Dziś jest:
Sobota, 4 grudnia 2021

Nie budźcie mnie nawet na koniec świata, chyba że miałby naprawdę dobre efekty specjalne.
Roger Zelazny, pisarz S-F

Komentarze: 41
Wyświetleń: 6841x | Ocen: 30

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 28 sie 2021 03:03   
Autor: FN, źródło: FN   

RELACJE O ŚMIERCI KLINICZNEJ – ŚWIATŁO NA KOŃCU TUNELU JEST MIEJSCEM, W KTÓRYM JUŻ BYLIŚMY


Na pokład okrętu Nautilus trafiła relacja o śmierci klinicznej. Nasz czytelnik przeżył bardzo niezwykłe doświadczenie, kiedy jako 19-latek miał wypadek podczas pracy na budowie. Jego opis jest na tyle ciekawy, że warto zaprezentować go w serwisie FN.

 

20 sierpnia 2021 dostaliśmy e-mail od naszego czytelnika z opisem zjawiska dobrze nam znanego, które w literaturze światowej poświęconej zagadnieniom „Życia po śmierci” nazywane jest stanem śmierci klinicznej. Jego relacja trafi do naszego archiwum, ale uznaliśmy, że warto, aby przed tym zapoznali się z nią także inni czytelnicy serwisu.

 

 

[…] Szanowna Fundacjo Nautilus,

Bardzo cenię sobie ten wasz serwis, a czytam go od ponad 15 lat. Pomyślałem sobie, że może i ja dorzucę małą cegiełkę do tego waszego dzieła. Jestem człowiekiem, który przeżył tak zwaną śmierć kliniczną, czyli byłem po drugiej stronie i wróciłem. To wydarzenie całkowicie wywróciło mój światopogląd, bo do tamtego dnia byłem niewierzący, ale po tym co przeżyłem wiem po prostu, że żyjemy dalej i śmierć jest tylko złudzeniem. W latach 90-tych jako młody chłopak wyjechałem do Niemiec i pracowałem na budowie.

Mój kolega nie uprzedził mnie, żeby nie wchodzić do takiego wykopu pod fundament, bo jeszcze nie zrobiono zabezpieczenia przed osunięciem się ziemi. No i stało się – zwaliły się na mnie trzy tony piachu. Pamiętam tylko, że było ciemno i nie byłem w stanie oddychać. Pomyślałem, że za chwilę umrę i nagle zobaczyłem, jak mój kolega i inni robotnicy kopią ziemię czym tylko się da. Widziałem to tak wyraźnie, jak tylko to sobie można wyobrazić. Byłem nad nimi, na wysokości tak oceniam 5-6 metrów. Nie miałem żadnego ciała, byłem tylko punktem w przestrzeni, ale wszystko widziałem i słyszałem po prostu perfekcyjnie.

Tak mi się podobał ten dziwny stan, że kiedy wykopali po chwili mnie z tego piachu, to nie zależało mi, aby mnie ratowali czy przywracali do życia. Zauważyłem, że mogę się w jakiś sposób poruszać i pomyślałem, że bardzo zmartwi się moja mama, bo miałem tylko 19 lat. I dosłownie w tej samej chwili znalazłem się w domu rodziców i zobaczyłem mamę, jak coś robi w kuchni. Ona coś poczuła i odwróciła się, a potem zaczęła się rozglądać – widziałem to wyraźnie tak, jak teraz widzę klawiaturę, na której piszę te słowa.

Potem znowu w ułamku sekundy byłem na tej feralnej dla mnie budowie. Zobaczyłem, że jeden z robotników wołał, aby wezwać pogotowie, a potem zaczął próbować mnie reanimować lub coś podobnego robić, a wokół stali inni. Widziałem, jak mój kolega trzymał się za głowę, a ja w tym czasie to wszystko widziałem tak z góry i trochę z boku. Potem nagle znalazłem się w czarnym tunelu ze światłem na końcu. Wydawało mi się, że jestem pojedynczym punktem, który leci w kierunku tego światła. Nie potrafię opisać barwy tego światła, bo nie potrafię. Było ono jasne niczym słońce, ale nie raziło oczu. Miałem wrażenie, że znam to światło i wracam do domu, bo już tam kiedyś byłem w tym świetle. Nagle poczułem, że obok mnie jest jakiś inny byt lub jakaś istota. Usłyszałem wyraźny głos:

- Wracaj, jeszcze nie czas!

I te słowa były ostatnią rzeczą, którą pamiętam. Obudziłem się już w niemieckim szpitalu, do którego zresztą przyjechali moi rodzice. Okazało się, że uratowano mnie w ostatniej chwili, a ja odzyskałem świadomość na tej budowie, ale niczego nie pamiętam. Potem wprowadzono mnie w śpiączkę farmakologiczną, bo miałem zapadnięte płuco i byłem pod respiratorem, ale nic nie pamiętam.

W każdym razie to doświadczenie całkowicie zmieniło moje podejście do życia. W ogóle nie boję się śmierci. Nie jestem religijny, bo mam takie wrażenie, że to światło nie było związane z żadną religią, a każdy człowiek idzie tam po śmierci fizycznej niezależnie od tego, w co wierzy. Widok tego światła na końcu tunelu to był najpiękniejszy widok, jaki w życiu widziałem. Wstyd powiedzieć, ale od tamtej pory czekam, kiedy znowu go zobaczę.

Wiem, że to kiedyś nastąpi i to będzie najwspanialszy moment, nie do opisania, jakie cudowne jest to światło. Nie wiem, czym jest lub kim, bo też się zastanawiałem nad tym, czy to nie był ten byt, który powiedział do mnie te słowa „wracaj, jeszcze nie czas!”. Mam nadzieję, że ten opis się wam przyda. Dobrze, że ktoś w Polsce się zajmuje takimi sprawami, bo są prawdziwe i ważne.

Pozdrawiam załogę Nautilusa

[dane do wiad. FN]

 


 

I jeszcze jedna wiadomość z naszej poczty.

-----Original Message-----

From: [dane do wiad. FN]

Sent: Saturday, August 21, 2021 2:41 PM

To: FUNDACJA NAUTILUS

Subject: Artykuł

 

Dzień dobry

Natknęłam się w internecie na bardzo ciekawy artykuł dot. kobiety która przeżyła śmieć kliniczną. Poniżej przesyłam link.

 https://www.kobietaxl.pl/wokol-magii/n,21813,nie-bojcie-sie-smierci-umarlam-i-wrocilam-tamto-zycie-jest-lepsze.html

 Pozdrawiam serdecznie załogę

[dane do wiad. FN]

 

Nie bójcie się śmierci! Umarłam i wróciłam - tamto życie jest lepsze!  Angelita Del Valle Valero, która przeżyła śmierć kliniczną, mówi o swoim spotkaniu z Bogiem.

 

Kiedy zobaczyłaś Boga?

 To było w 1980 roku. Byłam z dziećmi i rodziną na Playa Pineda, nie umiem pływać. Stałam po kolana w wodzie, kiedy fala mnie wciągnęła i zawlokła na głęboką wodę. Pamiętam, że w ostatnim przebłysku poprosiłam Boga, żebym przeżyła, bo chłopcy byli jeszcze mali. Mam 3 synów.

I dlatego wróciłaś?

Tak, ale zanim to nastąpiło, stanęłam przed obliczem Boga. To było niesamowite przeżycie. Bóg jawił się jako energia, jak słońce. Były dwa słońca – Bóg kobieta i Bóg – mężczyzna. Było cudownie, spokojnie, ciepło. To było tak piękne, że jest to dla człowieka, który tego nie przeżył, kompletnie niewyobrażalne. Nie chciałam wcale stamtąd wracać. Ale usłyszałam jakby grzmot i Bóg powiedział – prosiłaś o życie, żeby wychować synów. Moja siostra opowiadała mi, że jak trwała akcja reanimacyjna, to prosiłam, zostawcie mnie, nie ratujcie, jestem szczęśliwa. Strasznie nie chciałam wracać, bo wiedziałam już, że wracam do piekła…

Znajomi pytali, co jest po śmierci? Wszyscy z podobnymi doświadczeniami do twoich mówią, że najpierw jest tunel...

Nie tylko znajomi. Mnóstwo ludzi pytało. Mówię, że masz wrażenie, że to jesteś ty, ale tak naprawdę to jakaś ogromna energia, zupełnie z innymi zmysłami. Ludzie mi mówią, że Bóg nie istnieje. Ale ja wiem, że nasze ciało, owszem, gnije, ale już wiem również, że ta energia, którą obdarzył nas Bóg, nadal istnieje, jest nieśmiertelna. Niektórzy nazywają ją duszą. Tunel też istnieje, wpadasz jakby w wir, który cię wciąga. Trudno to opisać.

Zmieniło się twoje życie?

Ktoś, kto to przeżyje, zaczyna rozumieć, że pieniądze, że rzeczy, że sława, uroda, bogactwo, to wszystko nic nie znaczy. Że ważna jest tylko miłość, ta do drugiego człowieka i ta do Boga i Boga do nas. Że ta miłość jest niemierzalna, Dlatego mówię – nie bójcie się śmierci! To co otrzymacie po niej, wynagrodzi wam wszelkie cierpienia na Ziemi. I powinno się głośno mówić o tym, że śmierć nie jest złem. Że to drugie życie jest lesze, niż to tutaj na Ziemi.

Dostałaś też misję?

Owszem, Bóg nakazał mi głosić prawdę i czynić dobro. Mówić o tym że powinniśmy walczyć z biedą, z głodem, potępiać chciwość, pęd do pieniędzy, gromadzenia rzeczy. Dlatego brzydzą mnie politycy - większość chciwa i kłamliwa. Zostałam też obdarzona darem uzdrawiania, co czynię. Oczywiście bezpłatnie. Ale co ciekawe, gdy poprosiłam proboszcza, żeby udostępnił mi w tym celu pomieszczenie, odmówił. Jak widać, nawet księża nie rozumieją, czym jest boże posłannictwo.

Jaki jest Bóg?

To energia świetlna, w formie słońca, ale z widocznymi oczami. To piękno, które jest nieznane ludziom. I jak powtarzam – Bóg był w dwóch osobach, męskiej i żeńskiej. I ja teraz głoszę chwałę tego Boga, jestem jego misjonarką, jestem lekarzem duchowym, pomagam ubogim i mam grupę osób, które idą moim torem.

Jak twoja rodzina do tego podchodzi?

  Popierają mnie i rozumieją.

Rozmawiałam z neurochirurgami, którzy twierdzą, że to co mówisz, to wyłącznie wytwory wyobraźni ludzi w śmierci klinicznej, że nikt stamtąd nie wrócił…

Byłam w wielu programach telewizyjnych, siedzieli mądrzy eksperci. Żaden z nich mnie nie przekonał. Ba, nie mieli argumentów. To trzeba przeżyć, żeby zrozumieć. Nie da się wymyślić takiej energii i takiego dobra, czy takiego szczęścia, jakie na ciebie spływa. To są rzeczy, których za życia nie poczujesz nigdy, więc jak możesz je stworzyć w wyobraźni? To jest niemożliwe.

Czy, żeby być blisko Boga trzeba iść do kościoła?

Nie ma takiej konieczności, bo Bóg jest wszędzie. Trzeba go tylko w sobie poczuć.

Rozmawiała Magdalena Gorostiza

 

Poniżej materiał z naszego ARCHIWUM WIDEO FN.

 

 

Po publikacji w serwisie FN tekstu RELACJE O ŚMIERCI KLINICZNEJ – ŚWIATŁO NA KOŃCU TUNELU JEST MIEJSCEM, W KTÓRYM JUŻ BYLIŚMY dostaliśmy kilka kolejnych, bardzo ciekawych opisów śmierci klinicznej. Przedstawimy je w kolejnej publikacji na pokładzie okrętu Nautilus.

Poniżej jeden z bardzo ciekawych komentarzy pod tym tekstem.

RELACJE O ŚMIERCI KLINICZNEJ – ŚWIATŁO NA KOŃCU TUNELU JEST MIEJSCEM, W KTÓRYM JUŻ BYLIŚMY
Uwielbiam te tematy,poza tym mój tata opowiadał mi jak pamiętał ten moment zanim się urodził,był tam u góry i było ciepło,jasno i czuł miłość czekał w kolejce z sąsiadem który mieszkał obok ,później głos powiedział do niego,, teraz twoja kolej" a on bardzo nie chciał i coś go wypchnęło,opowiadał też że w dzieciństwie znał miejsca,domy,jakby tam wcześniej żył,dla niego kosmici to coś normalnego są i już i to mnie cieszy.   

I na koniec zdanie, które trafia do naszego zbioru cytatów.


Komentarze: 41
Wyświetleń: 6841x | Ocen: 30

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 28 sie 2021 03:03   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (41)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pt, 17 wrz 2021 12:39 | ocena: + 1

sidhartha | Załogant

wielu jednak nie dorosło do światła, niechybnie skazują się na niebyt, a od niebytu do światła jest bardzo cienka granica :)
w duchowości i mistyce jest tak że poprzez medytację, albo się zwariuje, albo jest się nietykalnym, i szczęśliwym., jednak patrząc na hejt w Internecie, światło jest tylko dla nielicznych, którzy prócz nienawiści, potrafią być też dobrzy, ale wielu nie dorosło do tego, może kiedyś dorosną :)

Pt, 17 wrz 2021 12:22 | brak oceny

sidhartha | Załogant

na końcu wszechczasów na końcu reinkarnacji następuje ostateczne połączenie że światłem, co to daje?nie wiem bo jeszcze się uczę, ale mistycy zapewniają że to stan niewyobrażalnej rozkoszy xD

Śr, 8 wrz 2021 13:59 | ocena: -2

magdakowalska48 | Załogant

"Bóg nakazał mi głosić prawdę i czynić dobro. Mówić o tym że powinniśmy walczyć z biedą, z głodem, potępiać chciwość, pęd do pieniędzy, gromadzenia rzeczy. " prawdziwy bog nigdy by czegos takiego nie powiedzial. prawdziwy bog dal nam wolna wole. poza tym Bog to my

Sob, 4 wrz 2021 20:02 | brak oceny

nor_man | Załogant

Do osoboby, która pusała o Sławiku.
Cytat z Sławika:
„Sławoczka, masz raka?” Odpowiedział:„Gorzej, mamusiu. Jest rak – on i jest rak – ona. Więc u mnie jest – ona”.
Poniżej najnowsze odkrycie naukowców:
Nowotwory należą do dwóch klas

https://kopalniawiedzy.pl/nowotwor-klasa-YAP-bialko-proteina,34004

Śr, 1 wrz 2021 05:59 | brak oceny

john_titor | Załogant

kolega wyżej (dziękuję Paszczak) dał linka do pewnej rozmowy Chico Xavierem (o którym nieczytałem wcześniej...to co mówi Chico ma duzo sensu i wyjasnia pewne moje wątpliwosci ale po kolei:

Chico Xavier właśc. Francisco Cândido Xavier (ur. 2 kwietnia 1910 w Pedro Leopoldo, zm. 30 czerwca 2002 w Uberabie) – brazylijskie medium, autor 451 książek napisanych pismem automatycznym.

Francisco Cândido Xavier urodził się 2 kwietnia 1910 w miejscowości Pedro Leopoldo, w stanie Minas Gerais[1].

Napisał 451 książek pismem automatycznym – podczas procesu pisania jego ręka miała być kierowana przez duchy zmarłych[2]. Przewodnikiem Xavierego do świata spirytualnego miał być Emmanuel[3], który, według zapisków Chico, był w czasach rzymskich senatorem Publius Lentulus; w Hiszpanii reinkarnował się jako Ojciec Damian, a później jako profesor na Sorbonie[4].

W 1958 roku Chico przeprowadził się do Uberaby, gdzie założył ośrodek spirytystyczny, który finansował z tantiem[3]. Chico Xavier wiódł proste życie, a dochody z książek i darowizn przekazywał na cele charytatywne. Dostarczał m.in. żywność, ubrania i leki potrzebującym w Uberabie[3]. Zmarł 30 czerwca 2002 w Uberabie[3].

Chico Xavier napisał 451 psychograficznych książek, 39 z nich zostały opublikowane po jego śmierci. Nigdy nie przyznał się, że jest autorem swoich książek. Wszystkie jego dzieła przypisuje duchom. Książki sprzedano w liczbie ponad 50 milionów egzemplarzy. Komunikaty, które otrzymywał były również listami od zmarłych. Przełomowym dziełem okazał się Parnas Zagrobowy[5], który zawiera 256 poematów zmarłych 56 poetów. Hitem okazała się również książka Nasz Dom[6], gdzie duch Andre Luiz opowiada o przeżyciach po śmierci.

Poniżej znajduje się niepełna alfabetyczna lista książek, które obejmują tylko niektóre z tematów nadal popularnych w ruchu spirytystycznym w Brazylii:

A Caminho da Luz (W stronę światła)
Ação e Reação (Akcja i reakcja)
A Vida Continua (Życie trwa dalej)
Crianças no Além (Dzieci w zaświatach)
Desobsessão (Uwolnienie z opętania)
Entre Dois Mundos (Pomiędzy dwoma światami)
Há 2000 Anos (2000 lat temu)
Jesus no Lar (Jezus w domu)
Livro da Esperança (Księga nadziei)
Nos Domínios da Mediunidade (W kręgach medialności)
Parnaso de Além-Túmulo (Parnas zagrobowy)
Nosso lar (Nasz Dom)

Książki przetłumaczone na język polski:

Nasz Dom (tłumaczenie: Konrad Jerzak vel Dobosz, Warszawa 2011, Oficyna Wydawnicza Rivail)

z tego co już zdążyłem zauważyć książka Nasz Dom została zekranizowana:

Nasz dom to brazylijska superprodukcja z 2010 roku, której budżet wyniósł ok. 12 milionów dolarów, co czyni ją jednym z najdroższych filmów w historii kinematografii tego kraju. Sporo wysiłku poświęcono na stworzenie efektów specjalnych, które są jedną z mocniejszych stron dzieła. Mimo to nie mamy tu do czynienia z kinem akcji (jak można by błędnie przypuścić na podstawie poprzedniego zdania), ale z poruszającym dramatem.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 1 wrz 2021 07:21 | brak oceny

Marea | Załogant

@john_titor, Bardzo lubię ten film, jest pocieszający, ale i tam odbieram pewną presję do wchodzenia ludzi w kolejne inkarnacje

Wt, 31 sie 2021 18:47 | ocena: + 1

bocian | Załogant

Jeżeli ktoś chciałby się trochę więcej dowiedzieć o co chodzi w tej całej " wędrówce dusz" to polecam obejrzeć wszystkie wywiady z Mateuszem- podróżnikiem astralnym, dostępne na stronie: https://podroze-astralne.pl/ Co prawda ostatnio strona trochę nieaktywna, ale swego czasu Mateusz aktywnie odpowiadał w komentarzach na wszelakie pytania. Istna skarbnica wiedzy. Czyli najpierw obejrzeć filmy, potem przeczytać artykuły i koniecznie komentarze.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 1 wrz 2021 19:31 | brak oceny

john_titor | Załogant

@bocian, bardzo dziękuję za link, informacje zamieszczone na tej stronie są niesamowicie dokładne, aż jestem w szoku, mam nadzieje że autor nie robi sobie z nas jaj, jeszcze raz dziękuje i zabieram sie do dokładnego czytania....

Wt, 31 sie 2021 14:38 | ocena: + 3

john_titor | Załogant

zacznę od tego że sam w swoim życiu nie przeżyłem niczego paranormalnego bezposrednio, ale miałem styczność z osobami które powiedzmy coś takiego przeżyły:

- moja Babcia która widziała różne duchy i pare razy miała prorocze sny które sie sprawdziły.
- mój syn który w wieku 4 lat powiedział że miał kiedyś innych rodziców i sam był kimś innym.

czytając te różne opowieści na portalu nautilus, polecam w szczególności te artykuły:

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,2402,mamo8230-ja-juz-kiedys-zginalem-w-samolocie-ktory-spadl-i-wrocilem.html?cat_id=45

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,2554,regresja-hipnotyczna-do-8222klucz-do-zagadki-wedrowki-dusz8221.html?cat_id=45

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3128,chlopczyk-pamieta-bardzo-szczegolowo-swoje-poprzednie-zycie-.html?cat_id=45

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3292,dziewczynka-pamietala-wszystko-z-poprzedniego-wcielenia.html?cat_id=45

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3245,bog-kazal-mu-wrocic--na-ziemie-jako-dziecko.html?cat_id=45

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3345,zaskakujace-konsekwencje-naglej-i-gwaltownej-smierci.html?cat_id=45

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3640,moj-syn-pamieta-poprzednie-wcielenie--sprawa-z-projektu-reguly.html?cat_id=45

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3421,powrot-kolegi-z-frontu-drugiej-wojny-swiatowej.html?cat_id=45

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3912,reinkarnacja--poruszajaca-historia-z-czasow-ii-wojny-swiatowej.html?cat_id=44

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3461,mamo-tato-ja-przed-pojawieniem-sie-w-brzuszku-mamusi-widzialem.html?cat_id=44

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3332,ty-jestes-moja-nowa-mama-a-ja-chce-do-mojej-starej-mamy.html?cat_id=44

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3498,ian-stevenson-wielokrotnie-udowodnil-zjawisko-wedrowki-dusz.html?cat_id=44

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3545,kilkaset-lub-kilka-tysiecy-wcielen--oto-droga-przebyta-przez.html?cat_id=44

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3934,blad-w-filmie-z-zycia--swiadek-zobaczyl-swoja-przyszlosc.html

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3916,chlopiec-ktory-pamietal-swoje-poprzednie-zycie---list-od-ojca.html

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3863,wizyta-w-krainie-swiatla--poruszajaca-relacja-o-smierci-klinicznej.html

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3955,reinkarnacja---w-polsce-takze-prowadzono-badania-naukowe-o-wedrowce.html

...czytając powyższe artykuły nachodzą mnie różne przemyślenia, z jednej strony pewne osoby mówią o miejscu bez chorób i zła do którego się trafia a z drugiej strony potem następuje reset-klaps w dupe-i znowu trafiamy do materialnej rzeczywistosci pełnej chorób cierpienia i ograniczonych zasobów, wiele osob trafia do miejsc gdzie jest naprawde bardzo zle (np do afryki, ameryki południowej itp) nie wiem czemu miałoby słuzyc takie cierpienie jesli ktos sie np urodzi i w młodym wieku zostanie zabity w wojnach karteli narkotykowych jako dziecko rodziców ktorzy nie chcieli płacic daniny itp.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 1 wrz 2021 05:55 | brak oceny

Marea | Załogant

@john_titor, Podobno w miejscu bez zła i chorób, gdzie ludzie się regenerują z czasem robi się tak nudno, że dusze same chcą wrócić, ale czemu trafia im się czasem mega kiepskie życie? Może chcą intensywnych przeżyć w krótkim czasie, bo dzięki temu całkowity rozwój duszy jest szybszy? Mnie się często wydaje, że ludzie, którzy wiele i szybko osiągają w życiu doczesnym, umierają raczej młodo (misja wykonana?).

Niestety istnieje jeszcze jedna - znacznie mniej pozytywna, teoria, która mówi, iż wiele dusz jest, często podstępem, przechwyconych przez jakieś istoty z innych wymiarów, które następnie wrzucają dusze ludzkie w koło życia i śmierci i te rodzą się wielokrotnie, a wszystko po to, by te istoty miały pożywkę z wibracji ludzkich, szczególnie tych negatywnych jak cierpienie, ból, smutek itp.
We wszystkich hipnozach regresyjnych ludzi z zespołu Grifasi np. Milena Karpińska jak również u niektórych polskich hipnotyzerów np. Basia Taube, pojawia się ten wątek. Te byty to ponoć reptilianie, gady, smoki, węże, czasem insektoidy. Brzmi to abstrakcyjnie, ale jak się zastanowić to o tych gadach i reptilach mówią też różni inni badacze nie zajmujący się hipnozą (natomiast o cywilizacjach koni, słoni, fok czy alpak nikt nie mówi).

Wt, 31 sie 2021 13:32 | ocena: + 1

Kepos | Załogant

Wyczytałem, że podczas śmierci klinicznej mózg nadal pracuje, potwierdziły to badania EEG. Wynika z tego, że z ciałem w dalszym ciągu "połączony" jest Duch (Anioł Stróż) podczas gdy Dusza jest poza ciałem.

Wt, 31 sie 2021 07:31 | ocena: + 1

5k18a | Załogant

Na Youtube jest świetny podcast JeffMara Podcast, w którym jest masa wywiadów z ludźmi którzy przeżyli NDE i opisują swoje relacje. Naprawdę warto posłuchać.

Pon, 30 sie 2021 07:00 | brak oceny

Zxc-1 | Załogant

Zjawisko NDE polega na podróży świadomości poza ciało.
W tym czasie duch pozostaje w człowieku. Duch ma swoje miejsce w mózgu w miejscu zwanym Colliculus superior. Gdy duch opuści ciało następuje natychmiastowa i nieodwracalna śmierć.

Więcej informacji - w książkach Billy'ego Meiera. (W maju znowu próbowano go zabić).

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 30 sie 2021 10:55 | brak oceny

Kepos | Załogant

@Zxc-1, Kiedy człowiek żyje Dusza zawsze jest w człowieku cała mieści się w tułowiu ciała, wyjątek stanowi śmierć kliniczna kiedy Dusza jest poza ciałem. Zmysły Duszy są połączone z ciałem za pośrednictwem mózgu, również za pośrednictwem mózgu z ciałem i Duszą połączony jest Duch (Anioł Stróż).

Książki nie oddają całej prawdy bo przede wszystkim pisane są w celach komercyjnych.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

3 grudnia:// [...] Jasnowidz Krzysztof Jackowski: [...] Rok 2022 będzie rokiem drożyzny i inflacji, o czym mówiłem wiosną tego roku. Nic wtedy na to nie wskazywało, teraz to powtarzam i nie trzeba być jasnowidzem, by to powiedzieć, ale uwaga: będzie dużo braków wszystkiego. Zastanawiając się nad najbliższą przyszłością, doszedłem do wniosku, że rzeczy, które nam teraz wydają się drogie, ale wielu z nas stać na nie, pojazdy, że 2022 rok będzie rokiem, w którym motoryzacja będzie bardzo droga, ...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Śr, 1 gru 2021 08:30 | 29 listopada 2021 jeden z naszych czytelników widział przelot jasnego obiektu nad Żywcem. Była to jasna kula, która poruszała się i zatrzymywała, w pewnym momencie jak opisuje świadek 'zgasła'. Manifestacja była widoczna ok. 20 sekund , natomiast według świadka była godzina ok. 23.55, czyli tuż przed północą.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Piątek, 19 listopada 2021 | Zgadzam się z Krzysztofem Jackowskim, że jesteśmy w przededniu wielkiej światowej wojny, choć widzę ją zupełnie gdzie indziej niż jasnowidz z Człuchowa i trochę inaczej. Moim zdaniem wybuchnie nie na Bliskim Wschodzie i nie w pobliżu tak znienawidzonego przez najsłynniejszego obywatela Człuchowa Izraela (którego cały czas nazywa małym państwem, którego nazwy nie wymieni), ale być może w dwóch punktach...

czytaj dalej

FILM FN

ZDARZENIE W EMILCINIE - DOKUMENTACJA o Bliskim Spotkaniu III Stopnia z UFO w 1978 roku - ARCHIWUM FN

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.