Dziś jest:
Piątek, 20 styczeń 2017

We Will Eradicate Radical Islamic Terrorism (tłum. wytępimy islamski radykalny terroryzm)
/Donald Trump podczas inauguracji 20 stycznia 2017/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim


(wymagane)

Twój email lub telefon


(wymagane)

Treść wiadomości:


(wpisz tutaj wiadomość, którą chcesz wysłać do FN)

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




Sob, 8 październik 2016
To pewne: szczątki znalezione na Mauritiusie pochodzą z zaginionego boeinga Malaysia Airlines


Tajemnicze szczątki samolotu które znaleziono w kwietniu br. na Mauritiusie to fragmenty maszyny MH370. Władze potwierdzają: Fragmenty należały do malezyjskiego boeinga. Maszyna zaginęła w marcu 2014 roku. Na jej pokładzie było 239 osób. W marcu 2016 australijskie władze przekazały, że szczątki znalezione na Mauritiusie "niemal na pewno" pochodzą z malezyjskiej maszyny. Teraz tę teorię potwierdzili.......

czytaj dalej

Tajemnicze szczątki samolotu które znaleziono w kwietniu br. na Mauritiusie to fragmenty maszyny MH370. Władze potwierdzają: Fragmenty należały do malezyjskiego boeinga. Maszyna zaginęła w marcu 2014 roku. Na jej pokładzie było 239 osób.


W marcu 2016 australijskie władze przekazały, że szczątki znalezione na Mauritiusie "niemal na pewno" pochodzą z malezyjskiej maszyny. Teraz tę teorię potwierdzili analitycy z australijskiego urzędu ds. bezpieczeństwa - eksperci stwierdzili, że fragmenty maszyny odpowiadały krawędzi spływu skrzydła samolotu. Wcześniej - wlipcu 2015 roku - na wyspie Reunion na Oceanie Indyjskim znaleziono też fragment skrzydła pochodzący z zaginionego boeinga. Kolejne szczątki odkryto na wyspie Pemba na wybrzeżu Tanzanii.


Boeing 777 należący do Malaysia Airlines zaginął 8 marca 2014 roku podczas lotu, oznaczonego MH370, z Kuala Lumpur do Pekinu. Na pokładzie było 239 osób, głównie Chińczycy. Eksperci przypuszczają, że maszyna spadła do Oceanu Indyjskiego, prawdopodobnie na zachód od Australii, gdy skończyło się paliwo. Lot MH370 to jedna z największych zagadek w dziejach lotnictwa. Samolot zniknął z radarów niedługo po starcie. Dane satelitarne wskazują, że zmienił kurs i leciał na południe. Podwodne poszukiwania szczątków maszyny pochłonęły już prawie 135 milionów dolarów. To najbardziej kosztowna operacja tego typu w historii lotnictwa. 




zwiń tekst



Pt, 10 czerwiec 2016
Samobójstwo i odgłosy łańcuchów


Dzień dobry, Około 3 lat temu, do mojego pokoju wszedł zapłakany starszy brat i poinformował, że jego przyszły teść targnął się na swoje życie w stodole nieopodal domu. Dzwoniła do brata jego narzeczona. W momencie służyłem pomocą i ruszyłem samochodem wraz z bratem po moją przyszłą bratową za granicę, gdyż tam przebywała. Dzień wcześniej lub dwa wyjechała z domu. Z opowiadań brata wiedziałem, że.......

czytaj dalej

Dzień dobry, Około 3 lat temu, do mojego pokoju wszedł zapłakany starszy brat i poinformował, że jego przyszły teść targnął się na swoje życie w stodole nieopodal domu. Dzwoniła do brata jego narzeczona. W momencie służyłem pomocą i ruszyłem samochodem wraz z bratem po moją przyszłą bratową za granicę, gdyż tam przebywała. Dzień wcześniej lub dwa wyjechała z domu.
Z opowiadań brata wiedziałem, że już wcześniej jego przyszły teść próbował targnąć się na życie.
I dziś bratowa opowiedziała, że przez około tydzień przed swoim wyjazdem codziennie (nie powiedziała i nie pytałem o jakiej porze dnia lub nocy) słyszała hałas wywoływany przez jakieś łańcuchy. Mają psa, który jest przypięty łańcuchem, ale ogniwa są niewielkie i nie wywołuje taki łańcuch ostrego, hałaśliwego dźwięku.
Według mnie jest to potwierdzenie tez, iż zło czyha na zbłąkane dusze.

Znam też inną historię osoby, która słyszałem od ciotki. Dana osoba chciała popełnić samobójstwo. Była to kobieta trochę opóźniona w rozwoju w stosunku do rówieśników, o mniejszej inteligencji, ale nie upośledzona, pracowała, miała przyjaciółki.
Pewnego dnia znajomy znalazł ją nieprzytomną, po próbie samobójczej (sznur wokół szyi), przeżyła.
Po tym wydarzeniu stwierdziła, że już nigdy tego nie zrobi. Opowiadała, że jak założyła pętle, to pojawiły się "diabły" i widłami ją tak straszyły, żeby straciła równowagę itd.
Od razu dziwne wizje powiązane zostały z opóźnieniem umysłowym, bądź z "niedotleniami mózgu itp". Jednak przybliżyłem najbliższym w dwóch zdaniach Państwa pogląd, iż wszystkie wielkie religia przestrzegają przez samobójstwem.

Pozdrawiam



zwiń tekst



Pt, 10 czerwiec 2016
Filmy pokazujące ludzi-widma i teleportacje czy... zwykłe oszustwa?


Od czasów rosnącej popularności serwisu youtube pojawia się tysiące przeróżnych filmów, które są uznawane za mniej lub bardziej zręczne oszustwa i mistyfikacje, choć zawsze pozostaje ten margines niepewności, czy przypadkiem któryś z tych filmów nie pokazuje prawdziwego wydarzenia? Tak właśnie jest z tzw. przypadkami pojawienia się i znikania fantomów w postaci ludzi czy samochodów. Wątek ten pojawił.......

czytaj dalej

Od czasów rosnącej popularności serwisu youtube pojawia się tysiące przeróżnych filmów, które są uznawane za mniej lub bardziej zręczne oszustwa i mistyfikacje, choć zawsze pozostaje ten margines niepewności, czy przypadkiem któryś z tych filmów nie pokazuje prawdziwego wydarzenia? Tak właśnie jest z tzw. przypadkami pojawienia się i znikania fantomów w postaci ludzi czy samochodów. Wątek ten pojawił się w korespondencji do FN w sprawie filmów zawierających rzekome "teleportacje". Nasz czytelnik zwrócił uwagę na inną rzecz, na datę...

[...] zobaczcie ciekawostkę w tym pierwszym. Tam w lewym górnym rogu zmienia sie data na 3 lata pózniej i wraca.


 



zwiń tekst



Pon, 6 czerwiec 2016
Czy otwarcie tunelu w Szwajcarii miało podtekst... satanistyczny?!


Uwagę miłośników "teorii spiskowych" przykuło otwarcie najdłuższego tunelu świata . Budowie gigantycznego tunelu początkowo sprzeciwiał się rząd i parlament Szwajcarii. Dlaczego? O tym za chwilę.Prezydent Szwajcarii Johann Schneider-Ammann w niemieckojęzycznym mieście Erstfeld, przy północnym wjeździe do tunelu, nazwał otwarcie tej trasy "gigantycznym krokiem dla Szwajcarii, ale też dla naszych.......

czytaj dalej

Uwagę miłośników "teorii spiskowych" przykuło otwarcie najdłuższego tunelu świata . Budowie gigantycznego tunelu początkowo sprzeciwiał się rząd i parlament Szwajcarii. Dlaczego? O tym za chwilę.

Prezydent Szwajcarii Johann Schneider-Ammann w niemieckojęzycznym mieście Erstfeld, przy północnym wjeździe do tunelu, nazwał otwarcie tej trasy "gigantycznym krokiem dla Szwajcarii, ale też dla naszych sąsiadów i reszty kontynentu". Po południowej stronie tunelu, we włoskojęzycznym Bodio, przemówienie wygłosiła minister transportu Doris Leuthard.

Następnie do tunelu z dwóch przeciwnych stron wjechały dwa pociągi, wiozące po kilkuset gości, zwycięzców loterii biletowej, w której udział wzięło ok. 130 tys. osób.

Na uroczystościach związanych z oficjalnym otwarciem tunelu obecni będą kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Francji Francois Hollande, premier Włoch Matteo Renzi, kanclerz Austrii Christian Kern i szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

I tu właśnie pojawia się wątek "elementów satanistycznych", które w uroczystości otwarcia uświetnionej przez zespół tancerzy dostrzegli miłośnicy teorii spiskowych.

NADAWCA: satanistyczny rytuał podczas otwarcia tunelu Gothard
WYSŁANO: 2016-06-05 17:51:15
==================================

[KONTAKT] http://www.conspiracyclub.co/2016/06/04/demon-ritual/
- proszę obejrzec film z ceremonii otwarcia. Obecna była kanclerz Merkel, prezydent Francji i prezydent Szwajcarii.
szokujące show!




Nowy, główny tunel Świętego Gotarda (Gotthard Base Tunnel) ma 57,1 km długości, a w najgłębszym miejscu - 2,3 km. Budowa pochłonęła ok. 12 mld dolarów i była częścią wartego 23 mld USD projektu mającego na celu przyspieszenie ruchu kolejowego - zarówno pasażerskiego jak i towarowego - przez Alpy szwajcarskie.

Ten projekt kolejowy na gigantyczną skalę, który ma przyspieszyć ruch kolejowy przez Alpy, Szwajcarzy poparli na początku lat 90. w kilku wiążących referendach, mimo sprzeciwu rządu i parlamentu. Koniec prac - m.in. budowę tunelu Cereti i renowację innych tuneli - zaplanowano na 2020 rok. Budowa jest finansowana z podatku VAT i podatków paliwowych, opłat drogowych za pojazdy ciężarowe i pożyczek państwowych, które mają zostać spłacone w ciągu dekady.



zwiń tekst

komentarzy: 1



Nie, 5 czerwiec 2016
Niezrozumiałe zachowania pszczół


[opis czytelnika] Na pierwsze doniesienie o oblepieniu przez pszczoły samochodu nie zrwróciłem szczególnej uwagi, internauci tłumaczyli że pewnie królowa dostała się do samochodu i nie mogła wydostać dlatego taki efekt. Ale drugi przypadek w Niemczech może być zastanawiający, rój owadów obsiadł rower, jeżeli w pierwszym przypadku wytłumaczenie - o zakleszczowanej Królowej, jest sensowne, to w drugim.......

czytaj dalej

[opis czytelnika] Na pierwsze doniesienie o oblepieniu przez pszczoły samochodu nie zrwróciłem szczególnej uwagi, internauci tłumaczyli że pewnie królowa dostała się do samochodu i nie mogła wydostać dlatego taki efekt.

Ale drugi przypadek w Niemczech może być zastanawiający, rój owadów obsiadł rower, jeżeli w pierwszym przypadku wytłumaczenie - o zakleszczowanej Królowej, jest sensowne, to w drugim może już być mało prawdopodobne. To są tylko dwa przypadki które trafiły do mediów, czyli z natury rzeczy musi ich być więcej.

 http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/roj-pszczol-okupowal-bagaznik-samochodu,203439,1,0.html

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,W-srodku-Berlina-pszczoly-obsiadly-rower-i-wywolaly-panike-Taka-ilosc-owadow-wystraszylaby-kazdego,wid,18354555,wiadomosc.html?ticaid=11722a

Pozdrawiam T.T.




zwiń tekst

komentarzy: 2



Nie, 5 czerwiec 2016
Pechowe mieszkanie, atak nocnej zmory i samobójstwo.


[XXI PIĘTRO] To może ja opiszę moją historię... To było w okolicach 2006 roku - studiowałem filologię. Mieszkałem z kolegą w wynajętym pokoju w Nowej Hucie i słuchałem dużo "ciężkiej" muzyki. Ze względu na temat pracy magisterskiej czytałem wcześniej trochę o okultyzmie - chodziło o to, żeby ogólnie orientować się i później nie "chlapnąć" jakiegoś głupstwa przy obronie pracy. Otóż pewnego późnego.......

czytaj dalej

[XXI PIĘTRO] To może ja opiszę moją historię... To było w okolicach 2006 roku - studiowałem filologię. Mieszkałem z kolegą w wynajętym pokoju w Nowej Hucie i słuchałem dużo "ciężkiej" muzyki. Ze względu na temat pracy magisterskiej czytałem wcześniej trochę o okultyzmie - chodziło o to, żeby ogólnie orientować się i później nie "chlapnąć" jakiegoś głupstwa przy obronie pracy.

Otóż pewnego późnego wieczoru zimą w okolicy Bożego Narodzenia słuchałem płyty (to pamiętam bardzo dobrze): My Dying Bride - Turn loose the swans i zasnąłem. W środku nocy przeżyłem przerażający paraliż senny. Do mojego pokoju prowadziły przeszklone drzwi, przez które weszła czarna kobieca postać. Pamiętam, że czułem jak się zbliża do mnie, a ja nie byłem w stanie się poruszyć. Miałem świadomość, że bardzo źle się to skończy. Próbowałem się wyrwać z tego stanu zanim "to" będzie przy mnie. Zacząłem się wtedy modlić w myślach -i szczękać zębami (tylko ustami mogłem poruszać). Po chwili jakoś się chyba oswobodziłem. Pamiętam, że później przez całą noc nie zgasiłem światła (choć raczej lękliwy nie jestem). Zdałem sobie sprawę, że leżałem na plecach.

Jak się okazało, historia miała (przynajmniej mnie się tak wydaje) jeszcze bardziej przerażający finał... Kilka dni później wyjechałem do domu rodziców. Mój współlokator, którego znałem od dzieciństwa, również wyjechał do siebie. W następną niedzielę rano do domu moich rodziców przyszedł jego ojciec i poinformował nas, że P. popełnił samobójstwo. Nie będę pisał co przeżywała jego rodzina... Ja po tym zdarzeniu postanowiłem się wyprowadzić z tego wynajmowanego mieszkania. Jak dowiedziałem się później, matka mojego kolegi znalazła w jego pokoju kilka książek o bezsenności.

Właściciel, od którego wynajmowałem pokój, mówił że mieszkała tam jego niedawno zmarła krewna.
Być może ma to jakiś związek z całym tym zdarzeniem. Być może muzyka pomogła się na coś "otworzyć" - tak sobie sam tłumaczę to zdarzenie. Być może śmierć kolegi nie była również przypadkowa. Nie słucham już takich płyt od tamtego czasu. Nie chcę się "otwierać". Do dziś czuję przerażenie gdy myślę o tym wszystkim. Do dziś miewam okresy obniżonego nastroju i czasami czuję, że prześladuje mnie bardziej niż przypadkowy pech - więc ślad pozostał i we mnie.
Zdaję sobie sprawę, że może to wszystko wydawać się niedorzeczne, ale to zdarzyło się naprawdę.

Pozdrawiam.
M.



zwiń tekst



Nie, 5 czerwiec 2016
Przelot tajemniczego obiektu UFO podczas wywiadu z Lechem Chacińskim?


[KONTAKT] Witam serdecznie Kapitana oraz całą Załogę Nautilusa. Jestem wielbicielem Waszej pracy oraz wszelkich związanych z nią artykułów, wywiadów, materiałów. Dziękuję, to naprawdę fascynujące. Krótko chcę tylko zasygnalizować, chociaż być może Państwo o tym wiedzą, gdyż materiał jest dostępny na YouTube, a dodatkowo dotyczy Pana Lecha Chacińskiego, iż w materiale ujęty jest przelot niezidentyfikowanego.......

czytaj dalej

[KONTAKT] Witam serdecznie Kapitana oraz całą Załogę Nautilusa. Jestem wielbicielem Waszej pracy oraz wszelkich związanych z nią artykułów, wywiadów, materiałów. Dziękuję, to naprawdę fascynujące.

Krótko chcę tylko zasygnalizować, chociaż być może Państwo o tym wiedzą, gdyż materiał jest dostępny na YouTube, a dodatkowo dotyczy Pana Lecha Chacińskiego, iż w materiale ujęty jest przelot niezidentyfikowanego obiektu. Poniżej podaję link:



W kontekście kontaktu Pana Lecha oraz okrągłej rocznicy, jestem przekonany, że to nie przypadek, "oni" dokładnie wiedzieli o wystąpieniu i prawdopodobnie chcieli, aby Pan Lech odzyskał dobre imię, zasygnalizowali, że wciąż są wokół niego, że Pan Lech mówi prawdę. Taka jest moja opinia, chociaż niestety wciąż są głosy, delikatnie mówiąc, braku zrozumienia.

Jestem ciekaw, czy Pan Lech o tym wie i jeśli nie, to bardzo prosiłbym Pana Roberta lub załogantów o poinformowanie Pana Lecha, gdyż może to dodać panu Lechowi wiary w siebie, ludzi oraz siły do dalszej egzystencji w świadomości swego doznania.

Myślę, że to bardzo ważne dla Pana Lecha. Proszę go pozdrowić i powiedzieć, że nie wszyscy się "podśmiewają i dodać, że słuchając Pana Lecha, ja dokładnie wiem, dlaczego został wybrany, bo jest zwyczajnie dobry i wrażliwy.

Pragnę jeszcze zwrócić uwagę, iż nie wiem, czy nagranie nie jest "wzbogacone" o obiekt, ale Państwo to stwierdzą. Ja jeszcze raz podkreślam, iż jestem głęboko przekonany, że to nie może być przypadek. Nigdy nie jest, co udowodnił Pan Robert nie raz na bazie swych doświadczeń. W tej sytuacji minęło zaledwie dziesięć lat.

Pozdrawiam serdecznie,
Dominik [dane do wiad. FN]



zwiń tekst



Nie, 5 czerwiec 2016
Fantastyczne opowieści dzieci o poprzednich wcieleniach przed obecnym życiem.


Nasz czytelnik zawiadomił pokład okrętu Nautilus o ciekawym "śladzie reinkarnacji dzieci" w banalnym tekście gazetowym o tym, co lubią opowiadać dzieci zdumionym rodzicom. [KONTAKT] http://joemonster.org/art/23577/Jak_dzieci_strasza_swoich_rodzicow Warto przeczytać w połowie strony ciekawy fakt o wspomnienia poprzedniego wcielenia Pozdrawiam Pawel I rzeczywiście: dwa przypadki przytoczonych niezwykłych.......

czytaj dalej

Nasz czytelnik zawiadomił pokład okrętu Nautilus o ciekawym "śladzie reinkarnacji dzieci" w banalnym tekście gazetowym o tym, co lubią opowiadać dzieci zdumionym rodzicom.

[KONTAKT] http://joemonster.org/art/23577/Jak_dzieci_strasza_swoich_rodzicow
Warto przeczytać w połowie strony ciekawy fakt o wspomnienia poprzedniego wcielenia
Pozdrawiam Pawel

I rzeczywiście: dwa przypadki przytoczonych niezwykłych wypowiedzi dzieci do rodziców są oczywistą pamięcią z poprzedniego życia! Natychmiast trafiają do naszego archiwum.





zwiń tekst



Pon, 6 czerwiec 2016
Współtwórca gry 'Wiedźmin' o reinkarnacji


Od samego początku tworzenia Archiwum Fundacji Nautilus zbieramy wypowiedzi znanych osób na tematy, które nas tak interesują. Jeden z naszych czytelników "wychwycił" ciekawy wątek rozmowy Newsweeka z współtwórcą firmy CD PROJEKT RED, która stworzyła grę "Wiedźmin". From: [dane do wiad. FN]Sent: Tuesday, May 31, 2016 12:12 PMTo: nautilus@nautilus.org.plSubject: Twórca CD PROJEKT RED o - REINKARNACJIDzień.......

czytaj dalej

Od samego początku tworzenia Archiwum Fundacji Nautilus zbieramy wypowiedzi znanych osób na tematy, które nas tak interesują. Jeden z naszych czytelników "wychwycił" ciekawy wątek rozmowy Newsweeka z współtwórcą firmy CD PROJEKT RED, która stworzyła grę "Wiedźmin".

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Tuesday, May 31, 2016 12:12 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Twórca CD PROJEKT RED o - REINKARNACJI

Dzień dobry. Trafiłem na niesamowity artykuł z Michałem Kicińskim twórcą CD PROJEKT RED. Okazuje się, że podstawą jego filozofii życia jest REINKARNACJA

Nie słyszałem by ktoś ze świata "biznesu i wielkich pieniędzy" miał takie poglądy. Bardzo mnie to zaintrygowało i zaciekawiło.
Mała sugestia :) Może odszukają Państwo więcej takich osób i napiszą o tym artykuł by trafisz do szerszej publiki. Pozdrawiam

http://m.newsweek.pl/znosna-lekkosc-bytu-wywiad-z-tworca-wiedzmina,artykuly,386339,1.html



/poniżej ten fragment wywiadu/
Szczęście to lekkość w sobie i harmonia. Nie służą im szybkie tempo życia, nadmiar obowiązków, przywiązywanie się do rzeczy. O tym, że na pewne sprawy może być w życiu za wcześnie, o stresie, który zapiera dech, i o szczęściu, które jest poznawaniem siebie samego, mówi MICHAŁ KICIŃSKI, współtwórca najpopularniejszej polskiej gry „Wiedźmin”. Już za trzy dni ukaże się kolejny dodatek dodatek DLC: „Wiedźmin 3: Krew i Wino”.



Newsweek Psychologia: Studiował pan filozofię, nie ekonomię czy zarządzanie. Mimo to osiągnął pan spektakularny sukces w biznesie. Warto iść za marzeniami?

Michał Kiciński: Szukałem wtedy odpowiedzi na podstawowe pytania. Miałem 20 lat i nie przyszło mi do głowy, że mógłbym poszukać gdzie indziej niż u filozofów.

Jakie pytania?

– Po co tu jesteśmy? Kim jest Bóg?

Znalazł pan odpowiedzi?

– To był etap ćwiczenia umysłu i szybko zmęczyła mnie ta intelektualna zabawa, bo sam intelekt nie zabierze cię daleko. Dziś wiem, że czytać można wiele, ale najważniejsze jest własne doświadczenie. Znalazłem to połączenie w filozofii Wschodu, w medytacji nazywanej vipasaną, która mówi o tym, że są trzy poziomy wiedzy: płynąca z intelektu, z doświadczenia innych i wiedza płynąca z własnego doświadczenia. W tej ostatniej jest bagaż poprzednich wcieleń.

Wierzy pan w reinkarnację?

– To nie jest kwestia wiary – wiem, że nie jestem tu pierwszy raz. Jako człowiekowi twardo stąpającemu po ziemi zajęło mi trochę czasu przekonanie się o tym. Musiało mi się to ułożyć w głowie. Pierwszy raz poczułem to w Indiach, podczas medytacji. Pojawiały mi się obrazy z poprzednich wcieleń. Miałem wrażenie, że je sobie wymyślam, że to fragmenty jakichś filmów, wspomnień, marzeń. Dziwne flashbecki, wyraziste czarno-białe stop-klatki. Gdy potem stałem z miseczką po jedzenie, poczułem, że robiłem to już tysiące razy. To było bardzo silne uczucie. Rozpłakałem się. Zapytałem nauczyciela, co się ze mną dzieje, co mi się wyświetla? Odpowiedział, żebym za tym nie szedł, bo to nie służy medytacji, jest ubocznym efektem koncentracji. Ale wtedy zrozumiałem, że smutek i ta melancholia, które mam od dziecka, to konsekwencja czegoś, czego nie dokończyłem w poprzednim życiu. Depresja odeszła w chwilę. To było uwalniające. Wspomnienie poprzednich wcieleń wyjaśnia historie, które dzieją się w tym życiu. Pomaga zrozumieć, dlaczego mam taki, a nie inny charakter, skłonności, predyspozycje. Możliwości i ograniczenia.



zwiń tekst

komentarzy: 1



Pt, 3 czerwiec 2016
Ojciec Czesław Klimuszko i papieże


o. Czesław Klimuszko już w dzieciństwie odkrył swój dar rozróżniania ziół i leczenia nimi. Pozostawił po sobie 150 recept ziołowych na różne dolegliwości. Później zaczął miewać wizje przyszlości, które się potwierdzały. Czytał ze zdjęć. Z fotografii mógł rozpoznać charakter człowieka, jego losy życiowe, aktualny stan zdrowia lub predyspozycje psychiczne.W 1947 r. przepowiedział zgon kard. Hlonda, .......

czytaj dalej

o. Czesław Klimuszko już w dzieciństwie odkrył swój dar rozróżniania ziół i leczenia nimi. Pozostawił po sobie 150 recept ziołowych na różne dolegliwości. Później zaczął miewać wizje przyszlości, które się potwierdzały. Czytał ze zdjęć. Z fotografii mógł rozpoznać charakter człowieka, jego losy życiowe, aktualny stan zdrowia lub predyspozycje psychiczne.
W 1947 r. przepowiedział zgon kard. Hlonda, Prymasa Polski. Podał nawet przyczynę śmierci. “Widzę niespodziewaną śmierć kardynała Hlonda 24 października. Przyczyną jego śmierci będą płuca, chyba grypę zaziębi.
W 1975 r. pewne czasopismo w Warszawie zwróciło się z prośbą do o. Czesława, aby wyjaśnił sprawę legendarnego partyzanta – majora Hubala. Konkretnie proszono o podanie miejsca, gdzie znajduje się jego grób. Patrząc na jego fotografię, zobaczył całą topografię terenu, gdzie odbyła się walka i śmierć bohaterskiego majora Dobrzańskiego o pseudonimie Hubal. […]


W 1978 r. zakonnicy dowiedzieli się, że papieżem został wybrany Albino Luciani, który przybrał imię Jan Paweł I. Wśród ogólnej radości tylko o. Czesław pozostał smutny. Dlaczego oni go wybrali? – pytał zdziwiony – przecież on za miesiąc umrze. Zakonnicy przyjęli to oświadczenie jako żart. Niestety po miesiącu pontyfikatu umiera Jan Paweł I.


Po jego śmierci zapytano o. Czesława, kto teraz zostanie papieżem. – Teraz papieżem zostanie kardynał Wojtyła – odpowiedział rozradowany jasnowidz. “Jeśli Włoch nie wyjdzie, to wyjdzie Wojtyła”. Poczytano to jako miły żart, który rzeczywiście się spełnił. Inny franciszkanin, ojciec Cezar zapamiętał, co ojciec Klimuszko powiedział o rozpoczynającym się pontyfikacie Jana Pawła II: “Będzie jednym z największych papieży. Od niego będzie się liczyć nowa epoka Kościoła i Polski. Imię Polski rozsławi po wszystkich krajach świata. Dla Kościoła jego panowanie będzie bardzo pomyślne.



Ojciec Klimuszko miał też wiele wizji dotyczących Polski:
“Polska będzie źródłem nowego prawa na świecie, zostanie tak uhonorowana wysoko, jak żaden kraj w Europie (…) Polsce będą się kłaniać narody Europy. Widzę mapę Europy, widzę orła polskiego w koronie. Polska jaśnieje jak słońce i blask ten pada naokoło. Do nas będą przyjeżdżać inni, aby żyć tutaj i szczycić się tym”.
“Nadchodzi czas Polski i upadku jej wrogów. Przed Polską widzę jasność i wstępowanie do góry. Będzie bardzo dobrze”. Dodatkowo według Ojca Klimuszki z Polski miały pochodzić osoby, które będą zmieniać świat. Sugerował, abyśmy byli optymistami i wcale nie myśleli o końcu świata.
Pisarz Tadeusz Konwicki twierdził, że ojciec Klimuszko bezbłędnie przepowiedział upadek komunizmu w 50 lat po zakończeniu II wojny światowej. Podobnie jak inni wizjonerzy, on także widział zagrożenia moralne i ekologiczne dla ludzkości i świata.

 Wizje wojny nuklearnej

 
Przyznał, że miał wizję potencjalnej wojny nuklearnej oraz wojen religijnych. Mówił tak:
Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze na takich małych, okrągłych stateczkach, ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i dzieci włoskie, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na Europę. Wydaje mi się, że jakaś wielka tragedia spotka Włochy. Część buta włoskiego znajdzie się pod wodą. Wulkan albo trzęsienie ziemi ? Widziałem sceny jak po wielkim kataklizmie. To było straszne”.
“Wojna wybuchnie na Południu wtedy, kiedy zawarte będą wszystkie traktaty i będzie otrąbiony trwał pokój”.
“Potem rakiety pomkną nad oceanem, skrzyżują się z innymi, spadną w wody morza, obudzą bestie. Ona się dźwignie z dna. Piersią napędzi ogromne fale. Widziałem transatlantyki wznoszone jak łupinki… Ta góra wodna stanie ku Europie. Nowy potop ! Zadławi się w Gibraltarze ! Wychlupnie do środka Hiszpanii ! Wleje się na Saharę, zatopi włoski but, aż po rzekę Pad. Zniknie pod wodą Rzym ze wszystkimi muzeami, z całą cudowną architekturą […]“
“Nasz naród powinien z tego wyjść nienajgorzej. Może pięć, może dziesięć procent jest skazane. Wiem, że to dużo, że to już miliony, ale Francja i Niemcy utracą więcej. Italia najwięcej ucierpi. To Europę naprawdę zjednoczy. Ubóstwo zbliża […]“
Dnia 22 sierpnia 1980 r. przewieziono o. Czesława do szpitala. Tam wyspowiadał się, przyjął komunię św. i z pogodą ducha oczekiwał na spotkanie z Panem.
Tuż przed swoją śmiercią powiedział swojemu przyjacielowi:
Kraj ten oczekuje lata świetności. Jest to obecnie szczęśliwe miejsce. Gdybym miał się drugi raz narodzić, chciałbym przyjść na świat tylko w Polsce. Niech Polacy z całego świata wracają nad Wisłę. Tu się im nic nie stanie”




zwiń tekst

komentarzy: 1



Pt, 3 czerwiec 2016
Śmierć kliniczna - podróż do 'krainy światła'


 Czy jest śmierć kliniczna? Według medycyny to stan zaniku widocznych oznak życia organizmu, takich jak bicie serca, akcja oddechowa czy krążenie krwi. Od stanu śmierci biologicznej różni się nieprzerwanym występowaniem aktywności mózgu, możliwej do stwierdzenia za pomocą badania elektroencefalograficznego (EEG). W niektórych sytuacjach u pacjenta znajdującego się w stanie śmierci klinicznej.......

czytaj dalej

 Czy jest śmierć kliniczna? Według medycyny to stan zaniku widocznych oznak życia organizmu, takich jak bicie serca, akcja oddechowa czy krążenie krwi. Od stanu śmierci biologicznej różni się nieprzerwanym występowaniem aktywności mózgu, możliwej do stwierdzenia za pomocą badania elektroencefalograficznego (EEG). W niektórych sytuacjach u pacjenta znajdującego się w stanie śmierci klinicznej mogą zostać przywrócone oznaki życia.

Na skutek zatrzymania akcji układu krążenia i oddechowego zostaje zatrzymany dopływ tlenu do układu nerwowego, który jest najbardziej wrażliwy na jego niedobór. W takiej sytuacji już po upływie 3-5 minut zaczynają obumierać komórki kory mózgowej.

Przyjmuje się, że przywrócenie oznak życia poprzez reanimację jest możliwe jedynie przez pierwsze 4 minuty (wyjątkiem jest stan hipotermii, wtedy ten czas może sięgać nawet 20 minut, co wiąże się ze spowolnieniem metabolizmu) od wystąpienia śmierci klinicznej. Dłuższa przerwa w dostawie tlenu do komórek układu nerwowego kończy się częściowym lub całkowitym zanikiem funkcji kory mózgowej. Przywrócenie po tym czasie akcji układów krążeniowego i oddechowego może prowadzić do trwałego (nieuleczalnego) stanu wegetatywnego (Persistent Vegetative State – PVS), czasami mylnie utożsamianego ze śmiercią mózgu.

Śmierć kliniczna czasami ma jednak inny, zaskakujący wymiar...



From: [...]
Sent: Wednesday, June 1, 2016 11:10 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Radio Plus -Nocne Światła - Życie po życiu - Andrzej Duffek, Podróżnik po Zaświatach

 

Pozdrawiam i przesyłam link do bardzo ciekawej audycji w temacie śmierci klinicznej.

Barbara

 



zwiń tekst



Pt, 3 czerwiec 2016
Operacja serca jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego powiodła się - jasnowidz dochodzi powoli do zdrowia.


Wiele osób pyta nas, jak czuje się Krzysztof Jackowski? Oto przykład takiego e-maila: Witajcie  W mediach pojawiła się informacja o zabiegu operacyjnym Pana Jackowskiego. Może warto mały pościk na stronie z życzeniami zdrowia. Ja osobiście ufam w szybki powrót do formy i Życzę długich lat w dobrej formie. Wiemy, że operacja się powiodła, choć na razie Krzysztof Jackowski jest zbyt słaby, .......

czytaj dalej

Wiele osób pyta nas, jak czuje się Krzysztof Jackowski? Oto przykład takiego e-maila:

Witajcie

 W mediach pojawiła się informacja o zabiegu operacyjnym Pana Jackowskiego. Może warto mały pościk na stronie z życzeniami zdrowia. Ja osobiście ufam w szybki powrót do formy i Życzę długich lat w dobrej formie.

Wiemy, że operacja się powiodła, choć na razie Krzysztof Jackowski jest zbyt słaby, aby rozmawiać i odpowiadać na SMS-y lub e-maile. Oczywiście cały pokład Nautilusa życzy mu szybkiego powrotu do dobrej formy!

/poniżej tekst, który ukazał się w serwisie Superekspressu/






zwiń tekst

komentarzy: 5



Wt, 31 maj 2016
Dramatyczne ostrzeżenie z Medjugorje o nadciągającej autodestrukcji Ziemi


Medziugorie (bośn./chorw. Međugorje lub Medjugorie) to miejscowość w Bośni i Hercegowinie położona w południowej części Hercegowiny na południowy zachód od Mostaru. To właśnie tam od od 1981 trwa fenomen tzw. objawień maryjnych. Kościół katolicki do dziś nie potwierdził, ale także nie zaprzeczył ich prawdziwości.Objawienie ma dotyczyć sześciu osób. 24 czerwca 1981 roku ukazała się im jasna, kobieca.......

czytaj dalej

Medziugorie (bośn./chorw. Međugorje lub Medjugorie) to miejscowość w Bośni i Hercegowinie położona w południowej części Hercegowiny na południowy zachód od Mostaru. To właśnie tam od od 1981 trwa fenomen tzw. objawień maryjnych. Kościół katolicki do dziś nie potwierdził, ale także nie zaprzeczył ich prawdziwości.

Objawienie ma dotyczyć sześciu osób. 24 czerwca 1981 roku ukazała się im jasna, kobieca postać w miejscu zwanym Podbrdo, u podnóża wzgórza Crnica. Objawia się im do dnia dzisiejszego. Trójce z nich (Ivan, Vicka, Marija) przez czas już ponad 34 lat objawień prawie codziennie, pozostałej trójce (Mirjana, Ivanka, Jakov) z różną częstotliwością, raz w roku bądź raz w miesiącu. Postać zwana przez nich "Matką Bożą" objawia się widzącym tam, gdzie aktualnie przebywają. Wzywa cały świat do modlitwy i nawrócenia, przekazuje szóstce wybranych osób przekazy dotyczące przyszłych losów Kościoła i świata.

Najnowsza wiadomość przekazana Ivanowi (jeden z tych, którzy rzekomo odbierają przekazy) jest dość niepokojąca. 24 maja 2016 powiedział on obecnym w Podbrodo, jaka jest najnowsza informacja od "jasnej pani". Oto ta wiadomość:


[...] Drogie dzieci,świat znajduje się przed wielkim niebezpieczeństwem i jest ryzyko wystąpienia samodestrukcji.

 



zwiń tekst

komentarzy: 1



Pon, 30 maj 2016
Dziwny mężczyzna o "tajemniczym uśmiechu".


[XXI PIĘTRO] Było to ponad dwa lata temu....ale zacznę od początku. Bardzo bliska mi osoba po ciężkiej chorobie zaczęła mieć pewne zaburzenia psychiczne, zachowywał się w sposób dziwny, mówił od rzeczy ale chodził do pracy. Okresowo jego stan psychiczny był w miarę normalny to znów wpadał w jakiś "inny świat". Był przy tym agresywny słownie i fizyczne, bardzo mnie upokarzał i to było nie do zniesienia.......

czytaj dalej

[XXI PIĘTRO] Było to ponad dwa lata temu....ale zacznę od początku. Bardzo bliska mi osoba po ciężkiej chorobie zaczęła mieć pewne zaburzenia psychiczne, zachowywał się w sposób dziwny, mówił od rzeczy ale chodził do pracy. Okresowo jego stan psychiczny był w miarę normalny to znów wpadał w jakiś "inny świat". Był przy tym agresywny słownie i fizyczne, bardzo mnie upokarzał i to było nie do zniesienia. W pracy potrafił zachowywać się wyzywająco, co zauważyli otaczający go ludzie. Dostał obłędu na punkcie jednej pani, chciał się do niej wyprowadzać, biegał ciągle do jej pokoju etc. Dodam , że nigdy wcześnie takiej sytuacji nie było. Nie jest już człowiekiem młodym , bo ma obecnie 65 lat.
Zastanawiałam się co z tego wszystkiego wyniknie, ponieważ nie chciał słyszeć o psychiatrze, uważał się za normalnego.
Około 2 tygodnie przed Świętami Wielkanocnymi ( 2 lata temu) byliśmy na zakupach w dużym sklepie samoobsługowym. Kiedy weszliśmy w korytarzyk i zmierzaliśmy do kasy zobaczyłam przy aluminiowej barierce mężczyznę o cudownej urodzie, który lewą ręką trzymał się barierki a prawą ręką kłaniam mi się do ziemi i powtarzał "dzień dobry". Z daleka widziałam piękne oczy, siwe włosy i cudowny uśmiech a emanowała od niego niesłychana dobroć. Przechodziłam obok tej istoty i nie rozumiem dlaczego nie spojrzałam na niego.
Natomiast przy kasie spojrzałam na tył jego głowy - był już jakiś skurczony a włosy nie miały tego blasku. Dalej nie wiem co się stało z tą istotą, ponieważ nie zwróciłam więcej na niego uwagi. Po powrocie do domu spróbowałam zapytać czy widział tego Pana, który mi się non stop kłaniał. Powiedział, że widział bardzo przystojnego mężczyznę , który rozmawiał z przystojną Panią i jakoś dziwnie się zachowywał.

Dwie zupełnie różne wizje. Po około 3 miesiącach zwalnia się z pracy  ta osoba, którą był zauroczony, która przepracowała w jednym zakładzie ponad 30 lat a za nią następne pracownice. Tak , że obecnie pracuje zupełnie nowa kadra. Jest spokojnie a bliska mi osoba zachowuje się w sposób racjonalny. Wszystko zmieniło się jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki. Nie mogę pojąć co to była za sytuacja i miałam opory czy mogę o tym pisać , było to zbyt osobiste i dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Chętnie chciała bym się dowiedzieć, czy znane są podobne przypadki i kim mogła być ta istota.
Pozdrawia FN

---------------------------------
KOMENTARZ:

Historia jest nietypowa i prawdę mówiąc nie mamy podobnej w naszym archiwum. Czy zwykłego pracownika sklepu lub klienta wzięła autorka e-maila za "anielskiego posłańca"? Być może. Oczywiście zawsze jest możliwość, że jest w tym wszystkim "coś więcej", ale cieszyć się wypada, że problem został - jak wynika z opisu - rozwiązany.



zwiń tekst



Nie, 29 maj 2016
Św. Maksymilian Kolbe odwiedził po śmierci swoją matkę


W tomie z serii Chrześcijanie pod redakcją bp. B. Bejze opublikowane są listy Marii Kolbe, matki św. Maksymiliana. Jeden z tych listów napisany w okresie okupacji zawiera opis nadzwyczajnego spotkania. Maria Kolbe pisze, że w 1941 r., wkrótce po męczeńskiej śmierci swojego syna, o której wtedy jeszcze nie wiedziała, po przebudzeniu rozpoczęła poranną modlitwę. W pewnej chwili usłyszała .......

czytaj dalej

W tomie z serii Chrześcijanie pod redakcją bp. B. Bejze opublikowane są listy Marii Kolbe, matki św. Maksymiliana. Jeden z tych listów napisany w okresie okupacji zawiera opis nadzwyczajnego spotkania. Maria Kolbe pisze, że w 1941 r., wkrótce po męczeńskiej śmierci swojego syna, o której wtedy jeszcze nie wiedziała, po przebudzeniu rozpoczęła poranną modlitwę. W pewnej chwili usłyszała delikatne pukanie do drzwi, odwróciła się i zdumiona zobaczyła swego syna Maksymiliana ubranego w franciszkański habit.

Był radosny, uśmiechnięty, nadzwyczajnie piękny i promieniujący przedziwną jasnością. Pani Kolbe zaniemówiła z radości i zapytała po chwili milczenia: 

- Synu, czy Niemcy ciebie wypuścili? 

Maksymilian przeszedł przez pokój, zbliżył się do okna i powiedział: 

- Nie martw się o mnie, mamo. Tam, gdzie jestem, jest pełnia szczęścia. 

Po wypowiedzeniu tych słów nagle znikł. Maria Kolbe natychmiast zrozumiała, że jej syn umarł i przyszedł, aby ją o tym poinformować. Dopiero później przyszła pocztą oficjalna wiadomość z obozu w Oświęcimiu o śmierci św. Maksymiliana.


źródło: fronda.pl




zwiń tekst



1 2 3 4 19

Nowsze Nowsze
Strona 1 / 19

szukaj:  

Najbliższy czat z FN

29 stycznia 2017 w niedzielę o 21.00 zapraszamy na multimedialny (obraz i dźwięk!) czat o reinkarnacji, czyli o wędrówce dusz. Na pokładzie okrętu Nautilus ten temat uważany jest za najważniejszy do tego, aby zrozumieć świat i odkryć sens - cel wszystkiego wokół nas. Do zobaczenia na pokładzie!

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

Ogłoszono koniec poszukiwań malezyjskiego boeinga MH370. Lot MH370 to jedna z największych zagadek w dziejach lotnictwa. 8 marca 2014 roku malezyjski Boeing 777, lecący z Kuala Lumpur do Pekinu, zniknął z radarów nad Morzem Południowochińskim. Na jego pokładzie było w sumie 239 osób. Wiadomo, że samolot skręcił później w kierunku Oceanu Indyjskiego. Dalszy los lotu MH370 pozostaje jednak nieznany. Po blisko trzech latach zakończono bezowocne poszukiwania wraku.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziennik Pokładowy

Sobota, 14 styczeń 2017 | Bardzo długo rozmawiałem z Krzysztofem Jackowskim. O życiu, o Bogu, o przeznaczeniu. Czasami żałuję, że te nasze rozmowy nie są nagrywane, gdyż wiele osób zrozumiałoby, dlaczego nasza zachodnia cywilizacja tkwi w wielkim błędzie negując istnienie niewidzialnego świata duszy.

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę


Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.