Dziś jest:
Czwartek, 23 luty 2017

Nasze położenie na tej Ziemi wygląda osob­li­wie, każdy z nas pojawia się mimowolnie i bez zaproszenia, na krótki pobyt bez uświadomionego celu. Nie mogę nadziwić się tej tajemnicy...  /Albert Einstein/


#26 grudzień 2016 'Ostatnia Rodzina' - sprawa Tomasza Beksińskiego.

Nie wiem, czy powinno się w ogóle robić takie filmy - o śmierci i szaleństwie z nią związanym. Od dawna uważam, że kino przekroczyło niebezpieczną barierę, której nie są świadomi filmowcy. Co mam na myśli? Wpływanie na miliony ludzi w sposób świadomy i nieświadomy, a tym samym zmienianie ich umysłów. Wiem, że zło, tragedia i śmierć sprzedają się dobrze i gwarantują „pełne sale”, ale jest dramatyczny efekt uboczny. Czytałem ostatnio o nieprawdopodobnym efekcie filmu „Urodzeniu Mordercy” w reżyserii Olivera Stone`a.


Pokazał w nim dwójkę młodych ludzi, którzy uczynili z zabijania dobrą zabawę, a kolejne morderstwa były dla nich jedynie świetną rozrywką, którą relacjonują media. W Stanach Zjednoczonych dwójka bohaterów „Urodzonych Morderców” znalazła dosłownie setki naśladowców, którzy podobnie jak w filmie zapragnęli unurzać się w krwi zabijanych ludzi wesoło popijając piwo. Straciło życie wiele niewinnych osób, a rodzina jednej z ofiar oskarżyła reżysera o to, że swoim filmem doprowadził do tragedii. Sąd sprawę umorzył. I może szkoda, że tak się stało.

Kiedyś napisałem o tym, że za kilka tysięcy lat na Ziemi w ogóle nie będzie filmów, nie będzie żadnych seriali, a nawet nie będzie usilnie wciskanych w ludziom wymyślanych historii, gdyż ludzie będą na wyższym poziomie od obecnego i będą świadomi tego, czym jest współczesny przemysł rozrywkowy. Czytałem potem pełne nienawiści komentarze, że trzeba być nieskończonym głupkiem, aby pozbawić się filmów. Dlaczego? Bo „filmy są fajne”. Ale to uwaga na marginesie.


Wracając do „Ostatniej Rodziny” – na samym wstępie powiem, że nigdy osobiście nie poznałem Tomasza Beksińskiego, choć jako stary radiowiec swego czasu znałem większość dziennikarzy Trójki. Przerażał mnie fascynacją śmiercią. Kiedy dowiedziałem się o jego nieudanych próbach samobójczych byłem pewien, że wcześniej czy później odbierze sobie życie. I tak się niestety stało.

Tomek miał przyjaciółkę, którą ostatnio miałem okazję poznać i – proszę mi wybaczyć – zachowam jej dane w tajemnicy, bo być może nie życzyłaby sobie tego, abym… w każdym razie poznałem ją tuż po tym, jak doszło do premiery „Ostatniej Rodziny”. Oczywiście zaczęliśmy rozmawiać o Beksińskich, a zwłaszcza Tomku. W pewnym momencie powiedziała do mnie takie słowa:

- Wiesz, że on tuż przed śmiercią zadzwonił do mnie? Bełkotał, ledwo mówił, prawie go nie rozumiałam… a on już był po połknięciu leków nasennych!

Byłem poruszony jej relacją zwłaszcza, że kilkanaście godzin wcześniej słuchałem z youtube ostatniej audycji Tomasza Beksińskiego, w której wyraźnie sygnalizował, że jest to jego „ostatnia audycja”. Jestem pewien, że miał na myśli swój plan samobójczej śmierci w święta Bożego Narodzenia.

Rozmawiamy, a ona nagle mówi:

- Mój syn mnie czasami przeraża…

- Dlaczego? – pytam.

- Bo on… on… chyba jest opętany przez ducha Tomka! Mówi dokładnie jak on, zachowuje się dokładnie jak on, czasami… myślę, że on w niego wszedł!

Ta informacja była dla mnie niczym błysk magnezji – od razu wiedziałem, że dusza Tomka Beksińskiego prawdopodobnie inkarnowała się w ciało jej syna. Daty zgadzały się idealnie.  Przez głowę przeleciała mi prawdziwa burza myśli. Powiedzieć jej o tym? A może lepiej nie, bo pomyśli, że zwariowałem… Chciałem się z nią potem spotkać, ale kontakt z nią się urwał. Nie odpowiedziała na mój sms z propozycją spotkania. Los tak chciał i uważam sprawę za zakończoną.

Oświadczam jednak Państwu z całą mocą, że ludzie , którzy zginęli śmiercią tragiczną (a do takich zaliczam śmierć samobójczą) wracają na Ziemię dość szybko. Na rodziców wybierają bardzo często swoich ówczesnych przyjaciół. Piszę to na podstawie materiałów, które zebrałem przez ostatnie 25 lat zajmując się tematem reinkarnacji. Czy warto, aby tacy ludzie wiedzieli, że ich dziecko jest ich dawnym kolegą/koleżanką po tragicznej śmierci? Nie wiem, myślałem o tym wiele razy. Takie dzieci mogą mieć skłonności z poprzedniego wcielenia, na przykład samobójcze. Może warto o tym wiedzieć i od małego uczyć ich miłości do życia? Trudno nawet mi pisać o tych sprawach, a co dopiero rozmawiać z rodzicami takiego dziecka.

Nikt "kurczę blade" o tym nie pisze, nikt o tym nie mówi. Ze smutkiem stwierdzam, że tylko strony naszej Fundacji Nautilus są miejscem, gdzie porusza się tak ważne sprawy. Aby była jasność – serwisów o zjawiskach niewyjaśnionych jest ok. pół tysiąca w Polsce, niektóre podobno biją serwis FN na głowę pod względem na przykład ilości publikacji, ale – jak się domyślacie – nie o to mi chodzi. Mówiąc krótko: nie ma ludzi, którzy się na tym znają, którzy mają odwagę o tym pisać, którzy będą wysłuchani. Jest milczenie. Dziwny jest ten świat,  nie rozumiem tego, że… zostawmy moje rozterki, żale do świata i przemyślenia o szaleństwie współczesnej cywilizacji ludzkiej.

O, albo taka historia - prawie z ostatnich godzin. Czytam, że znana publicznie osoba (tu także zachowam dane w tajemnicy, aby wyszukiwarki nie znalazły tego tekstu) jest w ciąży. Kilka lat wcześniej miała tragiczny wypadek samochodowy, w którym zginął jej ukochany brat. To ona prowadziła i na 100 procent wylała morze łez, gdyż gdzieś w tej tragedii była myśl „przecież to ja prowadziłam…”. Straszna historia i zawsze bardzo jej współczułem, gdyż nawet trudno mi sobie wyobrazić, co musiała przeżywać. A teraz jest w ciąży. To będzie jej pierwsze dziecko. Jest szczęśliwa. Na zdjęciu w prasie wręcz promienieje radością – oczekiwanie na własne dziecko to przecież jedna z najwspanialszych rzeczy na tym łez padole jaką jest życie na "trzeciej planecie od Słońca". Dlaczego Państwu o tym piszę w Dzienniku Pokładowym? Otóż… jak by to powiedzieć… ja na jej miejscu bardzo uważnie obserwowałbym dziecko, które pojawi się w jej życiu. Wiecie Państwo, co mam na myśli.

Czy się z nią skontaktuję? Nie. Czy jej o tym powiem, kiedy ją spotkam? Nie. Czy słusznie robię? Ze stu powodów tak – słusznie. Ale jednocześnie myślę sobie tak: a gdyby ona zrozumiała, że jej brat nie zginął na wieki wieków, ale ponownie się narodził w jej synu lub córce?! Może to ukoiłoby jej ból, ale z drugiej strony jest tak wielkie ryzyko uznania mnie za osobę niepoczytalną, która mówi takie bzdury… bo ludzie reinkarnację i wędrówkę dusz  w Polsce uważają za bzdury. Najważniejsza informacja o naszym życiu jest wyśmiewana, wytupywana, opluwana i wyzywana od „bredni wschodnich sekt”. I dlatego milczę. Może kiedyś będzie taki moment, kiedy będę mógł o tym mówić głośno, do milionów ludzi? Może kiedyś... Jestem na to gotowy. Zawsze byłem.

Kapitan Okrętu Nautilus

Baza FN, 26 grudnia 2016

 

szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Zebrany przez FN materiał z Polski i ze świata mówi wyraźnie - zbliża się moment oficjalnego "Kontaktu". Wiadomo, że obce cywilizacje nas dyskretnie obserwują, prowadzą badania, monitorują. Będzie jednak moment, kiedy ich obecność stanie się informacją równie oczywistą jak to, że... istnieje Antarktyda. Jak będzie wyglądał ten kontakt? Co wie na ten temat FN? O tym podczas multimedialnego czatu - jego data zostanie podana wkrótce!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Historyczna konferencja NASA. Ogłoszone w środę odkrycie jest wyjątkowe z kilku powodów. Nigdy wcześniej nie znaleziono gwiazdy, wokół której krążyłoby tyle planet podobnych do Ziemi, ani takiego, w którym aż trzy planety znajdowały się w tzw. 'ekosferze', czy też 'strefie życia'. - To wielki krok w stronę odpowiedzi na pytanie 'czy jesteśmy sami we wszechświecie' - mówił Thomas Zurbuchen z NASA. Więcej w dziale FN24 ....

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 08:01 | 10 lutego 2017 roku wiele osób obserwowało dziwny obiekt latający, do którego zbliżył się samolot Chilijskich Sił Powietrznych. Do wydarzenia doszło w mieście Puerto Varas. ... więcej w dziale ŚWIAT serwisu www.emilcin.com ...

Dziennik Pokładowy

Środa, 22 luty 2017 | Jak to jest: zabić drugiego człowieka? W grach komputerowych i filmach sensacyjnych to prosta sprawa: strzelasz, tamten pada, uśmiechasz się i idziesz dalej. W życiu jest to trudne: ludzie mimo wielu śmiertelnych pozornie ran potrafią dalej żyć... a to dopiero początek problemów dla potencjalnego mordercy. Ta pozornie drobna kwestia stanowi śmiertelny cios dla tzw. teorii spiskowych 11 września 2001...

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.