Dziś jest:
Czwartek, 2 grudnia 2021

Nie budźcie mnie nawet na koniec świata, chyba że miałby naprawdę dobre efekty specjalne.
Roger Zelazny, pisarz S-F

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





NADCHODZI APOKALIPTYCZNA FALA UPAŁÓW - kolejne efekty ocieplania się klimatu przez działalność człowieka
Śr, 21 cze 2017 07:20 | komentarze: 3 czytany: 3645x

Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Hawajskiego w Honolulu, którzy wyniki swoich badań publikują w najnowszym wydaniu pisma "Nature Climate Change". Teza naukowców jest dramatyczna - ludzkość przekroczyła czerwoną linię i nawet natychmiastowe zaprzestanie używania paliw kopalnych nie powstrzyma zmian klimatu.




Na podstawie metaanalizy blisko tysiąca publikacji dotyczących ok. 2 tys. przypadków fal upałów, które zebrały śmiertelne żniwo od 1980 r., uczeni wyliczają, że już dziś ok. 30 proc. ludzkości jest narażone na co najmniej 20 upalnych dni w roku. Zagrożenie dotyczy 164 miast w 36 krajach. Najwięcej osób umiera z powodu upałów w państwach rozwiniętych położonych na średnich szerokościach geograficznych - albo przynajmniej z tych miejsc pochodzi najwięcej dostępnych danych. To m.in. Nowy Jork, Waszyngton, Los Angeles, Chicago, Toronto, Londyn, Pekin, Tokio, Sydney i Sao Paulo.

Czarny scenariusz dla klimatu

Zdaniem badaczy, nawet jeśli w najbliższych latach przestaniemy pompować w powietrze wariackie ilości gazów cieplarnianych (głównie dwutlenku węgla - w ub. roku ze wszystkich kominów, rur wydechowych, pól i lasów gospodarczych świata uleciało w sumie ok. 40 mld ton CO2), to i tak pod koniec wieku śmiertelne fale upałów zagrożą już 48 proc. ludzkości.

Jednak na to wcale się nie zanosi - mimo paryskiego porozumienia klimatycznego podpisanego w grudniu 2015 r., z którego ostatnio wycofały się zresztą USA, dużo bardziej prawdopodobny jest czarny scenariusz zwany "business as usual". Inaczej mówiąc, będziemy nadal beztrosko spalać paliwa kopalne i wysyłać do atmosfery coraz więcej dwutlenku węgla.

A to oznacza, jak piszą naukowcy, że w 2100 r. śmiertelne fale upałów zagrożą już 74 proc. ludzkości. Badacze przygotowali specjalną stronę internetową, na której można sprawdzić, jak w najbliższych i dalszych latach upały będą nawiedzać różne miasta na świecie (z Polski wyróżnili tylko Warszawę). Z jakiego powodu właśnie miasta? Bo zabetonowane i wyasfaltowane aglomeracje to tzw. wyspy ciepła, jest w nich średnio o kilka stopni cieplej niż na wsi. Nieprzypadkowo latem mieszczuchy chętnie uciekają na wieś (roślinność chłodzi powietrze), a najlepiej nad morze (woda chłodzi najskuteczniej).

A dlaczego fale upałów są śmiertelne?

Ludzki organizm ma granice tolerancji na ciepło. Żebyśmy sprawnie funkcjonowali, temperatura naszego ciała musi utrzymywać się w okolicy niecałych 37 st. C. Do osiągnięcia tej równowagi potrzebujemy ogromnych ilości energii, dzięki której zimą się ogrzewamy (kiedy jest nam zimno, robimy się też głodni, prawda?), a latem schładzamy. Ludzki organizm potrafi się ochłodzić przede wszystkim dlatego, że nasza skóra jest blisko o 2 st. chłodniejsza od średniej temperatury całego ciała. A kiedy to nie wystarczy, zaczynamy wypromieniowywać nadmiar energii za pomocą potu, który odparowując, pobiera od nas ciepło, a więc nas schładza - w podobny sposób działa zresztą lodówka.

Jednak jeśli jest bardzo gorąco, a do tego wilgotno, to nasza "klimatyzacja" najpierw nie nadąża (i czujemy dyskomfort), a potem w ogóle przestaje pomagać. W końcu, kiedy tzw. temperatura wilgotnego termometru osiąga wartość krytyczną, nie jesteśmy już w stanie się schłodzić. I umieramy.

Zatoka Perska w tym stuleciu może stać się zbyt upalna do życia. Potem cały glob.

Cóż to takiego "temperatura mokrego termometru"? Jest to najniższa temperatura, w której przy danej wilgotności i ciśnieniu powietrza można ochłodzić ciało za pomocą parowania. A zatem jeśli "temperatura mokrego termometru" osiągnie w jakimś miejscu na Ziemi 35 st. C, to żaden przebywający tam człowiek tego nie przetrwa.




Nieprzypadkowo "temperatura mokrego termometru" nigdzie na Ziemi nie przekracza na razie 31 st. C - dzięki temu mogliśmy rozejść się prawie po całej kuli ziemskiej. Co prawda już dwa lata temu naukowcy ostrzegali w "Nature Climate Change", że pod koniec wieku z powodu jej znacznego wzrostu nie do życia staną się wilgotne rejony Zatoki Perskiej, ale na razie da się żyć prawie na całym świecie.

Jak piszą teraz uczeni, przy 100-procentowej wilgotności powietrza już temperatura 30 st. C może nas wykończyć. Z kolei przy zerowej wilgotności słupek rtęci musiałby przekroczyć 50 st. C. To osoby starsze lub z chorobami układu krwionośnego czy oddechowego. Dla nich każdy upalny dzień to śmiertelne zagrożenie.

Naukowcy wymieniają w swojej publikacji kilka takich przypadków. Np. falę upałów w Europie w 2003 r., która zabiła ok. 70 tys. ludzi. Albo tę z 2010 r., kiedy w Moskwie umarło 10 tys. osób. W 1995 r. upały, które nawiedziły Chicago, pochłonęły 700 ofiar.

Ale historia zna znacznie więcej takich przypadków. Wiosną 2015 r., kiedy subkontynent indyjski przez wiele dni smażył się w 45 st. C, w Indiach i Pakistanie zmarło kilka tysięcy ludzi. Znowu - głównie starszych i chorych.

Jak piszą uczeni, sami byli zaskoczeni, że w ciągu ostatnich dekad śmiertelne fale upałów były na świecie tak powszechne.

Polski klimat ekstremalny.

Ich zdaniem choć na średnich i wysokich szerokościach geograficznych Ziemia ogrzewa się najszybciej (np. Arktyka ociepla się 2-3 razy mocniej niż średnio cały świat), to w przyszłości na zabójcze upały najbardziej narażenie będą mieszkańcy tropików. A to dlatego, że rejony podzwrotnikowe są gorące i wilgotne przez cały rok.

W Polsce na nieznośne upały (kiedy temperatura maksymalna przekracza 30 st. C) możemy ponarzekać najwyżej latem. Dlatego wiele osób bardziej marudzi z powodu polskich chłodów niż upałów. Ale niesłusznie - choć wszystkie ekstremalne zjawiska pogodowe są niebezpieczne, to przez globalne ocieplenie liczba dni bardzo zimnych będzie maleć, a tych najgorętszych - rosnąć.

- Jeśli chodzi o fale upałów, to mamy do wyboru tylko dwie opcje - złą albo tragiczną - podsumowuje prof. Camilo Mora z Uniwersytetu Hawajskiego, główny autor najnowszej publikacji w "Nature Climate Change".

Według prognoz uczonych w wielomilionowym Nowym Jorku końca XXI w. aż przez 50 dni w roku będą panowały wilgoć i gorąco nie do wytrzymania. Witajcie w nowym, wspaniałym świecie.

źródło: gazeta.pl



Komentarze (3)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Czw, 22 cze 2017 20:22 | brak oceny

Magda | Gość

czlowiek oraz zwierzeta wydzielaja co2. zabijmy sie wszyscy naraz i bedzie spokoj. katastrofa w 2100? lol nie dozyje wiec co mnie to obchodzi. a jesli ktos mi wyskoczy z reinkarnacja to ja mu powiem ze ja wcale nie musze sie reinkarnowac na ziemi. w ogole nie musze bo mam swoja wole a ona jest swieta. tak wiec pozdro ludzie z 2100.

Śr, 21 cze 2017 19:46 | brak oceny

Z | Gość

Według Meiera za globalne ocieplenie winę ponosi człowiek, z tym że nie w stu, lecz w 75 procentach. Największym problemem jest przeludnienie.
Meier podaje przykład planety Akart (Proxima-Centauri, niekoniecznie w naszym wymiarze). Od roku 1975 do 2007 doszło tam do wzrostu ludności z 23 do 34 miliardów. Przeludnienie zniszczyło nie tylko klimat i naturę, ale doprowadziło m.in. do załamania się poziomu tlenu w atmosferze,... i planeta nie nadaje się już do życia. Uratowało się tylko 116 milionów ludzi, których przetransportowano na inne światy.
Meier potwierdza też to, co przedstawia artykuł: ZIEMSKI KLIMAT ZOSTAŁ JUŻ ZNISZCZONY!

Moje zdanie:
Dopóki nie potrafimy żyć zgodnie z naturą, nie zatruwając wody, powietrza i gleby, bo nie mamy do tego technologii, pieniędzy, czy w ogóle chęci, dopóty nie mamy prawa mnożyć się jak króliki; a próg wytrzymałości Matki Ziemi przekroczyliśmy już dawno.

Śr, 21 cze 2017 11:10 | ocena: + 7

Teresa z Torunia | Gość

Skoro Fundacja Nautilus propaguje tzw. alternatywną wiedzę to pozwolę sobie w tym temacie przedstawić bardzo ciekawą alternatywę.
Ogólnie mówi się, że fale upałów związane są z tzw. globalnym ociepleniem spowodowanym przez działalność człowieka.
Ja proponuje inną alternatywę związaną z tym, co jest napisane w Ks.Objawienia jak u końca czasu będzie wzmagała się intensywność słońca, która będzie tak przybierać na sile, że ma wręcz dawać wrażenie palenia.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

1 grudnia:// [...] Wystarczył zaledwie tydzień od wykrycia omikronu w RPA, aby ten został zidentyfikowany w 16 kolejnych krajach. Omikron zgromadził w sumie aż 50 mutacji, przy czym 32 zmiany w białku kolca. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 08:30 | 29 listopada 2021 jeden z naszych czytelników widział przelot jasnego obiektu nad Żywcem. Była to jasna kula, która poruszała się i zatrzymywała, w pewnym momencie jak opisuje świadek 'zgasła'. Manifestacja była widoczna ok. 20 sekund , natomiast według świadka była godzina ok. 23.55, czyli tuż przed północą.

Dziennik Pokładowy

Piątek, 19 listopada 2021 | Zgadzam się z Krzysztofem Jackowskim, że jesteśmy w przededniu wielkiej światowej wojny, choć widzę ją zupełnie gdzie indziej niż jasnowidz z Człuchowa i trochę inaczej. Moim zdaniem wybuchnie nie na Bliskim Wschodzie i nie w pobliżu tak znienawidzonego przez najsłynniejszego obywatela Człuchowa Izraela (którego cały czas nazywa małym państwem, którego nazwy nie wymieni), ale być może w dwóch punktach...

czytaj dalej

FILM FN

ZDARZENIE W EMILCINIE - DOKUMENTACJA o Bliskim Spotkaniu III Stopnia z UFO w 1978 roku - ARCHIWUM FN

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.