Dziś jest:
Środa, 19 lutego 2020

Wiemy, że obcy interesują się wybranymi ludźmi i prowadzą nad nimi jakieś badania. Nie wiemy jednak, jakie i po co.
/Profesor David M. Jacobs/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Przy łóżku stał 'pan śmierć'
Pon, 31 gru 2018 06:59 | komentarze: 4 czytany: 2733x

[...] W 2001 roku niespodziewanie zmarł mój mąż, był zdrowy i nikt nawet nie mógł pomyśleć, że umrze. Syn miał wtedy 12 lat. W nocy poprzedzającej smierć ojca spał z nim w jednym pokoju ale na innym łóżku. Opowiadał, ze obudził się w nocy i widział przy łóżku ojca "pana śmierć". Na pytanie jak wyglądał powiedział, ze nie wie, bo on nie miał ciała. Syn nie chciał mówić czy on coś powiedział. stwierdził tylko, że wiedział,ze ktoś musi umrzeć. Wtedy nie rozmawiałam z synem o szczegółach, dziś mówi ze nie pamięta, ale jestem przekonana że po prostu nie chce o tym mówić.
Myślę, że gdyby ktoś był zainteresowany tym wydarzeniem, dziś dorosły już syn mógłby o tym opowiedzieć.

[...]



I jeszcze jedna historia z naszej "ostatniej poczty".

[...] Witam, od lat zaglądam na Wasz Pokład. Zdecydowałam opisać się swoją historię do której często wracam wspomnieniami. Intryguje mnie do dziś. Chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej na temat tego co mnie spotkało. Wydarzenie to miało miejsce gdy miałam ok 4 lat. Pamiętam to do dziś dokładnie. Spałam wtedy z mamą, w nocy przebudziłam się, księżyc świecił wprost na nasze łóżko i wtedy zobaczyłam coś dziwnego. Miałam 4 lata, nie mogłam mieć więcej, bo mój brat urodził się gdy miałam 5 lat, a pamiętam to bardzo dobrze. W rogu ściany zaczęła pojawiać się dziura, coś w rodzaju wiru, który się powiększa. I z tej dziury wyszła postać, rozmiarów dorosłego człowieka, ale pokryta była futrem, jasnobrązowym. Twarzy nie pamiętam, ale z pewnością też pokryta była futrem. Cała ta postać uśmiechała się do mnie i przypominała bardziej zwierzę, niż człowieka. Stanęła przy naszym łóżku i przyglądała się mi. Wiedziałam intuicyjnie ,że nie wyrządzi mi krzywdy, ale rozpłakałam się, mama obudziła się , a ja chciałam iść spać do taty, spał na drugim łóżku w tym samym pokoju, ale tam nie świecił księżyc i było ciemno i nie widziałam tam nikogo. Wydawało mi się tam bezpieczniej, bez tego stworu. Dziś mam 40 lat, mojej mamy już nie ma z nami, ale to zdarzenie pamiętam dokładnie. Dodam, że wychowywałam się na wsi, na mazurach, a dom w którym mieszkałam, to stary budynek ze swoją historią, bo moi dziadkowie osiedlili się w nim po wojnie, jak to w tamtych czasach było. [...]





Komentarze (4)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Śr, 2 sty 2019 09:28 | brak oceny

mandarin | Załogant

Ten drugi opis to polski przypadek z małpoludem, najwyraźniej z grona tych które dawniej nazywano maupami. Porywały dzieci: http://zmiennoksztaltne.blogspot.com/2014/12/mapoludy-w-polsce.html

Śr, 2 sty 2019 09:26 | brak oceny

mandarin | Załogant

Bardzo ciekawe relacje. O zwiastunach śmierci rodem z dawnych podań: http://zmiennoksztaltne.blogspot.com/2014/02/wielkie-zwierciado-przykadow-xvi.html

Pon, 31 gru 2018 10:28 | brak oceny

soldado | Załogant

Witam wszystkich serdecznie.

Odnośnie drugiej historii.
Nie wiem czy pamiętacie historię ,,Ufo na Górze Św. Anny"?
Główną osobą, która opisywała tam doświadczenia był Grzegorz Nowak. Tak się składa, że na też temat rozmawiałem z nim kilkakrotnie i pamiętam, jak mi opowiadał przede wszystkim to, że doświadczenie z góry św Anny było tylko jednym z wielu epizodów. Pamiętam też jedną z jego opowieści, jak mówił, że był z kolegą w swoim mieszkaniu w Opolu w dzielnicy Zaodrze i siedzieli w kuchni, gdy zobaczyli właśnie taki czarny wir, który nagle pojawił się w rogu kuchni. Zaczął się powiększać, a po chwili zaczęli z niego wychodzić Obcy. Podobno jego kolega nie należał do osób strączkowych, ale uciekł i nigdy już do niego nie przyszedł....
W związku z tym, mam pytanie do autorki tej historii, czy może nie miała więcej tego typu dziwnych doświadczeń?
Być może jest tak, że większość nie pamięta, ale być może coś się jednak przypomni.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 31 gru 2018 20:08 | ocena: + 1

magdakowalska48 | Załogant

@soldado, do jakich? lol. sama mialam kilka spotkan z kostucha. niestety nie chciala mnie zabrac co mam jej za zle do dzis

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Przeglądając Wasze strony i interesujac się poruszanymi przez Państwa tematami przyszło mi na myśl następujące pytanie: czy znajdę gdzieś opis tego, co dzieje się w momencie śmierci? Co wtedy można odczuć? Co się dzieje i co w tym momencie odbierają zmysły? Czytałem książkę napisaną przez tybetańskiego mnicha, który wspomniał o takich sprawach. Myślę, że jest to ważne, bo ja na przykład chciałbym wiedzieć, że to jest właśnie ten moment. Zakładając rzec jasna, że nie stanie...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 10 luty 2020 08:59 | Dzień dobry,  Bardzo świeża obserwacja. Dzisiaj tj. 9 luty 2020 o godz. 18:20 w miejscowości Inwałd wracałem do domu ze spaceru. Szedłem poboczem koło drogi i w pewnym momencie dostrzegłem przemieszczający się obiekt. W pierwszej chwili pomyślałem że to jest zapewne samolot, ale szybko doszedłem do wniosku że to nie jest samolot. Obiekt nie migał światłami tak jak robią to samoloty lecz świecił jednolitym światłem koloru pomarańczowego. Przemieszczał się trochę wolniej niż latają samoloty...

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 26 grudnia 2019 | Tragedią naszej planety są religie, gdyż religia opiera się na wierze, a sprawy związane z duchowością są wiedzą. Ale i tak jest gorzej, gdyż dogmaty głównych religii są całkowicie fałszywe i przekonują ludzi, że Ziemia jest tylko przystankiem w drodze do raju.

czytaj dalej

FILM FN

KRZYSZTOF JACKOWSKI RZUCIŁ PALENIE!

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.