Dziś jest:
Środa, 2 grudnia 2020

Będę dostatecznie bogaty,jeśli zachowam dobre imię.
/Plaut (Titus Maccius Plautus/

Komentarze: 10
Wyświetleń: 6084x | Ocen: 12

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 16 lis 2018 05:47   
Autor: FN, źródło: FN   

POWRÓT BLISKICH – ZAGADKA ‘ZNAKÓW W SNACH’ O DZIECIACH, KTÓRE SIĘ DOPIERO URODZĄ


Od samego początku, kiedy tylko „odkryliśmy” istnienie reinkarnacji uznaliśmy ten fakt za tak ważny, że ludzkość powinna się o tym jak najszybciej dowiedzieć. Istnienie wędrówki dusz narzuca bowiem każdemu ogromną dyscyplinę związaną z planowaniem przyszłości. Ludzie zakładający układ „jedno życie – potem raj, czyściec lub piekło” czują się na tej Ziemi jedynie jako chwilowi pasażerowie. Kiedy umrą, to sprawy tej planety ich mało interesują, a słynne „po nas choćby potop” cudownie rozlicza wycinanie lasów tropikalnych, niszczenie przyrody bo przecież „czyńcie swoją ziemię poddaną”, a także traktowanie atmosfery ziemskiej jako „wielkiego ścieku”. Owszem, nasze dzieci co prawda będą musiały żyć na tej przeludnionej Ziemi, której poszczególne zagony ścigają się „w rozrodczości pomagającej zwiększyć tempo PKB”, ale… nas i tak nie będzie, więc bawmy się i korzystajmy z życia ile się da. Kupujmy nowy samochód choćby co rok, wejdźmy do gry o posiadanie jak największej ilości domów, apartamentów, posiadłości itp. Życie jest jedno, a więc wyciśnijmy jego jak cytrynę i… bawmy się, bawmy się na całego! Ponieważ większość „ani nie morduje, ani nie kradnie” więc jest raczej spokojna o bezpieczne lądowanie w raju po śmierci i tak mamy naszą cywilizację zmierzającą ku zagładzie wynikającej z szaleństwa traktowania ziemi jako „wielkiego i nieskończonego hipermaketu” w którym kupujemy coraz to nowe rzeczy, a stare wyrzucamy na nieskończenie wielki śmietnik.

 

Dla ludzi wiedzących o istnieniu reinkarnacji (wiedzących, nie wierzących!) reguły gry są zupełnie inne. Tacy ludzie wiedzą, że szykują Ziemię dla siebie, a nie tylko dla jakiś mgławicowych „przyszłych pokoleń”. To my będziemy musieli się zmierzyć z brakiem wody, brakiem miejsca do życia przez przeludnienie rosnące w tempie logarytmicznym, brakiem żywności i czystego powietrza. Dlaczego? Dlatego, że reinkarnacja zakłada powrót duszy na tę planetę w celu dalszego rozwoju i nauki. A więc powrót nas. Szykujemy więc Ziemię dla siebie i tylko takie założenie wynikające z wiedzy duchowej może sprawić, że ludzie zatrzymają się w dziele samozagłady.

Ta logika jest dla nas oczywista i wiemy, że treści prezentowane w naszych serwisach pozwoliły wielu ludziom „prawidłowo ustawić kompas” w drodze poznania prawdy o świecie wokół. O tym praktycznie cały czas mówią obce cywilizacje, które przybywają masowo na naszą planetę i mają okazję kontaktować się z ludźmi, ale… to uwaga na marginesie.

 

Ten wstęp o reinkarnacji to jedynie pretekst do wprowadzenia bardzo ciekawej sprawy związanej z reinkarnacją, a więc ze snami, w których osoby „zmarłe fizycznie” (bo przecież nie zmarłe naprawdę – to wielki błąd logiczny wynikający z naszej kultury języka) pojawiają się zapowiadają spotkanie z osobą, której się śnią.

Jak to wygląda? Odchodzi ukochana babcia lub dziadek, a potem jest „ten sen”, kiedy jedno z nich lub oboje pojawiają się w nim. Bardzo często osoba śniąca zadaje im pytanie:

- Kiedy się spotkamy i czy w ogóle?

I wtedy pada odpowiedź:

- Tak, spotkamy się.

Osoby, które miały taki sen zawsze interpretują go tak samo, a więc „babcia, dziadek czy inna bliska nam osoba” zaczeka na nas na tamtym świecie, a kiedy my zakończymy fizyczne życie, wtedy w świetle „powitają nas po drugiej stronie”. Oni już tam są – my dopiero idziemy. Ale zakładając wiedzę o reinkarnacji takie sny można też interpretować inaczej.


W snach z udziałem zmarłych pojawiają się bowiem czasami ciekawe elementy, kiedy to zmarli pokazują nam dzieci, które dopiero się narodzą. Ludzie myślą „oni mają możliwość sięgania w przyszłość i po prostu pokazują nam to, co się wydarzy – bratu, siostrze lub mnie urodzi się dziecko”. Ale tak naprawdę może znaczyć ten element we śnie coś zupełnie innego! Może to być bowiem informacja, w jakim ciele ponownie urodzi się… istota, która nam się właśnie śni!

A więc np. babcia we śnie pokazuje nam dziecko, które wkrótce „przyjdzie na świat”, choć ono w ogóle nie było nawet planowane w momencie, kiedy ten sen był. Ot, „zmarli wiedzą więcej o przyszłości” mówią ludzie, ale nie zakładają, że to jest znak, że kolejnym wcieleniem takiej istoty będzie właśnie to „przyśnione i zapowiedziane dziecko”.

Z taką sytuacją mamy prawdopodobnie w przypadku snu, którego opis trafił właśnie na pokład okrętu Nautilus. Nasza czytelniczka opisała sytuację, kiedy to nieżyjąca fizycznie babcia pojawia się we śnie, wskazuje chłopczyka, który wkrótce w rodzinie przyjdzie na świat, po czym po pewnym czasie tak się dokładnie dzieje, a babcia już we snach się nie pojawia. Poniżej prezentujemy opis tego snu, który został przysłany do naszego działu XXI PIĘTRO.

 

 

 

 

 

-----Original Message-----
From: [dane do wiad. FN[
Sent: Thursday, November 15, 2018 5:05 PM
To: xxi@nautilus.org.pl
Subject: Sen o mojej babci

 

 Witam całą załogę.  Chciałabym podzielić się z Wami snem, jaki miałam po śmierci mojej babci. Byłam z nią bardzo zżyta. Babcia była osobą bardzo otwartą,  wierzyła w to, że życie nie kończy się tu i teraz. Kiedy zachorowała, trafiła do szpitala i tam umarła. Kilka tygodni po jej śmierci przyśniła mi się. Byłyśmy z moją mamą w tej domu, na wsi. W pewnym momencie zobaczyłam, że babcia siedzi na krześle przy stole. Krzyknęłam do mamy, że babcia tu jest (we śnie wiedziałam, że ona nie żyje). Powiedziałam do niej " babciu powiedz jak tam jest. Jest Bóg, widziałaś Go?" .

 Na to babcia zaczęła się śmiać - dawniej często rozmawiałyśmy na takie tematy. I powiedziała mniej więcej " Może jest, może nie ma. Ja w każdym razie Go nie widziałam".  Później znalazłam się w jakimś innym miejscu. To była jakby polana, w oddali rosło bardzo duże drzewo o grubym pniu. Na ziemi pod tym drzewem siedziało kilkanaście osób. Babcia pokazała mi ręką taką górę, czy też duży pagórek porośnięty trawą. Powiedziała, że idą za tą górę. Później, znów byłam u niej w domu. Na krześle przy stole, stał obrócony przodem do poręczy mały, może 2 letni chłopiec o jasnych włoskach. Tak zabawnie podskakiwał. Babcia, wskazała na niego i powiedziała mniej więcej "zobacz, [...] niedługo zajdzie w ciążę, a to będzie jej dziecko".

 Tu muszę wyjaśnić, że [...] to moja starsza siostra, była w tym czasie ok. dwa lata po ślubie, i nie mieli jeszcze dzieci. Czułam, że kończy nam się czas. Zapytałam babcię, czy jeszcze kiedyś przyjdzie do mnie. Powiedziała, że tak, że jeszcze kiedyś przyjdzie. Niedługo po tym śnie moja siostra zaszła w ciążę i urodziła synka. Od tego czasu minęło prawie 24 lata a babcia  nigdy więcej mi się nie przyśniła. Co o tym myślicie ? Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Wysłano z mojego smartfonu w PLAY

 

Sprawa dla nas jest prawie pewna – dzisiejszy 24-latek z ogromnym prawdopodobieństwem może być kolejnym wcieleniem tej istoty. Nie ma sensu tego szczególnie sprawdzać, bo taka wiedza nie jest do niczego potrzebna, ale gdyby poddać go hipnozie i cofnąć do poprzedniego wcielenia, wtedy – jesteśmy tego praktycznie pewni – zagadka „kim był w poprzednim życiu” byłaby rozwiązana jednoznacznie.

Takie sny, w którym osoby przebywające „na tamtym świecie” wskazują dziecko, które się dopiero urodzi jako swoje przyszłe wcielenie zdarzają się bardzo często, ale ludzie śniący taki sen oczywiście nigdy tego nie interpretują jako znaku, który pokazuje „kolejny punkt podróży duszy”.

 

Poniżej dwa filmy z naszego archiwum, w których jest poruszana ta tematyka.


Komentarze: 10
Wyświetleń: 6084x | Ocen: 12

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 16 lis 2018 05:47   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (10)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Nie, 5 maj 2019 14:11 | ocena: + 1

Pleione | Załogant

Nie myśleliście o tym że z kolei wiara w reinkarnację powoduje właśnie obojętność na cierpienie drugiego człowieka? "Taka jego karma, nie będę się wtrącać","Widocznie taka jego lekcja w tym życiu". Stąd tez wynika kastowość w Indiach...

Wt, 27 lis 2018 07:48 | brak oceny

Anita | Gość

Miałam podobny sen, jakies 15 lat temu. Zrozumiałam go dopiero niedawno. Przyśnił mi się znajomy moich rodziców, który zmarł dawno temu. Bardzo dobrze wiedziałam o tym, że to wujek Paweł jest w tym śnie, ale go nie widziałam. Pokazywał mi obrazy. Biegające po podwórku dziecko. Wiem nawet czyje to podwórko było. Biegło po nim dziecko, wiek ok 3 lat. Blond wlosy, lekko zakręcone. W pewnym momencie na mnie popatrzyło. To spojrzenie zapamiętałam do dziś. Nie wiedziałam jednak przez te lata co to oznacza. Po tym śnie zaczęłam podejrzewać ciążę. Czułam, że będzie dziewczynka. I tak było w istocie. Całkiem niedawno, znalazłam wśród starych zdjęć dwa zdjęcia córki. I przeżyłam szok. One mi powiedziały wszystko. To było dokładnie to spojrzenie. To samo dziecko, te same loczki.
I wtedy zrozumiałam wszystko... Dopiero teraz, po tylu latach. Teraz już wiem czemu od tamtej pory wujek Paweł mi się nie śni. Wiem, czemu go czulam, a nie widziałam. To spojrzenie dziecka... To podobieństwo...

Nie, 18 lis 2018 00:54 | ocena: + 2

Dzingisz | Gość

Moja córka nie mogła zajsc w ciążę, pewnej nocy mam sen który nie ulotnił się jak większość snów...mała dziewczynka w moim śnie powiedziała ..cześć babciu...hej mówię do niej ja nie jestem żadna babcia A mała na to ..jesteś jesteś tylko jeszcze o tym nie wiesz...powiedziałam córce że chyba jest w ciąży ..test wyszedł pozytywnie....Ale to nie wszystko...córka szykował się na usg i przy okazji poznać płeć dziecka...liczyła że będzie chłopak...dzień wcześniej tą sama istota przyszła do mnie we śnie i mówi powiedz mamie że jestem dziewczynką ...będzie na początku rozczarowana ..Ale za to później bardzo zadowolona ....Kinga jest wspaniałą utalentowaną wrażliwą dziewczynką

Pt, 16 lis 2018 19:55 | ocena: + 3

piotr56 | Gość

Witam serdecznie. Dlaczego droga FN zakładasz, że reinkarnacja "umieszcza" nas tylko na Ziemi? Być może rodzimy się też na innych zamieszkałych planetach? Być może inne cywilizacje tworzą właśnie tacy ludzie jak my w przeszłości, teraz i w przyszłości. Pozdrawiam Piotr

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 18 lis 2018 01:16 | ocena: + 1

magdakowalska48 | Załogant

@piotr56, mamy wolna wole nie musimy sie rodzic na ziemi ani w ogole rodzic

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

JASNOWIDZ K. JACKOWSKI O PRZYSZŁOŚCI: ... 'Mamy drugą połowę listopada i uważam, że mamy czas bardzo nabrzmiały, który to czas może niebawem być jeszcze bardziej nabrzmiały i niebezpieczny. Święta Bożego Narodzenia mogą być nie do końca dla nas miłe. Wchodzimy w drugą fazę tego, co zapowiadałem od kilku lat. Wchodzimy w fazę próby poważnego konfliktu na świecie (...) Jak mi się kojarzy Polska w tej sytuacji? Pewna grupa kilka państw jest zainteresowana wywołaniem konfliktu. Niestety Polska jest...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 26 lis 2020 03:00 | Witam, 23.11.2020 nad Białołęką na wysokości osiedla Regaty był widoczny bardzo duży obiekt tuż nad chmurami. Obiekt widziała moja partnerka oraz jeszcze jeden sąsiad podczas spaceru z psami.Jak na razie odnalazłem jeszcze jedną osobę która widziała ten obiekt 15 min później już szybko lecący. Wstępnie oceniamy że obiekt mógł mieć kilkaset metrów długości. Był bardzo dużyProszę popytajcie czy ktoś na Białołęce 23.11.2020 koło godziny 23.15 czegoś nie widział.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

KORONAWIRUS - bestialskie polowania i zjadanie dzikich zwierząt kluczem do zrozumienia tajemnicy pandemii koronawirusa

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.