Dziś jest:
Wtorek, 19 marca 2019

Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów.
Isaac Newton

Komentarze: 17
Wyświetleń: 6037x | Ocen: 13

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 27 lis 2018 08:50   
Autor: FN, źródło: FN, polskieradio.pl   

DZIEWCZYNKA PAMIĘTA ROZMOWĘ ‘PRZED NARODZENIEM’ – NIEZWYKŁE WYDARZENIE W RADIOWEJ TRÓJCE

Fundacja Nautilus ma za cel ustalenie reguł związanych z naszym życiem, celem życia, tego co jest po śmierci ciała fizycznego człowieka i przed tym momentem. Od lat mówimy i piszemy o reinkarnacji jako o czymś oczywistym, co powinno pozostawać poza sporem. Potwierdzenia istnienia reinkarnacji znajdujemy w tysiącach elementów rozrzuconych „po stole”, które zbieramy i które idealnie pasują do siebie. Czym są te elementy? To relacje tysięcy ludzi o „spotkaniach z nieznanym” w ich życiu, ale także przeróżne teksty i materiały publikowane w mediach, o których dowiadujemy się z naszego „pokładowego monitoringu mediów” lub o których informują nas nasi czytelnicy.


I tak się właśnie stało w tym przypadku – dostaliśmy kilka informacji o arcyciekawym występie w radiowej „Trójce” znakomitej polskiej divy operowej p. Aleksandry Kurzak, której zawrotną karierę na scenach operowych całego świata z podziwem i dumą śledzimy od lat.


Tym razem artystka wystąpiła w programie „Myślidziecka 3/5/7”. Opowiadała o sobie, swojej pracy i wreszcie o życiu prywatnym. W pewnym momencie zaczęła mówić o swojej 5-letniej córce, z którą była w Wiedniu na wycieczce. Nagle ku jej bezgranicznemu zdumieniu dziewczynka powiedziała coś, co wzbudziło nasze ogromne zainteresowanie. Widać tutaj wyraźnie tzw. „ślad w pamięci o życiu przed życiem” tym ciekawszy, że córka p. Aleksandry miała okazję obserwować świat – jak się wyraziła – „z chmurki”, czyli pamiętała okres tuż przed obecnym narodzeniem. To się naprawdę zdarza i tego typu relacji o zdumiewających relacjach małych dzieci mamy bardzo dużo w naszym archiwum.


Mieliśmy spisać dokładnie to, co p. Aleksandra Kurzak powiedziała w audycji, ale tę pracę wykonał za nas nasz stały załogant R72. Poniżej prezentujemy e-maile, które dostaliśmy po tej audycji, a ostatni e-mail zawiera właśnie dokładny zapis słów z tego fragmentu programu.


[…] Od:dareQ68
Witam! Dziś rankiem kiedy jechałem samochodem i jak zwykle włączona była "Trójka" słuchałem fragmentu audycji i rozmowy z p. Aleksandrą Kurzak (śpiewaczką operową). I z niemałą radością usłyszałem jej słowa rozmowy z kilkuletnią córką, która relacjonowała jej "swoją rozmowę z Mozartem... jak byłam tam na chmurce... zanim weszłam do Twojego brzucha..."
Całość audycji do odsłuchania na stronie: "https://www.polskieradio.pl/9/6085/Artykul/2219854,Aleksandra-Kurzak-na-scenie-jestem-subtelnym-motylem" w player'ze a interesujący fragment jest pod koniec... tak na 3/4 rozmowy (niestety brak licznika czasu). Myślę że to kolejny przyczynek do Waszych relacji w temacie "Reguły gry" i wspomnień dzieci sprzed narodzin...
pozdr. serdecznie
Darek […]




From: [dane do wiad. FN]
Sent: Saturday, November 24, 2018 10:37 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: wywiad z Aleksandrą Kurzak

Dzień dobry,

Od dawna jestem wierną fanką Fundacji i pana Bernatowicza w szczególności :), a dziś pierwszy raz do was piszę. Słuchałam dziś rano (24.11.2018) w Trójce wywiadu z panią Aleksandrą Kurzak. Opowiadając o swojej pięcioletniej córce w pewnym momencie przytoczyła rozmowę z nią, kiedy to córka stwierdziła, że rozmawiała z Mozartem. W tedy pani Kurzak powiedziała, że przecież Mozart nie żyje. Na to jej córka, że wie i rozmawiała z nim na chmurce. Pani Kurzak odparła córce, że przecież ona żyje, nie umarła. A córka wtedy odpowiedziała, że rozmawiała z nim na chmurce, zanim się urodziła. Weszłam na stronę Trojki, ale nie widzę tego wywiadu.

Pozdrawiam serdecznie zespół Fundacji,
[dane do wiad. FN]

Dzień dobry raz jeszcze,
Wspomniany przeze mnie wywiad już jest na stronie Trójki https://www.polskieradio.pl/9/6085/Artykul/2219854,Aleksandra-Kurzak-na-scenie-jestem-subtelnym-motylem
Pozdrawiam
[…]





-----Original Message-----
From: r72 […]
Sent: Tuesday, November 27, 2018 3:04 AM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Śpiewaczka operowa, jej córka i życie przed życiem


Poniżej zapis fragmentu rozmowy z audycji „Myślidziecka 3/5/7” z dnia 24 listopada 2018 r. (35:46-37:03)

Katarzyna Stoparczyk: A jest coś, czego Ty się boisz?
Aleksandra Kurzak: No i  teraz  zabrzmię  bardzo  poważnie,  boję się śmierci. Dawniej  się  nie  bałam  śmierci   w   ogóle,   od  kiedy   zostałam   mamą   to  się   boję. Dawniej podchodziłam do tego na zasadzie "każdy musi umrzeć, jest to sprawa normalna, no też mnie to czeka". Ale w momencie jak masz kogoś i wiesz, że musisz tę osobę, to dziecko zostawić same, no to się boisz.  


K.S.: A czym dla Ciebie jest śmierć?
A.K.: Znaczy ja wierzę, że to nie jest takie odejście zupełne w niebyt. Absolutnie. Moje dziecko na przykład mówi do mnie tak – „Mamo, bo wiesz co?...”, byliśmy ostatnio   w   Wiedniu,   robiliśmy   sobie   takie  zwiedzanie  miasta  bryczką  i  ta mówi - a tu Mozart napisał to, a tu Mozart tamto,  a Mozart…
– „Kto to jest ten Mozart?”
– „Taki kompozytor”
 Maléna teraz śpiewa cały czas arię Królowej Nocy i „Eine kleine Nachtmusik”...
K.S.: Maléna?
A.K.: …tak. Tak. I kiedyś do mnie:
– „Wiesz mamo, bo... yyyhmm..., jak rozmawiałam z Mozartem...
Ja mówię – „Malenko, ale Mozart nie żyje, on żył bardzo, bardzo dawno temu.”
– „Mamo, ja wiem, że on nie żyje, ale ja z nim rozmawiałam!
– „Gdzie Maléna?”
– „Na chmurce”
Ja mówię – „Co to znaczy - na chmurce?”
– „No tam w niebie, przecież mówiłaś, że tam do nieba się idzie”
Ja mówię – „No..., ale ty jeszcze nie umarłaś, ty żyjesz”
– „No tak! Ale wcześniej, jak czekałam, żeby wejść do twojego brzucha, to czekałam na chmurce i rozmawiałam z Mozartem! I on mi powiedział, że ja będę śpiewać kiedyś jego muzykę...”
Więc to jest moja odpowiedź, mojej córki, co ja myślę o śmierci.

Źródło:
audycja „Myślidziecka 3/5/7” z dnia 24 listopada 2018 r.
https://www.polskieradio.pl/9/6085/Artykul/2219854,Aleksandra-Kurzak-na-scenie-jestem-subtelnym-motylem
https://www.polskieradio.pl/9/6085

Serdecznie pozdrawiam
Rafał (R72), Starachowice

PS.
W załączniku plik audio z fragmentem audycji (tylko dla Fundacji).




Pięknie dziękujemy wszystkim za e-maile informujące nas o tym niezwykle ciekawym programie radiowym, gdzie pojawił się kolejny ważny element „naszej wiedzy o reinkarnacji”, który natychmiast trafia do naszego archiwum. Jest oczywiste, że córka Aleksandry Kurzak pamięta moment, kiedy była jeszcze przed obecnym wcieleniem i miała okazję „być na chmurce” i obserwować świat poniżej. Bardzo często dzieci mogą dzięki temu zobaczyć swoich przyszłych rodziców na długo przed tym, zanim oni jeszcze się poznali. Potężna siła boskiego przeznaczenia dopiero w przyszłości sprawi, że dwoje ludzi stanie naprzeciwko siebie, ale na długo przed tym momentem „wszechświat” dobrze o tym wie i ta wiedzą w jakiś zdumiewający sposób trafia także do istot, które dopiero mają się pojawić na Ziemi i ponownie narodzić.
Pisaliśmy o tym wielokrotnie, a także prezentowaliśmy materiały z naszego „archiwum wideo”. Poniżej jeden z odcinków, gdzie pojawia się taki wątek znakomitej serii „Ghost inside my Child”. Jest tam bardzo interesujący fragment relacji matki o tym, co mówił jej 4-letni syn. A mówił rzecz poruszającą: „był w niebie, stamtąd obserwował wszystko w tym przyszłą mamę, którą… sobie wybrał!”





Wracając do historii p. Aleksandry Kurzak, której nieprawdopodobny talent świadczy o tym, że już wcześniej w poprzednich wcieleniach miała do czynienia z muzyką. Takie dusze rodzą się w rodzinach muzyków, a tak się właśnie stało w jej przypadku. Ciekawe niezwykle jest to spotkanie jej córki z Mozartem, kiedy to on mówi jej, że kiedyś „będzie śpiewała jego muzykę”. Jest wielce prawdopodobne, że także córka p. Aleksandry będzie podążać drogą podobną do jej życia i także zostanie śpiewaczką operową.


To pokazuje, że ten świat będzie jeszcze trochę istniał, gdyż za 20 lat (kiedy mała Maléna będzie dorosła) będą nadal działały szkoły muzyczne i istniały teatry operowe… ale to uwaga na marginesie.


Bardzo zaciekawił nas wątek Mozarta. Od dawna śledzimy losy tej potężnie uzdolnionej „duchowej istoty ludzkiej” i rzeczywiście od kilku lat ta istota przebywa w krainie światła po swoim ostatnim „ziemskim wcieleniu”. Ale o szczegółach naszego śledztwa w sprawie Mozarta napiszemy innym razem.
Na koniec jeszcze jeden ślad „po poprzednim wcieleniu”, który pojawił się w poczcie do FN. Tym razem jesteśmy przekonani, że dziwne sny naszego czytelnika o „śmierci w warunkach wojennych” są jedynie obrazami z poprzedniego życia, które rzeczywiście powracają w snach.

WIADOMOŚĆ Z OKRĘTU WWW.NAUTILUS.ORG.PL:
Od: [dane do wiad. FN]

Mam bardzo dziwne sny. Gdy miałem około 9 lat, gdzieś po 2 miesiącach po śmierci mojej babci Barbary przyśnił mi się sen w którym wystąpiła. Była dla mnie bardzo bliską osobą, dlatego było mi jej żal, że tam szybko odeszła że świata żywych. Cały sen wydarzył się na cmentarzu na, którym została pochowana babcia. Śniło mi się, że siedzę obok grobu mojej babci. Lecz znienacka pojawiła się ona obok mnie i powiedziała do mnie takie słowa ,,Nie martw się. Nie jesteś sam. Zawsze będę z wami." Po wymuwieniu tych słów znikła, a jej twarz pojawiła się na tablicy nagrobku uśmiechnięta tak jak przed śmiercią. Nagrobek był w kolorze jasno różowym. Taki podobny do pudrowego różu tylko bardziej intensywny.
W wieku 10 lat przyśnił mi się kolejny sen tylko w innym temacie. Zaczął się od mojego pobytu na polu walki. Byłem ubrany w polski mundur, a w ręku trzymałem broń. Gdy byłem blisko wojska wrogiego ktoś postrzelił mnie w trzech miejscach na klatce piersiowej. Zobaczyłem ciemność przed oczami. Po kilku sekundach ocknąłem się. Zobaczyłem sanitariusza który opatrywał moje rany. W tamtym momencie obudziłem się że łzami w oczach. Pamiętam jedynie, że czułem wewnętrzny ból w trakcie postrzału. Było to straszne uczucie.


W wcześniejszym okresie gdy miałem 6 lat śniły mi się często czołgi przejeżdżające przez ulicę na której mieszkam. Ostrzeliwały każdy dom. Ja aby przeżyć schowałem się w piwnicy i przykryłam się grubą kołdrą z pierza.
W ostatnim okresie przyśnił mi się pradziadek od strony babci. Biegł on przez pole a za lasem jechały Niemieckie czołgi. Krzyczał do prababcia, że nie może tłumaczyć, ponieważ musi otrzeć całą wieś. Ja siedziałem obok pieca do wypiekanie chleba. A obok mnie moja ciocia Marysia, czyli starsza siostra babci Basia. Była ukazana w tym śnie jako mała dziewczynka. Po tym śnie pojechałem do cioci aby zapytać się o kilka wydarzeń które wydarzyły się w moim śnie. Okazało się, że miało miejsce takie wydarzenie i to prawda co mi się przyśniło. Do dziś nie mogę tego zapomnieć. Co mogą oznaczać te sny?



Od FN
Te sny mogą znaczyć w sposób oczywisty, że nasz czytelnik zakończył poprzednie życie podczas walki jako polski żołnierz w czasie ostatniej II Wojny Światowej, a dokładniej mówiąc Kampanii Wrześniowej w 1939. Nie on jeden ma takie właśnie sny, kiedy w polskim mundurze „otrzymuje strzały i ginie” – takich relacji jest tak wiele, że już dawno założyliśmy na nie w naszym archiwum oddzielny katalog.
Wiemy, jak bardzo ważny dla wielu osób jest nasz projekt „REGUŁY GRY”. Ludzie piszą do nas, że dzięki temu nabrali spokoju i mniej boją się śmierci fizycznej. Bardzo nas to cieszy, gdyż tak dokładnie ma być – śmierci trzeba się bać (to naturalne), ale wiedzieć jednocześnie, że jest największym złudzeniem w naszym świecie.

Komentarze: 17
Wyświetleń: 6037x | Ocen: 13

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 27 lis 2018 08:50   
Autor: FN, źródło: FN, polskieradio.pl   


Komentarze (17)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Czw, 29 lis 2018 03:49 | brak oceny

DonBuziallo | Załogant

Ja już z pewnością nie wrócę do Tego świata.

Śr, 28 lis 2018 06:40 | ocena: + 2

Rock10 | Gość

Czyli Mozart nie reinkarnował do tej pory?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 28 lis 2018 12:29 | ocena: + 1

Antares | Gość

@Rock10, o to samo miałem zapytać:)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 30 lis 2018 21:10 | brak oceny

elson | Gość

@Antares, wciąż czeka :D albo biletu nie pobrał na re-spawn :D

Śr, 28 lis 2018 01:39 | brak oceny

majomir | Załogant

mam nadzieję że przeszło i opublkujeci

Wt, 27 lis 2018 23:25 | ocena: + 1

Malaga-07 | Załogant

Ja to bym nie chciała wracac w nowej postaci. Jesli już to tylko i wyłącznie by kontynuować to życie, ktore i tak jest już dla mnie bardzo trudne (nieuleczalna choroba). Jak pomyśle, że miałabym narodzić się na nowo i żyć takim życiem to wolałabym już zostać tam u gory. Za duzo lez, rozpaczy, strachu o jutro, za dużo jak na osobe przed 30stka. Generalnie to mam dosyc. Gdyby nie dzieci i wspanialy mąż to poszlabym droga na skroty (jesli wiecie o co mi chodzi)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 3 gru 2018 13:36 | brak oceny

jolanta sobik | Gość

@Malaga-07, A może to, co spotkało Ciebie (nas, mnie?) jest karą za to, jacy bylismy w poprzednich lub poprzednim wcieleniu dla ludzi i zwierząt? Są pewne mocne dowody na to, że tak jest. Od kiedy to zrozumiałam, to spokojnie podchodzę do dobrego i złego, które mnie spotyka. Trzymaj się!

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 3 gru 2018 15:04 | brak oceny

Malaga-07 | Załogant

@jolanta sobik, mysle, ze u mnie moze chodzic o cos innego, poniewaz jestem czlowiekiem o wielkiej wrazliwosci. W dziecinstwie bylam gnebiona przez kolegow z klasy, koziol ofiarny, ponizana psychicznie i fizycznie. Zawsze bylam slokojna, cicha, a w domu plakalam. Przygarnelam 2psy, mam ogromna empatie do ludzi do tego stopnia, ze im wiecej slysze o zlych rzeczach tym mocniej to wszystko przezywam i nie moge przestac myslec o wielu tragediach, ktore de facro nie maja nic wspolnego ze mna. Potrafie poplakac sie ogladajac glupie wiadomosci itd. Itp. Mysle ze jakby moja dusza bylaby tak bezwzględna, ze tu otrzymuje za to taka okrutna kare w postaci ciezkiej choroby, to jakas czastka niej(tej zlej osoby) we mnie by siedziala, a ja tego nie czuje. Jestem tak wrazliwa, ze dostalam nerwicy i lecze ja od kilku lat. Ja myślę, ze w moim przypadku to jest lekcja, w ktorej mam nauczyc cieszyc sie zyciem, dostrzegać male radosci, dziekowac za to co mam. Odnaleźć sile i wojowniczke, ktora walczy mimo tego, ze wielu by sie poddalo. malo tego czuje i wiem, ze ktos nade mną czuwa ( otrzylam znaki tak dobitne, gdy prosilam o nie i to po chwili, a nie po tygodniu czy jakims tam czasie,ze nie odwazylam sie prosic o kolejny znak). Dobra to lekcja lecz na tyle trudna, ze nie chcialabym jej powtarzac.

Wt, 27 lis 2018 20:37 | brak oceny

Lu | Gość

Czy można się z panem jakoś skontaktować?
Zostawiam swój mail enilorac@wp.pl
Dziękuję i pozdrawiam

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 3 gru 2018 13:39 | brak oceny

jolanta sobik | Gość

@Lu, Od tego jest e-mail FN.

Wt, 27 lis 2018 19:18 | brak oceny

Rohatsu | Gość

Nie wracamy aby sie uczyc, tylko wracamy bo mamy nawyki.

Wt, 27 lis 2018 16:36 | ocena: + 2

Pan D | Gość

Razu pewnego lezalem wieczorem po pracy odpoczywajac. Zaczalem myslec o zyciu, ktore prowadze. Ciezka praca, marne zarobki, samotnosc, brak perspektyw. Rozmyslalem o tym czy warto to zycie kontynuowac (depresja). Potrafie wiele trudnych rzeczy ukladac w logiczne calosci. I tak w tym wypadku pomyslalem, ze samobojstwo nie jest wyjsciem, bo co, jesli po zyciu przychodzi nastepne. W nastepnym tez mam sie zabic i rozpoczac nowe? I tak odradzac sie w kolko? Jakaż to byla straszna mysl i wniosek jednoczesnie, ze nie ma z tego ucieczki. Ze bede sie tak meczyl w niskonczonosc. Lecz to bylo dawno temu i horyzonty mialem bardzo waskie. Mysle tez, ze ten system w ktorym zyjemy specjalnie doprowadza nas do poczucia zycia w niewoli i beznadziejnosci. Zaczalem wtedy rozumiec, ze nie moge zmienic zycia prowadzac je tak jak dotychczas i ze samo sie cos zmieni. Tak wkroczylem na inna sciezke w zyciu. Zaczalem zadawac trafne pytania i podswiadomie trafiac na rzeczy, ktore powoli popychaja mnie naprzod. Trafilem tez na pewnego pana, ktory przezyl smierc kliniczna. Rozmawial z bogiem/stworzycielem/kreatorem, ktory zapytal czy ten pan chce nowe cialo, czy chce wrocic do starego ciala lub czy chce sie z nim polaczyc (z tym bogiem). Czyli jest wyjscie z tego kola zycia i reiknarnacji. Nie ma co sie bac o beznadzieje i bezsens. Trzeba sie uczyc i sluzyc innym. Jestesmy dziecmi jednego ojca.
PS Pan Jackowski opowiadal raz o chlopaku, ktoremu przewidzial, ze zabije czlowieka i trafi do wiezienia, co w koncu sie stalo. Wniosek plynie z tego taki, ze nasze zycie jest juz zaplanowane. Moje chyba tez, bo imie, ktore mam doskonale laczy sie z tym, co jest moja najwieksza pasja w zyciu, czyli leczeniem ludzi. Rozwiazalem juz wszystkie zagadki chorob i zdrowia lacznie z powstaniem i leczeniem raka. Zamierzalem na tym zarabiac, ale nie potrafie tak do tego podejsc. Wole wiesc zycie jako biedak i pomagac, niz sie na tym dorobic.
Chaotyczny komentarz, ale moze ktos cos z niego dla siebie wyciagnie. Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Wt, 27 lis 2018 21:30 | brak oceny

Mirek | Gość

@Pan D,
Piszę z prośbą do Pana D -jeżeli rozwiązał zagadkę chorob-może jest w stanie mi pomóc. Juz 6 rok męczę się z boreliozą i ta franca nie chcesz odczepic. Czy mógłby mi Pan coś doradzić? Z góry dziękuję.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Czw, 29 lis 2018 11:44 | brak oceny

promagna | Załogant

@Mirek,

https://youtu.be/ULjWCeRZmQY

od 17 minuty

Śr, 12 gru 2018 00:38 | brak oceny

Milan65 | Załogant

@Mirek, na stronie Akademia Boreliozy jest duzo info na temat boreliozy.Można tam nabyć takie krople liposomalne.Trzeba próbować wszystkiego.pozdrawiam.

Wt, 27 lis 2018 23:33 | brak oceny

Wojtek | Gość

@Pan D,
To jak tego raka leczyć?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 28 lis 2018 09:13 | ocena: + 2

Pan D | Gość

@Wojtek,
Po pierwsze to do niego nie dopuscic.
Po drugie jak juz go mamy, to jesli nie jest wiekszy niz 5cm szczesciennych, to organizm zacznie go zjadac od 7 dnia głodówki.
Nie polecam chemioterapii. Jedna chemia zabija 1/3 wszystkich komorek naszego ciala. Jest nas wtedy jako osobowosci o tyle mniej. Dwie chemioterapie to juz 44% z nas zostalo.
Chemia to taka loteria. Jesli na 100 jablek, 1 jest zepsute, ale nie wiemy ktore, to mamy mozliwosc wybrania 30 z nadzieja, ze jest w nich to 1 zepsute. Jesli nie ma, to strzelamy znow.
Mechanizm raka jest dosyc prosty. Gdy zabierzemy komorce dostep do tlenu, ma ona w DNA informacje, zeby przelaczyc sie na drugi tryb pracy. Czyli beztlenowy. Organizm traci wtedy kontrole nad podzialem tej komorki i zaczyna ona mnozyc sie w sposob niekontrolowany. Dostep tlenu komorka traci gdy nasze naczynia krwionosne sa zbyt otluszczone. Ten tluszcz sie bierze ze zbyt duzej ilosci spozywanych weglowodanow do ilosci wyprodukowanej insuliny. Takie weglowodany bez pokrycia w insulinie utleniaja sie i zostaja w naczyniach krwionosnych jako tluszcz. Jak ten tluszcz usunac? Nie dostarczac weglowodanow, a najlepiej nie dostarczac nic , czyli głodówka. 1-2 dni głodówki w tygodniu powinen na zawsze zredukowac ryzyko raka i innych chorob do 0, przy odpowiedniej diecie czyli 70% surowizny.
Chcialem krótko a wyszlo jak zwykle.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Sprawa operacji KONTAKT jest jednym z najbardziej fascynujących projektów FUNDACJI NAUTILUS. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak bardzo obszerne materiały dotarły na pokład naszego okrętu w tej sprawie na początku 2019 roku [...] porozmawiamy o nich w naszym najnowszym LIVESTREAM z pokładu okrętu - zapraszamy 31 marca 2019 o 21.00. Do zobaczenia na pokładzie okrętu NAUTILUS!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Uwaga czytelnicy! W jednym z ostatnich tekstów pisaliśmy o Lechu Chacińskim i jego prośbie o przekazanie słów wsparcia dla Grety Thunberg ....  Już nawiązaliśmy z nią kontakt i informacja została przekazana ...Kolejne wiadomości w tej sprawie w naszym serwisie wkrótce ...  www.nautilus.org.pl

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 14 mar 2019 08:18 | [...]chciałam zapytać, czy ktoś pisał w sprawie dziwnych rozbłysków dzisiejszej nocy nad..Wołominem..? (bądź w okolicach Wołomina..) (dzisiaj czyli w nocy z 12 na 13 marca - przyp. FN) [...] Obudziłam się dziś o 3.55 nad ranem, i będąc w łazience (mamy tam okno) zobaczyłam serię 5 przedziwnych rozbłysków w kolorze blado żółtego światła.. światło zmieniało natężenie, czyli po błyśnięciu zwiększało jasność.. [...]

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 21 lutego 2019 | Zrozumiałem, jak bardzo mylił się Steven Hawking. Czytając jego najnowszą (i niestety ostatnią) książkę powoli dotarło do mnie, że archiwum i wiedza zgromadzona przez Fundację Nautilus jest kluczem do wyjścia z impasu, w którym znalazła się fizyka teoretyczna.

czytaj dalej

FILM FN

JASNOWIDZ KRZYSZTOF JACKOWSKI - 15 trudnych pytań czytelników serwisów FN

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.