Dziś jest:
Czwartek, 15 kwietnia 2021

Każda biblioteka mieści w sobie wszechświat.
Mathias Énard, Busola

Komentarze: 5
Wyświetleń: 2629x | Ocen: 11

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 24 mar 2021 08:18   
Autor: FN, źródło: FN   

INCYDENT W LLANGOLLEN (PÓŁNOCNA WALIA) W 2000 ROKU - WOJSKO PRZEJĘŁO LATAJĄCY DYSK

Brytyjski badacz UFO szuka świadków słynnego lądowania uszkodzonego UFO w kształcie dysku w Llangollen w 2000 roku. Wiadomo, że brytyjska armia ma na ten temat dokumenty, ale nie chce ich ujawnić.




Badacz UFO przesłał apel do mediów o pomoc w znalezieniu świadków tego niezwykłego wydarzenia, od którego właśnie minęło 20 lat.

Russ Kellett, który od 30 lat bada obserwacje UFO i dziwne zjawiska w północnej Walii, uważa, że ​​ktoś w okolicy może pomóc rzucić światło na incydent, który miał miejsce w pobliżu Llangollen 17 grudnia 2000 roku.




Tego dnia policja i inne służby ratunkowe zamknęły ten obszar z powodu pojawienie się UFO w kształcie dysku, który następnie wylądował. Według świadków pojazd wydawał się mieć kłopoty, jego lądowanie było gwałtowne, a lot wskazywał na kłopoty ze stabilizacją. Niestety próba dojścia na miejsce lądowania zakończyła się niepowodzeniem, gdyż miejsce lądowania UFO natychmiast otoczyło wojsko.




Russ Kellett tak opisuje ten dzień: „17 grudnia rano na przełęczy Horseshoe Pass w Llangollen wylądował uszkodzony latający talerz. Policja została natychmiast powiadomiona o tym incydencie, podobnie jak wojsko i straż pożarna. Pamiętam, jak były bramki z żołnierzami, którzy zatrzymywali pojazdy które chciały wjechać na teren, na którym spodek wylądował.

„Dzwoniłem do wszystkich - na policję, do władz lokalnego lotniska, dowództwa sił powietrznych, straży przybrzeżnej i straży pożarnej. Jedyne co usłyszałem od pewnej policjantki, że to mistyfikacja i abym sobie dał spokój. Zapomniała jednak, że ja dotarłem do świadków, którzy widzieli lądujący pojazd... Pozostaje także pytanie: skoro to była mistyfikacja, to co tam robiła armia, policja i straż pożarna?



W zeszłym roku po raz pierwszy opublikowano akta brytyjskiej armii o UFO. Było tam bardzo dużo informacji o Północnej Walii i obserwacjach UFO, ale nawet jednym słowem nie wspomniano o tym incydencie.

Większość obserwacji UFO była efektem pracy specjalnej jednostki RAF, która została powołana po spektakularnych powietrznych spotkaniach z UFO brytyjskich pilotów. Obawiano się, że to sowieci mają technologię pozwalającą utrzymywać pojazdy w kształcie dysku w powietrzu i nimi sterować. Zabawne, że Rosjanie o to samo podejrzewali wojska NATO. Dopiero po latach okazało się, że te pojazdy to coś więcej.

RAF podjął decyzję o likwidacji jednostki w 2009 roku, po dojściu do wniosku, że w ciągu ponad 50 lat w żadnym otrzymanym raporcie nie ujawniono żadnych dowodów na potencjalne zagrożenie ze strony obiektów UFO. Obserwują. Czasami lądują. Ale w żaden sposób nie zagrażają ludziom.

Ostatnie raporty otrzymane przez RAF zostały umieszczone w sieci www dzięki ustawie o wolności informacji. W pierwszej partii dokumentów były bardzo dobrze udokumentowane raporty z 2009 roku o 626 obserwacjach UFO w Wielkiej Brytanii. Obiekty potrafiły latać z oszałamiającymi prędkościami, stawać w miejscu, znikać i pojawiać się w innym miejscu nieba. Lektura raportów pokazuje, że brytyjscy eksperci lotniczy byli absolutnie bezradni i nie byli w stanie nawet prawidłowo zaklasyfikować tych incydentów.



I jeszcze jedna historia, którą przysłał czytelnik serwisu, a która została właśnie opublikowana przez antyradio.pl pod adresem:

https://www.antyradio.pl/News/Incydent-w-Nebrasce-wciaz-rozpala-wyobraznie-Wygladal-jak-brzeszczot-i-byl-zrobiony-z-metalu-46993



6 czerwca 1884 roku, kowboj John W. Ellis i jego trzech pasterzy spostrzegli bardzo jasny rozbłysk na niebie. Tuż po nim coś ciężkiego spadło na ziemię, wzniecając tumany kurzu. Jak opisali to zdarzenie mężczyźni, zobaczyli płonący mechanizm.

Pierwszy do miejsca zderzenia doszedł Alf Williamson. Jak twierdzili świadkowie, mężczyzna podszedł do "pojazdu" zaledwie kilka metrów i natychmiast się zapalił, chociaż płomień go nawet nie dotknął. Jego towarzysze bali się podejść, więc wezwali miejscowego szeryfa.

Jak wspominał inny świadek zdarzenia, szeryf E. W. Rawlins, było ogromnie zdziwiony, gdy po ugaszeniu ognia zobaczył dziwny mechanizm.




Około 35 mil (57 km) na północny zachód od Benkelman w hrabstwie Dundy w dniu 6 czerwca [1884 roku] miało miejsce bardzo przerażające zjawisko. Prawdopodobnie John W. Ellis, trzech pasterzy i kilku kowbojów przyglądało się temu zjawisku. Zostali oni zaskoczeni przez przerażający warczący hałas, który usłyszeli nad swoimi głowami, a ich oczom ukazało się płonące ciało spadające lotem strzały na Ziemię. Obiekt upadł za pobliską skarpą, poza zasięgiem ich wzroku. - opisywała zdarzenie gazeta "Nebraska Nugget".

Szeryf znalazł ogromną ilość odłamków. Jeden przypominał śrubę o szerokości 40 cm i grubości 3 cm, inny koło i mechaniczne części z jakiegoś pojazdu. Wszystkie elementy były strasznie gorące i świeciły. Spaleniu uległo większość trawy wokół nich.

    Jeden kawałek, który wyglądał jak brzeszczot i był zrobiony z metalu przypominającego mosiądz, miał około 16 cali (40 cm) szerokości, 3 cale (7,5 cm) grubości i 3,5 stopy (105 cm) długości, został on wykopany przy pomocy łopaty. Ważył nie więcej niż 5 funtów (2,26 kg), był jednak tak mocny i gęsty, jak żaden znany obecnie metal. Wykopano również fragment koła z poobijaną obręczą, o średnicy siedmiu lub ośmiu stóp (2,43 m). Wydawał się on być zrobiony z tego samego materiału i był tak samo nadzwyczajnie lekki.

Miejsce po katastrofie dokładnie zabezpieczono i odcięto od ciekawskich spojrzeń gapiów. Jednak jak twierdzili dziennikarze i osoby dopuszczone do sprawy "mechanizm" przypominał kształtem cylinder i jak sugerowano w artykułach prasowych, wyglądał, jakby pochodził z innej planety.

Na miejsce wezwano wojsko. Jednak 10 czerwca 1887 stało się coś niesłychanego. Po przeraźliwej ulewy mechanizm ... wyparował.

Czym był tajemniczy pojazd, który dotkliwie poparzył jednego z pasterzy?

Ufolodzy do dziś spierają się, czym naprawdę była tajemnicza maszyna z miejscowości Max w amerykańskim stanie Nebraska. Snują także domysły dotyczące jej tajemniczego zniknięcia. Część z nich jest zdania, że ulewa była wynikiem interwencji innego statku obcych, który chciał ratować swoich towarzyszy.

Badacz John Buder twierdzi natomiast, że czas upadku zbiegł się z okresem rozwoju pierwszych sterowców, i to najprawdopodobniej jeden z nich spadł na pole. Istnieje także teoria, że szczątki statku obcych ukryte są po dziś dzień w jednej z szop lub budynków gospodarczych znajdujących się na tym terenie.

Komentarze: 5
Wyświetleń: 2629x | Ocen: 11

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 24 mar 2021 08:18   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (5)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Śr, 24 mar 2021 16:17 | ocena: + 1

Einstein | Załogant

Kłopoty ze stabilizacją lotu? -to najłagodniej mówiąc niedorzeczność... Cywilizacje wyprzedzające nas o setki, tysiące i miliony lat -ich pojazdy [głównie świetlne,duchowo-energetyczne, które materializują się niezwykle rzadko i to pod pełną kontrolą] miałyby mieć kłopot ze stabilizacją?:] Nie ma takiej możliwości! To była jakaś "wydmuszka" ufo skonstruowana przez człowieka na zewnętrzny obraz i podobieństwo prawdziwych U.F.O pozaziemskiego pochodzenia!

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 29 mar 2021 18:12 | ocena: + 1

john_titor | Załogant

@Einstein, mam wrażenie ze w komenarzach udzielają sie głównie ludzie bardzo młodzi jak czytam takie teksty jak ten. Ale może napiszę bardziej dokładnie: każda technologia jest dla jakiejś innej technologii mniej lub bardziej zaaawansowana i każda technologia może ulec awarii niezależnie od stopnia zaawansowana (np wskutek zużycia jakiegoś elementu tak błachego jak uszczelka rakiety nośnej promu kosmicznego). Dla ludzi pierwotnych nasz telewizor to jest magia wyprzedadzająca ich o tysiące lat. Czy to znaczy ze nie może sie popsuć? ależ oczywiscie ze może sie telewizor popsuć i moze sie popsuć znacznie częsciej niż np krzemienne narzędzie. Stopień zaawansowania technologii nie czyni jej bezawaryjną , wprost przeciwnie.

Śr, 24 mar 2021 14:05 | ocena: + 2

Pawel1326 | Załogant

Po przeczytaniu powyższego artykułu nasunęły mi się dwa spostrzeżenia:
- "...Obiekty potrafiły latać z oszałamiającymi prędkościami, stawać w miejscu, znikać i pojawiać się w innym miejscu nieba..." - ... i na prawdę ktoś wierzy, że tak zaawansowany technologicznie pojazd, który pewnie korzysta z technologii duchowej, po prostu się zepsuł i spadł? Jeśli coś "spada" to tylko wtedy, gdy ONI chcą, aby tak było
- Kolejne "odtajnione" dokumenty - sądzę, że nawet, gdyby dzisiaj doszło do oficjalnego kontaktu z cywilizacją z innego świata, to żaden rząd nie ujawni dotychczas zgromadzonych materiałów. Musieliby się przyznać, że zatuszowano przed swoimi wyborcami setki spraw, zdarzeń i incydentów, a tego nikt by im nie darował. Dlatego co 50 lat dowiemy się, że większość kwitów w spawie UFO utajniono na następne 50 lat.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 29 mar 2021 18:17 | brak oceny

john_titor | Załogant

@Pawel1326, technologia "duchowa" to myślenie życzeniowe, nie wiesz na pewno z jakiego rodzaju technologii korzystał ten pojazd, biorąc po uwage ilosc relacji z całego swiata na przestrzeni dziejów ludzkosci oraz ich różnorodność widać wyraznie ze te pojazdy mają różno stopień zaawansowania oraz materialności, a każda technologia niezaleznie jak bardzo zaawansowana może sie popsuć (elektrownie atomowe i telewizory też sie psują a są dla ludzi pierwotnych tak zaawansowane jak dla nas spodki latające, wiec poziom zaawansowania to tylko pojecie względne bo każda technologia moze ulec awarii)

Śr, 24 mar 2021 13:23 | brak oceny

Kasprano | Załogant

"Według świadków pojazd wydawał się mieć kłopoty, jego lądowanie było gwałtowne, a lot wskazywał na kłopoty ze stabilizacją" - z tego wynika, że ten obiekt to ludzka maszyna skonstruowana w oparciu o zdobytą technologię po katastrofie UFO w roswell. Wątpię żeby technologia obcych miała wady w naszym 2000roku gdzie już wiele lat wcześniej takie pojazdy robiły niewyobrażalne akrobację i przeczyły prawom znanej nam fizyki... chociaż z drugiej strony obcy nie są nieomylni i pewnie istnieje jakaś tam niewielka szansa na awarię spowodowaną np. ich błędem... ciekawe :)

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Z POCZTY DO FN: [...] Szanowna Redakcjo! Chciałem się odnieść do maila od jednego Załogantów, który dostrzegł w teleskopie dziwne obiekty na tle księżyca. W dniu 28 marca tego roku była przepiękna pełnia Księżyca, a dodatkowo warunki pogodowe sprzyjały obserwacjom. Postanowiłem więc wyciągnąć swój teleskop i poobserwować księżyc. Podobnież jak i wspomniany wyżej Załogant mieszkam w dużym mieście. Przechodząc do sedna: jakież było moje zdziwienie, gdy kilkukrotnie/kilkunastokrotnie...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 08:51 | Białoruś oskarżyła Polskę o naruszenie jej przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowany obiekt latający. Do incydentu miało dojść w poniedziałek. W odpowiedzi polski resort obrony narodowej oświadczył, że tego dnia wieczorem wojskowe statki powietrzne nie wykonywały lotów w pobliżu granicy z Białorusią. „12 kwietnia 2021 r. o godz. 20:45 (19:45 w Polsce) odnotowano fakt naruszenia granicy państwowej Białorusi w przestrzeni powietrznej od strony Polski, przez niezidentyfikowany obiekt latający...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 22 marca 2021 | Każdy dzień pandemii koronawirusa przekonuje mnie, że jest to największy dar dla ludzkości. Świat już nigdy nie będzie taki sam, choć te zmiany na razie są ledwo dostrzegalne. Ale właśnie rozpoczął się proces przebudzenia ludzkości z paskudnego, egoistycznego i szkodliwego snu. Myślicie, że za chwilę wszystko powróci do tego, jak było? No cóż… Radzę wszystkim - obserwujcie spokojnie to, co się będzie...

czytaj dalej

FILM FN

OBIEKT UFO NAD KIEŁCZÓWEM - 11 kwietnia 2021

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.