Dziś jest:
Niedziela, 19 stycznia 2020

Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy! Biada ziemi i biada morzu – bo zstąpił na was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu.
Źródło: Biblia Tysiąclecia (1965) wyd. II, 1971, Ap 12:12

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Niezwykłe zdarzenia z życia aktorek świadczące o 'śladach poprzednich żyć' - Barbary Brylskiej i Małgorzaty Braunek
Śr, 15 luty 2017 09:38 | komentarze: 2 czytany: 5033x

[...] Przypomniała mi się historia z życia Pani Barbary Brylskiej i Jej tragicznie zmarłej córki Basi Kosmal - która była modelką i początkującą aktorką. Basia Kosmal zginęła w wypadku samochodowym 15.05.1993, auto prowadził Ksawery Żuławski,co jest ważne w tej histori.

Już po śmierci córki w książce napisanej przez Panią Barbarę Rybałtowską o życiu Barbary Brylskiej -"Barbara Brylska w najtrudniejszej roli" wspomina Ona,że nad życiem jej córki Basi od samego dnia poczęcia wisiało tragiczne przeznaczenie:

..."Pamiętam dokładnie, kiedy została poczęta nasza córeczka.Tego dnia mieliśmy wypadek samochodowy, gdy wraz z mężem wracaliśmy z Łodzi do W-wy. Padał deszcz, wpadliśmy w poślizg i cudem unikając czołowego zderzenia, znaleźliśmy się w rowie po drugiej stronie szosy. Wyszliśmy z tego cało i fetowaliśmy to wieczorem uszczęśliwieni. Teraz, kiedy Basia nie żyje nie mogę się pozbyć myśli o fatalnym przeznaczeniu,które przyniósł jej dzień poczęcia"...

W innym fragmenie książki wspomina,o dwóch wydarzeniach krótko przed śmiercią córki:
..."Myśląc o ponurym przeznaczeniu,przypominam sobie wypadek, jaki Basia miała w grudniu ubiegłego roku, gdy kręciła film Denisa Delića.Gdy przechodzili po pasach z Ksawerym (Żuławskim )i Mateuszem Szlachtyczem, najechał na nich pijany kierowca mercedesa.Wszyscy leżeli, Basię wyrzuciło do góry. Mateusz miał wstrząśnienie mózgu. Basia mocno potłuczona długo skarżyła się na bóle kręgosłupa i głowy.Ksawery był prawie nieposzkodowany"...



Drugie wydarzenie opisane przez Panią Barbarę:
..."Pewnego letniego popołudnia Basia ucina sobie drzemkę. Jest sama w domu.Śni się jej, że w salonie zjawia się ktoś, kto pragnie zabrać ją ze świata żywych. Budzi się przerażona,ale sen wydaje się jawą i zaczyna krzyczeć histerycznie. Zrywa się z łóżka i woła o pomoc.Jest jak w transie
-Nie chcę umierać, nie chcę! Jestem jeszcze taka młoda,ratunku!- woła tak głośno, przy otwartych oknach, że sąsiedzi i przypadkowi przechodnie z ulicy przybiegają jej na pomoc, przekonani, że ktoś ją zaatakował. Mimo, że wszyscy starali się ją uspokajać, długo nie mogła się otrząsnąć z wrażenia, jakie zostawił niezwykły sugestywny sen"...

Pani B.Brylska wspomina jeszcze w książce, że myśli czasami,że Basię zabrała Jej babcia Kosmalowa, zmarła dwa lata wcześniej, z którą Basia była bardzo związana, ponieważ przyśniła Jej się krótko przed śmiercią Basi -jak idzie ubrana na czarno przez korytarz.
Basia też przed swoją śmiercią zatknęła za portret swojej babci swoje powiększone zdjęcie, a właściwie kawałek tego zdjęcia -swoją twarz, bez oczu: tylko nos i usta.
 
Inną ciekawą historią związaną z życiem Pani Barbary Brylskiej jest powiązanie Jej losów ze zmarłą już Małgorzatą Braunek mamą Xawerego Żuławskiego.Wygląda to na powiązania reinkarnacyjne.




 
Pani Małgorzata Braunek wspominała,że pamięta Panią Barbarę Brylską, gdy była jeszce nastolatką z autobusu, którym razem jeżdziły, bo mieszkały niedaleko, ale się nie znały. Pani Małgorzta obserwowała starszą koleżankę,ponieważ była zjawiskowo piękna.
Los zetknął je w 1971 roku,kiedy Jej ówczesny mąż Andrzej Żuławski kręcił "Diabła" ,w którym miała zagrać Małgorzata Braunek, jednakże zaszła Ona w ciążę i rolę oddano Barbarze Brylskiej.
Co ciekawe przy urodzeniu syna Małgorzaty Braunek - Ksawerego Żuławskiego obecny był Ludwik Kosmal, lekarz, prywatnie mąż Barbary Brylskiej, a ojciec Basi Kosmal, której wtedy jeszcze nie było na świecie.Wydarzenie miało miejsce tuż przed Wigilią, którą wszyscy razem spędzili w szpitalu.

Skandal wybuch gdy Andrzej Żuławski zrezygnował z Barbary Brylskiej w swoim filmie "Diabeł" pomimo,że zdjęcia już się rozpoczęły,a obsadził swoją żonę Małgorzatę, czego póżniej Pani Małgorzata żałowała,bo film opowiada o ciemnych sprawach, a Ona była szczęśliwa po urodzeniu syna,a poza tym sytuacja była niezręczna ze względu na Panią Brylską - sprawa zakończyła się w sądzie koleżeńskim filmowców.

Po kilku latach wspomina jedną sytuację która wywarła na niej duże wrażenie,a miało to miejsce w przedszkolu, do którego uczęszczał jej syn Ksawery i będąca już na świecie Basia Kosmal:
..."Pamiętam, że wstrząsnęło mną potem pewne zdarzenie.Mój mąż poszedł odebrać Ksawerego z kinderbalu,na którym była także mała córeczka Basi. Otóż ona, trzy-lub czteroletnia dziewczynka, pierwszy raz oglądająca na oczy Andrzeja Żuławskiego,zareagowała na niego histerycznie wrogo. Zademonstrowała swoją do niego niechęć tak ostro,że wszystkim zrobiło się głupio. Nasze wzajemne stosunki z Kosmalami były żadne.Ledwie mówiliśmy sobie dzień dobry".

Ponownie losy B.Brylskiej i M.Braunek zetknęły się, kiedy to Pani Barbara wygrała plebiscyt na rolę Oleńki w "Potopie", ale Jerzy Hoffman zaangażował do tej roli Małgorzatę Braunek.W tych latach była to głośna sprawa w Polsce.
Pomimo tych sytuacji ich dzieci Basia Kosmal i Ksawery Żuławski przyjażnili się od samego dzieciństwa, aż do tragicznej śmierci Basi, kiedy to jak już pisałam zginęła Ona w wypadku samochodowym. Auto prowadził Ksawery Żuławski, który z wypadku wyszedł cało (nadmienię, że podobnie jak jego ojciec został później reżyserem i nakręcił m.in. "Wojnę polsko-ruską" według prozy Masłowskiej).

Barbara Brylska wspomina w swojej książce:
..."Wiem, że ludzie zastanawiają się nad moim stosunkiem do Ksawerego, który na prostej drodze, bez żadnych okoliczności zagrażających bezpieczeństwu spowodował wypadek, zabijając moje dziecko. Zaspokoję ich ciekawość. Kiedy zjawił się tego samego dnia w moim domu, wpadliśmy sobie w ramiona szlochając. Wiem, że bardzo się z moją córką lubili i że nikt nie zabija umyślnie swego przyjaciela. Zdobyłam się na to,żeby go pocieszać, zdając sobie sprawę z tego, jak strasznym obciążeniem będzie okrutne poczucie winy, jak trudno będzie mu z tym żyć.Ta śmierć nas zbliżyła"...
 
Dodam tylko,że Małgorzata Braunek pod koniec lat siedemdziesiątych odeszła z zawodu,zajęła się praktykowaniem Buddyzmu-Zen stając się po latach praktykowania mistrzem Zen z tytułem Roshi.



Pod koniec życia wróciła do zawodu aktorki,odeszła w 2014 roku.
Promieniowała dobrem, miłością co potwierdzają wszystkie osoby, które się z Nią zetknęły. Było w Niej światło.
Praktykowała razem ze swoim kolejnym mężem Andrzejem Krajewskim, również mistrzem Zen, z którym ma córkę Orinę,również aktorkę.
Sama postać Andrzeja Żuławskiego, zmarłego w 2016 roku, jest też godna uwagi. On również przeżył wiele dziwnych zdarzeń, ale to już inna historia. Myślę,że losy tych ludzi zostały powiązane ze sobą w sposób wskazujący na powiązania reinkarnacyjne.
 
Oczywiście, kiedy się tak pisze,to otwierają się kolejne wspomnienia i przypominam sobie, że zupełnie otwarcie przyznaje się do wiary w prorocze sny, przepowiednie reżyser Jerzy Antczak, który nakręcił wiele filmów w tym znane chyba wszystkim "Noce i dnie".
Opisał wiele takich sytuacji w swojej książce"Noce i Dnie mojego życia". Opisuje też fenomenalny dar swojej teściowej - mamy znakomitej aktorki Jadwigi Barańskiej,która miała doskonały kontakt ze wszystkimi zwierzętami czy to ptakami, jeżami, kotami, psami z którymi rozmawiała, ratowała życie i które ją traktowały w sposób szczególny.
 
Przepraszam,że tyle napisałam,ale jak się pisze,to chce się jak najwięcej przekazać .
 
Pozdrawiam serdecznie,
 
Beata [dane do wiad. FN]




Komentarze (2)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Pon, 17 kwi 2017 23:22 | brak oceny

Ina Asa | Gość

znałam małą Basię, spędzałyśmy razem całe dnie na Białorudi w roku 88/89 . Bardzo kochała się w Xawerym, mówiła że kocha się w nim od zawsze ale on traktuję ją tylko jak koleżankę, zastanawiała się jak go zdobyć ale uważał że nie ma szans - sama powiedziała kiedyś " za wysokie progi". sądzę ze do końca starała się go zdobyć, dziwne bo była tzw. " nieziemską laską" aż dziwne że Xawery jej nie chciał.. Bardzo Cię szkoda Basiu, mogłaś mieć takie piękne życie..

Śr, 15 luty 2017 12:47 | ocena: + 11

Maga | Gość

Wiem, ze to zabrzmi wrednie, ale to co Basia-dziecko w przedszkolu poczula w stosunku do Zulawskiego, to mnie nie dziwi. Ten czlowiek, wg. mnie kompletnie nieswiadomy, igral sobie z bardzo zlymi energiami, ktore, jesli sie nie uwaza, albo fascynuje zlem, latwo wpuscic do swojego zycia. Nigdy nie rozumialam dlaczego byl uznany za takiego "wielkiego" tak samo jak nie rozumiem tego jesli chodzi o np. Beksinskiego, czy Marcina Wrone, ktory nakrecil "Demona" a potem sie powiesil. Niestety, zle energie sa, i jak im sie otwiera drzwi to wchodza. I dziwi mnie, ze powstale z tej energii "twory", sa uwazane w naszym swiecie za sztuke.

I te splecione losy karmicznie, wygladajace na fatum, trzebaby tez przeanalizowac drzewa genealogiczne tych ludzi, moze akurat wyszlyby jakies nowe fakty wyjasniajace.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Dzien dobry. Byc moze ktos juz poruszał tę kwestię, chodzi o Pana Jackowskiego. Co jesli widzi On przyszlosc z innych wymiarow; swiatow rownoleglych? Pozdrawiam. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 13 sty 2020 09:40 | Miało to miejsce w Łodzi, w sobote w nocy, około 22. Niebo wyraznie, calkowicie zachmurzone, szedlem wtedy do sklepu. Poniżej chmur zobaczyłem światło, które wyglądało, jak planeta, lub gwiazda - z tym, ze duzo jasniejsze - nieruchome przez co najmniej minute. Po tej chwili przemieściło się szybko na niebie - trudno okreslić z jaką predkością, ze względu na wysokość - i po prostu zniknęło. Informuje i jednoczesnie pytam czy dostali Państwo inne relacje z obserwacji z tego obiektu - z pewnością...

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 26 grudnia 2019 | Tragedią naszej planety są religie, gdyż religia opiera się na wierze, a sprawy związane z duchowością są wiedzą. Ale i tak jest gorzej, gdyż dogmaty głównych religii są całkowicie fałszywe i przekonują ludzi, że Ziemia jest tylko przystankiem w drodze do raju.

czytaj dalej

FILM FN

Obraz 'Diabła' dostrzeżony w płomieniach jednego z pożarów w Australii

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.