Dziś jest:
Niedziela, 24 października 2021

Pamiętaj, że nie otrzymać tego, czego się chce, to czasem wspaniały łut szczęścia.
DalajLama

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Dalajlama zapowiedział, że będzie ostatnim i nie będzie jego następcy
Pt, 17 sie 2018 06:56 | komentarze: 2 czytany: 4230x

Pekin jest wrogo nastawiony do obecnego Dalajlamy. W roli jego następcy najchętniej widziałyby kogoś popierającego politykę Chin wobec Tybetu. W związku z tym ostro zareagowały, kiedy duchowy przywódca Tybetu ogłosił, że następcy nie przewiduje.
W 2014 roku XIV Dalajlama powiedział o tym w wywiadzie dla "Welt am Sonntag". Uważa, że instytucja dalajlamy to dziś anachronizm i że będzie ostatnim, który tę funkcję sprawuje.

- Mieliśmy dalajlamę przez niemal 500 lat. XIV Dalajlama jest obecnie bardzo popularny na całym świecie. Czas więc zakończyć [dynastię dalajlamów] na takim, który cieszy się popularnością - tłumaczył.

Ludzie śledzący jego spór z Pekinem domyślają się, co ma na myśli. Chiny czekają na jego śmierć, by ogłosić własnego, posłusznego następcę, do czego on nie chce dopuścić.

- Jeśli pojawi się marny dalajlama, będzie to kompromitacja dla wszystkich - podkreślił w wywiadzie. Przerywając cykl reinkarnacji. obecny dalajlama, Tenzin Gjaco, pokrzyżuje pekiński plan.

Nic dziwnego, że chińskie MSZ przypuściło na niego atak.

- Sukcesja musi przestrzegać ustalonej procedury religijnej i historycznego obyczaju - powiedziała rzeczniczka dyplomacji. A Chiny będą czuwać, by wszystko odbyło się zgodnie z tradycją. Paradoksu, który polega na tym, że o reinkarnacji Dalajlamy mają decydować komunistyczni urzędnicy, Pekin nie dostrzega.

- Tytuł Dalajlamy przyznaje rząd centralny, który ma setki lat historii - powiedziała na cotygodniowym briefingu prasowym Hua Chunying. - XIV Dalajlama ma ukryte motywy. Próbuje fałszować i negować historię, szkodząc tym samym regułom buddyzmu tybetańskiego - dodała.

Reinkarnacja według Dalajlamy

Zgodnie z tradycją, umierając, dalajlama dokonuje własnej reinkarnacji. Obecny XIV Dalajlama to kolejna postać pierwszego z linii przywódców szkoły mnichów Geluga, jednej z największych szkół buddyzmu. Po jego śmierci mnisi szukają w całym Tybecie małego chłopca, w którego się wcielił.

Ale o tym, jaka będzie reinkarnacja i czy w ogóle do niej dojdzie, decyduje obecny żywy Budda, Tenzin Gjaco. Wie o tym dobrze Pekin, którego tybetański noblista denerwuje, gdy zapowiada, że może się odrodzić jako kobieta, poszukać wcielenia poza Tybetem albo że zamiast reinkarnacji jego następca może zostać wybrany demokratycznie.

Kiedyś powiedział, że kiedyś będzie miał 90 lat, a zamierza żyć do 113, poradzi się lamów oraz narodu tybetańskiego, czy instytucja dalajlamy powinna być utrzymana. Zaznaczał też, że ustalenie nowej reinkarnacji Dalajlamy musi dokonać się zgodnie z tradycją, a nie być wynikiem nacisków jakichkolwiek politycznych sił. By wiedzieć, czego przywódca Tybetu się obawia, wystarczy przypomnieć spór o reinkarnację Panczenlamy z początku lat 90. To drugi co do rangi lama tybetański po Dalajlamie. W 1989 r. Tenzin Gjaco ogłosił 11. Panczenlamą małego Tybetańczyka Gedhuna Choekyi Nyimę. Chiny uwięziły wtedy chłopca i ogłosiły własnego Panczenlamę Gyaincaina Norbu. Do dziś tybetański rząd na wygnaniu oskarża Pekin o porwanie chłopca, a Pekin potępia separatystów tybetańskich za manipulowanie niewinnym dzieckiem dla celów politycznych.

Chce dożyć 113 lat i wrócić do Tybetu

XIV Dalajlama, który od ponad 50 lat mieszka na uchodźstwie w Indiach, jest jednym z najpopularniejszych duchowych przywódców na świecie. Cieszy się także dużym szacunkiem wśród Tybetańczyków. Trzy lata temu zrezygnował z funkcji politycznych, w tym z kierowania rządem emigracyjnym Tybetu, i zapowiedział, że nowi przywódcy będą wybierani w sposób demokratyczny. 83-letni duchowy przywódca Tybetańczyków poinformował też w wywiadzie, że według lekarzy będzie żył 100 lat. - Ale w moich marzeniach umrę w wieku 113 lat - poinformował. Zapewnił też, że jeszcze wróci do Tybetu. - Jestem o tym przekonany. Chiny nie mogą już dłużej izolować się od świata. Muszą zacząć podążać za globalnymi trendami w stronę demokratycznego społeczeństwa - ocenił.

źródło: gazeta.pl




Komentarze (2)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Nie, 19 sie 2018 16:49 | brak oceny

Janusz777 | Załogant

Ciekawe , o tym że XIV Dalajlama ma być ostanim Dalajlamą słyszałem już 15 lat temu.Moim zdaniem ma to związek z tym,że według niektórych przepowiedni( np Malachiasza) , papież Franciszek ma też być ostatnim papieżem K.K.

Pt, 17 sie 2018 21:28 | brak oceny

Tomaxx | Załogant

Hmmm...czyli przeżyje 3 WS i wielki potop. I wtedy jego powrót do Tybetu ma sens.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Jasnowidz Krzysztof Jackowski przewiduje, że dojdzie do nalotu na budynek administracji. - To się stanie poza Europą. Ten nalot nastąpi nad ranem, ale to będzie jeszcze noc. I potem będzie trochę godzin odwetu. Cisza. I po tych kilku, kilkunastu godzinach ciszy nastąpi odwet - podkreśla jasnowidz.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 18 paź 2021 03:53 | Witam, Coś dzisiaj 13.10.21 godz ok 17:20 latało w Warszawie nad rondem Radosława. Możliwe że dron ale nie widziałem świateł ani śmigieł, coś w kształcie dysku. Przyjechał tramwaj i musiałem pojechać, nie widziałem co było dalej. Pozdrawiam

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

TAJEMNICZE 'COŚ' NAD EDMONTON (KANADA)

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.