Dziś jest:
Środa, 21 października 2020

Samochód stanął w miejscu, wyraźnie zadziałała na niego potężna siła. Wysiadłem i od razu zobaczyłem ten obiekt.
/Steven Greer, świadek obserwacji UFO - Nevada 2013/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





ZDARZENIA SYNCHRONICZNE – TEŻ TO PRZEŻYŁEM!
Wt, 29 wrz 2020 09:40 | komentarze: 4 czytany: 1813x

Szanowna FN, Pozwalam sobie opisać coś z mojego życia, a robię to po raz pierwszy i nigdzie tego jeszcze nie opowiadałem. Tamta historia jest dla mnie dowodem, że to coś co nazywacie zdarzeniemi synchronicznymi naprawdę istnieje i też to przeżyłem. Nie wiem, jak można by uznać to za zbieg okoliczności, bo ja sobie tego nie wyobrażam.
Mam 67 lat i jestem emerytowanym lekarzem. Jako młody chłopak w wieku 10 lat zostałem napadnięty i bardzo ciężko pobity przez dwóch bandytów, choć byli to chłopcy 15 letni, czyli niewiele starsi ode mnie. Do dziś mam kłopoty z widzeniem na lewe oko. Leżałem w szpitalu i moje oko zostało cudem odratowane. Sprawcy zostali schwytani i sąd rodzinny skierował ich do tzw. poprawczaka, ale bardzo szybko z niego wyszli. Dokładnie pamiętałem obu z nich, ich nazwiska i imiona. Przez kilka lat miałem uraz psychiczny i bałem się wychodzić z domu, chodziłem na terapię, ale to też niewiele pomagało. Wreszcie zdecydowałem się pójść na medycynę, którą skończyłem i zostałem lekarzem.
To były czasy, że pracę podejmowało się w małych miastach, gdzie akurat były lekarskie wakaty. I tak było ze mną, zacząłem pracować w małym mieście na Śląsku. Był 1979 rok, kiedy do naszego szpitala przywieziono ludzi z wypadku samochodowego. Jeden z nich miał uszkodzony kręgosłup, a także mocno pokancerowaną twarz, w tym miał kłopoty z prawidłowym widzeniem. Ci mężczyźni po prostu przejeżdżali przez moje miasto, mieszkali w drugim końcu Polski. Do szpitala w którym pracowałem trafili w ten sposób, że przywiozła ich karetka. Proszę sobie wyobrazić, że jednym z nich był mój oprawca z dzieciństwa, który uszkodził mi oko! Dosłownie nie wierzyłem, że to się dzieje naprawdę. On mnie nie poznał, ale ja jego oczywiście poznałem od razu. Ze zdenerwowania zaczęły mi się trząść ręce. Poprosiłem kolegę, aby mnie zastąpił, bo nie byłem wtedy w stanie operować tego człowieka. Wiem, że wyszedł z wypadku, ale już nigdy nie powróci do pełnej sprawności. Ile razy myślałem nad tym wydarzeniem, to nawet nie zliczę. Nie potrafię tego zrozumieć, co mi się przydarzyło. Ktoś powie przypadek, ale proszę mi wybaczyć, ale to nie był przypadek. Po przeczytaniu w serwisie nautilusa o zjawiskach synchronicznych uznałem, że muszę to wreszcie komuś przesłać i opisać.
Robicie dobrą robotę, zmieniacie poglądy wielu ludzi. Tak trzymać.
[dane do wiad. FN]



OD FN
Pięknie dziękujemy za opis wydarzenia. O czymś podobnym było w jednym z odcinków dokumentalnej serii „Jasnowidz na tropie zbrodni”. Prosimy posłuchać wypowiedzi jednego z jasnowidzów – Scota Russela Hilla o człowieku, który go skrzywdził w dzieciństwie. Bardzo podobna historia!




[XXI PIĘTRO] Szanowna FN,

W odniesieniu do opisanego zdarzenia synchronicznego i ciekawego zdjęcia pomidora, chciałabym opisać moje zdarzenie synchroniczne które miało miejsce 2 lub 3 lata temu i które mi bardzo zapadło w pamięć. To był październikowy weekend, przepiękny słoneczny dzień bardzo ciepły, jechałam samochodem na Mokotów po dziadków których miałam zawieść na działkę, pamiętam że mimo pięknej pogody byłam mega zdołowana, to nie był najlepszy okres mojego życia kłopoty w pracy w związku, same czarne myśli kotłowały się po mojej głowie, myślałam o tym że jest mi ciężko, że nie mam rozwiązania dla moich problemów, czułam ścisk w gardle i że zaraz się rozpłaczę w głos z tej bezradności. I dojeżdżam do skrzyżowania, staje na czerwonym świetle, patrzę przed siebie i mój wzrok przyciąga wielki czarny napis "...się jakoś ułoży''. To był ten moment gdzie poczułam powiew kosmosu na plecach.
(P.s. Napis był częścią reklamy kołder i poduszek sklepu Ikea, reklama zawieszona była na przeciwległym budynku po drugiej stronie skrzyżowania w całości napis brzmiał "Czy się jakoś ułoży" ale sama reklama zawieszona była jakby pod kątem i z mojej perspektywy słowa "Czy" w ogóle nie było widać, musiałam się dobrze przyjrzeć co uczyniłam chwilę po tym jak wyszłam z szoku)

pozdrawiam was serdecznie
[dane do wiad. FN]

Link do publikacji w naszym dziale XXI PIĘTRO, o którym wspomniała czytelniczka serwisu.
https://www.nautilus.org.pl/xxi-pietro,1157,28-wrzesnia-2020--zdarzenie-synchroniczne-i-ciekawostka-na-zdjeciach.html





Komentarze (4)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Śr, 30 wrz 2020 15:12 | ocena: + 2

zaolka | Załogant

przypadek Pana doktora, w którego ręce trafia po latach człowiek krzywdziciel zwala z nóg. Naprawdę..
I tu się można zastanawiać, czy gdyby nie ten napad w młodości pan zostałby lekarzem, czy może wybrałby inny zawód? Bo może w całym tym zbiegu okoliczności był jakiś głębszy sens i plan?
Czasem czyjeś życie ma po prostu pójść w określonym kierunku i nie ma zmiłuj.
Miałam podobnie, więc może dlatego 'czuję sytuację'..

Śr, 30 wrz 2020 13:10 | ocena: + 2

John-316 | Załogant

Polecam wszystkim książkę Khaleda Josseiniego ,, Chłopiec z latawcem". Praktycznie cała fabuła opiera się na splocie wydarzeń synchronicznych. Co prawda opowieść jest fikcją literacką, ale czyta się jak autobiografię.

Wt, 29 wrz 2020 15:28 | ocena: + 4

ABe11 | Załogant

Mam koleżankę, z którą znam się 20 lat. Ostatnio kontakt nam się trochę rozluźnił - praca, rodzina, zamieszanie covidowe. Myślałam intensywnie,że muszę do niej się odezwać i postanowiłam napisać maila w wolnej chwili. Minęło kilka dni, a ja ciągle planowałam wysłać wiadomość. W końcu usiadłam do komputera, otwieram skrzynkę, a tam mail od niej, dotarł kilka godzin wcześniej. Najlepsze jednak było w liście:" Planuję do Ciebie napisać od jakiegoś czasu, bo cały czas myślę co u Was."

Wt, 29 wrz 2020 10:04 | ocena: + 6

marko666 | Załogant

W niedzielę przytrafiła mi się niezwykła historia
Jechałem z żoną i dziećmi samochodem, mijaliśmy po drodze miejsce w którym oświadczyłem się żonie
Kiedy mijaliśmy go nic nie mówiliśmy ale ja przypomniałem sobie tamten moment, moja żona zapewne też, ale nic nie mówiliśmy. Minęło może 10 sekund i nasz syn pyta żony "Mamo a pamiętasz ten moment kiedy powiedziałaś tacie tak" To nie mógł być przypadek syn ma 8 lat i nigdy o tym nie rozmawialiśmy z nim Zapewne nasze myśli o tym miejscu sprawiły że to właśnie przyszło mu do głowy. Myśli mają niesamowite znaczenie, o tym wspominał też ostatnio P. Jackowski

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Dzień dobry jestem wiernym fanem waszej fundacji oraz Krzysztofa Jackowskiego. Oglądam każdy 'wykład' Pana Krzysztofa na You Tube i przyszła mi pewna myśl aby z Państwa pomocą ją zrealizować. Jestem ciekaw czy pomogliby Państwo w udostępnieniu jakiegoś rekwizytu muzealnego Panu Jackowskiemu w celu opowiedzeniu czegoś o jego właścicielu . Chodzi mi o rzeczy znanych i kontrowersyjnych postaci. Jestem ciekaw czego nowego dowiedzielibyśmy się o tych ludziach. Może udałoby się...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 18 paź 2020 09:32 | Mieszkaniec miejscowości Świebodzin (województwo lubuskie) przysłał informację, że 17 października 2020 roku ok. godz. 23.15 wyszedł na papierosa przed swój dom (mieszka w domu jednorodzinnym). Ok. godz. 23.00 jego uwagę zwrócił dziwny, ciemny kształt, który przemieszczał się nad polem na wysokości ok. 10-12 metrów. Była całkowita cisza, obiekt nie był ani helikopterem, ani dronem. Jego wielkość świadek ocenia na 'rozmiary małego samochodu ciężarowego', czyli długość obiektu wynosiła ok. 8 metrów...

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

UFO NAD ŁODZIĄ - dwie relacje świadków, którzy obserwowali UFO w kształcie dysków w latach 70-tych

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.