Dziś jest:
Czwartek, 26 listopada 2020

Są rzeczy na niebie i ziemi, o których się nie śniło filozofom.
Wiliam Szekspir, Hamlet

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Znikające przedmioty
Śr, 12 luty 2020 10:13 | komentarze: brak czytany: 2179x

Chciałem opisać bardzo osobliwą historię związaną ze znikaniem przedmiotów. Jestem człowiekiem bardzo uważanym i nie gubię przedmiotów, a jednak przypadek mieszkania mojej siostry do dziś budzi we mnie zdumienie. Miało to miejsce w latach 80., kiedy opuściliśmy dom rodzinny. Ja poszedłem na studia do Wrocławia, a moja siostra wyszła za mąż i urodziła pierwszego syna. Tuż po ślubie przeprowadziła się do mieszkania rodziny męża w małym dwupiętrowym domu w Gliwicach. Od razu zaczęły jej ginąć drobne przedmioty. Jej teściowie powiedzieli jej, że w mieszkaniu jest duch i że on kradnie przedmioty. Ona początkowo uznała to za żart, ale już w pierwszym tygodniu zniknęły jej rzeczy, w tym kosmetyczka. Znalazł ją teść na strychu, na który nikt nie wchodził od miesięcy. Po dwóch dniach kosmetyczka znowu dosłownie wyparowała, ale to i tak nic.

Siostra zaprosiła mnie na święta. Noc spędzałem na kanapie w dużym pokoju, spałem sam, kiedy usłyszałem jakieś szepty i chichoty. Usłyszałem je tak, jakby ktoś mówi mi dosłownie koło ucha. Nie ma możliwości, abym uległ jakiemuś złudzeniu. Nie mogłem uwierzyć rano, ale w mojej małej torbie znalazłem jakieś przedmioty, w tym białą kolie. Okazało się, że był to przedmiot, który zaginął teściowej mojej siostry kilka tygodni wcześniej. Na porządku dziennym były odgłosy biegających bosych stóp po strychu, choć nikt tam nie był. To mieszkanie było nawiedzone przez jakiś złośliwy byt. Wiem, że ludzie nie wierzą w takie rzeczy, ale gwarantuję, że wystarczy spędzić noc w takim mieszkaniu i to zobaczyć co ja zobaczyłem, aby raz na zawsze wyleczyć się ze sceptycyzmu.

Pozostaję z szacunkiem

Proszę o zachowanie anonimowości

[…]


[...]Witam. Dowiedziałem się o istnieniu waszej fundacji najpierw z telewizji a później w internecie. Od okresu dziecięcego mniej wiecej 7-8 lat zaczełem mieć dziwne problemy z zasypianiem... którym bardzo często towarzyszyło odczucie potrzeby rozmowy z kimś lub czymś tylko i wyłącznie za pomocą umysłu, nie słów. Czasem miałem wrażenia jakbym nie wiedział co się ze mną działo podczas snu... i co najgorsze... bardzo często budziłem się sparaliżowany, nie mogłem krzyczeć, poruszać się, po prostu mogłem otwierać lub zamykać oczy i nic więcej. Pewnego razu ujrzałem dziwne stworzenie stojące za moimi drzwiami, patrzące się na mnie i co najdziwniejsze... poruszające się jak człowiek. drzwi są "pół przeźroczyste" tzn jest w nich duża szyba lekko odkształcona ale widać przez nią ogólne zarysy , kształty i kolory. Około rok temu w nocy miałem bardzo dziwny sen, lub nie?... szczerze mówiąc sam nie wiem co to było...

Gdy się obudziłem zauważyłem, (w sumie to bardziej wyczułem bo strasznie mnie to swędziało) na mojej prawej nodze pod kolanem dwie rany, wyglądały jakby ktos włożył mi w noge dwie identyczne rurki puste w środku. środek ran był tak jakby przeźroczysty, widać było głębie tych ran, gdy pokazałem je pewnej zaufanej osobie to stwierdziła że rany wyglądają podobnie do tych które zostawiają kleszcze gdy nie uda im się wgryźć, lecz dziwne jest to że są one identyczne, głębokie i wyglądają jakby były dziurą służącą do włożenia lub wyciągnięcia czegoś z mojej nogi. około pół roku później po kolejnym bardzo dziwnym lecz" uspokajającym" śnie pojawiła mi się kolejna lecz większa rana na tej samej nodze też obok kolana i również wyglądała na bardzo głęboką ranę ale już dużo większa, gdy jej dotykam to czuć jakby pod skórą czegoś brakowało, tkanki lub mięśnia. w załącznikach znajdują się zdjęcia owych ran, z góry przepraszam za jakość ale niestety jeszcze się sam nie utrzymuję i nie mogę wykonać lepszych.

Pisząc do was oczekuję dyskrecji.. już nie raz się przekonałem jakie mogą być reakcje ludzi na "te" tematy. Prosze przeanalizować te zdjęcia i jeżeli będą potrzebne kolejne materiały lub informacje to chętnie ich dostarczę.
Co do moich dziwnych przeżyć... chciałbym wam powiedzieć dużo więcej, ale dopiero gdy ta sprawa was bardziej zainteresuje.

Pozdrawiam.

[...]







Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Ostatnie dwa tygodnie zajęły nam zmiany oskryptowania stron. Serwis czasami nie był dostępny, ale teraz wszystko powinno działać bez problemów. Zapraszamy na pokład okrętu Nautilus wszystkich zainteresowanych największymi zagadkami naszego świata... okręt Nautilus jest właśnie dla Was! ... ...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 03:00 | Witam, 23.11.2020 nad Białołęką na wysokości osiedla Regaty był widoczny bardzo duży obiekt tuż nad chmurami. Obiekt widziała moja partnerka oraz jeszcze jeden sąsiad podczas spaceru z psami.Jak na razie odnalazłem jeszcze jedną osobę która widziała ten obiekt 15 min później już szybko lecący. Wstępnie oceniamy że obiekt mógł mieć kilkaset metrów długości. Był bardzo dużyProszę popytajcie czy ktoś na Białołęce 23.11.2020 koło godziny 23.15 czegoś nie widział.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

KORONAWIRUS - bestialskie polowania i zjadanie dzikich zwierząt kluczem do zrozumienia tajemnicy pandemii koronawirusa

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.