Dziś jest:
Poniedziałek, 28 maja 2018

"Byli bardzo mali ludzie, smukli i nieduże. Ale mili. Jak się żegnałem, to też się pokłonili, takie grzeczne."
/Jan Wolski, fragment jego wypowiedzi o spotkaniu z obcymi w Emilcinie, które miało miejsce 10 maja 1978 roku/


#24 lutego 2018 Objawienie maryjne i... implant w nodze.

Myślałem, że uczestnicząc w najcudowniejszej przygodzie na tej planecie czyli działając w Fundacji Nautilus ‘widziałem już wszystko i nic mnie nie zaskoczy’. Myliłem się! Tym razem postawiła mnie do pionu historia z tzw. objawieniem maryjnym.

To świeża sprawa, z tego tygodnia. Trafiła do nas w dziwny sposób, gdyż ktoś polecił nas jako „jedyną grupę, która może w miarę bezpiecznie wyjąć z ciała implant obcych”. Na ile to jest prawda, to może zostawmy to na inną rozmowę, ale ta historia jest przede wszystkim o fenomenie „Objawień Maryjnych”. Wszyscy to znamy – jedna osoba lub grupa osób widzi unoszącą się w powietrzu „cudowną madonnę”, która czasami przekazuje takim ludziom przeróżne informacje. Niektóre jedynie nawołują do modlitwy w jakieś intencji, ale czasami czytając tzw. przekazy maryjne włos się jeży na głowie z przerażenia… Ale wróćmy do tej historii.

Rzecz dzieje się 75 lat temu. Jeden z mieszkańców małej wsi pod Ostrołęką jako kilkuletnie dziecko pomaga rodzicom przypilnować krowę na pastwisku. I wtedy doznaje klasycznego, pełnowymiarowego i wręcz podręcznikowego „objawienia maryjnego”. Cudowna panienka ukazuje się przed nim w świetlistej aurze, mówi ważne rzeczy, po czym znika. Kilka lat później w tym miejscu zostaje ustawiona święta figura i odprawiane są msze. Zapytacie: piękna historia związana z fenomenem objawień maryjnych… cóż w tym jest dziwnego? No więc wyobraźcie sobie, że jest jeden element. Świadek ukazania się „cudownej madonny” wraca do domu i wyczuwa, że ma w ciele pod skórą w nodze „jakiś mały przedmiot”. Jego zdziwienie jest bezgraniczne – to „coś” przypomina malutką monetę z wklęsłością pośrodku. Idealnie można ten przedmiot wyczuć palcami, po prostu słów brakuje, żeby opisać tę drobną „pamiątkę po spotkaniu ze świetlistą postacią”. Ale ten metalowy drobiazg (świadek jest przekonany, że jest to jakiś metal lub podobny do metalu materiał) potrafi bardzo zmyślnie wędrować po ciele. I tak jest raz pod jednym kolanem, ale potem „rusza w drogę żyłami” i pojawia się pod drugim… Dobre? Naszemu bohaterowi nie jest do śmiechu.

Teraz u schyłku życia ten człowiek powiedział: dość! Muszę wyjąć to ze swojego ciała i wreszcie zobaczyć, co to jest. Acha, bo zapomniałem dodać, że ten dzisiaj ponad osiemdziesięcioletni mężczyzna cały czas to ma pod skórą i wyczuwa, jak „maleństwo” się porusza. I tu chciałoby się powiedzieć: kurtyna! Ale – jak się domyślacie – sprawa będzie miała swój ciąg dalszy i my także przyłożymy do tego rękę, choć - Bóg mi świadkiem - będziemy ekstremalnie ostrożni, bo z wyjmowaniem z ciała implantu naprawdę nie ma żartów. Włącznie z tym, że może eksplodować raniąc osoby wokół - mamy takie przykłady z USA.


Na chwilę odstawmy na bok objawienia maryjne. Przyznam się wam, że ostatnio coraz bardziej trzymam kciuki za teorię zakładającą, że tzw. paliwa kopalne skończą się szybciej niż ktokolwiek mógłby śnić. Optymiści mówią: jazda bez trzymanki z miliardami (tak, tak… nie milionami, ale miliardami!) samochodów z silnikami spalinowymi będzie trwać nawet 50 lat. Pesymiści uważają, że wielki „bal paliwowy” zakończy się za 30 lat. Tymczasem docierają do mnie sygnały, że wielkie „wyczerpanie się nieskończonych pokładów ropy naftowej” może nastąpić już za 15 lat. Co to może oznaczać? Wielu z nas będzie miało okazję na własne oczy zobaczyć film „Mad Max”, tylko trzeba będzie go pomnożyć grozę świata z tego filmu razy sto, gdyż apokaliptyczna rzeczywistość przerośnie wyobraźnię pisarzy typu „horror S-F”. Skoro staną samochody z braku paliwa, to stanie transport. A skoro stanie transport, to ruszy głód, a za nim nastąpi zapowiadana przez proroków i media „wielka migracja ludzkości”. Ani zasieki, ani pola minowe, ani karabiny maszynowe nie powstrzymają zdesperowanych setek milionów ludzi uciekających przed śmiercią do miejsc, gdzie szansa przeżycia ich i ich najbliższych jest większa.

A co robi ludzkość? Namnaża się radośnie w tempie logarytmicznym. Państwo oczywiście jesteście w Polsce, gdzie co prawda już prawie nie ma pustych przestrzeni (wszystko jest zabrane przez deweloperów budujących upiorne osiedla) i nie sposób znaleźć miejsca do zaparkowania samochodu, ale hasło „przeludnienie” jest nadal abstrakcją. Jak się przekonać, co ono znaczy?

Polecam szczerze wycieczkę do Bangladeszu. Tam jest tak, jak będzie za kilka lat tu. A jak będzie wtedy tam? Tam będzie pusto, bo oni będą tu. I nie zatrzymacie ich ani siłą, ani perswazją, ani bombami atomowymi. Bo kiedy w grę wchodzi ludzkie życie, to nie istnieje coś takiego jak granica.


szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Ostatnie miesiące przyniosły falę fantastycznie ciekawych informacji związanych ze zjawiskiem UFO z terenu Polski. Kilka z nich zaprezentujemy w LIVE-STREAM z pokładu okrętu Nautilus. Rejs rozpocznie się już 2 lipca o godzinie 20.00 Zapraszamy!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Uwaga! W tekście 'PROJEKT EMILCIN - kilka ważnych spraw' dodaliśmy odpowiedź na pytanie, które przyszło do naszej redakcji, a które dotyczyło sprawy pogody w dniu, w którym miało miejsce to wydarzenie. Zapraszamy do lektury tekstu!

UFO24

więcej na: emilcin.com

Śr, 23 maj 2018 06:01 | [...] Witam, w dniu wczorajszym w okolicach godz.22-23 obserwowałem w miejscowości Łazy pod Warszawą ok 6-7 obiektów oddalonych od siebie mniej więcej kilkadziesiąt kilometrów na sporej wysokości. Co mnie zdziwiło, obiekty stały w miejscu pulsując białym (prawdopodobnie białym) światłem z bardzo dużą częstotliwością. Jeden z obiektów nieznacznie się poruszał raz w górę raz w dół, nie przypominało to żadnego znanego mi obiektu lub ciała niebieskiego. Świadkiem była również moja mama, którą akurat...

Dziennik Pokładowy

Piątek, 4 maja 2018 | Dawno nie pisałem do Dziennika Pokładowego, choć obiecałem sobie, że będę to czynił częściej niż kiedyś. I znowu chcę słowa dotrzymać, choć teraz muszę opisać historię z… białym piórkiem.

czytaj dalej

FILM FN

KRZYSZTOF JACKOWSKI o sobie i darze jasnowidzenia - najnowszy materiał 21 maja 2018

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.