Dziś jest:
Sobota, 16 października 2021

"Nasze życie jest tym, czym czynią je nasze myśli" Marek Aureliusz

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




CZY ŚWIAT NAUKI AKADEMICKIEJ UZNA KIEDYŚ FAKT, ŻE ZIEMIA BYŁA OD TYSIĘCY LAT ODWIEDZANA PRZEZ ISTOTY Z OBCYCH CYWILIZACJI I INNYCH PLANET?
Czw, 25 luty 2021 06:40 komentarze: 3 czytany: 3567x

Czy znacie Państwo tę publikację polskiego naukowca - religioznawcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego Macieja Grzelczykahttps://www.cambridge.org/core/journals/antiquity/article/amakhee-4-a-newly-documented-rock-art-site-in-the-swaga-swaga-game-reserve/E7EACF28F4EA1BEFC3C8142F34353C49Amak'hee 4: a newly documented rock art site in the Swaga Swaga Game Reserve | Antiquity | Cambridge Corewww.cambridge.......

czytaj dalej

Czy znacie Państwo tę publikację polskiego naukowca - religioznawcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego Macieja Grzelczyka


https://www.cambridge.org/core/journals/antiquity/article/amakhee-4-a-newly-documented-rock-art-site-in-the-swaga-swaga-game-reserve/E7EACF28F4EA1BEFC3C8142F34353C49

Amak'hee 4: a newly documented rock art site in the Swaga Swaga Game Reserve | Antiquity | Cambridge Core
www.cambridge.org

Amak'hee 4: a newly documented rock art site in the Swaga Swaga Game Reserve - Volume 95 Issue 379


 

 

Pan Maciej Grzelczyk odrzucił moje sugestie, że naskalne malowidła mogą przedstawiać przedstawicieli obcej cywilizacji. Jeśli Państwo macie w tej sprawie inny pogląd, chętnie zacytuję go w publikacji prasowej, jaką przygotowuję w tej sprawie
[dane do wiad. FN]


Witamy,
Dziękujemy za e-mail i link.
Rzeczywiście bardzo ciekawa sprawa. Na tych rysunkach można jak najbardziej dostrzec sylwetki jakiś postaci i są one na tyle niezwykłe, że śmiało można zaryzykować tezę, że ten anonimowy, prehistoryczny artysta uwiecznił obce istoty. Tu małe wyjaśnienie – po 30 latach zajmowania się tematyką UFO jest dla nas oczywiste, że UFO nie tylko jest stuprocentowym faktem (nie żadnym 99,9, ale właśnie stuprocentowym) , ale także to, że obce cywilizacje uważnie obserwują ludzkość od dziesiątek tysięcy lat. Erich Daniken ma rację i to jest poza dyskusją. Skoro w tej chwili odwiedzają Ziemię w takiej liczbie wizyt (my i tak rejestrujemy tylko drobny ułamek tego) to jest jasne, że czynili to wcześniej.
Rozmawialiśmy w tej sprawie z Erichem von Danikenem podczas jego pobytu w Warszawie w 2003 roku.



Wyjaśnił on nam, że świat nauki akademickiej w sposób tak konsekwentny odrzuca nawet możliwość odwiedzin Ziemi przez obcych, że każdy naukowiec choćby w minimalny sposób dopuszczający taki wariant byłby natychmiast uznany przez środowisko naukowe za niepoważnego, wręcz zwariowanego. To oznacza, że ten naukowiec postępuje w sposób absolutnie racjonalny.
Niestety mamy wręcz komediową sytuację na Ziemi, gdzie najważniejsza i najciekawsza informacja o otaczającym nas świecie jest odrzucana i negowana, a zajmują się nią jakieś amatorskie grupy pasjonatów, kiedy dysponujące gigantycznymi budżetami ośrodki naukowe po prostu ją pogardliwie ignorują. To się kiedyś zmieni, ale taka sytuacja będzie naszym zdaniem jeszcze przez kilkaset lat. Jako cywilizacja na naszym etapie rozwoju (barbarzyńskim) mamy być utrzymywani w przeświadczeniu, że jesteśmy sami we wszechświecie. Kiedy ludzkość zacznie opuszczać etap barbarzyństwa, wtedy pozna tę nieprawdopodobną informacje. Teraz jeszcze wyraźnie nie jest ten czas.
Pozdrawiamy
FN

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.
Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.



zwiń tekst

CZY WIERZYCIE, ŻE NOWY TESTAMENT OPISUJE PRAWDZIWE WYDARZENIA?
Śr, 17 luty 2021 04:58 komentarze: 20 czytany: 4161x

Witam Fundację! Na początku bardzo chciałem podziękować za to, co robicie. Codziennie zaglądam na pokład okrętu Nautilus i nie wyobrażam sobie, abym tego nie robił. Uważam treści prezentowane tutaj za wiarygodne i wynikające z racjonalnego podejścia do tych zjawisk. Chciałem od dawna zapytać o biblię. Czy uważacie, że jest tam prawda? Czy Chrystus rzeczywiście uzdrawiał, wskrzeszał ludzi, chodził .......

czytaj dalej

Witam Fundację! Na początku bardzo chciałem podziękować za to, co robicie. Codziennie zaglądam na pokład okrętu Nautilus i nie wyobrażam sobie, abym tego nie robił. Uważam treści prezentowane tutaj za wiarygodne i wynikające z racjonalnego podejścia do tych zjawisk. Chciałem od dawna zapytać o biblię. Czy uważacie, że jest tam prawda? Czy Chrystus rzeczywiście uzdrawiał, wskrzeszał ludzi, chodził po wodzie? Czy to jest możliwe?

Będę wdzięczny za odpowiedź.

Wasz wierny czytelnik [dane do wiad. FN]

 

Sprawa oceny Starego i Nowego Testamentu to dwie różne sprawy. Rozumiemy jednak, że pyta Pan o Nowy Testament opisujący życie i śmierć Jezusa z Nazaretu. Nie mamy nawet cienia wątpliwości, że opisywane wydarzenia są prawdziwe, a Jezus był tzw. Awatarem, czyli potężną istotą, która niczym Budda czy Kriszna pojawiły się na Ziemi w ludzkim ciele. Chodzenie po wodzie? Wskrzeszanie? Jasne zapowiadanie przyszłych wydarzeń? To dla takich istot naprawdę żaden problem. Pojawiają się one na Ziemi rzadko, ale kiedy przychodzą, są w stanie zmienić kierunek, w jakim podąża cywilizacja. Taka postać naszym zdaniem wkrótce pojawi się na naszej planecie i będzie to owo słynne „powtórne przyjście zbawiciela”, którego tak bardzo oczekują ludzie wyznający religie monoteistyczne.


Posiadając naszą wiedzę o świecie bardzo ciekawym doświadczeniem jest przeczytanie Nowego Testamentu (o Starym Testamencie napiszemy innym razem). Opisy tego, co robił Jezus Chrystus to absolutna klasyka możliwości Awatarów. Nie ma tam jednej rzeczy, do której można się przyczepić.

Inna sprawa, że świat podzielony jest na kilka zagonów zamieszkałych przez plemiona, które się nawzajem nienawidzą, ze sobą walczą i o zgrozo są absolutnie przekonane, że Bóg jest po ich stronie, bo reszta się myli, a tylko oni wiedzą, jak skutecznie czmychnąć do raju na wieczną labę… Jak Pan pewnie wie my prezentujemy od zawsze jasny pogląd w tej sprawie – jest reinkarnacja czyli wędrówka dusz. Dziś jesteśmy Chrześcijanami, w następnym wcieleniu Żydami, a jeszcze w następnym ateistami czy wyznawcami Mahometa. Każde z tych wcieleń nas wzbogaca, ale wszystkie religie ziemskie których doświadczamy w tych kolejnych żywotach opierają się jedynie na wierze, która z prawdziwą wiedzą ma niewiele wspólnego. Do czego to prowadzi? Zawsze do tego samego: krwi, cierpienia, ofiar, śmierci tylko po to, aby przypodobać się naszego Bogu, bo ci inni błądzą, a my mamy prawdę i jedyną drogę do anielskich pól… Ostatnio jeden z czytelników przysłał na pokład okrętu Nautilus ciekawe zdanie. Jest w nim wiele racji, prezentujemy je na koniec tej odpowiedzi.

 


 

 

From: […]
Sent: Wednesday, February 10, 2021 9:57 PM
To: FN
Subject: Załoga Nautilusa

 

Witam wszystkich serdecznie.

Nazywam się […] i pochodzę z […] woj. Śląskie. mam […] lat.

Z racji tego, iż jestem już z wami troszkę czasu chciałbym zgłosić swoją chęć przynależności do Załogi Nautilusa. Mój tok myślenia, postrzegania świata i otwartości na nowe informacje sprawia, że chcę wspomóc waszą Fundację Nautilus i jeśli się uda to chcę dołożyć choćby jedną cegiełkę aby mieć wkład w wasz rozwój. 

To co robicie to ogromny wkład w rozwój naszej cywilizacji i uświadamianie ludzi, że świat,

który nas otacza to nie tylko dom, praca, i zajęcia dnia codziennego ale coś więcej...coś co czasami przerasta naszą wyobraźnię.

Pozdrawiam was jeszcze raz i zostawiam swoje dane. 

[dane do wiad. FN] 

  

 

Szanowny Panie [dane do wiad. FN],

Pięknie dziękujemy za e-mail. Proszę nam wierzyć, że tylko dla takich osób jak Pan ta cudowna i dość zagadkowa machina jaką jest Nautilus płynie od ponad 20 lat!

Bardzo dziękujemy za ciepłe słowa.

Zapisujemy kontakt do Pana. Cały czas szukamy pomysłu, jak współpracować z ludźmi, którzy zgłaszają się do nas, aby nam pomóc. Proszę spojrzeć realistycznie – serwis jest prowadzony kradnąc czas prywatny w ciągu dnia. Ledwie go wystarcza, aby odpowiedzieć na pocztę, zaktualizować teksty na stronie (i tak aktualizacja napiszemy nieskromnie – jest na poziomie mistrzostwa świata…), ale gdzie znaleźć ten czas na prowadzenie projektów z ludźmi? Pisanie e-maili do tych, którzy mogliby coś działać? Niestety to fikcja. Chyba, że wygramy w Lotto i będziemy mogli opłacać zespół ludzi. FN jest prowadzona przez czystą pasję, ale – proszę nam wierzyć – bez pieniędzy w Polsce się niczego nie zrobi, gdyż wszelkie „bo ja się interesuję” szybko okazuje się słomianym ogniem. Do tego baku trzeba by wlać czystą gotówkę i wtedy byłaby szansa, że ludziom się nie znudzi i szybko nie okaże się, że „będą mieli nowe, ważniejsze sprawy”. Tak po prostu jest z ludźmi w Polsce, którzy mają coś wykonywać społecznie "na gębę" i proszę wierzyć - ta sprawa została wielokrotnie zweryfikowana. Ordynarna forsa błyskawicznie sprawia, że nagle najbardziej zajęci wczoraj nagle doznają cudu i dysponują takimi ilościami czasu, że... wręcz nie wiedzą, co z nim robić. Widzieliśmy takie cuda wielokrotnie! ;)

Mimo zwodniczej nazwy „Fundacja” z pieniędzmi mamy niewiele wspólnego. Tylko dzięki kilku naprawdę kryształowo-diamentowym ludziom wpłacających regularnie swoje prywatne pieniądze na konto FN udaje nam się opłacić serwery, opłaty za samochód czy Bazę FN, a – proszę nam wierzyć – to są gigantyczne jak dla nas pieniądze, jeśli niczego się nie sprzedaje, a witryny jako jedyne miejsce w sieci nie mają reklam. To są trudne sprawy, ale tak wygląda rzeczywistość – 20 lat doświadczenia w pracy z ludźmi pozbawia wszelkich złudzeń, a uczy realizmu i pokory.

Na razie jest jak jest, a i tak – przyzna Pan – nie jest najgorzej, skoro wszystkie serwisy pasjonatów o zjawiskach niewyjaśnionych szybko pozdychały lub zamieniły się w jakieś upiorne rachityczne blogi, a okręt Nautilus w sieci nie ma sobie równych, jeśli chodzi o zjawiska niewyjaśnione (dostajemy od naszych czytelników tyle korespondencji w tej sprawie, że można uznać tę tezę za prawdziwą).

Serdecznie pozdrawiamy, prosimy nie zapominać o okręcie Nautilus i patrzeć na nas życzliwie, bo jest tu najczystsza pasja ze wszystkich pasji tego świata! I na koniec prosimy zawsze być świadomym, że ta cała machina jest tylko i wyłącznie dla takich ludzi jak Pan.

FN



zwiń tekst

CZY ZBLIŻA SIĘ MOMENT WIELKIEGO UJAWNIENIA INFORMACJI O UFO I OBCYCH CYWILIZACJACH DLA LUDZKOŚCI?
Sob, 6 luty 2021 05:06 komentarze: 13 czytany: 4105x

Szanowna Załogo i Kapitanie, Jak zapewne wiecie aktualnie odtajnieniu podlega wiele dokumentów różnych służb i wojska w USA (i innych krajach) dotyczących m.in. tematyki UFO oraz obcych ras odwiedzających Ziemię. O dziwo nawet w mainstreamowych mediach światowych pojawia się coraz więcej oficjalnych doniesień o UFO. Czy w związku z tym faktem uważacie, że zbliża się moment częściowego lub całkowitego.......

czytaj dalej

Szanowna Załogo i Kapitanie, Jak zapewne wiecie aktualnie odtajnieniu podlega wiele dokumentów różnych służb i wojska w USA (i innych krajach) dotyczących m.in. tematyki UFO oraz obcych ras odwiedzających Ziemię. O dziwo nawet w mainstreamowych mediach światowych pojawia się coraz więcej oficjalnych doniesień o UFO. Czy w związku z tym faktem uważacie, że zbliża się moment częściowego lub całkowitego odtajnienia tego faktu dla ludzkości? Wygląda to na dosyć skoordynowane działania i wg mnie na pewno nie dzieje się to bez przyczyny. Czy macie jakieś informacje na ten temat?

Poniżej link do ARCYciekawego artykułu opisującego odtajnione dokumenty CIA dotyczące tzw. remote viewing oraz co bardzo ważne, obecności obcych cywilizacji na Ziemi.
Bardzo proszę o uważne przeanalizowanie artykułu i dokumentów w odniesieniach.

https://www.collective-evolution.com/2020/12/17/declassified-cia-document-shows-remote-viewing-attempt-of-a-galactic-federation-headquarters/?fbclid=IwAR1hOJJx511p1yL3edlrNmfcOVVhgBENyE2dXxc7YQkIwG9oG9BR5gf7ZlE

Co wy na to?

Pozdrawiam
załogant [dane do wiad. FN]




Dziękujemy za wiadomość. Z punktu widzenia Fundacji Nautilus wielkie "ujawnianie" informacji o istnieniu UFO jest żartem, skoro praktycznie codziennie od 30 lat dostajemy na ten temat materiały z Polski i ze świata. Wieczne oczekiwanie na mityczny moment, kiedy coś tam zostanie ujawnione i dopiero wtedy ludzie przejrzą na oczy jest błędem i fikcją, gdyż nic takiego się nie stanie raptownie. To długi proces, a wiadomości zawarte w tym linku są jedynie kolejnym etapem tego procesu.

Proszę także pamiętać, że ludzkość jest na takim poziomie rozwoju, kiedy powinna być przekonana, że jest "sama we wszechświecie". Bardzo dobrze jest to wyjaśnione w książce Dolores Cannon "Kosmiczni ogrodnicy". Stąd wszelkie lamenty, że nie ma oficjalnego kontaktu z obcymi cywilizacjami brzmią niedorzecznie. Jesteśmy na etapie buraczano-nacjonalistyczno-barbarzyńskim i próba nawiązania kontaktu w jednym miejscu Ziemi spowodowałaby natychmiastową wojnę całej reszty otaczającej "to wybrane przez obcych miejsce", bo przecież inni są lepsi, godniejsi do tego, a skoro obcy wybrali ich, to... są źli i czas traktować ich jak wrogów. Natomiast w tej sytuacji nawiązanie kontaktu ze wszystkimi państwami, księstwami czy plemionami naszej zabawnej planety "w tym samym czasie - jednocześnie" jest niedorzecznością. Kiedy nasza cywilizacja dojdzie do etapu prawdziwej jednorodnej reprezentacji (ONZ to fikcja), wtedy także dojdzie do kontaktu. Ile lat do tego potrzeba? Kilkaset, może kilka tysięcy. Na razie radzimy cieszyć się z tego, że należy się do elitarnej grupy naszej populacji, która o UFO i odwiedzinach naszej planety przez obcych wie. A to i tak bardzo dużo!




zwiń tekst

CZYM JEST CZAS? CZY CZAS W OGÓLE ISTNIEJE?
Czw, 4 luty 2021 19:59 komentarze: 5 czytany: 2779x

[PYTANIA DO FN] Czym jest czas? Czy on w ogóle istnieje? Jest obiektywny czy relatywny? Jak to jest z liniowością czasu i podróżami w czasie?Dziękujemy za pytanie. Czas jak najbardziej istnieje i jest możliwy do zdefiniowania tylko przez pryzmat energii duchowej. Ponieważ nauka akademicka w sposób całkowity odrzuca istnienie energii duchowej (ponieważ aparatura na uniwersytetach nie jest w stanie .......

czytaj dalej

[PYTANIA DO FN] Czym jest czas? Czy on w ogóle istnieje? Jest obiektywny czy relatywny? Jak to jest z liniowością czasu i podróżami w czasie?




Dziękujemy za pytanie. Czas jak najbardziej istnieje i jest możliwy do zdefiniowania tylko przez pryzmat energii duchowej. Ponieważ nauka akademicka w sposób całkowity odrzuca istnienie energii duchowej (ponieważ aparatura na uniwersytetach nie jest w stanie jej zmierzyć czy wyłapać…) nigdy nie pojmie, czym jest czas. Oczywiście, że są możliwe podróże w czasie. Skąd to wiemy? Od obcych, którzy czasami byli o to pytani przez ludzi podczas Bliskich Spotkań z UFO. Jest możliwe nie tylko swobodne podróżowanie po linii czasu, ale w trakcie takiej podróży można istnieć jako byt w różnych światach, a nawet w tym samym czasie… w dwóch takich samych osobach! Prosimy zapomnieć o tych wszystkich „paradoksach dziadka” i innych, o których mówią fizycy teoretyczni. Prawda jest jeszcze bardziej niezwykła, niż mogłoby to się im śnić.
Czas jest bowiem także czymś, co przypomina „sprężynę slimky”. Można ją zwijać, zawijać, a nawet… nakładać na siebie.




Bardzo precyzyjnie wyjaśnia to niestety już od wielu lat nieżyjący Marc Davenport w swoim wykładzie ok. 28 minuty. Polecamy jego uważne obejrzenie!

UFO POJAZDY SPOZA CZASU - wykład Marc`a Davenport'a




zwiń tekst

KIEDY SKOŃCZY SIĘ PANDEMIA KORONAWIRUSA? I INNE PYTANIA DO FN.
Nie, 24 sty 2021 12:31 komentarze: 5 czytany: 4467x

Witajcie, Jak wg. Was z aktualnego punktu widzenia zakończy się ta cała pandemia koronawirusa? Z dziesiątek Waszych artykułów, badań, wypowiedzi naukowców, przepowiedni jasnowidzów wynikało, że najpierw nastąpi pierwsza fala, potem się uspokoi i mocno wyhamuje żeby przed zimą wrócić że zdwojoną siłą i swoim zasięgiem przyćmić to działo się w trakcie pierwszej fali... I generalnie te wszystkie prognozy.......

czytaj dalej

Witajcie, Jak wg. Was z aktualnego punktu widzenia zakończy się ta cała pandemia koronawirusa? Z dziesiątek Waszych artykułów, badań, wypowiedzi naukowców, przepowiedni jasnowidzów wynikało, że najpierw nastąpi pierwsza fala, potem się uspokoi i mocno wyhamuje żeby przed zimą wrócić że zdwojoną siłą i swoim zasięgiem przyćmić to działo się w trakcie pierwszej fali... I generalnie te wszystkie prognozy i przepowiefnie się wypełniają jak w zegarku ale najciekawsze jest to jak to wszystko się zakończy? Wielokrotnie wspominaliście o tym, że to potrwa tylko (czy raczej aż) do kwietnia 2021r.
Czy dzisiaj mając aktualny obraz całej sytuacji, widząc jak rozprzestrzenia się ta cholerna zaraza, jaj mocno jest odporna na wszelkie zmiany środowiska i wahania temperatury, widząc jak szybko replikuje się w dziesiątkach tysięcy nowych mutacji każdego tygodnia, czy nadal wierzycie w to że to wszystko potrwa ot tak sobie po prostu do kwietnia i koniec ???

[...]



Dziękujemy za wiadomość. Oczywiście, że przepowiednie światowych mediów w sprawie koronawirusa praktycznie perfekcyjnie się sprawdzają. Warto przypomnieć, że choćby na naszych łamach w wakacje zapowiadali oni pojawienie się pod koniec 2020 roku mutacji koronawirusa, które będą odporne na szczepionkę. Bez dwóch zdań ta historia nie zakończy się ani w kwietniu tego roku, ani przyszłego… Świat nie wyciąga żadnych wniosków z tego, co się stało. Chce jedynie jak najszybciej zaszczepić się, aby wrócić do tego, co było. A tak się nie uda.

Pozdrawiamy
FN





[...] Witam,

W jednym ze swoich filmików na kanale YouTube Krzysztof Jackowski powiedział takie zdanie: "Wprowadzenie do użytku gotowych szczepionek w żadnym stopniu nie rozwiąże problemu koronawirusa". To bardzo ciekawe zdanie wg mnie.
W czasie kiedy niemalże jednogłośnie wszyscy lekarze, specjaliści i najwięksi światowi politycy grzmią, że tylko masowe szczepienia populacji w skali globalnej są w stanie wygrać walkę z wirusem to w tym samym czasie Jackowski stwierdza że szczepionki problemu nie rozwiążą. I nie mówi kompletnie nie więcej.
A to przecież jest bardzo ciekawe z jakiego powodu szczepionki nie okażą się zwycięska bronią w walce z koronawirusem?
Czy szczepionek będzie zbyt mało ? Czy będzie utrudniony dostęp do szczepień ? Czy będą masowe efekty uboczne i liczne zgony po zastosowaniu nowatorskich i wyprodukowanych w pośpiechu szczepionek ? Czy w końcu szczepionki okażą się zupełnie nieskuteczne z powodu nowych setek mutacji koronawirusa które będą całkowicie odporne już na stosowane dotychczas szczepionki ?
Czy w końcu może sami ludzie oczytani w teoriach spiskowych sami nie będą chcieli się szczepić w obawie o przymusowym zaczipowaniu ich na polecenie Billa Gatesa?
Czy moglibyście przy okazji zapytać Krzysztofa Jackowskiego o rozwinięcie tej krótkiej myśli? Żeby wyjaśnił Waszym czytelnikom a jednocześnie własnym słuchaczom dlaczego szczepionki w żadnym stopniu nie rozwiąże problemu koronawirusa na świecie ?

Pozdrawiam serdecznie całą załogę...

Internauta


Dziękujemy za wiadomość. Oczywiście możemy zapytać Krzysztofa Jackowskiego o tę sprawę, ale czy odpowiedzią na to nie jest przypadkiem najnowsza informacja opublikowana w dziale FN24?

Link do tej publikacji poniżej:

https://www.nautilus.org.pl/news24,820,23-stycznia-2021--mutacja-koronawirusa-z-rpa---swiat-dopiero.html

Pozdrawiamy
FN



From: [...]
Sent: Sunday, January 17, 2021 1:47 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Szczepienia
 
Dzień dobry,
 
Mam wątpliwości co do szczepień, w mojej pracy będą niedługo szczepienia, jest dużo głosów że to nie jest nic dobrego dla nas, ale są też głosy takie jak https://www.youtube.com/watch?v=EdV9PglbjPw (wydarzenia na świecie zjednoczenie się ludzkości ,szczepienia ,USA Polska Unia ,styczeń 2021) - gdzie Aron Jasnowidz mówi że szczepionki Pfizera wzmacniają układ odpornościowy i likwidują gen irytacji, agresji, gen drapieżnika. Co Nautilus o tym myśli :-) ?
 
pozdrawiam serdecznie
[...]



Napiszę Panu to, co ja myślę (Nautilus to wiele osób).
Planeta Ziemia jest od wielu lat „planetą starców”, gdyż tak bardzo wydłużyła się długość życia, a zwłaszcza w tych rejonach, gdzie szczepienia są czymś normalnym.
To szczepienia sprawiły, że ludzie zamiast umierać „w dawnym stylu ok. 20-30 roku życia” żyją i żyją ponad 60-70 lat i dłużej.
Niech to będzie odpowiedź na Pana pytanie.
Pzdr
RB, FN

From: [...]
Sent: Saturday, January 23, 2021 4:05 AM
To: Fundacja NAUTILUS
Subject: RE: Szczepienia

Dziękuję i cieszę się że podzielił się Pan ze mną swoim zdaniem.

pozdrawiam serdecznie
[...]


 

From: [...]
Sent: Friday, January 22, 2021 11:36 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Ciekawe zdjęcie!
Importance: High

  Szanowny Panie Robercie, droga Fundacjo,
 
przesyłam Wam w załączniku zdjęcie. Zdjęcie to zauważyłem 26 listopada 2020 roku, około godziny 11.30. Zdjęcie to było zamieszczone na głównej stronie portalu tvn24.pl jako zdjęcie do wiadomości o sytuacji covidowej w Polsce. Nie pamiętam dokładnie, ale wiadomość dotyczyła chyba informacji o zakażeniach i zgonach na Covid-19 w Polsce, a zdjęcie to chyba któryś ze szpitali polskich. Skopiowałem to zdjęcie na komputer, bo wydało mi się dziwne i ciekawe. I tak było na komputerze i zapomniałem o nim, ale jak oglądałem Pana wykład dla naszych braci w Czechach, gdzie prezentował Pan zdjęcia z katedry w Pradze, to przypomniałem sobie o tym zdjęciu i postanowiłem Wam wysłać. Co mnie zdziwiło to to, że ktoś to zdjęcie zamieścił na głównej stronie portalu, i nie zauważył, że coś z tym zdjęciem jest nie tak, to zdjęcie mógł widzieć cały świat. Nazwa pliku nie została przeze mnie wymyślona, tylko automatycznie zdjęcie zapisało się pod taką nazwą. Co to jest Waszym zdaniem?
 
Pozdrawiam i życzę zdrowia i dalszych sukcesów w drodze do prawdy,
[...]




Witamy,
Dziękujemy za e-mail i zdjęcie. Naszym zdaniem to jest jakiś stojak – proszę zwrócić uwagę na załącznik.
Pzdr
FN





From: [...]
Sent: Wednesday, January 20, 2021 2:30 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: RE: Pomysł na Projekt "Przełęcz Diatłowa"!!! 2
 
Dzień Dobry
Przesyłam zapytanie do Was oraz prośbę o informację czy zaproponowany przeze mnie pomysł na projekt "Przełęcz Diatłowa" z udziałem
Pana Jackowskiego będzie przez Was realizowany czy może już był realizowany? Uważam że to bardzo dobry pomysł dlatego proszę o informację czy coś
w tej materii się dzieje?
Pozdrawiam
[...]



Witamy,
Przez pandemię nie spotykamy się osobiście z KJ, a namówienie go na taki eksperyment „w sieci” jest poza naszym zasięgiem, gdyż… proponowaliśmy mu przez telefon różne eksperymenty zawsze z tym samym skutkiem. Po prostu musimy być obok niego.
Pomysł jest jak najbardziej ciekawy i na pewno taka sesja z Jackowskim byłaby ciekawym pomysłem.
Pzdr
FN
 
From: [...]
Sent: Friday, January 22, 2021 10:59 PM
To: Fundacja NAUTILUS <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: RE: Pomysł na Projekt "Przełęcz Diatłowa"!!! 2

Dzięki za informacje
OK
Wszystko rozumiem i domyślam się jak jest
Pozdrawiam
[...]





zwiń tekst

O CO CHODZI TEMU BOGU? DLACZEGO WYCIĄŁ TEN NUMER Z KORONAWIRUSEM TAKŻE NAM,  A NIE TYLKO TYM... [...]?
Wt, 19 sty 2021 13:41 komentarze: 7 czytany: 3540x

Witam FN! Mam takie pytanie związane z tym, co się teraz dzieje na świecie z koronawirusem. Jestem akurat bardzo dotknięty tą całą sprawą, gdyż w październiku ub. roku przez tę chorobę z diabła rodem zmarła moja babcia, a także jej siostra. Ale mam pytanie w sprawie tego, co na ten temat mówią księża i w ogóle szerzej kościół. Przy okazji śmierci i pogrzebu babci moja mama rozmawiała z księdzem i .......

czytaj dalej

Witam FN! Mam takie pytanie związane z tym, co się teraz dzieje na świecie z koronawirusem. Jestem akurat bardzo dotknięty tą całą sprawą, gdyż w październiku ub. roku przez tę chorobę z diabła rodem zmarła moja babcia, a także jej siostra. Ale mam pytanie w sprawie tego, co na ten temat mówią księża i w ogóle szerzej kościół. Przy okazji śmierci i pogrzebu babci moja mama rozmawiała z księdzem i zapytała go, dlaczego Bóg pokarał ludzkość. Bardzo zaskoczyła mnie jego odpowiedź, bo on powiedział, że Bóg zesłał tę chorobę na tych ludzi, którzy plugawią jego imię. A przecież jest to bzdura, bo moja Ś.P. babcia była osobą niezwykle wierzącą i praktykującą, co tydzień chodziła do kościoła, a nawet dała jakieś potężne pieniądze na Rydzyka, przez co dwa lata temu była ogromna awantura z jej dziećmi, ale to inna sprawa. Co o tym myślicie? Czy rozmawialiście z księżmi o tym, jak oni to wszystko widzą? Bo coś mi się wydaje, że mają z tym problem.
Pozdrawiam pokład okrętu, trzymajcie dalej ten kurs!
[dane do wiad. FN]





Bardzo ciekawe pytanie. Kościół faktycznie nijak sobie nie radzi z wyjaśnieniem tego, co się wiąże z pandemią koronawirusa. O ile AIDS był prosty do wytłumaczenia wiernym, bo była to „kara boża za grzech homoseksualizmu”, to koronawirus trudno już tak tłumaczyć, gdyż dotyka on bynajmniej nie jedną, znienawidzoną grupę, ale idzie szerzej – po wszystkich, w tym po wiernych w kościołach.

- O co temu Bogu chodzi? Dlaczego nie karze tylko tych, których my od lat wskazujemy jako grzeszników, a uderza także w nas jakąś zarazą? – takie pytanie często zadają wierni i nie bardzo rozumieją, dlaczego Najwyższy nie docenia ich wysiłków i zamiast karać całą pozostałą część ludzkości, którzy nie wyznają jedynej i prawdziwej wiary, to on spuścił ze smyczy bestię, która kąsa wszystkich jak leci…

Słuchanie księży wyjaśniającym wiernym, dlaczego to wszystko jest tak, jak jest – to bardzo ciekawe doświadczenie i niezwykle pouczające. Oczywiście nikt z nich nawet nie dopuszcza do myśli, że jest reinkarnacja, karma zbiorowości, karma całej planety jako jednej duchowej istoty itp. Oni żyją raz, potem umierają i mają wieczną labę w niebie jako nagrodę za to, co robili tutaj. Nie bardzo rozumieją, dlaczego ten okres pobytu na Ziemi ktoś im zepsuł, skoro tylu ludziom udało się go przeżyć wesoło, przyjemnie i jak gdyby nigdy nic umarli przed pandemią i spokojnie pomaszerowali do nieba. Ci także oczywiście wierzą, że tam natychmiast trafią, ale dlaczego Bóg tamtym wcześniejszym dał spokój, a teraz popsuł zabawę jakimś wirusem?! To są niesamowicie ciekawe „wygibasy tłumaczeniowe”, aby wyjaśnić, o co Bogu chodziło, że jednym odpuścił i dał luz, a innych teraz przydusza i psuje fajną zabawę… Oczywiście bez idei wędrówki dusz i wielokrotnego pobytu na Ziemi tego wytłumaczyć się nijak nie da, ale próbują. Dzięki temu można mieć trochę radości z obserwowania, jak próbują sobie poradzić z rozwiązaniem równania, które bez jednego elementu jest nierozwiązywalne. Tym elementem jest oczywiście reinkarnacja.




From: […]
Sent: Monday, January 18, 2021 3:13 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Koronawirus a karma i sprawiedliwość

Witam

To wszystko co raz na jakiś czas piszecie odnośnie koronawirusa jest bardzo ciekawe (m.in. wpis z 14-10-2020 w Dzienniku Pokładowym), ale niestety nie zgadza się jedna podstawowa kwestia. Otóż, gdyby rzeczywiście ten wirus pojawił się po to, żeby położyć kres drapieżnej eksploatacji naturalnych zasobów Ziemi, ludzkiej chciwości, bezduszności i egoizmowi to zgodnie z prawem przyczyny i skutku (karmy) zagrażałby realnie wyłącznie tym osobom, które sobie na to bezdyskusyjnie zasłużyły. Mam tu na myśli osoby drwiące z potrzeby segregowania śmieci, ludzi bezmyślnie zmieniających co chwilę smartfony czy samochody pod dyktando mody, myśliwych polujących na niewinne zwierzęta dla zaspokojenia swoich chorych zachcianek, czy chociażby przeciętnych ludzi jedzących regularnie mięso bo "oni tak lubią i nikt im nie będzie zabraniał". Tymczasem podejrzewam, że koronawirus dokładnie tak samo jak wyżej wymienionych osobników atakuje również wegetarian (sam od dawna nim jestem), obrońców praw zwierząt (bardzo je kocham), miłośników przyrody (od zawsze ją szanuję i podziwiam jej piękno) itp. Co to ma wspólnego ze sprawiedliwością, karmą, prawem przyczyny i skutku? Moim zdaniem nic, bo w atakach koronawirusa nie widać żadnej selektywności, która mogłaby wskazywać na wyraźnie powiązanie przyczynowo-skutkowe. Nawet w ludzkich, niedoskonałych systemach wymiaru sprawiedliwości nie wsadza się do więzienia całej ludzkości tylko dlatego, że pewna jej część to mordercy i zwyrodnialcy. Wsadza się tych, którzy ewidentnie na to zasłużyli. Czy według doskonałej boskiej sprawiedliwości, dokonującej się za pomocą prawa przyczyny i skutku w myśl zasady "co zasiejesz, to zbierzesz" nie powinno być tak, że koronawirus atakowałby selektywnie jedynie te organizmy ludzkie, w których wnętrzu napotkałby jakieś ślady po spożywanym w ciągu ostatnich kilkunastu godzin mięsie? Tymczasem działa on według absurdalnego zamysłu, według którego skoro niektórzy jedzą mięso i niszczą przyrodę to dla uproszczenia można wybijać wszystkich jak leci a prawo karmy odłożyć na bok i udawać, że go w ogóle nie ma.

Pozdrawiam
[…]



Jednym z najpopularniejszych sposobów na pozorne „miażdżenie” doktryny reinkarnacji i karmy jest przykład autobusu prowadzonego przez osobę nikczemną i pijaną, który na skutek nieuwagi kierowcy spada w przepaść i ginie 50 osób, czyli wszyscy. Wśród tej grupy są bandyci, ale giną także ludzie przyzwoici.
- Jaki to ma sens? Gdzie tu jest ta wasza karma, skoro jeden dureń pociągnął w ramiona śmierci niewinne dzieci? – pytają ludzie próbujący negować reinkarnację przywołując ten przykład tragicznego wypadku.
Ale prawda o mechanizmach duchowych rządzących ludzkim losem jest bardziej złożona. Zło wpływa nie tylko na los jednego człowieka, ale także na los zbiorowości wokół. Dlatego jest tak groźne, wręcz niszczycielskie. Błąd takiego rozumowania jednak jest gdzie indziej. Trzeba bowiem założyć, że ludzkie życie jest gigantyczną wstęgą złożoną z dziesiątków tysięcy ogniw tę wstęgę tworzących. Nasze obecne życie jako np. „Jan Kowalski” jest jedynie jednym z elementów tej gigantycznej wstęgi. Jeśli spojrzymy na jedno jej ogniwo – faktycznie wszystko wydaje się niesprawiedliwie. Nawet, jeśli weźmiemy pod uwagę ledwie kilka ogniw, to także wydaje się to sprzeczne z rozsądkiem i sprawiedliwością. Ale z punktu widzenia tysięcy ogniw wstęgi widać, że mimo chwilowych upadków wstęga pięknie idzie do góry. Stąd ocena zła musi być jednoznaczna, ale wynik końcowy pozornych „błędów zdarzeń uznawanych za niesprawiedliwe” staje się nieistotny patrząc na wszystkie życia z perspektywy. Takie spojrzenie mogą mieć jedynie istoty bardzo rozwinięte duchowo, potężne na tyle, że widząc człowieka (lub inną żywą istotę) widzą jej wszystkie poprzednie życia, a także następne.






zwiń tekst

KIEDY POKAŻECIE MATERIAŁY O WYLATOWIE Z LAT 1999/2000/2001?!
Czw, 14 sty 2021 18:22 komentarze: brak czytany: 3155x

[…] Szanowna FN! Jestem wieloletnią fanką Waszego fantastycznego serwisu. 3 lata temu miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w wykładzie pana Roberta w Gdyni, gdzie prezentował materiały o tak bardzo ciekawych sprawach, ale także o Wylatowie. Zdumiało mnie, że tak dużo jest materiałów z roku 1999, a także 2000 i 2001. Myślałam, że Wylatowo zaczęło się w roku 2002, a tu okazało się, że wszystko najbardziej.......

czytaj dalej

[…] Szanowna FN! Jestem wieloletnią fanką Waszego fantastycznego serwisu. 3 lata temu miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w wykładzie pana Roberta w Gdyni, gdzie prezentował materiały o tak bardzo ciekawych sprawach, ale także o Wylatowie. Zdumiało mnie, że tak dużo jest materiałów z roku 1999, a także 2000 i 2001. Myślałam, że Wylatowo zaczęło się w roku 2002, a tu okazało się, że wszystko najbardziej ciekawe było wcześniej. Mam pytanie: kiedy pokażecie w serwisie te fantastyczne zdjęcia i filmy z lat 1999-2001? Ja bardzo interesowałam się Wylatowem, ale w ogóle nie przypuszczałam, że tam się tyle niezwykłych rzeczy działo z UFO. Mam nadzieję, że nie zabieram Wam czasu, ale naprawdę ten wykład był świetny, a właśnie zwłaszcza ta część o Wylatowie. Pozdrawiam i liczę na odpowiedź
[dane do wiad. FN]



Dziękujemy pięknie za pytanie. Oto odpowiedź naszego kolegi z pokładu okrętu Nautilus:

[…] Droga Pani Magdo! Bardzo mi miło, że była Pani na moim wykładzie. Faktycznie Wylatowo cały czas czeka na swój moment. Ostatnie dwie różne ekipy producentów filmowych poprosiły mnie o pomoc w realizacji filmu o kręgach zbożowych, w tym oczywiście o Wylatowie. Byli niezmiernie zdziwieni, kiedy im powiedziałem, że wszystko zaczęło się w roku 1999, najciekawsze wydarzenia miały miejsce w latach 2000-2001, a to, co było potem było jedynie cieniem tego, co się działo wcześniej. Niestety w latach 1999-2001 jeszcze była audycja Nautilus Radia Zet, a materiały o Wylatowie które wtedy do nas trafiały były jedynie archiwizowane. Serwis to późniejsza historia, więc nawet nie było szansy tego wszystkiego zaprezentować. Kiedy na prośbę tych producentów przejrzałem moje materiały o Wylatowie odpowiedziałem im stanowczo, że moim zdaniem wszystko warte uwagi było w latach 1999-2001, co zresztą powtórzyłem także na moim wykładzie. Jestem pewien, że jak tylko zakończy się pandemia i ruszą produkcje telewizyjne i filmowe, to zmobilizuję się i uporządkuję ten materiał. Proszę mi wierzyć – wszystko musi mieć swój czas! ¯_(ツ)_/¯
Pozdrawiam serdecznie z pokładu okrętu Nautilus!
[…]



Na koniec tematu Wylatowa krótka wiadomość od naszego kolegi Łukasza, który przejeżdżał przez tę miejscowość 2 stycznia 2021.






From: […]
Sent: Wednesday, January 6, 2021 4:17 PM
To: FN
Subject: ZNACZENIE PIKTOGRAMÓW

Informacja dla pana Roberta[…].  

Nie interesuję się specjalnie kręgami w zbożu ale ponieważ jestem osobą, która ma kontakt z
tzw. innymi wymiarami, zostały mi przekazane pewne informacje, które dla pana mogą wydać się interesujące.  Informacje te zostały mi pokazane podczas mojego snu.
Te tzw. kręgi w zbożu TO NIE SĄ  Piktogramy.
Wzory te to rodzaj architektury ( budowy) procesora komputerowego.  
Ta część komputera, ktorą widziałam we śnie to prawdopodobnie był procesor ( nie jestem informatykiem więc opieram się na własnej wiedzy). Znaki w zbożu ( Piktogramy) powinny zostać wygrawerowane laserem na płytce procesora.
Procesor musi być wykonany z metali o barwie srebrnej, prawdopodobnie z metali szlachetnych  ( białe złoto, srebro, platyna ) - ponieważ miał bardzo mocny połysk.  Aby procesor wykonał instrukcje należy użyć światła (promieniowania)  - być może takiego jak podczas odtwarzania płyty CDROM.
Po prawidłowym uruchomieniu procesora komputer przekaże ZAPISY DŹWIĘKOWE.
Zapisy te są informacjami dla ludzi.  
Prawdopodobnie nie istnieje jeszcze taka technologia, która pozwalałaby odtworzyć te zapisy. Pojawi się wtedy, kiedy ludzie będą gotowi na przyjęcie PRAWDY , która jest niezwykle trudna do zaakceptowania  ---szczególnie gdy ktoś kieruje się  LUDZKĄ logiką, która nie obowiązuje w innych wymiarach.
Pozdrawiam NAUTILUSA.



Dziękujemy za pozdrowienia. Trudno coś napisać rozsądnego na temat tej hipotezy… ale sprawa została zapisana w naszym Archiwum.


From: […]
Sent: Wednesday, January 6, 2021 11:45 AM
To: Redakcja FN
Subject: plansza anty-Covidowa...

Szanowni Państwo

Czy wiecie coś na temat tej planszy, która to ma być podobno anty-Covidowa?...
Moja ciocia, która  też się interesuje Nieznanym, mi ją przysłała... Podobno ta plansza likwiduje Covid?!...
Jakby co, to sobie ją wydrukujcie i powieście  w Waszej siedzibie! ;)

Pozdrawiam serdecznie



Dziękujemy za ciepłe słowa! Nic nam na ten temat nie wiadomo, ale… zdjęcie załączone do e-maila poniżej.





zwiń tekst

CZY ISTOTY POZAZIEMSKIE MOGĄ ŻYĆ POMIĘDZY LUDŹMI?
Pt, 28 luty 2020 07:24 komentarze: 6 czytany: 3511x

Witam FN. Chciałbym zapytać o taką recz. Czy według informacji jakie posiada Fundacja realnym jest, że przybysze z innych planet mieszkają na ziemi i co więcej czynnie uczestniczą w życiu pomiędzy nami? Czy posiadacie co do tej tezy jakieś materiały, przekazy bądź zeznania świadków?  Dziękujemy za pytanie. No cóż... Po wielu latach zbierania materiałów na ten temat na całym świecie wydaje się.......

czytaj dalej

Witam FN. Chciałbym zapytać o taką recz. Czy według informacji jakie posiada Fundacja realnym jest, że przybysze z innych planet mieszkają na ziemi i co więcej czynnie uczestniczą w życiu pomiędzy nami? Czy posiadacie co do tej tezy jakieś materiały, przekazy bądź zeznania świadków?

 

Dziękujemy za pytanie. No cóż... Po wielu latach zbierania materiałów na ten temat na całym świecie wydaje się, że teza o życiu istot pozaziemskich wmieszanych w tłum ludzi na Ziemi jest bardzo mało prawdopodobna. Oczywiście są tysiące linków prowadzących do jakiś tam relacji, ale szybko okazuje się, że wszystko jest dęte, a rzekomi świadkowie i dowody „wyparowały”.

Problem jest jeden: istoty z bardziej rozwiniętych od naszej planet mogą schodzić na Ziemię tylko na bardzo krótki czas. Jest to związane z wibracją naszej planety, niską i prymitywną. Przebywanie dłużej na Ziemi oznaczałoby dla nich obniżenie wysokiej wibracji ich własnych ciał, co oznaczałoby przyspieszony proces starzenia. Obcy wielokrotnie mówili o tym ludziom podczas Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z UFO. Na Ziemi ludzie żyją krótko właśnie przez niską wibrację całej planety. We wszechświecie nie zdarza się, aby rozwinięte światy (technologicznie i duchowo) zamieszkiwały istoty, które żyją zaledwie 80 lat! Przylot na Ziemię zawsze oznacza ryzyko obniżenia wibracji, co narzuca przybyszom dość rygorystyczne ramy czasowe poruszania się po naszej planecie podczas np. lądowania. To trwa najwyżej godzinę, nie dłużej. Zapytani o to odpowiadają:

- Dłuższy pobyt oznacza, że przejmiemy niską wibrację Ziemi i zaczniemy starzeć się w tempie, w jakim starzejecie się wy.

Jeśli istnieją bazy obcych istot na Ziemi (są też takie informacje), to prawdopodobnie potrafią wytwarzać jakieś pola ochronne wokół bazy, które pozwalają zachować wewnątrz nich wyższą wibrację. I jeszcze jedno: wibracja jest związana z kolorem planety. Niebieska (Ziemia) jest bardzo niską. Wraz z podwyższeniem poziomu rozwoju duchowego ludzi będzie się (tak!) zmieniała barwa planety widocznej z głębi kosmosu w kierunku czerwieni. Ostatnim, dziewiątym etapem (najwyższym) będzie barwa złota. Tam wibracja jest tak wysoka, że istoty zamieszkujące „Złotą Planetę” są w stanie siłą własnych umysłów powstrzymać swój proces starzenia się.

 

 

 

[…] Załogo okrętu Nautilus,

Kilka dni temu czytając artykuł o znakach na ludzkim ciele, po prostu wbiło mnie w fotel.

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3887,kolejny-fenomen-zagadkowego-znaku-na-ludzkim-ciele.html

W liście, który otrzymaliście, ktoś napisał o bąblu przed nadgarstkiem, który pojawił się w nocy 17/18 lutego 2012. Bąbel, który powstał, wg autora można by wytłumaczyć jedynie bardzo dziwnym ułożeniem ręki na rurze od grzejnika w nocy.

 

Kilka lat temu miałem niemal identyczną sytuację! W moim przypadku bąbel powstał po drugiej stronie nadgarstka (tj. na dłoni, tuż nad nadgarstkiem), również po zewnętrznej stronie. Obudziłem się z tym bąblem pewnego dnia rano i... jedyne wytłumaczenie, które wtedy znalazłem, to oparzenie przez rurę od grzejnika!

Ale jeśli tak było, to jak to możliwe, że nie obudził mnie ból? Tego do dziś nie wiem. Rana była bardzo głęboka. Gdy bąbel zszedł, pozostało wgłębienie w skórze na co najmniej kilka milimetrów. Każdy z kim się spotykałem, zauważał tę dużą ranę i nikt nie chciał mi uwierzyć, że naprawdę szedłem wtedy spać trzeźwy ;-).

Do dziś została mi blizna, choć po latach już ledwo widoczna. Zdarzyło się to w mieszkaniu, które wynajmowałem w latach 2011-2014. Okres ten pokrywa się z rokiem 2012, w którym przytrafiło się to autorowi tamtego maila, ale dokładnej daty nie pamiętam, choć mógłbym spróbować do tego dojść, gdyby to było ważne.

Tyle lat żyłem, nie przejmując się tym specjalnie, uważałem, że to niecodzienne, pechowe zdarzenie, ale ten mail uświadomił mnie, że mogło być inaczej.

Czy to rzeczywiście mogło być coś innego, niż nieprawdopodobne oparzenie? Czy spotkaliście się kiedyś jeszcze z czymś podobnym?

Pozdrawiam

[…]

 

Dziękujemy za pytanie. Sprawa tych znaków jest prawdziwym ‘top of the top’ zjawisk niewyjaśnionych i jest w 100 procentach prawdziwa. Nie wierzymy w przypadkowe wypalenia grzejnikami itp. – opisy tych historii są zbyt intrygujące, aby można je było wyśmiać i wykpić. Mamy kilka hipotez, ale czekamy na odpowiedzi na pytania, które skierowaliśmy do naszych jasnowidzów z Projektu MESSING w tej sprawie. Prosimy jeszcze o chwilę cierpliwości.



zwiń tekst

CZY WASZYM ZDANIEM ISTNIEJĄ ‘ŻLI KOSMICI’?
Nie, 23 luty 2020 21:22 komentarze: 9 czytany: 3711x

[...] Witam Fundację! Jestem po oglądnięciu filmu, który udostępniliście pod ostatnim pytaniem do FN o rodzinie Reedsów. I mam do Was pytanie, które w sumie nurtuje mnie już od bardzo dawna. Mianowicie, czy istnieją "źli" kosmici?Często mówicie, że kosmici to istoty bardziej uduchowione od nas, i że kierują się zasadami Kreacji. Z tego co wiem to jedną z zasad Kreacji jest to, iż nasza dusza posiada.......

czytaj dalej

[...] Witam Fundację! Jestem po oglądnięciu filmu, który udostępniliście pod ostatnim pytaniem do FN o rodzinie Reedsów. I mam do Was pytanie, które w sumie nurtuje mnie już od bardzo dawna. Mianowicie, czy istnieją "źli" kosmici?

Często mówicie, że kosmici to istoty bardziej uduchowione od nas, i że kierują się zasadami Kreacji. Z tego co wiem to jedną z zasad Kreacji jest to, iż nasza dusza posiada wolną wolę. Więc czemu pojawiają się obcy, którzy porywają ludzi wbrew ich woli? O jednym z przypadków porwania, bracia Reeds wypowiadali się jako o brutalnym i nieprzyjemnym. Dlatego zastanawia mnie fakt, dlaczego niektórzy kosmici porywają ludzi wbrew ich woli (wątpię żeby ktokolwiek chciał zostać porwany) i robią na nich eksperymenty (to swoją drogą także jest wbrew ich woli), które nie raz mogą być po prostu bolesne? Wiem, że nie do końca znamy ich plany, ale czy takie zachowanie nie wydaje się Wam po prostu... złe? Bo przecież istnieją przypadki porwań gdzie obcy dzielą się jakąś wiedzą lub tłumaczą coś porwanej osobie.

Dziękuję za przeczytanie. Liczę na odpowiedź, która rozjaśni wszystkie moje wątpliwości. I pozdrawiam cieplutko!

 

 


OD FN

Dziękujemy za przesłanie pytania. Zacznijmy od tego, że obraz wyłaniający się z analizy tysięcy przebiegów Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z całego świata jest dość złożony, ale jednoznaczny, jeśli chodzi o kwestię "złych". Na Ziemię przybywają dosłownie tysiące ras obcych zarówno z naszego wszechświata, jak i innych, w tym równoległych. Część z nich prowadzi eksperymenty z ludźmi, ale nigdy nie przekracza pewnych granic. Wnioski wypływające z materiałów w naszym archiwum są całkowicie sprzeczne z teoriami miłośników spisków i przeróżnych bredni o „demonicznych obcych”. Faktem jest, że wyglądają czasami dość dziwnie (jak w Bliskich Spotkaniach Trzeciego Stopnia Stevena Spielberga lub jeszcze gorzej), mają gigantyczną przewagę technologiczną i w mocy umysłu nad ludźmi, ale nie zabijają, nie atakują Ziemi, nie planują „najazdu i zrównania z ziemią Nowego Jorku i Paryża”. Ich natura tak bardzo odbiega od naszej, że w kategoriach moralnych oczywiście wiele osób wygraża pięścią, jak oni mogą brać ludzi z domów i badać, ale tak wygląda nasza rzeczywistość. Powtarzamy jednak – nie przekraczają granic, które my uznalibyśmy za karmiczną ingerencję w to, co się dzieje na naszej planecie. Oczywiście można wysłać – za przeproszeniem – „pierdyliard linków”, które coś tam demaskują i miażdżą że aż idzie dym, ale te wszystkie materiały nie mają potwierdzenie w tym, co FN zebrała przez 30 lat. I odrzucamy to stanowczo.

Obcy są różnorodni, ale naszymi mistrzami powinni być ci, którzy są bardzo podobnie do nas z wyglądu, choć stoją w rozwoju tak wysoko, że o głowę biją wszelkie szaraki i np. istoty przypominające owady, co jest w historii Reedów. Ich wiedza dotycząca wszechświata i ras zamieszkujących bezmiar kosmosu mówi wyraźnie: istoty poruszające się w pojazdach UFO i przybywające na Ziemię mają prawo prowadzić badania i eksperymenty, które według ludzkich norm są zakłóceniem ich prywatności i mogą być postrzegane jako „złe”. Ale to nie jest tak, gdyż nie mają prawa posunąć się dalej, niż zezwalają na to jakieś porozumienia pomiędzy cywilizacjami, o których czasami się dowiadujemy z tych czy innych źródeł, ale jest to wiedza skrywana przez ludźmi. Ale takie porozumienia są.

I na koniec: proszę sobie wyobrazić, że gdyby obcy byli tak bardzo źli, to podbicie Ziemi zajęło by im 24 godziny przy ich technologii. Tymczasem nikt nas nie podbija, nikt nie niszczy „Paryża”, a jedynie ukrywa się przed naszym wzrokiem i utrzymuje Ziemię w absurdalnym przeświadczeniu, że jest jedynym zamieszkałym światem we wszechświecie.

 

From: [….]

Sent: Friday, February 21, 2020 4:39 PM

To: pytania@nautilus.org.pl

Subject: pochodzenie zła

 

Szanowna Fundacjo!

Chciałbym spytać skąd wzięło się pierwsze zło? Według teorii reinkarnacji bolesne wydarzenia są skutkiem karmy. Osoba krzywdząca w pewien sposób więc ją ,,wykonuje". Co jednak z pochodzeniem pierwszego zła? Jaka karma miałaby je spowodować skoro nikt nie mógł jeszcze żadnego ,,długu" zaciągnąć?

Pozdrawiam

[…]

 

Tego pytania pojawiają się od lat i mają za cel storpedowanie wiedzy duchowej na zasadzie „jak Bóg jest taki cwany, to niech stworzy kamień, którego nie będzie mógł podnieść” itp. Wszechświat powstał w wielkim wybuchu czyli akcie kreacji, będzie się rozszerzał, aż kiedyś się zatrzyma, po czym zacznie się kurczyć i znowu wróci do jednego punktu, po czym ten punkt znowu eksploduje. Takich cyklów było – według naszej wiedzy – już siedem! A dotyczy to tylko naszego wszechświata. Tymczasem tych wszechświatów jest nieskończenie wiele.

Obce cywilizację mają bardzo ciekawą radę do ludzkości. Radzą, aby nawet nie próbować zrozumieć boga w naszym rozumieniu czyli kreacji, istoty bytu, zła czy dobra, ponieważ ludzie są na zbyt prymitywnym poziomie rozwoju duchowego, aby poradzić sobie z tak potężnymi tematami. Ludzie mówiąc o złu mają na myśli dobro i zło, które znają z seriali telewizyjnych. Tymczasem według definicji potężnych mistrzów duchowych zło to nic innego jak… brak dobra.

Zło nie istnieje – jest tylko „brak dobra”. Ciekawe, prawda? Ale bardzo dużo wiedzy o naszym pojmowaniu dobra i zła dowiadujemy się od osób, które przeżyły śmierć kliniczną i które stanęły przed obliczem potężnej istoty, z którą mieli okazję porozmawiać. Tam kwestie dobra i zła też się pojawiają i są bardzo ciekawie tłumaczone. Nasi koledzy z projektu REGUŁY GRY obiecali napisać na ten temat tekst do serwisu.

Na razie polecamy jedną z relacji śmierci klinicznej, którą zamieściliśmy kilka tygodni temu.



zwiń tekst

CZY MACIE PRZYPADEK W SWOIM ARCHIWUM, ŻE OBCY Z UFO ŚLEDZĄ LUDZKIE ŻYCIE OD POCZĄTKU DO KOŃCA?
Pt, 21 luty 2020 15:21 komentarze: 1 czytany: 3531x

[...] Szanowna Załogo  Fundacji Nautilus.  Zwracam się do Państwa z prośbą o odpowiedź na pewne nurtujące mnie od dłuższego czasu pytanie. Wielokrotnie w waszych publikacjach na temat UFO poruszaliście temat tak zwanych rodzinnych uprowadzeń przez Niezidentyfikowane Obiekty latające oraz monitorowania przez kosmitów całych rodzin nieraz przez wiele lat. I właśnie z tym tematem.......

czytaj dalej

[...] Szanowna Załogo  Fundacji Nautilus.  Zwracam się do Państwa z prośbą o odpowiedź na pewne nurtujące mnie od dłuższego czasu pytanie. Wielokrotnie w waszych publikacjach na temat UFO poruszaliście temat tak zwanych rodzinnych uprowadzeń przez Niezidentyfikowane Obiekty latające oraz monitorowania przez kosmitów całych rodzin nieraz przez wiele lat. I właśnie z tym tematem związane jest moje pytanie które żeby ująć te kwestię dokładnie muszę podzielić na części.

1.Czy według waszej wiedzy wynikającej zarówno z prowadzonej działalności  jak i na podstawie danych zgromadzonych w Waszym ogromnym archiwum, miała już kiedykolwiek miejsce taka sytuacja aby obserwacji i monitorowaniu podlegała tylko jedna osoba w dodatku całkowicie pozbawiona jakiejkolwiek rodziny?

2.W dodatku czy taka obserwacja i monitorowanie mogłoby trwać nawet kilkanaście lat bez przerwy i aby nigdy przez cały ten okres nie doszło do żadnego epizodu uprowadzenia?

Chodzi mi konkretnie czy wydarzył się już taki przypadek gdy wszystkie wymienione przeze mnie okoliczności występują równocześnie. Do napisania tego listu do Was Szanowna Załogo

skłonił mnie przypadek mojego dawnego szkolnego kolegi, który w tajemnicy zwierzył mi się że  wymienione okoliczności osobiście go dotyczą.

Z góry Dziękuję za każdą Państwa 

odpowiedź i Pozdrawiam.

 [...]


 Dziękujemy pięknie za pytanie. Odpowiedź jest banalnie prosta: oczywiście, że mamy takie historie. Obcy są w stanie dokładnie obserwować życie człowieka od momentu narodzin do śmierci, ale – co naprawdę jest zdumiewające – śledzą także jego kolejne wcielenia.

Mamy przypadki, kiedy zarówno obserwowane są całe rodziny, jak i pojedynczy członkowie rodzin. Są sytuacje, kiedy np. cała rodzina jest regularnie brana przez obcych na pokład UFO, ale świadomy tego jest tylko jeden człowiek, a reszta rodziny myśli, że on fantazjuje…

 Najlepiej wytłumaczyć to na przykładzie. Proszę obejrzeć film z naszego archiwum, na którym jest przedstawiona historia amerykańskiej rodziny Reed`ów. Poza wszelką wątpliwością historia wiarygodna.

 




zwiń tekst

JAKA RELIGIA JEST WASZYM ZDANIEM NAJSŁUSZNIEJSZA? JAKIE POLECACIE LINKI? GDZIE JEST TEN WYMARZONY SUPER-LINK PROWADZĄCY DO WITRYNY, KTÓRA WSZYSTKO WYJAŚNI W TAKICH TEMATACH JAK BÓG?!
Wt, 18 luty 2020 14:36 komentarze: 9 czytany: 3532x

[...]Droga Fundacjo, Czytam Wasz serwis w miarę regularnie i praktycznie nie ma dnia żebym nie zajrzała na stronę Nautilusa. Jestem Wam bardzo wdzięczna za poszukiwanie Prawdy i stawianie pytań, na których odpowiedzi czeka de facto niewielka garstka osób zainteresowanych czymś więcej niż kredyt w walucie obcej/rodzimej tudzież szeroko rozumiana "karrierra" zawodowa... Nie lekceważę w/w. wspomnianych.......

czytaj dalej

[...]Droga Fundacjo, Czytam Wasz serwis w miarę regularnie i praktycznie nie ma dnia żebym nie zajrzała na stronę Nautilusa. Jestem Wam bardzo wdzięczna za poszukiwanie Prawdy i stawianie pytań, na których odpowiedzi czeka de facto niewielka garstka osób zainteresowanych czymś więcej niż kredyt w walucie obcej/rodzimej tudzież szeroko rozumiana "karrierra" zawodowa...

 Nie lekceważę w/w. wspomnianych  tematów, ale ostatnio dręczą mnie pytania, dosłownie dręczą i zamęczają, związane z religiami na ziemi, rozwojem duchowym ect. Dlatego piszę do Was z prośbą o wskazówki gdzie dalej szukać/czytać.

Przeczytałam książkę "Misja" która (przynajmniej w moim odczuciu) zadaje jawny kłam wobec pochodzenia Jezusa Chrystusa (w kontrze do katolicyzmu rzecz jasna) i nie mogę sobie miejsca znaleźć, dosłownie. Jak wobec tego co jest napisane w tej książce "ustawić się" do świadectw owych osób prywatnych które twierdzą że miały objawienia Jezusa, Maryi, tego co się dziej w Megjugorie, tego co się działo np. w Garibandal, relacji współczesnych mistyków którzy twierdzą " że piekło istnieje i rząd dusz tam trafi ect ect.." 

Jakie jest Wasze do tego podejście, czym się kierujecie?

Co do reinkarnacji nie mam żadnych wątpliwości, ale czasami aż się boję cokolwiek powiedzieć swoim zacietrzewionym przyjaciołom katolikom żeby nie dali mi w głowę krucyfiksem - nie żebym była taka bojaźliwa, ale próbuje stawiać pytania tym.... zatrzaśniętym umysłom... ale opór na jakąkolwiek wątpliwość jest wręcz niebywały. 

Przecież to nie oznacza od razu zdrady w to co wierzę, ale trudno bezrefleksyjnie klepać te wszystkie formułki i modlitwy jak się chociaż w niewielkim stopniu wychyli za tą kurtynę polskiej cepelii "duchowej".

Pisałam już do Was kiedyś, pracuję w […] znam, szanuję wielu księży, duchownych którzy potrafią pochylić się nad tematami których doktryna katolicka zabrania w imię działania złego... Niemniej każda próba sięgnięcia po "szatańskie wersety" odbywa się cichaczem, po kryjomu, żeby zaraz horda tych "wierzących właściwie" nie odprawiła sądu ostatecznego, już tu na ziemi, nad innowiercami.

Podkreślam - szanuję to co kościół w obszarze duchowym robi dla ludzi (pewne aspekty), ale czasami jak […] i […] nie mogę sobie tego wszystkiego uporządkować, ułożyć dlatego zwracam się do Was z prośbą o podpowiedz lektur, linków które pozwoliłyby mi uporządkować ten koszmarny zamęt który ostatnio dosłownie mnie wykańcza.

Dobrego dnia:)

[…]

 

Dziękujemy za zadanie pytania. Nie ma żadnych cudownych, wszystko wyjaśniających linków czy książek, nie ma żadnych wszechwiedzących mistrzów – powtarzamy to cały czas. Także nie powinno się traktować nas jako wszechwiedzącej wyroczni. Książka MISJA opisuje naszym zdaniem prawdziwe wydarzenia, ale to ma znaczenie drugorzędne dla istoty pytania o właściwą drogę dojścia do prawdy.

Bardzo właściwą ścieżką jest naszym zdaniem ta oparta o przecudowną wskazówkę, którą zawarł Budda i które jest jednym ze zdań budujących naszą filozofię poznania prawdy.

Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.

Budda Siakjamuni

 

Trochę więcej na temat naszej filozofii jest w najnowszym wpisie w „Szalupie Ratunkowej”.

 https://www.nautilus.org.pl/szalupa,233,ktora-religia-jest-prawdziwa-gdzie-szukac-boga-jakie-sa-prawidlowe.html

 

 

From: [...]
Sent: Monday, February 17, 2020 8:29 PM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Technologie

 

Czy Fundacja się kiedykolwiek zastanawiała jakie są już na Ziemi dostępne technologie o których szarzy ludzie już wiedzą a teraz jakie są o których nie wiedzą? Ktoś kiedyś powiedział że te o których nie wiemy są o 50 lat do przodu może i więcej tak więc jeśli US Army ma patent na pojazd antygrawitacyjny to już wiemy a technologie ukrywane..? Np. nie wyczerpalne źródła energii, podróże w czasie, podróże po wszechświecie, lek na raka, antidotum na wszelkie niebezpieczne wirusy itd. itp

Może to wszystko już jest i tylko nie wielka grupka zaufanych ludzi to wie.. To tylko moje przemyślenia..Pozdr.




Witamy,

Problem jest jeden – utrzymać tajemnicę w gronie dwóch osób jest bardzo trudne. Trzech? Prawie niemożliwe. Więcej niż trzech? To fikcja do potęgi n-tej

Pzdr

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2020 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.



zwiń tekst

NAWIEDZONA KOMENDA POLICJI W KONSTANCINIE-JEZIORNEJ. CZY ODWIEDZILIŚCIE TO MIEJSCE?
Pt, 14 luty 2020 12:31 komentarze: 1 czytany: 3662x

Dzień dobry,  Mam małe pytanko -  Czy fundacja była w budynku byłej komendy policji w Konstancinie i go badała?Tak pytam, ponieważ moim skromnym zdaniem jest to najbardziej wiarygodne nawiedzone miejsce w Polsce. Są relacje policjantów którzy tam pracowali którzy opowiadali że słychać tam było niezidentyfikowane odgłosy kroków. W komendzie działy się też inne rzeczy. Była tam widziana postać.......

czytaj dalej

Dzień dobry,  Mam małe pytanko -  Czy fundacja była w budynku byłej komendy policji w Konstancinie i go badała?Tak pytam, ponieważ moim skromnym zdaniem jest to najbardziej wiarygodne nawiedzone miejsce w Polsce. Są relacje policjantów którzy tam pracowali którzy opowiadali że słychać tam było niezidentyfikowane odgłosy kroków. W komendzie działy się też inne rzeczy. Była tam widziana postać oficera wojskowego. Budynek ten odwiedziła medium i powiedziała że wyczuwa obecność duszy która jest tam uwięziona i nie potrafi się wydostać.

 Niedawno budynek ten odwiedzili youtuberzy z Polski. Udało im się nagrać dziwne dźwięki. Dźwięki brzmią tak jakby ktoś wychodził po schodach do góry. Moim skromnym zdaniem to mocny dowód na to że ten budynek jest naprawdę nawiedzony.

 Zamieszczam link do tego filmiku

 Pozdrawiam serdecznie




 

 

 Nie byliśmy na miejscu, choć mamy je naniesione na naszą mapę nawiedzonych miejsc. Prowadząc tyle projektów i jednocześnie trzy serwisy naprawdę trudno jest znajdować czas na to, aby wszystkie miejsca odwiedzać. Współpracujemy z kolegami z grupy MISTERY HIUNTERS, którzy czasami dostają od nas informacje o takich miejscach. Wyjazd na miejsce nawiedzonego domu ma sens wtedy, kiedy jedziemy kamperem, z kamerami i sprzętem. To duża historia, wymagająca zaangażowania sprzętu i ludzi, a także czasu.

 



[...] Co sądzicie o teorii luszu? (Że ludzie są "farmą" jakichś tam istot duchowych, i że "światło" po śmierci to pułapka, która ponownie wrzuca nas w cykl reinkarnacji na Ziemi, itp).

Pytam co o tym sądzicie bo szczerze to nie wiem czy kierowanie się w strone światła po śmierci to dobry pomysł.

 

 

To dziwaczna teoria nie mająca żadnego potwierdzenia w zebranym przez nas materiale. Każda istota duchowa może wybrać pobyt na Ziemi i nie pójście w stronę światła. Tak właśnie powstają nawiedzone miejsca z męczącymi się czasami przez setki lat duchami, których dopiero człowiek-medium musi nakłaniać do tego, aby wreszcie porzucić świat materii i udać się do światła, gdzie znajdą ulgę. To akurat ma potwierdzenie w setkach materiałów z naszego archiwum.

 

 

Od:rock10

Witam. Czy jest decyzja odnośnie daty i tematu kolejnego live-streama?

 

 

 

Wszystko zależy od naszego Kapitana Okrętu Nautilus. Na razie wiadomo, że LIVESTREAM będzie w najbliższych tygodniach, ale jeszcze nie ma decyzji w sprawie daty. Tematem będzie kilka spraw bieżących, które prowadzi projekt KONTAKT i projekt OTWARTE NIEBO. Na pewno będzie dużo o UFO.

 


DLACZEGO NA OBCYCH PLANETACH JEST CIEMNO? (tekst z naszego działu TAJNE ARCHIWUM FN)

Kiedy ludzie myślą ‘obce cywilizacje i ich planety’ kojarzą im się sceny z filmów S-F. Tysiące rozświetlonych budynków, łuny, barwne miliardy punktów itp.


Tymczasem jest zupełnie odwrotnie. Obcy traktują sztuczne światło jako konieczność, z której jeśli można – trzeba rezygnować. Ich rozwój duchowy jest na takim poziomie, że w ciemności widzą podobnie jak przy dziennym oświetleniu. Polecamy książki MISJA, gdzie jest to dokładnie opisane.

Dlaczego sztuczne oświetlenie jest złem? Przykład poniżej z naszej poczty.

 UFO czy wielki pożar? Mieszkańcy Siechnic mają dość kłopotów ze zdrowiem przez łunę nad miastem
Wielki wybuch? UFO? Gigantyczny pożar? Osoby przejeżdżające pierwszy raz przez okolice Siechnic pod Wrocławiem

zastanawiają się, co to za intensywnie pomarańczowa łuna na wieczornym niebie. Mieszkańcom nie jest jednak do śmiechu. Z powodu intensywnego światła, które nie opuszcza ich nawet w nocy, mają kłopoty ze zdrowiem. Pomocy postanowili szukać u rządzących.

- Przy tym świetle nie dało się w ogóle spać. Najpierw śmialiśmy się, że mamy w Polsce białe noce, ale szybko sytuacja stała się bardzo zła. Problemy ze snem, ciągłe zmęczenie, rozdrażnienie, a rano trzeba wstać do pracy. W końcu wszystkie szyby w oknach wykleiliśmy specjalną folią, do tego czarne zasłony. Inaczej nie da się funkcjonować – mówi nam Stanisław z Siechnic.




Z podobnymi problemami zmaga się wielu mieszkańców. Wszystko przez gigantyczną szklarnię, w której dojrzewają pomidory. Gigantyczne lampy naświetlają je 18 godzin na dobę. Plantacja firmy Citronex zajmuje 43 hektary i kosztowała ok. 300 mln euro.

Siechnice. Obowiązkowe rolety

- Mieszkańcy z osiedla położonego najbliżej szklarni musieli sobie pozakładać rolety w oknach. Niestety, nie ma żadnych badań, które mówiłyby o ewentualnej szkodliwości permanentnego światła dla zdrowia człowieka. Burmistrz wystąpił do starosty o przegląd ekologiczny – mówi nam radny Siechnic Jakub Kłosiński.

I dodaje, że części mieszkańców intensywne światło ze szklarni nie przeszkadza. – Sporo osób ma pracę dzięki tej firmie, no i to duży płatnik dla gminy – przyznaje Kłosiński.

Winne chmury

Właściciel szklarni uciążliwość tłumaczy zmieniającą się pogodą. – Niebo częściej niż w latach ubiegłych zasnuwały ciemne chmury, które eskalują efekt łuny. Do tego zmrok zapada kilka godzin wcześniej nim zostaną opuszczone kurtyny, co powoduje, że światło przez jakiś czas swobodnie wydostaje się na zewnątrz – tłumaczył Wirtualnej Polsce Marcin Dymitruk, dyrektor generalny PPO Siechnice powody, dla których światło jest uciążliwe dla mieszkańców. Intensywnie pomarańczowa łuna jest widoczna nawet z oddalonego o 15 km Wrocławia.

Nie przekonuje to jednak osób, które zmagają się z konsekwencjami uciążliwego dla nich światła, którzy twierdzą, że wszystko przez rozbudowę szklarni. Bezradni postanowili szukać pomocy i wsparcia u rządzących. Zwrócili się z prośbą o pomoc do posłanki KO Małgorzaty Tracz. A ona w ich imieniu wystąpiła do Ministerstwa Klimatu.
W Siechnicach cierpią też zwierzęta

- Szklarnie w Siechnicach zlokalizowane są nie tylko blisko zabudowań mieszkalnych, ale również nieopodal terenów Natura 2000 położonych w dorzeczu Odry i Oławy. Z powodu silnego światła cierpią zwierzęta, gdyż doprowadza ono do zaburzeń orientacji, negatywnie modyfikuje rozmnażanie i zmienia sposób żerowania – mówi nam posłanka Małgorzata Tracz.

Wystąpiła już do ministra klimatu z wnioskiem o interwencję w sprawie tzw. zanieczyszczenia światłem. Odpowiedź jeszcze nie nadeszła. Posłanka skierowała też pismo do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu. - Jeżeli działalność powoduje pogorszenie stanu środowiska w znacznych rozmiarach lub zagraża życiu lub zdrowiu ludzi, wojewódzki inspektor ochrony środowiska może wydać decyzję o wstrzymaniu tej działalności. Liczne skargi mieszkańców Siechnic są w mojej ocenie wystarczającym powodem do wszczęcia takiego postępowania – mówi Małgorzata Tracz.

Radny Siechnic zwraca uwagę, że ta sama firma ma podobną szklarnię w pobliżu granicy z Czechami.

- Nasi sąsiedzi wymusili na szklarni, by zamontowała specjalne osłony, które ograniczają emisję światła. Potrafili sobie z tym poradzić - mówi Jakub Kłosiński.



zwiń tekst

CZY OBCE CYWILIZACJE NA INNYCH PLANETACH POSŁUGUJĄ SIĘ MOWĄ I JĘZYKAMI PODOBNYMI DO ZIEMSKICH?
Nie, 9 luty 2020 09:57 komentarze: 7 czytany: 3641x

To nie jest pytanie naszego czytelnika, a jednego z europejskich reżyserów filmowych. W jednej ze scen jest właśnie kontakt z obcymi ten reżyser zastanawiał się, jakimi językami posługują się obcy. Jego znajomy z Polski przesłał mu informację, że w Polsce jest Fundacja Nautilus i że ci goście "na pewno będą wiedzieć". I oczywiście miał rację.Opisaliśmy mu precyzyjnie sytuację. Wyjaśniliśmy, że wyższe.......

czytaj dalej

To nie jest pytanie naszego czytelnika, a jednego z europejskich reżyserów filmowych. W jednej ze scen jest właśnie kontakt z obcymi ten reżyser zastanawiał się, jakimi językami posługują się obcy. Jego znajomy z Polski przesłał mu informację, że w Polsce jest Fundacja Nautilus i że ci goście "na pewno będą wiedzieć". I oczywiście miał rację.

Opisaliśmy mu precyzyjnie sytuację. Wyjaśniliśmy, że wyższe cywilizacje posługują się głównie przekazem telepatycznym, który jest szybszy, bardziej precyzyjny i może być zapamiętany w stopniu praktycznie absolutnym przez umysł.

Także odbiliśmy fragment książki z naszego archiwum, który prezentujemy poniżej. Uznaliśmy, że ta sprawa może zainteresować naszych czytelników.





 

 

I jeszcze słowo o przeludnieniu. Poniżej link, który przesłał nam jeden z czytelników. To typowa, afrykańska rodzina - matka urodziła prawie 50 dzieci i... właśnie jest w ciąży.

 





zwiń tekst

CZYM WASZYM ZDANIEM SĄ OBIEKTY TYPU ORBS?
Pt, 31 sty 2020 14:54 komentarze: 4 czytany: 3903x

Szanowna FN, Kupiłem z żoną nowy aparat i robiłem setki zdjęć w nadziei, że uda mi się zarejestrować obiekty, które wy nazywacie ‘orbs’. Początkowo nic się nie udawało, ale postanowiłem pójść do kościoła, kiedy był pusty. I praktycznie na pierwszym zdjęciu pojawiły się te kule! W związku z tym mam pytanie: czym waszym zdaniem są te dziwne orbs? Przyznam szczerze, że zafascynowała mnie na sprawa poważnie.......

czytaj dalej

Szanowna FN, Kupiłem z żoną nowy aparat i robiłem setki zdjęć w nadziei, że uda mi się zarejestrować obiekty, które wy nazywacie ‘orbs’. Początkowo nic się nie udawało, ale postanowiłem pójść do kościoła, kiedy był pusty. I praktycznie na pierwszym zdjęciu pojawiły się te kule! W związku z tym mam pytanie: czym waszym zdaniem są te dziwne orbs? Przyznam szczerze, że zafascynowała mnie na sprawa poważnie. Dodam tylko, że te kule w kościele wychodziły na zdjęciach tylko przez chwilę, a potem nagle znikły i przez pół godziny nie było nic. I nagle pojawiły się znowu, ale tylko w jednym miejscu. Pozdrawiam całą FN

[…]





OD FN

Dziękujemy za pytania. Proszę wybaczyć, że nasze odpowiedzi będą dość lakoniczne, ale nie mamy czasu na pisanie długich laboratów. O tych kulach pisaliśmy wielokrotnie. Czym są – do końca nie wiadomo. Wiadomo, czym nie są – cały wachlarz hipotez owado-pyłkowych jest stekiem bredni. Wystarczy rzeczywiście zrobił chmurę pyłu czy wykonać np. tysiąc zdjęć owadów. Owszem, czasami powstaną kule, ale porównanie zdjęć z prawdziwymi kulami „orbs” a kulami po wytrzepaniu dywanu szybko pokazuje, że są to zupełnie dwa różne światy.








 

W posiadanej przez nas książce „The Orb Project” autorzy starają się udowodnić tezę, że są to byty duchowe, które nie są ludzkimi duszami, lecz czymś wykraczającym poza ludzką wyobraźnię. Mają one świadomość i są istotami ze świata energii duchowych.




Najciekawsze oczywiście są filmy – od dawna nasza uwaga koncentruje się tylko na nich, gdyż można zobaczyć np. tory lotów tych obiektów.

Ostatnio dostaliśmy ciekawy materiał dotyczący tego, com pojawiło się podczas wideo bloga Krzysztofa Jackowskiego.

 

Orbsy w trakcie emisji kanału Pana K. Jackowskiego z dnia 15.01.2020

Witam Oficerów ! Oglądając przedostatnie wydanie kanału Pana K. Jackowskiego pt. "2020. Łupy podzielono" Zauważyłem prawdopodobnie dwa ORBS'y przelatujące w czasie emisji materiału (1 Orbs 22m47s - nad żyrandolem i 2 Orbs 22m55s - z prawej strony od okna ). Wyciąłem fragment filmu i wyodrębniłem klatki, jak również spowolniłem film 1do 2 , w którym obiekty się pojawiły. Wprawdzie Pan Jackowski wspominał o komarach u niego w mieszkaniu w styczniu, ale jakoś mi to nie wygląda na komary :) . Proszę oceńcie Sami czy materiał nadaje się do publikacji. Pozdrawiam serdecznie Gorki73

 

 

Powiększenie obiektu widocznego na filmie, który przysłał nam załogant Gorki73





 

Przy okazji jeszcze jedna rzecz z naszej najnowszej poczty.

 

From: […]
Sent: Friday, January 31, 2020 10:46 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Postac w tle na filmie od Krzyszofa Jackowskiego

 

Witam,

Ogladajac wczorja audycje na kanale Krzsztofa Jackowskiego w 3:20 pojawia sie dziwna postac w tle zaslaniajaca twarz. Byc moze jest to jakis obraz albo rzezba, ale bardzo przykula moja uwage. Gdyby udalo Wam sie to zweryfikowac byloby super.

Pozdrawiam

[…]

Tak wygląda ta postać, o której wspomniał nasz czytelnik.


 

Zapytamy Krzysztofa Jackowskiego o tę sprawę zakładają, że pewnie jest to ktoś z jego rodziny, który nie chciał wystąpić w na filmie.

I kolejne pytanie do FN.

Czy znacie THE VENUS PROJECT?

From: […]
Sent: Friday, January 31, 2020 7:22 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: The Venus Project

 

Droga Fundacjo,

trafiłem ostatnio na artykuł o Jacque Fresco (nie wyszukałem żadnych informacji na Nautilusie o nim, ani o Projekcie Wenus).

Szybko cytując:

'Projekt Venus opiera się na założeniu, że ubóstwo, przestępczość, korupcja i wojny są wynikiem niedostatków stworzonych przez obecny, zorientowany na zysk, światowy system gospodarczy'

'Fresco uważa, że obecny system monetarny wyniszcza społeczeństwo, nie pozwalając jednostkom skupić się na samorealizacji. Przyrównuje aktualną sytuację światową do tej z doby Wielkiego Kryzysu, twierdząc, że jej rezultatem będzie rodzący się globalny brak zaufania'

 

Oglądając jeden z filmów (które są za darmo udostępnione na YouTube) mocno wsłuchiwałem się w ideę Projektu Wenus, a także czym kierował się Jacque (niestety zmarł w 2017 i nie wiem na jakim etapie jest teraz Projekt). Wszystko o czym opowiadał kojarzyło mi się z ostatnim livestream'em - Planeta Buddów. Człowiek dążył do pięknej idei, do pięknego życia dla każdego na tej planecie, takiego jaki funkcjonuje na planetach o wyższym rozwoju duchowym.

 

pozdrawiam

 

Od FN

Nigdy o tym projekcie nie słyszeliśmy. Ale prowadząc Projekt KONTAKT każda informacja nawiązująca do Planety Buddów jest dla nas niezwykle interesująca. Będziemy tę sprawę monitorować.

I kolejne pytanie.

From: […]

Sent: Friday, January 17, 2020 5:06 PM

To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>

Subject: Pytanie o prekognicję i moje historie

 

Dzień dobry. Mam do Państwa pytanie (z uwagi na to że Państwo zbierają takie historie) czy to co ja widzę ostatnio u siebie to namiastka prekognicji czy czysty przypadek. Mianowicie: w ciągu ostatnich kilku miesięcy miało miejsce sporo sytuacji w których miałam "przeczucie", "myśl" wyprzedzającą na kilka minut następujące wydarzenie. Przytoczę te które pamiętam

  1. Często słucham audiobooków w trakcie pracy (często maluję obrazy na sprzedaż). Nagle podczas słuchania naszła mnie myśl żeby koniecznie sprawdzić w zielniku internetowym na co jest dobra nawłoć ....i zatrzymałam audiobooka i sprawdziłam natychmiast (interesuję się ziołami), po czym puszczam dalej audiobooka a tam bohater książki spacerując natyka się na wysokie nawłocie i przedziera się przez nie, a dodam że słuchałam japońskiej książki zupełnie nie związanej z zielarstwem i ziołami.
  2. Słucham innego audiobooka, gdzie główny bohater odnawia różne rzeczy. Nagle pojawiła mi się w głowie myśl że obrazy przecież mogę złocić, sprawdziłam w momencie jak nazywa się ta technika ....szlagmetal (płatki słotego szlagmetalu). Poczyniłam zamówienie na allegro żeby wykorzytać złoto w obrazach. Włączam dalej audiobooka i pojawia się słowo "szlagmetal" które wypowiada głowny bohater ....a dodam że wcześniej nie było ani złowa o jakimkolwiek złoceniu czegokolwiek w tej księżace, z niczego mi się nie mogła wziąć ta nagła myśl, tak po prostu się pojawiła.
  3. Słucham innego audiobooka dotyczył miłości do książek. Myślałam jednocześnie nad namalowaniem smoka i sprzedaniem tego obrazu. Podziwiałam czyjeś grafiki smoków. Natknęłam się na czarnego. Nagle naszła mnie myśl że najlepiej smok o czarnej łusce wyglądałby z niewidomymi białymi oczami...i niósł by za sobą pewne pytani i historię. Nawet nie zatrzymywałam audiobooka i kilka sekund po moijej myśli pojawiła się w audiobooku niewidoma bohaterka i dalsza część książki dotyczyła jej.
  4. Często zbieram zioła w lesie ale też przsadzam polne ładne rośliny które znajdę do włąsnego ogródka. Zdarza się że zupełnie bez przyczyny zbaczam ze ścieżki nie wiadomo dlaczego w las lub łąkę i tam właśnie znajduję to czego potrzebuję, lub coś interesującego. Mogłabym nie natykać się na nic bo tutaj zioła i kwiaty nie rosną na każdym kroku. Zawsze jednak w prostej linii w kierunku którym idę nagle zbaczając z drogi znajdę coś. Dziwaczne to strasznie. Pamiętam jak było z goździkami. Znalazłam mizerną kępkę różowych goździków w wąwozie będąc na rowerze. Poszłam z 20 metrów dalej tym wąwozem prowadząc rower (tam nie ma jak jechać, za wielkie chaszcze). Nic nie znalazłam ....normalny człowiek wróciłby do domu ale mnie naszła myśl żeby iść tym wąwozem prowadząc rower jeszcze około kilometr i nagle wyjść z niego w konkretnym miejscu (mądry człowiek wyszedłby tam gdzie zbocze jest wypłaszczone by nie było bardzo pod górę, ale ja oczywiście wzięłam rower pod pachę i zaczęłam go nieść bardzo stromym zboczem-wąwóz nie był głęboki ale w tym miejscu ścianki były prawie pionowe) wyszłam na niedużą łąkę, zrobiłam jeden krok na nią i znalazłam takie mnóstwo różowych goździków jakiego nigdy nie widziałam (a nie tak łatwo na nie trafić). Sama się czasem dziwię moim poczynaniom.

Jeszcze kilka razy tak było gdy byłam na rowerze.

  1. Często też jest tak że z mężem oglądamy jakiś film stopujemy go rozmawiamy i puszczamy go dalej (lub nie stopujemy w ogóle) i w filmie pojawia się to samo stwierdzenie co w naszej rozmowie kilka minut wcześniej.

Czy to może być jakiś rodzaj prekognicji (takiej na krótki odstęp czasu). Nie jest to mi w niczym aktualnie przydatne, wywołuje jedynie mocne zdziwienie. Czy da się to jakoś ćwiczyć by odstęp czasu od przeczucia do zdarzenia się wydłużał. Zauważyłam że te historie się wydarzały kiedy miałam czyste myśli, byłam spokojna, niepodenerwowana, zamyślona i mocno skupiona. Mam długie włosy (do pasa) i na razie nie ścinam ich. Wątpię żeby to miało jakieś znaczenie ale gdzieś słyszałam że ludzie o długich włosach mają mocniejszy kontakt z naturą. Staram się też żyć zdrowo (dawniej mocno chorowałam, ale od kilku lat jest wręcz wzorowo jeśli chodzi o zdrowie). Jeśli mają państwo podobne historie takich nagłych "przeczuć" od innych ludzi to proszę dać znać. Chyba że to zwykłe przypadki.

 

Dodam jeszcze że nie znam miejsc w które udaję się z rowerem, po prostu nagle nachodzi mnie myśl że by iść w takim a nie innym kierunku, a potem kolejna myśl by np skręcić i wyjść z wąwozu. Nie robię wcześniej planu jak długo będę szła i w którym momencie wyjdę, to wszystko są bardzo spontaniczne przeczucia, których rezultatem jest natknięcie się na jakąś roślinę. 

 

OD FN

Ludzki umysł jest tak naprawdę w uśpieniu. Możliwości jego są gigantyczne, w tym także komunikacji z otoczeniem wokół, które jest niczym innym jak morzem energii. Wierzymy, że tzw. przeczucia są częścią tego, co kryje się za ukrytą w człowieku mocą. Niektórzy ludzie mają ten dar rozbudzony w stopniu naprawdę imponującym – znamy takie osoby.

 

From: […]

Sent: Monday, January 27, 2020 12:08 PM

To:

Subject: Duchy - pytania o wygląd + doświadczenia

 

Witam Was, mam pytania co do wyglądu duchów. Widuję pewne rzeczy, chciałbym co nieco wyprostować i zapytać, czy jestem zagrożony?

Czy duchy mogą być czarne? Pierwszy raz coś takiego widziałem po śmierci babci mojej partnerki. Kiedy jej rodzice wrócili z zakupów, przez mikrosekundę mignęła mi postać jej babci, była cała czarna, każdy detal się wyróżniał, szła bokiem do mnie jakby w poranniku, który nie był związany. Nie czułem przy tym niczego szczególnego, albo nie zwróciłem uwagi. To było 2 lata temu.

Ostatnio (od jakichś 2 miesięcy) zacząłem zauważać ruchy kątem oka, a czasami mignięcia czegoś czarnego. Na ulicy, w mieszkaniu. Raz w miejscu publicznym mignęła mi postać faceta unoszacego się metr nad ziemią, który podążał za kimś. Zawsze jeśli widzę na wprost, choć trawa to mgnienie, widzę w miarę szczegóły, jeśli widzę kątem oka, to tylko ruch/plamę. Nie czuję niepokoju , raczej obserwowanie.

Widziałem postacie (duchy?) złożone z fioletowej przezroczystej sieci (nie wiem jak to opisać). Nadzwyczaj dokładnie je widziałem i najkrócej 3 sekundy (czyli długo). Mógłbym dokładnie ze szczególami opisać wygląd i ubiór. Postacie były ruchome. Raz widziałem w nogach łóżka mężczyznę delikatnej budowy w długich włosach stał dobrą minutę, najpierw patrzył się ze spokojem na mnie, później w bok i znikł. Widziałem też w pracy, normalnie w ciągu dnia rogatą postać z czarnymi oczodołami, w skórzanej zbroi i zawziętą miną. Szła jakby bokiem w stronę ściany, wyglądało to jakby poruszała się w innej rzeczywistości.

Z tej samej "fioletowej siatki" widziałem różne latające kształty złożone z pojedynczych takich nici, często wlatywały wentylacją i leciały wprost na mnie i nic mi nie robiły. Raz widziałem bezksztaltną masę z tej samej siatki, wiem, że mi się to nie wydawało, bo mogłem to obejść dookoła i zobaczyć jak wyglada z tyłu, a to się nie poruszało. Te obiekty z owej fioletowej zasłony są w pełni 3D i realne, natomiast mogę przez nie przejść i ręką pomachać. Wydają się reagować na moje gesty. Aktualnie dawno nie widziałem czegoś takiego.

Raz widziałem ludzką postać złożoną jakby z chmur/dymu, była biała. Było to na granicy lasu gdy było ciemno.

Raz widziałem ducha jak żywego, kiedy hamowałem aby go nie potrącić samochodem (nie widziałem jak się pojawił, zobaczyłem człowieka na środku drogi), a znikał dokładnie tak jak światła go oswietlały i nic już nie było, nawet wyszedłem z samochodu. To było pustkowie.

Miałem raz nieprzyjemny kontakt, jeszcze przed śmiercią babci mojej dziewczyny, prosiłbym o info, czy tez mieliście z czymś podobnym do czynienia:

Zapaliłem świeczkę (kiedyś lubiłem zasypiać przy małym płomieniu) i dosłownie jak się położyłem i zamknąłem oczy, zaczęły mi się pojawiać napisy ze słowami na migoczącym tle. Słowa negatywne np. nienawiść, zło, cierpienie. Otworzyłem oczy i zobaczyłem "to"... nawet nie potrafię słowami opisać jak to wyglądało, cos wysokiego stalo w pokoju i miało albo fioletową aurę, albo jakąś fioletową poświatę. Zacząłem robić rzeczy odwrotnie ze swoją wolą. Chciałem się położyć,to usiadłem, chciałem usiąść, to się kładem. Nagle znalazłem się w miejscu gdzie było czarno i nie było nic. Mówiąc "nic" to i tak jest już coś, a tam nawet nie istniałem, nie wiem jak to opisać. Później dowiedziałem się, że zginę i zdziwię się w jaki sposób.

Więcej takiego spotkania ani podobnego nie było. Nie miałem nawet nigdy w życiu odwiedzin zmory. Długo nie mogłem dojść do siebie i długo wstrzymywalem się z napisaniem tego. Raz na wspomnienie wydarzenia na chwilę pociemniało w pokoju...

Proszę o dokładną analizę maila zarówno tej części o wyglądzie postaci które widziałem, jak i tej strasznej historii z końca.

Pozdrawiam Was, liczę, że trochę wezmiecie to na poważnie, bo nurtują mnie powyższe pytania.

 

Znamy setki jasnowidzów i mediów, ale nie znamy osób, które widują duchy z taką częstotliwością… ;) Trudno więc to w jakikolwiek sposób skomentować. Widzenie duchów się zdarza, ale jest to zdarzenie wyjątkowe, wręcz można mówić o niesłychanym szczęściu. Jeśli ktoś pisze, że on „widuje duchy w różnych kolorach”, to… nie odważymy się tego nawet komentować.

Duchy jako siatka z fioletową poświatą - pierwszy raz o czymś takim słyszymy.

Duchy czarne istnieją - przyjęło się, że są to byty złe, negatywne. Odrębna grupa to te ubrane na czarno. Owszem, takie także zdarzają się. Poniżej prezentujemy zdjęcie z naszego archiwum. Rozmawialiśmy z autorem zdjęcia i zdecydowanie wykluczamy żart, oszustwo itp.

[…] Moje nazwisko […]piszę do Was z […] (Zachodniopomorskie) (Dane oraz miejsce zamieszkania do wiadomości załogi). Nie jest to pierwszy news przesyłany do Was przeze mnie, jestem stałym czytelnikiem Waszego portalu. Interesuję się zjawiskami X, ale to co teraz Wam przesyłam nie pochodzi z moich zbiorów.

> >>>>> To zdjęcie przekazała mi znajoma. Osoba w średnim wieku, której daleko od pisania bajek.

> >>>>> Przechodzę do sedna.

> >>>>> Zdjęcia, o którym mówimy zostało wykonane przez 3 - letniego wnuka, mojej znajomej. Dziecko jak dziecko, malec dostał od babci telefon i pstrykał zdjęcia jak popadnie. Owa sesja odbyła się 6 listopada. Znajoma wzięła po kilkunastu dniach telefon do ręki, aby usunąć fotorelację. Kiedy zobaczyła to zdjęcie, o którym mowa nie wiedziała co powiedzieć.

> >>>>> Na pierwszy rzut oka zdjęcie jak zdjęcie. Kobieta w ciemnym stroju opiera się o szafkę i pozuje do zdjęcia. W prawym roku widać łokieć męża znajomej. Najciekawsze jest to, że w domu poza moją Znajomą jej mężem, córki i małego fotografa nikogo nie było. Można by było powiedzieć, że sąsiadka weszła itd. NIE! Z opowieści malca wynika, że nikogo nie widział. Mąż znajomej też nikogo nie widział. Co najciekawsze osoby sfotografowanej nikt nie zna z rodziny, a nawet  sąsiadów, znajomych.

> >>>>> Można powiedzieć zdjęcie jak zdjęcie. Jednak kiedy założymy (a ja w to wierzę), że nie jest montowane - pozowane, pojawia się znak zapytania. Osobiście mogę zapewnić, że osoba, która dała mi zdjęcie nie jest skłonna do opowiadania bajek. Nie wiedziała, że interesuje się, zjawiskami X, a jak jej powiedziałem, że do Was wyślę fote prosiła aby za wszelką cenę nikt się nie dowiedział o kim mowa i i gdzie mieszka (dlatego proszę o całkowitą moją anonimowość).

> >>>>> Bardzo proszę Załogę, o zbadanie fotografii i przesłanie mi kilku słów na ten temat. Znajoma oczekuje informacji co ma zrobić, jeżeli jest to duch.

> >>>>>

> >>>>> Pozdrawiam

> >>>>>

> >>>>> --

 


Takim telefonem zostało wykonane to zdjęcie.


 

 

Witam

Piszę w nawiązaniu do waszej odpowiedzi w tym wpisie: https://www.nautilus.org.pl/xxi-pietro,1052,po-smierci-mamy-wiem-ze-byla-w-domu.html

Twierdzicie, że samobójstwo jest błędem i osoba która je popełniła będzie potem musiała przerabiać to czego potencjalnie nie zdążyła dokończyć w kolejnym życiu.

Ale przecież ludzie mają scenariusz życia, przeznaczenie, sami o tym czasem gdzieniegdzie pisaliście, jest to też opisane w książce ,,Misja'' Miechaela Desmarqueta którą ostatnio często polecacie w serwisie więc zakładam, że zgadzacie się z tym co tam na ten temat napisano.

No więc jak to co twierdzicie na ten samobójstw i ogólnie te straszenie konsekwencjami za samobójstwo ma się do scenariusza życia?

Sam się nad tym zastanawiam, w sumie już dawno nad tym myślałem i nie wiem.

Jeśli bowiem faktycznie byłyby takie konsekwencje za samobójstwo to czemu ktoś miałby sobie wybierać czy też zgadzać się na scenariusz życia w którym jest ustalone, że ma popełnić samobójstwo? No bo raczej nie ma wątpliwości co do tego, że samobójstwo jest w scenariuszu życia bo zawiera on wszystkie najważniejsze wątki z życia, a może też i drobiazgi więc i to musi tam być. Zwłaszcza, że chyba większość, albo przynajmniej znaczna część samobójców planuje samobójstwo na długo przed jego zrobieniem. Rzadko jest to decyzja podjęta pod wpływem chwili, zwykle do samobójstwa prowadzi długa depresja albo jakieś inne długotrwałe problemy. A więc wystarczająco czasu aby ktoś z tamtej strony, Wyższa Jaźń albo jakiś opiekun duchowy mógł zainterweniować i powstrzymać taką osobę albo jej pomóc jeśli to samobójstwo miałoby popsuć scenariusz życia albo spowodować jakieś duże problemy dla tej osoby.

Jak więc to jest waszym zdaniem? Jakie by ono nie było to czy macie jakieś materiały w archiwum na poparcie swojego stanowiska? Samobójstwo to w sumie bardzo ciekawy i ważny temat, a rzadko poruszany w waszym serwisie.

 

Opieramy się tutaj przede wszystkim o wiedzę płynącą od postaci, których uważamy za naszych mistrzów. Nie będziemy ani ich wymieniać, ani „publikować linki” – wystarczy, że mamy takie osoby. Mówią oni wyraźnie, że ludzkie życie jest związane z karmą, czyli jest w pewien sposób wyznaczone. Mamy taką a nie inną urodę, zdrowie, długość życia itp. Jednak ludzka wola w zakresie podróży zwanej życiem jest ogromna i możemy posiadając takie a nie inne warunki być dobrym lub złym człowiekiem. Dobrze to oddaje spacer po drodze wielkiej zapory wodnej. Oczywiście jej łuk jest wyznaczony przez budowę, ale w ramach ścieżki można skręcać, zatrzymywać się, cofać itp.


Nasi mistrzowie mówią wyraźnie: samobójstwo jest błędem w każdym punkcie, gdyż jest cofaniem  się. Sytuacja wróci i ponownie samobójca będzie musiał się z nią zmierzyć, aby zrozumieć  i się czegoś nauczy. Straci tylko bardzo dużo czasu i stworzy ocean cierpienia dla siebie i swoich bliskich.

 

 

 

[…] Piszecie od lat, że największą tragedią na Ziemi będzie brak wody. Obawiam się, że czas ten nadchodzi. przesyłam link do wiadomości z fajnego portalu popularnonaukowego kopalniawiedzy.pl o zabójstwach w Indiach na tle walki o wodę i wyczerpywaniu się jej zasobów.

https://kopalniawiedzy.pl/Indie-woda-zasoby-przestepczosc,31359

W jednej z książek Osho jest napisane mniej więcej coś takiego, że przekleństwem świata zachodniego jest niewiara w reinkarnację, ponieważ ludzie żyją tak jakby świat liczył się tylko za ich życia. Przekleństwem hindusów jest z kolei to, że wierzą w reinkarnację i żyją bez przejmowania się o przyszłość, gdyż znowu się odrodzą. Oczywiście słowa te dotyczyły większości jednych i drugich.

Mimo wszystko wierzę w mądrość ludzi (?) i że uda nam się zminimalizować skutki naszych działań.

Pozdrawiam Kapitana i całą Załogę

 

Duchowość to nie tylko wiedza o reinkarnacji, ale także o wszystkich aspektach związanych z postępowaniem w ‘oceanie energii’, którym jest otaczający nas świat. Co z tego, że Hindusi wierzą w reinkarnację, skoro traktują to egoistycznie i wręcz szkodliwie. Reinkarnacja jest tylko jednym z elementów wiedzy duchowej. Niesłychanie ważnym, ale nie jedynym! Proszę czytać naszą SZALUPĘ RATUNKOWĄ – w niej przedstawiamy podstawy i założenia tej wiedzy, którą udało nam się ustalić przez kilkadziesiąt lat zbierania materiałów na ten temat. Polecamy najnowszy wpis o… niecierpliwości. ;)

https://www.nautilus.org.pl/szalupa,231,o-niecierpliwosci.html

 



zwiń tekst

Jak to jest z tym piekłem i niebem? Jak to jest z tą potworną niesprawiedliwością wokół nas?!
Czw, 9 sty 2020 20:20 komentarze: 17 czytany: 6528x

Sprawa piekła i nieba regularnie pojawia się w pytania do FN. Ludzie dostrzegają, że wiele osób ma życie przypominające podróż przez piekło. Choroby, brak nadziei na poprawę, ciągłe uderzenia od losu. Inni tymczasem mają życie przypominające raj - zdrowie, spokój, dobrobyt. Czy jest to efekt ich pracowitości czy chociażby uczciwości? Nie ma sensu nawet żartować.. oczywiście "karty do gry" są rozdawane.......

czytaj dalej

Sprawa piekła i nieba regularnie pojawia się w pytania do FN. Ludzie dostrzegają, że wiele osób ma życie przypominające podróż przez piekło. Choroby, brak nadziei na poprawę, ciągłe uderzenia od losu. Inni tymczasem mają życie przypominające raj - zdrowie, spokój, dobrobyt. Czy jest to efekt ich pracowitości czy chociażby uczciwości? Nie ma sensu nawet żartować.. oczywiście "karty do gry" są rozdawane już na początku rozgrywki. To wielka tajemnica, która dla ludzi wierzących "w jedno życie" jest problemem nie do przeskoczenia, choć próbują wykonywać przeróżne "łamańce", że niby Bóg na przykład doświadcza 3-letnie dziecko rakiem kości, bo go... bardziej kocha. Oczywiście to wszystko wokół nas wyjaśnia jedynie reinkarnacja, a raczej karma. Dostaliśmy bardzo ciekawego e-maila od naszego czytelnika, który bardzo dobrze opisał ten problem. Z jego wnioskami nie sposób się nie zgodzić.

 

From: [...]
Sent: Thursday, January 2, 2020 1:50 PM
To: FN
Subject: [...]

Witam i jak zawsze na poczatku serdecznie pozdrawiam FN!
Mam kolejne nagranie z obiektem U.F.O. , muszę to ogarnąć, powycinać najwazniejsze i prześlę potem materiały do FN.
A póki co chciałem poruszyć moim skromnym zdaniem bardzo ważny temat ogromnej NIESPRAWIEDLIWOŚCI na świecie, czyli stanu tzw. PIEKŁA!

 Dlaczego jedni rodzą się zdrowi, nie muszą robić praktycznie nic i mają od samego początku "wszystko" i proszę nie mówić, że ciężko pracują!, bo nic nie robią, nic nie staje im na przeszkodzie, są zdrowi itd... , a drudzy choćby na głowie stawali, choćby pracowali 24h na dobę- zawsze coś stanie im na przeszkodzie- są biedni, niektórzy chorzy, niektórzy żyją w nędzy, przypomnę tylko, ze ponad 2mld ludzi na ziemi żyje w skrajnej nędzy, w tym są przerażajace przypadki śmierci głodowej!,  około 3mld ludzi na świecie żyje bardzo skromnie [tak, żeby tylko przeżyć], ok. 3mld żyje na przecietnym poziomie, natomiast 1% całej populacji ludzkości jest w posiadaniu tyle bogactwa, co 99% populacji na całym świecie!

I powtórze to jeszcze raz, aby wybrzmiało- ZDROWI I BOGACI absolutnie nie zapracowali sobie na to, i stwierdzenia, że doszli do tego "ciężka pracą" sa skrajnie chybione, tak absurdalne, że nie warto tego komentować! To są ludzie, którzy popełniając błąd za błędem-włos z głowy im nie spadnie, zaraz napiszę z czego to wynika...
Ta ogromna niesprawiedliwość wynika tylko i wyłącznie z KARMY!

-25%-30% ludzi bogatych oraz najbogatszych na świecie są to DUSZE NIEMOWLĘCE oraz DZIECIĘCE, czyli takie, które nie posiadają obciążeń karmicznych. Dusze dziecięce posiadaja jakieś tam minimalne obciążenia, maja za soba max. pare inkarnacji ludzkich, natomiast dusze niemowlęce , znaczna wiekszość z nich była w poprzednim wcieleniu ZWIERZĘCIEM-dlatego totalny brak obciążeń-dlatego maja tylko z górki, ALE wszystko przed nimi- w kolejnych wcieleniach będą doświadczać tego PIEKŁA, które doswiadczają obecnie dusze dojrzałe i stare [częściowo też dusze młode]. Dusze niemowlece, dziecięce [i niektóre mlode dusze] żyja tylko i wyłącznie sprawami fizycznymi, nie mając bladego pojęcia o sprawach najważniejszych dla każdego człowieka-czyli duchowych, dusze te są tak daleko od "ZRÓDŁA" od ISTOT ŚWIATŁA, maja tak niskie wibracje, że ich ciała energetyczne [w momencie smierci ciala fizycznego] są skrajnie zagubione, dla tych dusz REINKARNACJA jest ZBAWIENIEM, możliwością wznoszenia się duchowego, a przed nimi jeszcze bardzo daleka droga- dziesiątki, setki inkarnacji.

I teraz sprawa najważniejsza, to mityczne "PIEKŁO" jest między innymi tu na ziemi [jest też na innych nisko i bardzo nisko wibracyjnych planetach usianych w całym wszechświecie] i dotyczy głównie dusz DOJRZAŁYCH, STARYCH i częściowo MŁODYCH [których jest najwięcej na planecie ziemia, stanowia ponad 30% całości]- ich stan duchowy to tzw. symboliczny, mityczny "CZYŚCIEC". Ale wracajac do dusz dojrzałych i starych- to one przeżywają tu na ziemi prawdziwe PIEKŁO, mają za sobą kilkaset wcieleń ludzkich, ogromne obciążenia karmiczne, ALE dusze te są już na BARDZO WYSOKIM POZIOMIE ENERGETYCZNYM, DUCHOWYM, SĄ BARDZO BLISKO ISTOT ŚWIATŁA, SĄ BARDZO BLISKO INKARNACJI W ŚWIATACH WYŻSZYCH... Na tych ostatnich etapach inkarnacyjnych bardzo cierpią, ich instynkt fizyczności ZANIKA!

Dlatego dusze dojrzałe, a przede wszystkim stare maja problemy z podstawowymi sprawami fizycznymi- MAJĄ PROBLEMY W NAWIĄZYWANIU PRZYJAZNI, KOBNTAKTÓW Z INNYMI LUDZMI, SĄ SAMOTNIKAMI, MAJĄ PROBLEMY Z SEKSUALNOŚCIĄ itd.., itp.. W kolejnych wcieleniach fizyczność  tych dusz  przestanie istnieć- tak jak to ma miejsce u niektórych ISTOT POZAZIEMSKICH odwiedzajacych nas w UFO. Taka dusza, która juz nie posiada ciała fizycznego-ma ten przywilej, że umysłem wpływa na materię, i może w razie potrzeby zmaterializować się nawet fizycznie.
Pozdrawiam. [...]



From: [...]
Sent: Monday, January 6, 2020 3:12 AM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Szokujący artykuł o niesprawiedliwości, piekle i niebie na Ziemi

Droga Fundacjo Nautilus!

Przeczytałem z zaciekawieniem tekst jednego z czytelników dotyczący niesprawiedliwości, nieba i piekła na Ziemi. Coś tu jest bardzo mocno nie tak. Kiedyś próbowałem rozgryźć ten problem, o czym pisałem z różnymi osobami intensywnie zajmującymi się rozwojem duchowym, jak również z kilkoma zaawansowanymi buddystami. Wspomniałem o tej kwestii również w jednym z maili wysłanych dawno temu do FN. Generalnie wyszło wtedy coś dokładnie odwrotnego a mianowicie to, że najmłodsze dusze (czyli te, które do niedawna inkarnowały w ciałach zwierząt) po przejściu do formy ludzkiej "zamieszkują" głównie ciała cierpiących z głodu, chorób i nędzy mieszkańców krajów afrykańskich, Indii itd., dla których sensem życia jest po prostu fizyczne przetrwanie i rozmnażanie się (co dobitnie pokazują statystyki i filmy dokumentalne). Kraje rozwinięte, dobrze zarządzane, są z kolei zamieszkiwane przez starsze dusze, które w trakcie tysięcy inkarnacji nabyły większej ogłady, inteligencji i doświadczenia, przestając rozmnażać się bez umiaru i przywiązując coraz większą wagę do wygody, materialnego poziomu życia, rozwoju kulturalnego itp. Przy tym ważna uwaga: to w związku z tym, że ludzie masowo zabijają i zjadają zwierzęta oraz niszczą ich środowisko naturalne, dochodzi do stopniowego zanikania całych gatunków i przechodzenia zasiedlających je dusz do formy ludzkiej. Nie ma jednak takich cudów, że dusza przechodząca przez tysiące lat różne inkarnacje roślinne i zwierzęce, nagle po zasiedleniu ciała ludzkiego staje się ot tak po prostu hiperbogaczem obracającym grubymi miliardami. Z kolei te miliony biedaków mieszkających w kartonach na ulicy i cierpiących potworną nędzę, nie mogą być starymi, zaawansowanymi duszami, bo to nie oni tworzą nowoczesne, zaawansowane technicznie społeczeństwa żyjące w szeroko rozumianym dobrobycie, co wymaga nie lada doświadczenia, inteligencji i bystrości umysłu rozwiniętych właśnie dzięki inkarnowaniu tysiące razy w formie ludzkiej.

Poza tym czy nie byłoby absurdem, gdyby dusza stopniowo zbliżając się do Boga, cechując się coraz większą świadomością i odpowiedzialnością, dostawała "w nagrodę" za swój rozwój we właściwym kierunku pakiet takich niespodzianek jak głód, brud, nędza i choroby? Czy ojciec widząc jak jego ukochane dziecko się rozwija, stopniowo dojrzewa i stara się nie sprawiać mu problemów wychowawczych zacznie mu w nagrodę chować jedzenie żeby trochę pogłodowało, odcinać bieżącą wodę, żeby nie miało się gdzie umyć, odmawiać pieniędzy na ubrania, żeby chodziło do szkoły obdarte i zabraniać wykupienia leków, żeby jak najmocniej cierpiało gdy zachoruje aż w końcu umrze z wycieńczenia organizmu?

Pozdrawiam serdecznie
Marcin

Temat jest bardzo ciekawy. Jest jasne, że super-rozrodczość i zwiększenie populacji na planecie jest zabójcze nie tylko dla samej planety (absolutna dewastacja), ale także dla dusz istot, które ją zamieszkują. Naszym zdaniem trwa potężne "podciąganie dusz" z innych, bardziej prymitywnych światów, w tym świata zwierząt.

Nasza ekipa od projektu REGUŁY GRY jest poza bazą FN. Po ich powrocie poprosimy, aby napisali na ten temat większy tekst, który będzie oparty tylko i wyłącznie o materiał zebrany przez FN (konkretne historie reinkarnacyjne). Może to pomoże nam odpowiedzieć na to pytanie, które zadał nasz czytelnik, a przynajmniej zbliżyć się do odpowiedzi.

 

I jeszcze wiadomość z naszej poczty. Do tematu odniesiemy się po powrocie do Warszawy.

[...]

Witam załogę. Chciałbym się odnieść do listu Pana Marcina na temat
"Jak to jest z tym piekłem i niebem? Jak to jest z tą potworną niesprawiedliwością wokół nas?!"
tzn. nie mogę zgodzić się z Panem Marcinem, ponieważ idąc tym tokiem myślenia stopień osiągniętej duchowości Jezusa powinien spowodować, że Jezus musiałby się narodzić jako potomek jakiegoś króla bądź potężnego władcy a było wręcz odwrotnie. Pozdrawiam. Mariusz

[...]


From: [...]
Sent: Thursday, January 9, 2020 8:37 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: "Jak to jest z tym piekłem i niebem" ciąg dalszy

Witam mostek i załogantów.
Chciałem napisać kilka słów odnośnie tematu "Jak to jest z tym piekłem i niebem".
Mam wrażenie, że myślenie odnośnie biedny/bogaty - młoda/stara dusza jest mylne. Nie mogę wyobrazić sobie tak spłyconego działania kreacji, która wynagradza starsze dusze przyjemniejszym życiem w dostatku, czy odwrotnie doświadcza je niedostatkiem. Według mnie bogactwo czy ubóstwo nie ma tu dużego znaczenia. Celem życia nie jest być bogatym, tylko nauka. Jeśli stara dusza wybiera bogate wcielenie ma ku temu inne powody niż pływanie w basenie wypełnionym banknotami. Wybiera ona życie, które pozwoli jej odrobić nadal zaległą prace domową. Wydaje mi się, że bogactwo tutaj może być dużym utrudnieniem, może odwrócić uwagę od ważnych zadań lub nawet spowodować zrobienie kroku w tył. A dla przewrotności, krok w tył może spowodować w kolejności dwa kroki do przodu :) Nieznane są plany kreacji, jednak nagroda pieniężna za dobrą służbę w poprzednich wcieleniach mnie nie przekonuje :) pozwolę sobie zacytować słowa przeczytane na Waszej/Naszej stronie "Dla ciała dobrze jest abyś urodził się synem bogacza, ale dla duszy dobrze abyś urodził się synem żebraka". W tym chyba jest zawarta cała mądrość, trudniejsza droga jest krótsza.

Dzięki, że jesteście, wszyscy

Pozdrawiam [...]



zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 5
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 5

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

16 października: // 20 listopada w czeskiej Pradze prezentacja FN 'UFO - nowe spojrzenie' [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Śr, 6 paź 2021 03:44 | Droga Fundacjo, chciałbym tylko zameldowac ze od jakiegos czasu widuje nocą UFO na niebie... mój chłopak również widzial.. mówiąc dokładnie widzialam  świetlisty obiekt który przemieszczał się nienaturalnie, po czym stał w miejscu i zmienial nienaturalnie położenie, dosłownie momentami skakał po niebie aż zniknął w Chmurach.  Piszę do was dlatego, że być może macie więcej meldunków. Miejscowośc Mannheim Baden Württemberg. Pozdrawiam

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

TAJEMNICA UFO Z ARCHIWUM FN - dla naszych czeskich kolegów, 2021

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.