Dziś jest:
Niedziela, 17 listopada 2019

Nie módl się, żeby się skończyły twoje kłopoty, bo wraz z nimi kończy się życie.
/przysłowie hebrajskie/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Motyle i dusza mojego dziecka
Śr, 6 lis 2019 11:40 | komentarze: 2 czytany: 1163x

[...] Kochani,

Przede wszystkim dziękuję Wam, że jesteście. Artykuły, które publikujecie na Waszej stronie często dodają otuchy, ulgi a także nadziei.  Chciałam podzielić się z Wami moją historią a zarazem poprosić o pomoc. Jeżeli w swoich poszukiwaniach spotkaliście się już kiedyś z symboliką motyla i duszy dziecka to proszę dajcie znać. Jeśli macie życzenie opublikować moją historię to oczywiście proszę bardzo. Zmienię jedynie swoje imię bo chciałabym pozostać anonimowa dla osób odwiedzających stronę Nautilus.  

Moja historia ma 2 wątki - pierwszy z nich to kontakt z moją zmarła babcią i przekazy od niej, drugi natomiast odnosi się do mojego zmarłego dziecka, które jak sądzę, a nawet bardzo w to wierzę, komunikowało się ze mną za pomocą motyli.

Zawsze miałam wrażenie, że moja babcia nigdy tak naprawdę nie była jedynie babcią - była dla mnie bardziej jak druga matka. Miałam z nią wspaniały kontakt. Nadszedł dzień jej śmierci i wówczas myślałam, że mój świat się zawalił. Nie myślałam wówczas o żadnych formach komunikowania się z nią. Żyłam jak każda 19 latka, byłam na 1wszym roku studiów i pozostawało mi jedynie pogodzenie się z jej śmiercią i tęsknotą. Pamiętam była ciepła, wiosenna noc. Spałam w swoim pokoju.

Nagle śpiąc poczułam, że jestem cała zdrętwiała i w zasadzie w ogóle nie mogę się ruszyć. W moim śnie, niezwykle rzeczywistym widzę moją babcie stojącą przy budce telefonicznej umiejscowionej w chmurach. W mojej sennej wizji odbieram telefon i słyszę głos babci, która mówi, że jest jej tu dobrze i żebym się o nic nie martwiła bo Ona rozmawiała z Bogiem i wie, że będę bardzo szczęśliwa w życiu i że już musi kończyć bo ma tylko 1 impuls na karcie a jeszcze gdzieś musi zadzwonić.

Otworzyłam natychmiast oczy. Było ciemno, leżałam w łóżku zupełnie jak zamrożona, nie mogłam ruszyć ani ręką ani nogą. Serce waliło mi jak młot. Wiedziałam, że to nie był sen. Snów nie pamięta się z tyloma szczegółami i taką wyrazistością. Wiedziałam, że moja babcia mnie odwiedziła. Leciały kolejne lata. Skończyłam studia i wyjechałam za granicę. Po jakimś czasie udało mi się kupić mieszkanie, wzięłam ślub i w parę miesięcy później okazało się, że jestem w ciąży. Nie muszę tłumaczyć jak wielkie było to dla nas szczęście jednak temu szczęściu towarzyszyły dziwne wydarzenia, które później dopiero nabrały sensu.

Nie wiem czemu ale gdy okazało się, że jestem w ciąży prawie od razu zaczęłam przeglądać  zdjęcia małych dzieci i natrafiłam na jedno, które przedstawiało malutkie dziecko przebrane w strój motyla i śpiące na drzewie. Strasznie mi się spodobało to zdjęcie więc zakupiłam zieloną ramkę, w którą włożyłam zdjęcie i postawiłam w pokoju przeznaczonym dla naszego nienarodzonego jeszcze dziecka. Była jesień. Termin porodu miałam wyznaczony na koniec grudnia więc byłam w 7 miesiącu ciąży. Pewnej nocy czuję, że znów jestem cała zdrętwiała.

Śpię i nagle w swoim śnie niezwykle w rzeczywisty i realny sposób widzę moją babcię. Jest w wieku młodej 30-letniej kobiety. Ma umalowane na czerwono usta i siedzi na ławce na placu zabaw zaraz przy piaskownicy. Po chwili widzę siebie, opatuloną w koc idącą w jej kierunku z wielkim brzuchem. Siadam przy niej na ławce. Po chwili babcia obejmuje mnie i zaczyna bardzo płakać. Budzę się. Jestem zdrętwiała, wiem, że to nie był sen. Ale dlaczego w tej kolejnej wizji moja babcia płacze na placu zabaw i dlaczego w tej wizji jestem  w zaawansowanej ciąży, opatulona kocem... To wszystko było bardzo dziwne. Oczywiście tak jak poprzednim razem serce mi waliło jak szalone. Następnego dnia poszłam do sklepu. To był czas Halloween więc w sklepach było pełno dyni i przeróżnych straszydeł.

Wydawało mi się to dziwne, ale mimo, iż jest to czas na sprzedawanie pomarańczowych dyni i ubiorów czarownic, mi ciągle w oczy rzucały się motyle. Zaczęłam kupować te kolorowe motyle i wieszać je w pokoju przeznaczonym dla naszego dziecka. Motyli było coraz więcej i więcej. Dziwiło mnie to bardzo bo nigdy nie interesowały mnie motyle a już zwłaszcza nie w okresie, w którym myśli się raczej o Świętach Bożego Narodzenia a nie wiosennych dekoracjach na Wielkanoc. W 2 tygodnie później urodziłam martwego noworodka.

Mój świat na nowo się zawalił. Nic już z tego nie rozumiałam i wówczas wpadła mi w ręce książka `Umarli mówią do nas`. I nagle czytając tę książkę dochodzę do rozdziału, w którym jest napisane, że w Majdanku dzieci przed wejściem do komory gazowej, tuż przed śmiercią, paznokciami wyskrobywały na ścianach motyle. Dzieci te nie wiedziały, że za chwilę umrą ale wyskrobywały  motyle. Motyl, jak się później okazało, symbolizuje duszę. Na ziemi, w naszych ludzkich ciałach jesteśmy jakby w kokonach, a po śmierci nasze dusze odlatują jak zwiewne, lekkie motyle.

Nagle w jednej chwili wszystko nabrało dla mnie sensu. Moja babcia siedząc i płacząc na placu zabaw chciała mi przekazać komunikat o śmierci mojego dziecka. Moje dziecko próbowało mnie poinformować o tym, że jego dusza odleci za pomocą motyli, które przez cała ciąże wpadały mi same w ręce. Zrozumiałam, że zbyt dosłownie pojmujemy ten świat i że umarli bądź dusze, które chcą nam coś przekazać robią to za pomocą symboli. Dziś mogę powiedzieć, że nauczyłam się żyć ze świadomością, że moje dziecko odeszło za szybko, choć jego dusza jest wciąż z nami i ma swój własny pokój, w którym wiszą kolorowe, wykonane z piór i materiału motyle...

Wiktoria

Pozdrawiam Was wszystkich.



OD FN

O tym, że motyl jest symbolem komunikacji z ludźmi wyższych istot duchowych pisaliśmy w tym serwisie wielokrotnie. Na koniec mala prośba o modlitwę i przesłanie dobrej energii dla małego zwierzątka, o co poprosił nas czytelnik serwisu FN

From: [...]
Sent: Tuesday, November 5, 2019 10:55 PM
To: Fundacja NAUTILUS <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Odp: RE: RE: RE: RE: Kotek Teodor

 Dobry wieczór FN, 

 Ostatnie kilkanaście dni były dla mnie ciężkie z uwagi na mój wyjazd oraz znalezienie właściwej opieki dla Teo i jego brata. Ostatecznie wybrałem pewną opiekunkę, która codziennie od 31.10 przychodzi dwukrotnie i zajmuje się kotkami i podaje leki Teodorkowi. 

Dotychczas wszystko wskazywało na to, że będzie dobrze. Teo mial większy apetyt, powrócił mu humor, był chętny do zabawy. Można by rzec, że wyglądał i zachowywał się jak zdrowy kot. 

 Wczoraj jednak po powrocie z kroplówki zemdlał i szybko trafił pod tlen do weterynarza. Uznano to za stres i przez noc było w porządku. Dzisiaj w ciągu dnia miał mniejszy apetyt i wieczorem powtórzyła się  sytuacja z omdleniem :(

 Trafił do kliniki gdzie był leczony i długo go badano. Stwierdzono, że jeden z leków juz na niego nie działa i przepisano 2 inne. Jutro wieczorem kontrola. 

 Przepraszam, że tak Wam szczegółowo opisuję ale to naprawdę bardzo trudny dla mnie czas... Wyjechałem za granice do połowy grudnia na razie zeby móc zapewnić mu kosztowne leczenie. W Polsce bym nie dał rady finansowo. Załatwiłem mu niesamowitą opiekę, dziewczynę która wkłada wiele serca w zajmowanie sie kotami. Ma wielu podopiecznych a mimo to, tak bardzo zżyła się z Teo, że dopiero teraz wraca do domu i siedzi z nim dłużej niż powinna. 

Martwię się ogromnie jego zdrowiem. Modlę się żeby zdarzył się cud i ozdrowiał zupełnie. Jestem w stanie zrobić absolutnie wszystko żeby tylko nie był chory. Wierzę, że sie uda, że moje prośby zostaną wysłuchane, choć czuję że to jest jakaś próba dla mnie. Staram się znosić to wszystko ale boli mnie strasznie jego ból i cierpienie i naprawdę gdyby to było możliwe to wziąłbym je na siebie w 100%, a jemu oddał moje zdrowie. 

 Przesyłam Wam jego zdjęcie - pomódlcie się proszę w jego intencji żeby choroba odpusciła i odzyskał zdrowie. 

 Pozdrawiam, 

[dane do wiad. FN]





Komentarze (2)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Wt, 12 lis 2019 14:03 | brak oceny

kasiask | Załogant

Wiktorio bardzo Ci współczuję.
Mnie również fascynują motyle,więc ok trzy tygodnie temu kupiłam takiego pięknego ze szkła.Następnego dnia w tragicznych okolicznościach zginął mój ukochany pies.Chodzę jak struta.Pewnego dnia wieczorem gdy o nim rozmyślałam gdzie się teraz znajduje i o tym,że chciałabym otrymać od niego jakiś znak przyszedł mi na myśl Sai Baba oraz jego wizerunek z łagodnym uśmiechem.W tym samym momencie w bajce którą oglądał mój syn był pokazany motyl zamknięty sopli lodu a po chwili z drzewa odleciało mnóstwo motyli.Piękny widok.Jest mi bardzo ciężko ale myślè,że biega gdzieś na zielonej łące i czeka kiedy mnie przywita...

Śr, 6 lis 2019 19:26 | ocena: -1

Jolaos | Załogant

Czyżby to był kot rasy "tajski " ?
Tak mi wygląda choć znawcą nie jestem. A mam kocicę właśnie tej rasy i od czasu do czasu rozglądam się za właściwym kawalerem dla niej. Powiedz mu kolego - dosłownie - powiedz mu - jak wyzdrowieje to mu zafundujesz tęgie bzykanko z atrakcyjną partnerką. Proszę zrozum - to nie żart / no chyba że zrobiłeś mu potworną krzywdę i jest wysterylizowany /- to pobudzi wolę życia.
Ale moja jest tak mądra że rozumie co do niej mówię i jak za dużo napsoci to jej mówię to , to i tamto... to jest perswazja i ona to rozumie i na jakiś czas jest spokój.
Druga rzecz - czy kolega nie rozumie że już czas wziąć sprawę w swoje ręce ? Sprawy zdrowotne ma się rozumieć - swoje i zwierzęcia które jest członkiem rodziny.
Ja to odbieram jako sygnał da Ciebie. Jakże łatwo powierzacie zdrowie swoje czy rodziny w ręce ludzi którzy prowadzą biznes medyczny ?
Nie napiszę więcej bo i tak moderator prawdopodobnie wywali ten post w kosmos. Ale jeżeli jakimś cudem on się upubliczni napisz do mnie PM a powiem więcej.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Zapraszamy do najnowszego Live-Czatu FN! Przedstawimy najnowsze informacje w sprawie kilku wybranych naszych projektów, a także postaramy się odpowiedzieć na wybrane pytania naszych sympatyków. Do usłyszenia 1 grudnia o godz. 10.00 rano !

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Szanowni Czytelnicy serwisu FN! Kłopoty z serwisem są spowodowane najprawdopodobniej zbyt małą przestrzenią wirtualną na serwerze. Już złożyliśmy wniosek o zwiększenie serwera i czekamy na uruchomienie tej opcji. Do tego czasu wstrzymaliśmy publikacje - testujemy różne warianty zmian. Prosimy o jeszcze chwilę cierpliwości. Pzdr. FN [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 8 lis 2019 08:51 | [wiadomość dostaliśmy 7 listopada 2019] godzina około 17;20 przedmieście Jarocina dwa białe światła na niebie działo się coś może co mogło by to wytłumaczyć ? 4 świadków punkty znikły w dosłownie jednej chwili masakra proszę o kontakt co to mogło być może dostaliście podobne zgłoszenie ??

Dziennik Pokładowy

Środa, 2 października 2019 |  Jeden z moich znajomych powiedział, że czytając serwis Fundacji Nautilus wiele lat temu doznał czegoś, co nazwał ‘przebudzeniem’. To był jeden tekst, który zmienił całe jego życie, gdyż przed tym tekstem nie brał pod uwagę, że istnieje reinkarnacja, a po jego lekturze już był pewien, że wędrówka dusz jest prawdą.  Podobnie było z naszą drogą do filozofii Zen.

czytaj dalej

FILM FN

BLOGER O UFO WITOLD ZALECKI O ZŁOŻONOŚCI 'ŚWIATA OBCYCH ISTOT PRZYBYWAJĄCYCH NA ZIEMIĘ W POJAZDACH UFO'

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.