Dziś jest:
Piątek, 16 listopada 2018

Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka.
/Leonardo da Vinci/

Komentarze: 11
Wyświetleń: 2435x | Ocen: 12

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 31 paź 2018 09:19   
Autor: FN, źródło: FN, Archiwum, Internet, wikipedia   

31 PAŹDZIERNIKA TO ŚWIATOWY DZIEŃ CIEMNEJ MATERII


Ciemna materia (ang. dark matter) – hipotetyczna materia nieemitująca i nieodbijająca promieniowania elektromagnetycznego. Jej istnienie zdradzają jedynie wywierane przez nią efekty grawitacyjne. Według danych zebranych na podstawie obserwacji dużych struktur kosmicznych, interpretowanych w kategoriach równań Friedmana i metryki Friedmana-Lemaître'a-Robertsona-Walkera, ciemna materia to ok. 27% bilansu masy-energii Wszechświata, obok materii zwykłej (widzialnej) i dominującej ciemnej energii.

Powyżej to prosta definicja z Wikipedii. Prosta, ale jednocześnie zawierająca w sobie wiele pułapek. Ale po kolei.

 

Od 2017 w Halloween czyli 31 października fizycy obchodzą "Dzień ciemnej materii", żeby upamiętnić niezliczone i na razie daremne próby odkrycia i zrozumienia tej zagadkowej substancji. Wypełnia ona swą olbrzymią masą całe galaktyki, także Drogę Mleczną, ale jak dotąd jest nieuchwytna. Nie widzimy jej i nie potrafimy złapać cząstek, z których jest zbudowana. W ogóle nie pojmujemy, czym ona jest. Nie bez przesady można rzec, że to największa zagadka współczesnej fizyki. Kto ją rozwiąże, przewyższy sławą Einsteina.


"Dzień ciemnej materii" jest pomysłem grupy popularyzatorów nauki z największych światowych ośrodków fizyki wysokiej energii skupionych w stowarzyszeniu o nazwie Interactions Collaboration. To przedstawiciele m.in. amerykańskich laboratoriów Fermilab, Brookhaven, europejskich CERN i Desy, japońskiego KEK, rosyjskiej Dubnej czy Chińskiej Akademii Nauk.

Wymyślili oni, że najlepszym dniem do ciemnej materii będzie Halloween, którego symbolem są wymykające się zdrowemu rozsądkowi duchy i stwory z zaświatów.

Szukają i… nic

Naukowcy uparcie szukają tzw. ciemnej materii.  Wiedzą, że otacza nas ze wszystkich stron i - jak podejrzewają - przenika także przez nasze ciała, ale nie potrafią jej "złapać za rękę". Zarówno my jesteśmy dla niej przezroczyści, jak i ona jest przezroczysta dla nas.

 

 Naukowcy nie mają pojęcia, z czego się składa, choć od lat tropią ją na Ziemi i w kosmosie. Jej odkrycie albo zrozumienie jej natury z całą pewnością przyczyni się do rewolucji w fizyce.

Pierwszy trop ciemnej materii to zachowanie się galaktyk

Na pierwszy ślad tego świata cieni wpadł w roku 1933 r. Fritz Zwicky, szwajcarski uczony, jeden z najbardziej oryginalnych astrofizyków zeszłego stulecia, który mierzył prędkości ruchu galaktyk w gromadzie Coma w konstelacji Warkocz Bereniki. Próbował zrozumieć, co sprawia, że to zgrupowanie ponad tysiąca galaktyk trzyma się razem, choć wirują wokół siebie z wielkimi prędkościami - średnio 1 tys. km na sekundę.

 

Każdy, kto kręcił się na karuzeli w wesołym miasteczku, wie, że gdyby siodełko urwało się z łańcucha, to zamiast kręcić się w koło, poleciałoby w siną dal. W gromadzie galaktyk takim łańcuchem jest siła grawitacji.

Z pomiarów Zwicky'ego wynikało jednak, że galaktyki poruszają się tak szybko, że już dawno powinny się urwać z uwięzi grawitacji, a cała gromada - rozlecieć we wszystkie strony. Zwicky uznał, że w tej gromadzie musi być coś więcej poza widocznymi gwiazdami. Przez teleskopy widać tylko to, co świeci, więc ten hipotetyczny niewidoczny element ochrzcił mianem "ciemnej materii". Jego hipoteza była wtedy ledwie astronomiczną egzotyką, dziwadłem, w które tak naprawdę nikt nie wierzył.



Ale po raz kolejny tajemnicza materia dała o sobie znać w latach 70. zeszłego wieku, gdy wyniki pomiarów ruchu gwiazd opublikowała Vera Rubin z Carnegie Institution w Waszyngtonie. Rubin zmierzyła prędkość gwiazd na obrzeżach Wielkiej Mgławicy Andromedy, galaktyki porównywalnej z Drogą Mleczną. Rezultaty wskazywały na to, że gwiazdy "czują" grawitacyjne przyciąganie czegoś, co jest rozleglejsze i ma dużo większą masę niż to, co widać w teleskopach.

    Dowodów przybywało i mniej więcej około roku 1980 większość astrofizyków pogodziła się z niepokojącą myślą, że galaktyki zawierają jakąś niewidoczną materię, i to w dużej ilości.

Obecne szacunki wskazują, że ciemna materia ma ponad pięć razy większą masę niż cała zwyczajna materia złożona z atomów znanych pierwiastków, które tworzą galaktyki, Słońce, planety, Ziemię i nas samych.

Ciemna materia – największe wyzwanie dla naukowców

Nie świeci ani nie pochłania światła. Daje o sobie znać tylko za pośrednictwem swojej masy, tj. czujemy siłę jej przyciągania grawitacyjnego. Wydaje się, że nie wypełnia Wszechświat w jednorodny sposób (w odróżnieniu od innej tajemnicy kosmosu - ciemnej energii, ale to już temat na inną historię). Gromadzi się ona w tych samych miejscach, w których są zwykłe gwiazdy, planety i obłoki gazów międzygwiazdowych, czyli w galaktykach i wokół nich. Z tym że skupiska ciemnej materii mają mniejsze zagęszczenie i są dużo rozleglejsze (wiemy o tym, bo tworzą one "grawitacyjne soczewki", które zakrzywiają światło docierające do Ziemi).

Nasza Galaktyka wraz z Układem Słonecznym także są w niej zanurzone. Widoczna część Drogi Mlecznej ma średnicę 100 tys. lat świetlnych, ale obłok ciemnej materii, w którym się znajdujemy, rozciąga się na odległość aż 1,5 mln lat świetlnych, a więc sięga aż do sąsiedniej Andromedy.

Co ciekawe, ze współczesnych modeli ewolucji kosmosu wynika, że ciemna materia była niezbędna, aby zwykła materia mogła skupić się w galaktyki i gwiazdy, a w końcu - w planety.

Naukowcy już wiedzą, że istniejemy dzięki ciemnej materii. Nie wiedzą tylko, czym jest.

Szukają wśród znanych cząstek elementarnych… ale tam jej nie znajdą!

Hipotez jest prawie tyle, ilu jest fizyków zajmujących się tą zagadką. Większość uważa, że mamy do czynienia z nieznanymi jeszcze cząstkami elementarnymi, które mają całkiem inne własności niż te, które znamy. Nazwano je roboczo mianem WIMP. To skrót od "słabo oddziałujące masywne cząstki".

Jest jednak frakcja fizyków, która sądzi, że ciemna materia jest czymś w rodzaju XIX-wiecznego eteru, tj. mityczną substancją, która nie istnieje. Jest tylko mirażem, który bierze się stąd, że nie znaleźliśmy właściwej teorii do opisu grawitacji w skalach galaktycznych. 

 

Tymczasem ciemna materia to…

Na pokładzie okrętu Nautilus świętujemy Dzień Ciemnej Materii w dość oryginalny sposób: pijemy czarną kawę (bez mleczka) w Bazie FN pochylając się na podręcznikiem fizyki cząstek elementarnych. Od dawna podejrzewamy, że owa ciemna materia to nic innego jak oddziaływanie energii duchowej wypełniającej wszechświat. To ona odpowiada za utrzymanie w ruchu galaktyk i układów słonecznych, w tym naszego. Odkrycie „energii Chi” stanie się faktycznie momentem przełomowym dla ziemskiej nauki, gdyż otworzy drogę do antygrawitacji i korzystania z energii źródła, co rozwiąże problemy energii dla świata. Naukowcy idą jednak w złym kierunku i szukają jej nie tam, gdzie trzeba. Gdybyśmy mieli budżet idący w setki milionów dolarów, wtedy sami zaczęlibyśmy prowadzić badania naukowe w zupełnie inny sposób… Kto wie, może kiedyś tak będzie? ;)

Poniżej film z naszego archiwum wideo FN.

 

Uwaga wszyscy śledzący nasz PROJEKT KONTAKT! Jest ogromne zainteresowanie naszymi ostatnimi publikacjami, a przecież ledwie uchyliliśmy rąbek tajemnicy… najciekawsze dopiero przed wami! Postaramy się dziś lub najpóźniej jutro uruchomić zupełnie nowe rzeczy na stronie, a także zaktualizować ostatnie teksty o PROJEKCIE KONTAKT. Fantastycznie przebiega współpraca z naszymi czytelnikami i pomoc w zakresie projektu. Zobaczyliśmy potężne możliwości, zupełnie wcześniej nieznane, więc wykorzystamy je. Więcej szczegółów jeszcze dziś lub najpóźniej jutro!

Komentarze: 11
Wyświetleń: 2435x | Ocen: 12

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 31 paź 2018 09:19   
Autor: FN, źródło: FN, Archiwum, Internet, wikipedia   


Komentarze (11)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Pon, 5 lis 2018 10:01 | ocena: + 1

Fenix | Gość

W kilku miejscach z zapisów channelingowych i dość wiarygodnych rozmów z przedstawicielami innych wyżej rozwiniętych ras z Uniwersu (spisanych przez różnych ludzi w różnym czasie) stwierdzili byli, że dywagacje naszych "naukowców" o kosmosie i rządzących się w nim prawach to banialuki na resorach więc
(to już mój wniosek) nie ma co tam sobie zaprzątać głowę teoriami jaskiniowców o naturze wszechświata. Dali jednak do zrozumienia ("starsi bracia"), że przyjdzie czas gdy rodzaj ludzki - po odpowiednim rozwinięciu się duchowym - zostanie zaproszony do "kosmicznej rodziny wielu ras" i wtedy dopiero otworzą się dla nas "galaktyczne biblioteki". Co ciekawe, była informacja że ludzkość ma skupić się przede wszystkim na chemii, genetyce i medycynie - chodzi o naukowe potwierdzenie istnienia duszy ludzkiej, gdyż to załamie wszystkie systemy religijne, ale otworzy ludzi na prawdziwy rozwój duchowy bez dogmatów i nienawiści między ludźmi - a co w konsekwencji zainicjuje oficjalny kontakt z inteligentnymi formami życia z poza Ziemi, a co w rezultacie niewymownie przyspieszy rozwój naszego gatunku.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 5 lis 2018 22:40 | ocena: -1

nikodem | Załogant

@Fenix, co to znaczy - "dość wiarygodnych "? Czyli nie do końca wiarygodnych ? A jeśli tak to w jakim zakresie niewiarygodnych ? W jakim temacie dość niewiarygodnych ?

I dalej ...... otóż dywagacje naukowców w tym modele np. Model Standardowy - idealnie , powtórze , IDEALNIE opisują świat do wartości energii jakie możemy uzyskac w zderzaczu hadronów. To samo dot. fizyki kwantowej, która również doskonale się sprawdza np. w tranzystorach polowych ze zjawiskiem tunelowania kwantowego.
Cytuje - " nie ma co tam sobie zaprzątać głowę teoriami jaskiniowców o naturze wszechświata." . Dlaczego w takim razie z tego korzystasz ? Także uzywając komputera tych "jaskiniowców " . Dlaczego nie rozwijasz się duchowo ? Siegnij do tej " galaktycznej biblioteki " i wtedy nie uzywając komputera napisz komentarz. Ironizując : włącz wibracje z innego wymiaru używając super profesjonalnego przyrządu - wahadełka.

Reasumując : w tzw. sferę duchową uciekają jednocześnie całkowicie deprecjonując naukę Osoby, które nie maja zielonego pojecia o nauce. To taki wypełniacz/zamiennik pustego miejsca gdzie powinna być wiedza a gdzie jej nie ma a ta która jest dostępna jest całkowicie niezrozumiała, więc na jej miejsce wchodzi : wibracja, inny wymiar, wahadełko czyli COŚ i jednoczesnie NIC.

Nie, 4 lis 2018 23:00 | brak oceny

adrianous | Załogant

Ciekawą koncepcję przedstawia Nassim Haramein.

Nie, 4 lis 2018 22:26 | brak oceny

nikodem | Załogant

Na początek dwie uwagi :
1. cytuje - " że owa ciemna materia to nic innego jak oddziaływanie energii duchowej " - PROSZE się zdecydować czy mowa jest o materii czy o energii
2. hipotetyczne czastki WIMP . Autor zapomniał o Aksjonach , które są dużo lepszym kandydatem

Już wiele czytałem :
1. a to, że pole kwantowe jest tym polem duchowym
2. ostatnio nawet , ze to pole Higgsa
3. teraz , że to ciemna materia.

Z oczywistych powodów NIE może to być ciemna materia, nie może to być także ciemna energia. Obydwie należą do obecnej rzeczywistości. To , że ciemna materia jest przezroczysta dla nas i wzajemnie jeszcze NIC nie znaczy. Kondesat Bosego-Einsteina tez jest przezroczysty. Neutrina też nic "nie widzą lub prawie nic ". Tak więc efekt przyspieszającego Wszechświata jest wynikiem działania ciemnego pola ( ciemna materia, ciemna energia ). I jest ono cześcią składową naszej rzeczywistości. Ten kto WYKRYJE - KTO ustalił obecnie funkcjonujące PRAWA FIZYKI i kto bądź co je "przenosi" ten pośrednio odkryje ta druga rzeczywistość, która prawdopodobnie własnie NAS i wszystko przenika. Efektem pośrednim będzie odkrycie oddziaływań przenoszących informacje i kumulujacych informacje. Ale paradoks polega na tym, że ta druga rzeczywistość bezpośrednio NIGDY nie będzie dla nas "namacalna ". Tak jak ograniczeniem, poza które NIGDY nie przejdziemy jest postrzeganie GRANIC świata widzialnego .

Czw, 1 lis 2018 15:50 | ocena: -2

promagna | Załogant

Poległem, jak to przeczytałem. Nie dlatego, że jest źle napisane przez autora artykułu. Autor może być laikiem w kwestii ciemnej "masy", ale dlatego, że naukowcy opisują grawitację, jako efekty optyczne. Wielu ludzi daje się wrobić w grawitację wielkoskalową, a później wszyscy powielają błąd wyobrażeniowy typu soczewkowanie grawitacyjne, który jest niczym innym, jak cieczą zamkniętą w sferze.

Jak to kiedyś powiedział Einstein: "Nie wierzę w matematykę".

A ja nie wierzę w grawitację.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 4 lis 2018 22:42 | ocena: -1

nikodem | Załogant

@promagna, już wiele razy o tym mówiłem. Grawitacja jest cechą przestrzeni, która sama jest cecha grawitacji. Zjawiska optyczne jakie obserwujemy przy dużych masach ( grawitacja ) sa bardzo podobne do zjawisk optycznych w swych efektach finalnych. Jednak spowodowane są zupełnie dwiema różnymi przyczynami. Nie wiem jak mam dotrzeć abyś tak banalnie prostą rzecz zrozumiał. Dlatego z racji dużego podobieństwa zjawisk w swym efekcie finalnym ale spowodowanych zupełnie różnymi przyczynami - nazywamy TAK samo ale z dodatkiem rozróżniającym stąd SOCZEWKOWANIE grawitacyjne. Gdyby efekt finalny jaki obserwujemy , obserwując zachowanie fotonów przy dużych masach był widziany jako strumień gazu z jednoczesna propagacją fal z zakresu fal dźwiękowych - wówczas nazwalibyśmy to zjawisko - CZAJNIK Z GWIZDKIEM GRAWITACYJNY. Ale czy ma to coś wspólnego z fizycznym czajnikiem ? Oczywiście NIE.

Co do matematyki. To zauważ, że do czasów praktycznie Newtona nowe teorie zaczynały się od obserwacji a potem dopiero konczyły sie opisem w tym matematycznym. W skali atomowej NIE ma takiej możliwości, NIE MA. A wiec cały proces zaczyna sie od : 1) procesu myślowego 2) stworzenie warstwy opisowej w tym matematycznej a potem 3) potwierdzenie tego w obserwacjach, doświadczeniach. Kluczem do nowych odkryć jest : MYŚL i MATEMATYKA. Czasy kiedy obserwacja była najwazniejsza odeszły NA ZAWSZE i nie wrócą.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 10 lis 2018 20:06 | brak oceny

promagna | Załogant

@nikodem,

Witaj

Czy udało Ci się skontaktować z redakcją Uranii i obserwatorium Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w sprawie o której Ci wspominałem? Ten kardynalny wpis o soczewkowaniu grawitacyjnym na uranii do tej pory istnieje.

http://www.urania.edu.pl/zasoby/soczewki-grawitacyjne-narzedziem-kosmologii.html

Cyt.

"Profil gęstości w modelu SIS ma postać

wzór

wynika stąd, że masa wewnątrz sfery o promieniu r rośnie liniowo z promieniem, więc prędkość rotacji na orbicie kołowej nie zależy od promienia — jest stała:"

koniec cyt.

Masa czarnych dziur nie może rosnąć liniowo z promieniem, bo to świadczy o jednorodności gęstości w całej objętości czarnej dziury. Wybacz, ale nie znam się na czarnych dziurach, bo to są byty które nie istnieją. Natomiast istnieją w głowach naukowców, którzy modelują grawitację poprzez równania z optyki. Po prostu absurd.

Pozdrawiam

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 12 lis 2018 21:13 | brak oceny

nikodem | Załogant

@promagna, NIE , nie kontaktowałem się

Co do masy czarnych dziur. Nikt nie zna co znajduje się za horyzontami zdarzeń, pisze w pełni świadomie w liczbie mnogiej, gdyż NIE ma jednego horyzontu zdarzeń. Do horyzontu zdarzeń również obowiązuje fizyka relatywistyczna, a wiec można mówić TYLKO o horyzoncie " tutaj " ale i " teraz ". Za chwile będzie on już w innym miejscu . oczywiście te zmiany są niewielkie ale są. Masa czarnej dziury mimo , ze nie wiemy co sie tam znajduje i czy w ogóle jest tam materia - wyznacza się zwykłymi równaniami Kepplera . Nie ma potrzeby nawet stosować równań Einsteina. Na podstawie obserwowanych i znanych obiektów ( gwiazd ) krążących wokół centrum ( czarna dziura ) wyznacza się masę tego centrum ( czarna dziura ) . Tzw. wzrost masy liniowo - nie wiem o co chodzi. Autor wydaje mi sie raczej miał na uwadze zakrzywienie przestrzenie, która maleje liniowo wraz ze wzrostem odległości, choć i to nie jest prawdą gdyz tzw. studnia grawitacyjna , jej gradient NIE jest liniowy. Co do prędkości obrotowej , to istotnie nie zależy od promienia. Ale popełniasz tu jeden zasadniczy bład a w konsekwencji i drugi. 1) mówisz o orbicie kołowej - NIE ma orbity kołowej , jest ruch po linii prostej - trudno to zrozumieć ?, a dlaczego ? po 2) efekt orbity kołowej podkreślam EFEKT jest uzyskiwany z dwóch powodów - zagieciecie przestrzeni i - ciągnięcie przestrzeni za wirującą masą. ....... Matematycznie jest to dość skomplikowane - jak tor kołowy jest faktycznie torem po linii prostej a tak właśnie jest - to jest tor po linii prostej czyli tor w punktach najmniejszego ubytku energetycznego w zakrzywionej kołowo przestrzeni i ciągniąnej za wirująca masą - i to daje EFEKT orbity kołowej. Dokładnie tak samo jest na Ziemi i dla jej satelitów. Co do poruszania sie innego obiektu wokól czarnej dziury : Otóż jest możliwość przy masywnej czarnej dziurze i ogromnie mocno wirującej iż obiekt może wejść pod horyzont zdarzeń ten na "teraz " dla tego obiektu i NIE musi spaść do środka. Może stabilnie orbitować wokół czarnej dziury pod horyzontem zdarzeń po orbicie dość skomplikowanej na wzór "rozety". Co do soczewek grawitacyjnych - już NIE wypowiadam sie, co miałem powiedzieć już powiedziałem i dla mnie jest to jasne. Co do stosowania równań z optyki - to jest dla mnie również jasne gdyż dot. one fotonu TYLE w tym temacie.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 13 lis 2018 14:29 | brak oceny

promagna | Załogant

@nikodem,

Szkoda, ze się nie kontaktowałeś.

Zakrzywienie czasoprzestrzeni to efekty zmiany ciśnień w przestrzeni. To, co naukowcy nazywają czarną dziurą jest w istocie efektem kawitacyjnym. Mówiąc prościej jest to zupełnie odwrotna sytuacja. Tam, gdzie gęstość materii decyduje o horyzoncie czarnej dziury, to w bąblu kawitacyjnym też występuje taki horyzont, a efekt jest implozyjny. Istnieje naukowy schemat etapów implozji i są one takie same, a może nawet identyczne, co etapy zapadania się materii w czarnej dziurze. Różnica jest jednak taka, ze czarnej dziury bezpośrednio nie widać, a bąble kawitacyjne są widoczne. To kwestia medium w którym obserwuje się te dwa zjawiska.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 13 lis 2018 22:55 | brak oceny

nikodem | Załogant

@promagna, co miała by powodowac ta kawitacja ?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 14 lis 2018 10:02 | brak oceny

promagna | Załogant

@nikodem,

Źle postawiłeś pytanie i powinno być kilka pytań. Mogłyby ono brzmieć:
1. Co jest przyczyną kawitacji w przestrzeni?

2. Co jest skutkiem kawitacji?
Inflacja Gutha, a obecnie niezrozumiałe rozszerzanie się przestrzeni i energia próżni.

A kawitacja powoduje bąble implozyjne.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN .... [...] Fascynuje mnie odradzająca się przyroda w Czarnobylu! Rośliny i zwierzęta tam królują!! To jest fascynujące, jak Natura potrafi sobie radzić!!! A zatem, może nie tylko karaluchy by przeżyły wojnę nuklearną??????????... [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 13:14 | Obserwacja miała miejsce w Krakowie 11 listopada 2018. Obiekt miał średnicę minimum 3-4 metrów. Poruszał się i zmieniał tor lotu. Świadek nagrał film i wykonał zdjęcia - prezentujemy je w serwisie www.emilcin.com ... ... ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 10 listopada 2018 | Ostatnio jeden mój znajomy powiedział, że każdy człowiek na Ziemi ma swoją misję do wykonania. Zapytał mnie: a jaka jest twoja misja Robert? Odpowiedziałem. A on na to, że się mylę. I pewnie miał rację.

czytaj dalej

FILM FN

UFO NAD KRAKOWEM - 11 listopada 2018

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.