Dziś jest:
Piątek, 24 marzec 2017

"Nasze życie jest tym, czym czynią je nasze myśli" Marek Aureliusz

Komentarze: 82
Wyświetleń: 52308x | Ocen: 105

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5


Sob, 12 mar 2011 07:15   
Autor: FN, źródło: se.pl, FN   

A jednak… jasnowidz przewidział to trzęsienie ziemi!

Wczoraj w tekście na stronach FN pojawiła się informacja, że „nikt nie przewidział trzęsienia ziemi w Japonii”. Jak się jednak okazuje – była to informacja nie do końca ścisła!

Jeden z czytelników serwisu zwrócił słusznie uwagę, że w prognozie na rok 2011 jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego znajduje się zastanawiający punkt pierwszy, który ma być „pierwszym znaczącym wydarzeniem roku 2011”. Jego lektura wprawia w bezgraniczne zdumienie. Co jasnowidz przewidywał w tym roku jako coś, co wstrząśnie cały światem?

 

1 stycznia 2011 roku na łamach Super Ekspressu ukazała się prognoza zawierająca krótki tekst na podstawie rozmowy (pewnie telefonicznej) z Krzysztofem Jackowskim. Autor tekstu zrobił krótkie streszczenie tego, co zapowiedział jasnowidz z Człuchowa. Zrobił to w ten sposób, że napisał 10 punktów, w których zawarł najważniejsze tezy jasnowidza. W punkcie pierwszym napisał:

 

1. Gdzieś na świecie zatrzęsie się ziemia. Ale to będzie trzęsienie największe z opisanych dotychczas. Zginie mnóstwo ludzi.

 

 

Oto ten materiał:

 

 

 

Całość znajduje się pod adresem:

 

http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/to-bedzie-rok-drozyzny_165728.html

 

 

 

Jasnowidz Krzysztof Jackowski - jak każdy człowiek znany lub taki, który odniósł sukces w jakieś tam dziedzinie – posiada grupę zaciekłych wrogów, a także w tej grupie podgrupę wrogów obłąkańczych, którzy nienawidzą go szczerze jednocześnie… podświadomie go podziwiają, choć sami opluwają go z całej mocy i siły (to znany mechanizm psychologiczny).

Tacy ludzie zawsze zakwestionują jego każdą rzecz, opluskwią ile się tylko da jego „każdą wizję i sprawę”. To oni wydzierają się zawsze, że „takie wizje to każdy potrafi”, że „przypadek i jeszcze raz przypadek”, że „dno”, że „żenada” itd. To dotyczy także tej wizji, która będzie kolejną wizją, która „jest nic nie warta”. Każdy, kto choć raz odniósł sukces w jakiejkolwiek dziedzinie musi „z marszu przyjąć”, że on także będzie miał taką grupę ludzi. Czy mają rację? Oczywiście zdarzają się takie momenty, kiedy Jackowski mówi coś, co jest strzałem „kulą w płot”.

Sam się do tego przyznaje, mówi o swoich porażkach i całkowitej bezradności. A jednak spójrzmy uważnie na tę wizję z Super Ekspressu. Czy rzeczywiście łatwo jest wskazać jako pierwsze wydarzenie „trzęsienie największe z opisanych dotychczas, w którym zginie mnóstwo ludzi”?

Tu już pojawiają się wątpliwości. Zwłaszcza, że trafił w dziesiątkę. Trzęsienie ziemi, które 11 marca nawiedziło Kraj Kwitnącej Wiśni jest największym trzęsieniem ziemi w tamtym rejonie od 140 lat, od kiedy w ogóle zaczęto prowadzić badania związane z trzęsieniami ziemi. Oczywiście, ktoś natychmiast krzyknie: „ale w Meksyku czy Chile zginęło więcej ludzi”!

No tak, ale w światowych mediach, ludzie na ulicy, wszelka informacja o tym trzęsieniu zawiera przesłanie, że „jest to największe trzęsienie od 140 lat”. A Japonia jest uważana za królestwo trzęsień ziemi, nie żadne „Chiny czy Chile”.


Warto przypomnieć ostatnie „największe”. Najtragiczniejsze trzęsienie ziemi miało miejsce w 1976 roku w chińskiej prowincji Tangshan. Oficjalne dane władz mówiły o 250 tys. ofiar. Były bardzo zaniżone, bo ostateczny bilans wyniósł 650 tysięcy istnień ludzkich. Kataklizm w Tangshan miał siłę 7,5 stopnia w skali Richtera. Aż dwa stopnie więcej miały najsilniejsze w historii odnotowane przez sejsmograf wstrząsy, bo aż 9,5 w skali Richtera. W 1960 roku w Chile zginęło ponad 1650 osób.


Pamiętajmy jednak, że jasnowidz odczytuje rodzaj „błysku”, to swoisty „lot odrzutowcem przez pokój pełen rzeczy”. Czasami odczuwa coś, czego „słowa nie przekażą”, bo jest to ani obraz, ani słowo, ani zdanie – to emocje. I takie emocje odebrał w sprawie owego „największego trzęsienia, w którym zginie mnóstwo ludzi”. Zwróćmy uwagę, że od tego zaczyna swoją „prognozę na rok 2011”. To „największe trzęsienie ziemi” nie znajduje się na miejscu „trzecim czy dziewiątym”, ale na miejscu pierwszym. Można się więc domyślać, że Krzysztof Jackowski od tego właśnie zaczął prognozę na rok 2011 w rozmowie z dziennikarzem SE, którą tamten potem zredagował do owych „dziesięciu punktów”. Zadajmy sobie pytanie: czy rzeczywiście taką „banałem, żenadą” jest trafienie, że rok zacznie się od „trzęsienia ziemi, największego w historii”? Tu już powinny pojawić się wątpliwości.


Jak takie wizje wykonuje jasnowidz z Człuchowa? Panuje w tym dość duży bałagan. Krzysztof Jackowski nie ma jakieś „jednej wielkiej wizji którą wykonał i z którą dzieli się z kolejnymi dzwoniącymi do niego dziennikarzami”. Bardzo często w trakcie jednej rozmowy czuje coś, co mówi, a czego nie mówi gdzie indziej, bo już nie pamięta tego, co powiedział przed chwilą. Stąd jego „słowa o roku 2011” wypowiedziane dla np. „Dziennika Bałtyckiego” mogą się mieć nijak do tego, co powiedział dla „Super Ekspressu”. Warto o tym pamiętać, gdyż do niego dziennikarze dzwonią „non-stop”. On ma kłopoty z asertywnością (do czego się zresztą przyznaje) i mimo że powinien wycofać się z jakieś "propozycji", to nie odmawia. Często zresztą pakuje się w ten sposób w niezłe tarapaty, gdyż zamiast wycofać się z jakiegoś nieporozumienia, on wyłącza telefon zyskując w ten sposób kolejną grupę „zaciekłych wrogów”… To wszystko jednak nie zmienia faktu, że wiele z jego wizji było „genialnym wskazaniem wydarzeń przyszłych”, a ta wizja z trzęsieniem ziemi „największym w historii” jest tego przykładem.

FN jest pewnego rodzaju kroniką działalności tego człowieka, dokumentujemy jego posunięcia, teksty, wizje od początku lat 90-tych, kiedy jego sława zaczęła być wykraczająca poza Człuchów. Stąd możemy mieć „szersze spojrzenie” na to, co stanowi o jego fenomenie. Wiemy dokładnie, jak wizje powstają i jak ów wspomniany „lot odrzutowcem przez pokój” wygląda. Czasami w czasie owego „błysku magnezji” pojawiają się także nazwy lub nazwiska, które jasnowidz wychwytuje czasami z błędem, a czasami bezbłędnie. Ile to razy byliśmy świadkami, kiedy Krzysztof Jackowski w swojej wizji nagle mówił albo imię, albo nazwisko kogoś, kto okaże się dla sprawy kluczowy… Potem śledztwo wykazywało, że nazwisko okazywało się trafione „w punkt”! A tu już wszelkie opluskwiania typu „udało mu się… ot, przypadek!” można śmiało wrzucić do kosza, bo prawidłowo odczytać nazwisko sprawcy morderstwa jest… chyba nawet czymś więcej, niż prawidłowo odczytać sześć numerów lotto w najbliższym losowaniu. Ale problem w tym, że takich „strzałów” Krzysztof Jackowski miał tysiące.

Komentarze: 82
Wyświetleń: 52308x | Ocen: 105

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5


Sob, 12 mar 2011 07:15   
Autor: FN, źródło: se.pl, FN   


Komentarze (82)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3 4 5 6 7 8 9

Pon, 13 cze 2011 18:00 | brak oceny

gizmo | Gość

Wyrwę się troszkę z tematu ale zawsze mnie to intrygowało,czy jasnowidz tego pokroju może być sam sobie wyrocznia to znaczy przewidzieć własną śmierć,szczęście w loteriach itd.Bo gdy bym miał dar przewidywania i jeszcze umiał bym go kontrolować kształcić i powiększać korzystał bym z niego w imię swoje i bliskich a będąc w pracy w imię wszystkich....................

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 20 mar 2011 00:22 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

Rybka :), ja się wgłębiłam w zasady pola torsyjnego, ale pamiętaj to tylko teoria...,po niej przybędą następne, tak już jest, a... w naszej rzeczywistości coraz więcej osób przybywa w obecnych czasach ze zdolnościami widzenia. Oni, bywa nie radzą sobie czasami z tym.
Wiem o tym, że rzeczywistość możemy zmienić, bo mamy wpływ i to jet piękne oraz mądre, cieszę się że tak jest :) Dlatego często zadaję klientce pytanie czy Ona/On chce zadać pytanie do kart co zrobić by było lepiej. Wtedy zaczyna się burza mózgów i zaczynamy pracować nad tym co zrobić. Zawsze mówię by przespała/ł się z tym i zastanowiła/wił, bo sama/sam i tak podejmie decyzję, a nie karty, i "proszę się tak nie przejmować kartami" - to moje powiedzonko.
Tak na marginesie zauważyłam, że większość ma dosyć wąskie chyba oklepane, pojęcie na ten temat co robię, czy inni temu podobni terapeuci. Ale to właśnie zbiorowa podświadomość opiniująca... naciska... na aury i efekty nacisku są widoczne...na temat wróżek , jasnowidzów. Z tego powodu przychodzą pod wpływem "opinii" do mnie osoby, które kategorycznie wręcz...oczekują, dyrektywnie, odemnie,że ja im powiem o przyszłości, i jakie zdziwko(zdziwienie) się dzieje, często i oburzenie, że ja mówię im o terapii poprzez tarot, he, he, he. Dobre.
Niestety, część wróżów, jasnowidzów, poprostu jako medium silnie odczuwają klientów, ale bez ochrony energetycznej, bądź słabi psychicznie, lub jeszcze coś innego...,ulegają presji tłumu i starają się sprostać niestety oczekiwaniom wszechobecnej opinii, i wróżą... ulegając naciskowi klienta tudzież podświadomości zbiorowej. Szczerze to nie ich wina, że są poprostu poddani atakowi energetycznemu na ich aurę, a tu bronię ich... poprostu. :) Też kiedyś miałam takie ataki na moją aurę, więc rozumiem...ich. Mają potrzebę bycia w grupie, potrzebę akceptacji, nawet nie wiedzą kiedy a uzależniają się od opinii i to ich właśnie bardziej naraża na ataki... Ale nie tylko to... Pozdrawiam cieplutko i coraz cieplej bo chyba wiosna tuż, tuż Rybko...?
Czy ja teraz też wróżę..., przepowiadam..., wytwarzam myślokształt... ( na temat wiosny) ech kochani..., jeśli większość opiniuje (też wytwarza energię mam nadzieję że nie złośliwą) na temat wróżów,jasnowidzów, osoby skądinąd bardzo wrażliwe...mediumiczne to tylko współczuć,...niestety..., bo nie wiedzą co robią..., nawet..., ech. Codziennie prorokujemy..., bo umiejętności strategiczne, przewidywania, to zdolności naturalne przypisane istocie ludzkiej. Kochana Rybko jesteś piękna w swojej empatyczności..., wrażliwości, pamiętaj, szacun do Twojej osoby. Napisałam trochę szerzej ku zrozumieniu tu też dla innych nie tylko dla Ciebie...wiec nie bierz sobie tego posta prosto do siebie oczywiście ;) w całości :)Znowu rozgadałam się, ech.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 19 mar 2011 23:36 | brak oceny

Intek | Gość

Świadomość kształtuje byt... myśl kształtuje rzeczywistość... teoria kreacji i bozon Higgsa.... Sprzężenie zwrotne w "układzie automatycznej regulacji..." Kiedy śp. Ks. Sedlak tworzył elektromagnetyczną teorię życia, to coś już mu zaczynało świtać w tej materii zapewne. W 1969r. sformułował tą koncepcję mówiącą, "iż wszystkie procesy życiowe zachodzą na poziomie kwantowym dzięki sprzężeniom reakcji chemicznych z procesami elektronicznymi w środowisku półprzewodnikowym takim jakim są białka i przejawiają się emisją światła lub innych fal elektromagnetycznych..." - a zwłaszcza tych innych fal elektromagnetycznych.... W książce pt. "Na początku było jednak światło" wprowadził termin wszechpróżni (wszechniebytu), opisujący pierwotną, nieskończoną próżnię, która istniała przed powstaniem świata... Dotykamy tutaj najistotniejszych praw i prawd, więc bądźmy bardzo ostrożni. Czy nazwiemy coś myślokształtem czy porcją energii mentalnej, to i tak zakłócimy za pośrednictwem pól torsyjnych mniej lub bardziej pole Higgsa, wpływając tym samym na "pęcznienie" w nim niektórych z tych jego "bozoników". Co ciekawe, że pisze też o tym G. Szypow, choć jego koncepcja - teoria pól torsyjnych sięgnęła "zaledwie" skraju pola Higgsa lecz obie te teorie nie są bynajmniej sprzeczne ze sobą. To tylko dwie ścieżki zmierzające w tym samym kierunku a i prawdopodobnie pan Szypow oparł się na wcześniejszej znacznie teorii Higgsa. Kreowanie rzeczywistości i przyszłych zdarzeń "ćwiczę" na własnej skórze non stop a George - jako zwykle - słusznie Waść prawisz i nie zniechęcaj się aby. Pozdrawiam. Intek.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 19 mar 2011 01:03 | brak oceny

M-sky | Załogant

Chyba nikt nie zwrócił uwagi jak przed trzęsieniem ziemi w Japonii, portal tvn24.pl podał informację o możliwym groźnym trzęsieniu ziemi w USA. News ten był podany niespełna miesiąc przed katastrofą w Japonii i teraz nie mogę go znaleźć w archiwum. Informacja do dotyczyła potencjalnych skutków takich jak katastrofy budowlane wieżowców. Według mnie należy czekać na następne "boom" zaczyna się chyba okres wielkich katastrof, widząc falę tsunami w Japonii nie dziwię się, że dinozaury wyginęły.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 17 mar 2011 16:21 | brak oceny

wojpro | Gość

Jak informuje CNBC, z Japonii w panice uciekają przedstawiciele największych banków; BNP Paribas, Standard Chartered i Morgan Stanley. Zastanawiające jest to, że uciekający pracownicy tych banków stanowią niewielką część ogółu personelu, według szacunków około 10%, ale za to są to głównie przedstawiciele najwyższego kierownictwa i osoby decyzyjne. Można się tylko domyślać, że ich wpływy zapewniają im znacznie lepszy dostęp do informacji o rzeczywistej sytuacji i wiedza ta, niedostępna szeregowym pracownikom, determinuje ich decyzje o wyjeździe. Jeden z japońskich bankierów komentując to mówi, że nieobecność ośrodków decyzyjnych, jeśli potrwa dłużej może dla tych banków przynieść nieodwracalne efekty. Muszą sobie z tego zdawać sprawę uciekający i jeśli mimo to decydują się na ten krok, poświęcając zapewne dziesiątki a może setki milionów dolarów, to moga to robić tylko i wyłącznie dla celu jeszcze bardziej dla nich wartościowego - własnego życia.

http://obnie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1763:japonia-uciekaja-bankierzy&catid=107:newsy&Itemid=27

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 17 mar 2011 14:10 | brak oceny

heniu | Gość

To jak to w końcu, wczoraj na rozmowie na czacie K. Jackowski mówił, że niby przewidział, że to w azji to trzęsienie miało być, a tutaj nie ma żadnej wzmianki o azji..

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 17 mar 2011 11:21 | brak oceny

Kontrapunkt | Załogant

George, Rybka, Danuta, Sonia, Weteran i pozostała reszta - pozwoliłem sobie przeczytać Wasze komentarze i komentarze pani Człowiek, muszę teraz stwierdzić, że pani Człowiek ma dużą racje a nawet całkowitą, z tego powodu, że za bardzo przesadzacie z tymi "myślokształtami". Jeśli czytam w komentarzu, że człowiek jest

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 17 mar 2011 04:20 | brak oceny

Kontrapunkt | Załogant

George, Rybka, Danuta, Sonia, Weteran i pozostała reszta - pozwoliłem sobie przeczytać Wasze komentarze i komentarze pani Człowiek, muszę teraz stwierdzić, że pani Człowiek ma dużą racje a nawet całkowitą, z tego powodu, że za bardzo przesadzacie z tymi

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 16 mar 2011 13:31 | brak oceny

wojpro | Gość

Chciałbym zwrócić uwagę na to że zarówno wulkan Etna, aktywny sejsmicznie rejon San Francisco, poligon nuklearny w Nevadzie jak i prefektura Fukushima leżą na tej samej szerokości geograficznej 37°N. Dodatkowo linia przechodzi przez Ateny (Grecja), Turcję i północny Iran są to obszary silnych i częstych trzęsień ziemi.

Ponadto polecam przeczytanie artykułu o ucieczce pszczół z części obszaru Bułgarii. Czyżby ostrzeżenie przed trzęsieniem ziemi w tym rejonie Europy.

http://www.sfora.pl/Tajemnicze-zjawisko-z-Europy-uciekaja-pszczoly-a30060

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 16 mar 2011 09:04 | brak oceny

Lem | Gość

Okiem fizyka jądrowego - ocena bezpieczeństwa. Czy Polacy powinni zgodzić się na budowę elektrowni atomowej?
W TV toczy się kłamliwa kampania propagandowa dotycząca awarii w elektrowni Fukushima w celu zapobieżenia protestom przeciw narzuconej nam przez Francję budowie elektrowni jądrowej. Jako fizyk jądrowy doświadczalny, mający wieloletnie doświadczenie z US w bezpieczeństwie jądrowym pragnę przedstawić realne zagrożenia, stopniowo materializujące się w elektrowni Fukushima.
Najważniejszym zagrożeniem jest niemożliwość wyłączenia reaktorów atomowych. ?Wyłączenie reaktora?, to jest tylko zmniejszeniem jego mocy. Analogią jest zdjęcie nogi z gazu w samochodzie, co jednak jest zupełnie czymś innym niż wyłączenie silnika poprzez przekręcenie kluczyka.
Następnym zagrożeniem jest niemożliwość poprawnego chłodzenia rdzenia reaktora w przypadku problemów z drożnością przewodów chłodzących w samym rdzeniu. Niewyobrażalna dotychczas, sytuacja awarii wszystkich systemów chłodzenia, zachodzi kolejno we wszystkich blokach elektrowni Fukushima. Rozwijająca się dramatycznie sytuacja jest dokładnym zaprzeczeniem teoretycznych zapewnień o bezpieczeństwie, niezawodności i nowoczesności energetyki jądrowej.
Rząd Japonii rozpowszechniał informacje, że nie występuje niebezpieczeństwo skażenia promieniotwórczego, ponieważ, w przeciwieństwie do Czernobyla, reaktory w Fukushimie są zamknięte w stalowych obudowach. Była to oczywista nieprawda, jak pokazał rozwój sytuacji w ostatnich dniach. Dalsze uszkodzenia grożą eksplozją obudowy reaktora i rozrzuceniem przez wybuch znacznych ilości substancji radioaktywnych po okolicy. Taki scenariusz, obecnie już więcej niż prawdopodobny, grozi poziomem skażenia porównywalnym z Czernobylem.
Niestety nie jest to najgorszy scenariusz. Jeśli stopi się rdeń, to nastąpi segregacja metali z uwagi na różnice w gęstości. Ciężkie metale rozszczepialne opadną na dno obudowy, a lekkie metale z prętów kontrolnych wypłyną na powierzchnię- spowoduje to niekontrolowane zwiększenie mocy reaktora, zwiększenie promieniowania, wzrost temperatury do kilku tysięcy stopni, przetopieniem obudowy i podłoża reaktora, oraz wylanie się radioaktywnych materiałów do gleby lub morza.
Niestety, jest też możliwy najtragiczniejszy scenariusz. Jeśli po stopieniu rdzenia, obudowa nie ulegnie całkowitemu roztopieniu, to w dolnej części reaktora nastąpi skoncentrowanie wielkiej ilości płynnych materiałów rozszczepialnych. Może to doprowadzić do zajścia ?brudnej? eksplozji nuklearnej o niewielkiej sile. Jednak, skażenie promieniotwórcze będzie gigantyczne, wielokrotnie większe, niż skażenie spowodowane eksplozją, nawet największych, bomb atomowych. Nowoczesna bomba wodorowa zawiera około 1 kg plutonu w zapalniku. Rdzeń reaktora zawiera do kilkunastu ton różnych materiałów rozszczepialnych. Skutki takiej eksplozji, były by nieporównywalnie tragiczniejsze niż w przypadku Czernobyla. Słowa premiera Japonii, że Fukushima nie jest Czernobylem, nabrały by tragicznie ironicznego znaczenia. Do atmosfery dostanie się prawie 100% substancji radioaktywnych w wyniku odparowania rdzenia reaktora. Zanieczyszczenie radioaktywne mogą być porównywalne ze skutkami zanieczyszczeń powstałych podczas wojny jądrowej z użyciem setek bomb atomowych. Zasięg zanieczyszczenia radioaktywnego o poziomie zabójczym dla ludzi, może wykroczyć daleko poza samą Japonię.
Mając nadzieję, że w samej Japonii nie zrealizuje się najgorszy scenariusz, jako Polacy, zastanówmy się jakim ewentualnym kosztem chcemy finansować Francuski przemysł nuklearny. Nie dajmy się zwieść gołosłownym zapewnieniom rządu i osób finansowo powiązanych z dotacjami unijnymi o bezpieczeństwie energetyki jądrowej. Awarię elektrowni jądrowej mogą spowodować różne czynniki, nie tylko trzęsienia ziemi. Skutki em takiej awarii nuklearnej może być całkowite zniszczenie Polski i powolna śmierć w męczarniach większości z nas w wyniku choroby popromiennej.
Dr. Marek Chmielowski

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3 4 5 6 7 8 9
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN ... Witam FN. Czasem prezentujecie na swoim portalu rożne opinie. Czytałem właśnie artykuł w którym występuje inne spojrzenie na karmę i jako że mieszkam od roku w Azji (4 miesiące Tajlandia) (8 miesięcy Wietnam) to muszę potwierdzić że karma jest właśnie w taki sposób postrzegana w Azji, a My Europejczycy źle to interpretujemy. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 16 mar 2017 11:41 | Dwie relacje o obserwacjach UFO nad Bydgoszczą i dwie sprzed kilku lat - zapraszamy do odwiedzenia naszego serwisu www.emilcin.com ... dział RELACJE ... polecamy!

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 25 luty 2017 | Jak to jest: zabić drugiego człowieka? W grach komputerowych i filmach sensacyjnych to prosta sprawa - "w życiu" jest to trudne... Ta pozornie drobna kwestia stanowi śmiertelny cios dla tzw. teorii spiskowych 11 września 2001.

czytaj dalej

FILM FN

OFICJALNY KONTAKT Z UFO? Live stream Fundacji Nautilus 19 marca 2017

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.