Dziś jest:
Niedziela, 22 września 2019

"Świat jest teatrem, aktorami ludzie,
Którzy kolejno wchodzą i znikają."
/William Szekspir/

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





WSZYSTKO JEST JEDNYM… JAK TO ROZUMIECIE?
Śr, 21 sie 2019 06:30 komentarze: 18 czytany: 2002x

[…] Witam, Chciałbym poruszyć kwestię tego o czym pisze Fundacja Nautilus oraz także wiele innych, całkowicie niezależnych od Fundacji Źródeł. Zastanawiające jest swoją drogą to, że od pewnego czasu natrafiam na coraz więcej różnych źródeł informacji które to potwierdzają. Jakby w moim życiu nastał jakiś etap w którym miałem się tego dowiedzieć.

Nie chodzi mi o dyskusje na tym czy na pewno jest to prawda czy nie, tylko o coś trochę innego.

Ta kwestia to to, że ,,Wszyscy jesteśmy jednością'', czyli tak naprawdę jedną istotą, Bogiem który podzielił się na wiele odrębnych małych świadomości tworząc ludzi i wszystkie inne istoty we Wszechświecie.

No więc chodzi o to... Czy jakby się głębiej nad tym zastanowić to czy nie jest to trochę depresyjne i nie powoduje wielkiej samotności?

Jeśli bowiem wszystko jest tak naprawdę jedną istotą, Bogiem, w tym my, to by znaczyło, że wszyscy inni ludzie są tak naprawdę nami, a więc to tak jakbyśmy żyli w świecie stworzonym przez nas samych gdzie wszyscy inni ludzie są też przez nas stworzeni i nie są tak naprawdę prawdziwi.

Może zobrazuje to tak: To trochę tak jakby ktoś żył w świecie w swojej wyobraźni, gdzie wyobraża sobie wszystkie wydarzenia, spotykanych ludzi, rozmowy z nimi i tym podobne, tylko na wielokroć większą skalę i z ogromnym realizmem.

Przechodząc do sedna: Wychodzi na to, że jesli ta teoria jest prawdziwa to znaczy, że tak naprawdę jesteśmy samy. W zasadzie to nie JESTEŚMY, tylko JESTEM. Wychodziłoby na to, że wszystkie inne istoty są tak naprawdę mną, tą samą istotą co ja. I tylko stworzone programy, podział na różne osobowości i charaktery wynikające z różnych przeżyć i scenariuszy życia i tym podobne czynniki sprawiają, że ci ludzie wydają się odrębnymi niezależnymi istotami, ale to tylko iluzja.

Jak się do tego odnosicie i co o tym myślicie? Czy nie jest w gruncie rzeczy smutne i raczej przybijające jeśli wszystko jest tak naprawdę jedną istotą? Czy uświadomienie sobie tego nie powoduje poczucia wielkiej samotności? (Choć mimo wszystko i tak warto to wiedzieć jeśli tak jest, znać prawdę)

Zastanawiają mnie jeszcze różne inne kwestie z tym związane, ale może już nie będę tu o nich pisał, bo wiadomość jest już wystarczająco długa, po za tym nie ma sensu poruszać wszystkiego na raz.

Odpiszcie co o tym myślicie i jak wy osobiście to widzicie. Tylko szczerze :)

Jeśli chcecie to można opublikować moją wiadomość w serwisie. Może być nawet z emailem, mam ich kilka i wpisałem taki mniej ważny tutaj, mniej prywatny :)

Od:Caoii

xaron222@gmail.com

 

Dziękujemy za wiadomość i przesłanie pytania. Proszę wybaczyć, że odpowiemy w dość dużym skrócie (każdego dnia musimy zdobywać medal olimpijski w dyscyplinie "czas"), choć temat jest taki, że odpowiedź powinna przypominać wielostronicowy wykład. Nie ma wątpliwości, że wszystko jest jednością i wszystkie istoty we wszechświecie są nie tylko ze sobą połączone, ale są z tej samej energii i w rzeczywistości są Bogiem. Mistrzowie, których opinię szanujemy (nieważne, kim są) tłumaczą to jednoznacznie: im wyższy poziom duchowy i im większa świadomość jedności tym większa radość i szczęście. To tylko znudzone umysły ludzi na poziomie zero (a na tym poziomie wszyscy jesteśmy poza pojedynczymi ludźmi na naszej planecie) budują tezy o tym, że „to nudne” albo że „to depresyjne” itp..

Musimy zaufać mistrzom, którzy mówią, że posiadanie nadświadomości i możliwości czerpania wiedzy i przeżyć z banku wszystkich żywych istot jest czymś tak niewyobrażalnie cudownym, że człowiek tego zrozumieć nie jest w stanie. Proszę pamiętać, że my myślimy liniowo – jest stół, krzesła, mamy zegarek, jakieś spotkanie, kiedyś umrzemy, babci już na przykład nie ma itp. Tymczasem myślenie holistyczne, które następuje wraz z rozwojem duchowym naszej duszy i podniesieniem jej wibracji na wyższy poziom pozwala zrozumieć choćby to, że „wszystko jest jednością” i „wszystko jest Bogiem”. Podobno celem zejścia na Ziemię kolejnego Awatara będzie właśnie przekazanie ludziom tej informacji.

Każdy Awatar miał jedną wiadomość dla ludzkości: Budda powiedział o przyczynie cierpienia, Kriszna o nadziei, Jezus o miłości i tak dalej. Jest jakiś wielki plan przebudzenia ludzkości, ale na ten temat docierają do nas na pokład okrętu Nautilus jedynie pojedyncze informacje. Składamy to wszystko w jedną całość, ale nadal jest wiele niewiadomych – jedno jest pewne: plan jest i zmiany na Ziemi wkrótce przyspieszą.



Komentarze (18)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Sob, 24 sie 2019 14:25 | ocena: -2

Kepos | Załogant

Nie, każda istota jest odrębna, my (Dusze), Aniołowie oraz Bóg. Łączy nas to, że mamy jednego Stwórcę i jesteśmy stworzeni, włącznie ze zwierzętami, na jeden wzór. Wszystkie istoty cielesne są zintegrowane ze swoimi Duchami tzn. że nie mogą bez tych Duchów egzystować.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 25 sie 2019 18:06 | ocena: + 1

-relatysta | Załogant

Sugerujesz może jakiś konkretny okres zaistnienia duszy?
Pantofelek, Stułbia czy może Tyranozaurus?
Gdzieś musi być początek reinkarnacyjnego łańcuch, RNA, PNA czy może dopiero DNA?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 26 sie 2019 09:34 | ocena: -1

Kepos | Załogant

@-relatysta, My, jako Duchy byliśmy stworzeni przez Boga w Raju. Potem nastąpiła reorganizacja i Duchów najniższych, czyli nas, zaczęto wcielać tu na Ziemi, wymazując nam wszystko to co umieliśmy przed wcieleniem. A na nową nazwę Ducha wcielonego zaczęto nazywać Duszą. Nad każdym ciałem oraz Duszą jest połączony Duch (Anioł Stróż), który nadzoruje funkcje ciała. Dusze wcielane są tylko raz.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 26 sie 2019 17:02 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

@Kepos, na to mam tylko jedna odpowiedz panie ajnsztajn co zjadl wszystkie rozumy XDDDDDDDDD

Pt, 23 sie 2019 07:38 | brak oceny

-relatysta | Załogant

Nie zachowujmy się tak jak chcieli by tego religijni kreacjoniści.
Jesteśmy efektem samolubnej walki genów.
Wszystko co żywe myśli o sobie, by się rozmnażać/powielać/kopiować i przez to być nieśmiertelnym. Taki jest de facto sens życia.
Trudności środowiskowe stwarzają tą całą c u d o w n ą różnorodność którą mamy dookoła.
Więc jesteśmy jednością bo kontynuacją doskonalenia samolubnych genów.
Opiekujemy się, przejmujemy się teraz innymi istotami/przyrodą, bo zrozumieliśmy że dalsze kopiowanie naszych genów nie będzie bez niej możliwe.
Mistrzowie nasi nie myśleli ekologicznie i globalnie - nie było w tedy takiej potrzeby - promowali ekspansje własnych genów. Widzimy to nadal we wszelkich szowinizmach, nacjonalizmach i takich tam stygmatyzacjach...
Naszym, chcianym czy niechcianym, celem jest dalsze powielanie się w zmieniającej się ciągle powłoce, dostosowanej do zmieniającego się środowiska.
Transhumanizm jest nieuniknioną konsekwencją/przyszłością.
I jestem cały szczęśliwy z tego powodu że, "ewentualnie", będę mógł wrócić na ten zmieniający się wiecznie Świat.

Czw, 22 sie 2019 20:00 | ocena: + 1

monopix | Załogant

Dywagacje na ten temat nie mają sensu i prowadzą właśnie to takich błędnych wniosków. Trzeba tego doświadczyć, a tedy pojawi się zrozumienie.

Aby tego doświadczyć, najpierw trzeba w pełni przyjąć swoją odrębność. To znaczy pozwolić sobie na bycie w 100% odrębną osobą, a dla większości ludzi nie jest to łatwe (pragnienia i lęki). Gdy Ci się to uda, jest to jednoznaczne z tym, że w 100% akceptujesz siebie i innych. Akceptacja to brak ruchu w kierunku rozróżniania/podziału. Nie wytwarzasz ruchu w umyśle który wytwarza podziały. Tym samym nie wytwarzasz ego. Nie oznacza, to, że ono znika, tylko, że znikają przyczyny.. To trudne do wyjaśnienia.

Natomiast efektem jest jednoczesne poczucie jedności i głębokie (głębsze niż normalnie) poczucie odrębności. Nie ma żadnego poczucia samotności, bo to nie jest możliwe. Jakiekolwiek poczucie samotności, wynika z ego, a więc z pragnienia przyciągania lub odpychania czegoś/kogoś, a więc braku akceptacji. Innymi słowy musisz wytworzyć w umyśle ruch przyciągania lub odpychania, aby móc cierpieć (w tym wypadku czuć samotność/brak).

Ludzie generalnie są uzależnieni od tego wytwarzania ruchu (przyciągania lub odpychania). Robią to ciągle i beznamiętnie, nawet tego nie zauważając.

--
@promagna:
Poczcie miłości nie jest efektem czasowego zaniku aktywności mózgu. Miłość nie jest efektem niczego. Miłość jest i tyle, bo my jesteśmy. Równie dobrze, możemy powiedzieć, że miłości nie ma - miłość to nazwa na nasz naturalny stan. Natomiast możemy stracić poczucie kontaktu z tym naturalnym stanem i to nazywamy poczuciem braku miłości. Ten brak poczucia miłości jest efektem nadaktywności umysłu, wynikającej z tego ciągłego przyciągania i odpychania. Ego też jest tego efektem. To jak zapętlenie. To największe (i jedyne) uzależnienie istot które rodzą się w wieloświecie. To to uzależnienie jest przyczyną reinkarnacji, bo ciągle chcemy tu być.

Natomiast jak to zrobić nikt Ci w prost nie powie z jednego prostego powodu. W zasadzie nie jest to możliwe, ponieważ jest bardzo cienka linia pomiędzy drogą środka (jak to określił Budda), a tym wytwarzaniem przyciągania i odpychania. Tą granicę można rozpoznać tylko doświadczalnie. Nie da się jej zrozumieć umysłem, ani nauczyć od kogoś słuchając. Musisz sam tego doświadczyć.


Awatarzy na 100% nie mówią całej prawdy. Nawet to co wyżej napisałem, jest dla ludzi trudne do zaakceptowania, chociaż łatwo tego doświadczyć. Ale tak naprawdę mówienie czegoś więcej nie ma za bardzo sensu. Wystarczy, gdy istoty (ludzie), zaczną wychodzić z tego uzależnienia (które wyżej opisałem w skrócie) i sami zaczną odkrywać prawdę, w którą wcześniej by i tak nie uwierzyli. A nawet gdyby uwierzyli, to była by tylko strata czasu, bo po co mają wierzyć w kolejne rzeczy, skoro dalej byli by uzależnieni od bycia tutaj.. nie ma to sensu.

--
Prawdziwa pomoc polega na tym, aby ludzie uwolnili się z tego uzależnienia i tym samym, wyszli z zapętlenia umysłu, które zaćmiewa im postrzeganie.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 23 sie 2019 08:13 | brak oceny

promagna | Załogant

@monopix,

Jak piszesz do mnie to używaj ikonki "odpowiedź", bo inaczej nie znajdę Twojej korespondencji do mnie.

Ja takiego stanu umysłu / świadomości już doznałem, więc nie musisz mi pisać, że muszę doświadczyć, aby to zrozumieć.

W wielu kwestiach się rozumiemy i mamy podobną linię wiedzy. Różnimy się tylko w szczegółach.

Tym szczegółem jest np. cel reinkarnacji. My ludzie mamy ciało fizyczne i energetyczne. Za życia zbieramy energię dla awatarów, którzy nam ją odbierają i przekierowują do budowy elementów KREACJI. Dzieje się to tylko wtedy, gdy ze strony KREACJI (programu genetycznego) jest zapotrzebowanie na energię, której my jesteśmy nośnikami. Sami awatarzy też oddają swoją energię KREACJI, ale są bardziej podatni na szybszą jej akumulację w następnym ciele rodząc się ponownie.

Awatarzy i nauczyciele duchowi w ciałach fizycznych skupiają wokół siebie ludzi (wyznawców) nie z powodów religijnych, ale z powodów doboru rodzaju energii o odpowiedniej częstotliwości. Religia tylko pomaga grupować ludzi i dostrajać energię do częstotliwości KREACJI.

My ludzie w postaci fizycznej mamy system energetyczny, który jest bardzo podobny do wiązań atomowych w cząsteczkach. System ten można lokalizować tylko za pomocą punktów aktywnych chińskiej akupunktury, czy goecji.

Pozdrawiam

Rozwiń odpowiedzi (2)

Pt, 23 sie 2019 22:43 | ocena: + 1

monopix | Załogant

@promagna,
"Ja takiego stanu umysłu / świadomości już doznałem, więc nie musisz mi pisać, że muszę doświadczyć, aby to zrozumieć."

To nie było do Ciebie. Wiem, że doświadczyłeś i oby coraz więcej ludzi tego doświadczało.

Ja w sumie zbytnich różnic nie widzę. Opisanie tego w paru zdaniach jest dość abstrakcyjne. Nauczyłem się też, że bardzo często różnice wynikają z poziomu na jakim coś opisujemy. Piszą o poziomie, nie mam na myśli poziomu rozwoju osoby, tylko poziom na który patrzymy/postrzegamy opisując coś.

Tak jest też z tą reinkarnacją. Jest wiele aspektów. Przedstawiliśmy dwa z nich.

Miłego dnia.

Sob, 24 sie 2019 00:19 | ocena: + 2

magdakowalska48 | Załogant

@promagna, "KREACJI (programu genetycznego) jest zapotrzebowanie na energię" to jakby powiedziec ze miliarder potrzebuje twoich 10 zlotych XDDDDD

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 24 sie 2019 07:50 | brak oceny

promagna | Załogant

@magdakowalska48,

Analogia jest jak najbardziej słuszna. Miliarder czerpie pieniądze od ogółu społeczeństwa poprzez sprzedaż swoich usług, czy towarów. Natomiast KREACJA zachowuje się jak inwestor budowlany tworząc tą rzeczywistość. Szuka materiałów budowlanych i energii, aby tą rzeczywistość naprawić lub rozbudować.

KREACJA daje ludziom tzw. życie w ciele w zamian za energię, którą później odbiera. Coś za coś. Po dekapitacji ciała energetycznego w trakcie oddawania energii w trzech ciałach buddy ciało energetyczne wraca z powrotem do łona matki i odtwarzana jest "głowa energetyczna". Trzeba zaznaczyć, ze mózg i rdzeń są jak urządzenie nadawczo - odbiorcze z anteną. Radio bez anteny nie będzie odbierać fal elektromagnetycznych.

W międzyczasie po śmierci ciało energetyczne jest w "poczekalni", aby się wzmocnić, zrelaksować po traumach życia. Często jest to opisywane, jako chodzenie do szkoły na zajęcia, uczenie się kolejnych umiejętności w tym "niebie". Bardzo rzadko jednak zdarza się, aby ludzie pamiętali swoje poprzednie życie, albo życie ducha pomiędzy życiami fizycznymi.

A przed poczekalnią "strażnicy", którzy są wymienieni w Tybetańskiej Księdze życia i umierania robią selekcję "dusz" względem czystości widma energii wyrażoną w kolorach. Warto sięgnąć i przeczytać te opracowanie, bo tam są na prawdę bardzo ciekawe szczegóły dotyczące tego mechanizmu.

Dekapitacji "energetycznej głowy" nie podlegają ciała fizyczne, które mają uszkodzony centralny układ nerwowy. Przerwanie rdzenia kręgowego poprzez powieszenie lub ścięcie nie kwalifikuje delikwenta do oddania energii w trzech ciałach buddy, bo ciało fizyczne ma przerwany obwód energetyczny.

Ciało trzech buddów są bytem bezforemnym do którego wchodzi forma, czyli ciało energetyczne człowieka i tam następuje dekapitacja.

Zapewne ciekawi Cię, czym są trzy ciała buddy? To jest rybosom składający się z dwóch części i wygląda jak sarkofag. Cały proces dekapitacji służy translacji łańcuchów polipeptydowych i kodowaniu kolejnej matrycy mRNA. Astronomowie nie raz pokazują jako ciekawostkę dziwne skręcone łańcuchy zwane prądami Birkelanda na nieboskłonie. To są właśnie te łańcuchy polipeptydowe. Takim przykładem jest słynna Double Helix Nebula.

Pozdrawiam

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 24 sie 2019 22:21 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

@promagna, kreacja to energia. ale co ja bede ajnsztajnowi tlumaczyla skoro on wie "lepiej"

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 25 sie 2019 07:04 | ocena: + 1

promagna | Załogant

@magdakowalska48,

Masz rację, że KREACJA to energia. Ale to nie jest byle jaka energia. To jest inteligentna energia zaszyfrowana w kodzie źródłowym, który powiela się. Kod jest logicznie poukładanym zbiorem cząstek elementarnych w postaci większych agregatów. Cząstki łączą się wg wzajemnej polaryzacji biegunowej pod różnymi kątami. Widać to przy budowie zwijania białek podczas konformacji.

Współczesna fizyka nie przewiduje czegoś takiego, jak inteligentna energia. To jest wyższy poziom abstrakcji. Wyższy poziom rozumienia, większy niż pojmowanie kwantu energii.

Dobrze kombinujesz z tą energią.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 26 sie 2019 15:46 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

@promagna, kreacja to Świadomość przez duze Ś

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 26 sie 2019 19:01 | brak oceny

promagna | Załogant

@magdakowalska48,

To KREACJA jest najpierw energią, a teraz Świadomością tak? Rrrrrrrr.... ;)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 27 sie 2019 15:11 | ocena: -1

magdakowalska48 | Załogant

@promagna, oboma rzeczami ajnsztajnie

Czw, 22 sie 2019 13:57 | ocena: + 1

sidhartha | Załogant

faktycznie istnieje tylko 1 ciało/wszechrzecz.ale nie jesteśmy sami.
samotność nie istnieje.a jednocześnie istnieje, awatarzy to rozumieją.dla przeciętnego kowalskiego na poziomie 0(a nawet 1)
może się wydawać że jest sam.
faktycznie wyższe poziomy są cudowne ale tylko nielicznym jest dane je osiągnąć .błogosławieni jednak ci którzy doszli do 72 poziomu.

Śr, 21 sie 2019 14:08 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

"Podobno celem zejścia na Ziemię kolejnego Awatara będzie właśnie przekazanie ludziom tej informacji." to niech nie schodzi bo my to wiemy. i serio potrzeba az 3 awatarow zeby kazdy przekazal 1 wiadomosc? nie mogl jeden przekazac az 3? tak ludzie sa tepi?

Śr, 21 sie 2019 09:17 | ocena: + 2

promagna | Załogant

Nie neguję stanowiska szanownej FN w sprawie powielania informacji pochodzących od awatarów i współczesnych nauczycieli duchowych. Jednak pozwolę sobie na uwypuklenie pewnej delikatnej kwestii, jaką jest ta rzeczywistość.

Rzeczywiście odpowiednie wibracje częstotliwości w Hz są prozdrowotne dla ludzi i otoczenia, a nie które niestety nie są tak harmonijne, które nie pozwolą na tzw. rozwój duchowy.

Trzeba zauważyć, że każdy organizm wibruje z inną częstotliwością ze względu na swoją budowę molekularną. Dlatego, że inaczej drga pierścień składający się z 6 atomów węgla, a inaczej będzie drgał wirus, czy bakteria. Każdy atom drga inaczej, każde stworzenie drga inaczej w innym paśmie Hz.

Jedynie globalne źródło może mieć wpływ na zmianę częstotliwości, które może zmienić nasze środowisko. Może ono pochodzić z wnętrza ziemi lub z tzw. nieba.

W kontekście "jedności" całe środowisko w którym przyszło nam żyć jest zbudowane z identycznych atomów i cząstek subatomowych, nazywanymi potocznie cegiełkami życia. Na płaszczyźnie atomowej wszyscy jesteśmy jednością.

Problem rozumienia jedności zaczyna się, gdy w grę wchodzi pojęcie świadomości występującej w biologicznej materii ożywionej. Jakiś czas temu było to chyba 1-2 lata temu, naukowcom udało się stworzyć sztuczny biologiczny mózg na bazie komórek macierzystych i zarejestrować sygnały wyładowań elektrycznych typowych dla pracy mózgu. Tak, więc sama istota "świadomości" może być indukowana poprzez stworzenie odpowiednich warunków połączeń molekularnych występujących tylko w odpowiedniej strukturze.

Częstotliwość w Hz charakterystyczna dla "miłości" bliźniego swego, to efekt czasowego zaniku aktywności mózgu prawie do zera, co jest charakterystyczne dla głębokich stanów medytacyjnych. Brak tej aktywności prowadzi do błogiego stanu relaksu i radości połączenia się z "eterem", czyli częstotliwością rezonansową, która drga mózg.

Natomiast mam wątpliwości, czy awatarzy poprzez swoje doświadczenia medytacyjne mówią całą prawdę. Tu chodzi o grupowanie ludzi wokół nielicznych jednostek ludzkich, które spełniają wyższą funkcję w KREACJI programu genetycznego. Jestem przekonany w 100%, że świat duchowy jest realizacją tego programu, a przejawy jego są widoczne na warstwie materialnej. Świat duchowy trochę inaczej wygląda, niż to jest oficjalnie propagowane przez KRK, czy hinduizm. Najbliżej jest buddyzm.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Tym razem nie będzie jednego 'tematu wiodącego', a kilka. Przedstawimy najnowsze informacje w sprawie kilku wybranych naszych projektów, a także postaramy się odpowiedzieć na wybrane pytania naszych sympatyków. Do usłyszenia 22 września o godz. 21.00!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Blik? Nieznany obiekt poruszający się na tle drzew? Zapraszamy do KAJUTY ZAŁOGI, gdzie prezentujemy ciekawy przypadek filmu, który trafił do projektu FOTO-LAB FN. [....]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 17 wrz 2019 09:18 | Witam, Dnia 13.09 o godz 18:40 wyszedłem na balkon (3 -pietro) obejrzeć na chwile zachód słonca, w pewnej chwili od strony południowej wysoko na niebie zauważyłem bardzo jasną, jak wczesniej myślałem gwiazdę która po chwili przygasła o połowę i zmieniła kolor na czerwony i szybkim ruchem ruszyła w kierunku północnym.Chciałbym dodać że tego wieczoru chmury były bardzo rozrzedzone lecąca kula mocna przeswitywała przez nie. cała obserwacja trwała około 10 sek. Co ciekawe żona dzień wczesniej też...

Dziennik Pokładowy

Środa, 4 września 2019 | Kluczem do uratowania świata jest życie zgodnie z zasadami Kreacji! – niezwykłe przesłanie od obcych cywilizacji do mieszkańców Ziemi.

czytaj dalej

FILM FN

US NAVY OFICJALNIE POTWIERDZA PRAWDZIWOŚĆ TRZECH FILMÓW Z UFO

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.