Dziś jest:
Niedziela, 28 lutego 2021

"Czy macie tu jakieś obiekty? Właśnie coś nad nami przeleciało i nie chcę tego mówić, ale miało długi cylindryczny kształt, który wyglądał prawie jak pocisk balistyczny i poruszało się naprawdę szybko" - pilot samolotu American Airlines do kontroli lotów, 21 lutego 2020.

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





UFO NAD JARNOŁTÓWKIEM - historia sprzed lat
Wt, 5 mar 2019 07:45 | komentarze: 2 czytany: 2852x

W naszym okienku "XXI PIĘTRO" przedstawiamy dwie historie. Pierwsza jest związana z bardzo niezwykłym wydarzeniem związanym z UFO, które miało miejsce w Jarnołtówku, a którego świadkami byli mieszkańcy tej miejscowości, w tym pan Adam Maksymów. Jesteśmy z nim w kontakcie (rozmawialiśmy w ub. tygodniu) i wybieramy się do niego, aby w miejscu pojawienia się UFO przeprowadzić eksperyment z serii "Otwarte Niebo".

Pan Adam opisał całość wydarzenia pod własnym imieniem i nazwiskiem, ale także dotarł do bardzo wielu szczegółów tej obserwacji, w tym innych świadków. Przeprowadził niezwykłe śledztwo w tej sprawie i okazało się, że tego dnia stacje radiolokacyjne w Niemczech zarejestrowały dziwną anomalię. Pisały o tym gazety.



Poniżej e-mail do czytelnika serwisu, który dostaliśmy 23 lutego 2019.

[...] Dzień dobry.

Nie wiem czy słyszeli państwo o tej sprawie. Ale mimo wszystko napiszę szczegóły.  UFO nad Jarnołtówkiem. Co wydarzyło się dokładnie 10 lat temu w mroźną styczniową noc w 2009 roku?

Najpierw był potężny huk odpalanych rakiet, potem głucha cisza. Znów huk, cisza i… gwałtowna jasność. A potem nad ziemię wzniósł się ciemny obiekt z niebieskim, trójkątnym snopem światła u dołu. Ułamek sekundy później już go nie było.

Adam Maksymów, szef ośrodka Max w Jarnołtówku, nie ma wątpliwości: to było UFO. - Jestem tego pewien, mimo że jeszcze niedawno jak wszyscy uśmiechałem się pod wąsem, kiedy słyszałem takie wyznania - mówi. - Kilka lat temu gromadka dzieci z pobliskiego domu mówiła, że podczas ogniska zawisł nad nimi jakiś talerz. Machałem wtedy ręką jak wszyscy. Tymczasem to, co sam zobaczyłem, działo się trzysta metrów od mojego domu.

Huk i błysk

Było około godziny pierwszej, mroźnej styczniowej nocy.

Jak to w górach leżało mnóstwo śniegu. Pan Adam oglądał do późna telewizję. W pewnym momencie przypomniał sobie, że nie naładował akumulatora samochodu. Wyszedł więc na dwór, żeby podłączyć go do prądu. - I wtedy usłyszałem ten huk, zupełnie jakby ktoś odpalał rakiety. Dochodził z łąki zza pobliskich drzew - wspomina. - Był potężny! Towarzyszyło mu głośne buczenie - jakby ktoś zamknął rój pszczół w słoiku. Po chwili huk się powtórzył. Potem jeszcze raz i jeszcze raz, w odstępach 2-3-minutowych. - Pewnie samolot pionowego lądowania typu Harrier miał awarię i wylądował na tej łące - pomyślałem sobie. Nawet chciałem podjechać w to miejsce, żeby pomóc w razie czego, ale dopiero co wyjąłem z auta akumulator - wspomina Adam Maksymów. Gdy huknęło kolejny raz, przedsiębiorca wbiegł do kuchni położonej na najwyższej kondygnacji domu. Po drodze zbudził żonę. Chciał, by obserwowała z nim to, co się dzieje. - Dłuższy czas był zupełny spokój. Żona zaczęła się niecierpliwić i chciała już odejść od okna. Aż w pewnej chwili niebo rozbłysło potężnym światłem! - opowiada rozemocjonowany. To wspomnienie do dziś bardzo go porusza. - Zrobiło się tak jasno, że widać było każdą gałązkę na bezlistnych drzewach. Staliśmy jak zaczarowani. - A potem - dodaje - znad drzew w oślepiającym świetle zaczął się unosić ciemny obiekt. U dołu miał trójkątny, jasnoniebieski snop światła. Uniósł się powoli na kilkadziesiąt metrów nad ziemię, wzbijając w powietrze ogromne ilości śniegu. I nagle zniknął. Z taką prędkością, jakiej z pewnością nie może osiągnąć żadna ziemska maszyna.

Są inni świadkowie

Do tych niezwykłych wydarzeń doszło w nocy z 18 na 19 stycznia 2009 roku. Pan Adam, do tamtego dnia sceptyk w temacie UFO, od początku nie miał wątpliwości co do tego, co widział. Ale do maja nie mówił o tym głośno. - Oczywiście skontaktowałem się z ufologami z Wrocławia i wypytywałem dyskretnie ludzi w okolicy o to, czy nie widzieli wtedy czegoś dziwnego - mówi. - Poprosiłem nawet listonosza, żeby zrobił mały wywiad. Okazało się, że są inni świadkowie zdarzeń, m.in. Henryk Darowski, mieszkaniec Jarnołtówka: - Grałem wtedy w karty z kolegami - wspomina. - Koło pierwszej wyszedłem na dwór po drzewo, bo ogień w piecu przygasał. To, co rozegrało się chwilę później na jego oczach, pan Henryk będzie pamiętał do końca życia. - Najpierw był straszny huk, a potem oślepiająca jasność - opowiada przejęty. - A potem nad lasem zobaczyłem wielki talerz. Świecił takimi pięknymi kolorami, że tęcza to się przy tym chowa! Zakołysał się lekko nad drzewami, przechylił i piorunem odleciał w niebo. Aż mi drewka z wrażenia z rąk wypadły. Pan Henryk próbował wołać kolegów, by zobaczyli niezwykłe zjawisko. - Ale nie zdążyłem. To trwało kilkanaście sekund - rozkłada ręce. - Potem niektórzy się ze mnie śmiali. Ale ja sobie z tego nic nie robię. Teraz wiem już na sto procent, że UFO istnieje. - Olbrzymi huk słyszał też mój syn - wspomina Wanda Kukułka z Jarnołtówka. Pani Wanda z mężem już spali, a 28-letniego Grzegorza zbudził hałas. - Opowiadał nam o tym następnego dnia rano - relacjonuje matka. - Mówił, że na około 10 minut zgasło światło na całej ulicy. Zszedł więc na dół i przez okno od ulicy patrzył, co się dzieje. Gdyby patrzył od siebie z pokoju na tę łąkę, to pewnie wszystko by widział... A tak - szkoda. Sama bym chętnie zobaczyła coś takiego... Danuta Diakowska mieszka najbliżej łąki, z której miał startować tajemniczy pojazd. - Ale wtedy niestety byłam w pracy w pobliskim ośrodku Potok - wspomina. - Wiem tylko, że mniej więcej w tym czasie, o którym mówi pan Adam, zerwał się ni stąd, ni zowąd bardzo silny wiatr. Kilka minut potem ucichł, jak ręką odjął.

Ufolodzy: to wiarygodna relacja

Adam Maksymów zaczął kontaktować się ze świadkami i gromadzić dowody na to, że nie zwariował i coś takiego miało miejsce. Przejrzał m.in. płyty z monitoringu swojego ośrodka i ze zdziwieniem odkrył, że na czas, gdy miały miejsce przedziwne zdarzenia, kamery się wyłączyły. - Nie ma bodaj pięciu minut nagrania. Zazwyczaj się tak nie dzieje - zapewnia. Napisał też pismo do zakładu energetycznego z pytaniem o dziwną awarię prądu. Odpisali, że faktycznie miała ona miejsce w tym czasie, ale tylko w jednej z pobliskich wiosek. Zaczął też sporo czytać o UFO i kontaktował się z ufologami, m.in. z Wrocławia. - Najpierw odbyliśmy kilka rozmów telefonicznych, w których pan Adam opowiadał, co widział, a potem pojechaliśmy do Jarnołtówka, by zrobić wizję lokalną i nagrać jego relację - mówi Janusz Zagórski z Wrocławia, jeden z najbardziej znanych ufologów w kraju. Kwestiami UFO zajmuje się od 20 lat. Po tych kilku rozmowach i wizycie nie ma wątpliwości: relacja Adama Maksymowa jest wiarygodna. - Opisany przez niego odgłos, rodzaj światła i sposób poruszania się obiektu powtarza się w relacjach wielu osób, które widziały UFO - kwituje Janusz Zagórski.

Niemieckie radary wykryły UFO tego samego dnia

No a poza tym wiosną tego roku wydarzyło się coś, co uwiarygodniło historię z Jarnołtówka. Niemiecka i austriacka prasa doniosła, że 19 stycznia, kilka godzin po wydarzeniach na Opolszczyźnie, niezidentyfikowany obiekt latający widoczny był na radarach niemieckich lotnisk. - Obiekt ten zarejestrowały radary lotnisk w Bayern i Stuttgarcie - mówi Adam Maksimów. - Znalazłem relacje w internecie. Gdyby nie to, pewnie w ogóle nie odważyłbym się opowiadać publicznie o tym, co widziałem tamtej nocy. Wiem, jak ludzie reagują na takie opowieści. Sam tak reagowałem. Wedle medialnych relacji w Stuttgarcie służby lotniska, przez dłuższy czas miały tajemniczy obiekt na radarze i próbowały nawiązać z nim kontakt. Gdy wysłały w jego stronę helikopter, błyskawicznie zniknął. Chwilę później pojawił się na radarze w Bayern, z czego podobno są zapisy. - A potem okazało się, że był też na radarach w Czechach, między Pilznem a Klatowy - opowiada Adam Maksymów. - Pierwszy opisał to austriacki "Times", potem inne niemieckie media. To dało mi pewność, że to, co widziałem, nie było zwidem.

Artykuły w internecie o tym przypadku:

https://nto.pl/ufo-nad-jarnoltowkiem-co-wydarzylo-sie-w-mrozna-styczniowa-noc/ar/4126101

https://nowosci.com.pl/niemieckie-radary-wykryly-ufo/ar/11084084

 Link do szczegółowej relacji wideo:

 

Moim zdaniem ta sprawa to najciekawszy przypadek spotkania z UFO w Polsce w ostatnich 10 latach. Ta sprawa mnie fascynuje.

 Pozdrawiam.

[dane do wiad. FN]

I jeszcze jedna obserwacja z naszej ostatniej poczty do FN.


[...] Latajacy obiekt w wakacjie 2016 w zeebrugge belgia . nad domem w ksztalcie konta rozwartego 120 stopni lub wiecej . lampy bezszelestne bez dzwieku poruszajace sie w zdluz wybrzeza od strony portu w zeebrugge do Blankenberge . ja i muj wspollokator widzelismy to z jednej stony jedna lampa, swiatlo wiecej . okolo 6 swatel z prawej i 5 z lewej jak patrzac na to z ziemi w niebo . czyli lecacy obiekt mial na odwrut 6 z lewej i 5 z prawej swojej strony . nie moge okreslic rozmiarow ani wysokosci ale bylo bardzo nisko i ogromne.

Bylo to okolo 1 w nocy . kolega Daniel wspullokator wyciagnol mnie na papierosa .palilismy tylko w ogrodzie bo inni lokatorzy nie palili wczale i kiedy palilem i wypuscilem dym do gory wlasnie to zobaczylem . mowie do niego ,zobacz to. I odrazu powiedzialem mu ze to chyba Ufo ale on nie wiezy w takie zeczy . poruszalo sie to bardzo wolno. Latajacy smiglowiec lecial by szybciej. A duzo tez ich tam latalo bo w porcie jest oddzial marynarki belgijskiej.. Jak to odlecialo ze stacilismy z zasiegu oka zadzwonilem na Policjie . co prawda to po sasiedzku.

I wlasnie ten obiekt tez nad nimi lecial . Rouanstraat 61 8300 zeebrugge. Ale dyspozytor olal to i sie spytal czy cos pilem czy bralem. I taka to moja historia . ........ Natomiast kila lat wczesniej 2009 lub 10 nad azotami we wloclawku tez widzialem swiatla tylko to bylo cos innego. Startowalo to cos z ziemi pod kontem 80 70 stopni . na wysokosc 200 300 m i powoli lecialo na zachud . z 20 obiektow swietlnych. Jeden za drugim w rownych odstepach. . co najfajniejsze siedzialem z kolega z podwurka w samochodzie moich rodzicow i czekalismy na innego kologe . kiedy mu to pokazalem . on mi odpowiedzial ze tego nie widzi.

Na poczatku myslem ze to moga byc race jako fajerwerki ktos odpalil . ale race nie lecialy by na jednej wysokosci tak rowno w rownych startach i odstepach . i po drugie . nie plonely by z 15 20 minut a gdy ostatnia wystarowala . wszystkie jeden za druga jak by ktos na niebie w weza stara gre z komurek gms gral wzbily sie i zniknely . chcialem sie podzielic tymi dwoma historiami z Panistwem. Prosze o ochrone moich danych. [...]




Komentarze (2)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Śr, 6 mar 2019 08:32 | ocena: + 1

kastor1977 | Załogant

Witam
Byłem u tego Pana w jego ośrodku na weselu .
Rozmawiałem z nim o tym incydencie ,był tak przekonujący że nawet moja żona uwierzyła w jego historie.
Pamiętam jak mówił że oni tu czegoś szukają bo w nocy widział też na niebie przezroczysty obiekt lekko załamujący światło gwiazd.
Nie wstydził się o tym opowiadać innym ludziom (trzeba mieć dużo odwagi aby o czymś takim mówić) , bo ludzie wyśmiewają się z takich osób .

Wt, 5 mar 2019 19:20 | ocena: + 1

sunflower85 | Załogant

Wydarzenie sprzed 10 już lat, w Jarnołtówku jest o tyle ciekawe, że świadek jest niezwykle wiarygodny. Człowiek ten nie musiał niczego dodatkowo udowadniać - w jego głosie i zaangażowaniu /kiedy opowiada swoją historię/ widać, że to co się stało - zdarzyło się naprawdę.

Na jego korzyść przemawia także relacja pozostałych świadków oraz informacja, że na radarach wykryto obiekt w tym samym dniu. Jako Polacy możemy być dumni, że "mamy" tyle zdarzeń ściśle związanych z ufologią; m.in. Pan Chaciński czy Wolski.

Pytanie ile zdarzeń nigdy nie ujrzy światła dziennego bo ludzie boją się reakcji otoczenia.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Zapraszamy wszystkich sympatyków okrętu Nautilus do wysłuchania kolejnego LIVESTREAM Z POKŁADU NAUTILUSA, który jest planowany w niedzielę 28 lutego o 20.00. Oprócz sprawy tajemniczych 'znaków na ludzkim ciele', obserwacji UFO i dziwnych energii będą także informacje o projekcie KONTAKT, w tym przede wszystkim wiadomości w tej sprawie od naszych czytelników. Zapraszamy wszystkich interesujących się największymi tajemnicami wszechświata tego dnia o 20.00 na pokład okrętu Nautilus!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] /25 lutego 2021/ Tydzień temu na lewej piersi pojawił mi się znaczek kółko. Sama nie wiem co to jest ale przypomina koło dharmy. W sumie nie wiem po co pisze chyba z samej ciekawości [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 18 luty 2021 04:26 | 13.02.2021 roku około godziny 18 w miejscowości Okonek spędziłem czas z rodziną przy ognisku. Niebo było czyste gwiaździste. W pewnym momencie na niebie pokazała się jasnozielona długa łuna światła i zamierzała w stronę ziemi. Nie był to meteoryt czy bolid. Znam te zjawiska . To coś weszło w atmosferę zbyt wolno i w pewnym momencie wygasło bez płomieni i dymu. W ostatnim momencie udało mi się zobaczyć czarny obiekt który leciał dalej. Przez ułamek sekundy i zniknął . Widzieliśmy to wszyscy. Każdy...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 19 stycznia 2021 | Witam - Panie i Panowie… jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie! Takimi słowami ostatnio rozpocząłem wirtualny wykład w sieci (mała fucha na boku) dla pracowników jednej z firm w ramach ‘szkoleń w sieci’. W zasadzie zabrzmiało to jak żart, bo przecież ktoś na naszej planecie musi być bardziej szczęśliwy niż ja, ale potem już po zakończeniu wykładu zacząłem długo o tym myśleć i doszedłem do...

czytaj dalej

FILM FN

21 LUTEGO 2021 OBIEKT UFO OBSERWOWAŁA ZAŁOGA SAMOLOTU LINII AMERICAN AIRLINES NAD NOWYM MEKSYKIEM (USA) - zapis rozmów z kokpitu

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.