Dziś jest:
Wtorek, 29 września 2020

Możemy stawić czoła prawom ustanowionym przez człowieka, lecz nie dajemy rady opierać się prawom natury.
/Tajemnicza wyspa, Juliusz Verne (1828–1905)/

Komentarze: 4
Wyświetleń: 2941x | Ocen: 16

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 2 wrz 2020 09:38   
Autor: FN, źródło: www.tuolawa.pl    

ZNAK POPRZEDZAJĄCY ŚMIERĆ 2-LETNIEGO ADASIA – CZY TO KOLEJNY PRZYKŁAD ‘JODO’?

17 sierpnia doszło do dramatycznych wydarzeń na basenie w Brzegu. 2-letni Adaś stracił życie przez skrzep, który zablokował tętnicę płucną. Matka dziecka twierdzi, że tuż przed śmiercią dziecka otrzymała niezwykły znak w postaci zdjęcia dziecięcego smoczka, który dziecko wrzuciło do wody i w ten sposób powstało złudzenie, że smoczek pojawił się w chmurach.

Śmierć małego dziecka jest zawsze najbardziej traumatycznym przeżycie, które potrafi zamienić życie jego najbliższych w trwający często wiele lat koszmar rozpaczy, tęsknoty, płaczu. Tymczasem jest zjawisko JODO, o którym też kilkukrotnie pisaliśmy.

https://nautilus.org.pl/artykuly,3865,kolejny-przypadek-fenomenu-smierci-jodo-w-polsce.html?cat_id=54




Małe dzieci pojawiają się na ziemi tylko na chwilę, kilka lat, aby powrócić do krainy światła. Dlaczego? Ta wiedza jest niedostępna dla ludzi, ale wiemy, że wszystko ma plan, sens, przyczyny. O wszystkim decydują potężne istoty duchowe i tylko one znają odpowiedź na to pytanie.

W przypadku JODO pojawiają się przeróżne znaki zwiastujące śmierć dziecka, a raczej jego przejście do krainy światła. Bardzo możliwe, że natrafiliśmy na kolejny przykład takiej historii. O sprawie dowiedzieliśmy się dzięki wiadomości, którą dostaliśmy 2 września 2020.


From: […]
Sent: Wednesday, September 2, 2020 9:51 AM
To: FN
Subject: Śmierć dziecka

Cześć,
Zerknijcie tutaj:
https://www.tuolawa.pl/wiadomosci/20558,niezwykle-i-wzruszajace-slowa-matki-adasia-ktorego-ratowal-policjant-z-olawy?fbclid=IwAR0BT3cT22YNW6jtRuUR9HTTlvgglKkxlh3B8Y8wXYIMv23IRB3t0LKc9is

Pozdrawiam
[…]

Sprawa dotyczy tragicznej historii, którą szeroko opisywały media.




Adaś zmarł 19 sierpnia. Jego śmierć nie miała związku z wydarzeniami na basenie w Brzegu, kiedy zasłabł. Chłopiec nie umarł też przez wadę serca, zupełnie niespodziewanie zabił go mały skrzep, który zablokował tętnicę płucną.

W najnowszej publikacji  w serwisie www.tuolawa.pl matka chłopca opisuje niezwykły znak, który dostała tuż przed śmiercią dziecka.  Doszło do dziwnego zdarzenia - dziecko wrzuciło smoczek do wody. W jej tafli odbijało się niebo i tak powstało niezwykłe zdjęcie, na którym wydaje się, że smoczek "unosi się w niebie".  Według matki był to znak, że jej syn za chwilę będzie w krainie światła...

Od lat mówimy na pokładzie okrętu Nautilus, że nie istnieje coś takiego jak "zdarzenie przypadkowe".




Oto fragment tej publikacji:

[…]


Zuzanna, mama 2-letniego Adasia, który odszedł 19 sierpnia, w piękny sposób opisuje ostatnie chwile z synkiem i mówi o niezwykłych znakach, symbolach, które odczytała po śmierci dziecka. Ma też ważne przesłanie dla innych mam
Przypomnijmy. że 17 sierpnia doszło do dramatycznych wydarzeń na basenie w Brzegu. Policjant z Oławy wypoczywał tam i kiedy usłyszał przeraźliwy krzyk rodziców, natychmiast ruszył z pomocą.  Z szatni wybiegł przerażony ojciec z synem na ręku. - Pokazał matce to dziecko i mówił, że coś się z nim dzieje, kobieta zaczęła krzyczeć: "On nie oddycha! Ratujcie!" - opowiada sierżant Sztabowy Łukasz Staromłyński, który wtedy uratował tego chłopca.
- Udało się wywalczyć cenne godziny życia tego dzieciaczka, a to, co się stało dwa dni później, było niezależne od zdarzeń na basenie - mówi. - Walka o Adasia była ogromna, ludzie pisali, że modlą się, że wspierają, żeby wszystko poszło pomyślne. Też cały czas marzyłem, żeby było dobrze, żeby wyszedł z tego szpitala... W poniedziałek poszedłem odwiedzić grób tego chłopca. Zapaliłem znicz, zaniosłem białą różyczkę

Poniżej publikujemy bardzo ważny głos matki chłopca, która na Facebooku zwróciła się do znajomych i wszystkich, którzy ją wspierają.

"Bóg wysyła znaki. To miał być całkiem normalny dzień. Dzień jak co dzień. Pełen Ciebie i wszystkiego, co z Tobą związane. Rano rehabilitacja, zabawa i drzemka. Później zdecydowaliśmy się na spacer z psem. Wzięłam Cię, Synku, w nosidło. Uwielbiałam Cię w nim nosić, chociaż tak rzadko mieliśmy ku temu możliwość. Tego dnia jednak na widok nosidła uśmiechnąłeś się jak nigdy a Twoja ekscytacja była wyraźnie widoczna. Twoje nóżki tupały radośnie w podłogę, jakby nie mogły się doczekać. Ty zawsze cieszyłeś się nogami.
Usadowiłam Cię na plecach, zapięłam psu smycz, wzięłam Magdę za rękę i razem wyszliśmy na spacer do pobliskiego parku, nad fosę. Gdy szliśmy, czułam jak wychylałeś się poza moje ramiona, patrząc przed nas. Bardzo chciałeś wszystko widzieć, wszystko kontrolować. Czułam jak radośnie podskakujesz w nosidle i pomyślałam, że od dzisiaj tak będziemy wychodzić z psem. To miał być nasz nowy rytuał. Najpierw spacer nad fosę z Cymkiem w nosidle a później zmiana na wózek i po Tatę do pracy. Czułam, że tak będzie najfajniej. Miałam Cię przyzwyczajać do nosidła, by móc później razem z Tobą zaprowadzać Magdę do szkoły.

Gdy dotarliśmy nad fosę, bardzo cieszyło Cię, gdy Magda rzucała psu patyki do wody. Zbierała najmniejsze i rzucała wszystkie, bo Tobie sprawiało to ogromną radość. Do tego stopnia, że Ty też postanowiłeś coś do wody wrzucić, a nie mając nic lepszego pod ręką, wyciągnąłeś swój największy skarb z buzi - swój ulubiony smoczek z traktorkiem. Każdy kto Cię znał, wiedział, że nie miałeś swojej ulubionej zabawki, ale za smoczek oddałbyś wszystkie pieniądze. Był nierozłączną częścią Ciebie. A Ty postanowiłeś wrzucić go do wody, tak samo jak Twoja starsza siostra. Jakże zaskoczona byłam, gdy go ujrzałam, dryfującego na tafli wody. Nie byłam jednak ani trochę zła, zaczęłyśmy się z Magdą śmiać a ja wyciągnęłam telefon i zrobiłam to zdjęcie (fot. poniżej). Smoczek w niebie. Jeszcze wtedy nie miałam pojęcia, ile to zdjęcie znaczy, co niesie ze sobą. Jak nieprzypadkowa jest ta kompozycja.
Zadzwoniłam ze śmiechem do Taty i opowiedziałam mu, co nabroiłeś. Wróciliśmy do domu, zapakowaliśmy się do wózka i poszliśmy po Tatę do pracy. Smoczek został w fosie, dryfując i wysyłając nieme znaki do wszystkich na Ziemi. Nie miałam pojęcia, że to będzie nasz ostatni spacer w nosidle. Ostatni spacer z psem. Ostatni spacer nad fosę.
Tęsknię Synku. Bardzo."

/zdjęcie opublikowane w serwisie www.tuolawa.pl/





Zarówno zdjęcie, jak i historia trafiają do naszego Archiwum FN do katalogu „JODO – przeznaczenie śmierci małych dzieci”.



W kwestii znaków na niebie jeszcze warto odnotować pojawienie się kolejnego przypadku „tańczącego promienia”, o czym piszemy w dziale FN24.

Zjawisko 'ruchomego promienia w chmurach' znowu pojawiło się nad Stanami Zjednoczonymi 28 sierpnia 2020 rok nad miejscowością Stuart (Floryda, USA)



To zagadkowe zjawisko świetlne na niebie już pojawiało się w serwisie FN. Polega ono na tym, że nagle w chmurach widać ruchomy 'promień słoneczny', który potrafi wyginać się i przybierać różne kształty. Natura tego zjawiska jest absolutnie niewytłumaczalna.

Oto inny przykład tego zagadkowego fenomenu z 13 kwietnia 2018 nad miejscowością Raytown (USA).

Tak wyglądają zdjęcia tego dziwnego zjawiska:




Poniżej film pokazujący "tańczący promień" nad Raytown.




Komentarze: 4
Wyświetleń: 2941x | Ocen: 16

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 2 wrz 2020 09:38   
Autor: FN, źródło: www.tuolawa.pl    


Komentarze (4)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Pt, 4 wrz 2020 07:51 | brak oceny

Caoii | Załogant

Cytat: ,,Małe dzieci pojawiają się na ziemi tylko na chwilę, kilka lat, aby powrócić do krainy światła. Dlaczego? Ta wiedza jest niedostępna dla ludzi, ale wiemy, że wszystko ma plan, sens, przyczyny. O wszystkim decydują potężne istoty duchowe i tylko one znają odpowiedź na to pytanie.''


Ja często myślę nad różnymi sprawami związanymi z duchowością i sensem życia. Zastanawiałem się też trochę nad tą kwestią, jak to jest z odejściem małych dzieci. Żyjemy w światach fizycznych po to aby się rozwijać duchowo i umysłowo. To jest główny najważniejszy cel, sens życia. Prawie wszystko jest lepsze i wspanialsze w duchowym świecie niż tutaj więc gdybyśmy mieli żyć w fizycznym świecie dla jakiegokolwiek innego celu niż rozwój to równie dobrze moglibyśmy zostać tam i nie byłoby najmniejszego sensu się wcielać. Ale wcielamy się w fizyczne ciała właśnie dla rozwoju bo te warunki jakie zostały tu wykreowane włącznie z brakiem pamięci poprzednich żyć i tego kim się jest i opieranie się wyłącznie na tożsamości obecnego życia pozwalają rozwinąć się o wiele szybciej niż w świecie duchowym.

Jak nietrudno się domyślić okres bycia małym dzieckiem, zwłaszcza takim bardzo małym jest bardzo mało rozwijający dla duszy i umysłu jako takiego (jako takiego czyli nie mózgu dziecka będącego odbiornikiem tylko tego głównego umysłu który w nim siedzi i który jeszcze niedawno był dorosłą osobą zanim się ponownie wcielił). Wynika z tego, że dla człowieka zginąć jako mało dziecko to jest bardzo mało opłacalne i wydaje się być stratą czasu. Cały okres niemowlęcy i małego dziecka który był tylko czekaniem na większe możliwości które pozwolą się rozwinąć i idzie się je... I taki człowiek musi zaczynać to znowu w kolejnym życiu. Straszna strata czasu.

Oczywiście raczej każdy ktoś cokolwiek wie na takie tematy się pewnie domyśla, że w większości przypadków cała ta heca jest tylko dla rodziców i otoczenia dziecka aby przeżyli jego strate, a nie dla samego dziecka i nie wynika z na przykład jakiejś karmy dziecka.

Więc co dziecko z tego ma po za zmarnowanym czasem i poświęceniem się po to aby rodzice i otoczenie mogło się bardziej rozwinąć (bo na przykład skłoni ich to do jakichś ważnych przemyśleń i pomoże rozwinąć się duchowo)?

Jak otworzyłem ten artykuł i zabrałem się za czytanie wpadła mi do głowy ciekawa myśl o której wcześniej nie myślałem mimo, że rozważałem już na takie tematy:

A może do tego celu są używane na przykład dusze jakichś zwierząt lub innych mniej rozwiniętych istot które i tak nie mogłyby zostać dłużej człowiekiem bo nie są jeszcze gotowe? Wiele gatunków zwierząt i różnych nisko rozwiniętych istot prowadzi bardzo prymitywne i mało rozwijające życie, więc dla takiej istoty 'stracić' parę lat jako ludzkie dziecko to mniejsza strata niż dla wyżej rozwiniętej istoty która ma silniejszą potrzebę dalszego rozwoju. A może nawet w ogóle nie jest to dla takiej istoty stratą, a nowym cennym doświadczeniem.

Śr, 2 wrz 2020 15:07 | ocena: + 1

Canis | Załogant

Witam.Dlaczego taki los spotyka małe dzieci? Właśnie takie jest ich zadanie.By wzruszyć i wywołać emocje u rodziców, najbliższych i u nas czytających o TYM W takiej sytuacji doświadczamy ,,wysokich "wzruszeń.Oczyszcza się nasza dusza.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Czw, 3 wrz 2020 06:35 | brak oceny

reyutt | Załogant

@Canis, Wyobrazam sobie, ze jednym, z powodow mogloby byc wywolanie u innych checi zglebiania "sensu zycia", a zatem pchniecie na bardziej duchowa sciezke?

Czw, 3 wrz 2020 20:10 | ocena: + 2

margin | Załogant

@Canis, Mimo najszczerszych checi, nie potrafie sobie wyobrazic co dobrego moze przyniesc pochowanie swojego dziecka. Nawet jak jest jakas pozytywna strona, to ta negatywna ja tysiackrotnie przewaza...

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

27 września wieczorem nasza ekipa projektu MESSING FN obejrzała w kinie najnowszy film o możliwym uderzeniu w Ziemię małej komety, czyli 'Greenland' (2020). Jeśli ktoś jest zainteresowany naszą krótką refleksją po tym seansie - zapraszamy do odwiedzenia naszego działu RECENZJE (ikonka z plakatem filmu na dole ekranu głównego po lewej stronie). ....  .....

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 04:10 | Obserwacja miała miejsce w Będzinie (woj. śląskie) a zjawisko zaczęło się w poniedziałek 21.09. ok. 21:00 i trwało przynajmniej ok. godziny. Wg znajomej zauważyła 'gwiazdę' większą i świecącą wyraznie mocniej od innych. Na powiększeniu zauważyła, że zmieniała ona kształt. Przesyłam filmiki i zdjęcia.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 26 września 2020 | Moje przypadkowe spotkanie przed wieżowcem firmy (w której pracuję) z Krzysztofem Jackowskim było tak zdumiewające, że można je śmiało uznać za potwierdzenie tezy, którą od kilku lat jasnowidz głosi publicznie. Zgodnie z nią świat jest rodzajem gry komputerowej, którą ktoś stworzył i czasami delikatnie potrafi przestawiać figury na szachownicy tworząc coś, co ludzie uznają za nieprawdopodobny zbieg...

czytaj dalej

FILM FN

Greenland 2020 ‧ Akcja/Katastroficzny

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.