Dziś jest:
Niedziela, 29 maja 2022

Komentarze: 16
Wyświetleń: 7736x | Ocen: 13

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 9 lis 2018 11:17   
Autor: FN, źródło: FN, gazeta.pl   

CUD KRWAWIĄCEJ HOSTII W SOKÓŁCE - JEST KOMUNIKAT KURII

Archidiecezja Białostocka wydała specjalne oświadczenie, w którym zapewnia, że "cud eucharystyczny z Sokółki" nie zmienił swojego pierwotnego kształtu ani koloru. To odpowiedź na pojawiające się w mediach informacje, że hostia z Sokółki blaknie.


 




Rzecznik Archidiecezji Białostockiej postanowił się do informacji o rzekomym wyblaknięciu uznanej przez Kościół za cud eucharystyczny hostii.


Archidiecezja: "Cząstka Ciała Pańskiego nie zmieniła swojego koloru i kształtu"

Jak czytamy w komunikacie Archidiecezji Białostockiej, hostia z kościoła pw. św. Antoniego w Sokółce, do której od kilku lat pielgrzymują wierni, nie zmieniła swojego wyglądu.

    "Powielane informacje są nieprawdziwe (...) Cząstka Ciała Pańskiego przechowywana w kolegiacie p w. św. Antoniego w Sokółce jest starannie zabezpieczona i nie zmieniła swojego kształtu i koloru" - czytamy w komunikacie napisanym przez ks. dr. Andrzeja Dębskiego.

Archidiecezja Białostocka dodaje, że tzw. cud eucharystyczny od siedmiu lat jest codziennie wystawiany w sokółskim sanktuarium, będącym "żywym miejscem kultu i licznych łask, o których zaświadczają przybywający tam pielgrzymi".

Cud w Sokółce. Czerwona substancja na hostii

W październiku 2008 roku w kościele pw. św. Antoniego w Sokółce podczas mszy na ziemię upadła hostia. Zgodnie z procedurami umieszczono ją w naczyniu z wodą. Po kilku dniach odkryto, że w naczyniu pojawiła się czerwona substancja przypominająca krew.  

Na początku stycznia 2009 roku hostię oddano do badań. Dwóch profesorów z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku orzekło, że w przesłanej próbce odnaleziono tkankę zbliżoną do mięśnia sercowego. Wtedy do Sokółki zaczęli zjeżdżać wierni, a zjawisko Kościół uznał za cud eucharystyczny. Wynik badań był kwestionowany przez niektórych naukowców, którzy twierdzili, że za zmianę koloru hostii odpowiedzialna była bakteria o nazwie serratia marcescens, która wytwarza czerwony pigment.

FN24


Już po publikacji dostaliśmy e-mail opisujący ciekawe wydarzenie, które może mieć związek z tzw. "cudem w Sokółce".

From: [...]
Sent: Friday, November 09, 2018 2:12 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Sokółka otrzymana łaska

Witam,

jestem Państwa stałą czytelniczką, jednak nigdy się nie udzielałam, jednak gdy zobaczyłam artykuł o Sokółce postanowiłam opisać co mi się przydarzyło, myślę, że śmiało mogę to nazwać cudem, bo nie wiem w jaki sposób można to inaczej wytłumaczyć.
Bardzo chciałabym pozostać osobą anonimową, ponieważ praktycznie nikt z rodziny o tym nie wie, nie poinformowałam jeszcze kościoła, ponieważ chciałabym zrobić to osobiście, a na tą chwilę nie  mam możliwości, by tam pojechać, ponieważ podróż do Sokółki zajęłaby nam cały dzień, a mamy małe dziecko.
Po ślubie zaczęliśmy starać się o dziecko, jednak podświadomie wiedziałam, że mogą być z tym problemy, ponieważ miałam nieregularne cykle, potem już w ogóle ich nie było. Diagnozą była niepłodność, brak owulacji, w ogóle cykle "stały w miejscu", prędzej cały czas przyjmowałam tabletki by jakoś ten organizm funkcjonował jak u zdrowej kobiety. Po około 14 miesiącach nieudanych starań, próby przywrócenia owulacji drogą farmakologiczną lekarz zasugerował inseminacje lub adopcje, ale na ostatniej wizycie, gdzie kolejny raz mój organizm nie "zatrybił z tabletkami" i nie było już w tym miesiącu szans na owulacje, kazał nam powtórnie przyjechać za trzy dni, by sprawdzić jeszcze w jakim kierunku idzie organizm, czy wartości spadną poniżej zera czy nieco w zwyż i porozmawiać jaka będzie nasza dalsza decyzja. Załamana tym wszystkim wróciłam do domu, jednak w głowie cały czas pojawiała się myśl o Sokółce (nie wiem skąd, bo nie czytałam zbyt wiele na ten temat), dzień przed wizyta pojechaliśmy do Sokółki, w połowie drogi zaczęłam wątpić czy ta podróż ma sens, taka całodzienna wyprawa.

Dotarliśmy bez problemu, zaczęliśmy się z mężem modlić, w międzyczasie do kościoła dotarła wycieczka, pamiętam, ze z Borów Tucholskich, gdy skończyliśmy modlitwę, akurat zaczęła się msza, specjalnie dla tych pielgrzymów, postanowiliśmy, ze zostaniemy i my. W czasie gdy ta msza się zaczęła, poczułam niewytłumaczalne gorąco które od środka mnie ogarnęło, nie wiem jak to opisać, nigdy nie czułam czegoś takiego, chciało mi się płakać.

Następnego dnia dotarłam na umówioną wizytę lekarską, lekarz wykonuje USG no i ? Sam środek owulacji! organizm w 3 dni nadrobił to, co normalnie u kobiety zajmuje kilka tygodni, dostałam zastrzyk na wspomaganie owulacji (pękniecie pęcherzyka) i udało się, zaszłam w ciążę naturalnie wlaśnie w tym dziwnym cyklu. Dodam, że od momentu, gdy opuściliśmy kosciół w Sokółce czułam spokój i opanowanie, nie stresowałam się już wizyta, tym czy nam się kiedykolwiek uda zostać rodzicami, co wcześniej było na porządku dziennym również tak przeszłam całą ciażę, byłam nienaturalnie opanowana i spokojna. Dziecko urodziło się w nasza rocznice ślubu, zdrowe, kochane, nasze :).
 pozdrawiam całą załogę.
 

Komentarze: 16
Wyświetleń: 7736x | Ocen: 13

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 9 lis 2018 11:17   
Autor: FN, źródło: FN, gazeta.pl   


Komentarze (16)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Śr, 14 lis 2018 23:00 | brak oceny

Natenczas_Wojski | Załogant

Biorę z reguły życie prosto i na chłopski rozum. Dlatego wierzę też w cuda, czemu nie? Skoro się zdarzają, to najlepszy dowód, że są możliwe. O faktach nie ma co deliberować, należy przyjąć je do wiadomości. Dla mnie cud eucharystyczny działa na dość prostej zasadzie, postaram się pokrótce to objaśnić na przykładzie z życia: To co przyjmujemy pod postacią białego krążka, opłatka w Komunii Św., jest zgoła czym innym niż się wydaje - kawałkiem okrwawionego ludzkiego mięsa, konkretnie wycinkiem mięśnia sercowego wraz z krwią grupy AB Rh+. Czyli dokładnie Ciałem i Krwią Jezusa. Najdosłowniej! Nie bylibyśmy normalnie w stanie wziąć czegoś takiego do ust, ani tym bardziej przełknąć! Ciężko to nawet sobie wyobrazić... Dlaczego zatem ten biały opłatek, który połykamy, tak nie wygląda? Ale za to daje się zjeść. NIE WIERZYCIE, ŻE COŚ MOŻE BYĆ JEDNYM I ZARAZEM CZYMŚ DRUGIM? Kawałkiem chleba i jednocześnie fragmentem ludzkiego mięśnia. A przecież na codzień stykacie się z tym w komputerach. Próbowaliście kiedyś otworzyć zdjęcie z wakacji w edytorze tekstu? Tak jak plik tekstowy? Czasem się to udaje i wyświetla się wiele białych stron gęsto zapisanych "robaczkami" - symbolami kodów maszynowych. To jest "opłatek" z naszego przykładu. A teraz spróbujcie DOKŁADNIE TEN SAM PLIK otworzyć w programie graficznym. Zobaczycie zdjęcie z wakacji. Jest różnica?! To jest nasze "Ciało i Krew". Zauważcie, że jest to ciągle ten sam plik, otwarty na tym samym komputerze, tylko w dwóch różnych programach... Konkludując - według mnie "Cud Eucharystyczny" ma miejsce wtedy, gdy już po konsekracji czyli Przeistoczeniu, na skutek jakichś niespodziewanych czynników, szoku (upadek na posadzkę), przypadkowego błędu, Hostia "otworzy się w niewłaściwym programie", ukazując swoją prawdziwą naturę. To znaczy program jest właściwy, tylko nie dla nas! My mamy być "mamieni" opłatkiem... W przyrodzie taka dwoistość zresztą nie jest niczym nadzwyczajnym. Światło jest wszak i materią i falą jednocześnie - jak twierdzi nauka, jest i nie jest materialne (dualizm korpuskularno-falowy). Materię też można rozpatrywać jako falę, fizycy to dobrze wiedzą... Tak samo Hostia może być i opłatkiem, i Ciałem i Krwią Chrystusa jednocześnie - jedno drugiemu nie przeszkadza. Przemyślcie to...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 15 lis 2018 13:16 | ocena: + 1

Infoo | Załogant

@Natenczas_Wojski
Czytał pan może mój komentarz pod spodem? Podaję w nim prawdopodobne wyjaśnienie tego zjawiska. Pan porusza się w obrębie paradygmatu katolickiego, gdzie przyjmuje się że to Bóg zniża się do podobnych sztuczek, niezbyt smacznych zresztą. Myślę, że w podobnych sytuacjach należy wyjść z takich pułapek. Na podobnej zasadzie materialiści negują wszystko co duchowe, gdyż działają wyłącznie przy założeniu materialistycznym. Aby coś zrozumieć trzeba się wzbić wyżej i z tamtego poziomu na to popatrzeć. Wątpię, by podobne cuda można wyjaśniać przyjmując religijne dogmaty. Owszem, da się, ale nie dojdziemy do pełnej prawdy, gdyż będziemy to postrzegać przez pryzmat wierzeń które nam wpojono. Z pewnością inne religie też mają podobne cuda i tłumaczą je podobnie. Tymczasem wszystko to ma wspólne wyjaśnienie, ale aby je dostrzec trzeba porzucić myślenie jednokierunkowe. Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 15 lis 2018 19:53 | brak oceny

Natenczas_Wojski | Załogant

~Wysłałem odpowiedź, ale przez trudności z transferem chyba nie "weszła", robię to jeszcze raz:
Katolicy, ze mną włącznie, wierzą, iż Hostia jest prawdziwym Ciałem Chrystusa, w sensie jak najbardziej dosłownym. Manifestujące się zjawiska, kiedy zamiast wypieczonego z białej mąki "wafelka" pojawia się autentyczna ludzka tkanka wraz z substancjonalną krwią - tylko dowodzą, że wiara nasza ma racjonalne i materialno-fizyczne podstawy, nic nas nie zwodzi, nie ma tu żadnego oszukaństwa ni żadnej umowności, jest dokładnie tak jak powiedział Jezus (proszę zwrócić uwagę, że samorzutne przemiany nie dokonują się nigdy na niekonsekrowanych Hostiach, dopiero po uroczystej formule Przeistoczenia jest to możliwe). Hostia jest więc tym, czym być powinna! Mnie to osobiście bardzo uspokaja, że wszystko jest OK, wszystko na swoim miejscu. Mówiłem wszak, iż wyznaję prostą wiarę, a w życiu kieruję się zdroworozsądkowymi zasadami. Po cóż zatem wznosić się "jeszcze o poziom wyżej" jakby tego było mało? Mędrkować, że działa tu jakaś JESZCZE WYŻSZA SIŁA DUCHOWA, nadrzędna, stojąca ponad wiarą. I tak tego nie pojmiemy, a zabrniemy na manowce...
Pozostaje jeszcze pytanie, po co Chrystus nakazał nam jeść Jego ciało, jaki to ma sens i znaczenie? Że obrzydliwe... no przecież komunikant jako taki wstrętny nie jest, łatwo się go połyka bez abominacji. Sensu nie dociekam, bo musiałbym być równy mądrością Bogu. Jak wszystko w życiu - tłumaczę sobie rzecz całkiem prosto. Otóż człowiek jest istotą materialną i po to aby można było zasilić go pierwiastkiem duchowym, POTRZEBNY JEST MATERIALNY NOŚNIK. Zawsze. Koniecznie! Czy to przy lekach homeopatycznych (gdzie czynnik terapeutyczny ma niematerialny charakter), przy wodzie święconej (tu znowu woda jest tylko nośnikiem), czy wreszcie przy Eucharystii. Z jakiegoś powodu Jezus uznał i zadecydował, że Jego Ciało idealnie nadaje się na ów nośnik! Ażeby zaś ułatwić nam spożycie, przy pomocy sprytnej sztuczki sprawił, iż w złudzeniu swoim mniemamy, że zjadamy tylko biały opłatek. W ten sposób oszukując zmysły, większość - mimochodem, nieliczni-świadomie, odżywiamy naszą duszę "pokarmem duchowym" czyli czystym Duchem, z samego Źródła płynącym. Ot i wszystko, cała filozofia, nie ma tu nic do dodania! A resztę rozterek lepiej zostawmy mądrzejszym, którzy są z Ducha, nie z ciała... Pozdrawiam również.

Pon, 12 lis 2018 21:59 | brak oceny

kasiask | Załogant

Niestety osoby,które się tutaj wypowiedziały akceptują tylko twarde dowody czyli nie uwierzę jak nie zobaczę.To smutne,ponieważ nasza bohaterka odważyła się po raz pierwszy opisać swój cud i to na stronach Fundacji,to jeszcze wykpiono ją za swoją wiarę.Ja również mogę potwierdzić,że mnie też przydarzyło się takie samo doznanie cudownego gorąca,które mnie powoli ogarniało podczas modlitwy w dwóch bardzo ważnych dla mnie intencjach.Wydarzyło się to w zupełnie innej części świata,w miejscu gdzie ludzie doznali prawdziwych cudów uzdrowienia.Doznałam tego tylko raz w życiu,było to cudowne uczucie,mogłabym się rozpisać jeszcze więcej na ten temat.Chcę tylko potwiedzić,że osoba za którą się modliłam miała przed sobą tylko jeden miesiąc życia,a żyje do tej pory.
Pozdrawiam bohaterkę listu oraz Fundację dzięki której poznałam lepiej siebie,swoje możliwości oraz poznałam człowieka,który otworzył mi drzwi jeszcze zamknięte dla tak wielu ludzi.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 14 lis 2018 23:27 | ocena: + 1

Natenczas_Wojski | Załogant

Zobaczenie czegokolwiek "na własne oczy" czy nawet dotknięcie, nie jest żadnym dowodem na cokolwiek. Dla mnie to śmieszne kryterium, nie mające żadnego zastosowania. Nieadekwatne do rzeczywistości. Niech ktoś spróbuje zobaczyć czy "pomacać" fale radiowe czy promieniowanie jądrowe - a przecież faktycznie istnieją...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 20 lis 2018 20:34 | brak oceny

kasiask | Załogant

@Natenczas_Wojski,
Dokładnie tak jest :)
Pozdrawiam

Sob, 10 lis 2018 21:20 | ocena: -1

Zemsta | Gość

" Poczulam goraco od srodka " komedia ! Jak ja mam owulacje to jest mi tez goraco , to raczej normalne u nas kobiet , a moze sie myle i powinnismy zaliczyc to do cudow :/ Kaczynski lezy na Wawelu , a oplatek w " grzybie wyniosa na oltarze . ŹCzasem ten portal wbija mnie w ziemie niektorymi opublikowaniami , tym w szczegolnosci .

Sob, 10 lis 2018 11:12 | ocena: + 2

Infoo | Załogant

Cała ta Sokółka i podobne tzw. cuda eucharystyczne to bardzo dziwna sprawa. Nie ma co wątpić, że takie rzeczy się zdarzają, podobnie jak uzdrowienia w licznych miejscach objawień. Zapewne to wiara ludzi ich uzdrawia, a nie konkretne miejsce czy relikwia. Pytanie co kryje się za tymi przemianami opłatka w rzekome ciało i krew. Bóg który powołał wszystko do istnienia raczej nie zniżałby się do tak niskich, a zarazem makabrycznych sztuczek. W dodatku dość obrzydliwych z punktu widzenia chociażby higienicznego. Pamiętać trzeba, że w mitraizmie i innych religiach przedchrześcijańskich tez spożywało się ciało boga, więc to zostało po prostu przejęte i odpowiednio zaadaptowane do aktualnych potrzeb. Próbuję to sobie wytłumaczyć w ten sposób, że skoro wiara czyni cuda, myśl wpływa na rzeczywistość w sposób namacalny - to co stoi na przeszkodzie, by jeśli znajdzie się gdzieś osoba naprawdę uduchowiona, która tak bardzo wierzy w to przeistoczenie, to nie mogłoby ono zaistnieć obiektywnie? Nie mając zarazem nic wspólnego z Bogiem (choć tej osobie za nic nie dałoby sie wtedy tego wytłumaczyć). Może egregor to tworzy by ludzie widząc takie cuda na kiju zasilali go swoimi modłami, poczuciem winy i pewnością że oto sam Bóg się objawia? Czy z tego punktu widzenia nie jest to logiczne i spójne?

Sob, 10 lis 2018 08:34 | ocena: + 2

Ciocia Jadzia | Gość

Super ta historia z ciążą. Uwielbiam takie :-)

Sob, 10 lis 2018 03:04 | brak oceny

karakan | Gość

Wstyd, że ten portal porusza takie tematy. Za ten "cud" odpowiada bakteria, która żre te opłatki.

Pt, 9 lis 2018 20:22 | brak oceny

Waldi | Gość

Śmieszą mnie te katolickie cuda. Prawdziwym cudem byłby np. odrost utraconych kończyn : rąk lub nóg. Ale na takie cuda nie stać katolickie bóstwo. To po pierwsze. Po drugie :
Jeśli Pan Jezus był (jest) PRAWDZIWYM człowiekiem, to jak każdy człowiek posiadał własny, unikalny kod DNA. Wystarczyłoby więc zbadać DNA krwi z wszystkich cudów eucharystycznych na świecie i porównać je ze sobą. Wszystkie powinny się idealnie zgadzać ze sobą. Dziwicie się, że kler nigdy nie zgadza się na takie badania ?

Rozwiń odpowiedzi (2)

Sob, 10 lis 2018 03:44 | ocena: + 1

Karkus | Gość

@Waldi, Czy słyszałeś kiedyś takie powiedzenia „wiara czyni cuda”?

Rozwiń odpowiedzi (2)

Sob, 10 lis 2018 08:10 | ocena: + 1

Chwla niech bedzie Ptahowi... | Gość

@Karkus, a ty takie powiedzenie: "wierzyl facet w gusla, az mu dupa uschla"? :P Ludzie wierza od tysiacleci w rozne rzeczy i niech wierza mi to nie przeszkadza, jakkolwiek zazwyczaj jest to KIT. Z religii powinno sie na pewnym etapie wyrosnac jak ktos nie wyrosnie to znaczy ze... ktos albo dobrze robi swoja robote w ubasniowianiu swiata, albo cos nie tak z odbiorca. I doskonale wiem co mowie o urojeniach :D.

Sob, 10 lis 2018 19:35 | ocena: + 1

Waldi | Gość

@Karkus,

Znam, jak również takie : Wiara czyni czuba...

Pon, 12 lis 2018 17:45 | ocena: + 1

Kris | Gość

@Waldi, widać mało czytasz i krótko żyjesz. Poszperaj to znajdziesz, na początku XVII wieku był przypadek (jest dokumentacja medyczna) chłopaka, któremu odcięto nogę (chyba gangrena, nie pamiętam) po czym którejś nocy noga odrosła. Poczytaj !!!! więcej czytaj, mniej pisz !!!

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 18 lis 2018 00:30 | brak oceny

SantiSantus | Załogant

@Kris, Mam kolegę, który był świadkiem jak facetowi urosła noga, podczas modlitwy we wspólnocie jakiejś religijnej (nie pamiętam dokładnie jakiej). Miał nierówną długość nóg, a później miał dwie równe.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Fundacja NAUTILUS - jedyna w Polsce oficjalnie działająca organizacja pozarządowa zajmująca się zjawiskami niewyjaśnionymi ******* www.nautilus.org.pl ******** Adres korespondencyjny: Fundacja NAUTILUS, skr. 221, 00-950 Warszawa 1.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 3 maj 2022 08:44 | [...] 2 maja 2022 na zachodnich obrzeżach miasta Olsztyn miedzy godzina 20 a 21 widziane były na niebie świetliste obiekty w kształcie kuli. Na niebie pojawiło sie co najniej dziesięć lub więcej obiektów kulistych. Pierwszy obiekt był nieco większy. Wszystkie obiekty poruszały sie dokładnie w jednej linii i połączone były jakby nitka światła. poruszały sie z zachodu na wschód. kolor światła biały. Wielkość obiektów: pierwszy obiekt. Wszystkie obiekty jarzyły mocnym zimnym światłem. [...]

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 18 kwietnia 2022 | Zawsze trochę się śmiałem, kiedy ktoś wspominał o „czasach ostatecznych”, no bo jak? Czy kilka lat temu ktokolwiek sobie wyobrażał, że przyjdzie zaraza, a tuż po niej wielka, światowa wojna? Czy w dobie wszechobecnych sklepów za każdym rogiem ulicy przez myśl komukolwiek przyszło, że będzie apokaliptyczny brak wszystkiego i może nadejść wszechobecny głód? Dzisiaj, czyli 17 kwietnia 2022 ze zdumieniem...

czytaj dalej

FILM FN

PRZESŁUCHANIE W KONGRESIE USA W SPRAWIE UFO - maj 2022

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.