Dziś jest:
Środa, 28 czerwca 2017

"Zjawisko lub przedmiot może być czasami zbyt blisko, by je dostrzec." G. K. Chesterton

Komentarze: 54
Wyświetleń: 35950x | Ocen: 6

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 14 lis 2012 12:17   
Autor: FN, źródło: FN   

Kiedy dusza wchodzi w ciało człowieka, a może raczej… istoty żywej?

Problem „momentu wejścia duszy w ciało człowieka” pojawił się w korespondencji. Jeden z e-maili przysłanych do FN zawierał ważne pytanie:

From: PIOTR [dane do wiad. FN]
Sent: Sunday, November 04, 2012 2:56 AM
To:
nautilus@nautilus.org.pl
Subject: in vitro a dusza

Witam!
Może umiecie odpowiedzieć na pytanie - jak to jest z duszą przy zapłodnieniu "in vitro"?
'Bo wiecie, ja to jestem z in vitro' [WYWIAD]


http://www.edziecko.pl/przed_ciaza/1,87842,12769235,_Bo_wiecie__ja_to_jestem_z_in_vitro___WYWIAD_.html

Sprawa była wielokrotnie poruszana przez wielkich mistyków i media, a więc ludzi, którzy z racji swoich naturalnych uzdolnień pozazmysłowych wiedzą „więcej niż inni”. Jest moment, kiedy dusza wchodzi w ciało, ale… nie ma na zawsze wyjaśnionego precyzyjnego momentu, kiedy to następuje. W literaturze ezoterycznej mowa jest o zarówno o trzecim dniu od poczęcia, jak i 5-7 tygodniu, a zdarzają się także opinie, że staje się to z pierwszym oddechem.

Problem ma także Kościół, a złożoność tematu ujawnia się w felietonie dr Macieja Krzanowskiego „Od kiedy człowiek?”, który ukazał się na łamach Gazety Wyborczej.

Tekst ten trafił do naszego archiwum wycinków prasowych, a na potrzeby tej publikacji po prostu go zeskanowaliśmy.

http://imageshack.us/photo/my-images/829/tekstzgwodkiedyczlowiek.jpg/

 

Nasz czytelnik poruszył ciekawy temat. Jeden z hinduskich mistyków przekonywał, że widział moment wejścia duszy w ciało człowieka, kiedy znajdował się w stanie silnej medytacji. Jego zdaniem dusza spłynęła po energetycznym słupie w ciało dziecka znajdującego się w łonie matki, słychać było wtedy dźwięk podobny do ćwierkania ptaków.

Pojęcie duszy jest zawsze związane z pojęciem ducha, a także oddechu. W wielu językach etymologia tego słowa nawiązuje do oddechu, tchnienia (w szczególności do ożywiającego tchnienia Boga), powiewu. W języku polskim bliskie duszy jest słowo „dech” lub „oddech”. Może to mieć związek z tym, że w dawnych wiekach wierzono, że dusza wstępuje i występuje z ciała wraz z pierwszym (lub ostatnim) oddechem.
W pierwotnych religiach animistycznych często wierzono, że dusza potrafi wędrować, kiedy człowiek jest we śnie, w transie, albo gdy jest chory. Mieszkańcy Sumatry wiązali chorego człowieka sznurami, aby jego dusza nie uciekła. Na Fidżi duszę wyobrażano sobie jako miniaturowego człowieczka.

Hinduiści wierzą w atmana duszę rozumianą jako indywidualną jaźń obecną w każdej żywej istocie. Atman wciela się w kolejnych żywotach (idea reinkarnacji) w kolejne ciała podlegając prawu karmy. Atmana posiadają nie tylko ludzie, ale także wszelkie inne żywe istoty.
Chińscy mistrzwie wierzyli, że człowiek ma dwie dusze – po oraz hun. Dusze te oddzielają się od siebie w momencie śmierci.
Po to dusza cielesna, związana z ziemią i yin. Po zgonie należy ją pochować, żeby mogła się udać do podziemnych Żółtych Źródeł. Duszę tę należy regularnie częstować ofiarą. Jeżeli pochówek został nieprawidłowo przeprowadzony (zasady, miejsce i moment właściwego pochówku wskazywały fengshui oraz astrologia), zabrakło zstępnych, żeby serwować po ofiarę, lub za życia jej właściciel został bardzo skrzywdzony, może się ona przekształcić w złego ducha – gui. Nie znaleźliśmy jednak informacji, kiedy według filozofii chińskiej dusza wstępuje w ciało.
Wiele kultur wierzy, że dusza to połączenie ciała (prochu ziemi) z tchnieniem Boga. Gdy człowiek umiera do nieba idzie „dech życia” czyli dusza, a ciało zostaje bez świadomości.

Pytanie „kiedy dusza wstępuje w ciało” jest niezwykle ciekawe z wielu powodów, ale nie sposób wskazać jasnej odpowiedzi. Jest dla nas jasne, że każde życie jest związane w tym, że w „materii” jest duch. Kiedy jednak ów duch wstępuje w ciało dziecka w łonie matki? Wraz z pierwszym oddechem? Trudno jest przyjąć takie założenie. Temat jest naprawdę trudny, a my proponujemy uwagę na marginesie tej sprawy.
Z naszego punktu widzenia najbardziej zabawni są ludzie, którzy „negują istnienie duszy”. Dlaczego? A choćby dlatego, że „jej nie widać”. A choćby dlatego, że „nie ma o duszy w podręcznikach fizyki”. A choćby dlatego, że wiara w istnienie duszy to „ciemnogród i zacofanie”, a oni „są do przodu”, są „postępowi”, idą „z nauką” a nie z „ciemnotą” i tak dalej. Znacie to? Na pewno znacie. Tymczasem warto jest zrobić pewne proste doświadczenie tylko w naszej wyobraźni.

 

Wyobraźmy sobie człowieka, który waży ok. 70 kilogramów. Załóżmy, że jakaś doskonała maszyna potrafi rozdzielić człowieka na „prostsze substancje”. Co taka maszyna uzyska?  W skład organizmu człowieka wchodzi przeciętnie 65% wody, 20% białek, 10% tłuszczów , 1 % cukrów , 4 % soli mineralnych. Jeśli potraktujemy sprawę jeszcze bardziej szczegółowo i rozbijemy ciało człowieka na atomy poszczególnych pierwiastków występujących w przyrodzie, to także otrzymamy bardzo ciekawy skład.
Patrząc na ludzkie ciało z punktu widzenia pierwiastków zobaczymy, że pierwsze 15 pierwiastków stanowi 99,31% masy i są to:
tlen (65%mas.), węgiel (18%mas.), wodór (10%mas.), azot (3%mas.), wapń, fosfor, siarka, potas, sód, chlor, magnez, żelazo, cynk, rubid, stront. Pierwiastki budujące organizm ludzki są połączone w wodę, białka, tłuszcze, węglowodany, sole kwasów nieorganicznych i organicznych. Woda stanowi główny związek chemiczny budujący ciało ludzkie. Jej zawartość jest zmienna i zależy od wieku (w okresie płodowym ponad 90% masy ciała, w okresie pełnej dojrzałości ok.60%, w okresie starości do 50%).

W naszym doświadczeniu potrzebujemy kilkanaście plastikowych misek, aby do każdej z nich włożyć trochę węgla, trochę żelaza, siarki i tak dalej – każda miska będzie miała inny składnik ciała. W ostatniej misce będzie zwykła woda. Teraz spójrzmy na te wszystkie miski, obejmijmy je wzrokiem… tak, to jest skład ludzkiej istoty. Teraz wyobraźmy sobie pralkę, do której wrzucimy te wszystkie elementy i włączymy program „długotrwałe i przypadkowe mieszanie”. Ludzie trzymający w ręku w geście triumfu podręcznik fizyki i pokładający się ze śmiechu w „wiarę ciemnoty w jakieś tam dusze i inne takie bzdury” tak naprawdę wierzą w inną, niezwykłą rzecz.

Otóż oni są przekonani, że owa „pralka mieszająca pierwiastki wszechświata” na skutek przypadkowych procesów, łączenia się poszczególnych atomów dzięki nieustannemu kręceniu się bębna kosmosu po prostu… stworzyła Leonarda da Vinci czy Wiliama Szekspira.

I ta przypadkowa „mieszanina z pralki” kiedyś zaczęła pełznąć, potem chodzić, wreszcie gadać i powiedziała słowa będące jednym z najważniejszych pytań wszechczasów: „Być albo nie być”.

 A dusza? A światło wewnątrz materii nadające życie? Ludzie negujący istnienie duszy tutaj wybuchają radosnym, rubasznym śmiechem! Jaka dusza … Co za bzdury opowiadają te wszystkie religie, opium dla ludzkich umysłów! - tak myślą ludzie trzymający się "logiki i nauki". Oczywiście w ich mniemaniu to oni "trzymają się logiki" rzecz jasna...


Nad głupotą tego typu postawy my – ludzie Fundacji Nautilus badający zjawisko duszy od kilkudziesięciu lat – nie będziemy się dłużej rozwodzić… Szkoda naszego czasu, a tego typu filozofię doradzamy wszystkim czytającym serwis FN, którzy wierzą w „światło wewnątrz materii”, które daje życie…

 

Komentarze: 54
Wyświetleń: 35950x | Ocen: 6

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 14 lis 2012 12:17   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (54)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3 4 5 6

Pon, 13 kwi 2015 17:38 | ocena: -1

zabĂłjca debili | Gość

BEŁKOT O SKŁADNIKACH LUDZKIEGO CIAŁA, MISKACH I MIESZANIU PORAŻA SWOJA GŁUPOTA. nA TEJ ZASADZIE MOZNA UDOWODNIĆ,ZE WSZYSTKO POSIADA "DUSZĘ" Przecież jesli fortepian podzielimy na poszczególne składniki, drobno posiekamy i będziemy mieszac to nigdy nie otrzymamy fortepianu. WNIOSEK? Fortepian ma duszę. A jeśli chodzi o termin wchodzenia "duszy" w ciało proponuje poczytac madrosci ojców kościoła katolickiego. Wnieść to niczego nie wniesie ale ubaw po pachy

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 8 cze 2014 12:47 | brak oceny

ja | Gość

jestem przekonana i dam sie pokoric za to ze dusza ulatuje z czlowieka od serca przez nos przez lewa dziurke od nosa:)jest delikatna i miekka jak watka:)pzdr

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 13 luty 2013 10:32 | ocena: + 1

gentleman | Gość

Człowiek to jednak próżna istota, która przywłaszczyła sobie Boga na swoje podobieństwo odwracając jedynie kontekst słów. Teraz człowiek jako jedyna istota podobna do Boga może władać ziemią, zwierzętami (stworzeniami które również zostały przez Boga stworzone), komórkami, genami, atomami, itd. Tak pycha ludzka nie zna granic.
Komentując artykuł powiem tylko jedno zdanie: Proszę sobie wyobrazić szklankę całkowicie jałowej wody, którą pozostawiliśmy w słońcu na dłuższy czas.
A teraz czy znajdzie się ktoś kto stwierdzi, że w tej szklance jałowej wcześniej wody po wielu dniach czy tygodniach "stania" w promieniach słonecznych nie pojawiło się życie? Odpowiedź jest oczywista, zatem czy mieliśmy do czynienia z ingerencją Boga a może dusza "spłynęła" do szklanki?

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 21 lis 2012 23:36 | brak oceny

Winterments | Gość

Artykuł bardzo subiektywny.. Mało konkretny i fantastyczny czyli w stylu Danikena..:)

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 21 lis 2012 15:30 | ocena: + 2

Ovi | Gość

Tez zastanawiał mnie ten temat... takie myśli są wzmożone gdy kobieta poroni dziecko...czy ono miało juz duszę... ? czy to był jeszcze "pusty" zbitek komórek. Wiem co bym wolała....żeby jednak dusza wchodziła z pierwszym odechem dziecka..
Pozdrawiam wszystkich poszukujących odpowiedzi na trudne pytania, którzy nie dają sie wtłoczyć w "ogólnie propagowany system prawie naukowy:)"

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 lis 2012 09:54 | brak oceny

Sapiens | Gość

Niektóre wiadomości podane tu mogą niektórych zadziwić ! Vedy opowiadają o Jdnym Bogu ! Oraz o ofierze z "pierwotnego człowieka" !!! Coś wam to mówi ?! W pierwotnym hindiuzmie nie ma inkarnacji !



VEDA (weda) (sanskr. wiedza)

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 lis 2012 12:53 | ocena: -1

Czlo - wiek | Gość

Gren_ Rose ...,najważniejsze to to ,że ..., szanujmy się..., wspierajmy się, podajmy sobie dłonie i nie wykluczajmy... I pamiętajmy...to matka daje życie dziecku..., to matka nosi je we własnym łonie..., nosi dzieciątko przez 9 miesięcy..., przez 9 miesięcy dziecko doświadcza tego co matka..., zatem doświadcza i traumy wykluczenia gdy wcześniej w jakikolwiek sposób potępiono i wykluczono tę matkę..., to matka rodzi.... To matka... karmi dziecko swoją piersią, to matka je przytula do swojej piersi..., to matka zarywa noc by z troską czuwać nad dobrem dziecka, to matka uczestniczy w procesie wzrastania i budowania osobowości..., to matka całe życie nawet z odległości z troską wspiera myślą swoje dziecko.... To matka sprawia,że dziecko ma GODNE... życie, gdy sama była traktowana z godnością...., bowiem gdy Ona sama wie co to jest godne traktowanie Jej... samej w odpowiednim momencie... to przekaże to swojemu dziecku... Gdy zapominamy o hierarchii życia... zapominamy o wspieraniu i rozumieniu matek..., o szacunku do Nich, gdy zapominamy o GODNOŚCI MATCZYNEJ...wtedy te matki wyalienowane i niegodne, potępione, wyalienowane... od społeczności... Co One tak wyalienowane i niegodne, potępione, wyrzucone poza nawias... co mogą dać...reszcie swoich dzieci... gdy odebrano im kiedyś... godność, wartość, szacunek... w majestacie wiary katolickiej chroniącej potencjalne... dziecko... ? Co One mogą dać...? Zaszczute i znieważone..., opluwane publicznie...? Mimo to szanujmy się... i nie zabierajmy (!) nikomu godności, wartości, szacunku i nie srajmy w cudze gniazda podważając wartość tych MATEK ..., które aktualnie wychowują dzieci... Potępianie to wykluczanie... Dziecko, które ma wykluczoną matkę zawsze będzie samo w swojej nieświadomości miało problem z wykluczeniem... i brakiem akceptacji...środowiskowej... Pamiętajmy ,że to co potępiamy, co wykluczamy... sami to do swojego doświadczenia przyciągamy..., bowiem czegoś jeszcze nie rozumiemy... Zatem bywa i tak,że ten co tak gorliwie potępia... może potencjalnie przyciągnąć to trudne... doświadczenie do własnej rodziny... Po to...By zrozumieć... i przestać potępiać... Zatem gorliwy i potępiający...ateista (gdy jest tym potępiającym) doświadczy przez najbliższych mu... dotyku ducha poza materią...(w momencie swojego życia kiedy nawet tego nie oczekiwał...), a ten co potępia nieszczęśliwe uwikłane matki..., dostanie doświadczenie zrozumienia ich...głębiej..., w najmniej oczekiwanym momencie... Nikt tu nikomu tego nie życzy... Ci nieszczęśnicy sami przyciągną to doświadczenie..., by zrozumieć...prawo życia, PRAWO SZACUNKU DO MATKI. Bo matka daje życie i potem to Ona całe życie będzie je wychowywać i wspierać... , nawet gdy dziecko stworzy już własną rodzinę..., własną niezależność, to matka zawsze będzie matką... Żaden kościół nie ma prawa stawiać się w pozycji dominacji...i przewagi nad matką... Bo gdy stosuje swoją przewagę... to oznacza ,że chce tworzyć rząd dusz..., tworzyć własną armię... A gdzie armia tam wojna... Wojny nam tu nie potrzeba..., ja chcę pokoju. Warto zobaczyć ustawienia rodzinne... Berta Hellingera...na YouTube... bowiem to przykład ,że nauka dotyka duszy... Dusza istnieje.., tak jak istnieje coś większego przekraczającego nasze tu pojmowanie...Pozdrawiam Nautilus...(socjoterapeuta).

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 lis 2012 11:44 | ocena: + 2

Kris | Gość

Ja o tej pralce. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę jak długo "wirowała" ta pralka i że przez pierwszy miliard lat (potraficie wyobrazić sobie miliard lat?) nic z tego wirowania nie powstawało. Potem w końcu coś się pojawiło - jeszcze nie komórka - może zaledwie kilka złączonych atomów, może coś w rodzaju wirusa. Potem w tej "pralce" były już te "wirusy". Po milionach lat wirowania okazało się, że te, które robiły coś wspólnie po 2, 3 miały większe szanse przeżycia niż te pojedyncze - stąd już tylko krok - może się związać w coś większego, może stworzyć coś w rodzaju komórki i zjadać te małe. Od tego momentu w "pralce" mamy komórki (nie pierwiastki). Itd, itd po miliardach obrotów "pralki", w której znajdowały się coraz to doskonalsze organizmy powstała istota samoświadoma - człowiek (jako najbardziej udany produkt "pralki" (czy Boga jak powiedzą inni - to się z niczym nie kłóci)) "wytłukł" wszystkie inne samoświadome rasy). Nie wiem, jak Wy, ale ja jestem w stanie wyobrazić sobie coś takiego i myślę, że tak właśnie było. Podejrzewam, że paru innych ludzi tez tak myśli. Nigdy jednak nie nazwę nikogo głupkiem tylko dlatego, że ten ktoś ma odmienne od mojego zdanie. Źle świadczyłoby to o mojej inteligencji. Świadczyłoby to, że mam zamknięty umysł, nie potrafię słuchać argumentów innych ludzi oraz to, że uważam się za kogoś lepszego od innych (tych głupich właśnie;-). Trochę mam żal do Fundacji, że puszcza taki artykuł, który mógłby być świetny gdyby nie te zgrzyty. Dziwie się też, że osoba pisząca swój osobisty komentarz podpisała się FN. Czyli to FN to napisała (wszyscy na czele z Panem Bernatowiczem)? Wstyd!

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 17 lis 2012 22:07 | ocena: + 1

Casey | Gość

Gdyby przyjac ze prawda jest co glosi kosciol, ze dusza rodzi sie w momencie zaplodnienia, tak samo mozna by powiedziec ze kazdy plemnik to duszyczki ktore scigaja sie by zaplodnic jajo.
W takim razie te reszta milionow plemnikow=duszyczki sa w niesprawiedliwy sposob mordowane.:)

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 17 lis 2012 21:59 | ocena: -1

Casey | Gość

Pewien tele-ewangelista Creflo Dollar ktory ma swoje programy w kazda niedziele wielokrotnie podkresla ze: Wlasciwym czlowiekiem to jest niematerialny Duch (ang. Spiryt) obleczony jakby w garnitur, czyli materialne cialo ludzkie, by moc operowac w swiecie materialnym. Zas Dusza (ang. Soul) to swiadomosc i wiedza ( jaka zdobyl za zycia), czlowieka ktora w wyniku smierci ciala, opuszcza je, jak rowniez oddziela sie od niematerialnej czesci czlowieka czyli Ducha (Spiryt) i odchodzi do tzw. Nieba.

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3 4 5 6
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

To jedno z największych odkryć w historii astronomii. Teleskop Keplera namierzył 219 planet pozasłonecznych, w tym 10 skalistych podobnych do Ziemi. Położone są w gwiazdozbiorze Łabędzia. O wszystkim poinformował w poniedziałek Mario Perez, jeden z naukowców biorących udział w poszukiwaniach w Centrum Badawczym imienia Josepha Amesa w Kalifornii.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 07:25 | [...] 27.06.2017 o godz. około 24 /24. 10 widziałem przelot eskadry (armady-setki punktów) jasnych punktów w kolorze podobnym do płomienia świecy. Wielkość tych punktów była nieco mniejsza od średnio jasnej gwiazdy. Przelot odbywał się z kierunku wschodniego na zachód na wysokości Zgorzelca. Szerokość tej eskadry na niebie była większa od szerokości budynku sąsiada o szerokości 10m , który znajduje się 20 m od miejsca obserwacji, kształt lecących obiektów można porównać do bumeranga lub kształtu...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 16 maja 2017 | Wczoraj zadzwonił do mnie Krzysztof Jackowski. Długo rozmawialiśmy o historii śmierci Magdaleny Żuk w Egipcie. Jasnowidz podzielił się ze mną swoimi obserwacjami w tej sprawie i był zaskoczony, że wcześniej doszedłem do tych samych wniosków.

czytaj dalej

FILM FN

Patron Śmierci

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



2 listopada :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maja :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.