Dziś jest:
Czwartek, 8 grudnia 2022

Człowiek ma ogromną moc. Medytacja i wewnętrzna siła zwielokrotniają tę moc. Nie zmierzy jej ani nauka, ani żaden przyrząd. Nie ogarnie jej wielkości także ludzki umysł.
/Liao Sifu, chiński mistrz Nei Kungu/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Mój dziwny sen o katastrofie samolotu
Pon, 24 wrz 2018 11:54 | komentarze: brak czytany: 3376x

[...] Droga Redakcjo, jestem stałym czytelnikiem. Kilkukrotnie zbierałem się, żeby do Was napisać. Wreszcie zorganizowałem się w tym kierunku po przeczytaniu wspomnienia snu o dziwnej katastrofie samolotu. Wyśniłem wątek nieco podobny ze 3 lata temu. Sen rozpoczynał się od typowego blokowiska z epoki PRL, wokół mnie były same około 10 piętrowe wieżowce. Stałem na balkonie mieszkania na parterze jednego z nich. Balkon nie miał barierki, był jakby przedłużonym tarasem kończącym się w trawniku przed blokiem. Niebo było zachmurzone z niską podstawą chmur deszczowych. Panowała nerwowa, "gęsta" atmosfera wokół. Wyczuwalny był wręcz apokaliptyczny niepokój.

Usłyszałem narastający dźwięk zbliżającego się ciężkiego samolotu odrzutowego. Nagle zza jednego z wieżowców wyleciał w moim kierunku na pułapie ok 100m ciężki transportowiec. Pamiętam, że od razu pomyślałem sobie - o cholera.. Ił-76...! Co on tu robi?! i to jeszcze tak nisko... (Nie przypominam sobie miasta, w którym to się działo ale byłem świadomy, że w pobliżu nie ma lotniska ani lądowiska z którego mógłby by operować taka maszyna. Wiedziałem tylko, że nie jestem za granicą Polski) Samolot przeleciał z potężnym, wysilonym rykiem silników, po mojej prawej stronie nad wieżowcem pod którym stałem. Po kilku chwilach zawrócił, zrobił krąg i podszedł w ten sam sposób co poprzednio na jeszcze niższym pułapie. Nagle w odległości ok 300m ode mnie nie zwiększając prędkości uniósł dziób.

Pomyślałem, że zaraz go przeciągnie i spadnie pomiędzy bloki. Samolot zachował się jak w przytoczonym przez innego czytelnika śnie tzn, przeciągnął stając aż w pionie i brzuchem uderzył w ogromne drzewo rozbijając się. Nagle zauważyłem, że z wraku wyskakują dziesiątki żołnierzy. Byli dziwnie ubrani, bardziej jak partyzantka niż regularna armia, w dość przypadkowych strojach. Głośno nawoływali do siebie po rosyjsku i chaotycznie przemieszczali się w moim kierunku, nie utrzymując żadnego szyku. Najbardziej wstrząsający był ich stan. Byli potwornie pobudzeni i agresywni jakby demoniczni. Zbliżali się do mnie wrzeszcząc i recytując w wojskowym rytmie jakąś rymowankę po rosyjsku, z której zapamiętałem jedynie powtarzającą się sekwencję: "...a generał Radudzian nas poprowadzi...", gdy pierwszy z tych żołnierzy dotarł do mnie i zamachnął się karabinem z bagnetem sen się urwał. Próbowałem znaleźć jakieś wzmianki o postaci o nazwisku Radudzian lub zbliżonym ale bezskutecznie. Proszę o pozostawienie moich danych osobowych do wiadomości redakcji.

[...]




I jeszcze fragment listu, który do naszych kolegów z PROJEKTU MESSING wysłał jeden z czytelników.


[...] Czytając artykuł odnośnie wydarzeń z 11/09 poczułem potrzebę napisania w ten a nie inny sposób w odpowiedzi na pierwszą część Pana wiadomości , zważywszy na fakt że artykuł "The Falling Man" z FN mnie poruszył , a dokładnie zdjęcie spadającego człowieka... 

 https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3561,the-falling-man---historia-najslynniejszego-zdjecia-wykonanego.html

Gdy miały miejsce te zdarzenia chodziłem do szkoły , pamiętam że przyszedłem do domu , babcia szykowała mi obiad , codziennie to robiła za co jestem jej po dziś dzień wdzięczny. Zawsze wtedy oglądałem telewizję i tego pamiętnego dnia widziałem te sceny , spadających ludzi , płonące budynki...przerażenie ogarniało mnie kawałek po kawałku , wstrząsający obraz bólu i cierpienia , perspektywa... 

Perspektywa subiektywizmu... Teraz po latach gdy patrzę na "spadającego człowieka" , sceny wywołują u mnie wzruszenie.. 

Osoba na zdjęciu dokonała wyboru , podjęła trudną decyzję o zakończeniu swojego życia z godnością , człowiek to istota z mechanizmem przetrwania która odciąga w czasie nieuchronny koniec , strach i lęk skutecznie uniemożliwiają decyzję , więc z pewnością była to osoba z szerszą perspektywą która wykonała swoje ostatnie zadanie zbierając doświadczenie. 
   Zdarzenia z 11/09 nie są dobre ani złe , są potrzebne , to środowisko doświadczeń , doświadczenia to rozwój świadomości , świadomość to brak emocji , brak emocji to stabilny rozwój uczuć (np: bezwarunkowej miłości) , uczucia są kreatorem ducha.  

 Rodzina człowieka na zdjęciu również otrzymała zadanie , wybaczenie i odpuszczenie , ciekawe czy im się udało ? [...]




Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Fundacja NAUTILUS - jedyna w Polsce oficjalnie działająca organizacja pozarządowa zajmująca się zjawiskami niewyjaśnionymi ******* www.nautilus.org.pl ******** Adres korespondencyjny: Fundacja NAUTILUS, skr. 221, 00-950 Warszawa 1.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 16 wrz 2022 19:45 | 20.07.2022 w środę około godz. 22.00 wyszedłem na ogród przez domem i zauważyłem świetlny punkt jasny obiekt przypominający samolot lecący w nocy.Obiekt przelatywał bezpośrednio nad moim domemw zupełnej ciszy nie wydając żadnych dźwięków.Zacząłem ten obiekt obserwować i wydawało mi się że zauważył mnie że jego obserwuję . Obiekt świetlny próbował zawrócić w przeciwległym kierunkujak znajdował się bezpośrednio nad moim domem.Na pewno nie był to samolot ponieważ...

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 18 września 2022 | Mamy najciekawszy moment w historii ludzkości– powiedzmy – ostatniego tysiąca lat. Czeka nas całkowita zmiana naszego sposobu życia. I przyszedł czas płacenia rachunku życia ponad stan. Łatwiej to wszystko znieść, kiedy spojrzy się na rzeczywistość wokół jak na przepiękną mandalę z piasku tworzoną przez tybetańskich mnichów. Jest piękna także dlatego, że na końcu znika...

czytaj dalej

FILM FN

NIEZWYKŁE LOSY PILOTÓW (II WŚ)

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.