Dziś jest:
Poniedziałek, 28 maja 2018

"Byli bardzo mali ludzie, smukli i nieduże. Ale mili. Jak się żegnałem, to też się pokłonili, takie grzeczne."
/Jan Wolski, fragment jego wypowiedzi o spotkaniu z obcymi w Emilcinie, które miało miejsce 10 maja 1978 roku/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Przez to wydarzenie bałem się mgły...
Czw, 8 luty 2018 01:47 | komentarze: 26 czytany: 3119x

Szanowna Zalogo Nautilusa
Chcialbym podzielic sie moja historia, ktora sie wydarzyla, aczkolwiek malo kto da temu wiare, bo wiele razy bylem wysmiewany i pukano sie w czolo gdy opowiadalem co mi sie przytrafilo, co prawda sam nie do konca rozumiem co sie stalo, i dobrze by mi ktos wyjasnil. Znalazlem kilka podobnych historii na stronie Nautilusa, chodzi o zaginiecia we mgle, lub zaburzenia poczucia czasu i przestrzeni, mnie to dotknelo.

Zdarzylo sie to 20 lat temu, wiosna 1987 lub 1988 roku, koniec kwietnia lub poczatek maja, pamietam, ze trzeba bylo za komuny isc w pochodzie pierwszo majowym, czego nikt nie lubil i na pare dni przed jak i po swiecie jeszcze o tym dyskutowano, a zdarzylo sie to w okolicach 1 Maja. Dzisiaj mieszkam za granica, brak polskich czcionek widac w emailu, to efekt "uboczny", sprawa ktora opisze, nie lubie tego, bo to byl wrecz koszmar, snilo mi sie potem wiele razy, i mam wstret do mgly, przez wiele lat po prstu balem sie mgly.

CO sie wydarzylo? 20 lat temu wybralem sie na wies, do rodziny, mialem dlug ktory wtedy oddalem, pojechalem na wies, na weekend, w sobote wybralem sie pieszo na sasiednia wies, do dalszej rodziny, po prostu odwiedzic, odleglosc moze 2-2,5 km, zwykle zajmowalo mi to jakies 30-45 minut marszu, w niedziele rano juz wracalem, kilka minut po 9tej rano wyszedlem,  poniewaz po poludniu mialem powrotny autobus, no i przytrafilo mi sie, cos czego nie rozumiem, mianowicie: na odcinku ktory wracalem "pochlonela mnie mgla" "zagubilem sie we mgle" jak moge to okreslic, czy jakos tak, po prostu sobie szedlem, asfaltowa droga, bylo chlodno, po drodze pasemka mgly, rzadkiej mgly, przy drodze pastwiska, na nich krowy, i w odali jakis row melioracyjny czy cos takiego, stamtad te pasemka mgly szly, nagle w pewnym momencie, w jednym z takich przejrzystych obloczkow mgly zrobilo sie bardzo gesto, co mnie mocno zdziwilo, bo kilka sekund wczesniej widzialem na wylot przez te mgle, tak rzadka byla, a tu nagle jak wyciagnelem reke przed siebie to palcow nie widzialem.




Mocno mi sie to nie spodobalo, bo mogl mnie samochod najechac przy takiej widocznosci, do tego przy drodze byl row z woda i blotem, a nie chcialem wpasc w row, i zostawic but w blocie, jak mi sie juz kiedys przytrafilo, bo buty za komuny to bylo "dobro luksusowe", wiec bardzo powoli zaczelem stawiac kroki przed siebie wyczuwajac asfalt i nadstawiajac ucha (jadace samochody), nagle w ktoryms momencie stracilem twardy asfalt pod nogami, zrobilo sie miekko jakby trawa, zaczelem sie obawiac ze zaraz wpadne do przydroznego rowu z woda, zaczelem isc bardzo powoli w tej mgle, kilkanascie moze krokow zrobilem i mgla zaczela sie rozrzedzac, przeswity sie pojawily, poczulem ulge, jeszcze kilkanascie krokow i wyszedlem z mgly.

Oslupialem, zobaczylem zupelnie inny krajobraz niz wczesniej mi znany, wczesniej widzialem  w oddali wioske, domy, obok mnie zaraz przy drodze pastwiska, krowy na nich, daleko las, a teraz pustkowie, doslownie nic, plaski po horyzon teren, pusty, zadnych domow, wsi, asfaltowej drogi, krow, nic, tylko cos jak step, suchy step, krotka wyschnieta trawa, jednostajny krajobraz, kilka pojedynczych drzew w oddali, teren plaski po horyzont

Mmyslalem ze zabladzilem w tej mgle, ale nigdzie w Polsce nie ma takiego krajobrazu, nie moglem odejsc daleko od drogi,a  tu nawet tej drogi nie bylo, totalne pustkowie, zaniepokoilem sie gdzie ja jestem, mgla sie gdzies rozwiala a ja zadnych ludzi nawet nie widzialem, postanowilem isc przed siebie w nadziei ze kogos spotkam to sie zapytam gdzie jestem, zaczelem tak isc przed siebie, i to sporo, i nic nie natrafialem, ciagle ten jednostajny step, zadnych drog, budynkow, nic, zadnych sladow dzialanosci czlowieka, zadnych zwierzat, dzikich, ani gospodarskich, nawet ptaki tam nie lataly, mocno sie zaniepokoilem tym, zrobilo mi sie goroco, wczesniej jak wyszedlem z domu bylo chlodno, mialem na sobie kurtke,a teraz musialem ja zdjac, bylo parno i goroco, mimo ze slonca nie widzialem, niebo bylo jednolicie szare, zadnego slonca przez chmury, duszno i goroco, szedlem dosc dlugo i niczego nie znalazlem, mocno sie tym przestraszylem.

Nie rozumialem tego jak ja moglem zabladzic we mgle i gdzie sie znalezc, jak sie tym marszem zmeczylem, ustalem zeby odpoczac, wtedy znow przede mna pojawila sie mgla, nie spodobalo mi sie to, skad tam mgla, nie bylo tam widac zadnej wody tylko ten suchy step, a tu mgla plynie na mnie, chcialem uciekac ale zmeczenie wzielo gore i mgla mnie ogarnela, stanelem w miejscu mocno tym przetraszony i czekalem co sie stanie.

Mgla sie zaczela robic przejrzysta, az  nie moglem uwierzyc wlasnym oczom, znow bylem  w znajomym miejscu, obok asfaltowej drogi, na pastwisku, kilkanascie krokow od miejsca gdzie po raz pierwszy mgla mnie ogarnela, bylem zmeczony i spocony, z kurtka na ramieniu, ale sily mi wrocily i migiem przeskoczylem przydrozny row i pomaszerowalem do domu rodziny, jak wszedlem spojrzalem na zegar, dochodzila trzynasta, wyszedlem z drugiej wioski kilka minut po 9tej, i odcinek ktory zwykle moglem przjesc przz pol godziny(max, 45 minut) przeszedlem w ponad 3 h, gdzie ja bylem?

W tamtej okolicy ani nigdzie w Polsce nie ma takiego stepu, jezeli ide jakies 4 km/h to powinienem przejsc jakies 12 km, a przeszedlem na tej drodze i lace we mgle kilkadziesiat krokow, jak ja znalazlem sie na tej lace skoro bylem na asfaltowej drodze, i odzielal mnie przydrozny row z woda, w tej mgle nei wpadlem w niego a jakos sie te kilkadziesiat krokow przemiescilem, co sie ze mna tam stalo, czy ktos mi to moze wyjasnic bez pukania sie w czolo? wiele razy sie zastanawialem nad tymi pytaniami.

Jak to powiedzialem ludziom to zaraz zaczely sie smiechy ze mnie, tacy ludzi sa, pytano sie ile i co wypilem, naprawde, nie pilem tamtego rana zadnego alkoholu,  narkotykow w tamtych czasach nie bylo, o nadprzyrodzonych rzeczach za komuny sie nie mowilo. Naprawde, potem mialem koszmary, snilo mi sie ze ja na tym stepie umieram z pragnienia i glodu, przez wiele lat balem sie mgly, balem sie ze jak wejde to z drugiej strony zobacze cos innego,
Czy ktos mi to wyjasni?
pozdrawiam
 
[dane do wiad. FN]




Komentarze (26)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pon, 26 luty 2018 00:06 | brak oceny

mayanka | Załogant

W czasie ukazania się artykułu nie miałam mozliwości śledzić nowych wpisów na bieżąco.
Teraz nadrabiając zaległości dodam swoją wizję jaka spontanicznie nawiedziła mnie czytając ten wpis. Jestem prawie pewna, że wkraczając w mgłę "wstrzeliłeś się" podróżniku w czasie i przestrzeni w przyszłość na planecie Ziemi. Mgła to jest typowe maskowanie przejścia w inny wymiar lub rzeczywistość. Krajobraz jaki Cię słusznie przestraszył, był prawdopodobnie tym jaki bedzie panował na Ziemi juz w niedługim czasie. Myslę, że za ok. 50 - 100 lat. Ale mozliwe że nawet jeszcze my, pokolenie dzisiaj zyjące będziemy musieli sie zmierzyć z tą przerażająca pustką i poczuciem zagubienia i osamotnienia na Ziemi. Tak będzie, ale to tylko okres przejściowy.
Jak jednak sie okazuje, każdy może mgłę odbierać inaczej. Ja ją uwielbiam. Tak było juz zawsze , mgła jest dla mnie przyjacielem, lubie jak jest, wchodze chętnie i bez wahania . Czasem za mgłą tęsknię. Nie mam obaw. Mgła jest moim przyjacielem. Może dlatego, że wiem, że jest to sposób maskowania i mgła zwiastuje bliskość statku i możliwośc kontaktu.

Pt, 16 luty 2018 22:03 | ocena: + 5

Senior 77 | Gość

W latach sześćdziesiątych, prasa podawała, że we Francji grupa szkolna wraz z nauczycielem wjechała rowerami w mgłę na szosie, i nigdy z tej mgły już nie wyjechali, zaginęli.

Pon, 12 luty 2018 19:01 | ocena: + 1

promagna | Załogant

Czas jest funkcją falową opisaną na okręgu (2D) i sferze (3D), więc podążajcie tym tropem. Wymyślanie powiązań pomiędzy przeszlością, a przyszłością na bazie teraźniejszości może prowadzi w ślepą uliczkę.

Anomalie elektromagnetyczne w pewnych miejscach na powierzchni i w głębi ziemi dają właśnie takie efekty. Wpływają one na ludzki mózg i powodują różne zjawiska, które są obserwowane przez obserwatora, ktory znalazł się w epicentrum emisji fali. Tego typu stymulowanie mózgu polem elektromagnetycznym już się odbywa na różnych uczelniach na świecie, a przede wszystkim w armii USA.

Nie, 11 luty 2018 09:11 | ocena: -4

k | Gość

to co widzimy, to jest w obrębie naszego umysłu! To my tworzymy wszechświaty, a zarazem jesteśmy wszechświatem!

Sob, 10 luty 2018 21:20 | ocena: -17

de press | Gość

ubawiłem się tym 1 -ym majem ,w 1987 -88 to już tylko najbardziej przestraszone łajzy chodziły na pochody ,a wczesniej też

Sob, 10 luty 2018 20:31 | ocena: + 9

Xna | Gość

Kilka lat temu czytałam na stronie FN artykuł podobnej treści. Na forum pod artykułem była opisana historia kobiety, która miała problem z dotarciem do domu swojej koleżanki. Obie kobiety mieszkały w tej samej wsi. Jedna postanowiła odwiedzić tę drugą, miała do przejścia ok. 1 km. Pamiętała tylko,że wyruszyła ze swojego domu, ale do znajomej nie dotarła. "Ocknęła się" po uderzeniu w głowę, jak się później okazało, na posesji, położonej w pewnym oddaleniu od drogi, którą się poruszała. Z pewnością nie kierowała się w tamtym kierunku świadomie, niczego nie pamiętała. Wróciła do domu przestraszona, okazało się,że nie było jej bardzo długo, ale nie potrafiła powiedzieć co się z nią działo. Miejscowi opowiadali o podobnych zdarzeniach w przeszłości, mówiono że "coś ludzi wodzi, prowadza".

Sob, 10 luty 2018 14:03 | ocena: + 12

anka | Gość

W dzieciństwie miałam podobny przypadek. Byłam z rodzicami w polu ,rodzice pracowali ,a ja chodziłam i ,,zajmowałam się swoimi sprawami" Po jakimś czasie przeszłam przez drogę polną ,która biegła obok naszej działki . Przeszłam przez nią i za chwilę zobaczyłam krajobraz ,którego nigdy wcześniej tam nie było .Był to obcy niezbyt miły widok .Jakieś rachityczne drzewa na horyzoncie i ani śladu jakiegokolwiek budynku .Siwy ,szaro bury krajobraz i cisza.Co ciekawe nie widziałam też rodziców i zaczęłam płakać . Mama zaczęła mnie wołać ale choć była niedaleko to ja jej nie słyszałam . Byłam jak w jakiejś bańce (to tylko przychodzi mi do głowy) i dopiero mama przybiegła i wyprowadziła mnie stamtąd . Nie wiem co to było ,nie mam pojęcia ale potem również jak przedmówca starałam się jak mogłam unikać tego miejsca .

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 12 luty 2018 11:13 | ocena: + 1

Jane | Gość

@anka, Czy w poźniejszym czasie doświadczałaś jakichś dziwnych zdarzeń, innej natury?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 13 luty 2018 21:32 | ocena: + 1

anka | Gość

@Jane, Zdarzało się :)

Pt, 9 luty 2018 20:30 | ocena: + 14

Ewa stała czytelniczka... | Gość

Dziwne zjawiska i niezrozumiałe zachowania ludzi zdarzają się dosyć często... mnie również. Ale o tym teraz nie opowiem. Temat jest o zaginięciach we mgle więc chciałabym nawiązać do tego tematu. Kiedyś czytałam o bardzo intrygującym zaginięciu pewnej kobiety w średnim wieku. Była to mieszkanka jakiejś wsi i aby zrobić codzienne zakupy miała do pokonania sporą odległość, ok. 3 km. Pewnego jesiennego popołudnia po zrobieniu zakupów w owym sklepie dwukrotnie do niego powracała, gdyż nastała gęsta mgła i kobieta nie potrafiła odnaleźć drogi do domu. Kobieta prosiła ekspedientkę o wskazanie drogi. Ostatecznie nigdy nie powróciła do domu. Trafiła na listę osób zaginionych i była poszukiwana przez policję.

Pt, 9 luty 2018 16:51 | ocena: + 10

Moulder | Gość

Wygląda na opis doświadczenia z wszechświatem równoległym. Współczesne teorie naukowe o nieskończonych wymiarach równoległych są coraz bardziej popularne. Ciekawa teoria kosmologiczna związana z tym tematem zakłada, że było więcej niż jeden Big Bang, co wiązało by się z istnieniem innych wymiarów. Co ciekawe świadek miał nieuzasadnione koszmary, że zginął by tam z głodu i pragnienia ponieważ wcześniej zabiła by go pierwsza interakcja z inną strukturą molekularną.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 10 luty 2018 10:18 | ocena: + 7

kwant | Gość

Niekoniecznie, by go zabiła.Wszystko zależy od tego do jakiego czasu w tym Wszechświecie Równoległym, by się przeniósł.Gdyby to było miliony lat temu,to faktycznie na Ziemi w czasach dinozaurów ,by się udusił z braku odpowiedniego składu powietrza.Jednak w czasach bliższych naszej epoce(niekoniecznie naszej rzeczywistości),taki osobnik pomimo szoku KULTUROWEGO mógłby przetrwać.Wygooglujcie sobie przypadek Obywatela Porkowskiego z 1946roku lub gościa,który podróżował do Japonii z paszportem nieistniejącego państwa.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 10 luty 2018 15:30 | ocena: + 4

Moulder | Gość

Osobiście nie przekonują mnie ostatnie rewelacje tych kilku paleontologów twierdzących, że prehistoryczna atmosfera zawierała pięciokrotnie większe stężenie Co2. Te badania są zbyt niedokładne i raczej ich wyniki niewiele mają wspólnego z faktami. Opierają tę tezę na częstych wybuchach wulkanicznych w tamtym okresie, ale to mało uzasadniony argument, bowiem niewiele wiemy o prehistorycznych roślinach produkujących tlen (zaledwie 1% skamielin). Za to prawa fizyki w innych wszechświatach są odmienne od naszego. Czas płynie tam inaczej a nawet nie linearnie jak w naszym, fotony światła mają inne właściwości, fizyka Newtonowska i kwantowa jaką rozumiemy u nas w innym uniwersum jest zupełnie nie do zastosowania. W takim egzotycznym wymiarze przeżycie jest niemożliwe. Teoretycznie może w jakimś naturalnym ,,bąblu,,, który mógł być warunkiem powrotu. Mogą istnieć też podobne wieloświaty do naszego, owszem, a może nawet identyczne z nieskończoną ilością nas i naszych wyborów, (motyw często eksploatowany w kinie sci-fi) a to wszystko warunkowane by było multi Big Bangiem.

Pt, 9 luty 2018 16:38 | ocena: -23

Xavier | Gość

Banalna historia i niezbyt ciekawe zakończenie...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 10 luty 2018 18:51 | ocena: + 11

Moulder | Gość

Jakiego zakończenia się spodziewałeś? Przecież gdyby tam utknął i tak nie miał by nam jak o tym opowiedzieć. Najwidoczniej świadek znajdował się w jakimś ochronnym ,,polu,, czy ,,bąblu,, dzięki czemu powrócił do naszego kontinuum czasoprzestrzennego.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Ostatnie miesiące przyniosły falę fantastycznie ciekawych informacji związanych ze zjawiskiem UFO z terenu Polski. Kilka z nich zaprezentujemy w LIVE-STREAM z pokładu okrętu Nautilus. Rejs rozpocznie się już 2 lipca o godzinie 20.00 Zapraszamy!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN ....  cieszy mnie Państwa odwaga w prezentowaniu, ujmijmy to: niepopularnych informacji. Nie bez powodu podrzuciłem Państwu link do dwóch filmów dokumentalnych: Ancient Aliens S13E1 oraz Unacknowledged, w których z imienia i nazwiska o 'ufo' wypowiadają się m.in.: John Podesta (były szef sztaby Białego Domu), byli pracownicy NASA (Never A Straight Answer) w tym astronauci Gordon Cooper i Edgar Mitchell, Robert Bigelow - aktualnie współpracujący z NASA oraz wiele innych, publicznych...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 10:58 | UFO miało dość ciekawy kształt - świadek wykonywał zdjęcia, ale na zdjęciach nie było niczego! Dopiero w kamerze dostrzegł ten obiekt i dzięki temu nagrał film. Prezentujemy go w dziale RELACJE w serwisie www.emilcin.com  ZAPRASZAMY DO ODWIEDZENIA UFOLOGICZNEGO SERWISU FN!

Dziennik Pokładowy

Piątek, 4 maja 2018 | Dawno nie pisałem do Dziennika Pokładowego, choć obiecałem sobie, że będę to czynił częściej niż kiedyś. I znowu chcę słowa dotrzymać, choć teraz muszę opisać historię z… białym piórkiem.

czytaj dalej

FILM FN

KRZYSZTOF JACKOWSKI o sobie i darze jasnowidzenia - najnowszy materiał 21 maja 2018

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.