Dziś jest:
Wtorek, 25 stycznia 2022

"Ludzie uczą się w 25 procentach od mistrza, w 25 procentach słuchając samych siebie, w 25 procentach od przyjaciół, a w 25 procentach uczy ich czas."
/P. Coelho/

Komentarze: 24
Wyświetleń: 3897x | Ocen: 17

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 26 gru 2021 08:47   
Autor: FN, źródło: FN   

REINKARNACJA – OSOBY NIEWIDOME OD URODZENIA I POPRZEDNIE WCIELENIA

Ostatni artykuł w serwisie FN o reinkarnacji sprawił, że pojawiło się kilka ciekawych pytań wymagających kilku słów odpowiedzi. W sprawie jednego z nich dostaliśmy bardzo ciekawy tekst od naszej czytelniczki, który postanowiliśmy opublikować. Czy osoby niewidome pamiętają swoje poprzednie wcielenia, kiedy mieli wzrok? Odpowiedź jest dla nas oczywista: jak najbardziej tak!

 

 Uwielbiamy pisać o reinkarnacji dla serwisu FN, gdyż wtedy mamy naprawdę poczucie, że robimy coś dobrego dla ludzi, Ziemi, wszechświata. Wiedza o reinkarnacji jest bowiem kluczem do uwolnienia naszej planety z szaleństwa, w które wpędziły ją dwie idee: ateistyczne „nie ma żadnej duszy – po prostu parujące mięsa gadają, czują, cierpią lub się cieszą” lub druga, równie szkodliwa, czyli „jedno życie – potem sąd – potem wieczna laba”.

Tylko wiedza (nie żadna wiara!) o wędrówce dusz pozwoli pojąć oczywistą prawdę: musimy szanować Ziemię i jej naturalne zasoby, bo wrócimy na nią w kolejnych wcieleniach i będziemy musieli zmierzyć się z dramatem, jaki przygotowujemy dla przyszłych pokoleń traktując naturalne zasoby planety jako niekończący się super-market. Jeśli ktoś myśli, że żyje raz, a za chwilę, już za momencik da wielkiego susa do rajskich ogrodów na wieczny czas, to przyszły los Ziemi obchodzi go tyle, co zeszłoroczny śnieg. Jego dzieci i wnuki? Jakoś też się doturlają do śmierci, a potem raj, anioły, chóry anielskie… spadaj Ziemio – nieistotny przystanku na drodze do wiecznej laby!

Wiedza o reinkarnacja sprawia, że ludzie muszą być świadomi, że Ziemia to nie jedynie mało istotny element w drodze do rajskiego byczenia się, ale bardzo ważny dom dla nas na wiele, wiele wcieleń… Ale wiedza o reinkarnacji także sprawia, że inaczej musimy zacząć traktować wszystkie żywe istoty wokół.

Jeśli ktoś myśli, że może zadawać cierpienie ludziom i zwierzętom, a jako trzęsący się starzec wyspowiadać się, wyszeptać 300 modlitw i potem dać wielki skok „do raju z aniołami i dziadkami”, to jest w wielkim błędzie! Każde cierpienie do niego wróci, za każde będzie musiał mieć lekcje, aby zrozumiał, co to znaczy ból, łzy, czynienie zła.

 

Analizując setki przypadków reinkarnacji – zarówno z Polski, jak i ze świata - na pokładzie okrętu Nautilus zaczęliśmy rozumieć, jak perfekcyjnie działa ten mechanizm, jak wyglądają te „boskie lekcje”, którymi są kolejne wcielenia. To unikalny materiał, wręcz monumentalny. Oby dobry Bóg pozwolił go nam kiedyś opracować i przedstawić ludziom w postaci książek, filmów, wykładów. Czy gdzieś na świecie są podobne organizacje jak FN, które zebrały taką wiedzę? Wiemy tylko o jednej, która jest w USA i zajmuje się reinkarnacją na poważnie. Ma tę przewagę nad nami, że nasz budżet to góra kilka tysięcy złotych, a ich budżety idą w miliony dolarów. Najważniejsze jednak jest to, że ustalenia tej organizacji i naszej skromnej FN w sprawach wędrówki dusz są ze sobą zgodne. Podobnie wychodzi nam, ile dusza po gwałtownej śmierci przebywa w krainie światła przed ponownym zejściem na Ziemię, jak często zmienia się płeć kolejnych wcieleń itp.

 Przy każdej publikacji o wędrówce dusz pojawiają się tak zwane „żelazne pytania sceptyków”. Nieważne, że w naszym serwisie było to wyjaśnianie choćby 100 razy, a i tak można przeczytać „miażdżące” pytanie typu: „Jaka reinkarnacja? Na Ziemi było kiedyś tyle a tyle ludzi, a teraz jest ileś tam razy więcej… to niby skąd ci ludzie się wzięli?”

 

Możemy setki razy pisać, że otaczają nas biliony żywych istot i biliony światów (obce zamieszkałe planety i światy równoległe są jednymi z nich), na których są biliony bilionów istot, które – podobnie jak na Ziemi ludzie, zwierzęta, rośliny a nawet minerały) uczestniczą w tej samej niezwykłej wędrówce do doskonałości. Istnieje wędrówka między tymi światami, a w przypadku logarytmicznego namnażania się ludzkości do świata ludzi „podciągane” są istoty ze światów niższych, co niestety nie pozwala na rozwój duchowy całej populacji… Ale takie wyjaśnienia są na nic, bo ktoś wziął kalkulator, policzył i mu wyszło, że za dużo i rób, co chcesz! ; - ) Takich „żelaznych pytań” wiecznie powtarzających się w komentarzach jest bardzo dużo.

 

Na pokład okrętu Nautilus przyszedł list od naszej czytelniczki o nicku SPEKTRUM, który wydał nam się na tyle interesujący i ważny, że przedstawiamy go w oddzielnej publikacji. Jest to polemika do tego, co pojawiło się w komentarzach pod tekstem w serwisie FN:

 https://www.nautilus.org.pl/artykuly,4242,reinkarnacja-historia-czteroletniego-andrew-lucasa.html

 Chciałabym zabrać głos w sprawie reinkarnacji, a konkretnie komentarza załoganta Tomasza do artykułu „Reinkarnacja: historia czteroletniego Andrew Lucasa”. Z uwagi na fakt, że nie zmieszczę się w limicie 1000 znaków swoją polemikę muszę przesłać osobno.

W swoim komentarzu do wyżej wymienionego artykułu załogant Tomasz poruszył dość ciekawy temat osób niewidomych od urodzenia i ich reinkarnacji. Komentarz swój zaczął od cytatu „…poprzednie życia nie są niczym nadzwyczajnym, są najbliższe częstotliwością do obecnego, możemy w snach przypomnieć sobie sceny, zdarzenia. Są jakby kontynuacją.” I od razu przystąpił do ataku i negacji tego co sam zacytował. A to taki sympatyczny cytat. Moim zdaniem poprzednie życia i wędrówka dusz nie są niczym nadzwyczajnym. Po prostu były, są i będą. Jest to fakt nie podlegający dyskusji. Niedowiarkowie potwierdzenie znajdą właśnie na stronach Nautilusa. W czasie hipnozy zwanej również przez niektórych „snem hipnotycznym”, zmieniając częstotliwość fal naszego mózgu do stanu porównywalnego do czuwania, możemy przypomnieć sobie sceny, zdarzenia, osoby z poprzednich wcieleń.

Załogant Tomasz trochę chyba przez przypadek wywołał bardzo ciekawy temat od lat nurtujący wielu ludzi, którzy interesują się wędrówką dusz i reinkarnacją. W zasadzie można by postawić pytanie: czy ludzie niewidomi od urodzenia mogą poznać i „zobaczyć” swoje poprzednie wcielenia? Tomasz twierdzi na podstawie bezpośredniego kontaktu z osobami niewidomymi, że ich sny są jedynie czymś w rodzaju słuchowisk i są to w zasadzie wyrażeniami dźwiękowymi. W zasadzie nie mamy prawa mu nie wierzyć. To są odczucia ludzi niewidomych od urodzenia. Tomasz twierdzi, że to właśnie sny mogą być źródłem wiedzy dla osób niewidomych o poprzednich wcieleniach i nie spełniają one pokładanych w nich oczekiwań, bo są one tylko i wyłącznie ścieżkami dźwiękowymi. Moim zdaniem w przypadku takich ludzi hipnoza lub autohipnoza są bardzo pomocne w rozwijaniu ukrytych możliwości każdego człowieka oraz jego mózgu. Kilka razy osobiście brałam udział w regresji hipnotycznej. Wiem co się odczuwa, widzi i jak dynamiczne i kolorowe są obrazy przesuwające się jak klatki starego filmu. Wiem to z autopsji, a nie z cytatu kogoś tam. Na początku XXI wieku w jednym z czasopism (możliwe, że to był Czwarty Wymiar albo Nieznany Świat – dziś już nie pamiętam) przeczytałam o eksperymencie przeprowadzonym w Ośrodku dla osób niewidomych i niedowidzących w mieście, w którym mieszkam. Osoby niewidome w czasie ćwiczeń relaksacyjnych wprowadzane były w stan hipnozy i cofane do poprzednich wcieleń.

Okazało się, że osoby niewidome od urodzenia, będąc w stanie hipnozy potrafiły opisywać „to co widzą”. Jedna z nich opisała, że widzi siebie w czerwonej kolasce, ubraną w zielony surdut, a koń zaprzężony do niej jest kary. Uwagę moją zwrócił fakt opisywania kolorów, a także nazewnictwo rzeczy (kary koń, czerwona kolaska, zielony surdut). Dziś wielu ludzi nie wiedziałoby co to jest i jak wygląda kolaska i jakiej maści jest kary koń. A tu osoba niewidoma potrafi podać takie szczegóły. Moim zdaniem była to klasyczna pamięć poprzednich wcieleń.

W innym przypadku osoba obecnie niewidoma, w jednym ze swoich poprzednich wcieleń mieszkała w lesie i sadystyczną przyjemność sprawiało jej wydłubywanie oczu żywym ptakom. Moim zdaniem zadziałał tu związek przyczynowo-skutkowy . Pozbawiałeś kogoś oczu, to musisz to odpracować i w jednym z następnych wcieleń coś będzie się działo z twoim wzrokiem. Tak działa też prawo karmy. Autor tego artykułu przytaczał jeszcze inne przypadki, które niestety nie utkwiły mi tak dobrze w pamięci, abym mogła je wiarygodnie opisać.

Prowadzone w Ośrodku badania zostały przerwane, bo były zbyt nowatorskie i jak to określono „nie potwierdzone medycznie”. Na przełomie XX i XXI wieku samo słowo hipnoza było fascynującym słowem, które jednak wśród wielu ludzi budziło lęk. Opisy wielu podobnych przypadków można znaleźć w archiwach Nautilusa. Ludzie, którzy dziś mówią np. tylko po angielsku, pod wpływem hipnozy używają języków uznawanych za „wymarłe”, jak np. język aramejski. Nie tak dawno Nautilus przedstawił film na którym dwie osoby, kobieta i mężczyzna uczestniczyli w regresji hipnotycznej. Po sesji hipnoterapeuta na podstawie uzyskanych w czasie hipnozy danych, opisów, itp. potwierdził ich dawną tożsamość na podstawie zapisów w księgach metrykalnych i innych faktach historycznych. Nie mogę zgodzić się z Tomaszem, że sny są kluczem do wspomnień reinkarnacyjnych i dowodem na jej istnienie lub nie. Jest wiele osób widzących, którzy twierdzą, że w ogóle nie mają snów, a ja myślę, że ich po prostu nie pamiętają. Moim zdaniem dla zwykłych ludzi, którzy nie mają do czynienia np. z medytacją, czy innymi technikami „odmiennej świadomości”, jedynym sposobem na podróże w czasie jest regresja hipnotyczna albo autohipnoza. Autohipnoza jest hipnozą bez asystenta i przy odrobinie zaangażowania i opanowaniu pewnych „procedur”, każdy może ją opanować. Może gdyby niewidome osoby przy udziale Tomasza, który je zna, podjęły próbę opanowania którejś z wymienionych przeze mnie technik, to efekt tylko dźwiękowych snów poszerzył by się o wizję.

Wiem, że nie można nikogo do tego zmusić, ale może samo zainteresowanie tematem sprawi, że ich życie pozytywnie się odmieni. Nie mamy żadnej pewności, że tak się może zdarzyć, ale może ktoś z nich uzna, że warto spróbować.

Załogantka SPEKTRUM

 

 

OD FN

Bardzo dziękujemy za ciekawy tekst! Sprawa pamięci osób niewidomych wcieleń, kiedy miały normalny wzrok – ta sprawa pojawiła się w naszym serwisie w roku 2001 (niestety zmiana oskryptowania sprawiła, że gdzieś zawieruszył nam się tekst tej publikacji). Przedstawiliśmy wtedy efekty niezwykłych doświadczeń w USA z osobami niewidomymi od urodzenia, które były wprowadzane w stan hipnozy regresyjnej i opisywały to, co w czasie regresji wiązało się z ich poprzednim życiem. Te opisy były tak poruszające, że warto jest ten tekst ponownie opublikować. Warunek jest jednak jeden – musimy go znaleźć… Niestety wymaga to kilku godzin pracy w Bazie FN, a teraz jest taki czas, że musimy bardzo ostrożnie gospodarować wolnym czasem, gdyż ledwie go wystarcza na odpowiedzi na e-maile i moderację serwisów. Ale nasza załoganta SPEKTRUM sprawiła, że mimo wszystko postaramy się ten tekst znaleźć i go opublikować ponownie.

 

Dla wszystkich osób zafascynowanych wiedzą o reinkarnacji i wędrówce dusz mamy niespodziankę. Z Archiwum Wideo FN kolejny odcinek nieprawdopodobnej serii „Moje Poprzednie Wcielenie” umieściliśmy w jednym z naszych serwisów Vimeo. Polecamy uważne obejrzenie tego filmu, a zwłaszcza naprawdę zapierającej dech w piersiach historii Vincenta, który w jednym z poprzednich wcieleń należał do plemienia, które porozumiewało się tzw. „językiem mlaskowym”. Naprawdę każdy z takich odcinków jest prawdziwą kopalnią wiedzy o wędrówce dusz dla naszego flagowego projektu FN „REGUŁY GRY”.

 MOJE POPRZEDNIE WCIELENIE historia Vincenta - film z Archiwum FN


 

 

 

I na koniec jeszcze jeden materiał z naszego archiwum w temacie „Ludzie niewidomi od urodzenia”. W tym materiale nie pada nawet jeden raz słowo „reinkarnacja”, ale on jest właśnie o reinkarnacji!

 

Historia o chłopcu, który wydłubywał ptakom oczy - nagranie w Zabrzu 2010

 Podczas pobytu FN w Zabrzu 5 listopada 2010 roku wielu uczestników spotkania opowiedziało ciekawe historie o zjawiskach niewyjaśnionych ze swojego rejonu. Jednym z takich ludzi był Piotr Byhr, a jego opowieść dotyczy chłopca, który miał okrutną zabawę - wydłubywał ptakom oczy i je ponownie wypuszczał na wolność.

 

 Pozdrawiamy wszystkich z Bazy FN w świąteczny czas – w głównej messie kapitańskiej naszego okrętu Nautilus spokój i beztroski sen… /zdjęcie poniżej/

 

From: [...]
Sent: Monday, December 27, 2021 6:08 PM
To: FN
Subject: Reinkarnacja , a osoby niewidome

 

Witam.Przeczytałam wasz artykuł na temat reinkarnacji, a osób niewidomych. Pani św.prof Lidia Stawowska dawno temu badała to zjawisko i cofała swoich pacjentów w poprzednie wcielenia poprzez regresję reinkarnacyjną i ludzie, którzy w tym wcieleniu byli niewidomi w innych widzieli.

 

https://m.youtube.com/watch?v=7d0llRIdetE

https://m.youtube.com/watch?v=9T-mjCSaxGg&t=292s

 https://www.google.com/amp/s/facet.onet.pl/strefa-tajemnic/podroz-do-poprzednich-wcielen-badania-prof-stawowskiej/7nd9d7d.amp

Komentarze: 24
Wyświetleń: 3897x | Ocen: 17

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 26 gru 2021 08:47   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (24)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Sob, 1 sty 2022 14:46 | ocena: + 1

john_titor | Załogant

myślę że zjawisko reinkarnacji może faktycznie być realne (czytałem wiele artykułów na ten temat) ale mam wiele wątpliwości:

- nie wiemy czy to jest reinkarnacja czy też np przyswojenie czyiść wspomnień z np Kroniki Akaszy (czy jak kto woli Pola Informacji)

- nie wiemy czy dotyczy wszystkich istot lub czy działa za każdym razem (świat to nie jest bajka i skoro jedni ludzie chorują od urodzenia a inni nie być może pewne osoby reinkarnują a inne nie, co do tego nie ma pewności)

- w necie można przeczytać o różnych ludziach którzy poświęcili część swojego życia by być bliżej prawdy:

np Robert Monroe, Michael Newton i inni ale ich relacje nie są spójne, np świat opisany przez Newtona jest nieco inny niż świat opisany przez Roberta Monroe i Bruca Moena, to daje do myślenia czy to są na pewno realne relacje a nie pewne zbiorowa wyobraźnia.

W wielu relacja opisanych przez powyższych i różne osoby prywatne daje się wyczuć pewien przymus reinkarnacji, być może stoi za tym jakaś siła która wcale nie jest dla nas dobra (tak jak my nie jesteśmy dobrzy dla zwierząt hodowanych na mięso i nie uważamy to za złe w koncu kazdy dominujący gatunek dąży do ekspansji i ciągłej dominacji), Zmierzam do tego ze ponad nami może byc siła niematerialna która dla własnych potrzeb tworzy materialne życie dla własnych potrzeb, poniżej filmik który być moze jest bliżej prawny i odsłania zasłone (nie mówie że na pewno ale to daje do myslenia jako jedna z ciekawych koncepcji), prosze obejrzeć dokladnie cały do końca

https://www.youtube.com/watch?v=TxEJzuyEhnI

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 3 sty 2022 07:59 | ocena: + 1

Marea | Załogant

@john_titor, Teoria z filmiku jest chyba jeszcze bardziej pesymistyczna niż wersja, że stworzono nas jako robotników do wydobywania złota (https://www.youtube.com/watch?v=cfkGpeYGRSM). No i nie rozumiem tego, że energia pochodząca z miłości jest najlepsza - gdyby tak było to chyba nasz świat wyglądałby "o niebo lepiej". Z drugiej strony wersja o luszu dobrze koresponduje z teoriami o bytach karmiących się niskimi wibracjami ludzi.
Na szczęście to tylko jedna z wielu teorii ;)

Nie, 26 gru 2021 18:26 | ocena: + 2

wojorzel | Załogant

Nie, 26 gru 2021 16:54 | ocena: + 2

Infoo | Załogant

To nie to samo wiedzieć o istnieniu reinkarnacji, co znać jej prawdziwą naturę. Ja nie znam. Ale i FN nie zna. Jest to bowiem nieco inne niżby nam się wydawało. Mam wrażenie, że że wytłumaczenia typu: "Wykłuwałeś oczy ptakom, to w kolejnym wcieleniu będziesz niewidomy" są jednak niekoniecznie do końca prawdziwe. Być może tkwi w nich element prawdy, ale mają jeden fundamentalny mankament. Otóż osoba wydłubująca te oczy oraz następna już niewidoma to zupełnie różni ludzie. Oto rodzi się dziecko pozbawione wzroku. JEST CAŁKOWICIE NIEWINNE - to nie ono dopuszczało się bestialstw. Może być wrażliwym, ciepłym człowiekiem. Sadysta zaś uniknął kary - przynajmniej z tego punktu widzenia, który propaguje FN. To dziecko bowiem jest nową istotą, z odmienną osobowością, nie mającą pamięci i cierpiącą za nie swoje uczynki - tych bowiem się nie dopuściło i nawet nie ma żadnej związanej z nimi pamięci.
To zrobił kto inny, inne ego. Myślę, że aby zrozumieć te sprawy potrzebne jest szersze spojrzenie , którego nie mamy. Pewne jest, że z punktu widzenia ego to dziecko jest niewinne, bo ono dopiero zaistniało. A że wcześniej "jego" dusza była wcielona w inne ciało i posługiwała się innym ego - to inna sprawa. Niestety, wynika z tego, że z punktu widzenia ego zawsze cierpi się za czyny innego ego, nie swoje. Zapewne z punktu widzenia duszy wszystko to nabiera sensu, lecz gdybyśmy przyjęli tylko punkt widzenia konkretnej osoby, sprawiedliwości nie ma. Powiedzenie komuś "cierpisz, bo przedtem byłeś zły" nie ma sensu, bo mnie po prostu wcześniej nie było i nie mogłem być dobry ani zły. Cierpię jako ego za czyny innego ego.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Pon, 27 gru 2021 03:54 | ocena: + 3

Caoii | Załogant

@Infoo,


W komentarzu który napisałeś wyżej, a na który ja teraz odpowiadam widać brak zrozumienia reinkarnacji na elementarnym, podstawowym poziomie. Ty zakładasz, że jak ktoś się zmienił albo nie ma pamięci tego kim był wcześniej to jest inną osobą nie mającą związku z tamtą osobą czy też tamtym życiem. Postrzegasz to na płytkim poziomie, ale być może to nie Twoja wina bo trzeba odpowiednio dużej wyobraźni aby móc to właściwie zrozumieć.

Wytłumaczę to na prostym przykładzie. Nie wiem ile masz lat, ale zakładam, że pewnie 25+, a może nawet dużo więcej. Więc wyobraź sobie siebie samego z czasów jak miałeś 15 lat. Prawdopodobnie od tamtych czasów tak bardzo się zmieniłeś, że równie dobrze można by założyć, że tamten 15 latek to była jakaś inna osoba (tak samo jak Ty teraz zakładasz, że poprzednie wcielenie to była inna osoba, a nie Ty). Różnica jest jedynie w tym, że pamiętasz to jak byłeś 15 latkiem i co wtedy robiłeś, a poprzedniego wcielenia nie pamiętasz. A co gdybyś hipotetycznie dostał amnezji i zapomniał czasy które były jak miałeś mniej niż 16 lat? Czy to by według Ciebie znaczyło, że w tamtych czasach to nie byłeś Ty albo w ogóle nie było tamtych czasów bo skoro nie pamiętasz to według Ciebie nie było?

Ludzie żyją bardzo długo i na przestrzeni życia bardzo się zmieniają. Wyobraź sobie 80 letniego staruszka. Myślę, że taki człowiek w ciągu swojego życia zdążył się bardzo zmienić kilka razy. Gdyby zestawić jego z czasów jak miał 25 lat z czasami jak ma 80 lat to byłoby to jak dwie różne osoby i mam na myśli tylko cechy umysłowe, pomijając fizyczne. Tak bardzo się zmienił. Prawdopodobnie tak samo jest z reinkarnacją i tym jak zmieniamy się na przestrzeni wcieleń, z tą różnicą, że poprzednich żyć nie pamiętamy ale to też byliśmy my.

Jeśli chodzi o kwestie karmy i ciężko chorych ludzi oraz niepełnosprawnych to karma jest jednym z głównych powodów dlaczego Ci ludzie się tacy urodzili albo czemu ich to spotkało, ale to nie jedyny powodów. Są jeszcze inne. Na przykład ktoś nie mający na tym polu negatywnej karmy może sobie dobrowolnie wybrać życie jako ciężko chory albo niepełnosprawny po to by zobaczyć jak to jest i nauczyć się czegoś co takim osobom pewnie łatwiej jest się nauczyć niż zdrowym. Sądzę, że znaczna większość dusz, a może i każda musi lub powinna przynajmniej raz urodzić się jako ciężko chory człowiek albo niepełnosprawny dla rozwoju i nauczenia się czegoś ważnego. Karma to nie jedyny powód dla którego ktoś się taki rodzi, innym jest to co właśnie opisałem, czyli wybór, doświadczenie czegoś innego i rozwój. Jakby człowiek rodził się za każdym razem zdrowy i najlepiej jeszcze bogaty z udanym życiem to prawdopodobnie jego rozwój postępowałby bardzo wolno. Potrzeba zupełnie różnych żyć, różnych warunków oraz perspektyw. Ktoś niepełnosprawny lub chory inaczej patrzy na świat niż zdrowy człowiek, inne rzeczy są dla niego ważne, inne rzeczy dostrzega. Czyli nie każdy ciężko chory robił coś złego w poprzednim życiu, ale niektórzy tak.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Pon, 27 gru 2021 11:00 | ocena: + 1

Infoo | Załogant

@Caoii
Dzięki za próbę wytłumaczenia mi tych jakże ciekawych zagadnień. Nie napisałeś co prawda niczego co byłoby dla mnie nowe, ale mniejsza o to. Zdaje mi się, że abstrahowałeś od najważniejszej rzeczy o jakiej pisałem i stąd zarzuciłeś mi całkowite niezrozumienie reinkarnacji (zresztą nie uważam bym ją rozumiał, choć staram się). Otóż ja pisałem celowo z punktu widzenia EGO. Tego z którym się utożsamiamy z aktualnego wcielenia. Ono płytko utożsamia się - co mi zarzuciłeś - tylko z życiem aktualnym. Jest to paradoksalnie sedno zagadnienia. Nie po to tracimy pamięć, by teraz sprzątając zawodowo korytarze i kible w szkole roztrząsać jak to było kiedy rządziliśmy Dolnym Egiptem jako któryś tam faraon. Dusza z kolei ma na to inne spojrzenie, bo ogarnia całość, czyli wszystkie wcielenia i z jej punktu widzenia poszczególne EGA są powiązane i jedno wypływa z drugiego. Ale - powtórzę - nie jest tak dla jednego, wyizolowanego ego, które nie ma świadomości, że jest czymś więcej niż mu się wydaje. Dlatego kalekie dziecko cierpi z tego punktu widzenia niejako niewinnie i nie ma znaczenia, że "było" wcześniej Stalinem. Czy teraz rozumiesz ten punkt widzenia?

Myślę, że nauka z tego jest taka, by po prostu nie utożsamiać się z ego i przyjmować wszystkie uwarunkowania na jakie nie mamy wpływu (wygląd, kalectwo itp.). Dopiero gdy zyskamy punk widzenia obejmujący szerszy zakres niż tylko jednego ego nasze uwarunkowania staną się zrozumiałe - pewnie po śmierci - ale wtedy już będziemy czymś więcej niż ostatnią pojedynczą osobowością. Ta bowiem ma bardzo ograniczone postrzeganie. Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (3)

Pon, 27 gru 2021 21:40 | ocena: + 1

John-316 | Załogant

@Infoo, No i kolega pozamiatał. Bardzo podoba mi się porównanie osoby ogarniającej szkolne szalety z władcą Egiptu. Zrobiłeś mi wieczór. Pozdrawiam serdecznie.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 28 gru 2021 14:19 | brak oceny

Infoo | Załogant

@John-316,
A proszę bardzo. Również pozdrawiam.

Sob, 1 sty 2022 23:08 | ocena: + 1

SovietVixen | Załogant

@Infoo, Z jednym sie nie zgadzam - absolutnie nie nalezy biernie przyjmowac wszystkiego. Nie po to nauka dala nam protezy, operacje plastyczne, interfejsy typu mozg-komputer, syntezatory mowy, aparaty sluchowe i inne technologie zebysmy biernie akceptowali kazda patologie ciala fizycznego.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 3 sty 2022 12:14 | ocena: + 1

Infoo | Załogant

@SovietVixen,
Ależ oczywiście, masz całkowitą rację. W ogóle mi nie chodziło o to, by tego nie robić. Tylko by podchodzić do różnych ułomności bez rozżalenia, traktować jako doświadczenie i próbować zrozumieć ich sens, co nie jest łatwe. Pozdro.

Nie, 2 sty 2022 22:10 | ocena: + 1

spektrum | Załogant

@Infoo, Ty to dopiero masz rozdmuchane ego.... Podstawą zrozumienia reinkarnacji jest zjawisko wędrówki dusz. Bez opanowania tego tematu nie ruszysz z miejsca w którym jesteś. Zastanawiam się dlaczego twierdzisz, że z chwilą urodzenia tracimy pamięć? Jest udowodnione, że dzieci do około 5-6 roku życia pamiętają swoje poprzednie wcielenia jak np. wymieniony w jednym z ostatnich artykułów Andrew Lukas. Później przy pomocy hipnozy lub autohipnozy możemy "przypomnieć" sobie coś więcej. Pamięcią poprzednich wcieleń w naszym życiu mogą być też np. pasje i zainteresowania muzyką, militariami, szczególnie jednym z okresów historii a także "niczym nieuzasadnione" w tym wcieleniu lęki: przed lataniem samolotami, jazdą samochodem czy wodą i pływaniem. Więcej przykładów i ich potwierdzenie znajdziesz w archiwach FN. Od prawie 20 lat jeżdżę do znanego nie tylko w Polsce hipnoterapeuty i funduję sobie "podróż w czasie" czyli regresing hipnotyczny w celach poznawczych. Czasem sama się dziwię ile złego i dobrego można sobie przyciągnąć z poprzednich wcieleń. Plusem jest to, że dobry hipnoterapeuta potrafi "wykasować" z twojego mózgu np. związki przyczynowo-skutkowe ciągnące się od kilku wcieleń tak aby zakończyć ich działanie i aby następne wcielenia były od nich wolne. Na podstawie własnych doświadczeń z sesji regresingu mogę powiedzieć, że w reinkarnacjach jest tak jak w teatrze, aktorzy (dusze) są ci sami tylko role się zmieniają. Raz rodzisz się mężczyzną a raz kobietą, płeć nie gra roli. Raz jesteś np. bratem swojego obecnego ojca a w którymś z następnych wcieleń twój ojciec jest twoją ukochaną wnuczką. Swoją "drugą połówkę" możesz znać od kilku wcieleń, by w obecnym znowu być razem ( tak właśnie było ze mną) Możliwości jest wiele, a archiwum FN jest ich pełne.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 3 sty 2022 13:24 | ocena: + 1

Infoo | Załogant

@spektrum,
Hej. Ego zapewne mam rozdmuchane, ale skąd akurat Ty o tym wiesz? Chyba nie napisałem niczego, co mogłoby na to wskazywać; jeśli się mylę, wskaż mi konkret.

Piszesz o rzeczach oczywistych, z mojego postu naprawdę nie wynika, bym tego nie rozumiał, więc trochę jest tak jakbyś wyważała otwarte drzwi. Zauważ, że jesteś niekonsekwentna w swoich rozważaniach. Zadajesz pytanie dlaczego twierdzę, że tracimy pamięć, a potem piszesz, że przy pomocy hipnozy możemy to sobie przypomnieć. Co w takim razie sobie przypominamy, skoro w/g Ciebie nieuzasadnione jest pisanie o zapominaniu? Jeździsz sobie od 20 lat do hipnoterapeuty aby Ci przypomniał coś, czego jak mówisz wcale nie zapominamy...
Ponadto dokładasz starań by terapeuta sprawił, żeby kolejne wcielenia były wolne od uprzednich związków przyczynowo skutkowych... Ups... Zdaje się, że próbujesz celowo uwolnić się od przeszłości, sprawić, by poprzednie wcielenia nie wpływały na obecne, zatem je unieważnić. A wszystko w kontekście wędrówki dusz. Porównujesz reinkarnację do teatru, dusze są te same, tylko role się zmieniają - i ja tak to postrzegam. O tym pisałem przecież. Wyobrażasz sobie, że aktor grający Hamleta w teatrze myśli cały czas o wcześniejszych rolach? O tym jak był Bondem, Robin Hoodem czy kimkolwiek? To przy odgrywaniu Hamleta nie może istnieć i wywierać wpływ, gdyż tylko by przeszkadzało. Dlatego zapominamy swe wcześniejsze role, gdyż teraz liczy się tylko ta aktualna. Sama od 20 lat dokładasz starań, by poprzednie role Ci nie przeszkadzały. Teraz jesteś w określonej roli, odgrywasz jakąś postać jak my wszyscy. Poprzednich ról nie pamiętamy. Z naszego ograniczonego punktu widzenia (ego) utożsamiamy się ze swoją postacią. Gdy spektakl się zakończy, aktor przestanie być Hamletem i pójdzie do domu. Wtedy będzie miał dostęp do wszystkich ról jakie odegrał w życiu. Aż do kolejnego występu, kiedy to wczuje się na moment w nową postać i chwilowo w ferworze gry zapomni o poprzednich. I my kiedyś pójdziemy do domu i ogarniemy z punktu Wyższej Jaźni całość. Póki co tkwimy w ego = pojedynczej roli. Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 3 sty 2022 18:48 | ocena: + 1

spektrum | Załogant

@Infoo, Twoje rozdmuchane ego wypływa ze wszystkich Twoich tekstów. A konkrety sam odszukaj. Taki filozof jak Ty z pewnością sobie z tym poradzi. Tak się zastanawiam .... jak człowiek, któremu brak podstawowej wiedzy o reinkarnacji, wędrówce dusz i wielu wielu innych tematach "zaciągnął" się na pokład Nautilusa? Twoja wiedza w tym temacie jest porażająca. Czytanie ze zrozumieniem też nie jest Twoją najmocniejszą stroną, a potwierdza to fakt ile i co zrozumiałeś ze wszystkich komentarzy. Zawsze myślałam, że Nautilus to miejsce dla ludzi o szerokich horyzontach, otwartych na świat wiedzę i nieznane. Ty niestety do nich nie należysz i potwierdzasz to każdym swoim tekstem. W komentarzu napisałam, że rodzimy się z pamięcią poprzednich wcieleń. Jako małe dzieci pamiętamy najczęściej swoje ostatnie wcielenie, ale nie jest to regułą. Zajrzyj do archiwum FN zakładka życie po śmierci. Pamięć tą tracimy ok. 5-6 roku życia. Pisząc "później" możemy sobie coś przypomnieć miałam na myśli dorosłe życie. Mając otwarty umysł możemy skorzystać z pomocy hipnoterapeuty i odbyć tą "niezwykłą podróż w czasie". I wtedy zdobywamy doświadczenie. To jest to czego infoo Ci brakuje. I tu docieramy do przyczyny Twojego sposobu rozumowania. Liznąłeś gdzieś trochę wiedzy, brak Ci doświadczenia, czytanie ze zrozumieniem sprawia Ci problemy a archiwum FN omijasz dużym kołem (dowodem są Twoje beznadziejne komentarze). c.d.n.

Czw, 30 gru 2021 14:14 | brak oceny

SantiSantus | Załogant

@Caoii, Witam. Wszystko w punkt. Przykład z amnezja i zmianą natury człowieka na przestrzeni lat-nie do podważenia. Miałem napisać odpowiedz na komentarz info, ale wszystko zostało powiedziane. Dodam tylko, że moim zdaniem w następnych wcieleniach jesteśmy innymi ludzmi ale tymi samymi istotami. Jeśli chodzi o Ego to powinno być kontrolowane przez duszę, a przynajmniej powinniśmy do tego dążyć, więc zgadzam się, że mamy różne Ego, ale tę samą duszę. Jeśli Ego kontroluje duszę to coś jest nie tak. Inna sprawa, że, moim zdaniem Ego może sie zmieniać również podczas jednego wcielenia. Powinniśmy dążyć, aby stlumić Ego, asłuchać duszy.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 30 gru 2021 15:09 | brak oceny

Kepos | Załogant

@SantiSantus, sam jesteś Duszą w ciele hybrydy.

Pon, 3 sty 2022 19:22 | brak oceny

spektrum | Załogant

@Infoo, c.d. mojej poprzedniej wypowiedzi. Widać, że nigdy nie brałeś udziału w regresingu. Gdyby było inaczej wiedziałbyś, że hipnoterapeuta nie przypomina niczego. To osoba poddana hipnozie "podróżuje w czasie" . Infoo nie bój się, jesteś już dużym chłopcem, hipnoza nie boli, a wrażenia..... bezcenne. Trochę czasu oraz kasy i ....będziesz miał własne wspomnienia i doświadczenia. Nie będziesz musiał nic kombinować tylko opowiesz o swoich przeżyciach. Będziesz bardziej wiarygodny niż teraz. Z tym Hamletem to pojechałeś......Jakim trzeba być ignorantem aby wypisywać takie bzdury. Aż trudno mi to skomentować, bo ubliża to mojej inteligencji ( nie ego jak u Ciebie). Jestem starą duszą, która przeszła wiele wcieleń. W poprzednich wcieleniach żyłam w różnych epokach historycznych, na różnych szerokościach geograficznych, różnych religiach i nie mam zamiaru ciągnąć za sobą niepotrzebnego bagażu z poprzednich wcieleń. Dlatego jeśli mogę uwolnić się od lęków, toksycznych związków, sytuacji które mogą powodować moją śmierć lub chorobę teraz i w przyszłych wcieleniach to z pewnością to zrobię.
Infoo przed Tobą długa droga i duuużo pracy. Staraj się dużo czytać. Archiwum FN pomoże Ci wiele zrozumieć. Ideałem byłoby abyś połączył dobre podstawy teoretyczne z praktyką. Pozdrawiam i życzę wytrwałości w zdobywaniu wiedzy na pokładzie Nautilusa.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 4 sty 2022 15:25 | ocena: + 3

Infoo | Załogant

@spektrum,
@spektrum,
Tak właśnie myślałem... Nie wskazałaś żadnego konkretu na to moje rozdmuchane ego, ale za to wyłożyłaś się sama. Tak naprawdę trudno mi skomentować Twoją odpowiedź, gdyż przebija z niej tak jaskrawe i dojmujące poczucie wyższości, że nie czuję się na siłach podjąć wyzwania. Ty zrozumiałaś już wszystko i przeniknęłaś wszelkie tajemnice bytu, ja zaś nie wiem nic. Przy Tobie bledną najwięksi mędrcy, którzy zstąpili na Ziemię nauczać ludzkość, jak Jezus czy Budda. Mam zresztą po lekturze Twoich komentarzy przekonanie graniczące z pewnością, że to Ty sama byłaś tymi dwoma postaciami, stąd przepaść, która nas dzieli. Porozmawiaj o tym ze swoim boskim terapeutą, który od 20 lat ciągnie z Ciebie kasę i wbija Cię w pychę, co jak widać bardzo Ci odpowiada. Na pewno zadba on o to, by to potwierdzić. Strzelam w ciemno, że chodzisz do Kaczorowskiego, gdyż wyczuwam u Ciebie wibracje jakimi on sam emanuje.
Ktokolwiek to jest, na pewno zarobi na Tobie jeszcze majątek, a Ty sama przeżyjesz niejedno regresyjne uniesienie. Wątpię tylko czy ambitny cel jaki sobie postawiłaś jest w ogóle do osiągnięcia. Piszesz bowiem:
"Dlatego jeśli mogę uwolnić się od lęków, toksycznych związków, sytuacji które mogą powodować moją śmierć lub chorobę teraz i w przyszłych wcieleniach to z pewnością to zrobię."
Gdybyś -zapewne przez roztargnienie i fakt, że musisz zniżać się do mojego poziomu - nie zapomniała posłużyć się swoją wspomnianą inteligencją, takie zdanie by nie padło. Oto bowiem gdy już dzięki hipnozie uwolnisz się od sytuacji mogących powodować śmierć, nabędziesz jako pierwsza istota w kosmosie nieśmiertelność, zrównując się z bogami. A wtedy kolejnych wcieleń już nie będzie. Czego Ci z całego serca życzę, ale w co jako niemający o niczym pojęcia ignorant nieco powątpiewam. Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 4 sty 2022 21:36 | ocena: + 1

spektrum | Załogant

@Infoo, Chyba źle mnie zrozumiałeś. Nigdy nie demonstruję swojej wyższości, bo znam część moich poprzednich wcieleń. Wiem, że wędrówka dusz kołem się toczy i za wszystko przyjdzie nam zapłacić nie w tym to w następnym wcieleniu. Uczestniczyłam w programie poznawczym i nikt ode mnie nie brał kasy. Do kogo jeżdżę pisałam wielokrotnie w swoich artykułach opublikowanych przez FM. To właśnie fakt poznania moich poprzednich inkarnacji sprawił, że mam szacunek do ludzi i różnych religii. W poprzednich życiach byłam biedna i bogata, byłam żoną maharadży i żydowskim dzieckiem, które zmarło w obozie na Majdanku. 10 lat temu spotkałam człowieka, który widząc mnie pierwszy raz powiedział "byłem z tobą w obozie na Majdanku", co było wielkim zaskoczeniem. W przypadku jeżeli przez kilka wcieleń spotykasz człowieka z którym znajomość kończy się chorobą lub śmiercią to po prostu to wykasowujesz i w przyszłości jeśli spotkam go ponownie, to choroba lub śmierć któregoś z nas już się nie zdarzy tak aby nas rozdzielić. Żadna nieśmiertelność. Czytaj, analizuj, wyciągaj wnioski, bądź otwarty na świat i nieznane a zobaczysz jaką kopalnią wiedzy jest Nautilus. Więcej już Ci nie odpiszę. Masz swój umysł, masz Nautilusa musisz tylko zrobić pierwszy krok a zobaczysz cały ten tajemniczy świat w innych kolorach. Sam musisz do tego dojść i nie oczekuj, że otrzymasz oczywistą odpowiedź na każde pytanie. Pozytywne myśli przyciągają pozytywne zdarzenia i otwierają wiele "zamkniętych drzwi". Żegnaj infoo. Miło było Ciebie poznać, choć muszę przyznać, że duszę masz rogatą.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 5 sty 2022 10:55 | brak oceny

Infoo | Załogant

@spektrum,
Dzięki za odpowiedź, wygląda na to, że jednak możemy znaleźć wspólny język. Napiszę Ci wiadomość na priv, zechcesz, to odpowiesz, bo tu już mnie pożegnałaś. Trzymaj się, pozdrawiam Cię serdecznie.

Nie, 26 gru 2021 15:39 | ocena: -4

Kepos | Załogant

Nie mieszajcie płci przy kolejnych wcieleniach Duchów (Anioł Stróż).

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 1 sty 2022 14:33 | ocena: + 1

john_titor | Załogant

@Kepos, bawią mnie twoje komentarze które czytam od dłuższego czasu, przeczytałeś czyjeś "teorie" w necie i że ci podpasowały to piszesz swoje bzdety takim tonem jakby to była jedyna słuszna prawda, mało tego wszystko inne co nie pasuje do twojej "wizji" komentujesz jako bzdury a tymczasem sam piszesz często straszne bzdury

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 2 sty 2022 10:42 | brak oceny

Kepos | Załogant

@john_titor, sprawy, które opisuję zapoznałem bezpośrednio na własnej skórze. Trzeba przyznać, że jest to jedyna i słuszna prawda. W sprawach, w których się nie orientuję - nie zabieram głosu. Miałem spotkanie z Aniołami, Archaniołami i Lucyferem - stąd moja wiedza.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Nie, 2 sty 2022 11:03 | brak oceny

Kepos | Załogant

@Kepos, oraz jeszcze spotkanie z duchami potępionymi.

Pon, 3 sty 2022 08:02 | brak oceny

Marea | Załogant

@Kepos, Przedstaw to w sposób ustrukturyzowany, a nie wyrywkowo - by każdy mógł dokładnie zrozumieć o czym piszesz i rozważyć jak to z nim rezonuje

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

UWAGA CZYTELNICY! Jak pewnie wiecie udało nam się za pomocą specjalistycznego oprogramowania wydobyć ze zdjęcia z projektu KONTAKT szczegóły, których wcześniej nie było widać. I to dopiero sprawiło, że naprawdę zaczęło być ciekawie! Polecamy wszystkim przeczytanie aktualizacji tekstu w dziale PYTANIA DO FN/ NASZE ODPOWIEDZI. Nowe informacje na końcu artykułu.  [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 10 sty 2022 04:17 | Witam 19:30 Szydłowiec koło Radomia zauważyłem koło 10 obiektow które skupiały sie koło księżyca poźniej 3 z nich poruszały sie w kwadratach tak jakby skanowały obszary podczas gdy inne obiekty zastygły w miejscu udajac gwiazdy,gdy te 3 obiekty skonczyły wszystkie na raz kierowały się razem na Radom,cała obserwacja trwała ponad 30 min

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 23 stycznia 2022 | Śmierć Lecha Chacińskiego zamyka ważną epokę w dziejach badania UFO w Polsce, także Fundacji Nautilus. To był człowiek, na którym zawsze mogłem polegać. Nie bał się zabierać głosu w sprawie tego, co przeżył. Wiadomość o jego odejściu przyjąłem ze smutkiem. Zrozumiałem, że pustki powstałej po jego odejściu nie da się niczym wypełnić.

czytaj dalej

FILM FN

RELACJA O REINKARNACJI - 'Na każdy temat'

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.