Dziś jest:
Wtorek, 26 maja 2020

To, że potrafimy przyzwyczaić się do otaczających nas tajemnic, samo w sobie jest tajemnicą [...].
/Ian McEwan — Marzyciel (Prześladowca)/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





W NOCY ODWIEDZIŁ MNIE DUCH
Pon, 6 kwi 2020 10:13 | komentarze: 3 czytany: 1481x

[...] WITAM WSZYSTKICH.Odbywałem służbę wojskową w SZCZECINIE,i pewnego razu zatęskniłem by wrócić do domu więc wszystko załatwiłem z kumplami i w piątek pod wieczór opuściłem koszary. Bałem się by mnie nie zawineli na dworcu PKP- (WSW-ŻW),ale wszystko przebiegł pomyślnie z planem. Gdy dojechałem do rodzinnego miasta, najpierw musiałem się przejść po nim, bardzo jestem przywiązany do mego miasta.

Po małym spacerku wróciłem do domu MAMA I TATA ucieszyli się jak mnie zobaczyli zrobili dobrą kolacyjke i sobie pogadaliśmy było super. Tym razem już sam spałem w pokoju co kiedyś razem z bratem dzieliliśmy ten że pokój, brat ożenił się i nie mieszkał już z rodzicami. Położylem się spać, właśnie tam co opisywałem zdarzenie moje z przed lat (ZŁY DUCH). Była godzina około drugiej w nocy jak się przebudziłem. W nocy ma sie bardzo wyczulony słuch, wyraznie słyszałem jak coś szura tak jak by ktoś podchodził do mojego łóżka, w pierwszej chwili pomyślałem że to mój pies hektor,dla tego postanowiłem być odważny i podniosłem sie by zobaczyć czy to Hektor.

W ciemnościach zauważylem że mój pies leży przy drzwiach wyjściowych, Moja odwaga zamieniła sie w odwage dziecka wystraszonego, znowu zakryłem się cały kołdrą, ale to znowu podchodziło z tym że bardzo wyraznie i czułem jak to coś jest nade mną, musiało stać tak z 5 minut, po chwili od strony moich nóg zaczeło wchodzić to coś na me łóżko, wyobrazcie sobie co ja w tedy przeżywałem to było straszne. Wyraznie czułem ciężar i jak łóżko sie ugina lekko,nagle zaczeło jakby rękoma jezdzić po mojej kołdrze!

Tak jak by mnie chciało nie przestraszyć czy udusić, tylko dotykać, coraz bardziej się to nasilało że zacząłem krzyczeć MAMA MAMA - ZASTANAWIAM się czemu nie Tata przecież tata jest silniejszy od mamy a ja już bardziej byłem silniejszy od ojca. Pewno dla tego że potworny strach zrobił ze mnie małego chłopca. [dane do wiad. FN]

 

 




-----Original Message-----
From: […]
Sent:
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Autostopowicz zjawa, ale czy na pewno?

Witam. Pisałem do was już kilkakrotnie. Prosicie o relacje z takich spotkań? A więc mogę wam opowiedzieć historie mojego dziadka.
A więc tak:
W młodości gdy mój dziadek pracował w kopalni, a ponieważ było to bardzo dawno temu i mieszkał na wsi do pracy jeździł rowerem. Jechał wtedy z pracy bardzo późno w nocy, niestety nie wiem która to była dokładnie godzina, ale podejrzewam że około 23.00 lub 05.00 ponieważ teraz o tych godzinach kończą się w tej kopalni zmiany. Nie wiem czy to uległo zmianie. A więc mój dziadek jechał tym rowerem z pracy i zauważył na poboczu idącego powoli mężczyznę. Wiadomo, noc, strach. W dodatku las. Mój dziadek podjechał do tego mężczyzny i próbował nawiązać z nim dialog. Jak mówił, nie chciał wracać sam. Razem raźniej. Tym bardziej że to było dawniej, kiedy ludzie byli sobie bardziej pomocni. Mój dziadek kilkakrotnie się do niego odzywał, ale on nic nie odpowiadał. Co ważniejsze nie słyszał jego kroków, ani nic. Rękoma też nie poruszał, przez tą całą drogę. Ale gdy mężczyzna szedł dalej, a mój dziadek musiał skręcić postanowił oświetlić tą postać dynamem z roweru. Podniósł tylne koło i zakręcił pedałami. To co zobaczył tak go przeraziło że gdy wrócił do domu babcia myślała że coś stało poważnego. A mianowicie zobaczył że idący mężczyzna nie miał głowy.
Równie dobrze mógł mu ktoś zrobić kawał, ale kto o tej porze robił by sobie takie kawały na takim bezludziu i to w lesie. Sam dziadek nie miał by powodu by zmyślać.
Imię i nazwisko do wiadomości redakcji.
[…]




I jeszcze sprawa z ostatniej chwili z naszej najnowszej poczty do FN, gdyż e-mail dostaliśmy 5-tego kwietnia.

From: […]
Sent: Sunday, April 5, 2020 10:31 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: ciekawa sprawa

Witam Państwa,
Wczoraj zauważyłem że lampa pod sufitem ,,dziwnie sie zachowuje,,. Zauważyłem ze kryształy ( sztuczne) w centralnej części lampy ciągle się poruszają, co ciekawe jest ich 7 a tylko 4 były w ciągłym ruchu( gdyby było to spowodowane np remontem u sąsiada lub na ulicy to powinny ruszać się wszystkie, a tym bardziej ze żadnego remontu w okolicy nie ma a ja mieszkam na ostatnim pietrze)
Kryształy ruszyły się ok 30 minut i zmieniały rotację. Nie było takze żadnych otwartych okien w domu. po ok 30 minutach sam je zatrzymałem i przestały.
W załączniku wysylam film.
Pozdrawiam
[…]
czytelnik Nautilusa




Komentarze (3)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Pon, 6 kwi 2020 19:20 | brak oceny

zaolka | Załogant

ale filmik z kryształkami w lampie - zakładając, że oryginalny a nie animacja - też robi wrażenie. No, nagle zaczyna Wam w pokoju żyrandol żyć własnym życiem, bliżej nie wiadomo dlaczego. Można racjonalizować to co się widzi albo uciec z krzykiem. Wcześniejsze dwie relacje też i ciekawe i straszne. Akuratne w czasie pełni Księżyca połączonej z aresztem domowym :) Pozdrawiam

Pon, 6 kwi 2020 15:58 | ocena: -4

magdakowalska48 | Załogant

zolnierz a mame wzywa bo sie ducha boi. co oni tam robia w wojsku ze zadni "mezczyzni" nie wracaja to ja nie wiem

Pon, 6 kwi 2020 11:35 | ocena: + 1

paull | Załogant

Nie zazdroszcze przezycia czegos takiego...

Mojego przyjaciela dziadek odziedziczyl w Szczecinie domek po niemieckiej rodzinie. Zaraz po wojnie byla to standardowa procedura zasiedlania poniemieckich rejonow. Nazajutrz, w piwnicy dokonal przerazajacego odkrycia. Cala rodzina po,ktorej przejmowal dom a majaca przesiedlic sie wglab Niemiec popelnila tam samobojstwo poprzez otrucie. Koszmar..
Potem przez dlugie lata dzialy sie tam rzeczy rodem z horrorow. Halasy, przesuwanie przedmiotow,zapalanie swiatel, odglosy dobiegajace z pustych pomieszczen itp. Bylem tam tylko kilka razy za kazdym razem za dnia i nie doswiadczylem (na szczescie dla mnie...) nic niezwyklego. Podobno wszystkie te rzeczy mialy miejsce noca wiec domniemuje ,ze dlatego. Musze powiedziec ,ze wnetrze domu mialo dziwna i ciezka do opisania aure. Moze to tylko wyobraznia, moze nie , nie wiem, ale nie czulem sie tam dobrze... Wszyscy,ktorzy byli tam przez dluzsza chwile potwierdzali ,ze cos jest definitywnie nie tak w tym miejscu.
Najbardziej oczywiscie jednak domownicy ( razem piecioro osob) stykajacy sie z tym kazdego dnia a raczej kazdej nocy ... Wszyscy mowili o tych samych doswiadczeniach i nie mam najmniejszej watpliwosci,ze mowili prawde.

Nie moge niestety powiedziec jak sie sprawy maja aktualnie gdyz nie bylem tam juz od lat. Podobnie zreszta jak moj przyjaciel, ktory po smierci dziadka rowniez nie odwiedza juz tego miejsca jako,ze wprowadzil sie tam juz ktos zupelnie inny, nie spokrewniony z nim.

P.S. Bez urazy , wiem ,ze to nie jest najwazniejsze w tym wszystkim,ze tresc jest istotniejsza od formy w Twojej opowiesci itd. ale sposob w jaki ja napisales wola o pomste .... Oczy krwawia podczas czytania... :) pozdrawiam

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Ważny dzień dla Fundacji Nautilus! 27 maja 1996 okręt Nautilus pojawił się w sieci www. Początki były trudne - mogliśmy wstawić jeden tekst i jedno zdjęcie bez możliwości umieszczania ich w archiwum. ... ....

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 11:05 | witam serdecznie. kilka dni temu spotkałem się z kolegą w sprawach zawodowych. obydwaj zajmujemy się filmowaniem, również dronami. w pewnym momencie zauważyłem nad nami obiekt- bardzo czarny, o nieregularnych kształtach. szerokość, około 2m. Nie był to na pewno dron. przeleciał nad nami dosyć wolno na wysokości około 100m. nie wydawał dźwięku. Miało to miejsce w Białymstoku. Czy taki obiekt był może przez kogoś widziany? nie potrafię wyjaśnić dlaczego żaden z nas nie nagrał tego obiektu. pozdrawim...

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

JAK KORONAWIRUS ZMIENI ŚWIAT? KILKA SŁÓW PRZY POMNIKU UFO W EMILCINIE

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.