Dziś jest:
Poniedziałek, 17 grudnia 2018

Nasze życie to podróż, wiara to obrany szlak, dom to chwilowa przystań.
/łacińskie/

Komentarze: 21
Wyświetleń: 6321x | Ocen: 21

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 7 kwi 2018 07:45   
Autor: Damian907, FN, źródło: FN   

KILKA PROSTYCH ARGUMENTÓW PRZEMAWIAJĄCYCH ZA ISTNIENIEM WĘDRÓWKI DUSZ


Odpowiedź na pytanie co czeka nas (czy cokolwiek) po śmierci fizycznego ciała od zarania kultury zajmowała homo sapiens. W zasadzie (przynajmniej tak uważa autor tego tekstu) odpowiedzi na to pytanie można podzielić na 3 grupy:

  • Wg jednego poglądu śmierć jest absolutnym końcem świadomości, nie ma nic poza materią, jest to filozoficzny materializm.
  • Inna grupa poglądów uważa, że śmierć nie niesie za sobą końca świadomości, a jednostkowa dusza po śmierci udaje się na WIECZNOŚĆ do miejsca zbawienia, zwanego niebem, lub na podobnie nieskończony czas zostaje potępiona i trafia do piekła, skąd nie ma powrotu. Ewentualnie do pomyślenia jest trwanie w nieskończoność na naszym łez padole jako duch. Podobne poglądy są tradycyjnie wyrażane przez religie oparte na starym testamencie (ortodoksyjny judaizm, tradycyjne chrześcijaństwo oraz islam).
  • W końcu trzeci pogląd, wedle którego dusza lub świadomość po śmierci ciała trwa nadal, jedynie zmienia swoją formę, rodząc się ponownie jako człowiek, zwierzę, duch, bóg czy nawet wg niektórych poglądów jako roślina. W pewnym uproszczeniu grupę tych poglądów możemy nazwać nauczającymi o reinkarnacji, są to religie dharmiczne (buddyzm, hinduizm, itd.), znaczna część (o ile nie całość) „New Age”, gnostycyzm, kabała i myślę że jeszcze znalazłoby się sporo innych.

Moim zdaniem pomimo tego, iż na świecie jest kilka tysięcy wyznań, które bardzo się od siebie różnią, wszystkie one można poprzez analizę logiczną przyporządkować do jednego z tych 3 poglądów. Spotkałem się z informacją, której źródła niestety nie jestem w stanie podać, iż starożytni Słowianie wierzyli, że po śmierci fizycznego ciała, mamy do czynienia z dwoma duszami, jedna ponownie inkarnuje, druga trafia w jakiś rodzaj zaświatów i tam spotyka się z przodkami. Byłby to w istocie pogląd hybrydowy, jednak taką dychotomię duszy trudno byłoby sobie w rzeczywistości wyobrazić.


Oczywiście dopuszczalne jest również zajęcie postawy agnostycznej, czyli de facto wstrzymanie się z odpowiedzią na to pytanie. Tym nie mniej w tym artykule będę analizował poglądy które coś konkretnego twierdzą apropo życia po śmierci, zupełnie pominę zasadność wstrzymywania się od jakiegokolwiek osądu (które to stanowisko mocno zyskuje na popularności i ma to również racjonalne powody).

Pierwszy z omówionych poglądów jest w istocie dość prosty - umrzemy, nasze ciało zjedzą robaki, pozostanie po nas pamięć w umysłach żyjących. Co można byłoby zarzucić takiemu poglądowi? W zasadzie nic, poza tym, że jest to wizja dość przerażająca i nihilistyczna. Każdy z czytających ten tekst ma samoświadomość, „wie, że istnieje”. Dla części z czytających (w tym również dla autora tego tekstu) niewyobrażalnym byłoby po prostu „przestać istnieć”, w jakiś magiczny sposób zniknąć. Mamy poczucie ciągłości naszego jestestwa, duchowa intuicja podpowiada nam, iż cały nasz byt nie może kończyć się wraz ze śmiercią fizycznego ciała. Pogląd ten jest absolutnie do obrony, jednak w istocie jest skrajnie pesymistyczny oraz sprzeczny z intuicją i doświadczeniami wielu ścieżek duchowych (egzorcyzmy, przepowiednie, wspomnienia dzieci o poprzednim życiu, doświadczenia mistyków wszelkich religii).

Jeżeli chodzi o drugą grupę poglądów, czyli WIECZNE niebo/piekło, ewentualnie wieczne błądzenie po tym świecie jako duch, to taka wizja została w zabawny sposób sparodiowana przez Georga Carlina [George Carlin - Życie po śmierci (PL); dostępny w serwisie youtube]. Abstrahując od humoru oraz gagów Carlina, wyraził on w swoim skeczu szalenie ważną myśl. Mianowicie czym taka dusza miałaby się zajmować całą wieczność? Patrzyłaby z góry i podglądałaby ludzi? Siedziałaby na „chmurce” i co? Egzystencja, w której patrzylibyśmy z „nieba” na naszych bliskich, na to jak radzą sobie bez nas, byłaby po prostu straszliwie nudna.

Oprócz tego, zastanawiające jest to, jak wyglądałaby sytuacja w rodzinach patologicznych, osoba zmarła raczej nie chciałaby widzieć w zaświatach kogoś, kto np. znęcał się nad całą rodziną. Podobnie największą torturą byłoby błąkać się po naszym „łez padole” jako duch, bez możliwości zmiany swojej sytuacji.  Należy również zauważyć, że WIECZNE piekło, którego opis tak chętnie podają religie monoteistyczne z bliskiego wschodu byłoby samo w sobie niesprawiedliwe, w końcu za kilkadziesiąt lat (max. 100) powiedzmy „złego sprawowania” dostajemy NIESKOŃCZONOŚĆ katuszy, bez prawa do „przedterminowego zwolnienia”. Taka wizja wyraźnie kłóci się z takimi cechami osobowego stwórcy jak miłosierdzie, przebaczenie itp. Wizja nieskończonego nieba/piekła jeszcze z jednej przyczyny jest nieprzekonująca, mianowicie jak wiadomo wszystko co złożone musi się rozpaść, w uproszczeniu „nic nie może wiecznie trwać”, takie niebo/piekło jako określone miejsce musiałoby prędzej czy później rozpaść się.


Przechodząc do sedna tego artykułu, czyli poglądu o tym, że rodzimy się wiele razy (reinkarnacja, metempsychoza), to argumenty na rzecz takiego stanowiska możemy podzielić na logiczne oraz oparte na doświadczeniu (w tym na pracach spełniających wymogi metodologii naukowej, zwykle jednak przez oficjalną naukę nieakceptowane). Jeżeli chodzi o argumenty które moglibyśmy nazwać logicznymi, to przede wszystkim ponowne narodziny pozwalają na kontynuowanie istnienia świadomości, co jest wartością samą w sobie. Nie wchodzimy w jakąś „nicość”, ale mamy szansę, aby dalej doświadczać świata, dalej rozwijać swoją osobę, doświadczać nowych lekcji, w drodze ku pełni swojego jestestwa. Z powyższym podejściem może być powiązana koncepcji ewolucyjnego odradzania się, to znaczy, że rodzimy się w coraz to nowych, lepszych formach (np. zwierzę – człowiek – duch/anioł - bóg).

 Nie jest to jednak konieczne, np. Budda zaprzeczył, aby reinkarnacja miała jakiś z góry określony cel i porządek[i]. Kolejnym oraz zarazem kluczowym argumentem na istnienie reinkarnacji, jest to, iż w przekonujący sposób tłumaczy ona, dlaczego ludzie są tak różni (jedni piękni i bogaci, drudzy biedni i ułomni), dlaczego jedni rodzą się w korzystnych środowiskach (Europa, USA) inni w środowiskach przynoszących cierpienie (Afryka). Przyczyną tych różnic jest prawo przyczyny i skutki, zwane również prawem karmana, bądź po prostu „karmą”. W skrócie można powiedzieć, iż rodzimy się w takim, a nie innych miejscu, w takim, a nie innym ciele, ponieważ takiego karmana nagromadziliśmy w poprzednich wcieleniach. Ci których krzywdziliśmy, teraz krzywdzą nas, a ci których krzywdzimy obecnie, będą nas krzywdzić w przyszłym wcieleniu. Podobnie działa to w drugą stronę, nasze miłości i nasza rodzina nie jest przypadkowa, wynika z relacji nawiązanych w poprzednich wcieleniach. Bez odwołania się do metempsychozy nie sposób wyjaśnić w sposób zadowalający, dlaczego ktoś rodzi się taki, a nie inny, w takim a nie innym miejscu, skąd takie uderzające różnice między ludźmi.


Alternatywnymi poglądami dla reinkarnacji jest pogląd, iż prawo przyczyny i skutku nie istnieje, a wszystkim rządzi przypadek lub że o tym, że ktoś urodzi się kaleką decyduje bez żadnego wytłumaczalnego powodu miłosierny bóg (rzuca kostką?). Te alternatywne poglądy są wysoce niesatysfakcjonujące, ponieważ zarówno przypadkowość jak i opatrzność odbierałyby nam kontrolę nad własnymi losami, narzucając nam niejako bądź wynik „efektu motyla” bądź kaprysu osobowego stwórcy.

Możliwość ponownych narodzin, była również brana pod uwagę przez część naukowców. Najsłynniejszym przypadkiem jest tutaj kanadyjski psychiatra Ian Stevenson. Badania rozpoczął w 1953 r. a już od roku 1964 poświecił się wyłącznie badaniu reinkarnacji. Międzynarodowe uznanie uzyskał dzięki publikacjom swoich badań nad dziećmi, które przypominały sobie poprzednie wcielenia. Prof. Ian Stevenson sprawdził skrupulatnie te przypadki, które zostały przedstawione w jego publikacjach, w Polsce została wydana książka „Dwadzieścia przypadków wskazujących na reinkarnację”.


Ten mało znany materiał faktograficzny obejmuje między innymi przypadki osób - zwłaszcza dzieci - które zaczynają nagle opisywać swoją dawną egzystencję. Ian Stevenson, psychiatra i najwybitniejszy znawca tematu samorzutnych wspomnień z poprzedniego życia, przedstawia dwadzieścia takich historii. Jednym z nich był przypadek Swarnlaty Mishry urodzonej w Indiach w 1948 roku. Niedługo po ukończeniu trzeciego roku życia, dziewczynka zaczęła sugerować, że kiedyś mieszkała pod innym adresem z zupełnie inną rodziną.

Na podstawie uzyskanych od niej informacji Stevenson był w stanie dotrzeć do jej „bliskich z poprzedniego wcielenia”. Co więcej, Swarnlata dostarczyła ponad 50 szczegółów z jej poprzedniego wcielenia, które zostały pozytywnie zweryfikowane przez jej „byłą” rodzinę. Była m.in. w stanie zidentyfikować ich spośród większej grupy ludzi, w tym swego „syna”. Oprócz badania przypadków wspomnień z poprzednich wcieleń, Stevensonowi udało się również ustalić kilka powtarzających się w tych przypadkach cech. Jak się okazało, większość osób pamiętających swe poprzednie wcielenie stanowiły dzieci w wieku od 2 do 8 lat, u których zwykle po tym okresie wspomnienia ulegały zatarciu. Często członkom rodziny zmarłej osoby przytrafiały się także sny „oznajmiające” im, że zmarły by wkrótce ponownie się odrodzi. Ponadto szczegóły przywoływane przez dzieci często odnoszą się do życia osób, które zmarły śmiercią nagłą. U niektórych z nich odnajdowano ponadto znamiona odpowiadające ranom lub znamionom, jakie nosiły w poprzednim życiu. Być może właśnie to dawało jego badaniom znamiona większej wiarygodności. Znaczną część ze swej późniejszej pracy w poszukiwaniu dowodów na reinkarnację poświęcił on na porównywaniu ran i znamion zmarłych osób ze znamionami lub defektami u dzieci, które rzekomo pamiętały ich wspomnienia. Aby uzyskać maksymalnie wiarygodne wyniki odwoływał się on często do dostępnej dokumentacji medycznej[ii].  Stevenson do czasu śmierci w 2007r. zbadał ponad 3000 przypadków tego rodzaju, jego pracę są kontynuowane przez współpracowników.


Argumentami empirycznymi lub opartymi na indywidualnym doświadczeniu dla metempsychozy są również np.:

  • Cudowne talenty, na przykład Chopina, który skomponował swoje pierwsze utwory, gdy miał sześć lat, a w wieku ośmiu lat dał swój pierwszy koncert. Niektórzy sądzą, że właśnie jego umiejętności są dowodem na to, że kiedyś już żył i doskonalił swój talent w tamtym wcieleniu. Być może był nawet dyrygentem[iii]. Podobnym urodzonym talentem jest np. piłkarz Lionel Messi.
  • Hipnoza, jest to najczęstsza metoda stosowana w przypadku badań nad reinkarnacją. Wielu badaczy podkreśla, że to właśnie dzięki niej można dowiedzieć się jak wyglądało hipotetyczne poprzednie życie. Ludzie poddawani hipnozie cofają się do okresu dzieciństwa, a potem do czasu sprzed dzieciństwa, czyli zeszłego życia. Zdarza się, że podają szczegóły, a nawet fakty historyczne, które się potwierdzają. Helen Wambach w ciągu 10 lat przeanalizowała odpowiedzi około 2000 osób, którym zadawała pytania o to, jak wyglądało ich życie i jak się rodzili. Oprócz tego badani często opisywali budowle, przedstawiali zwyczaje lub podawali przepisy na potrawy. Archeolodzy potwierdzili, że ich opowieści są zgodne z prawdą. Dodatkowo, bardzo mało osób przedstawiało się jako znana postać historyczna. Większość to zwykli ludzie, czasami bardzo biedni. Sugeruje to, że badani nie zmyśliliby swoich historii. Przecież nie powiedzieliby o sobie, że są zwykłymi chłopami czy żebrakami. Teorie Helen Wambach potwierdza także fakt, że duża część osób przez nią badanych, nie wierzyła w reinkarnację lub była ateistami.
  • Ksenolalia, czyli umiejętność mówienia językami, z którymi nigdy wcześniej nie miało się żadnego kontaktu, z pewnością nie należy do przeciętnych. Szczególnie dużo badań w tej dziedzinie prowadził wspomniany już Ian Stevenson. Podczas jego seansów z wykorzystaniem hipnozy, kilka osób zaczęło mówić językami, których nie znało. Pewna Amerykanka przybrała rolę nastolatki z Niemiec i płynnie wypowiadała się po niemiecku. Znany jest także przypadek, że poddawana badaniu kobieta mówiła w dialekcie staroegipskim, którego nie mogła znać, a inny mężczyzna porozumiewał się w języku francuskim z XVII wieku. Może to świadczyć o zagubionych wspomnieniach z innych żyć.
  • Powracające sny. Sny stanowią odbicie naszej podświadomości. Powtarzające się sny, zwłaszcza takie, które z niezidentyfikowanego powodu wydają się szczególnie znajome, mogą być pozostałością pamięci poprzedniego wcielenia.
  • Instytucja Tulku (tyb.: སྥྲུལ་སྐུ་, Wylie: sprul sku, ZWPY: zhügu) – w buddyzmie tybetańskim – istota, która manifestuje się w postaci ludzkiej przez wiele kolejnych inkarnacji. Najbardziej znanym przykładem tulku jest Dalaj Lama, wyznawcy buddyzmu tybetańskiego wierzą, że od 1391 roku odradzał się on 14 razy. Według tej części buddystów, którzy wierzą w istnienie tulku, pierwszą świadomie odradzającą się istotą tego typu, którego linia trwa do dnia dzisiejszego jest karmapa, mistrz szkoły kagyu[iv]. Na temat odnajdywania w buddyzmie tybetańskim nowych inkarnacji lamów powstał film dokumentalny z 2008r. „Unmistaken Child”, przetłumaczony jako „Wybraniec”[v].

Pomimo tych argumentów pojawiają się głosy krytykujące wiarę w reinkarnację, spotkałem się np. z takimi zarzutami:

  • Reinkarnacja nie istnieje, ponieważ liczba ludności świata rośnie. Skąd brałyby się brakujące dusze?

Odpowiedź: Ludzie to nie jedyne istoty czujące zasiedlające nasz wszechświat. Jest niezliczona liczba zwierząt czy insektów które również są czujące i odradzają się. Nasza planeta jest tylko jedną z gigantycznej ich liczby we wszechświecie, co czyni niemal pewnością to, iż życie istnieje również gdzieś poza Ziemią – tam również można upatrywać „brakujących” dusz.

  • Kto decyduje o tym gdzie się istota odrodzi?

Odpowiedź: Propozycji jest wiele, niektórzy mogą powiedzieć, że to bóg decyduje, niektórzy, że opiekun duchowy, ktoś inny że istota sama wybiera (ale kto wtedy wybierałby ułomność?). Wg autora tekstu decyduje o tym prawo przyczyny i skutku, czyli karma, jest to prawa bezosobowe.

  • Jak swoim winom miałby zadośćuczynić ślimak albo roślina?

Odpowiedź: Przede wszystkim reinkarnacja, w wersji którą wyznaje autor tej pracy, nie jest prostą odpłatą, jest jedynie konsekwencją zaistnienie pewnych przyczyn i skutków. Przyczyny zeszły się i świadomość jakiejś istoty odrodziła się w formie ślimaka, gdy przyczyny wygasną, wygaśnie również niniejsza forma i świadomość „przywdzieje” nową formą, np. innego zwierzęcia. Jeżeli chodzi o rośliny, to nie uważam, aby można było się w tej formie odrodzić.

  • Jak mogłoby to być możliwe, aby człowiek odrodził się jako zwierzę lub na odwrót?

Odpowiedź: Należy pamiętać, że niektórzy ludzie żyją jak zwierzęta, dbając tylko o prymitywne rozrywki lub tylko o „czubek własnego nosa”, zupełnie zaniedbując rozwój duchowy. Takie osoby mogą „spaść” w kręgu odradzania się. Z kolei z życia znamy wiele bohaterskich zwierząt, które potrafiły np. oddać życie za człowieka i te mogą odrodzić się jako ludzie. Niektórzy twierdzą, że zwierzęta domowe mają większą szansę na odrodzenie się jako człowiek, ponieważ dużo z ludźmi przebywały.

Podsumowując, wiara w metempsychozę to logiczna koncepcja, mająca oparcie w badaniach niektórych naukowców, jak i w doświadczeniu indywidualnym. Nie pozostawia ona niedających się usunąć luk logicznych jak koncepcje teistyczne z bliskiego wschodu oraz nie oddaje kontroli nad naszym życiem zwykłemu przypadkowi, czyli czystemu losowi. Dzięki prawie przyczyny i skutku sami jesteśmy odpowiedzialni za to co doświadczamy oraz sami kształtujemy to co będziemy doświadczać w przyszłości, nie jest to przypadek, kaprys osobowego boga, czy jakieś fatum.

Autor: Damian907

 

[i] „Niewielu ludzi przekracza na drugi brzeg. Większość jedynie ugania się tam i z powrotem po tym, na którym są.”, źródło: Mahaparinibbana Sutta.

[ii] https://wolnemedia.net/podroze-dusz-zycie-i-dorobek-dr-stevensona/

[iii] http://www.wrotarozwoju.pl/dowodow-reinkarnacje-t386.html

[iv] https://pl.wikipedia.org/wiki/Tulku

[v] http://www.filmweb.pl/film/Wybraniec-2008-512664

 

Pięknie dziękujemy za ten tekst, który na pewno kilka spraw "uporządkował". Kwestie reinkarnacji już dawno przestaliśmy uważać za teorie, lecz traktujemy ją podobnie jak prawo fizyczne. Jest, istnieje i trzeba je po prostu uznać za absolutny fakt.

Na koniec mały, trochę nietypowy apel do naszych czytelników z pięknego Krakowa. Mamy tam do odebrania drobiazg ze sklepu na os. Złotej Jesieni 13b. A może ktoś z Państwa mieszka może w pobliżu tego miejsca? Akurat w tej chwili wyjazd do Krakowa z Warszawy nie wchodzi w grę, a bardzo potrzebujemy tę przesyłkę. Jeśli ktoś jest gotowy pomóc "załodze okrętu Nautilus" i ją odebrać i odesłać do nas (pokryjemy oczywiście koszty)- prosimy o wiadomość: netfn@onet.eu

UWAGA! NASZ CZYTELNIK Z KRAKOWA BYŁ TAK MIŁY, ŻE POMOŻE NAM W TEJ SPRAWIE... ZAŁOGANCI OKRĘTU NAUTILUS TO POTĘGA! DZIĘKUJEMY! FN

Komentarze: 21
Wyświetleń: 6321x | Ocen: 21

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 7 kwi 2018 07:45   
Autor: Damian907, FN, źródło: FN   


Komentarze (21)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Wt, 17 kwi 2018 02:54 | brak oceny

Amok1236 | Załogant

... ciąg dalszy

Ten opis jest bardzo skromny, gdyż wiedza na temat budowy znanego nam wszechświata jest już ogromna i praktycznie z każdej dziedziny można by przytaczać argumenty uzupełniające powyższą tezę. Dla mniej zorientowanych dodam tylko że całe nasze ciało jest zjawiskiem w którym nieustannie na przemiennie zachodzi wymiana informacji z otoczeniem. Mózg jest jak główna antena odbiorczo-nadawcza, a spośród wszystkich organów serce uznawane jest za organ generujący najsilniejsze pole elektromagnetyczne w naszym ciele wokół nas, nazywane również "aurą" i pełni ono także rolę "głównego zasilania-elektrowni". Należy jeszcze dodać że energia pochodząca ze spożywanego pokarmu jest tylko częścią składową całej zużywanej przez nas energii.

Wt, 17 kwi 2018 00:44 | brak oceny

Amok1236 | Załogant

Według mnie, na bazie zebranych informacji, jeżeli chodzi o ponowne wcielenia to wiele poszlak na to wskazuje, aczkolwiek ponowne wcielenia mogą być tylko jeną z form dalszych losów po śmierci. Inaczej sprawa wygląda odnośnie tak zwanej "karmy". W czasach w których obecnie żyjemy mamy trochę wiecej twardszych informacjii niż za czasów życia buddy. Fizyka dociera do punktu w którym głęboka rzeczywistość przedstawia się nam jako zbiór fal i przepływu energi i to na tym polu dozukiwał bym się lepszego zrozumienia działania tzw. "prawa karmy". Ściślej ujmując nie jest to nic innego jak prawo fizyki akcja-reakcja, czyli w naszym przypadku ukierunkowango przepływu energii wywołanego świadomym lub nieświadomym aktem woli istot na poziomie ukształtowanej materii.

Trzeba też zaznaczyc, że nie należy tego rozpatrywać jako "oko za oko, ząb za ząb" w najprotszym tego zdania rozumieniu. Gdyż, np. gdy jeden człowiek posiadający 2000 tys kredytów traci 1000 to traci połowę a inny poiadający 10 000 traci tylko 1/10 i nie można tu powiedzieć że zaszła wymierna sprawiedliwość. Różni ludzie mają także różne priorytety spraw i rzeczy na których im zależy. Dlatego karma potrafi odłożyć się (ciągle pracując) w czasie niczym efekt motyla lub naciągnięta guma, która w odpowiednim, wręcz idealnym momencie, punkcie wystrzeli i wyrówna poziom energetyczny przykładowo wywołany zadanym cierpieniem. Raczej patrzył bym w kierunku emocji które jak wiemy potrfią nas energią doładować jak i osłabić. Poza tym to one odzwierciedlają naszą sytuację życiwą i mentalną, jednoczesnie będąc naszym drogowskazem i źródłem doświadczeń.

Powyższy przykład z kredytami jest tylko poglądowy, ponieważ nasze życie jest o wiele bardziej skomplikowane, gdyż doświadczamy wiele rzeczy jednocześnie i podejmujemy masę wyborów każdego dnia, których efekt jest dla nas fundamentalnym punktem odniesienia w formie konsekwencjii.

Kolejną kwestią którą można dostrzec jest fakt iż nieświadome działanie jest inaczej rozliczane, gdyż sami jako ludzie naturalnie stosujemy takie zasady w stosunku do dzieci jak i również zbrodni w afekcie czy też przeróżnych wypadków - niczym fraktal, w którym jesteśmy dziećmi wszechświata.

Generalnie cała machina dla nas istotna rozpoczyna swoje działanie na poziomie myśli ludzkiej ale napewno czyny mają większe znaczenie-wagę, gdyż z myśli wynikają.

Nie należy się też przesadnie bać i popopadać w paranoję, gdyż celem jest doświadczanie i nie poznając choćby w minimalnej skali jakiejś negatywnej emocji nie mogli byśmy cieszyć się świadomie z jej przeciwieńtwa, jak i również poznać współżędnych, które poprzez nasz wybór i pracę wyznaczają "lepsze jutro" dla nas samych jak i całej globalnej świadomości.


Ten opis jest bardzo skromny, gdyż wiedza na temat budowy znanego nam wszechświata jest juz ogromna i praktycznie z każdej dziedziny można by przytaczać argumenty uzupełniające powyższą tezę. Dla mniej zorientowanych dodam tylko że całe nasze ciało jest zjawiskiem w kt

Nie, 8 kwi 2018 23:10 | ocena: -1

maneo | Załogant

Reinkarnacja jest wiarą ani wiedzą powyższe dowody nie są dowodami tylko pewnymi założeniami , w które można wierzyć albo nie . A co do hipnozy to nie jest metoda której można bezgranicznie ufać albowiem hipnotyzer może częściowo takim pacjentem manipulować

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 11 kwi 2018 19:13 | ocena: + 1

margo0307 | Załogant

@maneo, jak dla mnie... reinkarnacja to fakt, ponieważ tylko ona, w sposób logiczny i spójny tłumaczy wszystkie te... "sprawiedliwości" i "niesprawiedliwości" jakie zadziewają się obok nas każdego dnia... :)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 13 kwi 2018 23:10 | brak oceny

maneo | Załogant

Niestety nie jest faktem tylko opiera się na wierze . Jeżeli była by faktem to żadne proroctwa , przepowiednie nie miały by sensu , bo dusza wybierając sobie gdzie miała by się narodzić wiedziała by kim zostanie i że będzie dobra albo zła i się skarze na wieczną tułaczkę po świecie.

Sob, 7 kwi 2018 11:36 | ocena: + 1

wojorzel | Załogant

Witajcie!
Wg książki Allana Kardec, nie jest możliwa reinkarnacja z rośliny na człowieka, ani ze zwierzęcia na człowieka. Z prostego powodu. Bo ani rośliny ani zwierzęta nie mają WOLNEJ WOLI. Dzięki wolnej woli istota gromadzi dobra lub zła karmę. Będąc rośliną nie ma możliwości rozwoju duchowego.
Pozdrawiam!

Rozwiń odpowiedzi (4)

Sob, 7 kwi 2018 19:23 | ocena: + 1

Damian907 | Załogant

@wojorzel,

Człowiek to też zwierzę, mamy około 98% genów wspólnych z szympansami, inteligentne są również słonie, delfiny czy ośmiornice. Pogląd iż zwierzę nie może odrodzić się jako człowiek, ma swoje głębokie źródło w starotestamentowej wizji zwierząt jako stworzonych dla człowieka.

Sob, 7 kwi 2018 20:47 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

@wojorzel, a wedlug mnie roslina moze byc czlowiekiem bo kazda istota ma wolna wole. byloby wielka niesprawiedliwoscia gdyby jakas istota nie miala wolnej woli.

Sob, 7 kwi 2018 21:11 | brak oceny

George | Załogant

@wojorzel, skoro Kardec tak twierdzi to tak musi być.

Nie, 8 kwi 2018 13:38 | brak oceny

Kepos | Załogant

@wojorzel, Jeżeli człowiek ma "przypisanego" ducha szatana, który zajmuje się ożywianiem roślinności, to w swej świadomości będzie miał odczucie od niego.

Sob, 7 kwi 2018 09:47 | ocena: + 8

ludek | Załogant

Czyli ze pies robi wtedy piekny uczynek jak pomaga czlowiekowi, albo ratuje czlowieka tak??? A slimak jak ratuje psa??? Prawie jak w bajce Disneya! Zupelnie nie idzie wam wsadzenie tego w jakies sztuczne ramy czyli taki bardzo ludzki tok myslenia przy probie ogarnecia tego. Postrzegacie to, ze jak ktos pomaga komus to karma wynagradza... wszystko jest wzgledne. Te babcine prawa tu w ogole nie dzialaja. A zlego kara... Kolejne cos do wierzenia dla ubogich.... Jak w kosciele tzw "after death delivery" kasa dzis a towar po smierci.

A jak kilkuosobowa grupa wojska jednego kraju w przebraniu napada na placowke innego kraju, ale pojawia sie Rambo, ktory wszystkich ich zabija w obronie wlasnej i innych??! To jego ranga urasta do bohatera czy mordercy wg "Waszych Praw". Bo przeciez miliony ludzi go obdarowuje dobra energia - obroncy, bohatera ....a rodziny pomordowanych przez niego - wprost przeciwnie??? Co uzyjemy jako kryteriow prawo boskie czy ludzkie. Wroci jako kaleka za kare ten Rambo w nastepnym zyciu??? Jednym pomaga a innym szkodzi taki ktos. Wiec nie wiem czy do reinkarnacji liczy sie to....

Moim zdaniem reinkarnacja sie zdarza a nie jest jakas zelazna regula.
Nie wiem rez dlaczego to staje sie takim flagowcem Nautiliusa.
Jest to spoko, nie to trudno, ale lepiej sie skupic na wiedzy, ktora sie przydaje tu i teraz a nie tylko pomaga w pogodzeniu sie z byciem przegranym --- bo w innym zyciu bede mial super jak tutaj bede ofiara. Szkola podswiadomego defetyzmu.

Trzebaby sobie wyobrazic jak wielka to by musialabyc skala tego wszystkiego. Przemyslowa!! Odsysanie dusz, rampa na ktora sa dostarczane...moze wagonami, segregacja, odzyskiwanie czego sie da z nich... Niektore wracaja do poprawki na ziemie czyli jakis departament tego " powrotu" Co wam to przypomina?? Robi sie cos pomiedzy powiescia Franca Kafki a niemieckim obozem koncentracyjnym.
A kieruje tym " wielka milosc" z gory. Ewentualnie starzec z broda ;)

Ludzie moga miec piekne i latwe zycie w Afryce i beznadziejne w USA.
Kto sie posluguje takimi tvn-owsko-tvp schematami?! Ktos tu nam chyba oglada telewizje ;)

Ale i tak super ze dzialacie i pozdrowienia dla Nautiliusa!!!! Sorry za marudzenie to tylko kilka moich przemyslen. Dobrze, ze jest gdzie sie nimi podzielic i sa artykuly sklaniajace do przemyslen. A nie tylko analiza gazetek z Lidla czy innej biedry

Rozwiń odpowiedzi (2)

Sob, 7 kwi 2018 11:19 | ocena: + 2

Damian907 | Załogant

@ludek,

Jeśli pies ratuje człowieka to jest to gromadzenie "dobrej" karmy, tak samo jak gdy człowiek ratuje człowieka. Wg Ciebie pomagania innym istotom, to gromadzenie "złej" karmy? Cóż, masz prawo tak uważać, ale dla mnie to dziwne podejście. Nie wiem jak połączyłeś ślimaka z psem, mógłbyś podać jaki praktyczny przykład takiego zachowania?
Karma nie jest prostym mechanizmem "kija i marchewki", nagrody i kary, to znacznie bardziej skomplikowana materia, ujawniającą się w kolejnych wcieleniach. Jest raczej tak że nasze uczynki tworzą wrażenia w umyśle, a te wrażenia z kolei w momencie śmierci decydują o tym jaką formę przyjmie świadomość. Mam zamiar opisać to szerzej w swoim kolejnym artykule.
Jeżeli chodzi o obronę własną, to tutaj kluczowy jest nie tyle sam czyn, co motywacja. Jeśli Rambo bronił innych z powodu współczucia i nie odczuwał nienawiści do przeciwników, a nie mógł inaczej pomóc ludności cywilnej, to moim zdaniem nie gromadzi on w umyśle negatywnej karmy.
Życie w Afryce jako negatywna karma to oczywiście uproszczenie :)

Sob, 7 kwi 2018 11:21 | ocena: + 3

Damian907 | Załogant

@ludek,

PS. Karma to prawo bezosobowe, nie kieruje nim ani starzec z brodą, ani miłość. To coś na kształt prawa grawitacji. Opiszę to szerzej w kolejnym artykule.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 8 kwi 2018 08:47 | brak oceny

ludek | Załogant

@Damian907, Dokladnie to mam na mysli, ze i Bog i karma to jakis rodza algorytmu, a my probujemy ustalic wzor i odgadnac co stoi za poszczegolnymi jego elementami.
Tylko, ze jak sam tu ujales nasze uczynki "robia wrazenie na naszym umysle" o to mi chodzilo, czyli jezeli ktos kosi mieczem glowy i mu to dodaje mega-energii i ma tak uksztaltowane sumienie ze jedynie litosc jest "grzechem", to te jego ucxynki sa dla niego dobre i karma mu sluzy. To widac u wielkich wodzow. Czyli to tez kwestia wychowania i kultury co jest zle a co dobre. Takie "napoleony" traktuja ludzi jak pionki w grze strategicznej i nijak im to nie zapruszy sumienia. Tlumy wyslane na rzez robia dobre "wrazenie na ich umysle" Sumienie (tak to nazwijmy, ten wskaznik u kazdego, tego co dobrze a co zle robimy) jest plastyczne i zmienia sie ta wrazliwosc czy tolerancja na zle uczynki w miare naszego rozwoju. Wiaze sie to z systemem wartosci kazdego z nas a ten sami sobie ustalamy jesli jestesmy jednostkami silnymi. Czasem ten nasz system wartosci gryzie sie z wartosciami ogolu. Jest jeszcze cos takiego jak Nemesis, ale to inny przypadek.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 8 kwi 2018 10:59 | ocena: + 3

Damian907 | Załogant

@ludek,

Przez dobre wrażenia w umyśle rozumiem bardziej współczucie niż zadowolenie. To że ktoś wyrżnął kilku ludzi i czuje się z tym cudownie nie prowadzi do tego że zbiera on "dobrą" karmę, mimo że czuje się on świetnie ze swoim uczynkiem, daje mu on "kopa". Wg buddyzmu taka osoba odrodziłaby się prawdopodobnie jako gniewny bóg i przez bardzo długie lata toczyłaby wojny z innymi podobnymi sobie.
Co do ustalenia czym jest karma, to tutaj ja opieram się na wyjaśnieniach Buddy, które są dla mnie logiczne, z tym że nie traktuję tego jako dogmat, a jako "zagadkę" nad którą pracuję.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Nie, 8 kwi 2018 12:57 | ocena: + 1

magdakowalska48 | Załogant

@Damian907, zabijac i odrodzic sie jako bog? gdzie mam podpisac lol. czy fundacja moglaby nie kasowac moich komentarzy w ktorych udowadniam ze karma to taka sama bujda jak pieklo?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 12 kwi 2018 12:59 | ocena: + 2

George | Załogant

@magdakowalska48, piekło to raczej stan umysłu a nie miejsce fizyczne choć i tu zdania są podzielone. Damian907 z tymi bogami ma rację. Bogów jest całą chmara - od prawie demonów po bardziej wyrafinowanych. Bogowie to potężne istoty bardzo różne z charakteru, często atakowane przez półbogów. Ale wszyscy oni nie są oświeceni i niedoskonali i nie mają nic wspólnego z tym wyidealizowanym w naszej kulturze. I co to jest ten lol którego ciągle przywołujesz?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 13 kwi 2018 12:49 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

@George, Nie wiem ile masz lat ale pewnie wiecej ode mnie skoro nie wiesz ze lol to znaczy laughing out loud

Nie, 8 kwi 2018 14:24 | brak oceny

George | Załogant

@Damian907, bardzo słusznie. Budda stwierdził, że sama wiara w nauki bez ich przerobienia w sobie jest głupotą. Dobrze jest poznać teorię a następnie aplikować w życiu codziennym i obserwować skutki. To jedyny sposób weryfikacji nauk. Masz u mnie plusa za wypowiedź.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Tym razem cały LIVESTREAM będzie poświęcony najbardziej fascynującemu ze wszystkich naszych projektów, czyli PROJEKTOWI KONTAKT ... tego dnia musicie być z nami na pokładzie okrętu NAUTILUS - początek o 21.00

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

W starożytnej nekropolii w egipskiej Sakkarze odkryto grobowiec liczący 4400 lat. Jego ściany ozdobione są hieroglifami. Grobowiec może skrywać kilka tajemnic, które badacze mają zamiar odkryć w ciągu kilku miesięcy. Na budowie warszawskiego metra natrafiono na szczątki prehistorycznego słonia leśnego lub mamuta. Specjaliści skłaniają się jednak ku tej pierwszej hipotezie. Kości miednicy i innych części szkieletu mogą pochodzić nawet sprzed 120 tysięcy lat.- Był nietknięty i nieograbiony...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Śr, 12 gru 2018 09:05 | [...] dzisiaj [10 grudnia - przyp. FN]  na Krakowem w okolicy godziny 11 zaobserwowałam białą kulę sunącą po niebie.akurat jechałam autobusem linii 144 ulicą czarnowiejską (od aleji Kijowskiej) po lewej stronie na niebie, sporo nad budynkami, jednak dobrze widoczna sunęła biała kula, lub srebrna odbijąjąca biel chmur które znajdowały się nad nią. Przyznam, że ostatnio częściej sprawdzam doniesienia o UFO, z tego powodu nie wyciągnęłam telefonu. Myślałam, że za chwilę uznam to za przywidzenie...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 26 listopada 2018 | Wiele osób atakuje Krzysztofa Jackowskiego za jego wizje, które są publikowane w tabloidach. Szkoda, że nie wiedzą, jak to wygląda... wtedy zrozumieliby trudną sytuację naszego polskiego "jasnowidza numer 1".

czytaj dalej

FILM FN

MOC ENERGII CHI

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.