Dziś jest:
Piątek, 6 sierpnia 2021

Nie możesz ułożyć układanki, kiedy połowa elementów wciąż leży w pudełku.
Henning Mankell, Piramida

Komentarze: 6
Wyświetleń: 3140x | Ocen: 12

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 27 cze 2021 09:19   
Autor: FN, źródło: FN   

NAGŁA ŚMIERĆ W WYPADKU – CZY MOŻNA BYŁO POWSTRZYMAĆ TRAGEDIĘ?

- Szanowna FN! Właśnie w wypadku samochodowym zginęła moja 19-letnia kuzynka. […] Czy można było powstrzymać jej śmierć i wcześniej zapytać na przykład jasnowidza Jackowskiego? Czy jej śmierć była jej pisana? Będę wdzięczny za jakąkolwiek odpowiedź. […] To przykład e-maila z pytaniem, które często pojawia się w poczcie do FN.

 

Śmierć młodych ludzi przychodzi niespodziewanie i jest potężnym wstrząsem dla wszystkich wokół – rodziny, przyjaciół, znajomych. Pojawia się także pytanie:

- Dlaczego ona? Dlaczego akurat on? Tyle osób sobie żyje w najlepsze, jakieś łachudry dożywają 100 lat, a tu – bach – jedna sekunda nieuwagi na drodze i pogrzeb, płacz, pustka. Czy można było zapobiec tej śmierci i dowiedzieć się od jasnowidza, czy ta śmierć nastąpi?!

Podobnych pytań dostajemy sporo na naszą pocztę. Przeznaczenie jest wielką i potężną siłą.

NIEZWYKŁA SIŁA PRZEZNACZENIA

Rodzimy się nie z jakiejś ‘pustki i próżni’, ale przychodzimy ze świata światła z bagażem karmy z poprzednich wcieleń. Czasami pojawiają się niezwykłe zbiegi okoliczności, które pokazują moc przeznaczenia.

Czym jest przeznaczenie? Na to pytanie dostajemy natychmiast cały wachlarz mądrych i encyklopedycznych odpowiedzi. Z punktu widzenia wiedzy zebranej przez FN przeznaczeniem jest, na co nie mamy wpływu, a dostajemy „w pakiecie” już na starcie gry zwanej życiem.

I od razu widać, że jest wielka niesprawiedliwość, gdyż jedni dostają urodę, zdrowie i miłe i dostatnie życie, a inni od dziecka muszą zmagać się z potworną biedą lub śmiertelnymi chorobami, których ciężar bardzo często przygniata młode życie i dzieci chore na raka umierają nie mając szansy być dobrym czy złym – po prostu przeznaczenie kończy ich życie.


Tajemnica śmierci małych dzieci na skutek śmiertelnych chorób jest czymś, z czym nie mogą sobie poradzić kościelni teolodzy. Mimo nieprawdopodobnych „łamańców/wygibasów” które zawsze od nich słyszymy o tym, jak to Bóg takie dzieci obdarował łaską choroby czy że dzieci ‘dostaną nagrodę w niebie po łasce cierpienia’ czuć na kilometr, że osoby zakładające istnienie tylko jednego życia i negujące reinkarnację z problemem ‘śmierć małego dziecka na raka’ sobie nie poradzą. Gdyż wyjaśnienie tego bez założenia istnienia karmy czyli przeznaczenia z poprzednich wcieleń jest po prostu niemożliwe.

Przez 30 lat budowania archiwum Fundacji Nautilus zebraliśmy setki relacji ludzi o tym, jak bardzo często w zadziwiający sposób były ze sobą związane losy ludzi, których nagle ścieżki się przecinały i wtedy okazywało się, że do głosu dochodziło przeznaczenie. I nie mówimy tutaj o tzw. związkach, gdyż to zupełnie inna para kaloszy. Przeznaczenie pokazuje dziwne powiązania pomiędzy ludźmi w sposób, który czasami wprawia w bezgraniczne zdumienie.

Można by w nieskończoność podawać przykłady historii pokazujących, że między ludźmi istnienie przeznaczenie. Pamiętamy historię z 1993 roku. Dwóch śmiertelnych wrogów mieszkających w domach obok siebie przy jednej ulicy prowadziło ze sobą spór.

Niezależnie od siebie razem z rodzinami przebywali nad polskim morzem. Doszło do wypadku samochodowego, w którym obaj panowie zginęli – każdy z nich jechał własnym samochodem. Jakie jest prawdopodobieństwo, że dwaj zaciekli wrogowie będą akurat w jednym miejscu na skrzyżowaniu pod Gdańskiem i będą uczestniczyli w tragicznym wypadku, w którym obaj zginą? Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia wydaje się wynosić zero.

Czasami ktoś ma wielkie szczęście, wręcz niewyobrażalne, że w ostatniej sekundzie udaje mu się uciec „spod topora”. Przykład poniżej – mężczyzna uniknął śmierci w samochodzie, kiedy potężna płyta betonowa wbiła się w jego samochód.

 

Wracając do pytania naszego czytelnika: czy jasnowidz mógłby „zatrzymać śmierć”? Czy mógłby ostrzec kogoś w ten sposób ten ktoś nie wsiadłby do samochodu i uniknął śmierci w wypadku? To bardzo ciekawe pytania, choć odpowiedź jest trudna. Wiadomo bowiem, że data śmierci wyznaczona już w momencie narodzin każdego z nas jest faktem, ale… zawsze przypomina nam się historia z życia przedwojennego jasnowidza nr 1, czyli Stefana Ossowieckiego, której opis znajduje się w książce „Świat Mego Ducha i Wizje Przyszłości”. To była wręcz niewyobrażalna sytuacja, kiedy jasnowidz sam z siebie uratował ludzi... zupełnie niewytłumaczalna sytuacja.


 

Doświadczenie 68.

Bardzo często miewałem i miewam widzenia. Opiszę tu więc jedno z nich, bardzo ciekawe,

dzięki któremu miałem szczęśliwą sposobność uratowania życia kilku ludziom.

Było to w 1923 r., w końcu czerwca. Pracując u siebie w gabinecie i będąc trochę

zmęczony, oparłem się wygodnie w fotelu i przeniosłem się oczami Ducha, rzucając swój

wzrok widzenia w przestrzeń. Patrząc na Wisłę, zauważyłem w pewnej chwili w pobliżu

mostu Poniatowskiego, od strony Pragi, kilku tonących mężczyzn.

Zdawałem sobie jasno sprawę, że widzę fakt, który ma tu dopiero nastąpić. Wrażenie, jak

gdyby prądy zmienne Wisły porwały kilku ludzi, zaciekle broniących się przed wirem.

Chcąc za wszelką cenę uprzedzić ten straszny wypadek, natychmiast wybiegłem z domu,

wziąłem dorożkę (a mieszkałem wówczas przy ul. Trębackiej 11) i pojechałem na brzeg

Wisły. Tutaj, nie tracąc ani chwili czasu, wskoczyłem do łodzi i kazałem się wieźć w

kierunku kąpiących się ludzi, od których dzieliła mnie znaczna odległość. Kiedy się już do

nich zbliżyłem, kazałem przewoźnikowi wjechać między kąpiących się, ale już tonących

ludzi. Były to już ich ostatnie wysiłki, twarze mieli wykrzywione. Przewoźnik nie chciał się

do nich przybliżyć, bojąc się, aby nie przewrócili łodzi i nie wciągnęli nas w odmęty rzeki.

Dopiero suty napiwek skłonił go do skierowania łodzi ku tonącym. Przy pewnym wysiłku

udało mi się wyratować trzech, jak się okazało, żołnierzy 30. pułku. Wciągnęliśmy ich siłą do

łódki, gdyż byli już bardzo słabi. Chciałem uratować czwartego, ale niestety był on od nas za

daleko. Podczas gdy ratowałem tych trzech, zniknął on pod wodą. Długo nie mogłem

zapomnieć strasznych jego oczu, w których już się odbijała nadchodząca śmierć.

Przytaczam protokół trzech osób, które były świadkami tej cudownej a tragicznej chwili.

„W roku 1923, w gorący dzień przy końcu czerwca około godziny 5–6 po południu

siedzieliśmy na brzegu Wisły z prawej strony mostu Poniatowskiego. Po stronie Pragi kąpała

się grupa mężczyzn, jak się później okazało, żołnierzy. Wesołe ich okrzyki dochodziły przez

rzekę do nas. W pewnym momencie ujrzeliśmy podchodzącego nerwowo szybkim krokiem

do brzegu dość tęgiego mężczyznę, którym był znany nam z widzenia p. Stefan Ossowiecki.

Mieliśmy wrażenie, że pan Ossowiecki bardzo się śpieszy, bo tylko co przyjechał na brzeg

rzeki dorożką i wskoczył do jednej z najbliżej znajdujących się łódek (most nie był wtedy

odbudowany), po czym natychmiast odpłynął, kierując się ku drugiemu brzegowi, gdzie

kąpali się żołnierze. W tym samym momencie zauważyliśmy wśród kąpiących się jakieś

zamieszanie i najwyraźniej widać było, że kilku z nich natrafiło na głębię i zaczyna tonąć.

Właśnie na tę chwilę podpłynął pan Ossowiecki i z pomocą przewoźnika uratował życie

trzem tonącym; czwarty niestety poszedł na dno. Świadkami tego szczęśliwego uratowania

byli: moja żona, hr. Antoni Jundziłł i ja.

Kiedy w jakiś czas potem poznaliśmy pana Ossowieckiego i przypomniałem mu o jego roli

w ratowaniu tonących, opowiedział nam, że miał wizję, że znalazł się wtedy na brzegu Wisły

i wsiadł do łódki pod jakimś wewnętrznym nakazem, który go zmusił do porzucenia pracy,

jaką był zajęty u siebie i udania się natychmiast na brzeg Wisły, by nieść pomoc tonącym”.

(–) Zenon Koziełł

Sędzia Warszawskiego Sądu Okręgowego

Komentarze: 6
Wyświetleń: 3140x | Ocen: 12

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 27 cze 2021 09:19   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (6)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Sob, 10 lip 2021 10:23 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

"Tyle osób sobie żyje w najlepsze, jakieś łachudry dożywają 100 lat," tez sie zastanawiam dlaczego ja ciagle zyje a mam 34 lata. dlaczego nic mnie nie zabilo w wieku nastoletnim? nie musialabym cierpiec tak dlugo

Nie, 27 cze 2021 19:48 | ocena: -1

infinity_ | Załogant

Wszyscy znają biblijną historię niewidomego którego Jezus uzdrowił. Ale jest też z tego co wiem druga część tej historii wśród sufich islamskich. Mówi ona że Jezus jakiś czas potem spotkał uzdrowionego a ten był po dokonaniu jakiejś zbrodni ( nie pamiętam szczegółów) żalił się że póki był niewidomy jego pokusy były uśpione...

Morał tej drugiej części był taki że on był niewidomy nie przypadkowo, to rozładowywało u niego pewne tendencje charakteru (karmiczne), a zmiana losu ( "woli bożej") przez Jezusa, przerwała ten proces...

Tak że jak ktoś wierzy w chaos i ma fajne życie to faktycznie to mógłby kalkulować zmianę losu. Ale w tym przypadku nie ma losu, więc nie ma czego zmieniać :-)

Ale jak jest szersza rzeczywistość to naprawdę , jest wielkie prawdopodobieństwo że ta pogoń za zmianą losu na siłę nawet jak możliwa, to może się skończyć uwolnieniem z sideł, ale kosztem urwanej nogi, podczas gdy rzeczywistość miała coś lepszego.

Jak ktoś jest zainteresowany głębiej tematem to polecam hasła: Ramana Maharshi / surrender.

Nie, 27 cze 2021 14:31 | ocena: + 4

Ruban | Załogant

W fizyce jest pewien paradoks nie do końca wyjaśniony związany z czarnymi dziurami.
Wyobraźcie sobie, że ja w rakiecie wlatuję do czarnej dziur, a ktoś z innej rakiety mnie obserwuje.
Ja wlatuję do czarnej dziury i kończę tam jako coś tam, a obserwator widzi, że moja rakieta zbliża się do horyzontu zdarzeń, ale coraz wolniej i wolniej obraz rakiety pęcznieje i "nawija" się na horyzont zdarzeń.
Jest to spowodowane tym, że znajdujemy się w różnych układach odniesienia.
Z mojego punktu widzenia nic się nie dzieje i wlatuje do czarnej dziury, ale obserwator widzi, że wlatuję coraz wolniej ponieważ z jego punktu obserwacji czas wokół czarnej dziury zwalnia.
Pytanie co widzi obserwator skoro moja rakieta i ja są dawno rozbite na cząstki. Obserwator widzi INFORMACJĘ o mnie i rakiecie.
W ten sposób powstała teoria Wszechświata holograficznego mówiąca, że cała informacja Wszechświata (tak przeszła jak i przyszła) znajduje się na dwuwymiarowej M-Branie, która jest jednocześnie jego horyzontem zdarzeń.
Upraszczając żyjemy w pewnego rodzaju holograficznym filmie.
Tu ciekawy artykuł na ten temat:
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/naukowcy-badaja-czy-wszechswiat-moze-byc-hologramem-0

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 10 lip 2021 10:32 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

@Ruban, informacje czyli swiatlo?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 12 lip 2021 08:17 | ocena: + 2

Ruban | Załogant

@magdakowalska48,
Wszystko jest informacją !!!.
światło, papier, komputer itd. itp. są NOŚNIKAMI INFORMACJI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To są dwie ZUPEŁNIE !!!!!!!!!!!!! różne rzeczy -informacja i nośnik informacji,

Nie, 27 cze 2021 10:11 | ocena: + 4

bobby | Załogant

Fajne byłoby poznać nazwiska tych ocalonych żołnierzy. Czy odegrali jakieś ważne role w historii Polski? Chyba tak, bo inaczej Ossowiecki nie byłby przymuszony do natychmiastowej im pomocy. Bardzo ciekawe to wszystko, ta moc przeznaczenia i jej wpływ na życie ludzi, ich rodzin i historię narodów!!!

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

6 sierpnia 2021 : [...]  W piątek mocno pada deszcz w Warszawie - to oznacza, że o tydzień przesuwamy datę kolejnego spotkania zespołu OTWARTE NIEBO i nocnych obserwacji w Bazie FN[...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 01:05 | Olecko, 04.08.2021 - dziś -04.08.2021-pierwszy raz udało mi się zobaczyć obiekt osobiście :) Przelatywał w tempie spacerowym nad Oleckiem w kierunku południowym o godz. 20.00. No i mój syn zobaczył obiekt na własne oczy, z czego bardzo się cieszę, on robił zdjęcia.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 7 czerwca 2021 | Kiedyś do Pabla Picassa przyszedł młody człowiek mówiąc, że on także chce być wielkim malarzem jak Picasso, też tak potrafi malować i chce kilku lekcji „od mistrza”. Picasso postawił przed nim wazon z kwiatami i poprosił, żeby namalował go najbardziej realistycznie, jak tylko potrafi – bez żadnych uproszczeń, pojedynczych linii czy abstrakcyjnych symboli znanych z obrazów Pabla Picassa. Wyjaśnił mu...

czytaj dalej

FILM FN

NAUKOWIEC Z HARVARDU - NASZ UNIWERSYTET ZAJĄŁ SIĘ TYM TEMATEM NA POWAŻNIE

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.