Dziś jest:
Środa, 22 luty 2017

Prawdziwa duchowość powinna owocować łagodnym usposobieniem, poczuciem szczęścia i spokoju.
Dalajlama XIV

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




Czw, 31 marzec 2016
NIEZATAPIALNY KOT SAM


Ciekawa sprawa, o której wcześniej nie słyszeliśmy. Dzięki wiadomości od czytelnika serwisu sprawa trafia do Archiwum FN.   From: [dane do wiad. FN]Sent: Monday, March 28, 2016 9:21 PMTo: Fundacja Subject: Kot Sam.Witam,Być może o nim słyszeliście. Unsinkable Sam - Niezatapialny Sam.Chodzi o Kota o imeniu Sam, który przeżył zatopienie pancernika Bismarck, następnie.......

czytaj dalej

Ciekawa sprawa, o której wcześniej nie słyszeliśmy. Dzięki wiadomości od czytelnika serwisu sprawa trafia do Archiwum FN.

 

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Monday, March 28, 2016 9:21 PM
To: Fundacja
Subject: Kot Sam.

Witam,
Być może o nim słyszeliście.
Unsinkable Sam - Niezatapialny Sam.
Chodzi o Kota o imeniu Sam, który przeżył zatopienie pancernika Bismarck, następnie został przygarnięty przez załogę angielskiego statku, który wkrótce zatonął. Kota uratowano i znalazł się on na innym angielskim okręcie...który też zatonął...
- A kota uratowano.

W końcu, stwierdzono, że jednak nie powinien już służyć w marynarce. Sam stał się sławny i powszechnie uznany za przynoszącego pecha.
Spójrzcie na samo jego spojrzenie.
Coś w nim jest.
Link poniżej.
Pozdrawiam,
[dane do wiad. FN]

http://www.zmescience.com/other/feature-post/unsinkable-sam-cat-wwii/



zwiń tekst



Czw, 31 marzec 2016
KAMIENNE KULE - czy to jest ślad po pobycie obcych?


Ciekawe spojrzenie na sprawę tzw. kamiennych kul, które są znajdowane na całym świecie. From: [dane do wiad. FN]Sent: Tuesday, March 29, 2016 6:56 AMTo: Fundacja Nautilus Subject: kamienne kuleSzanowna Redakcjo, Znowu pozwalam sobie do Was napisac, tym razem piszę w związku z kamiennymi kulami, które są rozrzucone po całym Świecie.  Cześć z nich została zniszczona przez.......

czytaj dalej

Ciekawe spojrzenie na sprawę tzw. kamiennych kul, które są znajdowane na całym świecie.


From: [dane do wiad. FN]
Sent: Tuesday, March 29, 2016 6:56 AM
To: Fundacja Nautilus
Subject: kamienne kule

Szanowna Redakcjo,
 
Znowu pozwalam sobie do Was napisac, tym razem piszę w związku z kamiennymi kulami, które są rozrzucone po całym Świecie.  Cześć z nich została zniszczona przez ludzi w “poszukiwaniu złota”.  Ale by się nie rozwodzić, do rzeczy. 
Kiedyś czytałem na Waszych stronach o doświadczeniach życia po śmierci.  Utkwił mi w pamięci opis jaki doświadczył Francuz í ateista (o ile się nie mylę), który opisywał swój pobyt po “drugiej” stronie.   Między innymi opisał, że było mu dane zobaczenie na innej planecie rozumnych istot - i co ciekawe te istoty wierzyły w Boga. Dla tych istot Bóg jest symbolizowany w postaci kuli, która jest wg nich doskonałym kształtem.  Być może, że właśnie oni odwiedzili w zamierzchłych czasach naszą planetę i czcili Boga tu na Ziemi oraz produkowali te kamienne kule pomagające im wytrwać w ich wierze.  Odnoszę wrażenie, że te kule na Ziemi są “religijnymi” pamiątkami po ich pobycie na nas.  Być może, że opuścili dawno temu naszą Ziemię albo co też chyba jest prawdopodobne, zostali zasymilowani przez Ziemian.
 
Można by pokusić sie rownież w Waszym Projekcie Messing o wyjasnienie tej zagadki oraz znaczenia tych kul.
 
Pozdrawiam
[dane do wiad. FN]





zwiń tekst



Czw, 31 marzec 2016
CO SIĘ DZIEJE W STREFIE 6?


Na spalonym słońcem pustkowiu, usianym setkami kraterów po próbnych eksplozjach jądrowych, dostrzeżono tajemnicze nowe instalacje wojska USA. Obiekt nazwany Area 6 mieści się w odległości zaledwie 40 km od słynnego Area 51. Nie wiadomo, co dokładnie amerykańskie wojsko i służby robią na skrywanym lotnisku, ale ma mieć to związek z dronami. To nieduży pas startowy z przylegającym hangarem.......

czytaj dalej

Na spalonym słońcem pustkowiu, usianym setkami kraterów po próbnych eksplozjach jądrowych, dostrzeżono tajemnicze nowe instalacje wojska USA. Obiekt nazwany Area 6 mieści się w odległości zaledwie 40 km od słynnego Area 51. Nie wiadomo, co dokładnie amerykańskie wojsko i służby robią na skrywanym lotnisku, ale ma mieć to związek z dronami. To nieduży pas startowy z przylegającym hangarem i różnymi dodatkowymi zabudowaniami. Na lokalizację obiektu wybrano jednak tak odludne i niedostępne dla cywilów miejsce, że przez lata pozostawał niezauważony. Dopiero niedawno dziennikarze z gazety wydawanej w nieodległym Las Vegas zauważyli bazę na nowych zdjęciach satelitarnych umieszczonych w Google Maps i zaczęli bombardować władze pytaniami na temat tajemniczego pasu startowego w Area 6 (ang. "strefa sześć").
Nasza czytelniczka przysłała nam link do portalu http://www.tvn24.pl

http://www.tvn24.pl/baza-w-strefie-6-nowe-lotnisko-na-poligonie-jadrowym,630214,s.html



zwiń tekst



Czw, 31 marzec 2016
RELACJA O STREFIE 51 ZNALEZIONA W INTERNECIE


Byliśmy w pobliżu Strefy 51 w 2014 roku. Warto jest zapoznać się z ciekawą relacją, którą znalazł w sieci nasz czytelnik.  

Witam Załągę Nautilusa

Przeczytałem właśnie mały artykulik o Karolu Lewandowskim, autorze kanału na Youtube „Wehikuł podróżniczy” o tanich sposobach podró.......

czytaj dalej

Byliśmy w pobliżu Strefy 51 w 2014 roku. Warto jest zapoznać się z ciekawą relacją, którą znalazł w sieci nasz czytelnik.

 

Witam Załągę Nautilusa

Przeczytałem właśnie mały artykulik o Karolu Lewandowskim, autorze kanału na Youtube „Wehikuł podróżniczy” o tanich sposobach podróżowania. Opisuje tam między innymi spotkanie w USA z człowiekiem, który twierdzi, że pracował w Strefie 51 i opowiedział mu o jej tajemnicach. Pan Lewandowski twierdzi, że ciężko było mu w to uwierzyć do momentu, gdy zauważył, że mężczyzna opowiadając o tym ma łzy w oczach. Może byłoby warto zainteresować się tą historią.

Poniżej link do rzeczonego artykułu.
http://www.blogroku.pl/2015/gala/wehikul-podrozniczy-o-tajemniczej-strefie-51/dp29czz

Pozdrawiam

 

Lewandowski jest członkiem większej ekipy "Busem Przez Świat", która zwiedziła już niemal wszystkie kontynenty. - Wydaje się, że świat się dla nas kurczy. Mamy jednak potrzebę wracania do miejsc, w których byliśmy. Chcemy na przykład wrócić do Australii, od innej strony, bo bus miał ograniczenia. Planujemy też po raz trzeci pojechać do Stanów Zjednoczonych - zapowiedział laureat.

Przyznał, że podczas ostatniej podróży po USA zespół miał zdecydowanie więcej czasu na poznawanie ludzi. - Bardzo duże wrażenie wywarło na nas spotkanie z przypadkowo poznanym człowiekiem na stacji paliw. Mieszka w camperze. Podszedł do nas i powiedział, że zobaczył nas z daleka i poczuł, że jest jesteśmy jego pokrewnymi duszami. Powiedział też, że jest bardzo chory i zostało mu niewiele czasu. Szuka kogoś, z kim mógłby się podzielić jakąś swoją tajemnicą, którą trzymał głęboko w sobie - opisywał Lewandowski. O jaką tajemnicę chodzi?

- Nie do końca wiemy, czy to prawda, czy nie, ale opowiadał o tym, jak pracował w osławionej Strefie 51, gdzie rzekomo przetrzymywane są największe tajemnice USA łącznie z kosmitami. Opowiadał, że to, co tam się dzieje, przekracza wszelkie ludzkie pojęcie. Twierdzi, że faktycznie kosmici istnieją i są tam przetrzymywani. Ciężko było mi w to uwierzyć do momentu, kiedy zauważyłem, że ten człowiek, opowiadając o tym, ma łzy w oczach. Mówił o tym z przejęciem i że już mu wszystko jedno – trzymał tę tajemnicę długo, ale wie, że już nikt i nic mu nie zagrozi, więc zaczął nam o tym opowiadać. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale porównywalne to było do "Z Archiwum X".



zwiń tekst



Czw, 31 marzec 2016
TELEPORTACJA W CHINACH Z 2012 ROKU - uwaga czytelnika serwisu


Jeden z naszych czytelników przysłał ciekawego e-maila w sprawie trochę zapomnianego filmu z 2012 roku, na którym "znika skuter". From: [dane do wiad. FN]Sent: Wednesday, March 30, 2016 8:16 PMTo: FNSubject: Nagranie przypadku teleportacji z 2012 rokuDzień dobry,Obejrzałem dawno temu nagranie przypadku teleportacji zarejestrowanej w Chinach przez kamerę przemysłową. https://www.......

czytaj dalej

Jeden z naszych czytelników przysłał ciekawego e-maila w sprawie trochę zapomnianego filmu z 2012 roku, na którym "znika skuter".

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Wednesday, March 30, 2016 8:16 PM
To: FN
Subject: Nagranie przypadku teleportacji z 2012 roku


Dzień dobry,
Obejrzałem dawno temu nagranie przypadku teleportacji zarejestrowanej w Chinach przez kamerę przemysłową.

https://www.youtube.com/watch?v=qi6ysXcxi80
 
Bardzo długo sprawa leżała u mnie na półce i oczekiwała na wyjaśnienie, aż do czasu przeczytania bestsellerowej książki The Source Field Investigations Davdia Wilcocka. Autor opisuje istnienie dwóch obiektywnych płaszczyzn rzeczywistości czyli czasoprzestrzeni i przestrzenioczasu spajanych falami grawitacyjnymi (grawitonami?). Czasoprzestrzeń jest to świat fizyczny widziany na co dzień a przestrzenioczas to jest przestrzeń odwiedzana w czasie OOBE czy snu. Podróż w czasie OOBE jest podróżą w czasie.
W pierwszej czas jest względnie stały i liniowy a w drugiej przestrzeń jest względnie stała i liniowa. Obie płaszczyzny mają po trzy wymiary.
Grawitacja natomiast wg autora jest siłą która dociska obiekty do ziemi i siłą przeciwstawną do niej jest siła lewitacji dobrze opisana podczas badań nad lewitacją akustyczną w Tybecie. Jeżeli te siły się równoważą obiekty mogą przemieszczać się pomiędzy czasoprzestrzenią a przestrzenioczasem.
 
Dlaczego kot Schrodingera jest zarówno żywy jak i martwy?
Tutaj wykraczam ponad słowa autora książki, jeżeli czas jest trójwymiarowy to mamy trzy osie i wynik obserwacji zależy od odległości kota na osi z od osi x i y a obserwator przemieszcza się jako linia pomiędzy osiami x i y. Daje to co najmniej dwa warianty obserwacji: żywy - martwy.
Osie x i y istnieją ponieważ czas ma pewne odchylenia nawet w fizycznym świecie dlatego ruch obserwatora nie jest jednowymiarowy tylko po osi x. Na ten układ współrzędnych jest nałożona kopia w przestrzenioczasie, gdzie osie x, y i z nie dotyczą czasu a przestrzeni.
Przestrzenioczas wyjaśnia dlaczego obserwacja obiektu "przestrzeni" kota nie jest losowa, atomy jego kopii przemieszczają się do układu współrzędnych czasu, nie odwzorowując całego obiektu jednocześnie dlatego jest w tym zawarta losowość wyniku obserwacji. Podobnie może być z rozpadem promieniotwórczym. Znając parametry kopii w przestrzenioczasie i jej interakcje możliwe jest przewidzenie wyniku obserwacji.
 
Zbierając wszystko w jedno, osoba na filmie świeciła szczególnie ręce i nogi co może świadczyć o niepełnej materializacji z przestrzenioczasu do czasoprzestrzeni. Podobne przypadki były rejestrowane w przeszłości np. pterodaktyle traktowane przez to zjawisko świecenia jako smoki które przedostawały się przez wiry w sieci geomancyjnej. Sieć geomancyjna dobrze opisana w książce Davida Wilcocka jest oparta na strukturach geometrycznych jądra planety Ziemia.  Jeżeli wideo jest autentyczne to ta osoba może swobodnie podróżować w czasie, teleportować się, unosić w powietrze o ile umie kontrolować proporcje pomiędzy siłami grawitacji a lewitacji.
 
Z wyrazami szacunku
Łukasz {dane do wiad. FN]




zwiń tekst



Pon, 28 marzec 2016
SEN PROROCZY O WYPADKU W CZASIE PRACY


Sen jako ostrzeżenie przed śmiertelnym zagrożeniem w czasie pracy? Jak najbardziej! Taki właśnie sen opisał czytelnik serwisu FN. From: [dane do wiad. FN]Sent: Monday, March 28, 2016 7:01 PMTo: FNSubject: Moja historia ze snami "proroczymi"Witam mam na imię [...] mam 30 lat na wstępie napiszę że zawsze interesowałem się zjawiskami paranormalnym ,pamiętam kiedyś jak emitowane było np. Nie Do Wiary.......

czytaj dalej

Sen jako ostrzeżenie przed śmiertelnym zagrożeniem w czasie pracy? Jak najbardziej! Taki właśnie sen opisał czytelnik serwisu FN.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Monday, March 28, 2016 7:01 PM
To: FN
Subject: Moja historia ze snami "proroczymi"

Witam mam na imię [...] mam 30 lat na wstępie napiszę że zawsze interesowałem się zjawiskami paranormalnym ,pamiętam kiedyś jak emitowane było np. Nie Do Wiary na tvn to zawsze to oglądałem mimo że ojciec zawsze się zemnie śmiał że jakieś durnoty oglądam itd. Mnie jakoś to tak dziwnie ciągnęło potem oczywiście internet a tam czego dusza zapragnie w tej kwestii dobra ale do rzeczy.
Moja przygoda z dziwnym snem zdarzyła się już jakieś 4 lata temu ale ciągle ją pamiętam gdyż było to związane z wypadkiem w pracy który mógł się zakończyć nawet śmiertelnie. Na szczęście tak się nie stało.
Od 2010 roku pracuję w PKP Energetyka  na stanowisku elektromontera ,a konkretnie są to podstacje trakcyjne . Na które systematycznie się jeździ aby dokonywać przeglądów drobnych napraw itp.

Pewnej nocy przyśnił mi się sen że jak każdego dnia właśnie jedziemy na taką podstację i gdy idziemy do tego budynku  to zauważamy z brygadą że nad drzwiami wisi ludzki szkielet w ciuchach roboczych zakładowych miał na sobie cały komplet razem z butami,a wisiał tak wysoko że jego buty były na wysokości głowy przeciętnego stojącego człowieka ,jeden z "kolegów" złapał za ten but palcami i takim dziwnym szyderczym bym powiedział uśmieszkiem sobie zażartował "...uhuhu ale sobie tu już długo wisi sam szkielecik został..." i jakby nigdy nic poszedł sobie do budynku -  oczywiście snu przez ten czas nikomu nie opowiadałem bo by mnie uznali wiadomo jak to w życiu za jakiego nawiedzonego itd. a tym bardziej że byłem młodym pracownikiem może nawet jeszcze rok nie pracowałem. Minęło może 2 tygodnie i znowu mieliśmy gdzieś jechać na jakąś podstacje ,ale mnie że tak powiem "się udało" i dali mnie do innej brygady nie związanej z podstacjami, w połowie dnia jeden z pracowników do mnie mówi:
 -ale miałeś szczęście że dziś z nimi nie pojechałeś
- a dlaczego ? (pytałem gdyż dla mnie to było prawie jak jakaś "kara" -praca tam jest uznawana za lepszą przyjemniejszą, nie wiąże się z przysłowiowym machaniem łopatą ale za to trzeba dużo uwagi i koncentracji)
-wypadek mieli -jeden kolega wsadził łapki nie tam gdzie trzeba i został poparzony dobrze że żyje (był to typ człowieka który uważał że wszystko robi najlepiej a inni to debile;chciał poprawić światłowód do pomiaru 3KV i zrobił to bez tzw polecenia nie wyłączając w tym miejscu napięcia /na zasadzie że się uda) I co najlepsze był to ten sam człowiek który "wystąpił" w moim śnie i łapał za buta wisielca.  Oczywiście po tym zdarzeniu został zwolniony z pracy.
Wtedy jak sobie przypomniałem ten sen byłem w szoku ,zjawisko paranormalne które przydarzyło się mi samemu dziwne uczucie...🤔

I co dziwne zaczynam mieć wrażenie że mam coraz częściej takie sny może mniej wyraziste/
W firmie szykował się wyjazd do pewnego miasta odległego na 200km na imprezę firmową z założenia myślałem że pojedziemy w 5 osób jednym autem. Dzień czy może 2 dni przed przyśniło mi się że jak już mieliśmy jechać to zabrakło dla mnie miejsca i zostałem.  Gdy naprawdę odjeżdżaliśmy okazało się że mój brygadzista wolał jechać swoim prywatnym autem zabierając 2 kolegów ,ja natomiast pojechałem z pewnym człowiekiem za którym delikatnie mówiąc  nikt nie przepada (asperger) i to było celowe aby uniknąć przebywania i konwersacji z tym człowiekiem (jest bardzo męczący,ciągle gada o byle czym,gorzej jak baba,zawsze najmądrzejszy ,mimo że jest ,mgr.inż.  z wykształcenia swoim zachowanie zniszczył dla mnie ten tytuł już nigdy nie powiem że ktoś kto ma taki tytuł jest człowiekiem na tzw. "poziomie",panowie i panie po prostu tragedia😱 ) I niestety męczyłem się z nim jako kierowca w tę i z powrotem oczywiście on cały czas gada i odwraca uwagę (on nie prowadzi bo się do tego nie nadaje co ciekawe ,wszyscy mówią że niema tzw. drygu mimo że ma prawko ,ale ludzie boją się mu dawać auta)

Na szczęście ja mam w sobie coś takiego że potrafię się tak skupić że nic do okoła mnie praktycznie nie istnieje. Nawet kiedyś jedna nauczycielka i koledzy mi zwrócili uwagę że ja jestem w swoim świecie i już nie wiem co do mnie dociera.A ja jej na to ze śmiechem że to pomaga mi się skupić na klasówkach☺
Dzięki za przeczytanie tej wiadomości.



zwiń tekst



Pon, 28 marzec 2016
NIEZWYKŁE PODOBIEŃSTWA ŻYCIORYSÓW HITLERA I NAPOLEONA


Od dawna twierdzimy, że dusza Napoleona inkarnowała się w ciele Hitlera. Nasz czytelnik dodał do naszego "śledztwa" kolejny, ważny element.   From: [dane do wiad. FN]Sent: Monday, March 28, 2016 4:49 PMTo: FNSubject: Napoleon Bonaparte i Marie-Anne Lenormand.Witam,Ostatnio czytałem jeden z waszych artykułów sprzed 11 lat dotyczący podobieństwa pomiędzy Napoleonem, a Adolfem Hitlerem.......

czytaj dalej

Od dawna twierdzimy, że dusza Napoleona inkarnowała się w ciele Hitlera. Nasz czytelnik dodał do naszego "śledztwa" kolejny, ważny element.

 



From: [dane do wiad. FN]
Sent: Monday, March 28, 2016 4:49 PM
To: FN
Subject: Napoleon Bonaparte i Marie-Anne Lenormand.


Witam,
Ostatnio czytałem jeden z waszych artykułów sprzed 11 lat dotyczący podobieństwa pomiędzy Napoleonem, a Adolfem Hitlerem.
Warto do niego dodać, że obaj poderwali dwa wielkie narody Europy nie mając w sobie pełni ich krwii. Napoleon urodził się na Korsyce i jego oryginalne nazwisko brzmiało z włoska Buonaparte. Dopiero w dorosłym życiu zmienił on jego zapis na Bonaparte, aby nadać mu bardziej francuskie brzmienie, a i tak do końca życia mówił z wyraźnym akcentem. Z kolei Adolf Hitler, jak wiadomo, był Austriakiem z pochodzenia, a zdołał pociągnąć za sobą wielki naród niemiecki. Obaj również uderzyli na Rosję, co w kilka lat przyczyniło się do ich zguby.
Ponadto, ciekawy jest pewien wątek, który myślę, że byłby warty poruszenia na waszej stronie - Napoleon i jego otoczenie często korzystali ze wsparcia Marie-Anne Lenormand, która była w tamtej epoce znaną francuską wróżbiarką. Od jej nazwiska pochodzą karty służące do przepowiadania przyszłości, bardzo popularne w dzisiejszych czasach.
Oto fragment ze strony:
". Wśród ważnych postaci, które zwracały się do wróżbiarki o porady, najważniejszym był chyba Napoleon Bonaparte i jego żona Josephine de Beauharnais. Marie Anne przepowiedziała nie tylko ich rozwód, ale też Rewolucję Francuską. Napoleon pojawił się u niej również w 1812 roku z pytaniem o powodzenie inwazji na Rosję. Przepowiedziała mu sromotną klęskę i tak też się stało. Swoim losem interesował się też dowódca kawalerii Napoleona - Joachim Marat. Mlle Lenormand przepowiedziała mu stracenie przed plutonem egzekucyjnym, co ziściło się w 1815 roku."
http://kartylenormand.weebly.com/historia-kart.html
http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=526
Spotkałem się również dawno temu z pewnym opisem seansu spirytystycznego na którym wezwano duszę Napoleona i ta, o dziwo, pojawiła się odpowiadając na pytania obecnych osób. Niestety nic więcej nie wiem na ten temat. Może wam uda się coś ustalić.
Pozdrawiam,
[dane do wiad. FN]



zwiń tekst



Sob, 26 marzec 2016
O DUCHU W SZALIKU - historia opowiedziana przez telefon do FN


...Działo się to 5-6 lat temu w okolicach Częstochowy. Pan, który zadzwonił nie podał nazwy miejscowości ani swojego nazwiska. W każdym razie był wtedy na nocnym dyżurze w firmie. Obiekt zamknięty, dozorowany - nikt obcy nie ma prawa tam być. Około północy spacerował po terenie i nagle zobaczył, że zza jednego z urządzeń wychodzi niezwykle wysoka postać. Mężczyzna w kapeluszu. Twarz.......

czytaj dalej

...Działo się to 5-6 lat temu w okolicach Częstochowy. Pan, który zadzwonił nie podał nazwy miejscowości ani swojego nazwiska. W każdym razie był wtedy na nocnym dyżurze w firmie. Obiekt zamknięty, dozorowany - nikt obcy nie ma prawa tam być. Około północy spacerował po terenie i nagle zobaczył, że zza jednego z urządzeń wychodzi niezwykle wysoka postać. Mężczyzna w kapeluszu. Twarz była całkowicie zasłonięta rondem kapelusza i szalikiem. Nasz świadek patrzył przestraszony przez chwilę, a gdy na moment spuścił wzrok na ziemię i spojrzał znowu to postaci już nie było. Nie było żadnej możliwości, żeby w tym czasie gdzieś się skrył za drzewem czy też innym elementem krajobrazu. Po prostu zniknął.
Sprawa jest tym bardziej dziwna, że jakieś dwa dni później znowu ktoś zauważył tę postać na tym terenie. A kilka tygodni później pokazała się kilku mieszkańcom miejscowości. Na pewno chodzi o tę samą istotę - niezwykle wysoka, w kapeluszu i szaliku zasłaniającym twarz.
Na terenie tego zakładu/fabryki nie wydarzyły się przedtem żadne dramatyczne historie. Nikt nie został zamordowany, nie było żadnego przerażającego wypadku.



zwiń tekst



Wt, 22 marzec 2016
ZJAWISKOWY ANIOŁ


Jeden z naszych czytelników twierdzi, że odbywa tzw. astralne podróże. W czasie jednej z nich spotkał - jak sam to nazwał - "zjawiskowego anioła". Poniżej jego relacja.   From: [dane do wiad. FNSent: Tuesday, March 25, 2014 1:19 PMTo: FNSubject: zjawiskowy AniołW jednej z moich niefizycznych podróży dotarłem do miejsca w wysokim wymiarze, o krystalicznie czystym horyzoncie.......

czytaj dalej

Jeden z naszych czytelników twierdzi, że odbywa tzw. astralne podróże. W czasie jednej z nich spotkał - jak sam to nazwał - "zjawiskowego anioła". Poniżej jego relacja.

 

From: [dane do wiad. FN
Sent: Tuesday, March 25, 2014 1:19 PM
To: FN
Subject: zjawiskowy Anioł

W jednej z moich niefizycznych podróży dotarłem do miejsca w wysokim wymiarze, o krystalicznie czystym horyzoncie, w błękicie i świetle.

Patrząc z góry zobaczyłem pode mną kolisty podest w kolorze słońca a na nim postać. Bardziej czułem, że tam jest sylwetka jak ludzka, niż widziałem. Przypominało to mieniący się wieloma barwami kokon.
Opadał na niego słup światła, właściwie to  wielu kolorów  mieszających się ze sobą: indygo, rubinowy, złoty, szmaragdowy.  Strumień zachwycająco pięknych krystalicznych energii spływał na ów kokon.

Przyglądałem się temu, wyczuwając lekkie napięcie -  coś ma się wydarzyć…
Wtem kokon pękł i wzdłuż niego pojawiła się kreska światła. Po czym powoli zaczął się otwierać.
I wtedy okazało się, że  to są ogromne skrzydła, które zaczęły się rozchylać i odsłoniły postać anioła.
 
Zacząłem się przyglądać Aniołowi. Ma niesamowicie piękną energię, jest kryształowy, a pływają po nim tęczowe kolory. Ogromne skrzydła, prawie do samych stóp, złożone na plecach w tej chwili, to kryształowe pióra z których wydobywa się lekko pulsujące światło.
Mienią się różnymi kolorami tęczy, różowy przechodzi w fiolet, fiolet w indygo, w chabrowy, szmaragdowy. Tak gra świateł...

Anioł jest przejrzysty i wygląda jak żywy klejnot, stworzony z brylantów.
Twarz ma kobiecą, delikatną, oczy przymknięte. Medytuje.
Ciało, tułów to równie delikatne kryształy. Jakby był obleczony w przylegającą kryształową suknię, uszytą z drobnych a podłużnych kryształowych łusek.
Na głowie ma równie delikatny czepek, wykończony zwisającymi kroplami brylantów.
Cała jego energia delikatnie promieniuje światłością, a jednocześnie pływają po nim kolory tęczy.
 
Jeszcze takiego Anioła nie spotkałem, aż dech zapiera... Oglądają go ze mną również inne Istoty i wszyscy zastygliśmy w wielkim osłupieniu...
Oczyszcza się w medytacji i widzę jak w jego piersi zapłonęła różowa kula - czakra serca. Kolejny śliczny ozdobnik klejnotu.

Aż mi się lekko zrobiło, jak widzę i opisuję to cudo stworzenia...
My ludzie jesteśmy stworzeni na podobieństwo Aniołów, jednak pamięć o tym została nam odebrana, by doświadczać pełni życia.  Tęczy życia.

Pozdrawiam





zwiń tekst



Nie, 20 marzec 2016
LECH WAŁĘSA JAKO WCIELENIE DUSZY JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO - nowe, nieprawdopodobne zbiegi okoliczności


Fundacja Nautilus jako pierwsza w Polsce postawiła zdecydowaną tezę, że wielki lider Solidarności Lech Wałęsa jest wcieleniem duszy twórcy polskiej niepodległości w 1918 roku, czyli Józefa Piłsudskiego. Badając od 25 lat w Polsce i na świecie zjawisko reinkarnacji ustaliliśmy i traktujemy jako absolutny aksjomat nie tylko jej istnienie, ale także to, że wielkie postacie światowej czy.......

czytaj dalej

Fundacja Nautilus jako pierwsza w Polsce postawiła zdecydowaną tezę, że wielki lider Solidarności Lech Wałęsa jest wcieleniem duszy twórcy polskiej niepodległości w 1918 roku, czyli Józefa Piłsudskiego. Badając od 25 lat w Polsce i na świecie zjawisko reinkarnacji ustaliliśmy i traktujemy jako absolutny aksjomat nie tylko jej istnienie, ale także to, że wielkie postacie światowej czy polskiej polityki bardzo często wracają ponownie, aby „dokończyć swoje poprzednio prowadzone dzieło”. Obserwując postać Lecha Wałęsy od bardzo dawna nie mamy cienia wątpliwości, że jest to ta sama dusza.

Nie ma żadnego przypadku w tym, że akurat tego człowieka tryby historii wyniosły na sam „szczyt ziemskiej atmosfery współczesnej historii świata”, do którego docierają jedynie nieliczni ludzie na Ziemi. Podobieństwa Wałęsy z Józefem Piłsudskim dotyczą nie tylko tego, że wielki Marszałek za życia praktycznie przez całe 20-lecie Międzywojenne zmagał się z oskarżeniami (w pełni słusznymi dodajmy!) o współpracę z wywiadem Niemiec i Austrii, ale także posiadał setki przeróżnych nawyków i cech, które odnajdujemy w obecnym Lechu Wałęsie. Po publikacji naszego kolegi o Lechu Wałęsie w „Dzienniku Pokładowym” dostaliśmy bardzo ciekawy e-mail od naszej koleżanki Małgosi, która przygotowując materiał do książki natrafiła na bardzo ciekawy ślad.

[…] Śledzę jednak na bieżąco Wasz portal: zainteresowała mnie hipoteza, jakoby Lech Wałęsa miał być reinkarnacją marszałka Piłsudskiego. Ponieważ gromadzę materiał do książki o początkach prawa autorskiego w Polsce, czytam dziesiątki publikacji z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Właśnie skończyłam pamiętniki jego żony, Aleksandry Piłsudskiej (A. Piłsudska, Wspomnienia, Warszawa 1989), w których znalazłam kilka rzeczywiście zaskakujących zbieżności pomiędzy losami, wydarzeniami a nawet zwyczajami obu tych postaci. Myślę, że warto, aby ją dokładnie przestudiować pod tym kątem, podobnie jak wspomnienia Józefa Becka (J. Beck, Pamiętniki Józefa Becka, Warszawa 1955; J. Beck, Ostatni raport, Warszawa 1987), w których roi się od prywatnych informacji o Marszałku. […]

A tymczasem dwie interesujące „zbieżności”, charakterystyczne zarówno dla Piłsudskiego, jak i dla Wałęsy: słynne imieniny i stale noszony przy sobie wizerunek Matki Boskiej. Pytanie brzmi: czy Wałęsa – lub ktoś z jego otoczenia – czytał te wspomnienia i wzorował się na nich (świadomie lub podświadomie), czy też nie?

 
„Imieniny męża – pisze Aleksandra Piłsudska – nieodmiennie przewracały normalny tryb życia w Sulejówku. Od wczesnego rana przygrywały w ogródku orkiestry 7. pułku i 1. pułku szwoleżerów. Goscie zatłaczali pokoje od rana do wieczora. Krewni, przyjaciele, bliscy znajomi, reprezentacje wojskowe, POW, legioniści, przedstawiciele najrozmaitszych organizacji i wiele, wiele innych osób przybywało nawet z krańców Polski, aby zapewnić męża o swej lojalności, przywiązaniu i miłości. Każdego trzeba było przyjąć osobiście. Wieczorem salon był pełen kwiatów, owoców, słodyczy i prezentów różnego rodzaju. Największą przyjemność sprawiali mężowie ludzie prości, dawni szeregowi z Legionów, chłopi i robotnicy, z których niejeden szedł pieszo przez cały dzień do Sulejówka. Chłopi przynosili ze sobą jaja, masło, ser, domowe wino a czasem nawet żywe ptactwo i zwierzęta. [...]”. (s. 216).

„Tradycje obchodzenia imienin męża w szerszym, pozarodzinnym gronie rozpoczęli legioniści podczas pierwszej wojny światowej. W roku 1915 wraz z życzeniami ofiarowali mężowi złoty zegarek z napisem: „Kochanemu Komendantowi – korpus oficerski”. W roku 1916 otrzymał szablę, w 1919 papierośnice z dedykacją: „Komendantowi – od oficerów adiutantury”. W 1914, gdy wyruszał na wojnę, ofiarowano mu malutki obrazek Matki Boskiej Ostrobramskiej w srebrze (!).

Obrazek ten nosił zawsze przy sobie aż do ostatniej chwili życia. W roku 1918, kiedy siedział w więzieniu w Magdeburgu, nadeszły 19 marca dziesiątki tysięcy powinszowań. I rzecz jakże charakterystyczna dla Niemców. Wówczas tej korespondencji nie doręczyli, ale przechowali ja w porządku, a po zwolnieniu go z więzienia odesłali wszystko do Warszawy. Gdy w roku 1931 dzień jego imienin przypadł  czasie jego pobytu na Maderze, otrzymał tam również mnóstwo powinszowań od bliskich i obcych ludzi. Ilość liczyła się na tomy”. (s. 217-218).


 […]




zwiń tekst



Sob, 19 marzec 2016
DZIWNE ZACHOWANIE GOŁĘBIA


Bardzo osobliwy opis zachowania gołębia przysłał do nas czytelnik. Czy to rzeczywiście możliwe, że ptak... popełnił samobójstwo?Dziś (19.03.2016) rano o 6.35 ,miałem zadziwiające zdarzenie. Jadąc autem w Warszawie al.Niepodległości zatrzymałem się,a raczej powoli dojeżdżałem  do czerwonych światłach.Przed moim autem stało inne auto.Na krawężniku stał gołąb. Jak auta się zatrzymały,gołąb.......

czytaj dalej

Bardzo osobliwy opis zachowania gołębia przysłał do nas czytelnik. Czy to rzeczywiście możliwe, że ptak... popełnił samobójstwo?

Dziś (19.03.2016) rano o 6.35 ,miałem zadziwiające zdarzenie. Jadąc autem w Warszawie al.Niepodległości zatrzymałem się,a raczej powoli dojeżdżałem  do czerwonych światłach.Przed moim autem stało inne auto.Na krawężniku stał gołąb. Jak auta się zatrzymały,gołąb truchtem podszedł,pod aut stojące przede mną i zatrzymał się blisko wewnętrznej  tylnego koła.
Pierwsze moje skojarzenie było takie,że chciał coś zjeść pod tym samochodem,ale znajomość zachowań gołębi raczej sugerowało by,że ucieknie od auta. Gdy auta powoli ruszały,gołąb SPECJALNIE wszedł pod koło,podkreślam słowo  SPECJALNIE !!!.
Oczywiście nic z jego głowy nie zostało.
Na głos powiedziałem - o rany popełnił samobójstwo-nic innego z tego zdarzenia nie mogło wyniknąć.    
Może Wy macie inne wytłumaczenie ????
pozdrawiam
[dane do wiad. FN]

Nie potrafimy tego wytłumaczyć w inny sposób, niż tragiczną w skutkach pomyłką gołębia, który nie przewidział zachowania samochodu.



zwiń tekst



Sob, 19 marzec 2016
POWAŻNY PROBLEM Z TEORIĄ 'TRUJĄ, A CHEMTRAILS TO ŚLADY ZBRODNIARZY MORDUJĄCYCH LUDZKOŚĆ I SIEBIE OCZYWIŚCIE TAKŻE PRZY OKAZJI...'


Regularnie dostajemy e-maile w sprawie tzw. chemtrails, czyli śladów 'po rozpylaniu trucuzn'. Oto przykład z ostatnich godzin:

 

-----Original Message----- From: [dane do wiad. FN] Sent: Thursday, March 17, 2016 8:50 AM To: FUNDACJA NAUTILUS Subject: Chemtrails - fakty czy fake`s?

 Witam <.......

czytaj dalej

Regularnie dostajemy e-maile w sprawie tzw. chemtrails, czyli śladów 'po rozpylaniu trucuzn'. Oto przykład z ostatnich godzin:

 

-----Original Message-----
From: [dane do wiad. FN]
Sent: Thursday, March 17, 2016 8:50 AM
To: FUNDACJA NAUTILUS
Subject: Chemtrails - fakty czy fake`s?

 Witam

 Ktoś zebrał fotki w .gif-a i zrobił krótki przegląd w skali globalnej...  ki czort?

 Pozdrawiam

 I. [dane do wiad. FN]

 

OD FN

Truje NWO, Bank Światowy, Rząd Światowy i tajne organizacje. Latają i rozpylają nasi znajomi piloci zaprzyjaźnieni z FN.

 „Dlaczego trujecie, dlaczego rozpylacie trucizny i mordujecie miliony osób?” – z tym dramatycznym pytaniem zwrócił się do FN jeden ze zwolenników teorii spiskowej związanej ze zjawiskiem chemitrails. Niestety, miał wiele racji…

 Przez wiele dziesiątków lat było to zjawisko znakomicie znane i w zasadzie nikt się nie zastanawiał, dlaczego smugi kondensacyjne istnieją. Wiadomo – samolot odrzutowy zostawia za sobą taką właśnie smugę. Naukowcy już dawno ustalili, że smugi kondensacyjne wytwarzają się w sposób naturalny z powodu emisji z działających turbin samolotowych gorących oraz wilgotnych gazów. Emisja taka musi zachodzić w odpowiednich warunkach atmosferycznych - na dużych wysokościach, gdzie powietrze jest zimne i suche. Wyziewy silnikowe tamże zamieniają się w kryształki lodu, które w dalszej kolejności podlegają sublimacji. Jeżeli warunki klimatyczne są dobre, wtedy takie smugi potrafią utrzymywać się bardzo długo w powietrzu, a nawet tworzyć ogromne i szerokie pasy.

 Wszystko było dobrze do czasu, kiedy do Polski około dziesięciu lat temu dotarła bardzo agresywna rodzina teorii spiskowych z cyklu „oni knują, oni trują”. Wtedy smugi kondensacyjne zamieniły się… w chemitrails. I się zaczęło!

 Chemtrails (to skrót od  angielskich słów chemical trails czyli chemiczne ślady) zakładają, że nad naszymi głowami jest prawie Oświęcimska Komora Gazowa na skalę globalną. Nie są to bowiem żadne tam smugi kondensacyjne, ale zwykłe gazy bojowe, przy pomocy których pogarsza się zdrowie ludności. Kto truje? Tu miłośnik teorii spiskowej obudzony nawet w środku nocy bezbłędnie wyduka po kolei sprawców: przede wszystkim NWO, ale także Bank Światowy, Rząd Światowy, tajne organizacje i ci, którzy współorganizowali zamachy 11 września.

Dlaczego trują? Tu odpowiedź jest także oczywista – dla kasy i władzy. Ale także dlatego, żeby „łatwiej psubraty z NWO mogły zapanować nad światem”. Wytrują połowę ludzkości, będzie więcej miejsca itd. Logiczne, proste, bez żadnych tam „ale” czy „Dlaczego”. Po prostu trują i już.

Teoria spiskowa jak to teoria spiskowa, mieliśmy już lepszych i bardziej pokręconych zawodników w tej „dyscyplinie”, ale pojawił się poważny problem. Natknął się na niego nasz współpracownik i przyjaciel, zawodowy pilot wojskowy, którego syn naczytał się w sieci o teoriach spiskowych i zaatakował któregoś dnia własnego ojca pytaniem: „Tato, czy ty także ciągniesz za sobą taką smugę jak lecisz?”. Kiedy nasz znajomy odpowiedział twierdząco, wtedy jego syn spuścił głowę i powiedział, że jest mu przykro, że jego ojciec jest sługusem NWO.

Dopiero wielogodzinne ślęczenie w sieci pozwoliły naszemu znajomemu nadrobić zaległości w wiedzy  z zakresu czym jest NWO, dlaczego rozpylają chemitrails, od kiedy chcą kasy i władzy, dlaczego chcą mordować ludzkość itp. Z tą wiedzą ponownie poprosił na rozmowę syna i powiedział mu stanowczo, że teoria jest kompletnym idiotyzmem z wielu powodów, ale on wymieni tylko jeden. Otóż nad polskim niebem największe „chemitrails” robią samoloty wojskowe, na których lata jego ojciec i koledzy. Jeżeli on uczestniczyłby w zamianie Polski w „nowoczesną komorę oświęcimską” to oznaczałoby, że truje… sam siebie, a także żonę i synów. On natomiast ma taki plan, że chce być zdrowy i żadna „kasa i władza gnid z NWO” jego nie zmusi do tego, aby zatruwać swoje dzieci, które bardzo kocha. Ten argument trafił do jego małego syna, który już więcej nie poruszał tego tematu.

 Na nasz pokład wartkim strumieniem płyną zdjęcia z „roboty NWO i służb”, czyli zatruwania Polaków. Dotyczy to nas dość dotkliwie, gdyż wielu spośród ludzi FN to… właśnie piloci. Dlaczego tak jest? Trudno dociec, ale już kiedyś to sygnalizowaliśmy. W każdym razie trują i są na „usługach szajki Rządu Światowego” nasi oficerowie. Oczywiście piszemy to ironicznie, ale w pytaniach, które docierają do nas od czytelników w stylu ”Naprawdę jesteście pilotami?! To dlaczego trujecie, dlaczego rozpylacie trucizny i mordujecie miliony osób?!” jest ziarno prawdy. Faktem jest bowiem, że spalanie tysięcy to paliwa lotniczego na dużych wysokościach nie pozostaje bez wpływu na chociażby efekt cieplarniany. W tym sensie istotnie „trujemy”, choć nie „na usługach wiadomych mocodawców” itp.

 Tak się składa,  że w szeregach FN był Ś.P. inż. Leszek Czarnecki, znakomity polski konstruktor samolotów, którego wiedza i talent sprawiła, że takim sukcesem okazał się samolot Iskra. Okazało się, że przez chwilę pracował on nad tajnym radzieckim projekcie wojskowym stworzenia samolotu, który rozpylałby… gazy bojowe nad terytorium wroga. Wstępne obliczenia i eksperymenty pokazały, jak bardzo trudnym byłby taki projekt. Przy okazji inż. Czarnecki stanowczo oświadczył, że wszelkie rozpylania „przez dysze silnika” to brednie, a rozpylać można jedynie ze zbiorników podwieszonych lub umieszczonych w samolocie. Jest jednak tysiąc zaskakujących problemów.

Jeden z nich polega na tym, że taki samolot powinien lecieć prawie… nad ziemią. Powód? Przemieszczanie się mas powietrza. Jeżeli ktoś chciałby cokolwiek rozpylać nad Polską na wysokości kilku tysięcy metrów musi liczyć się z tym, że w zasadzie opryskuje już nawet nie Czechy, ale przy dobrym wietrze Afrykę albo i nawet Australię.

Stąd według naszego eksperta wszelkie teorie o chemitrails to nie tylko bajki, ale także nie trzymające się logiki bzdury.

Cały czas wspominamy p. Leszka, brakuje nam jego ciepłego głosu, ogromnej wiedzy o lotnictwie...



zwiń tekst



Sob, 19 marzec 2016
NIEZWYKŁE PODOBIEŃSTWO SCENY Z OBECNEJ KAMPANII PREZYDENCKIEJ W USA... Z FILMEM ANIMOWANYM SPRZED LAT


...From: [dane do wiad. FNSent: Wednesday, March 16, 2016 11:26 AMTo: FNSubject: Re: Zadziwiająco trafna prekognicja! - wybory prezydenckie USA -TrumpSzanowni państwo trafiłem na ten materiał dotyczące kandydata na prezydenta Donalda trumpaJak to możliwe, że 15 lat wcześniej w serialu Simpson pojawiły się sceny jota w jote zgadzające się z dzisiejszymi wystąpieniami Trumpa? Zgadzają się absolutnie.......

czytaj dalej

...From: [dane do wiad. FN
Sent: Wednesday, March 16, 2016 11:26 AM
To: FN
Subject: Re: Zadziwiająco trafna prekognicja! - wybory prezydenckie USA -Trump

Szanowni państwo trafiłem na ten materiał dotyczące kandydata na prezydenta Donalda trumpa

Jak to możliwe, że 15 lat wcześniej w serialu Simpson pojawiły się sceny jota w jote zgadzające się z dzisiejszymi wystąpieniami Trumpa? Zgadzają się absolutnie najmniejsze detale, gesty, umiejscowienie publiczności, ochrony. Nawet jeden zwolennik Trumpa upuszcza w tym samym momencie transparent i dokładnie w takii sam sposób... Wydaje się to nieprawdopodobne by był to zbieg okoliczności

https://www.youtube.com/watch?v=7aTNskAOUKs

Jestem ciekaw co Państwo mają do powiedzenia na ten temat.

pozdrawiam



zwiń tekst



Sob, 12 marzec 2016
KULE ORBS PODCZAS WŁAMANIA


Pojawiają się tam, gdzie są silne ludzkie emocje. Na przykład podczas włamania. Witam na facebooku umieszczono film z włamania. Na końcu filmu są latające smugi może to ORBSY  prosze zerknijcie na koniec tego filmu. Są w 4 min filmuhttp://warszawawpigulce.pl/okradli-rodzine-z-czworka-dzieci-zabrali-oszczednosci-zycia-rozpoznajesz-ich-wideo/    pozdrawiam serdeczniestała czytelniczka.......

czytaj dalej

Pojawiają się tam, gdzie są silne ludzkie emocje. Na przykład podczas włamania.

Witam na facebooku umieszczono film z włamania. Na końcu filmu są latające smugi może to ORBSY  prosze zerknijcie na koniec tego filmu. Są w 4 min filmu
http://warszawawpigulce.pl/okradli-rodzine-z-czworka-dzieci-zabrali-oszczednosci-zycia-rozpoznajesz-ich-wideo/ 

 

pozdrawiam serdecznie
stała czytelniczka
[dane do wiad. FN]

 

Poniżej podobne nagranie z włamania i... także kule orbs.

https://www.youtube.com/watch?v=322BIamcZXI&feature=youtu.be



zwiń tekst



Sob, 12 marzec 2016
CZY KOLEJNE POTWIERDZENIE 'DZIWNEGO DŹWIĘKU' Z TERENU POLSKI?


E-mail dostaliśmy 10 marca, ale dziwny dźwięk nasza czytelniczka słyszała 16 lutego 2016.   -----Original Message-----From: [dane do wiad. FN]Sent: Thursday, March 10, 2016 8:42 PMTo: FNSubject: dźwiękiWitam,Ja też słyszałam taki dźwięk. To nie ściema ani jakieś kombinacje z nagrywaniem. Brzmiało podobnie, jak na wszystkich filmikach. Te dźwięki mają coś ze sobą wspólnego. Ten dźwięk.......

czytaj dalej

E-mail dostaliśmy 10 marca, ale dziwny dźwięk nasza czytelniczka słyszała 16 lutego 2016.

 

-----Original Message-----
From: [dane do wiad. FN]
Sent: Thursday, March 10, 2016 8:42 PM
To: FN
Subject: dźwięki

Witam,
Ja też słyszałam taki dźwięk. To nie ściema ani jakieś kombinacje z nagrywaniem. Brzmiało podobnie, jak na wszystkich filmikach. Te dźwięki mają coś ze sobą wspólnego. Ten dźwięk, który słyszałam brzmiał jakby ktoś przycinał blachę piłą elektryczną, fleksem czy jakimś takim narzędziem.
Słyszałam to 16 lutego 2016 roku ok. 18.30 (było już ciemno), za miastem. Nie ma tu żadnego przemysłu, ani pary z kotłowni.
Nie raz słyszałam, jak sąsiedzi używają pił elektrycznych w swoich gospodarstwach ale ten dźwięk był inny. Nie dochodził z żadnego kierunku.
Dochodził z góry...znad lasu. Był podobnie, jak te przedstawione, modulowany, raz głośniejszy, raz cichy, ale generalnie bardzo głośny. Kiedy weszłam do domu aby znaleźć jakieś urządzenie do nagrywania było go słychać i czułam jakby wibracje.
Trwało to może ok. 7 minut.
Nic nie nagrałam.
Najbardziej podobnie brzmiało, jak w nagraniu z Bristolu przedstawionego w artykule.
Aktywność słońca tego dnia była spora, co można sprawdzić w archiwum pomiarów.
Znam wszystkie odgłosy z sąsiedztwa (dalekiego sąsiedztwa), znam odgłosy przelatujących samolotów ale to było zupełnie coś innego.
Całkiem na serio.
Kiedy chwilę później wróciłam do domu wyłączył się telewizor. Mój mąż go ponownie włączył, a on się znów wyłączył. I tak 3 razy. Nigdy wcześniej sam się nie wyłączył i do teraz się to nie zdarzyło.

Pozdrawiam
PS.
Proszę o zachowanie dla siebie mojego adresu e-mailowego. Dziękuję.



zwiń tekst



1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Nowsze Nowsze
Strona 1 / 10

szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Zebrany przez FN materiał z Polski i ze świata mówi wyraźnie - zbliża się moment oficjalnego "Kontaktu". Wiadomo, że obce cywilizacje nas dyskretnie obserwują, prowadzą badania, monitorują. Będzie jednak moment, kiedy ich obecność stanie się informacją równie oczywistą jak to, że... istnieje Antarktyda. Jak będzie wyglądał ten kontakt? Co wie na ten temat FN? O tym podczas multimedialnego czatu - jego data zostanie podana wkrótce!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Dlaczego Fundacja Nautilus planuje wyprawę w wysokie góry na południu Chin? Dlaczego była na greckiej wyspie Naxos? Dlaczego zamierzamy wykorzystać miejsce leżące 300 metrów od Wielkiej Piramidzie w Gizie?! Powodem jest PROJEKT KONTAKT. Jesteśmy przekonani, że podróżnicy w czasie (ludzie z przyszłości) chcą nawiązać z nami kontakt w jednej, dość ważnej dla ludzkości sprawie. Aby zrozumieć sens PROJEKTU KONTAKT należy znaleźć ikonkę KAJUTA ZAŁOGI, a następnie przeczytać najnowszy wpis w TAJNYM ARCHIWUM FN. Uwaga, aby przeczytać tekst, trzeba być zalogowanym w systemie okrętu Nautilus! [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 12 luty 2017 | Panie Robercie, a jaki ma pan dowód na to, że to całe UFO istnieje?! – to zabawne pytanie zadawane jest mi z regularnością pojawiania się trębacza na wieży mariackiej kościoła Najświętszej Marii Panny w Krakowie. Już dawno zamiast odpowiadać po prostu się uśmiecham, macham ręką i ucinam temat.

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621


2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.