Dziś jest:
Niedziela, 18 sierpnia 2019

Dziwna jest nasza sytuacja tu, na Ziemi. Każdy z nas przychodzi z krótką wizytą, nie wiedząc dlaczego, a jednak czasami wydaje się, że zgadujemy jej cel.
/Albert Einstein/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Niezwykłe zwiastuny śmierci
Pon, 13 lis 2017 08:29 | komentarze: 2 czytany: 2361x

Szanowna Fundacjo!

Do napisania tego maila zabieram się od dłuższego czasu. Jestem Waszą stałą czytelniczką już od wielu lat. Sama jestem osobą wierzącą, a dzięki Waszej fundacji zrozumiałam, że reinkarnacja jest czymś tak oczywistym jak grawitacja i prawdopodobnie jest to część boskiego planu.

Chciałabym opisać 3 historie, które wydarzyły się w mojej dalszej i bliższej rodzinie związane z kontaktem po śmierci. Sama byłam świadkiem jednej z nich i to ona upewniła mnie, że "coś musi być po tej drugiej stronie."

Pierwszą historię usłyszałam będąc jeszcze dzieckiem. Wydarzyła się ona w mojej dalszej rodzinie, a mianowicie przydarzyła się ona szwagrowi mojej babci. Dostał on w prezencie od swojego ojca zegarek, który służył mu przez wiele, wiele lat. W dzień, w którym umarł jego ojciec, zegarek po prostu stanął. Nie dało się go naprawić. Jako, że były to czasy, kiedy o powszechnych telefonach jeszcze można było pomarzyć, szwagier mojej babci wiedział, że czeka go niemiła informacja. I na następny dzień przyjechały do niego siostry z  informacją, że ich ojciec nie żyje.

Druga historia związana jest z rodziną chłopaka mojej kuzynki. Jego rodzice prowadzą malutki pensjonat w jednej z bardziej znanych wiosek narciarskich. Brat ojca przez długi czas chorował, wiadomo było, że nie będzie żadnego ratunku. Pewnej nocy, bez żadnego powodu, włączyła się i zaczęła drukować drukarka. Ojciec wstał żeby ją wyłączyć, ale nie spodziewał się telefonu, który nastąpił po tym,  a który informował o śmierci brata.

 Ostatnią historię przeżyłam na własnej skórze. Istotne jest, żebym wyjaśniła na samym początku, że dotyczy ona mojego dziadka i mojego brata. Wychowywaliśmy się z bratem bez ojca. Tego ojca przez 19 lat zastępował mojemu bratu nasz dziadek. Dziadek miał czworo wnucząt, jednak tylko z moim bratem łączyła ich specjalna ojcowska więź.
Historia ta zdarzyła się w sierpniu 2014 roku. Pojechaliśmy z mamą i bratem do domku w górach, razem z naszymi znajomymi. Tego dnia nic nie zapowiadało nadchodzących wydarzeń. Dzień wcześniej brat widział się jeszcze z dziadkiem i wszystko było dobrze.

Była to godzina przedpołudniowa. Siedzieliśmy z bratem i znajomym grając w karty, a mama ze znajomą siedziały na ganku i piły kawę. Telefon mojego brata znajdował się w tym samym pomieszczeniu w którym graliśmy w karty, a znajdował się na stole, dosłownie na wyciągnięcie mojej ręki. Ani ja, ani mój znajomy nie słyszeliśmy, żeby telefon dzwonił. Mój brat wrócił właśnie z łazienki i odruchowo sprawdził telefon. Konwersacje pamiętam do dziś:
Brat:  Dziadek dzwonił. Ciekawe co chciał.
Ja: No to oddzwoń do niego, ale nie słyszałam, żeby coś dzwoniło.
Brat: (po paru sygnałach) Nie odbiera, a jak się coś stało? ( Warto tutaj dodać, że był naprawdę przerażony, taki niespokojny, a nasz dziadek był zdrowy, nie czekaliśmy na żaden niepokojący telefon).
Ja: Przestań wymyślać, co się miało stać, pewnie już wyszedł z domu i zapomniał telefonu.

Jakieś pięć minut później moja mama otrzymała telefon od swojej siostry, że ich tata nie żyje. Do końca życia nie zapomnę twarzy mojego brata w momencie, gdy to usłyszał.

Okazało się, że dziadek wyszedł z domu po samochód do garażu, który miał kilometr od domu. Wziął ze sobą kijki do nordic walkingu (starał się być aktywny, zresztą całe życie uprawiał jakieś sporty), wcześniej pożegnał się ze swoją żoną (była to jego druga żona, moja babcia zmarła paręnaście lat wcześniej). Z relacji żony jak i raportu prokuratora, dziadek wyszedł z domu o godzinie 11.05, w każdym bądź razie niedługo po 11. Zasłabł 150 metrów od domu i zgon nastąpił na miejscu. Nie było by nic dziwnego w telefonie dziadka do mojego brata, oprócz tego, że wykonano go o 11.38, czyli prawie pół godziny po śmierci dziadka!

A w domu dziadka i jego żony, gdzie znajdował się telefon, nie było nikogo, żona dziadka była już na miejscu śmierci i rozmawiała z policją i prokuratorem ( jako, że musieli wykluczyć działanie osób trzecich). Jak wcześniej wspominałam mój dziadek i mój brat mieli wyjątkową więź. Mój brat przez godzinę od informacji o śmierci dziadka nie mógł się uspokoić. Wyrzucał sobie, że pewnie dziadek dzwonił, bo zaczął się źle czuć. Jakie wielkie było nasze zdziwienie, kiedy żona dziadka poinformowała nas, że to niemożliwe, że dziadek dzwonił do nas o 11.38, bo już nie żył, a telefon zostawił w domu. Sprawdziliśmy potem na telefonie dziadka połączenia wychodzące i faktycznie, o godzinie 11.38 na telefonie widniało połączenie do mojego brata.

Wszyscy uważamy, że chciał dać sygnał mojemu bratu, że już ma się dobrze i że czuwa nad nami. Mój brat był bardzo poruszony tym, że to jemu dziadek dał sygnał, że "wciąż gdzieś jest", a poza tym, pozwoliło mu się to uspokoić.   Opowiedzieliśmy tę historię najbliższym znajomym. Wszyscy uważają, że doświadczyliśmy naszego małego, prywatnego cudu. I ja również tak uważam. Od tamtej pory wszyscy jesteśmy o wiele spokojniejsi jeśli chodzi o to, co czeka nas po śmierci.
Opisałam te historie, bo uważam, że warto, żeby państwo się z nimi zapoznali. Adres e-mail oraz imię i nazwisko, chciałabym zachować do wiadomości Fundacji.
Z poważaniem,
[dane do wiad. FN]





Komentarze (2)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Pon, 13 lis 2017 20:53 | ocena: -2

stevan | Gość

Też miałem przypadek z drukarką. Kupiłem na targowisku stare numery Wróżki. Czytałem je w nocy, aż tu naraz słyszę, że pracuje drukarka, starego typu- igłowa. Zdziwiłem się, bo nie mam w domu żadnej drukarki. Przestała, i za chwilę znowu, ale już ciszej. Tak chyba 3 X, ostatni dźwięk już ledwo słyszalny. Znak od kogoś, kto był kiedyś właścicielem tych pism?

Pon, 13 lis 2017 15:56 | ocena: + 5

x | Gość

te historyjki niczym z filmu uwierz w ducha.... ciekawe czy twórcy tego filmu wiedzieli "coś więcej" w tym temacie...

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas odwiedził w czwartek 15 sierpnia najbardziej wysunięte na północ terytorium Kanady, Nunavut, by zobaczyć efekty globalnego ocieplenia w rejonie Arktyki i spotkać się z pracującymi tam niemieckimi naukowcami. Według kwietniowego raportu ministerstwa środowiska Kanady, ocieplenie klimatu w tym kraju postępuje dwa razy szybciej niż na świecie. Z kolei sama Arktyka według różnych badań ociepla się od dwóch do trzech razy szybciej.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 09:26 | Witam. Dzisiejszego wieczoru około godziny 21.20 zauważyłem coś na niebie. Leciało stosunkowo szybko. Na początku myślałem że są to tzw lampiony szczęścia ale nie widziałem jeszcze lampionów z światłem zimna biel. Musiałby być elektryczny. Nie wydawało to żadnych dźwięków.Miejsce obserwacji Oborniki. Załączam zdjęcie i krótkie wideo. Świetlistych kul było +/- 15

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 25 lipca 2019 | 22 lipca 2019 roku odszedł w stronę światła Marek Rymuszko. Twórca i pomysłodawca miesięcznika ‘Nieznany Świat’, który przebudził miliony ludzi ze snu i sprawił, że dostrzegli inny, nieznany świat. Ale odszedł przede wszystkim bliski mi człowiek, którego brak odczuwać będę do końca mojej ziemskiej wędrówki.

czytaj dalej

FILM FN

JASNOWIDZ KRZYSZTOF JACKOWSKI - ostrzeżenie przed oszustami sprzedającymi 'Amulety Jackowskiego'

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.