Dziś jest:
Sobota, 21 styczeń 2017

We Will Eradicate Radical Islamic Terrorism (tłum. wytępimy islamski radykalny terroryzm)
/Donald Trump podczas inauguracji 20 stycznia 2017/



#26 grudzień 2016 'Ostatnia Rodzina' - sprawa Tomasza Beksińskiego.

Nie wiem, czy powinno się w ogóle robić takie filmy - o śmierci i szaleństwie z nią związanym. Od dawna uważam, że kino przekroczyło niebezpieczną barierę, której nie są świadomi filmowcy. Co mam na myśli? Wpływanie na miliony ludzi w sposób świadomy i nieświadomy, a tym samym zmienianie ich umysłów. Wiem, że zło, tragedia i śmierć sprzedają się dobrze i gwarantują „pełne sale”, ale jest dramatyczny efekt uboczny. Czytałem ostatnio o nieprawdopodobnym efekcie filmu „Urodzeniu Mordercy” w reżyserii Olivera Stone`a.


Pokazał w nim dwójkę młodych ludzi, którzy uczynili z zabijania dobrą zabawę, a kolejne morderstwa były dla nich jedynie świetną rozrywką, którą relacjonują media. W Stanach Zjednoczonych dwójka bohaterów „Urodzonych Morderców” znalazła dosłownie setki naśladowców, którzy podobnie jak w filmie zapragnęli unurzać się w krwi zabijanych ludzi wesoło popijając piwo. Straciło życie wiele niewinnych osób, a rodzina jednej z ofiar oskarżyła reżysera o to, że swoim filmem doprowadził do tragedii. Sąd sprawę umorzył. I może szkoda, że tak się stało.

Kiedyś napisałem o tym, że za kilka tysięcy lat na Ziemi w ogóle nie będzie filmów, nie będzie żadnych seriali, a nawet nie będzie usilnie wciskanych w ludziom wymyślanych historii, gdyż ludzie będą na wyższym poziomie od obecnego i będą świadomi tego, czym jest współczesny przemysł rozrywkowy. Czytałem potem pełne nienawiści komentarze, że trzeba być nieskończonym głupkiem, aby pozbawić się filmów. Dlaczego? Bo „filmy są fajne”. Ale to uwaga na marginesie.


Wracając do „Ostatniej Rodziny” – na samym wstępie powiem, że nigdy osobiście nie poznałem Tomasza Beksińskiego, choć jako stary radiowiec swego czasu znałem większość dziennikarzy Trójki. Przerażał mnie fascynacją śmiercią. Kiedy dowiedziałem się o jego nieudanych próbach samobójczych byłem pewien, że wcześniej czy później odbierze sobie życie. I tak się niestety stało.

Tomek miał przyjaciółkę, którą ostatnio miałem okazję poznać i – proszę mi wybaczyć – zachowam jej dane w tajemnicy, bo być może nie życzyłaby sobie tego, abym… w każdym razie poznałem ją tuż po tym, jak doszło do premiery „Ostatniej Rodziny”. Oczywiście zaczęliśmy rozmawiać o Beksińskich, a zwłaszcza Tomku. W pewnym momencie powiedziała do mnie takie słowa:

- Wiesz, że on tuż przed śmiercią zadzwonił do mnie? Bełkotał, ledwo mówił, prawie go nie rozumiałam… a on już był po połknięciu leków nasennych!

Byłem poruszony jej relacją zwłaszcza, że kilkanaście godzin wcześniej słuchałem z youtube ostatniej audycji Tomasza Beksińskiego, w której wyraźnie sygnalizował, że jest to jego „ostatnia audycja”. Jestem pewien, że miał na myśli swój plan samobójczej śmierci w święta Bożego Narodzenia.

Rozmawiamy, a ona nagle mówi:

- Mój syn mnie czasami przeraża…

- Dlaczego? – pytam.

- Bo on… on… chyba jest opętany przez ducha Tomka! Mówi dokładnie jak on, zachowuje się dokładnie jak on, czasami… myślę, że on w niego wszedł!

Ta informacja była dla mnie niczym błysk magnezji – od razu wiedziałem, że dusza Tomka Beksińskiego prawdopodobnie inkarnowała się w ciało jej syna. Daty zgadzały się idealnie.  Przez głowę przeleciała mi prawdziwa burza myśli. Powiedzieć jej o tym? A może lepiej nie, bo pomyśli, że zwariowałem… Chciałem się z nią potem spotkać, ale kontakt z nią się urwał. Nie odpowiedziała na mój sms z propozycją spotkania. Los tak chciał i uważam sprawę za zakończoną.

Oświadczam jednak Państwu z całą mocą, że ludzie , którzy zginęli śmiercią tragiczną (a do takich zaliczam śmierć samobójczą) wracają na Ziemię dość szybko. Na rodziców wybierają bardzo często swoich ówczesnych przyjaciół. Piszę to na podstawie materiałów, które zebrałem przez ostatnie 25 lat zajmując się tematem reinkarnacji. Czy warto, aby tacy ludzie wiedzieli, że ich dziecko jest ich dawnym kolegą/koleżanką po tragicznej śmierci? Nie wiem, myślałem o tym wiele razy. Takie dzieci mogą mieć skłonności z poprzedniego wcielenia, na przykład samobójcze. Może warto o tym wiedzieć i od małego uczyć ich miłości do życia? Trudno nawet mi pisać o tych sprawach, a co dopiero rozmawiać z rodzicami takiego dziecka.

Nikt "kurczę blade" o tym nie pisze, nikt o tym nie mówi. Ze smutkiem stwierdzam, że tylko strony naszej Fundacji Nautilus są miejscem, gdzie porusza się tak ważne sprawy. Aby była jasność – serwisów o zjawiskach niewyjaśnionych jest ok. pół tysiąca w Polsce, niektóre podobno biją serwis FN na głowę pod względem na przykład ilości publikacji, ale – jak się domyślacie – nie o to mi chodzi. Mówiąc krótko: nie ma ludzi, którzy się na tym znają, którzy mają odwagę o tym pisać, którzy będą wysłuchani. Jest milczenie. Dziwny jest ten świat,  nie rozumiem tego, że… zostawmy moje rozterki, żale do świata i przemyślenia o szaleństwie współczesnej cywilizacji ludzkiej.

O, albo taka historia - prawie z ostatnich godzin. Czytam, że znana publicznie osoba (tu także zachowam dane w tajemnicy, aby wyszukiwarki nie znalazły tego tekstu) jest w ciąży. Kilka lat wcześniej miała tragiczny wypadek samochodowy, w którym zginął jej ukochany brat. To ona prowadziła i na 100 procent wylała morze łez, gdyż gdzieś w tej tragedii była myśl „przecież to ja prowadziłam…”. Straszna historia i zawsze bardzo jej współczułem, gdyż nawet trudno mi sobie wyobrazić, co musiała przeżywać. A teraz jest w ciąży. To będzie jej pierwsze dziecko. Jest szczęśliwa. Na zdjęciu w prasie wręcz promienieje radością – oczekiwanie na własne dziecko to przecież jedna z najwspanialszych rzeczy na tym łez padole jaką jest życie na "trzeciej planecie od Słońca". Dlaczego Państwu o tym piszę w Dzienniku Pokładowym? Otóż… jak by to powiedzieć… ja na jej miejscu bardzo uważnie obserwowałbym dziecko, które pojawi się w jej życiu. Wiecie Państwo, co mam na myśli.

Czy się z nią skontaktuję? Nie. Czy jej o tym powiem, kiedy ją spotkam? Nie. Czy słusznie robię? Ze stu powodów tak – słusznie. Ale jednocześnie myślę sobie tak: a gdyby ona zrozumiała, że jej brat nie zginął na wieki wieków, ale ponownie się narodził w jej synu lub córce?! Może to ukoiłoby jej ból, ale z drugiej strony jest tak wielkie ryzyko uznania mnie za osobę niepoczytalną, która mówi takie bzdury… bo ludzie reinkarnację i wędrówkę dusz  w Polsce uważają za bzdury. Najważniejsza informacja o naszym życiu jest wyśmiewana, wytupywana, opluwana i wyzywana od „bredni wschodnich sekt”. I dlatego milczę. Może kiedyś będzie taki moment, kiedy będę mógł o tym mówić głośno, do milionów ludzi? Może kiedyś... Jestem na to gotowy. Zawsze byłem.

Kapitan Okrętu Nautilus

Baza FN, 26 grudnia 2016

 

najnowsze posty w tym temacie:
szczyglis | Środa, 28 grudzień 2016 21:39:58 :: Czyżby chodziło o pewną pływaczkę?
No niestety, ale w naszym świecie są jednak ci "równi i równiejsi". Ja za takie coś pewnie poszedłbym do puchy, ale osoby "medialne" wychodzą ze wszystkiego obronną ręką. Takich przykładów jest więcej: Robert Janson (wokalistka Varius Manx - Monika Kuszyńska do dziś jest sparaliżowana), młody Wałęsa (spowodował wypadek, oberwało się gościowi z SUV-a), mąż Górniakowej, córka ministra od wjechania w przejście podziemne w Wawie, niejaki Frog......czytaj dalej >>
magdakowalska48 | Środa, 28 grudzień 2016 19:59:10 :: "Czytam, że znana publicznie osoba (tu także zachowam dane w tajemnicy, aby wyszukiwarki nie znalazły tego tekstu) jest w ciąży. Kilka lat wcześniej miała tragiczny wypadek samochodowy, w którym zginął jej ukochany brat. " chyba wiadomo o kogo chodzi. O.J. i nie mam na mysli OJ Simpsona.

Tragiczny wypadek? Moze jakby nie jechala jak wariatka to jej brat by zyl? Powinna zgnic w wiezieniu. Nie moze byc tak ze sa rowni i rowniejsi....czytaj dalej >>
szczyglis | Środa, 28 grudzień 2016 04:58:40 :: @wukazet, przeglądając jednak czat, zauważyłem, że punkt regulaminu:

2.7 Dyskutuj na temat treści wypowiedzi innych Użytkowników, ale nie atakuj ich personalnie, nie odnoś się do ich cech charakteru, stopnia rozwoju umysłowego, przynależności do określonej rasy, grupy religijnej itp.

złamałeś jednak wielokrotnie.
Czyli podliczając - 4 ostrzeżenia, to wychodzi coś około 2 banów, więc urlop co najmniej na 2 miesiące. Tym samym życzę miłego jego spędzenia. Pozdrawiam......czytaj dalej >>

wejdź na forum, aby dołączyć do dyskusji...

szukaj:  

Najbliższy czat z FN

29 stycznia 2017 w niedzielę o 21.00 zapraszamy na multimedialny (obraz i dźwięk!) czat o reinkarnacji, czyli o wędrówce dusz. Na pokładzie okrętu Nautilus ten temat uważany jest za najważniejszy do tego, aby zrozumieć świat i odkryć sens - cel wszystkiego wokół nas. Do zobaczenia na pokładzie!

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

Ogłoszono koniec poszukiwań malezyjskiego boeinga MH370. Lot MH370 to jedna z największych zagadek w dziejach lotnictwa. 8 marca 2014 roku malezyjski Boeing 777, lecący z Kuala Lumpur do Pekinu, zniknął z radarów nad Morzem Południowochińskim. Na jego pokładzie było w sumie 239 osób. Wiadomo, że samolot skręcił później w kierunku Oceanu Indyjskiego. Dalszy los lotu MH370 pozostaje jednak nieznany. Po blisko trzech latach zakończono bezowocne poszukiwania wraku.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziennik Pokładowy

Sobota, 14 styczeń 2017 | Bardzo długo rozmawiałem z Krzysztofem Jackowskim. O życiu, o Bogu, o przeznaczeniu. Czasami żałuję, że te nasze rozmowy nie są nagrywane, gdyż wiele osób zrozumiałoby, dlaczego nasza zachodnia cywilizacja tkwi w wielkim błędzie negując istnienie niewidzialnego świata duszy.

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę


Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.