnego ale wciąż wracamy tam z lekkim niepokojem mimo że już od lat jest spokój.
I teraz zastanawiam się czy to dom był nawiedzony czy to my w tamtym czasie ściągałyśmy te dziwne energie lub może jakimś sposobem uaktywniałyśmy je.

Pozdrawiam
E.



zwiń tekst



Sob, 23 luty 2013
Czy w Polsce będzie powódź? Niepokojący sen.


Nadesłane do FN z serii "sny czytelników serwisu":

 

  [...] Witam serdecznie całą Załogę Nautilusa.Dzisiaj nad samym ranem, tuż przed przebudzeniem śniła mi się powódź. Sen .Wszędzie jak okiem sięgnąć była woda. .......

czytaj dalej

Nadesłane do FN z serii "sny czytelników serwisu":

 

 

[...] Witam serdecznie całą Załogę Nautilusa.
Dzisiaj nad samym ranem, tuż przed przebudzeniem śniła mi się powódź. 
Sen .
Wszędzie jak okiem sięgnąć była woda. Ktoś stojący za mną powiedział, że po raz kolejny te same osoby postanowiły zarobić na tej powodzi. Zaczęli oferować po raz kolejny do sprzedaży korkowe bale połączone sznurami, które zamocują do budynku aby nie utonął. I w tym momencie zobaczyłam tak zabezpieczony dom (poniżej obraz miej więcej, jak to wyglądało). Słysząc to przyszło mi na myśl, a co mają zrobić ludzie, którzy nie mają tyle pieniędzy. Pomyślałam sobie (w tym śnie), to są ci sami ludzie z poprzedniego snu o powodzi. Ale Pan Bóg jest sprawiedliwy i nie pozwoli wszystkim ludziom utonąć.
Obudziłam się.

Zrobiłam obrazek w Gimpie, w którym za bardzo nie umiem jeszcze się pracować. Starałam się jednak, aby ten obraz był najbardziej zbliżony do tego z mojego snu. Pozdrawiam serdecznie

/poniżej obrazek z załącznika/

 



zwiń tekst



Sob, 23 luty 2013
We śnie pojawia się tajemniczy 'PROTEKTOR', który... terroryzuje i grozi!


W Archiwum FN jest kilka tysięcy snów, których opisy przysłali nam czytelnicy serwisu i które uznaliśmy za ważne, ale ten jest wyjątkowo ciekawy. Dotyczy bowiem postaci, która nazywa się "Protektorem". Wszystko wyjaśni sam opis tego tajemniczego snu.  To: Fundacja NautilusSubject: Sen ze stróżem Witam Szanowna Redakcjo Nautilusa !!! Moja znajoma.......

czytaj dalej

W Archiwum FN jest kilka tysięcy snów, których opisy przysłali nam czytelnicy serwisu i które uznaliśmy za ważne, ale ten jest wyjątkowo ciekawy. Dotyczy bowiem postaci, która nazywa się "Protektorem". Wszystko wyjaśni sam opis tego tajemniczego snu. 

To: Fundacja Nautilus
Subject: Sen ze stróżem

Witam Szanowna Redakcjo Nautilusa !!!

Moja znajoma opowiadała mi przed chwilą o pewnej osobie,która ratuje ją z koszmarów a co najdziwniejsze ukazuje się w każdym śnie i mianuje siebie :"Protektorem" .Pewnego razu jak śniła koszmar, w ostatniej chwili ujawniła się jej ta postać i powiedziała, że przeprasza ją za spóźnienie i obiecuje już jej nie opuścić. Oto opis jego wyglądu: "1 czy 2 cm wyższy od mojego brata ( czyli o głowę ode mnie, głowe mam na wysokości jego ramion)Dokładnie ponad 180 cm, czarne, średniej długości włosy, zawsze potargane jakby go tornado czesało, szare oczy, ciemna bluzka z bordową obwódką przy szyi, czarne buty, szaro- bordowa bluza, zawsze szeroko uśmiechnięty  (najbardziej pasuje opis bezczelny uśmiech, taki "możecie mi naskoczyć i tam mam to wszystko gdzieś")"

Proszono mnie o anonimowość, więc nie podaję kontaktu.Jak sądzicie kto to jest? Anioł Stróż? Chociaż raczej wątpię co potwierdza ta historia: "Raz zapytałam go czy jest moim stróżem, a on się roześmiał i powiedział, "nie jestem żadnym stróżem, skąd ci to przyszło do głowy? Jestem twoim protektorem mała i potargał mi włosy i się obudziłam" Jak sądzicie kto to może być?


Pozdrawiam
M.

Kim jest ta postać? Czy ktoś spotkał się z czymś podobnym? Prosimy o opinie w naszym HYDEPARKU FN. Aby napisać swój komentarz, prosimy kliknąć link pod spodem.

NAPISZ SWOJĄ OPINIĘ W HYDEPARKU FN - KLIKNIJ NA LINK

 



zwiń tekst



Wt, 12 luty 2013
Przepowiednia Marii Bożego Miłosierdzia z Irlandii


Po zaskakującej informacji o abdykacji Benedykta XVI jeden z naszych czytelników przypomniał przepowiednię Marii Bożego Miłosierdzia z Irlandii. Rzeczywiście warto się z nią zapoznać:  -----Original Message-----From: [...]Sent: Monday, February 11, 2013 6:12 PMTo: nautilus@nautilus.org.plSubject: abdykacja papieża Witam Jakiś czas temu przesłałem państwu treść przepowiedni Marii Bożego.......

czytaj dalej

Po zaskakującej informacji o abdykacji Benedykta XVI jeden z naszych czytelników przypomniał przepowiednię Marii Bożego Miłosierdzia z Irlandii. Rzeczywiście warto się z nią zapoznać: 


-----Original Message-----
From: [...]
Sent: Monday, February 11, 2013 6:12 PM
To:
nautilus@nautilus.org.pl
Subject: abdykacja papieża

Witam

Jakiś czas temu przesłałem państwu treść przepowiedni Marii Bożego Miłosierdzia z Irlandii. Wygląda na to, że przepowiednie się spełniają, w Oredziach była mowa o tym że Benedykt XVI zostanie usunięty ze stanowiska. Tak też stało się dzisiaj. Dla przypomnienia przesyłam treść streszczenie przepowiedni

OSTRZEŻENIE

Najbardziej istotna wiadomość to przygotowywanie nas do pewnego zdarzenia, które Jezus nazywa Ostrzeżeniem i Oświetleniem Sumień. Poprzedzą ją znaki na niebie, które każdy zauważy. Na niebie zderzą się dwie komety, każdy na świecie zobaczy to spektakularne zjawisko. Na czerwonym niebie pojawi się Krzyż Jezusa. Następnie poczujemy jakby trzęsienie ziemi, jednakże nie będzie to prawdziwe trzęsieni ziemi.


Potem każdemu z nas z osobna i w tym samym czasie ukaże się Jezus (nawet ateistą i innowiercą), który pokarze nam stan naszej duszy tak jak widzi Bóg, każdy nasz grzech. Da nam na chwilę poznać co się dzieje z człowiekiem który umiera w stanie grzechu śmiertelnego. Każdy będzie mógł osobiście przeprosić Go za swoje grzechy i każdemu, kto tylko o to poprosi zostanie to wybaczone. Niestety, dla niektórych widok stanu ich duszy będzie tak przerażający, że ich serce może tego nie wytrzymać i umrą zanim zdążą poprosić o przebaczenie, wtedy będą straceni na zawsze. Dlatego Jezus też prosi o modlitwę szczególnie za te dusze. To wydarzenie ma na celu przygotować nas na Powrót Jezusa Chrystusa, zostaniemy całkowicie oczyszczeni z grzechu.
Jezus już teraz nas przestrzega, że szybko nasi naukowcy i ci którzy zaprzedali się szatanowi , będą negować to mistyczne wydarzenie, jedni będą próbować je naukowo wytłumaczyć, inni będą twierdzić, że wszystko było urojeniem całej ziemskiej populacji.


KOŚCIÓŁ KATOLICKI

Bardzo niepokojąco zapowiada też się najbliższa przyszłość Kościoła Katolickiego, m.in. szykuje się wielka schizma. Ale od zacznę od początku. Benedykt XVI będzie pierwszym papieżem, który zostanie zmuszony do rezygnacji ze stanowiska, nowy papież, który zajmie jego miejsce, będzie zapowiadany przez Biblię, Fałszywy Prorok!! Zacznie on wprowadzać wiele zmian w kościele, tak że doprowadzi do zjednoczenia z innymi kościołami. Zmiany te nie będą jednak pochodzić od Boga i będą co raz bardziej oddalać od Boga Kościół Katolicki. Najpoważniejszym zagrożeniem będzie zniesienie Najświętszego Sakramentu, stanie to się stopniowo i prawie niezauważalnie, przez zmianę kilku słów w Liturgii Eucharystycznej, zmiana ta spowoduje, że Pan Jezus przestanie być obecny podczas mszy. Następnie zacznie się umniejszanie znaczenia tego sakramentu, powiedzą że to tylko symbol, że to tylko pamiątka. Zostaną także zniesione inne sakramenty, które z kolei zastąpią pogańskie odpowiedniki.

Doprowadzi to do wielkiego rozłamu w Kościele, ci którzy będą chcieć pozostać wierni Jezusowi, będą musieli w tajemnicy sprawować Mszę Świętą po staremu, ponieważ będzie ona zakazana. Zostanie zakazane też Pismo Święte, a każdy chrześcijanin, który nie podporządkuje się nowym zwyczajom będzie prześladowany. Biskup będzie przeciwko biskupowi, ksiądz przeciwko księdzu. Będzie to sytuacja istnie dramatyczna, bo będziemy mieli do wyboru podporządkowanie się nowemu atrakcyjnemu Kościołowi bez Chrystusa, albo pozostać wierni Jezusowi, co wiąże się z prześladowaniem. Ostatecznie Kościół Katolicki, który będzie wtedy już pustą skorupą bez Boga upadnie, a Fałszywy Prorok podporządkuje go fałszywej ogólnoświatowej religii, na czele której stanie sam Antychryst.

III WOJNA ŚWIATOWA

Pan Jezus w orędziach wyjaśnia znaczenia łamania pieczęci Apokalipsy.
Pierwsza oznacza apostazje, została już złamana, widać to bardzo wyraźnie. Mnóstwo ludzi odchodzi od Kościoła i Jezusa, w najlepszym wypadku są wierzącymi niepraktykującymi.
Druga pieczęć to III wojna światowa. Zacytuję tutaj słowa z orędzia otrzymanego 16.05.2012, gdyż słowa Jezusa najlepiej oddadzą powagę sytuacji.
„Środa, 16.05.2012, godz.03.10
Moja najdroższa, ukochana córko, muszę cię poinformować, że Trzecia Wojna Światowa jest w fazie rozwoju na świecie. Tego ranka, jak możesz zobaczyć, płyną Moje łzy.* Druga Pieczęć rozwija się, tak jak przepowiedziano Janowi Ewangeliście w Księdze Objawienia. Początek będzie w Europie. Przyczyną będzie wasz system bankowy, a Niemcy po raz kolejny zaangażowane będą w tę tragedię, jak to było w ostatnich dwóch przypadkach. Kiedy to się rozpocznie, zakończy się ratowanie gospodarki, a katastrofa dotknie Grecję z dużym negatywnym skutkiem we Francji. Środkowy Wschód będzie również zaangażowany w stan wojny z Izraelem i Iranem, a Syria odegra poważną rolę w upadku Egiptu. Moja córko, budzę cię, aby ci to powiedzieć, nie żeby cię przestraszyć, ale aby wezwać w tym czasie do wielkiej modlitwy za Europę. Z powodu wojny i braku pieniędzy znaczna część zbiorów zostanie utracona, a to doprowadzi do otwarcia Trzeciej Pieczęci, która oznacza głód.

To dlatego teraz nakłaniam wszystkie Boże dzieci, aby próbowały składować suszoną i trwałą żywność, dla wyżywienia swoich rodzin. Ważne jest, aby rozwijać własne zbiory, jeśli to możliwe.
Pamiętajcie jednak, że modlitwa może złagodzić wiele z tego cierpienia. Efektem tej wojny będzie, że Mój Kościół Katolicki na ziemi zostanie wciągnięty do jednego światowego kościoła, w imię zjednoczenia.

Ta unifikacja, albo fałszywy pokój, staną się rzeczywistością po tym, jak antychryst sprawi wrażenie wykreowania fałszywego pokoju i tak zwanego końca wojny. Ten pokojowy pakt obejmie świat zachodni, dopóki w światowe sprawy nie zostaną zaangażowane Chiny i Rosja.
Będą one stanowić zagrożenie dla „Bestii z dziesięcioma rogami “, Europy, i będą ją opanowywać dla wprowadzenia komunizmu. “Czerwony smok”, Chiny, już zdobywa silną pozycję w świecie, ze względu na swą kontrolę światowych finansów. ”Czerwony Smok” i “Niedźwiedź”, którym jest Rosja, nie kochają Boga. Są one prowadzone przez antychrysta, który jest ze Wschodu, i który ukrywa się za zamkniętymi drzwiami. Kiedy proroctwa te ujawnią się, cały świat uwierzy w te przekazy.

Wówczas nie będzie żadnych wątpliwości. Proszę, odmawiajcie tę Modlitwę Krucjaty, gdyż pomoże to osłabić wpływ tych wydarzeń. Krucjata Modlitwy (54) – Modlitwa do Ojca, aby złagodzić wpływ Trzeciej Wojny Światowej ”O Niebieski Ojcze, w Imię Twojego Umiłowanego Syna, Jezusa Chrystusa, Który ogromnie cierpiał za grzechy ludzkości, proszę pomóż nam w tych trudnych czasach, wobec których stoimy. Pomóż nam przetrwać prześladowania planowane przez zachłannych władców i tych, którzy chcą zniszczyć Twój Kościół i Twoje dzieci.
Błagamy Cię Drogi Ojcze, pomóż nam nakarmić nasze rodziny i ocal życie tych, którzy wbrew swojej woli zmuszeni będą do wojny.
Kochamy Cię Drogi Ojcze.
Błagamy Cię, pomóż nam w potrzebie.
Wybaw nas od uścisku antychrysta.
Pomóż nam przetrwać jego piętno, znamię Bestii, odmawiając przyjęcia go.
Pomóż tym, którzy Cię kochają, aby zawsze pozostali wierni Twojemu Świętemu Słowu, tak abyś Mógł obdarzyć nas łaskami dla przetrwania w ciele i duszy.
Amen.”
Moja córko, wiem, że ta wiadomość może być szokiem, ale pamiętajcie, że modlitwy oraz Modlitwa o Pieczęć Boga Żywego (nr 33)(można ją pobrać w oprawie graficznej bez opłat z www. paruzja.info) , ochronią Moich wyznawców.
Moja Reszta Kościoła, wy, Moje dzieci, przetrwacie, chociaż nie będzie to łatwe.
Będziecie prześladowani z powodu waszego Chrześcijaństwa, ale nigdy nie wyprzecie się Mnie, ani Mnie nie odrzucicie.
Po to dane wam będą Dary. Mój Dar Pieczęci Boga Żywego uczyni was niewidzialnymi dla waszych wrogów.
Odmawiajcie tę modlitwę codziennie od teraz. Trzymajcie ją przed sobą w waszych domach i dajcie ją pobłogosławić kapłanowi.
Rozpocznijcie wkrótce wasze przygotowania, ponieważ dzień negatywnych konsekwencji w Europie nie jest daleko.
Wasz Jezus ”

Z drugą pieczęcią powiązana jest trzecia, która jest na razie wstrzymywana. W wyniku działań wojennych zostaną zniszczone zbiory, co doprowadzi do ogólnoświatowego głodu. Obrazem sytuacji niechaj będzie zdanie z orędzi, że jabłko będzie droższe od samochodu!!!

ANTYCHRYST I SPISEK PRZEJĘCIA WŁADZY NAD ŚWIATEM

Wszystkie te wydarzenia, począwszy od wybuchu obecnego kryzysu ekonomicznego, przez arabską wiosnę, przez III wojnę światową i ogólnoświatowy głód, są inspirowane przez Antychrysta, który już jest na świecie i pochodzi z Bliskiego Wschodu. Na razie pozostaje w ukryciu, za kulisami wydarzeń. Gdy na Bliskim Wschodzie nastąpi eskalacja konfliktu, pojawi się człowiek, który zaprowadzi tam pokój. Będzie to człowiek niezwykle charyzmatyczny, emanujący sympatią, przyjaźnią i dobrocią, jednakże to tylko będą pozory, gdyż będzie to właśnie Antychryst. Szybko ogłosi się Mesjaszem, który powrócił by zaprowadzić na świece pokój i dobroć. Stworzy ogólnoświatowy kościół, na którego stanie czele. Wszystkie inne religie, głownie monoteistyczne, a zwłaszcza Kościół Katolicki będą prześladowanie i zakazane.
Antychryst doprowadzi do powstania światowej waluty, która umożliwi mu kontrole nad każdym krajem. Zostaną wprowadzone (oczywiście dla dobra ludzkości) powszechne szczepienia, które doprowadzą do śmierci milionów.
Najgroźniejsze jednak jest obowiązkowe noszenie chipa, który będzie znakiem Bestii (666) zapowiedzianym przez Apokalipsę. Nic nie będzie można kupić ani sprzedać bez wszczepienia sobie pod skórę chipa. Jednakże, kto się zachipuje będzie praktycznie stracony na wieczność!

POWRÓT JEZUSA I PIECZĘĆ BOGA ŻYWEGO

Cały ten koszmar zakończy triumfalny powrót Jezusa na Ziemię i Sąd Ostateczny.
Jezus obiecuje tym, którzy wytrwają przy nim życie wieczne w Nowym Raju, gdzie wszystkiego dla wszystkich będzie pod dostatkiem.

Bóg przekazał z orędziami swoją Pieczęć, wystarczy ją wydrukować, mieć przy sobie i odmawiać tą modlitwę:

„Wstań teraz i przyjmij Pieczęć Boga Żywego

Odmawiajcie tę Modlitwę Krucjaty (33), aby uznać Moją Pieczęć i przyjąć ją z miłością, radością i wdzięcznością.

O, Mój Boże, Mój kochający Ojcze,
Przyjmuję z miłością i wdzięcznością
Twoją Boską Pieczęć Ochrony.

Twoja Boskość obejmuje moje ciało i duszę na wieczność.
Chylę się w pokornym dziękczynieniu i ofiaruję Ci moją głęboką miłość i wierność, Mój ukochany Ojcze.

Błagam Cię, chroń mnie i moich bliskich tą szczególną Pieczęcią.
Ślubuję moim życiem służyć Ci na wieki.
Kocham Cię, Drogi Ojcze.
Pocieszam Cię w tych czasach, Drogi Ojcze.

Ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego Na przebłaganie za grzechy świata i dla zbawienia wszystkich Twoich dzieci. Amen.”

Temat jest bardzo rozległy, więc po więcej szczegółów, a także treść orędzi odsyłam na strony:
http://www.paruzja.info
http://ostrzezenie.wordpress.com/
http://dzieckonmp.wordpress.com/

 

 

 

 

Proroctwa Ostrzeżenia odebrane zostały przez wizjonerkę z Irlandii, mężatkę, matkę młodej rodziny, która chce być zwana Marią Bożego Miłosierdzia i twierdzi, że otrzymuje je w serii Bożego Przekazu od 9 listopada 2010, do chwili obecnej. Globalne zmiany klimatu, przewroty polityczne, Nowy Porządek Świata i ujawnienie się antychrysta, to tylko niektóre z tematów stanowiących treść tych orędzi.

Orędzia wzmacniające nauki Kościoła katolickiego w zakresie wiary i moralności przekazywane są ludzkości przez Jezusa Chrystusa w celu ponownego ewangelizowania świata, tak aby dusze mogły zostać uratowane zanim nastąpi dzień ich sądu oraz dla przygotowania ludzkości na  Powtórne Przyjście Jezusa Chrystusa.

Wizjonerka zdaje sobie sprawę, że ci, którzy twierdzą, że otrzymują wiadomości boskiej natury, muszą być traktowani z dużą ostrożnością. Akceptuje zatem w pełni, że przekazy te muszą być zbadane przez wykwalifikowanych teologów. Są one udostępnione dla Kościoła katolickiego do pełnego zbadania.

Pilność wiadomości

Przekazy ujawniane są światu szybko, ponieważ, jak mówi: “nie mamy wiele czasu, wobec rozwoju wydarzeń na świecie, a ludzie mają prawo do poznania Prawdy, aby mogli poprawić swoje życie w nadziei, że ich dusze mogą być zbawione. “

Jej rola jako wizjonerki jest bardzo jasna, gdy mówi: “Jak nakazuje Pan nasz Jezus Chrystus, mogę zostać pisarzem, ale nie jestem autorem. Autorem jest On. Zdaję sobie sprawę, że trudno jest ludziom zaakceptować autentyczność tych wiadomości, ale to dobrze. Zapewniam jednak, że miłość Jezusa Chrystusa i Jego Ojca Przedwiecznego dla każdego z nas na świecie jest czysta i głęboka. Serce pęka, gdy jest się świadkiem cierpienia Jezusa z powodu grzechów na świecie, a zwłaszcza tych, którzy nie wierzą, że Bóg istnieje. Teraz On da światu dowód podczas Ostrzeżenia – Oświetlenia sumienia, nadprzyrodzonego wydarzenia, którego świadkami będą wszyscy”.

Wizjonerka została poinstruowana przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa, aby nie analizować orędzi lub dodawać osobistych interpretacji, czy poglądów. Wiadomości mają być opublikowane dokładnie tak, jak zostały one przez nią otrzymane – bez żadnych zmian dokonanych w treści.

Przyznaje, że objawienia nie są niezbędne dla wiary w Boga. Mówi, że w tym przypadku są one dawane w celu poprawy wiary ludzi i aby pomóc im przygotować się do wydarzeń na świecie, które odnoszą się do okresu czasu poprzedzającego Przyjście Chrystusa. Podkreśla, że absolutnie nie ma pojęcia, kiedy Powtórne Przyjście nastąpi, ani że nigdy nie była podana data tego Wydarzenia.

2011 jest Rokiem Oczyszczenia na całym świecie
Globalne niepokoje, w tym wojny i trzęsienia ziemi, narastają teraz z powodu człowieka odwracającego się od wiary w Boga Ojca Wszechmogącego.
W przekazach Jezus powiedział, że Bóg, Odwieczny Ojciec nie będzie bezczynnie patrzeć jak grzech nadal potęguje się na świecie. Katastrofy ekologiczne nasilą się pod koniec 2011 roku i będą niestety odczuwalne w częściach świata, gdzie są najmniej oczekiwane. Dopiero kiedy staną się tak powszechne, że ludzie zaczną się nad tym zastanawiać, zdadzą sobie sprawę, że nie są one wynikiem zmian klimatycznych, ale że mogły powstać z ręki Boga.

Ich powodem będzie według Marii fakt, że Bóg jest zawsze miłosierny i chce dać ludziom szansę na pokutę, aby mogli wejść do nieba, zanim Jego Syn, Jezus Chrystus, przyjdzie jako Sprawiedliwy Sędzia podczas Powtórnego Przyjścia.

Przez Swoje Miłosierdzie daje światu tę Ostatnią Szansę, aby prosić o przebaczenie za grzechy, tak żeby ludzkość mogła być uratowana i wprowadzona do Nowego Raju, kiedy Niebo i Ziemia połączą się w Jedno.

Modlitwa pomoże uniknąć globalnej katastrofy, ale niestety, według wizjonerki nie ma teraz wystarczająco dużo modlitwy na świecie, więc gniew Boży ujawni się ze skutkiem natychmiastowym. Trzęsienia ziemi, tsunami, powodzie, fale upałów i erupcje wulkanów będą teraz eskalować w swej intensywności.

Ostrzeżenie

Najbardziej pilna wiadomość odnosi się do mistycznego wydarzenia, które wkrótce odbędzie się na świecie. Wydarzenie opisane przez Jezusa Chrystusa jako Ostrzeżenie i Oświetlenie Sumienia, dane będzie światu jako Największy Akt Bożego Miłosierdzia. Ostrzeżenie, cudowny Dar osobistego spotkania każdej duszy z Bogiem, poprzedzi i pomoże przygotować ludzi na Powrót Jezusa Chrystusa.  Wydarzenie to będzie doświadczane przez każdego człowieka na świecie, także dzieci w odpowiednim wieku. Będzie to tak silne przeżycie, że nikt nie będzie mógł go zignorować. Wszyscy, nawet ateiści, przekonają się, że Bóg istnieje. Każdemu objawią się jego grzechy tak, jak pojawiają się one w oczach Boga. Dar ten będzie zachęcać ludzi do ponownej oceny swojego życia i poproszenia Boga o przebaczenie. W tych burzliwych latach będzie również inspirować wiele nawróceń, zanim Jezus Chrystus powróci jako Sprawiedliwy Sędzia.

Wizjonerka mówi, że wiadomości te zostały jej ujawnione jako Księga Prawdy – ostatnia seria Bożych orędzi przekazywanych do świata przed Powtórnym Przyjściem i zostały przepowiedziane. Są boskiego pochodzenia i są dawane z czystej Miłości Boga do wszystkich Jego dzieci.

Aktualnie Maria otrzymuje duchowe przewodnictwo poprzez różne kanały wewnątrz Kościoła.

Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

 

 

 

KLIKNIJ NA LINK, ABY SKOMENTOWAĆ TEKST NA HYDEPARK FN 



zwiń tekst



Nie, 10 luty 2013
Powrót 'ducha dziadka'


Historia dotyczy sytuacji, w której osoba "po tamtej stronie" dała znak żyjącym. [...] Rok temu w styczniu zmarł mój dziadek, było to dla całej rodziny ogromne przeżycie, ponieważ dziadek czuł się dobrze i nic nie wskazywało na to, że miałby umierać. Ale stało się jak się stało...Dzień po pogrzebie siedzieliśmy wraz z babcią, moim bratem, mamą i bratem ciotecznym przy .......

czytaj dalej

Historia dotyczy sytuacji, w której osoba "po tamtej stronie" dała znak żyjącym.
 
[...] Rok temu w styczniu zmarł mój dziadek, było to dla całej rodziny ogromne przeżycie, ponieważ dziadek czuł się dobrze i nic nie wskazywało na to, że miałby umierać. Ale stało się jak się stało...
Dzień po pogrzebie siedzieliśmy wraz z babcią, moim bratem, mamą i bratem ciotecznym przy obiedzie, w mieszkaniu babci i dziadka. Jedząc usłyszeliśmy jak ktoś naciska klamkę, otworzyły się drzwi (charakterystycznie skrzypnęły) i uderzyły o szafę, która znajduje się za drzwiami. A potem się zamknęły, również słyszeliśmy jak klamka jest naciskana. Czekaliśmy na wizytę cioci,która miała do nas dojechać ale kiedy nikt nie pojawiał się w kuchni wyszłam na korytarz sprawdzić czy ktoś przyszedł. Nikogo nie było, poczułam jedynie dziwny chłód , ale nie na całym ciele, tylko na samej twarzy. Babcia od razu powiedziała, że dziadek przyszedł na obiad. 
Gdyby nie to, że nie tylko ja to słyszałam to chyba myślałabym, że coś mi się wydawało. Później wielokrotnie będąc w mieszkaniu u babci czułam obecność dziadka, ale nie przeraża mnie to, zbyt mocno za nim tęsknię aby się bać. Babcia nie raz też mówiła, że w nocy słyszy jakby ktoś chodził po domu, jakby słyszała dziadka, który lubił wstać bardzo wcześnie i krzątać się po kuchni.
Wspominam o tym, ponieważ babcia ostatnio miała dziwne zdarzenie. Zeszła do piwnicy, w której znajduje się piec od centralnego ogrzewania ( w załączniku wysyłam rysunek, który ma nieco zobrazować jak wygląda to pomieszczenie). Po otwarciu drzwi do piwnicy przed babcią nagle spadły z góry 3 metalowe rurki, około 50 cm długości. Nad drzwiami nie ma żadnej półki, ponieważ sięgają one do samego sufitu- są do zwykłe drewniane drzwi. Rurki leżały wcześniej na ścianie po lewej stronie, były przystawione puszkami po farbach, w których znajdowały się zapałki, śrubki itd. Nie jest możliwe, aby rurki w jakikolwiek sposób spadły z półki, gdyż puszki stojące na całej długości półki były nienaruszone. 

Pozdrawiam,
Olga 

Ps. jestem Waszą stałą czytelniczką i cieszę się, że istnieje taki portal jak Nautilus,tak trzymajcie! 
Szkoda tylko, że przez internetowych trolli nie możecie opisać niektórych historii, które mogłoby mieć ogromne znaczenie dla ludzi zainteresowanych zjawiskami, którymi się zajmujecie.

Poniżej rysunek zamieszczony do tekstu:
 
 


zwiń tekst



Wt, 5 luty 2013
Niezwykła wizja na łożu smierci


Historia z cyklu "wizje na łożu śmierci". Jednak bardzo nietypowa, nawet nie mamy żadnej podobnej w naszym Archiwum.    Witam! Mam na imię Ewelina, chciałam opisać Wam historię, do dziś wydaje mi się nieprawdopodobna. A jednak. Zdarzyło się to niespełna rok temu. Mój ojciec bardzo długo chorował na raka gardła ,bardzo się męczył i bywały dni gdy w ogóle nie.......

czytaj dalej

Historia z cyklu "wizje na łożu śmierci". Jednak bardzo nietypowa, nawet nie mamy żadnej podobnej w naszym Archiwum. 

 

Witam!
 Mam na imię Ewelina, chciałam opisać Wam historię, do dziś wydaje mi się nieprawdopodobna. A jednak. Zdarzyło się to niespełna rok temu. Mój ojciec bardzo długo chorował na raka gardła ,bardzo się męczył i bywały dni gdy w ogóle nie mówił albo nie można go było zrozumieć. Pewnego ranka obudził się i ostatkiem sił poprosił o pomoc gdyż brakowało mu tchu. Wiedząc ze w tej sytuacji sama mu nie pomogę wezwałam pogotowie. Lekarze uspokoili serce i odjechali gdyż ojciec nie chciał jechać do szpitala .W tym momencie poszedł spać .W domu panowała dziwna atmosfera ,ja cały czas nadsłuchiwałam czy ojciec jeszcze oddycha. W pewnym momencie zawołał mnie i poprosił żebym mu podała biała kurtkę w której wczoraj był w mieście (od ponad 6 mies leżał w łóżku).Zaczęłam mu tłumaczyć ze nie ma żadnej białej kurtki i on nigdzie nie wychodził,ale zdziwiło mnie zachowanie ojca ,mówił  wyraźnie i sam podniósł się z łóżka ,gestykulował i wręcz domagał się bardzo zdenerwowanym głosem żebym dala mu ta kurtkę.Ja zapytałam co w niej jest ważnego ze tak bardzo mu zależy ,on odparł ze tam w środku jest taki biały owoc i on go musi mieć .Znowu chciałam mu wytłumaczyć ze mu się wydaje i odparłam ze ten owoc pewnie ktoś zjadł.Na te słowa ojciec zadygotał mówiąc ze to trucizna ze niewolno go ruszać ze nie wolno go było przekrawać na pół. W tym momencie ja już się wystrarszyłam tym zachowaniem ,wiem ze ludzie na łożu śmierci maja różne wizje .Zadzwoniłam na pogotowie ,ojciec zmarł za 10 minut.
Długo się zastanawialiśmy co to było ten owoc ,którego nie można przekroić na pół. Doszliśmy do wniosku ze ojciec chciał nam powiedzieć ze owoc to dom którego nie wolno podzielić .(a mieliśmy kłopoty   z podziałem domu) Czy  rzeczywiście w ten mistyczny sposób ojciec na łożu śmierci dal na znak żeby walczyć o to co nasze? Pozdrawiam całą Załogę !



zwiń tekst



Pon, 28 styczeń 2013
Trzy historie o duchach


Tym razem trzy historie opisane przez czytelnika Piotra, które usłyszał os swojej mamy. Zwłaszcza pierwsza jest bardzo ciekawa i z pewnością dotyczy ducha. Często się bowiem zdarza, że osoba umierająca potrafi pokazać się innym osobom w oknie domu, gdzie właśnie dobiega "kresu swojej wędrówki". To: Fundacja NautilusSubject: Duchy. Witam, Zgodnie z obietnicą przesyłam państwu.......

czytaj dalej

Tym razem trzy historie opisane przez czytelnika Piotra, które usłyszał os swojej mamy. Zwłaszcza pierwsza jest bardzo ciekawa i z pewnością dotyczy ducha. Często się bowiem zdarza, że osoba umierająca potrafi pokazać się innym osobom w oknie domu, gdzie właśnie dobiega "kresu swojej wędrówki".


To: Fundacja Nautilus
Subject: Duchy.

Witam,

Zgodnie z obietnicą przesyłam państwu opisy 3 sytuacji,może przydadzą się wam do tych waszych archiwów.Niestety,nie udało mi się przekonać mamy do opisania czegokolwiek,więc poniższe sytuacje opierają się na tym,co zdąrzyłem zapamiętać:

-Kilkanaście lat temu. Dzień,jasno. Mama patrzy przez okno, widzi sąsiada, macha mu,on się uśmiecha. Gdzie haczyk?  Na drugi dzień dowiedziała się, że kiedy widziała sąsiada, on akurat leżał w łóżku i umierał, właściwie był już martwy.

-20 lat temu.Góry.Moja mama jest w małym domku,razem z bratem i przyjaciółką.Domek należał do chyba niedawno zmarłej babci owej przyjaciółki.Noc.Moja mama budzi się przed sobą ma starą,sztywną,pomarszczoną ludzką dłoń.Niestety,nie spojrzała na twarz owej osoby,była tak przerażona,że zesztywniała,uprzednio nakrywając głowę kołdrą.Byli tylko we troje.

-I ostatnia sytuacja, ok. rok temu.Mama śpi, widzi przed sobą czarne, dymowate smugi. Po chwli jedna z owych smug rzuca się na mamę, zaczyna ją dusić, smugi znikają. Można by powiedzieć,że to sen,ale:
                                                     -mama nie pamięta momentu przebudzenia ze snu

                                                    -gdy smugi zniknęły poczuła silny ucisk na ciele, miała problemy z
                                                       oddychaniem

Mam nadzieję, że te opisy się państwu przydadzą. Pozdrawiam, Piotr  



zwiń tekst



Nie, 27 styczeń 2013
Drzewo, które uległo rozdwojeniu? Zaskakująca relacja i dziwna wizja.


Trudno cokolwiek powiedzieć na temat tej relacji, gdyż nie mamy żadnego "odpowiednika" w naszym archiwum. Czy to było jedynie złudzenie? Czy można to wytłumaczyć na przykład chwilowym układem "cieni" na drzewie? Oczywiście można, ale historia ta idealnie nadaje się do naszego działu "XXI PIĘTRO". Oto relacja:  Owe zdarzenie miało miejsce niecałe 3 lata temu.......

czytaj dalej

Trudno cokolwiek powiedzieć na temat tej relacji, gdyż nie mamy żadnego "odpowiednika" w naszym archiwum. Czy to było jedynie złudzenie? Czy można to wytłumaczyć na przykład chwilowym układem "cieni" na drzewie? Oczywiście można, ale historia ta idealnie nadaje się do naszego działu "XXI PIĘTRO". Oto relacja: 

Owe zdarzenie miało miejsce niecałe 3 lata temu. Późnym letnim wieczorem, stałam z kolegą przy drodze koło mojego domu.
Nagle moją uwagę przykuło drzewo (jesion) a właściwie to co się z nim stało. Drzewo to rośnie przy drodze od kiedy tylko pamiętam. I nigdy nie budziło we mnie tylu emocji... Patrząc na nie dostrzegłam, że jest rozdwojone. Dolna część drzewa , czyli jego pień tkwił pierwotnie w ziemi , lecz od połowy jego wysokości ( kawałek pnia i korona) były oddzielone od reszty. Czyli cała korona drzewa unosiła się nad pniem na ok. 0.5 m...
Stałam jak wryta... i ciężko było mi wyjść z podziwu nad tym co widzę. Czułam lekki paraliż nóg i karku... Kolega zauważył, że patrzę na drzewo i zapytał " co się tak tam patrzę" nie powiedziałam mu o co chodzi , bo pewnie by się śmiał... Dziwne jest to , że on nie dostrzegł w tym drzewie tego co ja... Ostatnio często zastanawiam się nad tym czemu spotkało mnie już tyle dziwnych wydarzeń , na które nie mogę znaleźć żadnych sensownych odpowiedzi... Czy dużo osób tak ma ? A może jesteśmy "tymi wybranymi" mamy jakieś nadprzyrodzone zdolności o których nie mamy żadnego pojęcia... których nie potrafimy wykorzystać ? Jak myślicie ?

PS. Do wiadomości dołączam grafikę drzewa. Chcę zobrazować Wam to co widziałam. To naprawdę nie jest normalne...

JESION - w mitach i legendach przedstawiany jest jako drzewo obdarzone mocą magiczną.



zwiń tekst



Sob, 19 styczeń 2013
Relacja o obserwacji "Czarnego helikoptera" na początku lat 80-tych


Czarne helikoptery od dawna są łączone ze zjawiskiem UFO. Ta relacja jest szczególna, bo dotyczy czasów, kiedy tego typu maszyn w Polsce nie było. Miała bowiem miejsce na początku lat 80-tych.    To: Fundacja NautilusSubject: czarny helikopterImportance: High Witam !  Jakiś czas temu czytałem na stronie Internetowej Fundacji posty nt. tzw. czarnych helikopter&.......

czytaj dalej

Czarne helikoptery od dawna są łączone ze zjawiskiem UFO. Ta relacja jest szczególna, bo dotyczy czasów, kiedy tego typu maszyn w Polsce nie było. Miała bowiem miejsce na początku lat 80-tych. 

 

To: Fundacja Nautilus
Subject: czarny helikopter
Importance: High

Witam !
 
Jakiś czas temu czytałem na stronie Internetowej Fundacji posty nt. tzw. czarnych helikopterów. Skojarzyłem sobie, że mnie też to kiedyś dawno temu się trafiło. Nie wiem, na ile moja opowieść się Państwu przyda, ale chciałbym w kilku słowach opisać to, co się zdarzyło ponad 30 lat temu. To zdarzyło się naprawdę i często do mnie wraca ta myśl, co mnie spotkało.  To było gdzieś na początku lat 80-tych. Prawdopodobnie 1980 lub 1981 rok. Mieszkałem wtedy w małym miasteczku w dawnym województwie bydgoskim. Otóż to się zdarzyło jesienią. Być może  był to późny październik lub wczesny listopad, bo pamiętam, że liście z drzew jeszcze opadały. To był dzień powszedni. Ojciec był w pracy, mama robiła obiad w kuchni, a mała wówczas siostra spała w sąsiednim pokoju. Pamiętam, że dzień ten był bardzo szary i ponury. Było bardzo wietrznie oraz pochmurnie. Kiedy skończyłem bawić się zabawkami, to lubiłem zawsze podchodzić do okna i popatrzeć, co się dzieje na dworzu. Ze swojego pokoju miałem widok na panoramę miasta, na dworzec kolejowy oraz na centrum miasta oraz osiedle domków jednorodzinnych. I tego dnia patrząc w okno zauważyłem, w pierwszej chwili  że pojawiły się samoloty. Myślałem, że w mieście pojawiło się wojsko, które często pojawiało się podczas festynów. Później, jak rozmawiałem wiele lat później z Rodzicami, powiedzieli mi, że raczej większych zgrupowań wojska w miejscowości, w której mieszkałem nie było. No może poza pojedynczymi transporterami w stanie wojennym oraz łazikami i ciężarówkami “Star”. Wracając do tych samolotów, to okazało się, ze były to helikoptery. One krążyły nad okolicą, w której mieszkałem, tak jakby czegoś szukały lub obserwowały. Były to dwa helikoptery, kształtem bardzo podobne, do ówczesnych, radzieckich śmigłowców typu Mi2. Coraz bliżej zaczęły krążyć nad moim domem. I wtedy zauważyłem, że jeden z nich odłączył się od tego drugiego i zbliżył się bardzo blisko do mojego domu. Przez okno zobaczyłem, że ten śmigłowiec ma po bokach ciemne szyby, cały jest czarny (lub szary), bez żadnego oznakowania. Tylko widziałem dwóch pilotów, którzy byli ubrani w mundury. Ich twarzy już nie pamiętam. Helikopter cały czas był wysokości mojego okna i stał nieruchomo w powietrzu. Miałem wrażenie, że byłem obserwowany. Na początku bardzo mnie to bawiło. Byłem wtedy mały i lubiłem popatrzeć w tamtych na wojskowy sprzęt, co sprawiało mi wielką frajdę. Po pewnej chwili helikopter ruszył do przodu i nagle obrócił się bokiem. Wtedy już przestałem się śmiać i zacząłem się bać. Z helikoptera jakimś cudem otworzyły się boczne drzwi, których nie było wcześniej widać i ktoś lub to coś błysnęło we mnie jakimś potężnym światłem, aż oślepłem. Zacząłem płakać i pobiegłem do mamy. Mówiłem wtedy: “Mamo, ktoś mnie oślepił światłem !”. Moja mama niezbyt się przejęła tym zdarzeniem, bo pomyślała, że może upadłem i nabiłem sobie guza. Po jakimś czasie, uspokoiłem się i wróciłem do swojego pokoju. Helikopterów już na niebie nie było. Obecnie już nie mieszkam w tej miejscowości. Czasem mi te dziwne wspomnienia, jakby przez mgłę wracają. Nie umiem tego wytłumaczyć, co to tak naprawdę było. Ówcześni sąsiedzi w ogóle nie przypominali sobie, aby helikoptery były kiedykolwiek nad osiedlem, w  którym wtedy mieszkałem. 
 
Z poważaniem
[..]
[imię, nazwisko, adres e-mail do wiadomości Redakcji]
 
                                                         



zwiń tekst



Nowsze Nowsze
Strona 1 / 1
Starsze Starsze

szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Zebrany przez FN materiał z Polski i ze świata mówi wyraźnie - zbliża się moment oficjalnego "Kontaktu". Wiadomo, że obce cywilizacje nas dyskretnie obserwują, prowadzą badania, monitorują. Będzie jednak moment, kiedy ich obecność stanie się informacją równie oczywistą jak to, że... istnieje Antarktyda. Jak będzie wyglądał ten kontakt? Co wie na ten temat FN? O tym podczas multimedialnego czatu - jego data zostanie podana wkrótce!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Dlaczego Fundacja Nautilus planuje wyprawę w wysokie góry na południu Chin? Dlaczego była na greckiej wyspie Naxos? Dlaczego zamierzamy wykorzystać miejsce leżące 300 metrów od Wielkiej Piramidzie w Gizie?! Powodem jest PROJEKT KONTAKT. Jesteśmy przekonani, że podróżnicy w czasie (ludzie z przyszłości) chcą nawiązać z nami kontakt w jednej, dość ważnej dla ludzkości sprawie. Aby zrozumieć sens PROJEKTU KONTAKT należy znaleźć ikonkę KAJUTA ZAŁOGI, a następnie przeczytać najnowszy wpis w TAJNYM ARCHIWUM FN. Uwaga, aby przeczytać tekst, trzeba być zalogowanym w systemie okrętu Nautilus! [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 12 luty 2017 | Panie Robercie, a jaki ma pan dowód na to, że to całe UFO istnieje?! – to zabawne pytanie zadawane jest mi z regularnością pojawiania się trębacza na wieży mariackiej kościoła Najświętszej Marii Panny w Krakowie. Już dawno zamiast odpowiadać po prostu się uśmiecham, macham ręką i ucinam temat.

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621


2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.