Dziś jest:
Niedziela, 17 stycznia 2021

Czy kiedyś przybędą nam z pomocą? Absolutnie nie, jeśli nie będziemy gotowi. Jako ludzkość - nie jednostki.
/Jim Maars, amerykański ekspert od zjawiska UFO/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Rodzinne spotkanie
Czw, 3 gru 2020 15:42 | komentarze: 1 czytany: 2564x

Około 25 lat temu byłem w starym krakowskim mieszkaniu u moich dziadków na urodzinowej imprezie rodzinnej. Oprócz dziadków byłem ja, moja mama i jeszcze kilka osób z bliskiej rodziny. Razem o ile pamiętam 8 osób.
Wszyscy siedzieli przy owalnym stole w niewielkim salonie, zajęci rozmową. Z tego pokoju były drzwi na przedpokój całe przeszklone matowym szkłem. W przedpokoju panował półmrok. Ja siedziałem przy stole obok mamy na wprost tych drzwi, w odległości może 3 metrów.

W pewnym momencie zobaczyłem po drugiej stronie tych drzwi wyraźny zarys postaci, która zbliżyła się do szyby, zamarła w bezruchu, a następnie bardzo wyraźnie poruszyła klamką - jakby chciała wejść do salonu. Następnie postać przesunęła się poza obrys drzwi.

Dobrze pamiętam, że w tym momencie to co zobaczyłem nie zdziwiło mnie specjalnie, podświadomie myślałem że ktoś z pokoju wyszedł i jest po tamtej stronie drzwi. Jednak spojrzałem na moją mamę i zobaczyłem jej przerażone oczy - tak ona widziała dokładnie to samo, a wszyscy od dłuższej chwili byli w pokoju, nikogo nie brakowało. Z obecnych postać za drzwiami widział także mój wujek. Pierwsza i najbardziej sensowna myśl to ...złodziej. Rzuciłem się na przedpokój, ale tam nie było nikogo, także w pozostałych pomieszczeniach nikogo nie było. Po analizie sytuacji razem z wujem doszliśmy do wniosku, że nikt do mieszkania nie mógł wejść, nie było takiej możliwości..wszystkie, podwójne okna były dokładnie pozamykane, drzwi wejściowe do mieszkania były zamknięte na żelazną wewnętrzną zasuwę.

Największy, wręcz stoicki spokój w całej tej sytuacji zachowała moja babcia. - Wiesz to stare mieszkanie..tu zmarło już kilka osób...wiesz ja tu już różne rzeczy widziałam..mnie to nie dziwi - tyle komentarza z jej strony.
Taka sobie dziwna historia..

[dane do wiad. FN]





Komentarze (1)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Sob, 5 gru 2020 17:59 | brak oceny

ABe11 | Załogant

Moja nieżyjąca już ciocia mieszkała w starej kamienicy w centrum Wrocławia. W mieszkaniu był parkiet, który trzeszczał pod ciężarem chodzącej osoby. Wielokrotnie słyszała jak skrzypiała podłoga w przedpokoju, rytmicznie jakby z każdym czyimś krokiem mimo,że w domu nie było nikogo poza nią np. siedzącą akurat na kanapie w pokoju bądź krzątającą się w kuchni. Kiedyś powiedziała,że widziała ducha kobiety, ale nie opowiadała o tym zbyt wiele. Myślę, że bardzo ją to przeraziło, skwitowała całe zdarzenie jedynie stwierdzeniem,że modli się za duszę tej kobiety i zapala dla niej świece od czasu do czasu.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Ciało to jedynie świątynia, a nie jakiś bożek. Nie popełniaj błędu zachodniej cywilizacji! - nowy wpis w Szalupie Ratunkowej. Zapraszamy do lektury! [...] /ikonka  z szalupą na dole strony głównej serwisu po lewej stronie - kliknij na nią, aby przeczytać cały wpis!/.  [....]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 12 sty 2021 05:38 | 29 grudnia 2020 nad Nowym Sączem jeden z naszych czytelników zauważył na niebie bardzo ciekawe zjawisko. Bardzo wysoko na jasnym, bezchmurnym niebie poruszały się dwie białe kule. Oba obiekty były w bliskiej odległości i na kolejnych zdjęciach wykonanych przez świadka obserwacji widać, że poruszają się zachowując taką samą pozycję.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 8 grudnia 2020 | Oglądam z zainteresowaniem, ale i trudno skrywanym rozbawieniem wideo-blog Krzysztofa Jackowskiego. Mój serdeczny wieloletni przyjaciel ma okazję wreszcie posmakować tego, czego chcą ludzie interesujący się szeroko pojmowaną  tematyką zjawisk niewyjaśnionych, czyli czego przede wszystkim sobie życzy upiorny, „ezoteryczny suweren”. To on zamienia media (nie tylko ezoteryczne) w ciągłą pogoń za...

czytaj dalej

FILM FN

JASNOWIDZ KRZYSZTOF JACKOWSKI W NAJNOWSZYM TELEDYSKU GRUPY KOKON 'WIDZĘ JASNO'

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.