Dziś jest:
Środa, 19 czerwca 2019

Myślę, że głównym celem życia jest poszukiwanie szczęścia. To oczywiste. Bez względu na to, czy jesteśmy wierzący, czy nie, czy wyznajemy taką, czy inną religię, wszyscy szukamy sposobu na polepszenie swego życia. Głównym motorem naszych działań jest więc dążenie do szczęścia…
Tenzin Gjaco, XIV Dalajlama – duchowy i polityczny przywódca narodu tybetańskiego

Komentarze: 17
Wyświetleń: 3984x | Ocen: 30

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 22 maj 2019 06:26   
Autor: FN, źródło: FN   

CZY OBCE ISTOTY Z UFO MOGĄ BYĆ… POMIĘDZY LUDŹMI?

Temat jest stary jak badanie zjawiska UFO i dotyczy tego, czy obcy mogą żyć pomiędzy ludźmi. Posiadany przez nas materiał mówi wyraźnie: wibracja naszej planety jest tak niska, że ich ciała fizyczne zaczynają się błyskawicznie starzeć, stąd ich okresy pobytu na naszej planecie są bardzo krótkie. Pisaliśmy o tym m.in. tutaj:

https://www.nautilus.org.pl/pytania,279.html


W naszej Bazie FN odbyło się spotkanie zespołu projektu „Otwarte Niebo”, który zajmuje się monitorowaniem poczynań obcych istot na Ziemi. Omawialiśmy m.in. taką relację:

-----Original Message-----

From: […]

Sent: […]

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Dziwna historia na przystanku mpk

 

  Witam, chciałbym opowiedzieć o czymś bardzo dziwnym co mnie spotkało.

Interesuję się tematem ufo od bardzo dawna pierwszy raz widziałem obiekt ufo w 2002 roku przypadkowo przechodząc przez park nie wiem czemu ale spojrzałem w górę i zobaczyłem przelatującą białą kulę był to dzień. W roku 2017 we wrześniu siedząc na ławce z żoną i synem czekając na autobus mpk podchodzi do nas mężczyzna uśmiechając się do nas i śpiewając piosenkę R.Kelly - I believe I can fly w ciemnych okularach a na dworze było już ciemno, wygląd na ok 50 lat. Zagaduje nas i mówi że ile mu dajemy lat mówimy że na 50 wygląda a on że ma 8000 lat i cały czas super humor i śpiewa sobie ten kawałek. Po czym mówi że niedługo leci na swoją planetę się zregenerować że będzie miał młode ciało.

Pomyślałem sobie że koleś ma fantazję nie wyczułem alkoholu to pomyślałem sobie jak on tu jaja sobie robi to pociągnę temat i do niego mówię kiedy przekażecie nam technologię darmowej energii a on na to bardzo poważnie i stanowczo nie możemy, ale tak poważnie jakby to mówił naprawdę aż mnie zaskoczył tym. Nadjechał nasz autobus zdążył jeszcze szybko nam powiedzieć czeka was armagedon ale nie bójcie się my wam pomożemy będzie dobrze i poklepał mnie po plecach. Po kilku dniach po tym zdarzeniu idziemy z żoną wieczorkiem patrzymy w niebo a tam obiekt w kształcie kuli nisko nad nami ok 100-150 metrów świecił jasnym światłem całą swoją powierzchnią przelatując nad nami powoli trwało to ok 10 sekund po czym obiekt zniknął (nie mogłem uwierzyć co widzę i w głowie myśli że to niemożliwe) powoli gasnął od zewnątrz do środka tej kuli aż tu nagle po 3 sekundach nagle rozbłysł od środka do zewnątrz tej kuli bardzo jasnym światłem koloru białego - mlecznego tak jakby słyszeli moje myśli i aby rozwiać moje wątpliwości nastąpił ten rozbłysk, obserwowaliśmy niebo jeszcze przez chwile ale to był już koniec tej manifestacji. Interesując się tematem ufo zastanawiam się czy mogłem mieć kontakt z przedstawicielem obcej cywilizacji a ja to zbagatelizowałem uznałem na początku gościa za dziwnego nieszkodliwego optymistycznego świra, może zmarnowałem szansę jedyną w życiu a mam przecież tyle pytań.

 

Pozdrawiam

[…]

Trudno oczywiście ocenić wiarygodność takiej historii – wymagałoby to spotkania ze świadkiem, rozmów z jego rodziną itp. Gdybyśmy dysponowali budżetem idącym w miliony złotych i ogromnym zespołem ludzi, to wtedy… sytuacja jest taka, że energię i czas musimy kierować tylko na najbardziej ważne i wiarygodne sprawy.

Jednak w temacie „obecność obcych na Ziemi wśród ludzi” mamy kilka relacji, które – powiedzmy to w ten sposób – są zastanawiające. Jeśli są prawdziwe, to znaczy, że „oni” mogą naprawdę wmieszać się w tłum. Oczywiście dotyczy to tylko tych obcych, którzy wyglądają identycznie jak ludzie lub są w stanie idealnie się do nas upodobnić. Poniżej historia, którą jeden z naszych kolegów z Projektu „Otwarte Niebo” przypomniał na prezentacji w Bazie FN.

Ta ciężarówka leciała w powietrzu!” – zeznania świadków potwierdzają najbardziej niezwykłą teorię dotyczącą UFO.

 /poniżej publikacja z 2005 roku/

Kilkunastu świadków obserwowało przelot w powietrzu potężnej ciężarówki! Samochód wylądował w lesie, wyjechał polną drogą ze zgaszonymi światłami i włączył się do ruchu. Nieopodal w lesie znaleziono potężną dziurę w ziemi. Po raz pierwszy od wielu lat odważamy się postawić pytanie: Czy to możliwe, że po naszych drogach poruszają się pojazdy nie zrobione przez człowieka?

 Nie odważaliśmy się pisać o tym od wielu lat z dwóch powodów. Po pierwsze w obawie przed ośmieszeniem, gdyż nawet dla nas (ludzi Fundacji NAUTILUS, którzy naprawdę widzieli niejedno) jest to trudne do zaakceptowania. Po drugie brakowało nam relacji, która mogłaby być na tyle przekonująca (wielu świadków, ślady na ziemi), że można by publicznie poruszyć ten aspekt zjawiska znanego jako UFO, który do tej pory był omijany przez nas dużym łukiem. Uprzedzamy wszystkich, że zachowujemy w tej sprawie dystans i nie będziemy formułowali ocen i wniosków, czy jest to prawda i czy też nie. Ale po kolei.

 To nie był zwykły samochód!

 Jest 1992 rok. Do redakcji Radia Zet w Warszawie zgłasza się mieszkaniec Poznania, który błaga, aby go nie nagrywać na magnetofon. Mówi, że sprawa jest delikatna, a on sam nie zamierza się ośmieszyć wobec rodziny i swoich kolegów z pracy, prosi o anonimowość. Kim jest? Lekarzem. Po dłuższej chwili decyduje się wyjaśnić w czym rzecz. Kilka lat wcześniej miał niezwykły incydent z samochodem, którym poruszali się bardzo dziwni ludzie mieszkający w bloku naprzeciwko. Wynajmowali mieszkanie przez około miesiąc, próbował ustalić szczegóły, ale właściciel mieszkania mówił o tym niechętnie. Wyglądali o tyle ciekawie, że byli... bardzo podobni do siebie /szczegóły tej historii będą znane już wkrótce/. Któregoś dnia mężczyzna zainteresował się ich samochodem zaparkowanym przed budynkiem.

Zauważył, że... nie jest w stanie do niego zbliżyć ręki na odległość mniejszą niż 5 centymetrów! Rzucał na maskę kamienie, ale te swobodnie spadały na ziemię nie dotykając blachy karoserii. Przerażony wrócił do domu i opowiedział o tym incydencie żonie. Było to rano, przed jego wyjściem do pracy.  Kiedy wrócił na miejsce samochodu już nie było, a niezwykli ludzie wyprowadzili się z budynku i ślad po nich zaginął. Lekarz proponował, żeby przebadać jego na wykrywaczu kłamstw, a jego żona w pełni potwierdzi tę historię. Wtedy ta opowieść wydała ona się nam zbyt fantastyczna, żeby można było o niej mówić poważnie. Na naszych drogach są auta, które wykazują cechy obcej technologii? Sprawa została opisana i trafiła do naszego archiwum w katalogu „niewiarygodne”. Lekarz miał żal, że został potraktowany jak „kłamca”, ale pogodził się z tym.

 Lot ciężarówki nad lasem

 Jest rok 2005. Do naszej Fundacji zgłaszają się osoby z okolic Garwolina (ich nazwiska do czasu sporządzenia pełnej dokumentacji pozostaną anonimowe), którzy opowiadają o nieprawdopodobnym wydarzeniu, które miało miejsce dwa lata wcześniej, czyli w 2003 roku.

 

 

Kilkunastu chłopców gra w piłkę na miejscowym boisku obok kościoła (piętnastu świadków), jest lipiec 2003 roku. Zaczyna być już coraz ciemniej, kiedy jeden z nich dostrzega niezwykły widok. Oto nad krawędzią lasu na wysokości kilkunastu metrów widać wyraźnie lecący w powietrzu samochód ciężarowy. Poruszał się powoli, wyraźnie się odznaczał obrys samochodu na niebie, auto powoli przemieszczało się nad drzewami. Widać było na ciężarówce zapalone lampki (świadkowie mówią o małych „kulach”), które tym bardziej pokazywały, że jest to samochód ciężarowy. Kule były białego koloru. Chłopcy w milczeniu patrzą na lecący samochód, ale po chwili zaczynają żartować, że jest to pewnie „samochód Coca-Coli”, gdyż właśnie w tym roku pojawiła się reklama koncernu wykorzystująca motyw lecącego samochodu. Tymczasem samochód w całkowitej ciszy porusza się nad lasem, by po chwili zniknąć z pola widzenia. Chłopcy są podekscytowani, opisują szczegóły pojazdu. To nie był TIR, ale także nie minivan. Swoimi rozmiarami przypominał raczej ciężarówkę typu STAR z budą (zapytani o markę świadkowie wymienili  Iveco, choć tutaj nie byli pewni).  Tego dnia pogoda była wspaniała, idealna widoczność, bezchmurne niebo. Kiedy ciężarówka przemieszczała się nad drzewami, było już „szarawo” – jak opisywali świadkowie. Nie było słychać żadnego dźwięku, nie było też żadnych wątpliwości, że jest to samochód ciężarowy. Widać było ciemne szyby, wrażenie dodatkowo wzmacniały białe światła, które były na zakończeniach obrysów krawędzi samochodu, czyli na kabinie kierowcy i metalowej budzie. To jednak nie koniec tej historii.

 



Wyjechał z lasu na zgaszonych światłach!

 Po tym, jak ciężarówka znikła za drzewami, świadkowie jej przelotu przez dłuższą chwilę rozmawiali o tym, co widzieli. Nie byli w stanie zrozumieć, jak to możliwe, że „samochód leciał”. Jedyne, z czym im się kojarzył ten widok, to słynna świąteczna reklama Coca-coli. Grupa 15 chłopców rozchodzi się i opuszczają boisko idąc małymi grupkami do domów. Boisko położone jest praktycznie w lesie, w okolicy jest niewiele zabudowań. Dwójka z nich (Adam i Marek) ruszają w kierunku domu, przez chwilę idą wzdłuż zabudowań, a już po chwili ruszają drogą przez pole w kierunku lasu. W pewnym momencie słyszą odgłos silnika. W odległości ok. 400 metrów z lasu wyjeżdża ta sama ciężarówka, która pół godziny wcześniej leciała nad lasem! Auto ma zgaszone światła, wyjeżdża z lasu, porusza się powoli. Jedzie drogą zupełnie nieuczęszczaną, używaną jedynie przez rolników do dojazdu traktorem do pola.

To jest ten sam pojazd, nie ma co do tego wątpliwości. Tym razem jest już prawie ciemno, ale wyraźnie rozpoznają kształt samochodu. Światła umieszczone na samochodzie są wygaszone, porusza się on w całkowitej ciemności. Obserwują auto aż do chwili, kiedy dojeżdża ono do drogi głównej, która i tak jest raczej podrzędną, drogą dojazdową do posesji. Samochód wjeżdża na drogę i znika za zakrętem. Droga od lasu do drogi dojazdowej to właściwie wyjeżdżona ścieżka w trawie - nie ma szans, żeby akurat tą drogą jechała ciężarówka. Tym bardziej, że akurat tam nie jeżdżą samochody! Obaj chłopcy nie maja wątpliwości, że to była ta sama ciężarówka, która wcześniej poruszała się w powietrzu. Na miejscu sprawdziliśmy dokładnie miejsce, skąd auto wyjechało. Droga prowadzi do... dużej polany w lesie. Na pierwszy rzut oka widać, ze jest to miejsce, w którym praktycznie nie ma powodu, aby przyjechać samochodem ciężarowym. Nie ma tam żadnych zabudowań, do których należałoby jechać właśnie przez las. Jeżeli przyjąć wersję świadków nie ma wątpliwości, że ta ciężarówka musiała gdzieś tutaj... wylądować. Potem na zgaszonych światłach postanowiła dojechać do drogi głównej.

 

Dziura w środku lasu!

 Historia z lecącym samochodem jest tym bardziej interesująca, że w pobliżu „lądowania ciężarówki” w tym roku znaleziono niezwykły otwór, który został odkryty w kwietniu 2005 roku. Była to dziura w ziemi o wymiarach idealnego prostopadłościanu wielkości dużej, samochodowej naczepy (2m x 3m x 5m). Znajdowała się ona na zabagnionym terenie, w miejscu, w które nie sposób było dojechać samochodem. Wykonanie tego było zadziwiające: korzenie były idealnie przycięte niczym jakimś gigantycznym super-nożem, nie widać było najmniejszych śladów pracy urządzeń mechanicznych, wokół dziury nie znajdował się nawet najmniejszy ślad po piachu, który został gdzieś usunięty. Wyglądało to tak, że – jak opowiada jeden ze świadków – „jakby ktoś laserem wyciął taki potężny kształt w ziemi, podniósł go i zdematerializował ziemię”. Piszemy o tym incydencie, choć nie jest jasne, czy akurat ma to jakiś związek z latającym samochodem. Zastanawia jednak to, że dziura znajduje się tak blisko miejsca, gdzie musiała wylądować „latająca ciężarówka”.

 /poniżej droga i polana - miejsca, gdzie przebywał dziwny samochód i gdzie był obserwowany przez świadków/



Dziwni ludzie z samochodem – z archiwum Nautilusa

 W naszym archiwum znajduje się jeszcze kilka historii, które mogą w jakiś sposób pasować do tezy, że czasami na naszych drogach pojawiają się pojazdy, które – powiedzmy – są wyjątkowe. Zdarzenie które chcemy Wam przedstawić miało miejsce w nocy z 2 na 3 sierpnia 2004 roku , o godzinie około 2-giej w nocy. Mieszkaniec Wrocławia Jacek T. razem z żoną i kuzynką podróżowali trasą A4 w kierunku Legnicy, tuż po wyjeździe z miasta Jacek T. wyzerował licznik kilometrów.  Byli kilkanaście kilometrów za Wrocławiem, kiedy Anna T. zauważyła mocno świecące światło kilkakrotnie większe i jaśniejsze od gwiazdy. Obiekt sprawiał wrażenie, jakby wisiał nad zachodnią częścią Wrocławia. Zaciekawiło ich to światło i postanowili zatrzymać się na najbliższym parkingu, aby przyjrzeć się temu dokładnie ( parking znajduje się koło miejscowości Jawor, 50km od Wrocławia). Zauważyli, że światło opada i ponownie wznosi się do góry. Po kilku minutach wsiedli do samochodu i ruszyli w dalszą drogę. Wtedy wydarzyła się pierwsza dziwna rzecz – Anna T. natychmiast zasnęła, choć nigdy nie zdarzyło jej się spać w samochodzie. Jacek T. przez chwilę rozmawiał z kuzynką, a ostatnią rzeczą, którą zapamiętał, były światła samochodu ciężarowego jadącego przed nimi, a także dziwne światło za lasem. Prawdopodobnie zapadł w sen!

Kiedy się obudził, był 125 kilometrów od miejsca, w którym dostrzegł jasne światło, licznik w samochodzie wskazywał dokładnie 175 kilometrów. Znajdowali się na zupełnym pustkowiu, niedaleko przejścia granicznego Olszyna. Przez kilka minut zastanawiali się, co się stało, a w tym czasie powoli jechali w Olszyny. Jacek T. zdecydował, że najlepiej będzie zawrócić i szukał miejsca, gdzie mógłby to zrobić. I wtedy dostrzegł światła auta, które jechało za nimi. Jacek T. tak opisuje ten samochód: „To było osobowe auto, miało dziwne światła, blade, wyglądał na stary zaniedbany samochód”.  W dogodnym miejscu na poboczu Jacek T. zawrócił w kierunku Bolesławca . W momencie zjechania na pobocze zauważył, że auto jadące za nimi również zjechało na pobocze, a kierowca zgasił światła pozycyjne. Kiedy przejeżdżali obok auta Anna T. z przerażeniem zauważyła, że obok samochodu stały dwie identycznie wyglądające postacie, ubrane tak samo w długie czarne płaszcze (!), zaś cechą charakterystyczną było to, że wydawało się, że nie mają... twarzy! Dziwne było także to, że stali absolutnie nieruchomo, wyglądali jak „bracia bliźniacy”.

 Kilka pytań

 Podsumowanie jest trudne, bo wnioski trochę burzą obraz świata, który sobie zbudowaliśmy. Piętnastu świadków (plus świadkowie pośredni, czyli na przykład członkowie rodzin świadków, którym chłopcy tuż po wydarzeniu opowiedzieli tę historię i którzy gwarantują prawdomówność tych młodych ludzi)  - tego nie można zbagatelizować i uznać za zwykły wymysł. Jeśli tak, to w takim razie powstaje pytanie: czy to możliwe, aby ta ciężarówka była produktem obcej technologii? Wiemy, że zjawisko UFO jest w 100% prawdziwe. To nie są żadne zjawiska atmosferyczne, ale wyraźnie pojazdy techniczne wykazujące cechy „techniki wykraczającej poza wszystko, co znamy”. Nic nie stoi wtedy na przeszkodzie, aby podobne pojazdy mogły poruszać się po zwykłych drogach. Jest to hipoteza fantastyczna – przyznajmy– ale skoro ją postawiliśmy, to warto także zastanowić się, jaki może być cel takiego działania? Obserwacja ludzi, ludzkich zachowań? A może jakieś działania operacyjne, o których my nie mamy pojęcia? A może to technologia wojskowa, testowana w tak niezwykły sposób? Tej sprawy tak nie zostawimy zwłaszcza, że jest jeszcze wiele wątków, których specjalnie nie poruszyliśmy w tym tekście. Jeżeli bowiem, jest to prawda, to... popularny serial amerykański X`Files nie był tylko zbiorem absurdalnych fantazji. To się może dziać naprawdę.

 

Komentarze: 17
Wyświetleń: 3984x | Ocen: 30

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 22 maj 2019 06:26   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (17)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Śr, 22 maj 2019 22:11 | ocena: + 3

Slawek21Nysa | Załogant

Ziemia nie jest jakimś wyrzutkiem marginesu znajdującego się po za wszechświatem, znajduje się też w tym samym wszechświecie co inne obce cywilizacje, to znaczy że gdy spotykasz drugą osobe z klatki obok możesz śmiało powiedzieć "spotkałem kosmite", bo my też żyjemy w tym samym kosmosie...
Gdyby to Ziemianie odwiedzali inne cywilizacje byli byśmy dla nich obcą cywilizacią.

A co do tematu:

A może to my na ziemi jesteśmy nieproszonymi gośćmi?

Śr, 22 maj 2019 19:45 | ocena: + 1

promagna | Załogant

Pamiętacie czeskosłowacki serial "Goście - Návštěvníci" ? Tam mieli takie super autko, które samo jeździło i wyczyniało fajne figle.

https://youtu.be/pZQoISOioXk?t=1039

Śr, 22 maj 2019 17:46 | ocena: + 3

DonBuziallo | Załogant

Klasyczne spotkanie z "Men in Black"?
Tylko czego mogli chcieć od szarych obywateli?
Co do ciężarówki, czy czasem pojazdy Plejadian nie posiadają cylindrycznych kształtów,
niczym autobusy, które z łatwością mogłyby przybrać formę ziemskiej ciężarówki?
Hipotetycznie.

Śr, 22 maj 2019 15:41 | ocena: -5

infinity_ | Załogant

prawdopodobnie Iveco nagrywało reklamę i ciężarówka była przyczepiona pod helikopterem, ewentualnie podczepiona na dźwigu

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 23 maj 2019 18:25 | ocena: + 1

Natenczas_Wojski | Załogant

Dziwne, że ciężarówkę dobrze było widać, a dźwigu ani helikoptera - nie. Ani widu, ani słychu, ani dudu, ani chu chu...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 24 maj 2019 14:45 | brak oceny

infinity_ | Załogant

@Natenczas_Wojski, to naturalne że nie widzieli, tak miało być żeby nie widzieli :-) myśl...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 24 maj 2019 16:23 | brak oceny

Natenczas_Wojski | Załogant

Myślę i myślę, no ale nie mam pomysła, jak zamaskować dźwig czy helikopter z uwieszoną do niego ciężarówką. Schować w trawie chyba, albo w krzakach... Masz jakieś propozycje?

Śr, 22 maj 2019 15:38 | ocena: -5

Kepos | Załogant

To jest sztuka kamuflarzu, że ludzie potrafią widzieć tzw. "obcych", a nie widzą Aniołów Stróży ludzi oraz "przypisanych" (duch potępiony korzystający z aury człowieka). Nie mówiąc już o tym, że ludzie nie widzą duchów potępionych ożywiających roślinność oraz znajdujących się w chmurach.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 23 maj 2019 18:30 | brak oceny

Natenczas_Wojski | Załogant

@Kepos, w chmurach to siedzą putta, a nie duchy potępione...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 24 maj 2019 11:17 | ocena: -3

Kepos | Załogant

@Natenczas_Wojski, Miałem to pokazane i jeszcze opowiedziane, a deszcz to jest ich płacz.

Śr, 22 maj 2019 15:23 | ocena: + 1

Orion_1957 | Załogant

Muszę powiedzieć o jednym dziwnym spotkaniu chyba 2 tygodnie temu. Po południu jak codziennie wyszedłem z psem na spacer. Jak to w mieście ciągle mija się człowiek między nimi. I w pewnym momencie mijał nas mężczyzna wysoki w wieku ok 50 lat i bacznie nam się przyglądał. Ja to zauważyłem ale wzrok skierowany miałem celowo z lekka w drugą stronę. W czasie gdy nas mijał psiak mój odskoczył na bok, jakby spodziewał się czegoś chyba złego ze strony tej osoby. Przeszedł mnie jakiś dziwny chłód. Kiedy mężczyzna mnie minął i schował się za rogiem budynku ja spojrzałem w jego stronę. I nagle gość wychylił się zza rogu i obciął mnie ostrym, złowrogim spojrzeniem. Powiem szczerze, że nogi mi się trochę ugięły. Nie znam go i nigdy go nie widziałem. Pojawił się nagle na mojej drodze. Może to był właśnie przybysz z innej planety. Na pewno obcy są wśród nas i pieczołowicie wypełniają swoją misję.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Czw, 23 maj 2019 07:40 | ocena: + 1

bigben | Załogant

Kiedyś, ze 20 lat temu, kiedy jeszcze większość ludzi poruszało się tak zwanym PKS-em, siedziałem na dworcu i czekałem na autobus. Niby wszystko ok, normalnie, pełno ludzi, gwar, ruch itd. Nagle (może to tylko wrażenie) poczułem silny przymus odwrócenia się, gdy się odwróciłem zobaczyłem jak na dworzec wchodzi taki starszy pan w kapeluszu z jasną brodą, ot niby normalny pasażer, ale ja jak gdyby nie mogłem od niego wzroku oderwać, w zasadzie walczyłem z tym silnym uczuciem, żeby odwrócić głowę. Gdy odwracałem głowę, to znowu coś ciągnęło mnie, żeby na niego spojrzeć. I tak klika razy, obserwowałem go , niby wszystko ok, pokręcił się po dworcu i chyba wyszedł, nie wiem bo w końcu udało mi się nie patrzeć w jego stronę.

Czw, 23 maj 2019 14:11 | ocena: -1

Kepos | Załogant

@Orion_1957, Tak się zachowują ludzie z "przypisanymi". Gdyby duch, ten który korzystał z ciała tego człowieka, posiadał imię to nad sylwetką widać byłoby mgiełkę z czerni.
Z pewnością słyszał (ten duch) Twoje myśli oraz wyczuwał, Twoje zamiary.

Śr, 22 maj 2019 13:12 | ocena: + 3

Logic | Załogant

Oni nie muszą się fizycznie upodabniać. Mogą spokojnie spacerować sobie miedzy nami ze swoim naturalnym wyglądem. Natomiast my widzimy nie ich naturalną postać czyli np. duża głowa i oczy oraz ogon tylko widzimy człowieka w normalnym ubraniu.
Co więcej nawet kamera zarejestruje człowieka w normalnym ubraniu a nie ich.
Oni albo oddziałują na umysły mijanych obok ludzi albo tworzą specjalny kamuflaż kilka centymetrów od swojego ciała wyłącznie siłą umysłu.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 22 maj 2019 21:44 | ocena: + 2

Korben | Załogant

@Logic, Skoro tworzą kamuflaż kilka centymetrów od swojego ciała, to można by się potknąć o niewidzialny ogon. ;)

Śr, 22 maj 2019 09:06 | ocena: + 1

magdakowalska48 | Załogant

"wibracja naszej planety jest tak niska, że ich ciała fizyczne zaczynają się błyskawicznie starzeć" przy dobrym ufo zgoda bo oni maja wyzsze wibracje chociaz to dziwne ze daja sie niskim wibracjom lol. ale zle ufo m wibracje jeszcze nizsze od naszych dlatego oni moga tu przebywac od milionow lat.

Śr, 22 maj 2019 09:04 | ocena: + 1

magdakowalska48 | Załogant

oczywiscie ze sa pomiedzy ludzmi. co to za glupie pytanie lol.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] Witam serdecznie Fundację Nautilus! W dniu dzisiejszym tj. 19.06.2019 r. na History 2 w programie,,Starożytni kosmici' autorzy przedstawili bardzo ciekawą postać Valianta Tora - przedstawiciela wysokiej rady społeczności Galaktycznej, który w 1957 roku w Stanach Zjednoczonych otrzymał status vipa na okres 3 lat. Jego zadaniem było uzmysłowienie i przekonanie rządu USA w tym także i byłego ZSRR o zaprzestaniu wszelkich prac nad bronią jądrową która jest zagrożeniem dla całego świata. ...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 13 cze 2019 19:00 | Witam , wczoraj z rodzina zauwazylismy na niebie chmure(ze strony wschodniej) ktora robiła sie czerwona w czasie gdy słonce juz zaszło a ksiezyc(ze strony zachodniej) był zasłoniety kompletnie przez chmury. W ktorych pojawiły sie cienie pieciu(czerwonych) duzych punktow swiateł ktore krazyly dookoła, były naprawde piekne tak sie zapatrzyłem ze zapomniałem o nagraniu, nastepnie znikneły i pojawiły sie swiatła ktore juz nagrałem.Zona z dziecmi widziały ze w strudze swiatła cos jakby było wciagane...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 11 czerwca 2019 | Ludzie mnie pytają: A gdzie jest piekło? Z odpowiedzią na to pytanie nie mam najmniejszego problemu – ono jest schowane tuż za rogiem, w hospicjach i szpitalach, gdzie ludzie cierpią i szykują się do pożegnania z życiem doczesnym. Nigdy o tym świecie nie zapominam… choć jest to przecież tak proste, kiedy świeci słońce. Nazywam tych ludzi „podróżnikami na lotnisku w hali odlotów”. Wtedy tracą na znaczeniu...

czytaj dalej

FILM FN

MANIPULACJA ŚWIATŁEM PRZEZ UFO - materiał z archiwum Wideo FN

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.