Dziś jest:
Piątek, 27 stycznia 2023

Byłem w ich pojeździe, dotykałem podłogi, stołu. Negowanie istnienia UFO to nawet nie głupota... to zbrodnia na ludzkim rozumie.
Travis Walton (w wywiadzie dla FN, Los Angeles 24 września 2015)

Komentarze: 13
Wyświetleń: 2662x | Ocen: 13

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 15 sty 2023 08:37   
Autor: Andrzej Kotowiecki, źródło: FN   

POWRÓT DO PUTTAPARTHI - MIEJSCA MISJI SAI BABY


Andrzej Kotowiecki

Powrót do Prashanthi Nilaym.

Po prawie 3 latach nieobecności w Puttaparthi - Prashanthi Nilayam czyli miejscu urodzenia oraz pobytu i nauczania Sri Sathya Sai Baby w dniu 28 grudnia 2022 roku powróciłem wraz z moją żoną Tiną do tego magicznego miejsca. O Sai Babie przez okres ostatnich ponad dziesięciu lat od jego odejścia pisano w prasie wiele dobrego, podkreślając Jego zasługi dla tego kraju, dla edukacji młodzieży w ludzkich wartościach – The Sathya Sai Education in Human Values Programme, który to program został przyjęty również w niektórych rejonach świata oraz w szczególności zasług dla zachowania kultury wedyjskiej i rozwoju duchowego Indii.


 Puttaparthi jest odwiedzane nadal przez znanych polityków, premierów poszczególnych Stanów Indii jak i było odwiedzane przez prezydentów tego kraju, którzy oddawali cześć Swamiemu w okresie Jego obecności w ciele ludzkim. Przez te lata przybyły też milionowe rzesze Jego wyznawców w samych Indiach i nie tylko. Indie były dla mnie i są nadal lekarstwem dla duszy – „Indie są Światem w Świecie, tutaj jest wszystko dla wszystkich, to jest najstarsza na Ziemi demokracja i to naprawdę demokracja, gdzie jest 9 głównych języków plus angielski a oprócz tego 1200 mniejszych, tutaj każdy znajdzie wszystko o czym można sobie pomyśleć, dlatego kocham Indie, dlatego jadę tam i ładuje moje życiowe baterie, nie tylko że kocham podróże ale robię też coś w Indiach dla swojej duszy przyglądając się jak ludzie różnych wyznań przejawiają swoją miłość do Absolutu”. Dlatego w miejscach takich jak Prashanthi Nilayam oraz innych rozsianych po Indiach można załadować duchowe i witalne baterie.   


Ostatni raz przed obecnym przylotem byliśmy w Indiach na przełomie 2019/2020 roku. Należy podkreślić, że wiza turystyczna do Republiki Indii jest wydawana przeważnie na 1 rok lub też elektroniczna od 1 do 5 lat. Jest jeden mankament otóż przed upływem każdych 90 dni należy opuścić Indie i nawet następnego dnia wkraczając wiza jest ważna na następnych 90 dni. Dlatego też przed upływem tego terminu udaliśmy się do Tajlandii w dniu 24 lutego 2020 roku. Polecieliśmy do Bangkoku oraz znanego nam cichego miejsca nadmorskiego Hua Hin.  Już wtedy było wiadomym, że o dalszych planach podróżniczych można będzie zapomnieć z uwagi na wiadomości z Chin. W Tajlandii widzieliśmy już oznaki zbliżającego się końca regularnych podróży w najbliższym czasie. Dobrze, że zakupiłem maseczki w Indiach. Widziało się z dnia na dzień coraz mniej turystów. W telewizji Tajskiej cały czas mówiono o pandemii. Sklepy były otwarte, ale coraz mniej ludzi kupujących, opustoszałe restauracje. Przyznam się szczerze, że atmosfera była coraz bardziej stresująca. Pytanie co dalej? Jak to pójdzie daleko?

Udało nam się wylecieć z Tajlandii 9 marca lotem z Bangkoku do Bangalore w Stanie Karnataka w Indiach. Oczywiście na lotniskach już maseczki i kontrole a po wylądowaniu w Indiach mierzenie temperatury, wypełnianie specjalnego druku z podaniem nr telefonu i adresu pobytu w Indiach. Przyznam się, że planowałem jeszcze pojeździć po Indiach, lecz po przylocie zwiedziłem jeszcze tylko Galerię Narodową w Bangalore, aby zobaczyć obrazy Mikołaja Roericha o którym zacząłem pisać artykuł. Po dwóch spędzonych dniach w Bangalore udaliśmy się odległej o 130 km naszej bazy w Ashramie w Puttaparthi w Stanie Andra Pradesh, gdzie były nasze bagaże.  Po kilku dniach w dniu 12 marca otrzymałem informację o odwołaniu naszego lotu do Polski zaplanowanego na dzień 14 kwietnia liniami Finnair przez Helsinki. Wiedziałem, że coś tutaj zaczyna się dziać już bardzo niedobrego.

W Ashramie zjawili się lekarze, aby nam zmierzyć temperaturę i oświadczyli, że muszą teraz kontrolować wszystkich cudzoziemców. Władze Indii unieważniły wszystkie wizy wjazdowe po dwóch dniach od naszego przylotu i zamknęły dla turystów granice. Dodam, że z Indii do Tajlandii wylecieliśmy tylko z bagażem podręcznym zostawiając wszystko w Indiach. Perspektywa pozostania w Tajlandii nie była dla nas za ciekawa, dlatego mieliśmy szczęście.  W tym samym dniu wykupiliśmy z żoną następne bilety z Bangalore do New Delhi i stamtąd do Polski na dzień 22 marca. Cóż po przylocie do New Delhi, gdzie zatrzymaliśmy się u jednego z moich przyjaciół dowiedzieliśmy się,  że loty do Polski zostały odwołane. Następne bilety do Polski zostały zawieszone. Wkrótce dowiedziałem się, że będą tzw. „Loty do domu”. Tym razem udało się zakupić bilety na drugi taki lot do Polski.

W międzyczasie loty wewnętrzne w Indiach zostały zawieszone i wprowadzono kwarantannę we wszystkich Stanach Indii, zostały też zawieszone pociągi i autobusy tym samym gdybyśmy pozostali na południu Indii to praktycznie jak kilku naszych przyjaciół, bylibyśmy tam „uwięzieni” przez następne kilkanaście miesięcy. Przekraczanie granic poszczególnych stanów wiązało się z odbyciem kwarantanny w każdym z nich.

W dniu 20 marca po przylocie do kraju udaliśmy się z żoną oczywiście prosto na domową 14-sto dniową kwarantannę. Przez okres prawie 3 lat tęskniliśmy za Indiami za Prashanthi Nilayam. Nie traciłem jednak czasu w Polsce w okresie pandemii. Zacząłem pisać różne artykuły, w tym też naukowe, a na portalu Pressmania.pl. powstało ponad 300 moich tekstów na różne tematy w tym o podróżach po Indiach. Całe szczęście, że nie ma już w Polsce prześladowania innych wyznań, chociaż jeszcze prawie 20 lat temu ruchem Sai Baby interesowała się policja. (foto notatek prasowych)




Już kilkakrotnie pisałem na temat Sai Baby na stronach Fundacji Nautilius. Postanowiłem wrócić do tego tematu w związku z tajemniczą zapowiedzią o ponownych narodzinach po kilku latach od Jego odejścia. Przypomnijmy Sri Sathya Sai Baba odszedł w dniu 24 kwietnia 2011 roku. Może przypomnę przepowiednie, które towarzyszyły Jego przyjściu. Sathya Sai Baba oświadczył, iż przyszedł na ziemię, aby głosić prawdę przez orędzie miłości. Miłość jest jego językiem, orędziem, darem i naturą. Sai Baba jest ucieleśnieniem miłości. Jego przyjście zapowiadano w proroctwach różnych religii, odczuli je także oświeceni mędrcy. W 1926 roku, w dniu swych 54-tych urodzin indyjski święty Śri Aurobindo powiedział zgromadzonym w aśramie w Pondicherry praktykantom: „Celem naszej jogi jest sprowadzenie na ziemię najwyższej świadomości, by przejawiła się ona pod postacią żywej, cielesnej istoty wypełnionej od stóp do głów boskim balsamem duchowego uniwersalizmu.”. Niespełna trzy miesiące później, 23 listopada 1926 r., w dniu narodzin Sathya Sai Baby, Śri Aurobindo stwierdził: „Dziś narodził się Bóg”. W aśramie zawieszono wszystkie zajęcia, a następnego dnia uczniowie zostali wezwani do wielkiej hali, aby przyjąć z rąk mistrza ostatnie błogosławieństwo. Jego misja skończyła się i postanowił on na zawsze wycofać się ze świata. Bóg zstąpił na ziemię.(

http://pressmania.pl/ostatnie-wcielenie-sathya-sai-baby-prema-sai/ )

Howard Murphet w swojej książce Sai Baba: Zaproszenie do chwały (rozdział IV) napiał:
"Ostatecznie Sathya Sai twierdzi, iż nastanie Prema Sai, który narodzi się rok po odejściu ciała Sathya Sai w Karnatace (dawny stan Mysore) w miejscowości położonej między Bangalore a miastem Mysore".

Zgodnie z tą wskazówką oraz wieloma innymi wkrótce po odejściu Swamiego zaczęły się poszukiwania o których już pisałem na stronach FN (https://www.messing.org.pl/artykuly,2938,dlaczego-swiat-czeka-na-prema-sai--kolejna-relacja-z-indii.html ).

W trakcie ostatniej wizyty w Indiach w 2020 roku z żoną również odwiedziliśmy miejscowość Doddamallur właśnie pomiędzy Bangalore i Mysore (link powyżej). Przez okres 3 lat braku normalnych podróży obserwowałem rozwój wydarzeń. Z przerażeniem stwierdziłem, że pojawiło się kilku a może i więcej miejsc oraz dzieci  określanych jako odrodzenie Sai Baby w nowym wcieleniu jako Prema Sai.

Pojawił się nawet dorosły mężczyzna, który twierdzi, że jest Prema Sai. Ma on zwolenników również wśród społeczności polskich wyznawców Sai Baby. (https://www.youtube.com/watch?v=jfMI-OLCxi0 ). Należy też podkreślić, że powstał również duży ośrodek w Mundennahali pod Bangalore z Sadguru Madhusudanem, którym jest jednym z byłych studentów Swamiego.  Twierdzi on, że przez niego przemawia Sai Baba. Kontrowersyjny Isaac Burton Tigrett wyłożył środki pieniężne na budowę i rozwój tego ośrodka. Ten sam, który przeznaczył pieniądze na ogromny Szpital w Puttapatrthi. W filmie dokumentalnym BBC z 2004 roku - The Secret Swami, Tigrett oczernił Sai Babę i jednocześnie  stwierdził również, że nie zmieni to jego wiary w Sai Babę. Tym bardziej świadczy to o zakłamanym podejściu i odpycha mnie od projektu Tigertta w Mundennahali, gdzie przeniosło się wielu wyznawców z różnych państw europejskich.

Pragnę zauważyć, że - Tak Jezus jak i Swami oraz wielu świętych ostrzegali przed fałszywymi "prorokami". Niektórzy ludzie mogą to wykorzystać działając na naiwności ludzkiej. Wiem, że niektórzy działają specjalnie na zasadzie "dziel i rządz", dlatego należy bardzo ostrożne oceniać takie działania i oddzielające się nurty religijne, chociaż Swami zawsze podkreślał, że nie przyszedł, aby tworzyć nową religię. W tym jakże delikatnym aspekcie należy ostrożnie podchodzić do tego wszystkiego, aby wyznawców Swamiego nie podzielić i nie skłócić w przyszłości. Wtedy cała działalność Sai Baby będzie inaczej interpretowana i wywoła burzę nienawiści. Tak stało się stało z różnymi religiami z których wyłoniły się przeróżne odłamy, sekty i kościoły. Po prostu tęskniąc za Swamim nasze ego może postrzegać błędnie i oceniać też błędnie niektóre aspekty.


Cóż przedstawiłem moje zdanie, jesteśmy wolni, mamy wolną wolę, dlatego nie będę dyskutować w sprawach boskich i oceniam wprost słowa Mojego Swamiego bez udziału podpowiadaczy, którym się wydaje poprzez ich własne ego, że wiedzą lepiej i więcej. Wkrótce dowiemy się gdzie przebywa Prema Sai, dlatego czekam cierpliwie ......

Dodam jeszcze, że jako prawnik stanąłem kiedyś w obronie Sai Baby, gdy był atakowany za życia jak i po odejściu obalając wszystkie wrogie oskarżenia przeciwko niemu i wyjaśniając jak one powstały i kto nimi kierował. (https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3441,satya-sai-baba---czlowiek-ktorego-moc-wprawila-w-bezgraniczne.html ) Dlatego też obecnie nie powinniśmy unosić się ambicjami odkrywczymi tylko czekać na konkretny znak od Prema Sai, aby nie przyłączyć się do fałszywego tropu. Jest to o tyle niedobre mając już na względzie poprzednie, wiele lat temu, bezpodstawne  ataki na Sai Babę i próby rozbicia tego jakże wspaniałego ruchu. Rozumiem też, że pojmowanie niektórych aspektów jest związane również z karmą, która powoduje, że mamy różne drogi i blokady w zrozumieniu naszego zachowana.

/2023/

Komentarze: 13
Wyświetleń: 2662x | Ocen: 13

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 15 sty 2023 08:37   
Autor: Andrzej Kotowiecki, źródło: FN   


Komentarze (13)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Czw, 19 sty 2023 15:08 | brak oceny

-relatysta | Załogant

Szkoda że wyklucza inteligentne życie we wszechświecie - 58.40 minuta filmu.
Za to ożywił kamienie - dusza kamienia inkarnuje (ciekawe bo kamień przecież nie umiera).

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 25 sty 2023 13:28 | ocena: + 1

maxxx | Załogant

@-relatysta, hmm, wysłuchałem 58.40 min i interpretuję to inaczej.
"W całym wszechświecie nie ma planety z życiem ludzkim lub podobnym, życie ludzkie jest bardzo święte i trzeba je docenić..." - Sai B.
My Tutaj żyjemy w jakimś duchowym eksperymencie, gdzie nasycenie cierpienia jest bardzo wysokie, a świadomość duchowa przeciętnie niska.
Żyjemy w bardzo wysoko rozwiniętym egoizmie i jesteśmy cały czas utwierdzani, że tak jest prawidłowo. Przez media, polityków, konkurujące ze sobą wyznania.
Czy może istnieć druga taka planeta z mieszkańcami, z ludzkim dna...?
Niewątpliwie Sai Baba był wielką energią

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wczoraj, 10:07 | brak oceny

-relatysta | Załogant

@maxxx, Oczywiście że masz rację, energia idzie za czynami i tworzy struktury pola które trwają przez "jakiś" czas i oddziałują swą energią na otoczenie.
My ją tworzymy i możemy nią korygować otoczenie.
Sai nie był kimś nie z tego świata. Tolerował religie, podziały kastowe i sekty. Sam wprowadzał w życie obrzędy nie tolerowane na zachodzie (namaszczanie "świętym olejem" narządy płciowe mężczyzn i kobiet). Jak takie praktyki mają wpłynąć na rozwój duchowy ludzi?
Polecam film "Diamentowa droga" czy jakoś tak, o nadużyciach w buddyjskich klasztorach na zachodzie, za zgodą Dalej Lamy.
My sami tworzymy zasady i naszą przyszłość, Sai i następcy nic tu nie zmienią. Zasady moralne my kształtujemy i je wdrażamy.

Czw, 19 sty 2023 08:59 | brak oceny

sidhartha | Załogant

ja tam sai babę lubię że względu na tą czuprynę :)
choć nie wszystko mi się w nim i jego naukach podoba.
prema?
to może być kit, nie ma dowodów że następca satyi kiedykolwiek się pojawi
i będzie tak znany jak sathya, słowa ostatniego sai baby to jeszcze nie dowód.

Wt, 17 sty 2023 20:18 | ocena: + 4

-relatysta | Załogant

Z "posłańcami" jest zawsze tak że po czasie dopasowuje się do nich wcześniejsze zwiastowanie, zapowiedzi i takie tam proroctwa.
Byłem kiedyś Sai zafascynowany, mam 6 książek i czasem wracam do ich przeglądu, oczywiście celem utwierdzenia się...
Czas/wiek niestety robi swoje; znalazłem fragment - Sai Baba mówi o związkach- który z powodu innego mego wieku, przeoczyłem lub uznałem za stosowny wtedy a dzisiaj...
"kiedy starszy partner osiągnie wiek 60 czy 65 lat, para powinna za obopólną zgodą zaprzestać współżycia płciowego. Powinieneś wykorzystać lata po 60 na coraz większe uwalnianie od ciała i zwracanie do Boga, by przygotować się na śmierć - opuszczenie ciała."
Powiem tak, nie ma w naszym związku obopólnej zgody na to dictum.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 19 sty 2023 09:01 | brak oceny

sidhartha | Załogant

@-relatysta, każdy człowiek powinien choć raz poznać smak seksu, jednak ważne żeby stosunek był świadomy(np. tantra)

Pon, 16 sty 2023 23:27 | ocena: + 5

magdakowalska48 | Załogant

Śmieszne. Ludzie bardziej skupiają się na posłańcu niż na wiadomości którą przekazuje. Poza tym ja sama jestem swoim guru i nikogo nie potrzebuje

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 19 sty 2023 09:53 | ocena: + 1

sidhartha | Załogant

@magdakowalska48, bo widzisz, ludzie mistyka traktują jako cos "ponad" normalnością, ale żeby stosować jego nauki to już do tego nie są tacy chętni :P
dlatego na ziemi nigdy nie będzie dobrze, dopóki ludzie będą głusi na duchowość i nauki np.sai baby czy mistyków chrześcijańskich.
moim zdaniem wkrótce(nie wykluczam że jeszcze w tym roku)dojdzie do wydarzenia które zmieni ten stan rzeczy, co zmusi ludzi do zadania pytania "kim jestem?"
czasami tylko traumy potrafią ludzi zmienić, co mam na myśli z tym zdarzeniem? tego nie mogę powiedzieć, bo to musi pozostać tajemnicą, dopóty to się nie wydarzy.
powiem tylko że to nie będzie kontakt z obcymi, to ludzi nie zmieni, tak samo jak awatarzy ludzi zmienić nie mogą.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 20 sty 2023 19:55 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

@sidhartha, " tego nie mogę powiedzieć, bo to musi pozostać tajemnicą, dopóty to się nie wydarzy." XDDDD wez nie gadaj. nic sie nie wydarzy bo to co wewnatrz to na zewnatrz. wy ludzie oddajecie swoja moc innym i macie co macie. nic sie nie wydarzy dopoki ludzie sie nie zmienia. swiat zewnetrzny to odbicie swiata zewnatrz

Pon, 16 sty 2023 13:12 | brak oceny

sidhartha | Załogant

podejrzewa się małego chyba teraz ma z 10 lat chłopca o to że jest premą, jednak dopóki nie zacznie działać, to tylko przypuszczenia ;)

Pon, 16 sty 2023 07:47 | brak oceny

sidhartha | Załogant

a ja czekam na premę :P
niech będzie konsekwentny i dokończy dzieło satyi :)
od kiedy umarł satya ludzie stoczyli się na dno.
potrzeba jego powrotu ;)
może nie w formie fizycznej ale np. w eterycznej ;)
fizycznie ma się pojawić prema, ale póki co cisza.

Nie, 15 sty 2023 10:58 | ocena: + 3

88kropka | Załogant

Niech wyznawcy Sai Baby zostaną w Indiach, dla mnie to kolejna sekta , która nie wpływa na moje funkcjonowanie w Polsce. Żyje tak jak chce i żaden Sai nie będzie mi mówił jak mam żyć i w co wierzyć. W Indiach szukają osoby która by go zastąpiła,on już odszedł i taki jak on już nie wróci. Zastępcę łatwo znaleźć na jego miejsce, ale czy zasługuje na to ? Ludzie bez Religi na Ziemi nie potrafią sobie poradzić, muszą zawsze mieć kogoś w kogo uwierzą aby przetrwać.

Nie, 15 sty 2023 10:04 | ocena: + 2

Maria_st | Załogant

Pamiętam swoje zwidy sprzed kilkunastu lat. Raptem pojawiał się zapach pomarańczy a potem widziałam kogoś kto nosił pomarańczową długa suknie .
Trochę mnie to niepokoiło/ wtedy/ ponieważ twarzy nie widziałam tylko wiedziałam że to jakaś Istota. Potem w moim domu na strychu wiosną pojawiły się motyle, było ich ok 100 albo i więcej. Wypuściłam je na powietrze.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

[.] Dzień dobry,  Podzielę się z Wami pewną myślą dotyczącą reinkarnacji oraz obaw o dalszy los Polski.  W latach 90. w jednym z odcinków Nautilusa Zet były wypowiedzi chłopca, który w poprzednim wcieleniu mógł być rycerzem z Malborka. Powiedział, że specjalnie wybrał sobie kolejne wcielenie teraz we współczesnej Polsce bo tu mu się nic nie stanie, bo nie będzie tu wojen, a on już zginął raz w walce i drugi raz tego nie chce. Obecnie boimy się eskalacji wojny z Ukrainy na Polskę. ...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 29 gru 2022 08:34 | 30.10.2022 po godzinie 18 siedzieliśmy z żoną i córką i obserwowaliśmy gwieździste niebo. Zauważyliśmy sporo obiektów przelatujących z różnych kierunków, z północy na południe i odwrotnie, ze wschodu na zachód i odwrotnie. Obiekty te świeciły białym, ciągłym światłem, niczym nie różniły się od tych 'mniejszych' gwiazd. Oczywiście nie wiem na jakiej wysokości leciały, ale ich prędkość na niebie była porównywalna do tej z jaką latają samoloty rejsowe. Obiekty te latały pojedynczo, lub w parach, ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 15 stycznia 2023 | O 2023 roku, o mnie, Fundacji Nautilus,  zwykłej prozie życia i „szalupach ratunkowych”. Wpis w Dzienniku Pokładowym 15 stycznia 2023

czytaj dalej

FILM FN

PROJEKT KONTAKT - apel do czytelników!

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.