Dziś jest:
Niedziela, 18 sierpnia 2019

Dziwna jest nasza sytuacja tu, na Ziemi. Każdy z nas przychodzi z krótką wizytą, nie wiedząc dlaczego, a jednak czasami wydaje się, że zgadujemy jej cel.
/Albert Einstein/

Komentarze: 11
Wyświetleń: 12142x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 25 gru 2015 23:13   
Autor: FN, źródło: FN   

NIEZWYKŁY ZBIEG OKOLICZNOŚCI DAŁ… UNIKALNY EFEKT!

W tym zdjęciu nie ma nic nadzwyczajnego - jest jedynie fenomenalny zbieg okoliczności! Zdjęcie to dostaliśmy od naszego czytelnika ze Stanów Zjednoczonych. Jego zdaniem jest ono autentyczne, gdyż w 1903 roku nie znano „programów graficznych”. Przedstawia banalną, rodzinną scenę – na kolanach ojca jest małe dziecko w tzw. beciku. Najpierw zobaczmy fragment tego zdjęcia.

 

 

Co w tym zdjęciu jest niezwykłego? Prawdziwa magia pokazuje się dopiero wtedy, kiedy zobaczymy całą fotografię. Wtedy można dostrzec twarz…

 

 

 

Krótki raport z "pokładu Nautilusa"! Do jutra powinniśmy zakończyć pierwszy etap porządkowania zaległych spraw związanych z pocztą, projektami FN i bieżącą korespondencją. Zajęło nam to… dwa miesiące! Na pewno osoby piszące do Fundacji Nautilus zauważyły, że w tej chwili wszystkie sprawy są prowadzone on-line, choć jeszcze kilka rzeczy wymaga poprawienia. W każdym razie operacja „wynurzenie Nautilusa z głębin oceanu” przebiega absolutnie zgodnie z planem.

Ostatnie dni spędzamy na wielu rozmowach, próbach, testach itp. Nasze rodziny trochę marudzą, że za dużo czasu spędzamy przed monitorami komputerów, ale jeden z projektów pochłonął nas bez reszty. Wkrótce zobaczycie, z czym ten projekt jest związany i na pewno nas zrozumiecie. Na razie wszystkich pozdrawiamy w trakcie „świątecznego czasu”.

Komentarze: 11
Wyświetleń: 12142x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 25 gru 2015 23:13   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (11)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Sob, 2 sty 2016 03:50 | brak oceny

Gutek | Gość

Mnie, bardziej intryguje technika wykonania fotografii. Odbitka (pozytyw) prawdopodobnie wykonana na papierze albuminowym(uczulonym w roztw.azotanu srebra),(utrwalana tiosiarczanem sodu) czyli negatyw był na szklanej płytce(jak tech. kolodionowej-mokra płyta) ,(później pojawiły się negatywy bromo-zelatynowe-sucha płyta, na papierach żelatynowo-srebrowych)i tu mogę pomylić te dwa rodz.papierów.Papier albuminowy po "uzyskaniu obrazu" poddawano kąpieli tonujacej w chlorku złota i octanu sodu.Na użycie tego typu papieru, wskazuja pęknięcia(albuminy). Niektóre zdjęcia utrwalano werniksem, lub podwójna albumina (stąd czasem połyskliwa powierzchnia ,pokrywała się pęknięciami, dlatego można pomylić z żelatynowym papierem,używanym później.Dodatkowo mogą pojawiać się słabe wysrebrzenia na brzegu fot, charakterystyczne dla obu typów papierow).W obrazach olejnych tworzą sie podobne( klakelury) te tworzyły się po przepuszczeniu przez rolki prasujace. Za albuminowym papierem przemawia, to w jaki sposób zdjęcie przeszło w kolor "sepii"z czasem żółkło, skala tonalna staje się niepełna, obraz jakby przydymiony-traci ostrość.Drugi typ uzyskiwania obrazu i typ papieru miał lekki sepiowy/brązowy kolor (nie wszystkie,ale większość.Dlatego trzeba trzymać w ręku aby mieć pewność).Fotografie na papierze albu. umieszczano na kartonikach (papier był dosyć cienki wtedy najlepszy to Rivas) a w prawym dolnym rogu wpisywano datę wykonania. Brak rogów zdjęcia, może wskazywać na taką oprawę fotografii, bo czasem małe fragmenty rogow ucinano, ze wzgledu na biol.aktwnosc albuminy reagujacej na cukry,tłuszcze itp.(czyli dotyk przyspieszajacy niszczenie fot).Szkoda, że to skany i nie można zobaczyć na " żywo "....Pod mikroskopem stereoskopowym ,można dokładnie sprawdzic i mieć pewność.Rok 1903 trochę trudno byłoby wstawic twarz, bo ja robiac retusz " kolodionowych" uzywam czarnego tuszu, i takich 'cudów' nie stworzę.Choc takie obrazy tworzyło się nakładając, szklaną płytkę na zdjęcie już istniejące ,ale tu jest skan papierowej odbitki i to jest intrygujące."Magicy" foto robili (negatyw tech.sucha płyta) dwa szkła,nałożone na siebie i utrwalali poprzez naświetlenie, ale pozniej.Takze tu mozna wykluczyc (ciekawe czy to rodzinne zdjecie?)No i gdyby to był papier albuminowym to już rewelacja. To przypomina mi fotografię spirytystyczna Williama Mumlera , który wykonując swój autoportret "sfotografował" kuzynkę, która niestety zmarła kilkanaście lat wcześniej.Był to rok 1861 (są też późniejsze z lat 30-tych)i sławne zdjęcia duchów min z tego okresu wykonał właśnie ten człowiek.Zdjęcie zamieszczone przez Załogę, bardzo ciekawe,tak cały czas do niego wracalem, bo kolega ma negatyw gdzie widoczny jest duch małej dziewczynki, niestety powierzony mu przez pogrążonego w żałobie ojca(też fotografa nieżyjącego już).Obraz dziecka utrwalony własnej roboty aparatem "zaadaptowanym" wielkoformatowym (na kasety) na cietej błonie światłoczułej.Już dosyć długo kumpel pełni rolę strażnik

Czw, 31 gru 2015 11:49 | brak oceny

max | Gość

mam zdjecia z tamtego okresu z ewidentnymi a nie domyślnymi twarzami. Twarzami, których nikt wcześniej nie dostrzegał przez dziesięciolecia. A zdjęcia wisiały na ścianie

Pon, 28 gru 2015 11:01 | brak oceny

George | Gość

Sugerowałbym inne podejście. Jeśli założyć że podobnie jak ufo, orb(sy), flying rods czy "duchy" nie są postrzegane bezpośrednio naszymi zmysłami, to nasuwa się pytanie - czy doznania ludzkich zmysłów powinny być traktowane jako jedyne, obiektywne kryterium oceniania rzeczywistości? Jeśli tak, to należałoby zapomnieć o sprawie i zająć się bardziej wiarygodnymi źródłami wiedzy, np. http://www.pudelek.pl/. W takim przypadku całą współczesną naukę powinniśmy odrzucić i poszukać sobie jakiejś jaskini. Jeśli jeszcze nie posiadamy doskonałych narzędzi do identyfikacji niepostrzegalnych zjawisk, nie należy ich istnienia z tego powodu negować. Śledząc wypowiedzi niektórych czytelników forum dochodzę do wniosku, że mamy tu sporą liczbę potencjalnych jaskiniowców, ograniczających się do kontaktu ze światem zewnętrznym jedynie zmysłami i technologią XXl wieku. A zapewniam, że po wieku XXl nastąpi XXll. Wracając do rejestracji zjawisk o których wspominam w pierwszym zdaniu, możemy (choć nie musimy) założyć, że zjawiska te nie mają permamentnego w czasie stanu lecz frekwencyjny. Jeśli wyzwolona migawka aparatu "wstrzeli się" w moment kiedy w naszej przestrzeni pojawi się np. orb, to zostanie on uwieczniony na matrycy czy starodawnej kliszy. Godnym zastanowienia jest tutaj pytanie o częstotliwość pojawiania się i znikania. Ponieważ nasz, ludzki mózg nie przetwarza sygnałów wzrokowych z odpowiednia częstotliwością lecz leniwie podaje nam na talerzu "całość", ulotne zjawisko jest niezauważalne. W świecie zwierzęcym może być inaczej. Jeśli założyć że jest to poprawny trop, to w celu dokumentowania przysłowiowych duchów należałoby zbudować sprzęt rejestrujący (kamera) zdolnej naświetlania kolejnych "klatek" w różnych, lecz bardzo wysokich frekwencjach. Wydaje mi się, że w ten sposób możnaby "namierzyć" poszególne częstotliwości występowania dla szaraków, orbów, duchów itp. Przecież setki tysięcy zdjęć (choć nie wszystkie) rejestrują realne zjawiska.

Pon, 28 gru 2015 09:40 | brak oceny

Eduardo | Gość

jest to stwierdzone naukowo zjawisko oszukiwania nas przez nasz wlasny mozg,polegajace jak to pisze aaa na takiej interpretacji obrazu,ze wszedzie mozg doszukuje sie ludzkiej twarzy.Onegdaj gdy polakow gniotla zydokomuna Narod zlakniony wszedzie szukal Boskiego pocieszenia i czesto na fantazyjnieulozonej korze drzew dostrzegano cudowne wizerunki Matki Bozej.Noca ubole scinali dzewo,to jakas gospodyni obficie uzywajac plynu do mycia szyb powodowala pozostanie smug na szybach i nagle dostrzegano twarz cierpiacego Chrystusa.Kolejny raz przy okazji swiatecznej spowiedzi zadalem ksindzu pytanie o ufo.Kolejny raz zostalem zrugany i zaszczepiono mi interpretacje ze to diabel zwodzi mnie na pokuszenie.Nawet cytat z Biblii MAM OWCZARNI WIELE i przypuszczenie ze istnieja takie cywilizacje jak indianie w dzunglii amazonskiej ,ktore ksiundzo mogl by nawrocic i chodzic po kolendzie czerpiac dary zostalo podsumowane iz mam obsesje i dostalem pokute z grubej rury.Ale odkad pytam ksiundzow o ufo,to juz oni poca sie w konfesjonale i strasznie denerwuje ich to zagadnienie.By byc sprawiedliwym podaje iz znalazl sie normalny dopuszczajacy mozliwosc ze Bog moze miec inne owieczki niz ludzkosc.

Sob, 26 gru 2015 15:53 | brak oceny

BSRWTR | Załogant

Zdjęcie fajne bo trzeba się wręcz przyjrzeć żeby zobaczyć dziecko. Super to wyszło.
Dla zainteresowanych polecam sprawdzić czym jest Pareidolia.

Sob, 26 gru 2015 14:27 | brak oceny

aaa | Gość

Ludzki mózg jest tak zaprogramowany aby rozpoznawać ludzkie twarze. Mnie też to fascynowało, jak miałam 6 lat.

Sob, 26 gru 2015 11:23 | brak oceny

limes_inferior | Gość

proponuję iść do okulisty ew. psychologa

Sob, 26 gru 2015 09:23 | ocena: + 1

Ronin | Gość

Stwierdzenie że w 1903 nie było programów graficznych więc się nie da...jest kretynizmem :) Dawniej też kręcili filmy bez zaawansowanej techniki komputerowej a choćby " 2010 odyseja kosmiczna" Więc jednak się dało i jestem pewny że w dawnych czasach robili różne triki z fotografią i filmem bez komputerów i nie można w 100% powiedzieć że zdjęcie jest autentyczne tylko dlatego że jest z 1903 :)

Pt, 25 gru 2015 23:56 | brak oceny

kodzi | Gość

w dodatku moge dodać że widzę na tym zdjęciu pięć twarzy, to pewnie zwykły zbieg okoliczności...

Pt, 25 gru 2015 23:54 | brak oceny

kodĹźi | Gość

to nie koniecznie jest duch... dawniej robiono i wywoływano zdjęcia inaczej.
czasem trzeba było naświetlać prymitywną kliszę bardzo długo, zależnie od aparatu,
podczas naświetlania, można było wejść pomiędzy aparat a fotografowany obiekt na kilka sekund, efekt był właśnie taki, że się wyglądało jak duch... nie zmieniając w żaden sposób fotografowanego obiektu.
drugie wyjaśnienie to błąd przy wywoływaniu zdjęcia...

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas odwiedził w czwartek 15 sierpnia najbardziej wysunięte na północ terytorium Kanady, Nunavut, by zobaczyć efekty globalnego ocieplenia w rejonie Arktyki i spotkać się z pracującymi tam niemieckimi naukowcami. Według kwietniowego raportu ministerstwa środowiska Kanady, ocieplenie klimatu w tym kraju postępuje dwa razy szybciej niż na świecie. Z kolei sama Arktyka według różnych badań ociepla się od dwóch do trzech razy szybciej.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 09:26 | Witam. Dzisiejszego wieczoru około godziny 21.20 zauważyłem coś na niebie. Leciało stosunkowo szybko. Na początku myślałem że są to tzw lampiony szczęścia ale nie widziałem jeszcze lampionów z światłem zimna biel. Musiałby być elektryczny. Nie wydawało to żadnych dźwięków.Miejsce obserwacji Oborniki. Załączam zdjęcie i krótkie wideo. Świetlistych kul było +/- 15

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 25 lipca 2019 | 22 lipca 2019 roku odszedł w stronę światła Marek Rymuszko. Twórca i pomysłodawca miesięcznika ‘Nieznany Świat’, który przebudził miliony ludzi ze snu i sprawił, że dostrzegli inny, nieznany świat. Ale odszedł przede wszystkim bliski mi człowiek, którego brak odczuwać będę do końca mojej ziemskiej wędrówki.

czytaj dalej

FILM FN

JASNOWIDZ KRZYSZTOF JACKOWSKI - ostrzeżenie przed oszustami sprzedającymi 'Amulety Jackowskiego'

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.