Dziś jest:
Poniedziałek, 1 marca 2021

Posłuchaj mnie Solonie, będzie to opowieść dziwna, ale ze wszech miar prawdziwa...
Platon - „Timajos”


#26 grudnia 2009 26.12.2009

O tej sprawie dowiedziałem się przypadkiem. Po ataku 11 września 2001 roku wywiady różnych krajów (nawet na co dzień darzące się niechęcią, jak chiński czy rosyjski) podjęły niezależnie od siebie próbę rozpisania siatki miłośników wprowadzania władzy Allacha za pomocą bomb i zamachów. Uczestniczył w tym też wywiad polski, który bardzo szybko dzięki swojej dość dobrej siatce agentów na Bliskim Wschodzie rozpisał strukturę Al-Kaidy. Wiele nazwisk terrorystów pochodzących z Arabii Saudyjskiej (tego matecznika najbardziej agresywnej wersji Islamu) było ustalonych tylko i wyłącznie przez nasz wywiad.

Po 11 września różne wywiady świata postanowiły zrobić wyjątek od zasady i akurat w sprawie islamskiego terroryzmu wymienić się informacjami. Okazało się, że nie ważne, czy chodziło o wywiad pakistański, chiński, izraelski czy polski – nazwiska, sieć powiązań czy środki posiadane przez Al-Kaidę – informacje różnych wywiadów były bardzo zgodne i przeważnie pokrywały się ze sobą. W ten sposób podjęto bodaj po raz pierwszy akcję w historii naszej planety ustalenia informacji wywiadu ponad strukturami narodowymi. Rzecz naprawdę bez precedensu.

Polski wywiad – co może być zaskoczeniem dla wielu – nie musi się posiłkować danymi CIA czy NATO. Jeżeli chodzi o przebieg wydarzeń słynnego 11 września, polski wywiad ustalił błyskawicznie własną wersję wyydarzeń opartą o źródła osobowe w krajach, gdzie Al-Kaida budowała swoje struktury. Późniejsze informacje od wywiadu amerykańskiego były jedynie weryfikowane - polski wywiad wiedział więcej, niż mogłoby się śnić ludziom budującym swoją wiedzą o świecie wyłącznie o ogólnie dostępne media... Posiadamy własne, bardzo dobre informacje, w tym nazwiska wszystkich „Synów Allaha”, którzy choć na chwilę spotkali się z kimś z wielkich centrów światowego terroryzmu. Jest to tak zwana „gorąca lista”. Pozwala ona w miarę dokładnie sprawdzać wszystkich potencjalnie niebezpiecznych ludzi, którzy przybywają do Polski.

26 grudnia rankiem doszło do zabawnego incydentu. Opowiedział mi o nim jeden z najlepszych polskich ekspertów od islamskiego terroryzmu Krzysztof Liedel, który tego ranka odwiedził mnie w redakcji Polsatu. Oto w światowych mediach pojawia się niespotykana informacja. Na pokładzie amerykańskiego samolotu linii Delta Airlines rejs nr 253, na pokładzie którego znajdowało się 278 pasażerów, doszło do dziwnego incydentu. Pewien młody Nigeryjczyk próbował bezskutecznie odpalić na sobie „fajerwerki”, czym doprowadził do rozległych poparzeń własnego ciała. Pojawiło się nawet jego nazwisko - Abdul Mudallad. Na samym początku nikt nie wiązał tego wydarzenia z Al-Kaidą. Ot, może jakiś świr postanowił odpalić zakupione ognie sztuczne na sylwestra akurat na pokładzie samolotu. Jednak w siedzibie polskiego wywiadu jego nazwisko szybko wprowadzono do „bazy danych”. I natychmiast – jak powiedział Krzysztof Liedel – „ekrany zaczęły wręcz żarzyć się czerwonym, ostrzegawczym światłem”. Okazało się, że ten 23 letni zwolennik radykalnego rozprawienia się z niewiernymi od dawna figuruje w polskiej Bazie jako „skrajnie niebezpieczny”. Po raz kolejny polski wywiad okazał się o wiele skuteczniejszy, niż amerykański, gdyż oni o jego powiązaniu z Al-Kaidą dowiedzieli się od... samego niedoszłego samobójcy. Akurat tego nazwiska w ich bazie nie było!

Na temat terroryzmu toczyłem wielogodzinne rozmowy z najlepszymi polskimi ekspertami. To dzięki nim byłem w stanie zrozumieć wiele rzeczy, które pozornie wydawały mi się ze sobą niepowiązane. Szczególnie utkwiła mi jedna rozmowa, kiedy to mój rozmówca był wielkim pesymistą. Uważał on bowiem, że islamscy terroryści wcześniej czy później zaczną stosować tak zwane „klocki”. Na czym  to polega? Wystarczy, że obudowa jego zegarka jest zrobiona z plastycznej masy X, a na przykład okulary z plastycznej masy Y. Samo X czy Y jest nie do wyłapania przez urządzenia na lotnisku. Wystarczy jednak, że w czasie lotu terrorysta zmiesza oba „klocki” i w ten sposób powstanie materiał wybuchowy, który zamieni samolot w dymiącą stertę szczątków.

„To jest nieuniknione, oni muszą wcześniej czy później na to wpaść, a wtedy... niech Bóg ma nas w swojej opiece” – mówił mój rozmówca z polskiego wywiadu.

Abdul Mudallad na pokładzie samolotu Delty użył właśnie klocków. Część materiału miał przylepione plastrem do nogi, a drugą część miał w bagażu podręcznym. Połączył oba „klocki” i próbował detonować na sobie wykrzykując przekleństwa w stronę załogi i pasażerów. Efekt tego odpalania był jedynie taki, że – jak zeznają świadkowie – zamienił się w żywą pochodnię. Materiał zamiast detonować – zapalił się. Tym razem się udało i 278 osób wróci żywych do domów. Ale pamiętam słowa owego eksperta – kiedy oni zaczną stosować „klocki”, to niech Bóg ma nas w opiece...

 

szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Zapraszamy wszystkich sympatyków okrętu Nautilus do wysłuchania kolejnego LIVESTREAM Z POKŁADU NAUTILUSA, który jest planowany w środę (uwaga, nowy termin!)3 marca o 20.00. Oprócz sprawy tajemniczych 'znaków na ludzkim ciele', obserwacji UFO i dziwnych energii będą także informacje o projekcie KONTAKT, w tym przede wszystkim wiadomości w tej sprawie od naszych czytelników. Zapraszamy wszystkich interesujących się największymi tajemnicami wszechświata tego dnia o 20.00 na pokład okrętu Nautilus!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Uwaga wszyscy sympatycy rejsów na pokładzie okrętu Nautilus! Jest nowy termin LIVESTREAM z pokładu okrętu Nautilus - w rejs wyruszymy w najbliższą środę 3 marca o 20.00.  Okazało się właśnie, że Kapitan okrętu Nautilus ze względu na obowiązki służbowe nie będzie w stanie być za sterami okrętu w niedzielę 28 lutego, stąd na jego prośbę ten nowy termin audycji. ;) W środę o 20.00 wszystko powinno być OK. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 18 luty 2021 04:26 | 13.02.2021 roku około godziny 18 w miejscowości Okonek spędziłem czas z rodziną przy ognisku. Niebo było czyste gwiaździste. W pewnym momencie na niebie pokazała się jasnozielona długa łuna światła i zamierzała w stronę ziemi. Nie był to meteoryt czy bolid. Znam te zjawiska . To coś weszło w atmosferę zbyt wolno i w pewnym momencie wygasło bez płomieni i dymu. W ostatnim momencie udało mi się zobaczyć czarny obiekt który leciał dalej. Przez ułamek sekundy i zniknął . Widzieliśmy to wszyscy. Każdy...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 19 stycznia 2021 | Witam - Panie i Panowie… jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie! Takimi słowami ostatnio rozpocząłem wirtualny wykład w sieci (mała fucha na boku) dla pracowników jednej z firm w ramach ‘szkoleń w sieci’. W zasadzie zabrzmiało to jak żart, bo przecież ktoś na naszej planecie musi być bardziej szczęśliwy niż ja, ale potem już po zakończeniu wykładu zacząłem długo o tym myśleć i doszedłem do...

czytaj dalej

FILM FN

21 LUTEGO 2021 OBIEKT UFO OBSERWOWAŁA ZAŁOGA SAMOLOTU LINII AMERICAN AIRLINES NAD NOWYM MEKSYKIEM (USA) - zapis rozmów z kokpitu

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.