Dziś jest:
Czwartek, 29 października 2020

Listopad... boję się tego listopada. Wydarzą się na jesieni bardzo złe rzeczy, to będzie koniec tego świata, jaki znamy i lubimy, tej rzeczywistości spokoju i bezpieczeństwa. Widzę też wojsko na ulicach, dużo wojska. Wojsko... pojawi się wojsko.
Jasnowidz Krzysztof Jackowski, lipiec 2020


#11 czerwca 2019 Hala odlotów na lotnisku życia

Ludzie mnie pytają: A gdzie jest piekło? Z odpowiedzią na to pytanie nie mam najmniejszego problemu – ono jest schowane tuż za rogiem, w hospicjach i szpitalach, gdzie ludzie cierpią i szykują się do pożegnania z życiem doczesnym. Nigdy o tym świecie nie zapominam… choć jest to przecież tak proste, kiedy świeci słońce. Nazywam tych ludzi „podróżnikami na lotnisku w hali odlotów”. Wtedy tracą na znaczeniu domy, samochody, oszczędności życia i w ogóle wszystko, co dla każdego z nas jest tak bardzo ważne. Okazuje się, że to wszystko może nie było bez znaczenia, ale było o wiele mniej istotne, niż te osoby w ogóle podejrzewały.

Nie rozumiem ludzi, którzy przeżywają załamanie spowodowane pracą, jakimś drobiazgiem, nieistotną bzdurą, którą potrafią zamienić swoje życie w koszmar. Tacy ludzie zawsze powinni przypomnieć sobie o świecie, którego nie widać na pierwszy rzut oka, ale który przecież istnieje „tuż za rogiem”.

To ludzie przez ułomności fizyczne przywiązani do swoich mieszkań, dla których nawet spacer po parku jest niedościgłym marzeniem… Za rogiem są także straszne miejsca – hospicja i odziały szpitali, które pełnią rolę „hali odlotów na lotnisku” przed kolejnym etapem podróży. Takim ludziom często towarzyszy strach przed cierpieniem związanym z umieraniem, a także rozpłynięciem się w nicości, jeśli nie czytali serwisu FN i nie zrozumieli tej oczywistej dla mnie prawdy, że jesteśmy nieśmiertelnymi istotami z boskiego światła, które nie powinny lękać się śmierci, gdyż ona nie istnieje. Tak jak zima nie jest „końcem wszystkiego”, lecz następuje po niej wiosna, tak samo ludzkie życie nie zanika, a jedynie zmienia się i odradza ponownie.

Wiem jednak, jak bardzo ludzie cierpią. Staram się nigdy o tym nie zapominać, choćby nie wiem jak piękny i słoneczny był dzień to wiem, że gdzieś są ludzie szykujący się do „momentu przejścia”. Pamięć o nich pozwala zawsze doceniać to, czym tak hojnie obdarzył mnie stwórca wszechrzeczy, zresztą podobnie jak każdego z czytających te słowa. Nie wierzycie? Po prostu nie potraficie tego dostrzegać.

Polecam wszystkim krótki dyskurs, który wygłosił kiedyś pewien mistrz wiedzy duchowej i który zacytowaliśmy w naszym dziale „Szalupa Ratunkowa”.

https://www.nautilus.org.pl/szalupa,204,ciesz-sie-ciesz-sie-masz-do-tego-wszelkie-podstawy-zostales-.html

Miałem ostatnio bardzo mocne przeżycie związane z osobą,  której nigdy nie poznałem, a która udawała się na wspomnianą wyżej „halę odlotów na lotnisku życia”, z której uda się w kolejny etap długiej podróży. Wśród wielu wiadomości na portalu społecznościowym twitter zauważyłem także tę, która przejęła mnie grozą…

 

Skontaktowałem się z tą osobą poruszony jej wpisem. Napisałem, że… treść tego zachowam dla siebie, ale w każdym razie chciałem jej dodać otuchy i nadziei. Myślę, że w tych ostatnich chwilach  życia dałem jej coś, czego bardzo jej brakowało. Niestety w sobotę 8 czerwca dostałem wiadomość, że ta osoba „odeszła do światła”. Mimo, że nigdy jej nie poznałem ani nie miałem nawet okazji z nią porozmawiać, to stała mi się bardzo bliska i do tej pory nie mogę się otrząsnąć z tego, że nie ma jej na tym świecie. Wiem tak dużo o życiu po śmierci, mam 100 procentową pewność i niewzruszoną wiedzę o „dalszej podróży”, a jednak nawet ja odczułem smutek i żal… wszyscy jesteśmy bowiem tylko ludźmi i nic co ludzkie – nie jest nam obce. Cierpienie związane z odejściem osoby bliskiej jest najważniejszą częścią naszego człowieczeństwa.

Bardzo chciałem pomóc tej osobie, ale już nie zdążyłem. Jej ostatnia wiadomość wysłana przez nią do mnie tuż przed tym ostatnim dniem (odeszła w sobotę, a ja dostałem wiadomość w piątek) była taka, że w nocy widziała kogoś, kto stał cały czas obok jej łóżka. Jestem pewien, że tuż przed śmiercią fizyczną otworzyło się u tej pani trzecie oko i zobaczyła kogoś z tamtego świata, który przyszedł do niej, aby pomóc jej przekroczyć „barierę światła”. Zachowam sobie tę moją prywatną korespondencję z nią w moim super-tajnym, małym archiwum „spraw najważniejszych”. Obiecałem sobie solennie, że jeśli kiedykolwiek przyjdzie mi się martwić jakimiś nieistotnymi drobiazgami związanymi z tym naszym zabawnym życiem, to przypomnę sobie o tej rozmowie i o tej pani. I będę wiedział, że są rzeczy najważniejsze, przy których cała reszta „blednie i zanika”.

I nie ma sensu zamartwiać się z tego powodu, ale przyjąć to jako dar od tego, który stworzył świat. Dlaczego dar? Bo dzięki niemu możemy docenić, że mamy tak dużo!

Baza FN, 11 czerwca 2019

 

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Przepowiednia jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego: Dojdzie do rękoczynów, do dotkliwego pobicia policjantów. To będzie prowokacja.- Pamiętajcie, że jeżeli w najbliższych godzinach, lub dniach rząd wprowadzi jakiś stan, oznacza to, że konsekwencje tego będą bardzo duże, daleko idące i od tego momentu zaczyna się coś bardzo poważnego nie tylko w Polsce, ale też na świecie. Coś, gdzie o czasie przed marcem, jaki przezywaliśmy, będzie tęsknić będziemy opowiadać sobie nawzajem, czym była wolność...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 25 paź 2020 08:45 | [...] Dzisiaj nad Warszawską Wolą zauważyliśmy dziwne światło dość duże nieruchome i wyglądające  na zawieszone pod chmurami. Pojawiło się na południowym , poludniowo-wschodnim niebie. Chciałabym się dowiedzieć czy jest to zjawisko naturalne czy jakiś sztuczny obiekt. Wysyłam w załączniku zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.Z Poważaniem[dane do wiad. FN]

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

FENOMEN LATAJĄCYCH KUL - film z archiwum wideo FN

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.