Dziś jest:
Wtorek, 26 maja 2020

To, że potrafimy przyzwyczaić się do otaczających nas tajemnic, samo w sobie jest tajemnicą [...].
/Ian McEwan — Marzyciel (Prześladowca)/

Komentarze: 4
Wyświetleń: 4789x | Ocen: 17

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 8 cze 2019 08:41   
Autor: FN, źródło: https://plus.echodnia.eu   

ŚMIERĆ KLINICZNA JEST NICZYM UDERZENIE PIORUNA – NAGLE ZMIENIA CAŁY POGLĄD NA ŚWIAT

Wielokrotnie w tym serwisie była informacja, że FN zbiera relacje ludzi znanych i powszechnie szanowanych, którzy przeżyli „spotkanie ze zjawiskami, które bada Fundacja Nautilus”. Ich świadectwa są ważne, gdyż to właśnie dzięki ich relacjom można przekonać wiele ludzi, że jest to czysta prawda, skoro nawet „X” mówi o tym, co sam przeżył… Do naszej bogatej biblioteki takich relacji dołączamy kolejną – jej autorem jest znakomity kolarz Czesław Lang. O sprawie powiadomił nas czytelnik serwisu FN.

 

 

-----Original Message-----
From: [dane do wiad. FN]
Sent: Friday, June 7, 2019 10:53 AM
To: Fundacja Nautilus
Subject: Czesław Lang przeżył śmierć kliniczną

Szanowni Państwo,

przeczytałem przed chwilą wywiad z Czesławem Langiem, w którym wspomniał o przeżytej śmierci klinicznej. Oto fragment wywiadu.

"- Ludzie, którzy przeżyli tzw. śmierć kliniczną, opowiadają o światłach, tunelach. Też pan to widział?

- Widziałem z góry swoje ciało i krzątających się lekarzy. Ja wierzę w Boga i wierzę w duszę. I czułem, jakby ta dusza z góry patrzyła i zastanawiała się: wejść do tego ciała czy nie?

- Po czymś takim inaczej się patrzy na życie?

- Oczywiście. Inaczej patrzę na wiarę. I inaczej chciałbym być jej od dziecka uczony. Nie na zasadzie klepania paciorków i straszenia srogim Bogiem, który patrzy i rozlicza, za co cię wrzucić do piekła. Dziś rozumiem, że Boga nie trzeba się bać. Bóg jest nieskończenie miłosierny - więc i ty staraj się być dobry dla innych. Zrozumiałem to dopiero po tym doświadczeniu, wszystko poukładało mi się w głowie. Bardzo żałuję, że tak późno."

Artykuł: "Czesław Lang o tym, jak przeżył własną śmierć i zrozumiał, co się liczy w życiu"

Autorka: Maria Mazurek

Źródło: "Echo Dnia" (Świętokrzyskie, relaks, wydanie papierowe), piątek, 7 czerwca 2019, Wydanie I, strona 20

Serdecznie pozdrawiam

R72, Starachowice

P.S.

Zrobiłem zdjęcie papierowej wersji artykułu, ale mogę przesłać go dopiero dzisiaj wieczorem.

Materiał dostępny jest w Internecie, niestety w wersji płatnej

https://plus.echodnia.eu/radomskie/o-tym-jak-czeslaw-lang-przezyl-wlasna-smierc-i-odkryl-co-jest-w-zyciu-najwazniejsze/ar/c2-14190695

 




Dziękujemy za informację o tym wywiadzie – natychmiast trafia do naszego Archiwum FN. Przy okazji śmierci klinicznej warto poruszyć jeden temat – jak wyglądają światy duchowe (właśnie światy – nie jeden świat!) do których można podróżować po śmierci fizycznej?

Niektóre osoby, które przeżyły tak niezwykły fenomen jak śmierć kliniczna próbują je opisywać innym ludziom, a czasami nawet malują obrazy… /przykłady poniżej/




 

Cała relacja jest tutaj:

 

Komentarze: 4
Wyświetleń: 4789x | Ocen: 17

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 8 cze 2019 08:41   
Autor: FN, źródło: https://plus.echodnia.eu   


Komentarze (4)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Nie, 9 cze 2019 11:37 | ocena: -2

Kepos | Załogant

Pierwszą śmierć kliniczną przeszedłem w wieku kilku lat, nie pamiętałem tego przypadku, byłem utopiony. W okolicach mojej drugiej śmierci klinicznej, a zwłaszcza podczas mojego spotkania z duchami, a miałem wtedy 28 lat, odtworzono okoliczności mojej pierwszej śmierci klinicznej. Człowiek jest jak taśma magnetowidowa. Wziąłem kosz i poszedłem pływać do sadzawki. Istoty podobne do ludzi, ale o bystrzejszych oczach, zachęcały mnie uczciwie abym wszedł do tego kosza i to zrobiłem. Ten kosz wbrew prawom fizyki pływał, a ja przewróciłem się na twarz. Już nie żyłem,a istoty owe o bystrzejszych oczach (aniołowie) poszli wyżej pochwalić się, że dorwali frajera. Było tylko jedno pytanie - "czy ktoś ze starszych jest w pobliżu". Babcia krzyknęła tylko moje imię i jednym krokiem znalazła się przy sadzawce. Podniosła mnie z wody i trzymała na rękach. Oczy miałem zamknięte, a z ust wydobywała się piana. Mój Anioł Stróż był bardzo zły i ledwie łapał oddech.
Od tamtego zdarzenia widziałem na ludziach coś dodatkowego, lecz tego nie rozumiałem. Więcej świata poznałem podczas mojego bezpośredniego spotkania z duchami i przeżyciu drugiej śmierci klinicznej, ale to opisałem już po kilka razy w serwisie.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 9 cze 2019 20:26 | ocena: + 1

magdakowalska48 | Załogant

@Kepos, " istoty owe o bystrzejszych oczach (aniołowie) poszli wyżej pochwalić się, że dorwali frajera. Było tylko jedno pytanie - "czy ktoś ze starszych jest w pobliżu". Babcia krzyknęła tylko moje imię i jednym krokiem znalazła się przy sadzawce. Podniosła mnie z wody i trzymała na rękach. Oczy miałem zamknięte, a z ust wydobywała się piana. Mój Anioł Stróż był bardzo zły i ledwie łapał oddech." XDDDDDDDD

Nie, 9 cze 2019 08:42 | ocena: + 1

scyzoryk | Załogant

Doskonale rozumiem pana Czesława Langa, jako nastolatek początek lat 90 tych miałem podobne przeżycie. Podczas snu nagle zobaczyłem siebie z góry jak śpię ,unosiłem się pod sufitem pokoju .Pamiętam że bardzo się wystraszyłem,następnie co pamiętam to że się obudziłem cały w dreszczach. Jest to przeżycie które zmienia pogląd na świat, człowiek zastanawia się o co chodzi w całej tej układance . Były to lata 90 te nie był informacji na takie tematy,a opowiedzenie komukolwiek o tym przeżyciu wiązało się z ośmieszeniem. Od tego momentu zacząłem się interesować zjawiskami paranormalnymi, w zeszłym roku zrobiłem kilka zdjęć niebu i to był strzał w dziesiątkę. Dziś mogę powiedzieć że tu gdzie mieszkam jest duża aktywność obiektów NOL, kilkukrotnie publikowane zdjęcia jako zdjęcie dnia na stronie fundacji.

Sob, 8 cze 2019 22:46 | ocena: + 2

mayanka | Załogant

poza wszystkimi innymi oczywistościami dotyczącymi istnienia wielu zaświatów, najbardziej istotny jest moim zdaniem fragment o tym, że dopóki dieta kolarzy była z konieczności wprawdzie, ale jednak wegetariańska,osiągali dobre wyniki, a jak w trakcie wyścigu co dzień byli "dokarmiani" białkiem zwierzęcym w postaci mięsa ( o zgrozo, nawet surowego, Tatar.), ich forma natychmiast spadła.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Zaskakujące niebezpieczeństwo związane z tzw. odmrażaniem gospodarki. Amerykańscy eksperci z Purdue University (USA) opublikowali uwagi dotyczące jakości wody w dużych budynkach po dłuższym zamknięciu (artykuł został zaakceptowany do publikacji w czasopiśmie AWWA Water Science). Naukowcy uświadamiają, że po uruchomieniu kanalizacji w długo zamkniętym budynku bakteria Legionella może zawisnąć rozproszona w powietrzu w wyniku spłukiwania toalet. Nawet odkręcanie kranów jest problematyczne i może...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 21 maj 2020 04:10 | Zauważyłem przez okno jasny obiekt wyglądający jak bardzo jasna gwiazda ale większy.Świecił światłem (może bardziej blaskiem) ciągłym białym, nie pulsował nie zmieniał kształtu, koloru ani pozycji. Można by porównać trochę do diody LED. Pierwsza myśl która mi przyszła do głowy to :' dlaczego Wenus świeci mi przez okno skoro to nie jej miejsce i czemu tak jasno..' i zdałem sobie sprawę że to nie Wenus. Bezmyślnie obserwowałem aż po chwili obiekt szybkim ruchem w prawo w górę przemieścił się i ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

JAK KORONAWIRUS ZMIENI ŚWIAT? KILKA SŁÓW PRZY POMNIKU UFO W EMILCINIE

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.