Dziś jest:
Środa, 22 luty 2017

Ludzie sądzą, że zrobili dość nie zabijając nikogo. W rzeczywistości żaden człowiek nie może umierać w spokoju jeśli nie zrobił wszystkiego co trzeba, aby inni żyli.
/Albert Camus/

Komentarze: 13
Wyświetleń: 9892x | Ocen: 1

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5


Pon, 6 kwi 2015 10:43   
Autor: FN, źródło: FN   

Z ARCHIWUM ERICHA VON DANIKENA

Przy okazji "niestety końcówki świąt Wielkiej Nocy A.D. 2015" chcemy zaprosić czytelników serwisu na małą wycieczkę do Indii. Ekipa FN planuje wyprawę w ten rejon świata, ale już teraz na naszą skrzynkę pocztową trafił ciekawy opis miejsca, które chcemy odwiedzić. Jest ono praktycznie zawsze wymieniane przez Ericha von Danikena podczas jego słynnych wykładów.

Nasz czytelnik p. Krzysztof napisał ciekawy tekst o pionowo stojącej, metalowej kolumnie w Kutub Minar.

 

ŻELAZNY ZNAK ZAPYTANIA

W stolicy Indii , Delhi oprócz wielkiej atrakcji turystycznej - ruin Kutub Minar, warto wyróżnić znajdującą się wśród nich kolumnę Czandragupty II.

Nie ma prawie żadnej wycieczki , która w przepełnionym programie zwiedzania Delhi opuściłaby leżące już właściwie na przedmieściu stolicy resztki pierwszej muzułmańskiej budowli w Indiach.

Niewiele właściwie już dziś z niej zostało : imponująca jeszcze wieża , szereg marmurowych kolumn otaczających plac i stojąca na nim wspomniana niepozorna kolumna żelazna - lecz to ona właśnie stanowi obiekt zainteresowania.

Szumna legenda głosi, że stanowi ona fragment statku kosmicznego , jest to jednak typowo ozdobna w ornamentyce i z całą pewnością typowo zabytkowa. Jej sekret tkwi w czym innym. Wysokość wynosi jakieś 6-7 m zaś waga z różnych źródeł oceniana jest na 6 do 12 ton.

Kolumna poświęcona jest jednemu z władców Indii, Czandragupty II , który zmarł w 413r. Wiek tego pomnika powinien więc wynosić min. 15 wieków ( choć istnieje przypuszczenie że istnieje ponad 2000 lat!) a mimo to żelazna kolumna...w ogóle nie jest pokryta rdza. Ta właśnie osobliwość wywołała wśród mniej krytycznych ludzi podejrzenia o jej pozaziemski pochodzeniu.

    Korozja nawet w naszym dzisiejszym świecie jest wciąż nie pokonanym wrogiem wszelkich metali. Wystarczy powiedzieć że co roku dziesiątą część wytopionych w tym czasie metali zżera bezpowrotnie korozja. Każdy z nas sam wie jak szybko w naszym , umiarkowanym przecież klimacie rdza dobiera się do każdej odsłoniętej powierzchni żelaza. Tymczasem w Delhi - w klimacie wielekroć cieplejszym i wilgotniejszym od naszego kolumna stoi już półtora tysiąca lat...bez śladu rdzy na powierzchni. Podobno druga taka kolumna o wysokości ok.13 m ma znajdować się w miejscowości Dhara w Indiach , trzeci zaś nierdzewny słup zwany Eiserne Mann istnieje podobno w miejscowości Kottenforst w pobliżu Bonn.

   Każdy kto chociaż fragmentarycznie zetknął się z metalurgią wie że przez długie wieki znane były przy  tworzeniu żelaza tylko prymitywne dymarki , które nie były zdolne żelaza stopić nawet na płyn a tylko na ciastowatą , pełna płynnej szlaki mase. Dopiero po ponownym rozgrzaniu tej masy i kuciu udawało się ją oczyścić. Po raz pierwszy żelazo zamieniono w płyn w XIV wieku w temp.1530 stopni a zwarte zlewki o masie do zaledwie 50 kg otrzymano dopiero w XVIII wieku...Lanego żelaza którego nie "bierze" rdza nie produkujemy do dzisiaj. Tymczasem w przypadku dziwnych kolumn mamy do czynienia z tym samym dziwnym zjawiskiem: zostały one odlane przed tysiącem lat , waga ich wynosi wiele ton a żelazo w ogóle jakby się nie utlenia. Jak można to wytłunaczyć?


    

W roku 1969 radziecki naukowiec W. Syrgin zasugerował  że udało się to osiągnąć przez zastosowanie przez naszych przodków metalurgii spiekanych proszków. Na pomysł taki wpadł w r.1825 metalurg rosyjski Sobolewski przy okazji zachcianki cara Mikołaja I , który na wieść że odkryto bogate złoża platyny rozkazał wybić z tego metalu serię monet. Wyszło wtedy na jaw że w całej Rosji nie ma pieca zdolnego osiągnąć wymaganą temperaturę 1773 st. Celsjusza w której platyna się topi...Wtedy właśnie Sobolewski wpadł na pomysł uzupełnienia temperatury CIŚNIENIEM! Okazało się że platyna poddana w formach ciśnieniu już przy 1000 stopni stapiała się w jednolite monety Taką właśnie metodę musieli też zastosować odlegli przodkowie by uzyskać potężne żelazne słupy

     W ten sposób Syrkin teoretycznie pokonał zagadkę uzyskania przez konstruktorów żelaznych kolumn niezmiernie wysokiej temperatury topnienia żelaza : kolumny nie były odlewane lecz prasowane z gorącego porowatego żelaza. Tylko że w miejsce jednej zagadki wskakują dwie nowe. W jaki sposób osiągnięto tak potężne ciśnienie aby wytłoczyć w nim kilkunastotonową bryłę żelaza? I czy nie łatwiej im było wytworzyć wysoką temperaturę do której nasza cywilizacja doszła dziewięć wieków później, niż wpaść na skomplikowaną technologię spiekania proszków którą odkryliśmy dopiero 14 wieków po powstaniu kolumn?

    Kolumna w Kutub Minar jest wiecznym znakiem zapytania i to dosłownie, gdyż w przeciwieństwie do wytworów naszej cywilizacji TAMTA zatroszczyła się o taką jakość metalu by przez tak długi okres nie potrafiła go nadgryźć żadna rdza...

Autor: Krzysztof [dane do wiad. FN]

 

Komentarze: 13
Wyświetleń: 9892x | Ocen: 1

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5


Pon, 6 kwi 2015 10:43   
Autor: FN, źródło: FN   

Komentarze (13)

1 2

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

Nie, 12 kwi 2015 22:25 | brak oceny

miścisław gniewko... | Gość

Chyba powinno się pisać niepokonanym zamiast nie pokonanym ;(

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 11 kwi 2015 00:17 | brak oceny

diaboliq | Gość

Znalazłem informacje że na cokole na górze była kiedyś figura rydwanu Bożego.Więc brakuje najciekawszego elemętu gdyż każdy tu słyszał o Indyjskich wimanach.Doczytałem też że kolumna nie jest zrobiona metodą odlewniczą tylko jest kuta...Dziś do kucia na gorąco służy tzw kowarka z mechanicznym manipulatorem( do cyklicznego obracania kutego elementu).Kowarka ta jest wielkości domku jednorodzinnego.Można też kuć na zimno ale nie ma takiej opcji przy tak wielkim elemencie.Na zimno kuje się cieńsze blachy i małe półfabrykaty.Powiedzmy że podgrzali taki kęs metalu do odpowiedniej temperatury wymaganej przy kuciu na gorąco...Powiedzmy że jakimś cudem wytaszczyli ten kęsik z pieca( ładnych kilka ton rozgrzanego do czerwoności metalu) ,powiedzmy że wzieli do reki pare wielększych młotów kowalskich i walili w ten kawałek sto milionów razy, między czasie dogrzewając materiał bo stygnie.. Teraz powiem jak to widzę.Jeżeli jakoś to zrobili to pokarzcie mi jak??.Bo ja wiem jak to się dziś robi ale wtedy!? Bez suwnicy,bez manipulatora i ogromnej kowarki której nie da się zastąpić młotkiem bo tu chodzi o siły rzędu od kilkudziesięciu do kilkuset ton nacisku!! Może klepali to z kawałków ale to by sie kupy dupy nie trzymało.Gadałem z pierwszym wytapiaczem u mnie w hucie i on mówi że taki odlew byłby karkołomny.Trzeba by przerobić linie technologiczną.Ale my mamy 21 wiek i zaawansowane urządzenia których oni podobno nie mieli.Dla kogoś kto nie zna tej technologii to wydaje sie proste...Ot sobie odlali,sklepali i stoi.Ale to nie takie proste.Ci wszyscy profesorowie znają sie na swojej robocie ale o technologii takiej roboty gówno wiedzą.Jak mówią że banał i że nie lali tylko kuli to niech pokażą jak i czym...!

Rozwiń odpowiedzi (6) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 14 kwi 2015 22:56 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

diaboliq...Chyba żartujesz. A wały napędowe okrętów wojennych w połowie zeszłego wieku? Miały po 20-30 m i wagę kilku-kilkunastu ton. To były odkuwki mój panie.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 14 kwi 2015 22:50 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Mieli trzy rzeczy których już nie mamy: czas, ludzi, i umiejętności rzemieślnicze. Dziś mamy tylko pośpiech i zysk. Kilkanaście lat temu otwarto w Hiszpanii grobowiec biskupa z XVI wieku. W grobowcu była piękna szkarłatna jedwabna szata, złote precjoza, i nic więcej. Nawet kości obróciły się w proch. Szata była nie tknięta czasem. To jest poziom sztuki rzemieślniczej!

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 14 kwi 2015 22:50 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Mieli trzy rzeczy których już nie mamy: czas, ludzi, i umiejętności rzemieślnicze. Dziś mamy tylko pośpiech i zysk. Kilkanaście lat temu otwarto w Hiszpanii grobowiec biskupa z XVI wieku. W grobowcu była piękna szkarłatna jedwabna szata, złote precjoza, i nic więcej. Nawet kości obróciły się w proch. Szata była nie tknięta czasem. To jest poziom sztuki rzemieślniczej!

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 12 kwi 2015 22:16 | brak oceny

diaboliq | Gość

Mało wiecie panowie.Kucie owszem i pisze o tym ale nie tak duże elementy.A piramidy to osobny temat i ogromna tajemnica.Ale przecież mieli dźwig...

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 12 kwi 2015 12:17 | brak oceny

Signum | Gość

Zawsze jakieś nowe informacje. Technologia kucia jest starą i do dzisiaj stosowaną technologią wytwarzania półfabrykatów i produktów metalowych

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 12 kwi 2015 00:54 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

A piramidy zbudowali bez dźwigu....A to łotry.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 10 kwi 2015 17:03 | brak oceny

hill | Gość

zajmuje sie korozja od pewnego czasu. Nie ma nic dziwnego w tym, ze tego typu kolumna przetrwala Taki czas. Jezeli mamy do czynienia ze stala np w stanie utwardzonym, o odkuwaniu np. to nie ma w tym dziwnego ze mogla utlenic sie warstwa wierzcchnia tlenkow ktora uniemozliwila postep korozji wglab materialu. Pytanie tez o warunki naturalne w ktorym tego typu rzecz sobie przebywala. jezeli atmosfera jest sucha, goraca, o niskiej wilgotnosci, przewietrzana a zdaje sie ze w tamtych rejonach Indii wieja nawet silne gorace wiatre, przesuszajace otoczenie to nie ma tutaj zandego fenomenu. Takich elementow jest wiecej na swiecie, w zasadzie mnostwo, ktore przetrwaly setki lat bez sladow korozji

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 13 kwi 2015 00:27 | brak oceny

kolo | Gość

koleszko, w Delhi jest zaj°°°scie wilgotny klimat

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 8 kwi 2015 13:40 | brak oceny

dogon | Gość

Z całym szacunkiem, ale chyba rodzaj ludzki nie istnieje od wczoraj

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 8 kwi 2015 03:21 | brak oceny

Damian | Gość

Odnoszę wrażenie, że to podobne jest do masztu jednej z wimany i nie wiem czy właśnie ten maszt nie ściąga piorunów żeby regulował energię ziemi w jakiś sposób jak to wspominał Boriszka dziecko indygo z Rosji mówiąc o piramidach w Egipcie jak dobrze pamiętam.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 8 kwi 2015 18:32 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Bzdury. Kolumna Zygmunta w Warszawie to też z jakiegoś UFO? A kolumna jest niekompletna. Dawniej była na czubku jakaś rzeźba. Ale muzułmany zwaliły.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 7 kwi 2015 12:29 | brak oceny

Area 51 | Załogant

Serdecznie polecam książkę pt. "Fenomeny nie z tego świata" autor - Hartwig Hausdorf.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 7 kwi 2015 08:03 | brak oceny

tzw. poganin | Gość

a co na to wasz jezus ;)

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 7 kwi 2015 07:27 | brak oceny

diaboliq | Gość

Pracuję w stalowni Batory w Chorzowie i odlanie takiej kolumny z pewnością stanowiło by problem.Wlewnica i kokil do takiego odlewu muszą stać pionowo żeby nie powstały pęcherze powietrza.Jest to duża kolumna a są jeszcze większe.Jeżeli wlewnica z kokilami stała pionowo na płycie to musiała być ustawiona poniżej poziomu pieca gdyż w tamtych czasach o suwnicy odlewniczej która zadźwiga kadź było chyba trudno. Zastanawia mnie w czym i jaką metodą wytopiono taką ilość stali bo musiała to być sporych rozmiarów kadź.Odlewanie na raty raczej nie wchodzi w rachubę bo kolumna mogła by się rozlecieć.W każdym razie temat godny uwagi i z pewnością popytam największych fachowców od wytopu stali jak można było zrobić takie cudo

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 7 kwi 2015 12:58 | brak oceny

Signum | Gość

Zapytaj się swojego technologa na stalowni jaką technologię by do tego zastosował. Ta kolumna może być zrobiona ze staliwa nierdzewnego ale żeby powiedzieć z czego jest zrobiona na pewno to trzeba zrobić badania chemiczne i struktury materiału

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 6 kwi 2015 22:17 | brak oceny

Frannek | Gość

Tak. I znowu piszecie bzdury. Najstarsze wyroby z zelaza pochodza z XV wieku przed nasza era. i I to wlasnie z terenow wschodnich.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 11 kwi 2015 00:19 | brak oceny

diaboliq | Gość

Ok.Ale jest różnica między grotem dzidy albo mieczem a gigantyczną kolumną z litego metalu..

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 6 kwi 2015 16:08 | brak oceny

Gość207 | Gość

Jak bezśladu rdzy? A ta rdza około 1,5m od gruntu w górę to niby czym jest?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 6 kwi 2015 18:59 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

To skutek pobożności Hindusów. Pocierali kolumnę rękami, obejmowali i całowali. Nie mieli Viagry niestety. ;-))

Dziękujemy za ocenę.

1 2

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Zebrany przez FN materiał z Polski i ze świata mówi wyraźnie - zbliża się moment oficjalnego "Kontaktu". Wiadomo, że obce cywilizacje nas dyskretnie obserwują, prowadzą badania, monitorują. Będzie jednak moment, kiedy ich obecność stanie się informacją równie oczywistą jak to, że... istnieje Antarktyda. Jak będzie wyglądał ten kontakt? Co wie na ten temat FN? O tym podczas multimedialnego czatu - jego data zostanie podana wkrótce!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Dziś podczas konferencji prasowej NASA ma ogłosić nowe odkrycie dotyczące egzoplanet, czyli planet, które krążą wokół innych gwiazd niż nasze Słońce. Nie wiadomo, co dokładnie zostanie ujawnione - szczegóły trzymane są w wielkiej tajemnicy. Konferencja rozpocznie się o 19 polskiego czasu, będzie można ją oglądać na stronach NASA.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Środa, 22 luty 2017 | Jak to jest: zabić drugiego człowieka? W grach komputerowych i filmach sensacyjnych to prosta sprawa: strzelasz, tamten pada, uśmiechasz się i idziesz dalej. W życiu jest to trudne: ludzie mimo wielu śmiertelnych pozornie ran potrafią dalej żyć... a to dopiero początek problemów dla potencjalnego mordercy. Ta pozornie drobna kwestia stanowi śmiertelny cios dla tzw. teorii spiskowych 11 września 2001...

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621


2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.