Dziś jest:
Środa, 22 luty 2017

Prawdziwa duchowość powinna owocować łagodnym usposobieniem, poczuciem szczęścia i spokoju.
Dalajlama XIV

FN 24
NEWSY OD NASZYCH CZYTELNIKÓW

Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




ZNOWU ZIEMIA MIAŁA DUŻO SZCZĘŚCIA - 7 lutego 2017 minęła naszą planetę asteroida
Pon, 20 luty 2017

7 lutego w pobliżu Ziemi przeleciała asteroida 2017 BQ6. Według szacunków, jej długość wynosi około 200 m. Powierzchnia obiektu jest nieregularna. Widać na niej ciemniejsze punkty, prawdopodobnie kamienie.  Fotografie asteroidy zostały wykonane przez  amerykańskich astronomów 6 i 7 lutego br.  Obiekt odkryto dosłownie na kilka dni przed jego pojawieniem się w okolicach Ziemi w ramach.......

czytaj dalej

7 lutego w pobliżu Ziemi przeleciała asteroida 2017 BQ6. Według szacunków, jej długość wynosi około 200 m. Powierzchnia obiektu jest nieregularna. Widać na niej ciemniejsze punkty, prawdopodobnie kamienie.  Fotografie asteroidy zostały wykonane przez  amerykańskich astronomów 6 i 7 lutego br.  Obiekt odkryto dosłownie na kilka dni przed jego pojawieniem się w okolicach Ziemi w ramach prac projektu badawczgo LINEAR (Lincoln Near Earth Asteroid Research).

 

źródło:  https://www.gazeta.ru/science/news/2017/02/13/n_9683339.shtml

Tłum: JMZOLT, FN



zwiń tekst

MIRIN DAJO - człowiek, którego nie można było zranić
Pt, 17 luty 2017

Arnold Gerrit Henske (ur. 6 sierpnia 1912 roku w Rotterdamie, zm. 26 maja 1948 roku[1])  to holenderski fakir, uzdrowiciel, medium i wizjoner. Stał się sławny ze względu na zdolność przebijania swojego ciała różnymi przedmiotami, nie doznając przy tym najmniejszego uszczerbku na zdrowiu.Swoje zdolności odkrył podczas II wojny światowej, kiedy to został poważnie ranny. Spostrzegł, że jego ciało.......

czytaj dalej

Arnold Gerrit Henske (ur. 6 sierpnia 1912 roku w Rotterdamie, zm. 26 maja 1948 roku[1])  to holenderski fakir, uzdrowiciel, medium i wizjoner. Stał się sławny ze względu na zdolność przebijania swojego ciała różnymi przedmiotami, nie doznając przy tym najmniejszego uszczerbku na zdrowiu.

Swoje zdolności odkrył podczas II wojny światowej, kiedy to został poważnie ranny. Spostrzegł, że jego ciało było niewrażliwe na ból, nie krwawiło po przebiciu, a rany natychmiast ulegały zabliźnieniu. Pokazy jego umiejętności były przeprowadzane publicznie, pod opieką lekarzy.

Do dzisiaj jego przypadek pozostaje uznawany jako medyczny fenomen.

 



zwiń tekst

KIEDY STARA DUSZA WCHODZI W CIAŁO DZIECKA... - słowa prowadzącego program trafiły w sedno, gdyż reinkarnacja może być kluczem
Pt, 17 luty 2017

O sprawie zawiadomił pokład okrętu Nautilus czytelnik śledzący nasz serwis na portalu facebook. W holenderskim wydaniu program "Mam Talent" wystąpiła 9-letnia dziewczynka Amira Wilighagen, która zaśpiewała arię "O mio babbino caro". Zrobiła to tak, że jury dosłownie zerwało się z miejsc... Jeden z prowadzących będąc wyraźnie w szoku po tym, co zaprezentowała Amira na scenie powiedział ciekawe słowa.......

czytaj dalej

O sprawie zawiadomił pokład okrętu Nautilus czytelnik śledzący nasz serwis na portalu facebook. W holenderskim wydaniu program "Mam Talent" wystąpiła 9-letnia dziewczynka Amira Wilighagen, która zaśpiewała arię "O mio babbino caro". Zrobiła to tak, że jury dosłownie zerwało się z miejsc... Jeden z prowadzących będąc wyraźnie w szoku po tym, co zaprezentowała Amira na scenie powiedział ciekawe słowa:

- Mówią, że stara dusza wchodzi w ciało dziecka... Mam wrażenie, że słyszę Maria Callas!


Bardzo możliwe, że dziewczynka w poprzednim wcieleniu mogła być znaną divą operową. Poniżej ten niesamowity materiał.



zwiń tekst

FRANCUZ, KTÓRY RZEKOMO PRZEWIDZIAŁ UPADEK LUDZKOŚCI - ten materiał z youtube wielu uważa za proroczy
Pt, 17 luty 2017

O tym nagraniu regularnie informują nas czytelnicy serwisu. Chodzi o wywiad z francuskim jasnowidzem, który został nagrany w 1980 roku i w 2010 został zamieszczony w serwisie youtube. Jego przepowiednie dotyczące roku 2012 się całkowicie zdezaktualizowały, ale niektóre inne wątki wydają się jak najbardziej na czasie. Sprawę tego materiału przypomniał nam czytelnik serwisu FN. [...] na youtube jest.......

czytaj dalej

O tym nagraniu regularnie informują nas czytelnicy serwisu. Chodzi o wywiad z francuskim jasnowidzem, który został nagrany w 1980 roku i w 2010 został zamieszczony w serwisie youtube. Jego przepowiednie dotyczące roku 2012 się całkowicie zdezaktualizowały, ale niektóre inne wątki wydają się jak najbardziej na czasie. Sprawę tego materiału przypomniał nam czytelnik serwisu FN.

[...] na youtube jest filmik z Francuzem zamieszkałym w USA nagrany w 1980. Sporo mu się zgadza. Na koniec mówi o spotkaniu ludzkości z obcymi. Smutny koniec ludzkość będzie przegrana i zniknie ponieważ obcy będą o wiele wiele mocniejsi. Daty nie mają takiego wielkiego znaczenia wiadomo. Filmik nazywa się psychic that know to much ( nie too much ). Chętnie czytam wasz serwis a ta sprawa jest bardzo niepokojąca. Skoro ludzkość zniknie to i wasza fundacja...... Jeśli coś wiecie to to jest ostatni dzwonek. Może porwania mają cel.... Napiszcie artykuł! !!! [...]

Skoro "wszystko zniknie" i jest to "ostatni dzwonek", to... przypomnijmy sobie ten materiał.



zwiń tekst

NADCHODZI KONIEC ŚWIATA? - jedna data to 23 września, a druga...
Czw, 16 luty 2017

Kolejne daty "końca świta" mijają nam jak etapy wyścigu Tour de France. W tabloidach pojawiły się kolejne, o których warto wspomnieć czytelnikom serwisów FN. Ciekawe, że nie mówią one o odległym czasie, ale wszystko ma się zdarzyć za kilka miesięcy! Czy te daty są znane załodze Nautilusa?! Nie, ale to nie ma znaczenia - informacja i tak idealnie pasuje do naszego działu FN24. Poniżej to, co napisał.......

czytaj dalej

Kolejne daty "końca świta" mijają nam jak etapy wyścigu Tour de France. W tabloidach pojawiły się kolejne, o których warto wspomnieć czytelnikom serwisów FN. Ciekawe, że nie mówią one o odległym czasie, ale wszystko ma się zdarzyć za kilka miesięcy! Czy te daty są znane załodze Nautilusa?! Nie, ale to nie ma znaczenia - informacja i tak idealnie pasuje do naszego działu FN24. Poniżej to, co napisał dziennik serwis fakt.pl

http://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/koniec-swiata-ma-nastapic-juz-w-2017-roku-czy-tym-razem-apokalipsa-nadejdzie/egzh8de






Co roku znajdują się tacy prorocy, którzy zwiastują rychłą apokalipsę. Różnej maści szamani i guślarze przekonują, że rozgryźli datę końca świata, dzięki analizie np. Nostradamusa. Ale i wśród mistyków uważających się za chrześcijan nie brakuje czarnowidzów. Ci twierdzą, że obliczyli rok "Zemsty Boga", dzięki analizie Biblii. Ich zdaniem koniec świata nastąpi już w przyszłym roku. I to nie jednego dnia! Daty są dwie: 21 sierpnia i 23 września. Skąd taka rozbieżność i przekonanie co do słuszności przepowiedni?

Wielebna Donna Larson, która prowadzi blog "Rapture and End Times"  ma nową prognozę końca świata. W dodatku nie jest osamotniona w przekonaniu, że Apokalipsa nadejdzie już w 2017 r. Larson twierdzi, że niedawne, tragiczne w skutkach trzęsienia ziemi mogą oznaczać początek końca. Przypomina przy tym słowa Biblii mówiące o tym, że "człowiek będzie rządził Ziemią przez 6000 lat zanim stanie przed obliczem gniewu Bożego".

Obliczając czas według Biblii, Adam został stworzony w 3983 r. p.n.e. Czyli w przyszłym roku wypada okrągły 6000 r. Wielebna wierzy, że dzień końca też nie może być przypadkowy. Jej zdaniem będzie to 70. rocznica decyzji ONZ o ustanowieniu państwa Izrael i 50 lat po zjednoczeniu Jerozolimy. "Wszystkie te liczby mają znaczenie biblijne - 50 i 70 oznaczają początek i koniec" – wyjaśnia Larson.

Michael Parker, który prowadzi chrześcijański blog End of Time Prophecies, wspiera tę teorię, mówiąc: "2017 będzie rokiem wielkiego przebudzenia i wielkiego wstrząsu. Pismo mówi nam, że kiedy naród i jego liderzy będą zaangażowani próbę podzielenia ziemi Izraela, Bóg przyjdzie do tego narodu i za karę podzieli ziemię. Zaćmienie słońca 21 sierpnia 2017 roku swoją drogą w poprzek Stanów Zjednoczonych praktycznie przetnie je na pół. Inna przepowiednia spełni się w dniu 23 września 2017 roku, kiedy nastąpi wyrównanie planet i gwiazd, jak w Księdze Objawienia, rozdział 12" – przekonuje bloger.

Dwa dni apokalipsy to dodatkowy ból i cierpienie. Jednak jeśli tym razem koniec świata znowu nie nadejdzie, pozostanie jeszcze przepowiednia chrześcijańskiej grupy Unsealed, która czeka z Apokalipsą na jesień 2024 r. Wygląda na to, że przemysł przepowiedni kręci się nieprzerwanie i będzie się kręcił jeszcze długo po końcu świata. Kiedykolwiek on nastąpi.


Nasza czytelniczka, która przysłała nam link do tekstu w tabloidzie twierdzi, że... ta data 23 września 2017 już wcześniej jej się pojawiła w czasie snu!

[...] I to jest ta data,która wyśniła mi się wiele, wiele lat temu, a której przesłania dotąd nie rozumiałam.  23.09 i jakieś planety na niebie ustawione równo w rzędzie na granatowym tle nieba. Wiele razy w życiu miałam prorocze sny i dlatego i ten sen z dziwną datą zapamiętałam, ale nie wiedziałam co może zwiastować.
Dziś po przeczytaniu poniższego artykułu aż mi się zrobiło słabo. Trafiłam na niego przypadkiem w Internecie, szukając czegoś na temat tej asteroidy, która wg różnych doniesień ma uderzyć w Ziemię 16.02.2017 roku.
Jeśli by rzeczywiście moja wyśniona data sprawdziłaby się to oznaczałoby, że byłam jakimś medium, choć nie miałam pełnej świadomości tego. Ale to żadne pocieszenie wobec faktu, że tak cholernie mało czasu nam zostało  ?
Wielu ludzi zareaguje na ten mój wpis śmiechem i to właśnie taki śmiech blokuje wiele osób przed wyjawianiem ich proroczych snów czy dziwnych objawień, które potem znajdowały odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Gdzieś kiedyś czytałam a może słyszałam, że wszystkie wydarzenia, wszystkie fakty zapisane są w ludzkim mózgu. Ale jedynie czasami w podświadomości można do nich dotrzeć, albo czasami w fazie odpoczynku we śnie samoistnie się nam ujawniają. Tak jakby ludzki mózg był jedną wielką księgą rodzaju ludzkiego, jego początkiem i końcem. [...]




zwiń tekst

CZY JEST PODOBIEŃSTWO PIRAMID W GIZIE DO… PIRAMIDY NA ANTARTYDZIE? – nasz czytelnik twierdzi, że jak najbardziej
Pt, 17 luty 2017

O tym, że na Antarktydzie jest obiekt podobny do egipskich piramid pisaliśmy wielokrotnie na łamach serwisu FN. Poprzez portal społecznościowy skontaktował się jeden z naszych czytelników zwracając uwagę na pewne podobieństwo „najbardziej znanych piramid świata” z tym obiektem. Oczywiście tzw. piramida na Antarktydzie jest przez świat nauki wyjaśniana jako „przypadkowe ukształtowanie terenu”, ale.......

czytaj dalej

O tym, że na Antarktydzie jest obiekt podobny do egipskich piramid pisaliśmy wielokrotnie na łamach serwisu FN. Poprzez portal społecznościowy skontaktował się jeden z naszych czytelników zwracając uwagę na pewne podobieństwo „najbardziej znanych piramid świata” z tym obiektem. Oczywiście tzw. piramida na Antarktydzie jest przez świat nauki wyjaśniana jako „przypadkowe ukształtowanie terenu”, ale… oto treść tej wiadomości:

[...] Witam, zainteresowałem się ostatnio roztopami na Antarktydzie i na Google Earth znalazłem takie coś. Nie mam pojęcia co to jest ale znajduje się to na Antarktydzie.




 

[...] Lub to - padający cień jest identyczny jak piramid w Egipcie.




zwiń tekst

ZE ŚWIATŁA ROZLEGŁ SIĘ GŁOS 'AUGUSTYN, TY PRZYNALEŻYSZ DO TEGO MIEJSCA' - historia z życia aktora Augustyna Kowalczyka
Nie, 12 luty 2017

Oglądałam ostatnio dokument o Panu Augustynie Kowalczyku,który był aktorem,reżyserem,dyrektorem teatru w Częstochowie,a także Teatru Polskiego w Warszawie. Urodził się w 1921 roku,w czasie okupacji był żołnierzem AK,04.12.1940 został osadzony w Auschwitz-Birkenau,gdzie w czerwcu 1942 podjął próbę ucieczki,która zakończyła się sukcesem.Film dokumentalny,o którym wspomniałam został nakręcony w 2012.......

czytaj dalej

Oglądałam ostatnio dokument o Panu Augustynie Kowalczyku,który był aktorem,reżyserem,dyrektorem teatru w Częstochowie,a także Teatru Polskiego w Warszawie. Urodził się w 1921 roku,w czasie okupacji był żołnierzem AK,04.12.1940 został osadzony w Auschwitz-Birkenau,gdzie w czerwcu 1942 podjął próbę ucieczki,która zakończyła się sukcesem.Film dokumentalny,o którym wspomniałam został nakręcony w 2012 roku nosi tytuł "Augustyn Kowalczyk-numer obozowy 6084",opowiada w nim Pan Augustyn o życiu w obozie,oprowadzając po miejscach często niedostępnych dla odwiedzających obóz.



Warto wspomnieć,że po przejściu na emeryturę na początku lat osiemdziesiątych, Pan Kowalczyk rozpoczął spotkania z młodzieżą na terenie całego kraju opowiadając o gehennie życia obozowego. Spotkania odbywały się przez 30 lat-łacznie odbyło się ich 6084,tyle ile wynosił numer obozowy Pana Augustyna Kowalczyka,a ostatnie spotkanie 6084,które symbolicznie zrównało się z Jego numerem obozowym odbyło się 10.06.2012 roku w 70 rocznicę ucieczki z obozu- na terenie Auschwitz-Birkenau.

Pan Augustyn Kowalczyk zmarł krótko po tym,29.07.2012 w hospicjum w Oświęcimiu,które to hospicjum powstało dzięki staraniom Pana Augustyna Kowalczyka,jako podziękowanie od więżniów za pomoc mieszkańcom,którzy nieśli pomoc.Zostało ono otwarte w czerwcu 2012 roku,nosi nazwę Pomnik-Hospicjum Miastu Oświęcim.



Przepraszam za ten długi wstęp,ale chciałam nakreślić sylwetkę Pana Augustyna Kowalczyka,co ciekawe w kilku filmach bardzo sugestywnie zagrał rolę hitlerowców. Wracając do filmu dokumentalnego,to pod koniec filmu Pan Augustyn opisuje sytuację która wywarła na nim duże wrażenie,a wydarzyła się na terenie obozu Auschwitz-Birkenau już po wojnie.
Pewnego razu,kiedy był On jeszcze czynny zawodowo przyjechał do obozu z dwoma obcokrajowcami,których oprowadzał po obozie,zrobiło się już póżno,byli w komorze gazowej,mężczyżni szli z przodu, Pan Augustyn za nimi i nagle jak opisuje pojawiło się światło w kolorze żółci,podobne do światła jakie czasami pojawia się na niebie przed burzą,to światło było wokół niego i usłyszał głos"Augustyn i tak przynależysz do tego miejsca".


To trwało chwilę po czym znikło. Mężczyżni,których oprowadzał niczego nie widzieli i słyszeli,a Pan Kowalczyk powiedział,że wcześniej,ani póżniej już to się nie zdarzyło,ale było to dla niego silne przeżycie. Pomyślałam sobie,że napisze t tym,bo może przyda się ta historia do działu znani o nieznanym.

Przy okazji,chciałam wspomnieć jeszcze o histori dotyczącej Pana Andrzeja Kondratiuka,który zmarł w czerwcu 2016 roku. Wśród wielu filmów które nakręcił,są trzy filmu układające się w tryptyk.-Cztery pory roku z 1984r,Wrzeciono czasu z 1995,oraz kończący tryptyk Słoneczny zegar z 1997r. Wszystkie opowiadają o życiu Pana Andrzeja Kondratiuka,jego najbliższych,przemijaniu-akcja toczy się w ukochanym Gzowie. Właśnie w tym ostatnim filmie Słoneczny zegar z 1997 roku,końcowa scena przedstawia Pana Kondratiuka i Jego żonę ucharakteryzowanych na staruszków-mówią do kamery,że jest 20.07.2016 roku(dzień urodzin Pana Andrzeja),pojawia się słońce i następuje pożegnanie z życiem. Pan Andrzej Kondratiuk  w jednym z wywiadów powiedział,że to taka Jego wizja,że tak sobie przewidział swoje odejście w 2016.



Przypomnę że film nagrywał 20 lat wcześniej,a odszedł 22.06.2016,tak jak przewidział.
Jeszcze jedna historia mi się nasunęła w związku z Henrykiem Schonkerem, o którym pisaliście w Nautilusie opisując spotkanie z człowiekiem-Aniołem.

Nie wiem,czy o tym wspominaliście,ale w filmie Dotyk anioła, Pan Henryk wspomina swoje spotkanie z kolegą Alexem-Bocianem,który był upośledzony,a który to jeszcze przed powstaniem obozu Auschwitz-Birkeanu, powiedział nagle wskazując na miejsce powstania obozu,że tam niemcy wybudują kominy i spalą wszystkie dzieci Abrahama,ale Tobie nic się nie stanie.Na pytanie Pana Henryka skąd to wie odpowiedział,że ptaki mu powiedziały.
Może Wam się te historie przydadzą do działu Znani o Nieznanym,albo do archiwum.
 
Pozdrawiam Was serdecznie,Beata [nazwisko do wiad. FN].
 
 
 

Pięknie dziękujemy Pani Beacie za przysłaną wiadomość o tym fantastycznie ciekawym momencie w życiu Augustyna Kowalczyka. Zbieramy takie historie i są one dla nas dosłownie "na wagę złota".

Film "Dotyk Anioła" i historia o chłopcu rozmawiającym z ptakami to nasz "medalista z pierwszej trójki na podium'. Tutaj zresztą mamy takie podejrzenia, że ten chłopiec... był bezpośrednią inkarnacją duszy ptaka. I piszemy to z pełną powagą - mamy podobne zdarzenia ze świata, których opisy trafiły do naszego archiwum. Tacy ludzie uważani są często za upośledzonych umysłowo i godzinami wpatrują się w latające ptaki, a także rozumieją bez problemu ich język...



zwiń tekst

UFO WCIĄŻ ŻYJE, WIELU STRASZY I FASCYNUJE - najnowsza publikacja w gazecie 'POLSKA The Times'
Nie, 12 luty 2017

Nasz monitoring mediów wykazał pojawienie się nowego tekstu o zjawisku UFO. Ukazał się w serwisie dziennika 'POLSKA THE TIMES' i jest dość obszernym podsumowaniem tego, co m.in. ukazało się w aktach CIA ujawnionych w ostatnich tygodniach. Tekst jest dość obiektywny i co prawda pokazuje UFO jako "niegroźną, ale pewnie nieprawdziwą ciekawostkę", ale jest jak najbardziej do polecenia naszym czytelnikom.......

czytaj dalej

Nasz monitoring mediów wykazał pojawienie się nowego tekstu o zjawisku UFO. Ukazał się w serwisie dziennika 'POLSKA THE TIMES' i jest dość obszernym podsumowaniem tego, co m.in. ukazało się w aktach CIA ujawnionych w ostatnich tygodniach. Tekst jest dość obiektywny i co prawda pokazuje UFO jako "niegroźną, ale pewnie nieprawdziwą ciekawostkę", ale jest jak najbardziej do polecenia naszym czytelnikom.

 

http://www.polskatimes.pl/magazyny/magazyn-the-times/a/ufo-wciaz-zyje-wielu-straszy-i-fascynuje,11781338/

źródło: http://www.polskatimes.pl/magazyny/magazyn-the-times/a/ufo-wciaz-zyje-wielu-straszy-i-fascynuje,11781338/

UFO wciąż żyje, wielu straszy i fascynuje

Gdyby UFO nie było, archiwa wielu państw powinny świecić dziś pustkami. A przecież wiele historii związanych z istotami pozaziemskimi wciąż osłania mgła tajemnicy, co rodzi pytania. Mężczyzna za wszelką cenę chciał dociec prawdy. - Proponuję zdecydowaną odpowiedź. Nic nie wiemy o niejawnych aktach na ten temat z lat II wojny światowej. Radzimy odesłać pytającego do archiwów narodowych i urzędu premiera - pisał. Jak argumentował, nikt nie powinien lekceważyć jego wysiłków na rzecz wyjaśnienia tej kwestii. Miał pretensje do ministerstwa wojny, że próbują przedstawić go jako zwykłego szaleńca.

W końcu władze resortu przystały na jego prośbę. Dotarły jednak jedynie do dokumentów, które wskazywały na ogólne zainteresowanie Churchilla problemem UFO. W 1952 roku polityk zlecił swojej kancelarii przeprowadzenie dochodzenia w sprawie doniesień o pojawieniu się kosmitów na ziemi. - O co chodzi w całej tej sprawie? Co ona oznacza? Jaka jest prawda? - pytał Churchill w notatce służbowej do swojego sztabu. To jednak nie jedyny taki przypadek. O wyjaśnienie podobnych opisów zwracano się do brytyjskich władz w latach 1995- 2003 ponad 3,5 tys. razy. Jednak żadnego z nich nie uznano za zagrożenie dla brytyjskiej przestrzeni powietrznej. Dział zajmujący się w resorcie kwestiami związanymi z UFO już nie istnieje. Dlaczego? Zbyt wiele było próśb o wyjaśnienia niekonwencjonalnych zjawisk.

Na pytania resort powoływał się na rejestry lotów treningowych samolotów RAF czy zaobserwowane deszcze meteorytów. Zazwyczaj jednak ograniczało się do wysłania listu, gdzie przytaczało przykłady zjawisk powszechnie mylonych z latającymi talerzami. Nocne oświetlenie samolotów, albo balonów meteorologicznych, itp. Doniesienia o zauważeniu UFO brytyjskie władze brały bardzo poważnie podczas zimnej wojny. Te pojawiały się przynajmniej raz na tydzień. Część obiektów udało się zidentyfikować, innych przypadków nie wyjaśniono do dziś. - Otrzymywaliśmy doniesienia o niezwykłym zachowaniu się pulsujących punktów na ekranach radarów.

Chodziło o trajektorię, częstotliwość pojawiania się, szybkość i wysokość. W chwili obecnej trwa wyjaśnianie przyczyn. Sprawdza się czy nie chodziło o lecący obok samolot czy błędne echo jakiego nieznanego pochodzenia. Być może w grę wchodził też o błąd operatora radaru - pisał wicemarszałek sił powietrznych William MacDonald w 1959 roku. Zainteresowanie tematem zmniejszyło się wraz z końcem zimnej wojny. Do upadku ZSRR w 1991 obserwowano 200 startów alarmowych samolotów wyniku reakcji na dziwne odczyty radaru.

Z reguły chodziło o radziecką maszynę. Po rozpadzie imperium, starty alarmowe należały do rzadkości. Tak wynika z raportu sporządzonego w 1996 przez RAF. Tego samego zdania jest David Clarke, wykładowca z Sheffield Hallam University, który specjalizuje się w analizie raportów na temat UFO. Jak przekonuje mężczyzna brytyjskie ministerstwo obrony traciło zainteresowanie tematem, ponieważ doniesień o latających spodkach nie potwierdzały już radary.

- Skutek? Rozwiązano cały dział zajmujący się tym zagadnieniem. Mimo tysięcy doniesień o zauważeniu UFO w żadnym z nich ministerstwo nie dostrzegło zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii. Zawsze po wyborze nowego premiera natychmiast wysyłano do niego mnóstwo listów z zapytaniem czy ona lub on wreszcie odtajni całą wiedzę o UFO - podkreśla Clarke.

Ministerstwo zdawało sobie sprawę, że opinia publiczna podejrzewa je o ukrywanie prawdy. We wrześniu 1995 jeden z urzędników napisał do Urzędu Lotnictwa Cywilnego, aby nie przekazywało już do ministerstwa żadnych nadsyłanych zapytań w kwestii UFO, o ile nie dotyczą samego resortu: - Spora część ‘UFO-lobby’ jest zdania - i nieustannie szuka w tym względzie dowodów - że utajniamy informacje związane z ewentualnym pobytem istot pozaziemskich. Resort nie może zajmować stanowiska „wielkiego brata” w sprawach nie będących w kompetencjach naszej jednostki administracyjnej. A tak jesteśmy odbierani domagając się przesyłania do nas tego typu listów od obywateli. Do działu zajmującego się UFO wciąż napływały wiadomości różnej maści. W 1999 jeden z mieszkańców Ledds napisał do rządu list z prośbą o pomoc w udowodnieniu, iż istoty pozaziemskie faktycznie wylądowały na naszej planecie. Mężczyzna przyznał, że zawarł zakład w firmie bukmacherskiej w stosunku 100:1. Jego zdaniem kosmici wylądują na Ziemi przed 31 grudnia 1999. Argumenty świadczące o tym, że się nie myli? Ogromny wybór książek i opracowań na temat słynnego rzekomego lądowania istot pozaziemskich w 1947 w Roswell w amerykańskim Nowym Meksyku.

- Ministerstwo nic nie wie o żadnym dowodzie świadczącym o istnieniu obcych form życia. Dlatego popiera stanowisko, że Pana poglądu nie sposób utrzymać - odpisał jeden z urzędników. Nie wiadomo, czy mężczyzna wziął sobie te uwagę do serca, czy wciąż obstawał przy swoim.

O tych tajemnicach miał wspominać jednostronicowy raport FBI. Była w nim mowa o trzech latających spodkach na obszarze stanu Nowy Meksyk. W każdym z obiektów miały przebywać istoty o humanoidalnym kształcie, mierzące 90 cm. Notka, którą 22 marca 1950 sporządził Guy Hottel, nieżyjący już były szef oddziału Federalnego Biura Śledczego w Waszyngtonie, została wysłana bezpośrednio do J. Edgara Hoovera, długoletniego dyrektora FBI.


W późniejszym czasie trafiła ona do archiwum Biura. Zabrakło jednak komentarza, czy informacje są prawdziwe. Wiele miesięcy później FBI zdecydowało się uruchomić specjalny serwis internetowy, gdzie opublikowano część dokumentów przechowywanych w cyfrowym archiwum Biura. Wśród odtajnionych źródeł znalazło się chociażby jednostronicowe memorandum Hottela. To do dnia dzisiejszego najczęściej czytany dokument w całym serwisie. Od czasu jego opublikowania w FBI Vault pobrało ją blisko milionów osób.

-Pojazdy opisano jako okrągłe, z wybrzuszeniami w części środkowej, o średnicy około 15 metrów.W każdym z nich przebywały po trzy istoty o kształcie ciała podobnym do ludzkiego i wzroście zaledwie około 90 cm, odziane w metaliczną tkaninę o delikatnej teksturze. Odzież, przylegająca szczelnie do ciał istot, przypominała skafandry, jakich używają piloci testujący odrzutowce - możemy przeczytać w notce Hottela.

O lądowaniu kosmitów miał poinformować agenta FBI jego informator. Twierdził on, że śledczy pracujący dla Sił Powietrznych USA wspominali o odkryciu wraków trzech latających spodków w Nowym Meksyku. Informator Hottela utrzymywał, że wojsko założyło, że do ich katastrofy przyczynił się potężny radar rządowy, który zakłócił systemy sterujące spodków”. Na końcu raportu czytamy, że Biuro nie podjęło dalszych czynności w celu zweryfikowania tych informacji. Internauci chętnie łączą opisane w notatce agenta Hottela wydarzenia ze słynnym incydentem w Roswell w Nowym Meksyku. Dnia 2 lipca 1947 roku miał rozbić się tam latający talerz z kosmitami na pokładzie. Amerykańskie Siły Powietrzne zapewniają, że był to zwyczajny dysk przyczepiony do balona meteorologicznego, ale nie wszyscy w to wierzą.

Pasjonaci UFO i obcych cywilizacji oskarżali amerykańską armię o porwanie” kosmitów i przetrzymywanie ich w laboratoriach, gdzie prowadzono na nich testy. Na stronie internetowej FBI czytamy:

-Memorandum Hottela nie potwierdza istnienia niezidentyfikowanych obiektów latających. To tylko raport o doniesieniach z drugiej, a nawet trzeciej ręki, których nigdy nie zweryfikowaliśmy. (...) Przykro nam, ale to żaden dowód na istnienie UFO. Tajemnica pozostaje niewyjaśniona...”. FBI dodaje, że agenci okazjonalnie angażowali się w sprawdzanie wiarygodności raportów na temat pojawienia się UFO i kosmitów. Pojawiają się także zapewnienia, że nie było powodów, by wierzyć, że incydent w Roswell miał jakiś związek z wydarzeniem opisanym w notce Hottela

- Na żądanie Sił Powietrznych, z polecenia dyrektora Hoovera, agenci FBI przez kilka lat po incydencie w Roswell dokładnie badali wszelkie doniesienia o domniemanym pojawieniu się UFO. Z badań zrezygnowano w lipcu 1950 roku, cztery miesiące po powstaniu notki Hottela, sugerującej, że nasz lokalny oddział w Waszyngtonie nie zainteresował się historią o latających spodkach na tyle, by sprawdzić jej prawdziwość - informuje FBI.

O pojawieniu się UFO miał już podczas II wojny światowej przekonywać również brytyjski premier Winston Churchill. Dochodzenie prowadziło brytyjskie ministerstwo obrony. Dowiadujemy się o tym z tajnych akt przechowywanych w Archiwum Narodowym Zjednoczonego Królestwa. Wiele wskazywało na to, że przywódca Wielkiej Brytanii wiedział o tajemniczym statku kosmicznym, jaki zauważyła jedna załóg RAF. O całej sprawie informował mężczyzna, którego dziadek był jednym z ochroniarzy Churchilla. W 1999 roku napisał on do ministerstwa prosząc o wyjaśnienia zdarzenia, do jakiego doszło u wybrzeży Wielkiej Brytanii w latach 40. ubiegłego wieku. Wówczas to załoga samolotu miała ujrzeć lecący nieopodal ich maszyny metalowy obiekt.

- Mój dziadek był świadkiem dyskusji na ten temat między Winstonem Churchillem, a prezydentem Dwightem Eisenhowerem. Miała ona miejsce w USA. Rzecz wywołała duże zainteresowanie w obu krajach. Podczas rozmowy z Churchillem jeden z doradców odrzucił możliwość, że obiekt to zwykły pocisk rakietowy. Pocisk bowiem nie może zrównać swojej szybkości z wolno lecącym samolotem a następnie gwałtownie przyśpieszyć. Inna obecna na spotkaniu osoba wskazała, że mogło chodzić o UFO. W tym momencie Churchill oświadczył, iż zdarzenie winno się utajnić na co najmniej pół wieku. Jego status winien ponownie ocenić przyszły premier - pisał mężczyzna, którego nawet nazwisko utajniono w raporcie.

Obcy się pojawili na Ziemi w czasach pierwszych wybuchów bomb Atomowych i Wodorowych ,a szczególnie w okresie Zimnej Wojny. To w tedy właśnie zauważyli 1-sze wybuchy i promieniowanie Gamma z błękitnej Planety ,a nie z Gwiazdy jak dotychczas. Założyli BAZĘ na niewidocznej z Ziemi stronie Księżyca ,bo są Obcy bardzo uczuleni na Promieniowanie Gamma które ich zabija , a tam ich nie dosięga. Statkami UFO zaczęli inwigilować Ziemię dlaczego te promieniowanie sztuczne ujawnia się z Planety ,a nie naturalnie z Gwiazdy ,a że wybuchy Ludzkości w tych czasach były Tajne i sporadyczne to parę razy się Pojazdy UFO napromieniowały i spadły nadpalone z Obcymi w środku. To są te przypadki znalezienia UFO i Obcych.

Ostatnio UFO pojawiło się we Francji jak parkowało nad Elektrowniami Atomowymi ,a to właśnie Indukcyjnie pobierały energię do swoich pojazdów. Kilka razy nawet widziano jak 1-tracił wysokość z braku energii ,a 2-gi podlatywał do niego i przez chwilę przekazywał mu indukcyjnie energię i potem obaj z ogromną szybkością znikali na niebie. Prawdopodobnie wytwarzają w sobie energię ogromną elektromagnetyczną i wykorzystując Pole Magnetyczne Ziemi i jej bieguny N-S poruszają się błyskawicznie pomiędzy nimi ,a że tzw. Bąbel magnetyczny Ziemi przez parę dni w miesiącu obejmuje także Księżyc ,to swobodnie sobie błyskawicznie latają do swoich BAZ na nim, a Ziemią.

Mężczyzna za wszelką cenę chciał dociec prawdy.

- Proponuję zdecydowaną odpowiedź. Nic nie wiemy o niejawnych aktach na ten temat z lat II wojny światowej. Radzimy odesłać pytającego do archiwów narodowych i urzędu premiera - pisał. Jak argumentował, nikt nie powinien lekceważyć jego wysiłków na rzecz wyjaśnienia tej kwestii. Miał pretensje do ministerstwa wojny, że próbują przedstawić go jako zwykłego szaleńca. W końcu władze resortu przystały na jego prośbę. Dotarły jednak jedynie do dokumentów, które wskazywały na ogólne zainteresowanie Churchilla problemem UFO. W 1952 roku polityk zlecił swojej kancelarii przeprowadzenie dochodzenia w sprawie doniesień o pojawieniu się kosmitów na ziemi.

- O co chodzi w całej tej sprawie? Co ona oznacza? Jaka jest prawda? - pytał Churchill w notatce służbowej do swojego sztabu. To jednak nie jedyny taki przypadek. O wyjaśnienie podobnych opisów zwracano się do brytyjskich władz w latach 1995- 2003 ponad 3,5 tys. razy. Jednak żadnego z nich nie uznano za zagrożenie dla brytyjskiej przestrzeni powietrznej. Dział zajmujący się w resorcie kwestiami związanymi z UFO już nie istnieje. Dlaczego? Zbyt wiele było próśb o wyjaśnienia niekonwencjonalnych zjawisk. Na pytania resort powoływał się na rejestry lotów treningowych samolotów RAF czy zaobserwowane deszcze meteorytów. Zazwyczaj jednak ograniczało się do wysłania listu, gdzie przytaczało przykłady zjawisk powszechnie mylonych z latającymi talerzami. Nocne oświetlenie samolotów, albo balonów meteorologicznych, itp. Doniesienia o zauważeniu UFO brytyjskie władze brały bardzo poważnie podczas zimnej wojny. Te pojawiały się przynajmniej raz na tydzień. Część obiektów udało się zidentyfikować, innych przypadków nie wyjaśniono do dziś.

- Otrzymywaliśmy doniesienia o niezwykłym zachowaniu się pulsujących punktów na ekranach radarów. Chodziło o trajektorię, częstotliwość pojawiania się, szybkość i wysokość. W chwili obecnej trwa wyjaśnianie przyczyn. Sprawdza się czy nie chodziło o lecący obok samolot czy błędne echo jakiego nieznanego pochodzenia. Być może w grę wchodził też o błąd operatora radaru - pisał wicemarszałek sił powietrznych William MacDonald w 1959 roku.

Zainteresowanie tematem zmniejszyło się wraz z końcem zimnej wojny. Do upadku ZSRR w 1991 obserwowano 200 startów alarmowych samolotów wyniku reakcji na dziwne odczyty radaru. Z reguły chodziło o radziecką maszynę. Po rozpadzie imperium, starty alarmowe należały do rzadkości. Tak wynika z raportu sporządzonego w 1996 przez RAF. Tego samego zdania jest David Clarke, wykładowca z Sheffield Hallam University, który specjalizuje się w analizie raportów na temat UFO. Jak przekonuje mężczyzna brytyjskie ministerstwo obrony traciło zainteresowanie tematem, ponieważ doniesień o latających spodkach nie potwierdzały już radary.

- Skutek? Rozwiązano cały dział zajmujący się tym zagadnieniem. Mimo tysięcy doniesień o zauważeniu UFO w żadnym z nich ministerstwo nie dostrzegło zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii. Zawsze po wyborze nowego premiera natychmiast wysyłano do niego mnóstwo listów z zapytaniem czy ona lub on wreszcie odtajni całą wiedzę o UFO - podkreśla Clarke. Ministerstwo zdawało sobie sprawę, że opinia publiczna podejrzewa je o ukrywanie prawdy. We wrześniu 1995 jeden z urzędników napisał do Urzędu Lotnictwa Cywilnego, aby nie przekazywało już do ministerstwa żadnych nadsyłanych zapytań w kwestii UFO, o ile nie dotyczą samego resortu:

- Spora część ‘UFO-lobby’ jest zdania - i nieustannie szuka w tym względzie dowodów - że utajniamy informacje związane z ewentualnym pobytem istot pozaziemskich. Resort nie może zajmować stanowiska „wielkiego brata” w sprawach nie będących w kompetencjach naszej jednostki administracyjnej. A tak jesteśmy odbierani domagając się przesyłania do nas tego typu listów od obywateli. Do działu zajmującego się UFO wciąż napływały wiadomości różnej maści. W 1999 jeden z mieszkańców Ledds napisał do rządu list z prośbą o pomoc w udowodnieniu, iż istoty pozaziemskie faktycznie wylądowały na naszej planecie. Mężczyzna przyznał, że zawarł zakład w firmie bukmacherskiej w stosunku 100:1. Jego zdaniem kosmici wylądują na Ziemi przed 31 grudnia 1999. Argumenty świadczące o tym, że się nie myli? Ogromny wybór książek i opracowań na temat słynnego rzekomego lądowania istot pozaziemskich w 1947 w Roswell w amerykańskim Nowym Meksyku.

- Ministerstwo nic nie wie o żadnym dowodzie świadczącym o istnieniu obcych form życia. Dlatego popiera stanowisko, że Pana poglądu nie sposób utrzymać - odpisał jeden z urzędników. Nie wiadomo, czy mężczyzna wziął sobie te uwagę do serca, czy wciąż obstawał przy swoim.

W temacie "prawda o UFO" polecamy przeczytanie odpowiedzi FN na pytanie dotyczące "dowodu na UFO" zadane przez jednego z czytelników serwisu.

http://www.nautilus.org.pl/pytania,85,12-luty-2017--czy-fundacja-nautilus-ma-dowod-na-istnienie-ufo.html

 



zwiń tekst

PANORAMA POWIERZCHNI MARSA - internauci dopatrują się znaków na kamieniu
Pt, 10 luty 2017

Kiedy tylko kolejne sondy przesyłają na Ziemię zdjęcia Czerwonej Planety praktycznie natychmiast pojawiają się internauci, którzy dostrzegają w przeróżnych kamieniach czy głazach "coś więcej". Prezentujemy film zamieszczony na youtube, który także spotkał się z podobną reakcją. Zawiadomił pokład Nautilusa o jego istnieniu czytelnik serwisu. [KONTAKT] Witam. Przeglądałem właśnie zdjęcia z Marsa w.......

czytaj dalej

Kiedy tylko kolejne sondy przesyłają na Ziemię zdjęcia Czerwonej Planety praktycznie natychmiast pojawiają się internauci, którzy dostrzegają w przeróżnych kamieniach czy głazach "coś więcej". Prezentujemy film zamieszczony na youtube, który także spotkał się z podobną reakcją. Zawiadomił pokład Nautilusa o jego istnieniu czytelnik serwisu.

[KONTAKT] Witam. Przeglądałem właśnie zdjęcia z Marsa w formie panoramy na youtube i w 9m35s znajduje się dysk,na którym w powiększeniu widać linie stworzone jakby przez pismo symboliczne .link do filmu https://www.youtube.com/watch?v=trYX5d_w6Ec .link do foto https://www.facebook.com/photo.php?fbid=355075734891349&set=p.355075734891349&type=3&theater pozdrawiam i życzę przyjemnego oglądania. Zdjęcia są chyba ze stycznia.

 

Zdjęcie przysłane przez czytelnika.


Film poniżej.

I jeszcze jedna sprawa "z tej samej półki".

 

From: Daniel [dane do wiad. FN]
Sent: Wednesday, February 8, 2017 7:45 PM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: GANYMEDES

 Witam, z tej strony Daniel z Giżycka tym razem przesyłam screeny z filmu o Ganimedesie jednego z księżyców Jowisza widać tam fantastyczne okrągłe twory i pytanie, czy to miasta pozaziemskiej cywilizacji, czy wszystko to naturalne twory ??? Warto obejrzeć cały filmik, z którego zarzuty ekranu pochodzą.

 


 

Poniżej film z youtube.



zwiń tekst

BURSZTYNOWA KOMNATA - w Polsce ruszą kolejne poszukiwania tego legendarnego skarbu
Sob, 4 luty 2017

Archeolodzy odkopią podziemny korytarz, który łączył pasłęcki zamek z pobliskim kościołem św. Bartłomieja. Prace przy warowni mogą ruszyć już latem. Istnienie tunelu potwierdziły przeprowadzone w ubiegłym roku badania geofizyczne gruntu. Rozwiązana zostanie być może historyczna zagadka. Poszukiwacze skarbów od lat uważają, że pasłęcki zamek jest jednym z potencjalnych miejsc ukrycia Bursztynowej .......

czytaj dalej

Archeolodzy odkopią podziemny korytarz, który łączył pasłęcki zamek z pobliskim kościołem św. Bartłomieja. Prace przy warowni mogą ruszyć już latem. Istnienie tunelu potwierdziły przeprowadzone w ubiegłym roku badania geofizyczne gruntu. Rozwiązana zostanie być może historyczna zagadka. Poszukiwacze skarbów od lat uważają, że pasłęcki zamek jest jednym z potencjalnych miejsc ukrycia Bursztynowej Komnaty.

Latem rozpoczną się prace wykopaliskowe przy zamku krzyżackim w Pasłęku. Jesienią ubiegłego roku archeolodzy podczas badań odkryli pod ziemią zagruzowany tunel. Co kryje hitlerowski bunkier? "Mamy zgodę, możemy wiercić" Będą badania w... czytaj dalej » - Cztery metry pod poziomem gruntu, a więc jeszcze pod poziomem piwnic znaleźliśmy pomieszczenie. Tunel, który może łączyć zamek z kościołem – mówił wówczas dr Jacek Wysocki z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, który kierował pracami archeologicznymi.


Mogą być atrakcją turystyczną Badania przeprowadzono na zlecenie władz miejskich. Wszystko dlatego, że według miejskich legend pod zamkiem mogą być nieznane podziemia czy korytarze. Samorząd liczy, że takie odkrycie przyciągnęłoby do miasta turystów. Był złoty pociąg, będą szukać Bursztynowej Komnaty.

- Jeśli okaże się, że te lochy rzeczywiście istnieją i do tego są w na tyle dobrym stanie, że można je pokazać zwiedzającym, to będą stanowić kolejną atrakcją turystyczną naszego miasta - ocenił burmistrza Pasłęka Wiesław Śniecikowski. Teraz władze chcą, by do prac przystąpili archeolodzy i odkryli podziemne pomieszczenia. Miasto zabezpieczyło już środki na ten cel.

- Chcemy żeby prace były kontynuowane przez tę samą ekipę, ale czeka nas jeszcze opracowanie planu i porozumienia żeby przystąpić do działania - powiedział Henryk Żukowski, asystent burmistrza Pasłęka.

Badali podziemia georadarem Badania struktury gruntów w pobliżu zamku zbudowanego w XIV w. przez Krzyżaków w Pasłęku przeprowadzono na początku września ubiegłego roku w oparciu o trzy metody badawcze: georadarową, magnetyczneją oraz geoelektryczną (tomografii elektrooporowej). Na miejscu wykonano też wiercenia geologiczne. W ten sposób naukowcy trafili na anomalie pod warstwami gruntu. Po analizie badań udało się uzyskać możliwie dokładny obraz tego, co znajduje się pod ziemią. Wszystko wskazuje na to, że jest to podziemny korytarz, który w średniowieczu łączył zamkowe podziemia z gotyckim kościołem św. Bartłomieja.

- Podczas wierceń na głębokości ponad czterech metrów ukazała się resztka stropu tej konstrukcji – mówił dr Jacek Wysocki.

Dodał, że informacje o istnieniu takiego tunelu pojawiały się w wielu opracowaniach historycznych, ale dotychczas nie było jednoznacznych dowodów, że rzeczywiście istniał. Według miejskich legend inny, znacznie dłuższy tunel miał prowadzić z zamku w kierunku rzeki Wąskiej i wsi Robity. Jednak obecne badania geofizyczne tego nie potwierdziły. Nieznane pomieszczenie ukryte w niemieckim bunkrze.

Mogli tam ukryć Bursztynową Komnatę Pasłęcki zamek został spalony przez Armię Czerwoną w 1945 r., więc po II wojnie światowej dostęp do większości dawnych podziemi nie był już możliwy. Został co prawda odbudowany w latach 50. i 60. ub. wieku, ale tylko w niewielkim stopniu przypomina pierwotną warownię. Jego bogata historia może kryć jednak wiele innych tajemnic. Poszukiwacze skarbów od lat uważają, że jest to jedno z potencjalnych miejsc ukrycia Bursztynowej Komnaty. Pod koniec II wojny światowej - z powodu sytuacji na froncie wschodnim i zagrożenia alianckimi nalotami - Niemcy ewakuowali z Królewca wiele cennych kolekcji muzealnych i dokumentów. Część zabytków zdeponowano lub ukryto we wschodniopruskich majątkach, również w okolicach Pasłęka. Większość poniemieckich zbiorów zostało wywiezionych lub zniszczonych przez Armię Czerwoną. Tworzącej się zaraz po wojnie polskiej administracji udało się m.in. uratować blisko 20 tys. rękopisów i starodruków z Królewca, które odnaleziono w podpasłęckich Karwinach i Słobitach. Szczególnie cenną część tego księgozbioru stanowiła tzw. Srebrna Biblioteka księcia Albrechta Pruskiego z XVI w., uważana - za unikatowy w skali światowej - zabytek renesansowego złotnictwa.

- Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kiedy prowadzono tam prace wykopaliskowe wyciągano przedmioty, ceramikę z sygnaturami z muzeum z Królewca. Niewykluczone, że pod ziemią możemy natknąć się na coś nowego – powiedział dr Wysocki.

źródło: http://www.tvn24.pl/odkopia-tunel-na-zamku-w-pasleku-moze-prowadzic-do-bursztynowej-komnaty,712388,s.html




zwiń tekst

WSZECHŚWIAT TO HOLOGRAM - najnowsze ustalenia fizyków z uniwersytetu w Southampton
Sob, 4 luty 2017

Wszechświat wraz z nami to rodzaj hologramu - taką tezę od dawna stawia nasz pokładowy jasnowidz, czyli Krzysztof Jackowski. Coraz częściej docierają do nas sygnały ze świata nauki, że może mieć rację.Specjaliści z uniwersytetu w Southampton, współpracujący z kolegami z Kanady i Włoch, twierdzą, że istnieje konkretny dowód na to, wszechświat może być swego rodzaju iluzją. Są nim pewne nieregularności.......

czytaj dalej

Wszechświat wraz z nami to rodzaj hologramu - taką tezę od dawna stawia nasz pokładowy jasnowidz, czyli Krzysztof Jackowski. Coraz częściej docierają do nas sygnały ze świata nauki, że może mieć rację.

Specjaliści z uniwersytetu w Southampton, współpracujący z kolegami z Kanady i Włoch, twierdzą, że istnieje konkretny dowód na to, wszechświat może być swego rodzaju iluzją. Są nim pewne nieregularności kosmicznego mikrofalowego promieniowania tła, znanego też jako promieniowanie reliktowe lub CMB (ang. cosmic microwave background).




Teoria Holograficznego Wszechświata zakłada, że wszystko jest w istocie dwuwymiarowe, a trójwymiarowe jest tylko odczucie przestrzeni. Wszystko, od atomów z których się składamy po planety i gwiazdy, jest w istocie hologramem generowanym z płaskiej przestrzeni 2D dzięki drganiu strun. Przestrzeń 3D, czas i przede wszystkim grawitacja są iluzją, będącą konsekwencją tego procesu.

Można to porównać do oglądania filmów 3D. Dopóki nie użyje się specjalnych okularów, obraz na ekranie jest płaski, ale wystarczy je założyć, aby zobaczyć głębię i odczuwać przestrzeń. Widzom wydaje się wtedy, że oglądane przez nich rzeczy i ludzie mają wymiary i głębokość podczas gdy jest to jedynie projekcja 2D.

Zespół fizyków teoretycznych z Southampton w poszukiwaniu potwierdzenia teorii holograficznej natury wszechświata przeanalizował ogromne ilości danych, usiłując znaleźć  nieregularności promieniowania reliktowego. Osiągane rezultaty skłaniają ich do twierdzenia, że można w ten sposób wykazać powiązania między teorią grawitacji Einsteina i fizyką kwantową.

Innymi słowy sugerują, że to, co odkryli potwierdza, że żyjemy w hologramie i uznanie tego faktu spowodowałoby unifikację fizyki w swoistą teorię wszystkiego. Gdyby uznano ten model fizyczny, byłby to koniec teorii Wielkiego Wybuchu czy pojęć takich, jak inflacja wszechświata. Z drugiej strony byłoby to również wytłumaczenie na przykład dla paradoksu obserwatora w fizyce kwantowej, gdy sam fakt obserwacji zjawiska wpływa na wynik obserwacji. Jeśli wszystko jest hologramem, to tak właśnie być powinno.

Eksperci sugerują, że to dopiero początek tych badań i w ciągu następnych 5 lat powinno się udać zweryfikować założenia teorii holograficznego wszechświata poprzez inne prace badawcze. Fizycy nie są jeszcze zdolni do konsensusu, ale niewątpliwie holograficza teoria jest jednym z kierunków, w którym może podążać nowoczesna fizyka.

źródło: interia.pl




zwiń tekst

ZDJĘCIE NASA (Z 2012 ROKU) KOMPLEKSU PIRAMID W GIZIE ZAWIERA... OBRAZ SYLWETKI OBCEJ ISTOTY? Tak twierdzi badacz UFO Gary Parker.
Czw, 2 luty 2017

1 lutego dostaliśmy na naszą skrzynkę e-mail bardzo ciekawego e-maila ze zdjęciem, a także dołączonym do niego rysunkiem. Zajmujący się badaniem zjawiska UFO Gary Parker zauważył ciekawą rzecz na zdjęciu NASA z 2012 roku, które pokazywało kompleks piramid w Gizie. Jego zdaniem widać tam zarys sylwetki obcej istoty tak dobrze znanej osobom zajmującym się UFO z opisów uczestników CEIII, czyli tzw. .......

czytaj dalej

1 lutego dostaliśmy na naszą skrzynkę e-mail bardzo ciekawego e-maila ze zdjęciem, a także dołączonym do niego rysunkiem. Zajmujący się badaniem zjawiska UFO Gary Parker zauważył ciekawą rzecz na zdjęciu NASA z 2012 roku, które pokazywało kompleks piramid w Gizie. Jego zdaniem widać tam zarys sylwetki obcej istoty tak dobrze znanej osobom zajmującym się UFO z opisów uczestników CEIII, czyli tzw. Szaraków. Oto treść jego e-maila:

From: Gary Parker [dane do wiad. FN]
Sent: Wednesday, February 1, 2017 7:13 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: 2012 NASA photo / ALIEN / DRAWING (see photo below)



Ladies and Gentlemen,
I made it very simple for you to see the gigantic ALIEN in the 2012 NASA photo. He's  located just above and to the left of the 3rd PYRAMID. I CIRCLED him in BLACK and drew his picture. (see below).

Please download the photo onto a LAPTOP COMPUTER. Make the room as DARK as possible. Open the Computer Screen as far as it will go. ZOOM-IN on the BLACK CIRCLE. Now TILT the Screen by slightly lifting the Keypad. The ALIEN should be very easy to see now.

If you see the ALIEN and would like to know more about how I contacted them, e-mail me back. Thank you.


best,
Gary Parker


Twierdzi on, że wystarczy zrobić dostatecznie ciemno w pokoju, odejść na małą odległość od komputera i spojrzeć na ekran, aby bez trudu dostrzec sylwetkę obcej istoty widoczną obok wejścia do tzw. trzeciej piramidy. Zdjęcie przysłane przez autora e-maila poniżej.





zwiń tekst

CZY SŁUŻBY SPECJALNE OBAMY ZMUSIŁY BENEDYKTA XVI DO ABDYKACJI? Amerykańscy tradycjonaliści domagają się od Trumpa wyjaśnienia sprawy.
Czw, 2 luty 2017

Grupa amerykańskich, katolickich tradycjonalistów skierowała list do Donalda Trumpa, z prośbą o zbadanie czy Departament Stanu i amerykańskie tajne służby brały udział w zmuszeniu Benedykta XVI do abdykacji – podaje „Rzeczpospolita”.Podpisali się pod nim między innymi m.in. tradycjonalistyczny publicysta Chriss Ferrara, redaktor naczelny magazynu „The Remnant „ Michael J. Matt i ppłk armii USA David.......

czytaj dalej

Grupa amerykańskich, katolickich tradycjonalistów skierowała list do Donalda Trumpa, z prośbą o zbadanie czy Departament Stanu i amerykańskie tajne służby brały udział w zmuszeniu Benedykta XVI do abdykacji – podaje „Rzeczpospolita”.

Podpisali się pod nim między innymi m.in. tradycjonalistyczny publicysta Chriss Ferrara, redaktor naczelny magazynu „The Remnant „ Michael J. Matt i ppłk armii USA David L. Sonnier. Autorzy powołują się w nim na maile wykradzione w 2012 roku z serwera Johna Podesty, szefa kampanii wyborczej Hillary Clinton, które opublikował WikiLeaks.  Clinton była wtedy sekretarzem stanu. Podesta i inni jej współpracownicy dyskutowali na temat sprowokowania „katolickiej wiosny”. Chodziło o przeprowadzenie w kościele radykalnych zmian, które sprawiłyby że kościół w sprawach społecznych przyjmie narracje lewicowo-liberalną.

Rok później niespodziewanie ustąpił konserwatywny Benedykt XVI, a jego miejsce zajął liberalny Franciszek. Ustępujący papież miał zrezygnować z powodów zdrowotnych. Tymczasem minęły prawie cztery lata, a o kłopotach zdrowotnych będącego w podeszłym wieku Josephie Ratzingera nic nie słychać. Co ciekawe Edward Snowden, były agent NSA (amerykańskiej agencji wywiadu elektronicznego) ujawnił, że komórka ta inwigilowała Watykan w latach 2012-2013.

Autorzy listu otwartego pytają, czy służby miały związki z tzw. mafią kardynała Danneelsa, byłego prymasa Belgii. Duchowny dał się poznać jako liberał, który w bardzo tolerancyjny sposób odnosił się do księży homoseksualistów i pedofilów. Co ciekawe, jak podaje autor artykułu, „jego ulubionym projektem było Centrum Dojrzałych Powołań Kapłańskich w Antwerpii, które z czasem zamieniło się w dosyć otwarcie działający klub gejowski.” A siedem lat temu policja znalazła u Dannelssa akta sprawy przeciwko pedofilowi i mordercy Marcowi Dutroux’owi, który bronił się, że tylko dostarczał dzieci na „imprezy” belgijskich i europejskich elit. Autor wskazuje, że „konspirolodzy” mieli znaleźć w meilach Podesty frazy pedofilskiego przekazu kodowego, które miały wskazywać, że uczęszczał na podobne spotkania.

Danneels miał przyznać, że będąc w opozycji Benedykta XVI stworzył strukturę podobną do tych jakie funkcjonują w mafii. Po jego stronie miał działać obecny papież Franciszek – Jorge Mario Bergoglio.


Służby specjalne mogły wymusić na Benedykcie XVI abdykację za sprawą Banku Watykańskiego. Na kilka dni przed jego rezygnacją, operacje finansowe zostały zablokowane pod zarzutem prania brudnych pieniędzy. Po opuszczeniu przez Ratzingera Stolicy Apostolskiej, zniesiono szlaban. Jak pisze „Rzeczpospolita, włoski dziennikarz Maurizio Blondet zakłada, że miało to być narzędzie szantażu, po którym ówczesny papież został zmuszony do odrzucenia pełnienia funkcji.

Źródło: rp.pl



zwiń tekst

NIEZWYKŁE WYDARZENIE PO UDERZENIU TORNADA W HATTIESBURG - Biblia w lokalnej kaplicy była praktycznie nienaruszona.
Wt, 31 styczeń 2017

25 stycznia 2017 w telewizji CNN została przedstawiona niezwykła historia związana z miejscem, w które uderzyło niszczycielskie tornado. Potężna trąba powietrzna o sile EF-3 przeszła przez tereny północnego Missisippi (USA) i zniszczyła m.in. budynki należące do lokalnego uniwersytetu (William Carey University) w miejscowości Hattiesburg.Kiedy ekipy ratunkowe dotarły na miejsce działania żywiołu .......

czytaj dalej

25 stycznia 2017 w telewizji CNN została przedstawiona niezwykła historia związana z miejscem, w które uderzyło niszczycielskie tornado. Potężna trąba powietrzna o sile EF-3 przeszła przez tereny północnego Missisippi (USA) i zniszczyła m.in. budynki należące do lokalnego uniwersytetu (William Carey University) w miejscowości Hattiesburg.

Kiedy ekipy ratunkowe dotarły na miejsce działania żywiołu przed ich oczami był niezwykły widok. W miejscowej kaplicy było praktycznie wszystko zniszczone, ale na półce stała (!) nienaruszona książka, która okazała się... otwartą Biblią.





Uczestnicy ekip ratunkowych natychmiast zrobili zdjęcia tego miejsca. Potem sprawa okazała się jeszcze ciekawsza, gdyż Biblia była otwarta na szczególnej stronie. Był to psalm 46.



Poniżej jego treść:

Bóg naszą mocą
1 Kierownikowi chóru. Synów Koracha. Na melodię: "Alamot...". Pieśń.
2 Bóg jest dla nas ucieczką i mocą:
łatwo znaleźć u Niego pomoc w trudnościach.
3 Przeto się nie boimy, choćby waliła się ziemia
i góry zapadały w otchłań morza.
4 Niech wody jego burzą się i kipią,
niech góry się chwieją pod jego naporem:
<Pan Zastępów jest z nami,
Bóg Jakuba jest dla nas obroną>.
5 Odnogi rzeki rozweselają miasto Boże -
uświęcony przybytek Najwyższego.
6 Bóg jest w jego wnętrzu, więc się nie zachwieje;
Bóg mu pomoże o brzasku poranka.
7 Zaszemrały narody, wzburzyły się królestwa.
Głos Jego zagrzmiał - rozpłynęła się ziemia:
8 Pan Zastępów jest z nami,
Bóg Jakuba jest dla nas obroną.
9 Przyjdźcie, zobaczcie dzieła Pana,
dzieła zdumiewające, których dokonuje na ziemi.
10 On uśmierza wojny aż po krańce ziemi,
On kruszy łuki, łamie włócznie,
tarcze pali w ogniu.
11 "Zatrzymajcie się, i we Mnie uznajcie Boga
wzniosłego wśród narodów, wzniosłego na ziemi!"
12 Pan Zastępów jest z nami,
Bóg Jakuba jest dla nas obroną.



zwiń tekst

JAKIE ZWIERZĘ UŁOŻYŁO MARTWE GĘSI W RÓWNYM RZĘDZIE? - niezwykły incydent, do którego doszło na Podkarpaciu.
Sob, 28 styczeń 2017

O sprawie poinformowała nas czytelniczka serwisu FN, która mieszka w pobliżu miejscowości, w której doszło do tego niezwykłego, choć w sumie przerażającego incydentu. Jakieś zwierzę odgryzło głowy stadu gęsi - czytając to zdanie każdy pokiwa ze zrozumieniem głową i powie: i cóż w tym dziwnego? W zimie leśne zwierzęta jak lisy czy wilki są głodne i atakują gospodarstwa dokonując rzezi wśród np. domowego.......

czytaj dalej

O sprawie poinformowała nas czytelniczka serwisu FN, która mieszka w pobliżu miejscowości, w której doszło do tego niezwykłego, choć w sumie przerażającego incydentu. Jakieś zwierzę odgryzło głowy stadu gęsi - czytając to zdanie każdy pokiwa ze zrozumieniem głową i powie: i cóż w tym dziwnego? W zimie leśne zwierzęta jak lisy czy wilki są głodne i atakują gospodarstwa dokonując rzezi wśród np. domowego ptactwa. I jest to prawda, ale jest małą wątpliwość związany z tym, czy aby na pewno dzikie zwierzęta po takiej krwawej jatce nie zostawiają śladów walki i czy na pewno układają martwe gęsi w równym rzędzie? Poniżej wiadomość, którą otrzymaliśmy 28 stycznia 2017.



WIADOMOŚĆ DO OKRĘTU WWW.NAUTILUS.ORG.PL:
Od: [dane do wiadomości FN]

Witam serdecznie .
Dziś w nocy [28 stycznia 2017 przyp. red.] lub nad ranem na posesji mojej siostry zostały zamordowane gęsi, co jest ciekawe została z nich wyssana tylko krew i ułożone w szeregu. Wezwała na miejsce leśniczego a leśniczy policję , zainstalowano kamery i stwierdzili że mogło to zrobić tylko duże zwierzę . Wykluczyła lisa,kune itp. Leśniczy był w szoku powiedział tylko że to mogła być kuna lub czupakabra.
Dodam że to nie pierwszy raz jak ginęlo jej kilka zwierząt na raz i nie było po nich śladu, żadnych piór itp. Jest przerażona . Czy mogę prosić o waszą opinię w tej sprawie ? Czy jest możliwe by to była czupakabra? Mieszka w małej wsi wokół lasów woj.podkarpackie. miejscowości [nazwa do wiad. FN]


Poprosiliśmy w e-mailu o więcej danych, w tym przede wszystkim zdjęcia. W odpowiedzi otrzymaliśmy następującą wiadomość.

4 gęsi mają odgryzione Łeby i leżały ułożone w szeregu w dołku, dziś jak tam zaszlam są już tylko dwie więc jakieś inne zwierzęta musialay je zabrać . Zrobiłam zdjęcia, najdziwniejsze jest to że nie są pogryzione, nie ma nigdzie śladu krwi oprócz jednego miejsca obok drzwi stajni ani kropli na drodze przebytej od stajni do tego dołu . Obok są dwa duże psy które nie szczekały , gęsi były spokojne ,zawsze się dra gdy ktoś obok nich chodzi.. siostra ma na posesji dużo różnych zwierząt od lamy i kuca po pawie sarne itp. Jest bardzo zmartwiona sytuacja ponieważ zawsze gina zwierzęta stadami .
Myśliwi cały czas jeżdżą obok domu widać że są zaniepokojeni ale nic nikt nie mówi . Policja która sama bez wezwania siostry przyjechała powiedziała że to musi być duże zwierzę które je przeniosło w te miejsce bez śladu walki itp Proszę o jakas podpowiedz w tej sprawie

Poniżej zdjęcia, która były w załączniku do wiadomości.






Od incydentu w Sochaczewie w 2009 roku absolutnie wierzymy w to, że w Polsce pojawia się dziwna istota wysysająca krew kóz, czyli chupacabra. Tak dokładnie stało się w małej miejscowości Kornelin k. Sochaczewa - stado kóz zostało pozbawione nie tylko życia, ale także krwi, którą jakieś zwierzę wysączyło przez dwa małe otwory położone symetrycznie po obu stronach ciał każdego ze zwierząt. To był wręcz modelowy przykład ataku chupacabry - zero śladów walki, nawet zero wyciekłej krwi.





Jedna z kóz  - to trzeba przyznać - miała odgryzioną głowę.



Nie wydaje nam się jednak, aby w tym wypadku była to chupacabra. Wszystkie jej ataki dzieją się zawsze (tak przynajmniej wynika z zebranego przez nas materiału na całym świecie) wtedy, kiedy są tzw. bardzo ciepłe miesiące i trudno sobie wyobrazić tę tajemniczą istotę biegającą po śniegu... Jednocześnie jednak są znaki zapytania. Czy to możliwe, że cztery gęsi zostały ułożone w jednym rzędzie? Nie było śladów walki? Nie było słychać ich krzyku, który być może zaalarmowałby gospodarzy? Będziemy bacznie przyglądać się tej sprawie.



zwiń tekst

1 2 3

Nowsze Nowsze
Strona 1 / 3

ARCHIWUM

 2017



szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Zebrany przez FN materiał z Polski i ze świata mówi wyraźnie - zbliża się moment oficjalnego "Kontaktu". Wiadomo, że obce cywilizacje nas dyskretnie obserwują, prowadzą badania, monitorują. Będzie jednak moment, kiedy ich obecność stanie się informacją równie oczywistą jak to, że... istnieje Antarktyda. Jak będzie wyglądał ten kontakt? Co wie na ten temat FN? O tym podczas multimedialnego czatu - jego data zostanie podana wkrótce!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Dlaczego Fundacja Nautilus planuje wyprawę w wysokie góry na południu Chin? Dlaczego była na greckiej wyspie Naxos? Dlaczego zamierzamy wykorzystać miejsce leżące 300 metrów od Wielkiej Piramidzie w Gizie?! Powodem jest PROJEKT KONTAKT. Jesteśmy przekonani, że podróżnicy w czasie (ludzie z przyszłości) chcą nawiązać z nami kontakt w jednej, dość ważnej dla ludzkości sprawie. Aby zrozumieć sens PROJEKTU KONTAKT należy znaleźć ikonkę KAJUTA ZAŁOGI, a następnie przeczytać najnowszy wpis w TAJNYM ARCHIWUM FN. Uwaga, aby przeczytać tekst, trzeba być zalogowanym w systemie okrętu Nautilus! [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 12 luty 2017 | Panie Robercie, a jaki ma pan dowód na to, że to całe UFO istnieje?! – to zabawne pytanie zadawane jest mi z regularnością pojawiania się trębacza na wieży mariackiej kościoła Najświętszej Marii Panny w Krakowie. Już dawno zamiast odpowiadać po prostu się uśmiecham, macham ręką i ucinam temat.

czytaj dalej

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621


2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.