Dziś jest:
Niedziela, 29 listopada 2020

Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na szukaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu.
/Marcel Proust/

Komentarze: 18
Wyświetleń: 6724x | Ocen: 22

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 16 kwi 2020 06:23   
Autor: FN, źródło: FN   

ILE POTRWA PARALIŻ ŚWIATA PRZEZ KORONAWIRUSA?

Każdy dzień zamrożenia gospodarki z powodu pandemii koronawirusa sprawia, że tysiące jeśli nie miliony firm na całym świecie stają na krawędzi bankructwa. Wielu ludzi zadaje sobie pytanie: ile ta walka z koronawirusem potrwa, bo mi już kończą się oszczędności? W swoim najnowszym blogu Krzysztof Jackowski mówi: trzy i pół roku!




To kolejny tekst, w którym cytujemy naszych czytelników piszących o koronawirusie. Wiele osób prosi o LIVESTREAM Z POKŁADU OKRĘTU NAUTILUS na ten temat, ale decyzja w tej sprawie dopiero zapadnie na spotkaniu FN. Wszystkim czytelnikom dziękujemy za e-maile i przepraszamy, jeśli ktoś jeszcze nie dostał odpowiedzi. Korespondencji jest dużo i nie zawsze wyrabiamy się z odpowiedziami.

[…] Szanowna FN,
Bardzo ciekawa jest ta Echo-Sonda na stronce o tym, ile potrwa atak koronawirusa na świat. Najwięcej osób wskazuje, że rok lub więcej, a to przecież będzie oznaczać, że gospodarka światowa prawie zostanie zrównana z ziemią patrząc na tempo, w jakim w tej chwili koronawirus czyści pieniądze budżetów światowych mocarstw. Faktycznie nadchodzący kryzys może być wręcz apokaliptyczny, jeśli ten scenariusz się sprawdzi.



Ciekawą rzecz w swoim najnowszym wideo-blogu powiedział Krzysztof Jackowski. Co prawda dalej opowiada o „zwykłej grypie” nieznośnie żując gumę ;) i wymachuje statystykami jak maczugą, ale chyba dostrzegł siłę destrukcyjną tej pandemii i mówi, że „to” czy paraliż świata przez koronawirusa potrwa 3,5 roku. Jeśli ma rację, to zejdziemy gospodarczo do poziomu kamienia łupanego.
Pozdrawiam
[…]





From: […]
Sent: Sunday, April 12, 2020 8:57 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Droga ludzkości

Szanowna Fundacjo!
Czas obecny jest czasem, który powinien nas przekształcić abyśmy mogli zahamować procesy prowadzące do potencjalnego samozniszczenia. W publikowanych szeroko w rozlicznych mediach przepowiedniach mamy dwie tendencje – pierwsza: to idziemy ku zagładzie (potencjalna większość) i druga: po „dużych” stratach pójdziemy po rozum do głowy (przynajmniej ta decydująca część społeczeństwa) i świat pójdzie w dobrym kierunku, cokolwiek mogłoby to znaczyć (!).
W tym kontekście duże wrażenie zrobił na mnie wywiad z prof. Tadeuszem Gadaczem, filozofem i religioznawcą, opublikowany 9 kwietnia 2020 roku w Internecie (link: https://kultura.onet.pl/wywiady-i-artykuly/co-by-nam-dzis-powiedzial-ks-tischer/dvbz1tg ). W szczególności zostaje tam dokonana w sposób skondensowany analiza współczesnej sytuacji ludzkości:
„Człowiek jest syntezą przeciwieństw. Zachowanie równowagi między tymi przeciwieństwami broni nas przed niebezpiecznymi kryzysami. Już nasze aktualne doświadczenie pokazuje, że potrzebujemy równowagi między wewnętrznością domu a zewnętrznością świata. Kiedy zmęczeni pracą, krzątaniną, publicznymi relacjami, wracamy do domu, odczuwamy go jako miejsce wytchnienia, prywatności, skupienia na relacjach z bliskimi. Kiedy przymuszeni epidemią pozostajemy w domu, nagle brak nam sfery publicznej, kontaktów z innymi, w ogóle świata zewnętrznego. Podobna równowaga musi zachodzić między miłością i sprawiedliwością (sprawiedliwość bez miłości staje się niesprawiedliwością, a miłość bez sprawiedliwości emocjonalną ślepotą); między wolnością i odpowiedzialnością (wolność bez odpowiedzialności przemienia się w anarchię, a odpowiedzialność bez wolności w tyranię); między indywidualizmem a relacjami społecznymi (indywidualizm bez relacji prowadzi do rozpadu społeczeństwa, relacje społeczne nie uwzględniające odrębności osób do kolektywizmu); między myśleniem a działaniem (myślenie bez zaangażowanego działania staje się narcyzmem, a działanie bez myślenia czystym aktywizmem); między materią i duchem (materia bez ducha prowadzi do materializmu, a duch bez materii do spirytualizmu).”
Powyższa analiza uzupełniona jest częścią praktyczną (i dalej cytat z powyższego źródła):
„Każdy z nas musi odpowiedzieć sobie na pytanie: w jakim wymiarze utraciłem własną indywidualną równowagę? A patrząc globalnie, wydaje mi się, że utraciliśmy równowagę w dwóch wymiarach.
Pierwszy, którego doświadczyliśmy już bezpośrednio przed pandemią, to naruszenie równowagi między cywilizacją a naturą. Zbyt szybko i zbyt intensywnie rozwijaliśmy cywilizację kosztem dobrostanu natury. Dzisiaj cierpimy z powodu naruszenia tej równowagi.
Drugi to utrata równowagi między materialnym i duchowym wymiarem życia. Rozwinęliśmy zbyt pochopnie materialną konsumpcję. Po co nam tyle żywności, którą wyrzucamy na śmieci, gdy miliony głodują? Po co nam sto kuchenek mikrofalowych, gdy wystarczą nam trzy lub cztery? Po co nam telefony i komputery, wyposażone w niewyobrażalne możliwości , gdy wykorzystujemy może tylko 50 ich proc.?
Pandemia zmusza nas, by to wszystko przemyśleć.”
Mam nadzieję, że nie tylko na naszym przemyśleniu się skończy i przejdziemy do czynów – przynajmniej w skali naszego najbliższego otoczenia.
Spokojnych Świąt Wielkanocnych i mokrego Dyngusa bez koronowirusa!
Pozdrawiam
[…]



Dzień dobry,
[…] Widziałam też na stronie cytat Olgi Tokarczuk i przypomniało mi się jak w filmie dokumentalnym o sobie samej jeszcze z roku 1996 "Podróże Olgi T." w taki prosty, a jednocześnie piękny sposób opowiadała o swoich fizycznych podróżach, ale także o podróżowaniu w czasie i przestrzeni i związkach czasu z przestrzenią, o snach, o roli Boga w świecie powieści, które tworzy, ale i w jej życiu, a także jak ważna jest w jej życiu dla niej świadomość istnienia Reinkarnacji. Nie mówiąc o jej zaangażowaniu w ochronę zwierząt. To ważne, że właśnie tak piękna duchowo osoba jak Ona za swoją twórczość otrzymała tak wiele znaczących nagród w tym Nagrodę Nobla i dzięki temu może docierać do o wiele szerszego grona osób na całym świecie, również mówiąc w tak naturalny sposób o Reinkarnacji.
A z kolei po zapoznaniu się z artykułem o koronawirusie w listach czytelników, to przypomniało mi się jak z kolei po 26 kwietnia 1986 roku po tym jak reaktor jądrowy bloku numer 4 wyleciał w powietrze w Czarnobylu, ludzie bardzo prędko przypomnieli sobie słowa z Apokalipsy św. Jana:
"Trzeci anioł zatrąbił, i spadła z nieba wielka gwiazda, płonąca jak pochodnia, a spadła na trzecią część rzek i na źródła wód. A imię gwiazdy zowie się Piołun. I trzecia część wód stała się piołunem i wielu ludzi pomarło od wód, bo stały się gorzkie".
Tutaj ważnie jest podkreślenie, że słowo Czarnobyl, to jedna z ukraińskich nazw Piołunu.
Popularnością cieszył się też wiersz, który kilka lat przed katastrofą w Czarnobylu napisała i opublikowała ukraińska poetka Lina Kostenko "I wschodzi ponad Dnieprem gorzka gwiazda piołun/ Tam wybuch. Ówdzie wulkan. Ruina. Zagłada."
Przypomniało mi się to po przeczytaniu tego artykułu o koronawirusie, kiedy ludzie po takich wydarzeniach szukają zawsze jakiś wcześniejszych zwiastujących  znaków. Zresztą teraz zbliża się kolejna 34 rocznica tego tragicznego wydarzenia w Czarnobylu, a obecnie jeszcze w tym rejonie szaleją największe pożary od tamtego tragicznego czasu, których na razie nie udaje się opanować i pożar zbliża się niebezpiecznie do składowiska radioaktywnych odpadów. To z kolei powoduje, że ogień wyrzuca do atmosfery radioaktywne pyły, które roznoszone są na znaczne odległości. Pożar to największe zagrożenie po wybuchu w Czarnobylu, właśnie ze względu na radioaktywne cząstki, które pomimo upływu lat cały czas utrzymują się w tym rejonie a uwalniane są do atmosfery właśnie dzięki pożarom, a potem roznoszone przez wiatr dalej. I tak elektrownia, która miała dać miastu życie, po siedmiu latach uczyniła z tego rejonu, niezamieszkały radioaktywny teren, niosący jak widać śmierć w dalszym ciągu.
[…]




From: […]
Sent: Sunday, April 12, 2020 7:55 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Corona virus i zmiany

Witam fundację,

Jestem świeżo po lekturze maili od czytelników w sprawie Corona virusa i jakie to przyniesie zmiany dla świata. Jestem również po rozmowie z kuzynem, który jest wysoko postawionym finansistą w jednym z polskich banków i który przedstawił według mnie ciekawą teorię, a propo tego co się obecnie dzieje. Zdecydowana większość ludzi uważa, że obecna sytuacja zmieni świat na lepsze lub gorsze, ale nikt nie bierze pod uwagę sytuacji, że może być tak samo, ale na jeszcze większą skalę. Teoria kuzyna zakłada, że w obecnej kryzysowej sytuacji można dosłownie bezkarnie pożyczyć, dodrukować i wpompować w gospodarkę globalna dosłownie biliony dolarów. Ludzie myślą,że to pakiet ratunkowy lecz w gruncie rzeczy będzie to paliwo rakietowe dla ksztuszącej się globalnej gospodarki, której brakuje kapitału dla dalszego dynamicznego rozwoju. Moje pytanie dla was to czy macie ludzi u siebie na pokładzie, którzy mogą zweryfikować słuszność takiej teorii i czy jest możliwa do realizacji. Uważam, że drapieżna bestia ludzkiego konsumpcjonizmu nie podda się bez walki i ludzie na szczycie mogą reaktywować ze zwiększoną siła stan rzeczy z przed epidemi.

Pozdrawiam
[…]





From: […]
Sent: Tuesday, April 14, 2020 12:44 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Tu i teraz

Drogi Nautilusie, Drodzy Czytelnicy,
Od pewnego czasu,powiedzmy od 2 lat miałem przemożne uczucie, że nadchodzi coś co wywróci nasz dotychczasowy porządek.  Relacje międzyludzkie spłyciły się praktycznie do zera. Wzrastająca agresja, nieufność, konkurencja w wyścigu o dobra materialne. Przecież ten scenariusz nie mógł mieć dobrego zakończenia.
Ciągły wzrost ekonomiczny i absolutne przeludnienie to jest katastrofa na skalę planetarną.
Planeta Akart gdzie został uprowadzony Artur Berlet z Brazylii. Cywilizacja, która wyprzedzała nas o około 200 lat, przy 20mld ludności doprowadziła do katastrofy klimatycznej, przetrwało około 2mld Akartian głównie przy pomocy sąsiednich cywilizacji - źródło Billy Meier.
Nie jestem drugim Panem Jackowskim, ale też nigdy w życiu nie myliła mnie własna intuicja i prekognicja. Uważam, że układ sił w Europie w trakcie i po epidemii zmieni się na korzyść Polski i Polaków. W niedługim czasie zwiększymy eksport żywności dwukrotnie w stosunku do roku 2019. USA oprócz zniesienia wiz zniesie wymóg pozwolenia na pracę w stosunku do Polaków. Polska i dobrobyt to będą słowa często wymawiane jednocześnie na świecie w niedalekiej przyszłości.

Często śledzę biuletyny FIGU, organizacji skupionej wokół Billego Meiera, i niestety plejadianie przekazują pesymistyczne informacje dotyczące koronawirusa. Otóż w chwili obecnej zakażone osoby czeka następujący scenariusz: śmierć lub choroba do końca życia z uwagi na to, że wirus pozostawia trwały ślad genetyczny w organiźmie dawcy - zakażonego. Sam w sobie nie jest w odróżnieniu od bakterii żywym autonomicznym organizmem a materiałem genetycznym RNA, który nie może istnieć bez dawcy.
Uważajmy jak tylko to możliwe, zasady kwarantanny i wszelkie środki ostrożności mają sens. Po raz pierwszy od 30 lat z Indii można dostrzec oddalone o 200km szczyty Himalajów, tak oczyściło się powietrze na świecie. Trudno mówić o pozytywnych skutkach koronawirusa, gdy umierają tysiące ludzi. Są one jednak dostrzegalne.Wyjdziemy z tego całkiem dobrze jako naród i państwo. Strach i negatywne myśli tylko nas osłabiają, a musimy dać radę. I damy - nie mam co do tego wątpliwości.
Pozdrawiam
Stały Czytelnik Nautilusa
[…]
małe sprostowanie źródło podaje inne liczby, właśnie to sprawdziłem
Planeta Akart z układu Proxima Centauri oddalonego od Ziemi o 5 lat świetlnych, gdzie został uprowadzony Artur Berlet z Brazylii. Cywilizacja, która wyprzedzała nas o około 200 lat, przy 34mld ludności doprowadziła do katastrofy klimatycznej  przetrwało około 116mln
Akartian  przy pomocy  Plejadian, dziękim którym ocaleni zostali przesiedleni na inne światy. Akartianie często odwiedzali Ziemię w celu zbioru owoców, zbóż i warzyw i ich późniejszej uprawy na Akart. - źródło Billy Meier.
Tekst oryginalny:
Akart is a planet of the star system Proxima-Centauri, 5 light years distant from Earth, in another space-time continuum that was, by the year 2007, inhabited by over 34,000,000,000 human beings. In the year 2007 the overpopulation there had caused nature and the climate to become completely destroyed, and in the end an oxygen and atmospheric collapse occurred. Only 116 million were able to be rescued and resettled on other worlds by the Plejaren.They are/were capable of space travel and visited the Earth often to collect fruits, grains and vegetables to set out to grow on Akart.




[…] przeczytałam interesujący artykuł - wywiad "Nadchodzą Czterej Jeźdźcy Apokalipsy" i tak przyszło mi na myśl, że i ta obecna sytuacja na świecie i tewypowiedzi korespondują bardzo z filmem Andrieja Tarkowskiego z 1979 roku "Stalker" na motywach powieści braci Strugacckich "Piknik na skraju drogi" (co ciekawe w powieści przybysze z kosmosu - kosmici pomagają ludziom poprzez stworzenie skażonej strefy spojrzeć na siebie samych).
W filmie "Stalker" natomiast widzimy świat po nienazwanej katastrofie, w wyniku której zauważamy śmierć całego przemysłu, środowiska naturalnego, a przede wszystkim obserwujemy katastrofę duchową wysokorozwiniętej cywilizacji. Nadzieję budzi tylko strzeżona, niedostępna Strefa, do której pomaga dotrzeć tytułowy Stalker. W filmie mamy przedstawioną drogę Stalkera razem z Profesorem i Pisarzem do Strefy w tempie bliskim mistrzom Zen (przez co film nie dla wszystkich jest strawny ze względu na nieśpieszne tempo). Skażenie Ziemi ma charakter metaforyczny, bowiem jest synonimem martwej duchowości, natomiast piękna zielona Strefa jest taka dzięki naturze, która oczyszcza czasoprzestrzeń z dokonywanych przez człowieka skażeń. Tutaj oczywiście mamy odniesienie do ogromnej potrzeby odnowy duchowej człowieka, słyszymy fragmenty Apokalipsy św. Jana. Tarkowski zawsze w swojej sztuce filmowej podkreślał, że sensem naszego istnienia jest wznoszenie się duchowo.
Piękna jest tam taka scena, gdy tytułowy Stalker modli się słowami Chrystusa za duchowe wyzdrowienie Pisarza i Profesora, którzy jako przedstawiciele współczesnego społeczeństwa są sprytni, operatywni, ale wewnątrz są wypaleni i puści, oraz często zamknięci w swojej duchowej ślepocie.
Właśnie jak czytałam wywiad w tym artykule, to sceny z tego filmu przychodziły mi na myśl, bo podobnie formułowane są tam tezy i przemyślenia.
[…]



[…] Ludzkość powinna wrócić do sprawdzonego modelu rodzinnego gospodarstwa wiejskiego, gdzie były koniki,krówki,świnki,kurki,kotki,pieski,pszczółki,kózki. Rodził się chleb na polu i każda mała wioska była całkowicie samowystarczalna. Obecnie niestety konieczne jest budowanie studni głębinowych w celu nawadniania pól by cokolwiek urosło w czasie klęski suszy. Jednak kluczowym jest zmiana mentalności ludzkiej. Weryfikacja celu życia wszystkich i każdego z osobna. Wszyscy zapomnieli o Bogu ! Stał się zbyteczny. To On jest ostatecznym celem Naszego życia,  jako jego dawca i Twórca wszystkiego. Wszelka materia to objaw Jego Miłości, nawet zło bez Boga nie może istnieć. Człowiek częściej powinien pamiętać o Bogu i dziękować za każdą milisekundę własnego w Nim istnienia. Konieczny jest minimalizm posiadania. Rzeczy materialne powinny służyć, aż ich używanie stanie się możliwe i to po kilku naprawach. Zbrodnią jest wytwarzanie produktów z celowo ograniczoną żywotnością, by kupić nowe co nakręci koniunkturę i da większe coraz większe zyski. Dlatego jestem fanem samochodów z połowy lat 80-tych XX wieku, gdy produkowano proste,  maksymalnie trwałe i niezawodne pojazdy.
Co z tego że nowa topowej marki super energo-oszczędna lodówka zużywa trzecią część energii starego modelu POLAR ( chłodzącego do dzisiaj ) kończy żywot chwilę po wygaśnięciu gwarancji. Zaś naprawa jest nieekonomiczna. By wyprodukować tę najnowszą zużyto daleko więcej energii, surowców, a utylizacja popsutej znacznie bardziej zatruje środowisko niż utylizacja starego poczciwego POLAR-a. Doszło do absurdu że to stare jest lepsze i w ogólnym rozrachunku tańsze w eksploatacji. Odpada znaczący koszt zakupu nowej. Szczęśliwie oponowałem żonie w wyrzuceniu lodówki zakupionej jeszcze w młodości moich Rodziców. Stała kilka lat bezczynnie i nadal działa !  Ludzkość koniecznie musi nauczyć się żyć bez zatruwania Ziemi tym obłędnym konsumpcjonizmem. Oby odrobiła pracę domową z lekcji koronowirusa. Pozdrawiam. […]





[...] Witam FN,
Chciałem bardzo podziękować za ostatni tekst o „Czterech Jeźdźcach Apokalipsy”. Naprawdę dał mi on do myślenia i wiele spraw zauważyłem dzięki niemu. Bardzo ciekawa jest ta sprawa z tymi super-złymi generałami, które według miłośników spisków niszczą i równają z ziemią dla kasy i władzy, ale faktycznie przecież oni tym samym uderzaliby w siebie i swoje rodziny, bo będą musieli żyć na Ziemi. Bardzo trafna uwaga. Szukałem zdjęć tych wariatów mających niszczyć siebie samych dla kasy i poza klasyką, czyli tym ciamajdą Gates czy bufonem nie wierzącym w UFO Muskiem nikogo nie znalazłem ;)
Ale za to mam grafikę, jak sobie tych wyśnionych złych wyobrażają miłośnicy teorii spiskowych o „onych, którzy niszczą, którzy grabią, którzy żywych nie zostawią i dla dolarów wszystko włącznie z sobą i bliskimi wysadzą” ;) wysylam, moze sie wam przyda ta grafika do jakiegos tekstu o teoriach spiskowych





Przy okazji jeszcze przesyłam wam kilka rzeczy. Po pierwsze orangutan, który myje rece tak jak człowiek. Wiem, że kochacie zwierzątka, więc może wam się to do czegoś przyda.


Kolejna sprawa to Chiny. P. kapitan mówił o tym, że w Wuhan znowu ruszyło w najlepsze mordowanie zwierzat na targowisku. Zaczęły się także imprezy masowe, przesyłam zdjecie zrobione w Shenyang w Chinach 30 marca 2020. Zabawa, jakby nic się nie stało. Dwa dni potem znowu zaczela rosnąć krzywa zakazeń w tym miescie. To potwierdza, ze ludzkośc niczego się nie nauczyla z lekcji koronawirusa i potrzebne sa korepetycje w postaci koronawirusa 2,0



Na koniec jeszcze jedna rzecz. Dzisiaj doszło do wydarzenia, które niestety „rozsławiło” Polske na świecie. Jeden pijany kierowca z ronda zrobił więcej dla promocji Polski w mediach zachodnich, niż Polska Fundacja Narodowa przez cały swój okres działania. :) Ale ja ogladajac ten film pomyslalem sobie, ze ludzkość przypomina wlasnie tego pijanego kierowcę, który niszczyl Ziemie na potege niczym się nie przejmując, a nagle takie mala drobinka (a na filmie zapora na rondzie) wyrzucila ludzkość za to w powietrze, czego nikt się nie spodziewal, bo ludzie myśleli, ze po pijaku można jezdzic do starości i zawsze się uda ocyganić los. Nie chcieliscioe przestać niszczyc Ziemi? No to będzie twarde lądowanie! ;)
Dziekuje za Wasza prace, każdy poranek zaczynam od otworzenia stron fundacji.
Link poniżej
[….]


Komentarze: 18
Wyświetleń: 6724x | Ocen: 22

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 16 kwi 2020 06:23   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (18)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Czw, 23 kwi 2020 11:56 | ocena: + 1

Mateusz1204 | Załogant

Nie rozumiem ,daleczego tak promujecie p. Jackowskiego?
Pamietam jak miesiac temu u siebie na kanale twierdził, że pandemia skończy się uwaga :17 marca tego roku !! Wy naprawdę uważacie go za wiarygodnego?

pozdrawiam i zdrówka dla wszystkich

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 23 kwi 2020 13:10 | ocena: -1

Gorki73 | Załogant

@Mateusz1204, Witaj ! a ja nie rozumiem , dlaczego co poniektórzy chcą go podważać. Dla mnie pan Krzysztof Jackowski jest autorytetem w tej "dziedzinie"-wielokrotnie pomógł i dał świadectwo, że posiada takie zdolności. Wg. mnie nie do końca -bez urazy nie rozumiesz czym jest "jasnowidzenie". Może liczba 17, którą widział w swej wizji to nie dzień miesiąca, tylko liczba miesięcy lub lat !! kiedy ludzkość pokona koronawirusa, a Sam pan Jackowski żle to zinterpretował i tyle. Pozdrawiam

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 26 kwi 2020 09:21 | brak oceny

Mateusz1204 | Załogant

@Gorki73, Już Ci odpowiadam...
Bo każdy ma prawo do swojego zdania-po to jest też forum aby dyskutować i wymieniać zdania,poglądy. Coś co dla Ciebie jest oczywiste wcale nie musi być oczywiste dla kogoś innego. Co do interpretacji no wybacz Gorki ale chyba przeciętny zjadacz chleba z własnych snów więcej odczyta. Proponuje zobaczyć ten film gdzie się upiera na temat daty. Jeżeli czegoś nie jest pewien nie powinien mówić -Podanie konrketnej daty w tym wypadku jest bardzo ryzykowne.Przypominam ,że on nie powiedział że czuje czy też widzi liczbę,,17'' dał konkretną datę i powiedział że to koniec epidemii nawiasem mówiąc nie widział w niej problemu.Dopiero teraz twierdzi, że będzie kryzys gospodarczy co faktycznie jest mega trudno przewidzieć....(sarkazm)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 26 kwi 2020 10:11 | ocena: -1

Gorki73 | Załogant

@Mateusz1204, Witaj ! odniosłem się do Twojej wypowiedzi "dlaczego tak promujecie p. Jackowskiego?" i "Wy naprawdę uważacie go za wiarygodnego?" . Napisałem, że mógł się mylić i w mojej ocenie to nie oznacza, żeby pana Jackowskiego przekreślać. Podam Ci taki przykład; jest złoty medalista w biegu na 100m i nie ma sobie równych w kraju (takim w moim odczuciu jest pan Jackowski w swojej niesportowej "dyscyplinie") i na jednym sparingu przyleciał na metę ostatni. Czy to oznacza, że mam go traktować jako słabego? , nie po prostu tłumaczę, że miał "słaby" dzień i tyle. Ps. Oczywiście każdy ma prawo do swojego zdania, ale wg. mnie musi być też poparte odrobiną faktów i jakimiś przemyśleniami...czy to dotyczy pana Jackowskiego, czy jest to katastrofa Smoleńska, bo inaczej będziemy "dyskutować" lub pisać co nam ślina na język przyniesie. Pozdrawiam

Sob, 18 kwi 2020 09:02 | ocena: + 1

sidhartha | Załogant

wiele osób zapomina o "jednym"
wszyscy gadają o wojnie wirusie itp.
a problem leży gdzie indziej.
plejadianie i wiele osób. np.budda czy Chrystus
uważali że ostatecznym celem naszego istnienia jest "nirvana"
"królestwo niebieskie" czy jak to tam nazwać.

Pt, 17 kwi 2020 18:23 | ocena: + 1

enemm | Załogant

Sai Baba wypowiedział kiedyś słowa, że Indie w czasach kolonialnych były podobne do słonia na grzbiecie którego siedzi kornak, kompletnie nieświadome, jak i słoń, swojej mocy i potęgi, pokornie wykonujący jego, kornaka, rozkazy. Ta sama sytuacja ma miejsce teraz - na grzbiecie ludzkości i człowieka nieświadomego swojej mocy i potęgi usiadł drobny wirus i rzucił go na kolana. Ale przeciwnik jest silny tylko słabością, nieświadomością mocy, tego z którym walczy, podobnie nie istnieją trudne egzaminy, jest to tylko kwestia przygotowania do niego.
Czy to nie Hipokrates powiedział - "niech pożywienie będzie twoim lekarstwem a lekarstwo pożywieniem", czy to nie Sai Baba powiedział o przetworzonym, gotowanym smażonym, pieczonym pokarmie - "Jak coś co nie jest żywe może przydać życia żyjącemu?".
W Psalmie 91 są takie oto słowa - "W nocy nie ulękniesz się strachu
ani za dnia - lecącej strzały,
ani zarazy, co idzie w mroku,
ni moru, co niszczy w południe.
Choć tysiąc padnie u twego boku,
a dziesięć tysięcy po twojej prawicy:
ciebie to nie spotka.".
Lekarstwo? Szczepionka? Człowiek, który sam siebie osłabia i doprowadza na skraj upadku, ma je bliżej niż na wyciągnięcie ręki i powinien się wstydzić swego strachu i niemocy.

Pt, 17 kwi 2020 18:14 | brak oceny

Vrill | Załogant

Paraliż świata potrwa aż się skończy!

Pt, 17 kwi 2020 17:55 | ocena: + 2

Nac2_3lny | Załogant

Odpowiadając na pytanie zawarte w tytule arykułu nie jestem stanie powiedzeć nic innego niż cytując obecnego Ministra Zdrowia: "tyle, ile będzie potrzeba". Co więcej, ów człowiek sam otwarcie mówi o tym, że stoimy "na krawędzi brzytwy". W języku polskim to taki dość złożony związek frazeologiczny, a w języku Indian to po prostu jeden ze stanów "qatsi". Złych stanów. Zaryzykowałbym określenie tego jako "Koo-ya-nis-qatsi", który został pięknie "zekranizowany" już kilkadziesiąt lat temu.
Jeśli ktoś jeszcze nie widział, podaję link:

https://www.cda.pl/video/237187fb

Pt, 17 kwi 2020 09:19 | ocena: + 2

HARAKIRI | Załogant

Film z latającym pijakiem zastanawia nad obecnym szalonym czasem. Pijak rąbnął w rondo w Rąbieniu. Czy to celowe działanie alkoholika amatora, czy tylko przypadkowy żart losu ? LOT zawiesza połączenia. Czy przysłowiowy Janusz chciał otworzyć połączenie lotnicze Rąbień-Pabianice ? To tak dla dystansu do rzeczywistości. W dziejach ludzkość przeżyła wiele epidemii. Jesteśmy bogatsi o wiedzę jak się chronić. Stosujmy zalecenia i starajmy się żyć mimo przeciwności. Oby koronaświrus nie był niebezpieczniejszy od koronawirusa !

Pt, 17 kwi 2020 00:08 | ocena: + 1

magdakowalska48 | Załogant

"ale faktycznie przecież oni tym samym uderzaliby w siebie i swoje rodziny, bo będą musieli żyć na Ziemi." tylko ludzie ktorzy siedza gleboko w norze krolika wiedza ze to nie ludzie tylko reptilianie

"bufonem nie wierzącym w UFO Muskiem " on wie ze ufo jest. tylko tak mowi zebyscie dali sie nabrac

Pt, 17 kwi 2020 00:06 | ocena: + 1

magdakowalska48 | Załogant

"dziękować za każdą milisekundę własnego w Nim istnienia. "
nie prosilam sie go o zaistnienie

Konieczny jest minimalizm posiadania.
zacznij od siebie

Rzeczy materialne powinny służyć, aż ich używanie stanie się możliwe i to po kilku naprawach"
co? czyli na poczatku ich uzywanie nie bedzie mozliwe? zwolnij jak piszesz. gdzie sie spieszysz?

Czw, 16 kwi 2020 21:21 | ocena: + 4

mayanka | Załogant

Powrót do normalności ??? Do jakiej normalności ja się pytam ? Czy normalne było to gnanie wszystkich prawie ludzi na pohybel, bez ustanku, bezmyslnie, bez zastanowienia ku destrukcji ?
Świat nie zniknie. On się zmieni. Chyba czytelnicy Nautilusa nie mają co do tego wątpliwości.
Nie może dalej być tak jak było.
Jedno zniknie, inne się stworzy.
Globalny reset oznacza totalną reorganizację życia, możliwości, poglądów i wszystkiego co z tym związane.
Czy nie widzi nikt, że nie chodzi tu o powrót do tego co było, czyli tzw waszej "normalności".
Chodzi o to , żeby stworzyć nowe. Na bazie starych doświadczeń, na gruzach i ruinach wybudować trzeba nowy DOM.
DOM nas wszystkich , Ziemian, już bez podziałów na państwa, religie, rasy i inne poletka.
Zmiany są dobre. Terapia wstrząsowa nieraz działa skuteczniej niż cokolwiek innego.
Już nie mamy ewolucji - to jest rewolucja.
Nagłe i nieprzewidziane zmiany.... Tylko to jest naszą deską ratunku. Trzymajmy się jej.
Każdy musi się przestawić na inny tryb myślenia, na nowe technologie, nowe miejsca pracy, zmianę i reorganizację całego swojego dotychczasowego życia i wyuczonej wiedzy. Czy nikt tego jeszcze nie "czuje" ?

Rozwiń odpowiedzi (3)

Czw, 16 kwi 2020 22:01 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@mayanka, Zgadzam się z Tobą w pełni. Co my nazywamy normalnością?...dla niektórych to będzie kupno niepotrzebnych "zabawek" typu samochód, jacht etc. a dla niektórych zwykła praca i zdobycie pieniędzy na dwa skromne posiłki dziennie dla rodziny...wg. mnie dużo racji w tym jest co piszesz . Nie wspomnę o tym, czy normalnością możemy nazwać zabijanie i testowanie choćby kosmetyków na Zwierzętach ?....Liczę, że już nie powrócimy do tej "normalności" choćbym miał już chodzić całe życie w masce. Pozdrawiam serdecznie

Czw, 16 kwi 2020 22:16 | ocena: + 4

malyrobert | Załogant

@mayanka,
W końcu kościół zacznie hodować sałatę i marchewki a nie wozić się V8 cabrioletem.

Wszystkim mało wiecznie było.
Przecież to było pewne że kiedyś coś jebnie i w końcu się stało.

Tak bardzo dbaliśmy o ta planetę ,naturę i zwierzęta że się należało.
Dzieki korporacjom i politykom którzy wszystko niszczą itd. co ciągle im mało kasy , to teraz wszyscy plączą.
businessmany po 30 lat nauki tego nie przewidzieli? hehe

a wystarczyło z głowa,opiekuńczo,równo i powoli przeżywać piękne życie.

Pt, 17 kwi 2020 20:38 | ocena: + 1

Nac2_3lny | Załogant

@mayanka, Cytujemy: "Każdy musi się przestawić na inny tryb myślenia, na nowe technologie, nowe miejsca pracy, zmianę i reorganizację całego swojego dotychczasowego życia i wyuczonej wiedzy". Ale to już było... "rozwój innowacyjności", "współpraca nauki z biznesem", szkolenia z "effective time of work" etc. etc. Znaczy co mamy czuć?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 17 kwi 2020 22:04 | ocena: + 1

mayanka | Załogant

@Nac2_3lny, błąd w interpretacji mojego komentarza. :) Miałam na myśli przede wszystkim otwarcie się na duchowość. Na połączenie się nauki z duchowością. Wgląd w siebie samego, zrozumienie istoty rzeczy, poszanowanie natury i Matki Ziemi. Całkowita zmiana myślenia dla całkiem sporej grupy ludności, która musi się ocknąć. Na szczęście jest też wielka grupa która już ma oczy szeroko otwarte od dawna i "kuma" o co chodzi i jedną nogą stoi już w piątym wymiarze. Uważam, że równowaga jest zachowana , blisko nam już do osiągnięcia punktu krytycznego w pozytywnym jego znaczeniu. Potem będzie już tylko lepiej. Z uwagi na brak miejsca operuję wielkimi skrótami myślowymi. Uważam, że kto ma zrozumieć to zrozumie.:)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 24 kwi 2020 17:26 | ocena: + 1

Nac2_3lny | Załogant

@mayanka, ależ rozumiem co masz na myśli, bo wbrew pozorom rzeczy, o których piszesz są ulotnym marzeniem wielu tysięcy, może nawet setek tysięcy ludzi, którzy czują się zobowiązani do zrozumienia natury własnej i natury, która ich otacza, zmiany, która nie jest ucieczką, ale harmonią. Doskonale rozumiem, że o pewnych kwestiach trudno się wypowawiadać bez skrótów myślowych, stąd wybacz może nieco sarkastyczny ton mojej wcześniejszej odpowiedzi, ale po prostu wynika z realiów, które są brutalne: rozwój nowych technologii w dzisiejszym świecie oczywiście jest zdumiewający, ale jaki jest tego rzeczywisty podtekst? Otóż pieniądze i władza. Łączenie nauki z biznesem też brzmi bardzo chwytliwie, ale tu cel dla odmiany można przedstawić jako władza i pieniądze. Pewnie, że "kumam", ale póki co, nie widzę przysłowiowego światełka w tunelu:)

Czw, 16 kwi 2020 11:57 | brak oceny

paull | Załogant

3,5 roku ?

Popatrz , popatrz a myslalem,ze juz jest po wszystkim jako,ze skonczylo sie zgodnie z poprzednia ,,przepowiednia" 17 marca :) ....

Dajcie spokoj....

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Słynny brytyjski naukowiec Stephen Hawking (zm. w 2018) twierdził, że data zakończenia kalendarza Majów (czyli słynny rok 2012) opiera się na błędnych obliczeniach: - 'Pod wieloma względami Majowie wyprzedzali swój czas, ale w pewnych kwestiach przekalkulowali. W tym przypadku popełnili błąd polegający na podwójnym liczeniu dni, na które przypadały święta, co oznacza, że ich kalendarz nie zakończy się jeszcze przez kolejne osiem lat. Ludzie powinni naprawdę martwić się o rok 2020, czyli prawdziwy...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 26 lis 2020 03:00 | Witam, 23.11.2020 nad Białołęką na wysokości osiedla Regaty był widoczny bardzo duży obiekt tuż nad chmurami. Obiekt widziała moja partnerka oraz jeszcze jeden sąsiad podczas spaceru z psami.Jak na razie odnalazłem jeszcze jedną osobę która widziała ten obiekt 15 min później już szybko lecący. Wstępnie oceniamy że obiekt mógł mieć kilkaset metrów długości. Był bardzo dużyProszę popytajcie czy ktoś na Białołęce 23.11.2020 koło godziny 23.15 czegoś nie widział.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

KORONAWIRUS - bestialskie polowania i zjadanie dzikich zwierząt kluczem do zrozumienia tajemnicy pandemii koronawirusa

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.